Wiem ze nie jestescie w stanie tego stwerdzic przez internet ale ja nigdy wczesniej nie mialam z tym do czynienia i nie jestem pewna czy takie sa objawy poczatkowe.
Wlasnie odebralam z przedszkola czterolatka (po telefonie ze zle sie czuje). Plakal, zwymiotowal, mial podwyzszona temperature. Zwymiotowal raz, nie ma biegunki. Teraz glowa nie boli, ma podwyzszona temperature, nie wymiotuje i nie ma biegunki. W przedszkolu bylo kilka przypadkow rotawirusa w ciagu ostatnich dni. Czy tak moze wygladac poczatek? Czy moze objawy sa gwaltowne od samego poczatku?
Mam nadzieje ze to nie to

ale jesli tak to macie jakies cenne wskazowki? (pomijajac wizyte u lekarza bo to oczywiste). Jakies leki zakupic na wypadek gdyby w nocy sie rozkrecilo?
Z gory dziekuje!