Dodaj do ulubionych

jak to jest

20.11.13, 14:16
z finansowanem rodziców?
moja przyjaciólka ma mame daleko.
Mama naduzywa alkoholu, dużo pali. Ma dobrą emeryturę ale niestety wszystko wydaje na używki.
Nie robi opłat, ma wszystko w d...
Moja przyjaciólka jest załamana, płacze, bo dostaje telefony od mamy że odetną wode, prąd żeby jej wysylała kase.
Co powiecie na to?
czy dziecko ma obowiązek? Bo to nie jest osoba która ma mała emeryture, nie starcza, dobrze się prowadzi. Sama na własną reke nie robi opłat żeby starczyło na używki.
Obserwuj wątek
    • kietka Re: jak to jest 20.11.13, 14:17
      jezeli matka ma dobra emeryture, dziecko nic nie musi.
      • moje.m Re: jak to jest 20.11.13, 14:18
        kietka napisała:

        > jezeli matka ma dobra emeryture, dziecko nic nie musi.
        ale jezeli nabrała kredytów, pije non stop ma komorników, i dlatego na nic nie starcza to jak?
        • vilez Re: jak to jest 20.11.13, 14:30
          Kredyty nie mają nic do tego. Ma dobrą emeryturę i to kończy sprawę. Ta córka jest współuzależniona.
    • moje.m Re: jak to jest 20.11.13, 14:18
      wciąz wydzwania do mojej przyjaciólki, szantażuje ją, że jej sie należy bo ona biedna.
      • kietka Re: jak to jest 20.11.13, 14:29
        matka jest dorosła i nie jest ubezwłasnowolniona, wiec, co ona ta emerytura robi, to jej broszka.

        fakt, gdyby udowodniła przed sadem, ze nie ma za co zyc z powodu braku/za małych dochodów, to moze pozwac corke o alimenty. jednak przy dobrej, acz przebalowanej emeryturze zaden sad ich jej nie przyna.
    • jematkajakichmalo Re: jak to jest 20.11.13, 14:27
      Moze niech zaproponuje mamie, zeby czesc emerytury brala, a czesc kazala przyesylac o ile taka opcja jest mozliwa) na jej konto. Wtedy kolezanka moze porobic oplaty z tych pieniedzy. W innym przypadku chyba bym nie pomagala, bo jesli to faktycznie jest przepijane to sorry.
      • moje.m Re: jak to jest 20.11.13, 14:34
        jematkajakichmalo napisała:

        > Moze niech zaproponuje mamie, zeby czesc emerytury brala, a czesc kazala przyes
        > ylac o ile taka opcja jest mozliwa) na jej konto. Wtedy kolezanka moze porobic
        > oplaty z tych pieniedzy. W innym przypadku chyba bym nie pomagala, bo jesli to
        > faktycznie jest przepijane to sorry.

        nie ma szans żeby wysyłała, chce kasy a nie żeby jeszcze ją odsyłała.
    • moje.m Re: jak to jest 20.11.13, 14:33
      moja przyjaciółka powiedziała jej że nie pomoże, żadnych pieniedzy. Nigdy nie imteresowała sie wnuczkami, nigdy nie dzwoniła. Dzwoni tylko po pieniądze. Nic wiecej jej nie interesuje. szkoda mi tego że dziewczyna jest dręczona przez matkę.
    • neffi79 Re: jak to jest 20.11.13, 14:37
      matka na leczenie, córka też (nie umie wspolzyc z chorą osobą)
      • moje.m Re: jak to jest 20.11.13, 14:40
        neffi79 napisał(a):

        > matka na leczenie, córka też (nie umie wspolzyc z chorą osobą)
        córka mieszka 1000km, i kilka razy w roku matka zmusza ją do wsyłania kasy.
        Córka nie bedzie sie leczyć bo nie ma z czego raczej...
        • neffi79 Re: jak to jest 20.11.13, 14:43
          ale nie umie rozmawiać z matką
          powinna isc do specjalisty, który wyjasni jak się rozmawia z alkoholikami i uświadomi jakie gierki emocjonalne stosują uzaleznieni
          • moje.m Re: jak to jest 20.11.13, 14:47
            neffi79 napisał(a):

            > ale nie umie rozmawiać z matką
            > powinna isc do specjalisty, który wyjasni jak się rozmawia z alkoholikami i uśw
            > iadomi jakie gierki emocjonalne stosują uzaleznieni


            ale po co, nie spotykają się, nie rozmawiają, dostaje tylko telefon raz na jakis czas, prześlij pieniądze bo mi ciezko, trata ta ta. Koleżanka nie wysyła.
            Temat się konczy do nastepnego telefonu.
            Mi tutaj chodzi o to jak wy byście postępowały.
            • kota_marcowa Re: jak to jest 20.11.13, 15:00
              > Mi tutaj chodzi o to jak wy byście postępowały.

              Skoro matka ma wszystko w dupie i nie wyraża chęci współpracy, to bym się zwyczajnie odcięła i nie odbierała telefonów. Tutaj jeszcze duża odległość znacznie ułatwia sprawę.

              Mam wrażenie, że to chodzi o ciebie, a nie o koleżankę, ale mniejsza o to. Akurat terapia, to dobra rada i brak spotkań nie ma tu nic do rzeczy. Skoro "koleżanka" tak się przejmuje tymi telefonami i nie radzi sobie z emocjami (bo jak by jednak, radziła, to by odmawiała i olewała sprawę, a ten watek by nie powstał), to najprawdopodobniej jest współuzależniona, a już na pewno DDA.
              • neffi79 Re: jak to jest 20.11.13, 15:05
                kota_marcowa napisała:


                >
                > Mam wrażenie, że to chodzi o ciebie, a nie o koleżankę,

                tez tak mysle....

                jak ja bym postapiła? poszłabym po pomoc do terapeuty bo nie wiesz jak postepowac z alkoholikami
                • moje.m Re: jak to jest 20.11.13, 16:05
                  Niestety ale to nie moja matka. Moja nie jest alkoholiczka.
    • kota_marcowa Re: jak to jest 20.11.13, 14:55
      Córka nic nie musi, z dobrą emeryturą matka nie ma szans na alimenty, woli wódkę i fajki od płacenia rachunków jej wybór.
      Córka może słać dalej, jeżeli chce albo nie odbierać telefonów i tyle w temacie.
    • mary_lu Re: jak to jest 20.11.13, 14:56
      Jak ma dobrą emeryturę, to zadzwonić ostatni raz i wytłumaczyć, że jak nie pozwoli zrobić zleceń stałych na opłaty z jej konta, to poczeka się, aż wejdzie komornik i sam zajmie część emerytury na poczet długów. Tylko, że będzie to wtedy już będzie suma dwa razy większa, niż opłaty.

      Nie dać się udupić nałogowcowi. Taki zrobi wszystko, żeby mieć kasę na nałóg, własne dziecko puści z torbami. Jak się ma opory, iść na terapię dla współuzależnionych.
    • gaskama Re: jak to jest 20.11.13, 16:17
      1. dziecko ma obowiązek alimentacyjny wobec rodziców.
      2. Jeśli rodzice mają stały dochód (piszesz o dobrej emeryturze), to nie ma możliwości pozwania dziecka o alimenty.
      3. Długi rodziców nie przechodzą na dzieci. Sprawdzałam u prawnika.
      • moje.m Re: jak to jest 20.11.13, 16:35
        Ja od strony prawnej wiem, ale chodzi mi o Wasze zdanie
      • iwles Re: jak to jest 20.11.13, 17:37

        > 3. Długi rodziców nie przechodzą na dzieci. Sprawdzałam u prawnika.

        ????
        chyba tylko w przypadku odrzucenia spadku.
    • a1ma Re: jak to jest 20.11.13, 16:47
      No niestety, ja jestem z opcji, że rodzicom należy pomóc bez względu na wszystko. Opłacałabym matce chociaż rachunki.
      • moje.m Re: jak to jest 20.11.13, 16:53
        ale rachunki sa bardzo wysokie, odsetki, itd, a moja przyjaciolka ledwo wiąże koniec z końcem
        • empatia0 Re: jak to jest 20.11.13, 17:19
          Wysyłanie matce pieniędzy to głupi pomysł, bo ta i tak wyda to na używki. Jedyna opcja, jeśli już, to samodzielne opłacanie jej rachunków i to swoim nazwiskiem. Matce wkrótce mogą odebrać mieszkanie i gdzie ta pójdzie? do córci?
        • bei Re: jak to jest 20.11.13, 17:20
          Skoro mama ma pieniądze, a wydaje je nierozsądnie to corka nie moze byc obciążana .
          Gdy będzie fundować opłaty, da mamie przyzwolenie na przepijanie wszystkiego sad
          Jej mama musi dotknąć dna by zrozumieć, ze z chorobą alkoholową nalezy walczyć.
      • iwles Re: jak to jest 20.11.13, 17:46

        oplacając rachunki, daje sie jednoczesnie przyzwolenie na przepijanie emarytury.

        Albo uzyskać jakos dostęp do jej konta i robić przelewy/oplaty/rachunki z jej emerytury, albo podsunąc mamusi pomysł, żeby sobie jakoś dorobiła (może np. wynajmować pokój w swoim mieszkaniu - jesli ma jakiś wolny), albo uświadomić, że jak tak dalej pójdzie - wyląduje na ulicy, bo zabiorą mieszkanie.
        Przykre mieć świadomość, że matka "się stacza", ale naprawde trudno jest cokolwiek zrobić, kiedy ona sama nie wykazuje sie dobra wolą, by zmienić coś i polepszyć swoja sytuację i wyjśc z nalogów.
        • jola-kotka Re: jak to jest 20.11.13, 18:06
          Gdyby córka miała dużo kasy to powiedziałbym niech da dla świętego spokoju ja bym tak zrobiła tylko to może się okazać taką skarbonką bez dna dostanie na światło zaraz będzie chciała więcej i więcej. Jak przyjaciółka nie ma kasy to jasne,że nie da matce o czym tu gadać. A prawnie sąd nic jej nie zrobi bo matka własne dochody ma tylko nie umie nimi gospodarować,no trudno jej ból.
    • totorotot Re: jak to jest 20.11.13, 22:51
      Nie ma obowiązku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka