pokłuciłam sie...

11.08.04, 11:33
pokłuciłam sie z dziewczyna mojego mężą brata...
Akcja dziala sie w niedziele - przyjechali pożyczyc do nas aparat cyfrowy bo
chcieli popstrykac fotki, zeby sprzedac ciuchy na allegro. Ania przyjechala
przeziebiona a my ledwo wyszlismy z grypy.
Nie wiedzialam co zrobic, glupio mi bylo ja wyrzucic za drzwi...
Jak wyszli napisalam do meza brata maila:
"Janek, mam do Ciebie prosbe, jak Ania nie mysli to pomysl za nia !
Natepnym razem jak bedzie chora to niech czeka w samochodzie, bo ledwo sie
wyleczylismy a znowu jestesmy chorzy sad
Sorry, ale mamy male dziecko i musimy na nie uwazac bo ono nie powie, ze go
boli ..."

Oczywiscie najechal na nas, ze wcale ania nie byla chora tylko jej sie
wydawalo bo miala kaca... I zamiast nastepnym razem pilnowac sie i uwazac a
nie plesc wszystko co mu slina na jezyk przyniesie, to powiedzial Ance to co
mu napisalam a ona do mnie z zalem, ze ja obrazam i wogole...W koncu wywiazala
sie porzadna awantura jeszcze o jakies pierdoly ...
Powiedzialam jej, ze niech do mnie nie pyskuje bo jeszcze ma mleko pod nosem
(ma 23 lata) a urabiac to sobie moze Janka a nie mnie... odpisala, ze nikt
nigdy jej tak nie obrazil...
wkurzylam sie i odpisalam jej, ze jest wspaniala aktorka bo zla ewa ja
upokorzyla i biedna ania teraz cierpi...hlip, hlip... i napisalam jej, zeby
sie nie wp.. miedzy wodke i zakaske (czyli miedzy mnie i meza a jego brata) i
jak zaczynala awanti to mogla przewidziec konsekwencje.

Poza tym, nie bede jak wiekszosc rodziny obchodzila sie z gowniara jak ze
smierdzacym jajkiem tylko ze wzgledu na Janka.

Szkoda mi tylko, ze ta kretynka nastawila Janka przeciwko mojemu mezowi -
przeciez to bracia a Janek jest tak naiwny, ze mi go szkoda... nawet sobie z
nim nie mozna pozartowac przy Ance bo zaraz sie obraza, ze sobie z nim
zartujemy...
Kiedys sie obrazila jak jej Janek powiedzial, ze my powiedzielismy mu, ze
zyczymy im partnerskiego zwiazku jak nasz smile (zyczenia na Boze Narodzenie) smile

Rece mi opadaja bo nie wiem co zrobic, zeby Janek przestal sie obrazac na
mojego meza przez nasza awanti , doradzcie mi

Pozdrawiam,
Ewa
    • kubbik1 Re: pokłuciłam sie... 11.08.04, 15:18
      Witam
      O matko o mało sie nie pogubiłam w tym wszystkim....ale po pierwsze to czemu nie
      powiedziałaś tej pannie od razu jak do was przyszła ze nie podoba ci się ze
      przychodzi chora???
      Można to było załatwic na miejscu przy twoim męzu i jego bracie a nie tam gdzieś
      mailami pokątnymi pisanymi na dodatek nie do samej zainteresowanej.
      Ja rozumiem że ona ma może 23 lata że z twojego punktu widzenia jest gówniarą
      ale wcale nie musi sobie zdawać sprawy z tego, że przychodząc do was chora może
      zarazić dziecko i was(niestety nie mając dzieci ludzie nie zdaja sobie z tego
      sprawy) a Ty jako starsza bardziej doswaidczona i madzrzejsza powinnas jej to
      delikatnie powiedziec a nie burmuszyc sie a potem wysylac maile...
      Poza tym to nie wiem czy powinnas bys sędzią i mentorem w związku brata twoje
      męża i jego panny. Jeżeli on sobie taką dziewczyne wybrał i mu pasuje to jego
      problem a nie twój...po prostu musisz to zaakceptowac i koniec nie ważne czy ci
      się podoba czy nie...
      Pozdrówka
      Magda
      • 2smoki Re: pokłuciłam sie... 11.08.04, 15:25
        POKŁÓCIŁAM SIĘ A NIE POKŁUCIŁAMsmile

        Wydaje mi się, ze trzeba bylo to zalatwic miedzy soba czyli Ty z Ania a nie
        angazowac w to jeszcze brata meza. I latwiejby bylo wtedy uzgodnic czy miala
        kaca czy byla chorasmile) bo jak miala katar to chyba nie od kaca niesmile))

        A teraz to chyba lepiej sie jakos spotkac i wyjasnij sytuacje. A wiek 23 lata
        wcale nie musi swoadczyc, ze jest gowniara... moze jestes troche uprzedzona do
        Niej? Jakos tak brzmi jakbys Jej nie lubila za bardzo.....
        Przez niesnaski miedzy Ania a Toba cierpia relacje miedzy Twoim mezem i bratem,
        dlatego moze naprawde lepiej zebyscie sobie same wyjasnialy nieporozumienia a
        nie zalily sie chlopakom.
    • slimak13 Re: pokłuciłam sie... 11.08.04, 22:21
      Zabrałaś się do tego, jak smarkula z podstawówki. Dorosły człowiek, we własnym
      domu powinien mówić wprost. Kulturalnie, ale stanowczo. A ty wolałaś okrężną
      drogę i "się porobiło".
      Czy tu aby na pewno chodzi tylko o grypę, czy może o twoją do tej dziewczyny
      niechęć?
      > Poza tym, nie bede jak wiekszosc rodziny obchodzila sie z gowniara jak ze
      > smierdzacym jajkiem tylko ze wzgledu na Janka.
      A z tobą obchodzą się gorzej? Źle? Czujesz się pokrzywdzona?
      > Powiedzialam jej, ze niech do mnie nie pyskuje bo jeszcze ma mleko pod nosem
      > (ma 23 lata)
      Ale argument! Na poziomie tegoż właśnie mleka.
      >i napisalam jej, zeby
      > sie nie wp.. miedzy wodke i zakaske (czyli miedzy mnie i meza a jego brata)
      Hej, hej a co to za trójkąt? To ONA jest wybranką i partnerką tamtego faceta,
      więc układ rozpisany przez ciebie jest mocno niekompletny.Taki trochę z ciebie
      pies ogrodnika, jeśli idzie o mężowego brata, co?
      > Szkoda mi tylko, ze ta kretynka nastawila Janka przeciwko mojemu mezowi -
      > przeciez to bracia a Janek jest tak naiwny, ze mi go szkoda...
      No szkoda, że występujesz w jednym tylko egzemplarzu i tylko jeden z braci może
      mieć prawdziwie fantastyczną żonę i cudowny z nią związek.
      > Kiedys sie obrazila jak jej Janek powiedzial, ze my powiedzielismy mu, ze
      > zyczymy im partnerskiego zwiazku jak nasz smile (zyczenia na Boze Narodzenie) :-
      Gratuluję zadowolenia z własnego życia, ale zdaj sobie sprawę, że nie każdy
      chce żyć tak, jak ty. Obawiam się, że twoje życzenia były mocno nie na miejscu
      (tak poniżej poziomu mleka pod nosem).
      A poza tym jeśli to taka gówniara, to po co się przejmujesz tą kłótnią?
      A może Ty z nią rywalizujesz o względy teściowej?wink
      • miska77 Re: pokłuciłam sie... 12.08.04, 09:16
        > > Poza tym, nie bede jak wiekszosc rodziny obchodzila sie z gowniara jak ze
        > > smierdzacym jajkiem tylko ze wzgledu na Janka.
        > A z tobą obchodzą się gorzej? Źle? Czujesz się pokrzywdzona?

        Ze mna obchodza sie lepiej, ja czesto traktuja jak powietrze ale nic jej nie
        mowia, jeżeli zrobi albo powie cos glupiego tylko ze wzgledu na Janka, zeby on
        przez to potem nie mial problemow - ona go tak zmanewruje, ze on sie obrazi na
        osobe, ktora cos "nie tak" powiedziala, jakby Ania sobie zyczyla...

        > Hej, hej a co to za trójkąt? To ONA jest wybranką i partnerką tamtego faceta,
        > więc układ rozpisany przez ciebie jest mocno niekompletny.Taki trochę z ciebie
        > pies ogrodnika, jeśli idzie o mężowego brata, co?

        jest jedna sprawa pomiedzy nasza trojka i powinna byc zalatwiona poomiedzy nami,
        ona nie powinna sie w to wlaczac zwlaszcza bez wiedzy Janka i na mnie krzyczec
        czy dawac mi rady w stylu "co powinnam zrobic w tej sprawie"

        > > Szkoda mi tylko, ze ta kretynka nastawila Janka przeciwko mojemu mezowi -
        > > przeciez to bracia a Janek jest tak naiwny, ze mi go szkoda...
        > No szkoda, że występujesz w jednym tylko egzemplarzu i tylko jeden z braci
        > może mieć prawdziwie fantastyczną żonę i cudowny z nią związek.

        ale smieszne... nie chodzi oto kto ma fantastyczna zone ale jak jest sie
        traktowanym... Janek ! majonez ! Janek ! przebierz sie ! Janek ! zrob mi kanapke
        ! Janek ! rusz sie ! idziemy ! JUZ ! NATYCHMIAST !

        > Gratuluję zadowolenia z własnego życia, ale zdaj sobie sprawę, że nie każdy
        > chce żyć tak, jak ty. Obawiam się, że twoje życzenia były mocno nie na miejscu

        a Ty sie nie znasz na zartach ??? To byl zart, ktory razem z mezem
        powiedzielismy do niego... I on to potraktowal jak zart...caly wieczor bylo
        milo, wesolo, wieczorem dostalismy smsa (jak powiedzial o tym ani), ze oni sobie
        nie zycza takich zartow itd...

        > A może Ty z nią rywalizujesz o względy teściowej?wink

        powiem szczerze - chcialabym, zeby tesciowa bardziej byla za nia niz za mna...
Pełna wersja