fragile_f Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 21:14 Przeczytałam watek i opadła mi szczęka do samej ziemii. Chryste panie. Czy ktorakolwiek z pań napadających na autorke miala w szkole biologie?? Wiecie jak wyglada ten zabieg w ogole? I czym sie rozni od podwiazania jajowodow? U panow zabieg przeprowadza sie w znieczuleniu miejscowym, nawet nie w narkozie, trwa 20 minut. Przed zabiegiem moga oddac nasienie do banku, w razie gdyby jednak kiedys chcieli miec kolejne dziecko. Podczas zabiegu nawet nie przecinaja skory, tylko rozwarstwiaja.. Po godzinie mozna isc do domu. Nie zmienia sie gospodarka hormonalna, potencja, nic. Wiekszosc wypowiadajacych sie, wyobraza sobie chyba, ze rzeznik obcina mezowi jajka tepym nozem, przypala ranę goracym prętem a na koniec zasypuje piachem z solą Za to podwiazanie jajowodow u pan wiaze sie z zabiegiem chirurgicznym, trzeba przeciac tkanki, dochodzi narkoza i inne tego typu zabawy. Koszt oczywiscie nieporownywalnie wiekszy. Ze szpitala (nie z gabinetu, jak u panow) wychodzi sie dopiero na drugi dzien, trzeba dodatkowo wziac pare dni urlopu. Zostaja blizny. Po zabiegu mozliwe jest (bodajze 2% szansy na 10 lat) przypadkowe zajscie w ciaze, z ktorych co trzecia konczy sie ciaza pozamaciczna (o zagrozeniach chyba nie trzeba emamom pisac). Generalnie zabieg o wiele bardziej obciazajacy dla organizmu i bardziej niebezpieczny (narkoza+przerwanie tkanek) niz u panow. Poza tym - gdyby kobieta zachciala nagle kolejnego dziecka, to jest w ciezkiej d***pie, bo musialaby miec pobrane jajeczka (znow - bardzo nieprzyjemny zabieg, szprycowanie sie hormonami przez kilka tygodni przed i tak dalej), a potem in vitro. Koszt o wieele wiekszy niz inseminacji. Podsumowujac - nie mozna porownywac podwiazania nasieniowodow do jajowodow, bo pierwsze to zabieg ambulatoryjny a drugi - chirurgiczny. To tak jakby twierdzic, ze wymrozenie kurzajki to to samo co wyciecia guza. Ja rowniez uwazam, ze jezeli kobieta latami bierze hormony - jest sprawiedliwym, ze facet w ktoryms momencie przejmuje kwestie antykoncepcji na siebie. Ja np. przez tabletki dostalam zylakow na nogach, mam koszmarny cellulitis, przytylam pare kg, po jednych mialam poczatki zapalenia zyl. Mam zawsze problem na wyjazdach na wakacje w egzotycznych miejscach z dziwnym zarciem, bo martwie sie czy tabletka sie zdazyla wchlonac przed pierwszym wyjazdem do rygi. To samo w przypadku wszelkich zatruc pokarmowych. To ja musze robic sobie badania, latac do ginekologa po recepty, ryzykowac swoim zdrowiem. Wiec nie wiem co jest takiego strasznego w tym, ze po ilus latach to facet powinien przejac antykoncepcje na siebie. Zwlaszcza, ze tabletek w pewnym wieku brac sie juz nie powinno - i co wtedy? A do spirali tez mozna miec przeciwskazania. Nie rozumiem tej obrzydliwej nagonki na autorke, twierdzenia ze facet po wazektomii to facet niepelnowartosciowy (serio, gdyby wasz facet byl naturalnie bezplodny - powiedzialybyscie mu cos takiego w twarz????), jakiejs strasznej jazdy ze przeciez sama chciala brac tabletki (tak jakby miala rozsadna alternatywe...) i ze moze sobie podwiazac jajowody, jak ich nie chce brac. Szczerze mowiac - jest to jedna z bardziej odrazajacych dyskusji, jakie tu czytalam. Baby babom wilkiem. Kiedys o tym gadalismy z chlopem i jest zachwycony pomyslem. Koniec z upierdliwoscia antykoncepcji - mozna bez zadnych ograniczen po prostu sie kochac. Bez stresu, bez koniecznosci pamietania o czymkolwiek, bez nastepstw zdrowotnych. I nie, nie bedzie sie czul mniej meski. Moze to byc szokiem dla niektorych komentujacych - ale wbrew pozorom, o tym czy ktos jest prawdziwym mezczyzna, nie decyduje droznosc polmetrowej rureczki idacej sobie gdzies w jajkach. Wg. waszej logiki bezplodni (od urodzenia, od lekow albo na skutek wypadku) faceci powinni sie generalnie zastrzelic, bo i tak nie maja zadnej wartosci. PS. Nie, prezerwatywa to nie to samo. Pomijam juz kwestie doznan, upierdliwosci i skutecznosci, ale ktora z was wzielaby do buzi z przyjemnoscia penisa, ktory smakuje i pachnie guma, a nie po prostu fiutkiem? Tzn zakladajac, ze obronczynie meskiej plodnosci w ogole biora pod uwage sytuacje, w ktorej penis najpierw byl w cipce a potem jest lizany Odpowiedz Link Zgłoś
feleedia Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 21:47 Napisz więcej o obciąganiu, zawsze lubię czytaj ekspertki w temacie Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 21:56 Brawa za najbardziej blyskotliwa wypowiedz w watku! I taka na temat i w ogole. BTW jesli w tym wieku nadal nie wiesz, jak to sie robi - moge podrzucic pare filmikow edukacyjnych. Chłop bedzie zachwycony, ze sie po tylu latach wreszcie zdecydowalas uzyc kłapacza Odpowiedz Link Zgłoś
feleedia Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 21:59 Cóż, nie ćwiczyłam przed ślubem tyle lat w szkolnych toaletach Bierzesz z połykiem czy plujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 22:06 Straszne jest to, jak bardzo niektorzy ludzie prymitywizuja seks i jak wulgarnie do niego podchodza... I co zabawniejsze - robia to ludzie, ktorzy uwazaja ze "czystosc jest wartoscia". Przykro mi, ze branie do ust penisa mezczyzny, z ktorym ma sie zamiar spedzic reszte zycia, kojarzy ci sie tylko z robieniem laski w szkolnym kiblu. To w zasadzie bardzo smutne, ze cos tak pieknego i zmyslowego jak seks, w twojej glowie sprowadza sie do oblesnej czynnosci fizjologicznej Zawsze tak mialas, czy dopiero po slubie ci sie tak porobilo? Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 22:08 A, juz rozumiem o co kaman - uzylam wyszukiwarki. Sio trollu, spac trzeba, jutro na 8 do szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 29.11.13, 10:32 > lmikow edukacyjnych. Chłop bedzie zachwycony, ze sie po tylu latach wreszcie zd > ecydowalas uzyc kłapacza Dalece nie każdy facet ma problemy ze wzwodem i potrzebuje wsparcia oralem, bo gdzie indziej mu się za bardzo gnie. (Oczywiście każdy taki będzie się zarzekał że to dla niego takie fajne ) Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Chcę aby chłop podciął sobie nasieniowody 28.11.13, 22:38 Zgadzam sie z Toba, Fragile. Mam czterech znajomych po takim zabiegu, na drugi dzien poszli normalnie do pracy. I oni i zony zadowolone. Tylko, ze ci znajomi sami chcieli sie temu zabiegowi poddac. Z wlasniej i nieprzymuszonej woli. Odpowiedz Link Zgłoś