Pytam poważnie. Co tu zrobić?
Mieszka sama, po rozwodzie kilka lat.
My co roku spędzamy święta z moimi rodzicami, ponieważ rzadko ich widujemy.
Szwagierka, nie zaprasza mamy, bo co roku idzie do swojej teściowej blok dalej na gotowe.
Przychodzi na 17 i tam spędza całą Wigilię.
Następnego dnia przychodzi ze swoja rodziną do mamy od obiadu do kolacji.
Z jednej strony, nie powinna być sama, a z drugiej

jest kobietą cwaną, mój mąż jej we wszystkim pomaga i im więcej dla niej robi, tym teściowa ma większe wymagania.
Córka ją totalnie olewa od lat, ale jest wiecznie wychwalana.
I może ze mnie wredna suka, ale myślę sobie, niech się wreszcie wykaże ta wspaniała córeczka.