kremciapciulkowy
04.12.13, 05:24
Wczoraj przepuściłam w kolejce starszą panią, której jedynymi zakupami były pomarańcze. Dziękując mi powiedziała, że przez tygodnie poprzedzające święta autentycznie głoduje, bo ma czworo wnucząt i każdy oczekuje od niej prezentu, a emerytura niewielka. W moim otoczeniu jest więcej takich osób: samotny starszy pan, kobieta wychowująca trójkę dzieci, starsi państwo, o których "wdzięczne" dzieci nie pamiętają. Jest wiele osób, dla których święta to nic miłego. Fajne są dla tych, których stać na prezenty, zastawiony stół, lampki, bombki i srombki. Nie znoszę świąt i dlatego ewakuuję się na Mazury, bo wszystkim pomóc nie mogę a patrzeć nie chcę.