Dodaj do ulubionych

Święta są dla bogatych

04.12.13, 05:24
Wczoraj przepuściłam w kolejce starszą panią, której jedynymi zakupami były pomarańcze. Dziękując mi powiedziała, że przez tygodnie poprzedzające święta autentycznie głoduje, bo ma czworo wnucząt i każdy oczekuje od niej prezentu, a emerytura niewielka. W moim otoczeniu jest więcej takich osób: samotny starszy pan, kobieta wychowująca trójkę dzieci, starsi państwo, o których "wdzięczne" dzieci nie pamiętają. Jest wiele osób, dla których święta to nic miłego. Fajne są dla tych, których stać na prezenty, zastawiony stół, lampki, bombki i srombki. Nie znoszę świąt i dlatego ewakuuję się na Mazury, bo wszystkim pomóc nie mogę a patrzeć nie chcę.
Obserwuj wątek
    • lea_223 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 05:36
      Nie. Nie dla bogatych. Dla rozsądnych, nie dających się wkręcić w PR, marketing, reklamy.
      Unikających gonitwy po sklepach i galeriach w tym czasie, gdzie od Halloween nadają kolędy.
      Życzmy sobie większego dystansu do świata. My panujmy nad nim a nie on nad nami

      • nangaparbat3 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 08:23
        I co jeszcze? Twoje dobre rady są dla ludzi, ktorych stać na cokolwiek, a sa tacy, ktorych nie stać, i o tych mowi Autorka wątku.
        To jak moja znajoma, miesięczny dochód kilkadziesiąt tysiecy (i nie 20), tłumacząc, ze prawdziwe oszczędzanie polega na kupowaniu rzeczy najwyzszej jakości. OK, zgoda, byle miec z czego w ten sposób oszczedzać.
      • nangaparbat3 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 08:24
        I jeszcze jedno - w swoim poście sugerujesz tozsamość biedny=nierozsądny, to obrzydliwe i klamliwe.
        • chipsi Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:51
          Ja tego tak nie odebrałam. Tu raczej chodzi o parcie w stylu "muszę kupić dzieciakom prezenty po stówie każdy, do tego 20 kg ryb, tonę orzechów do ciasta i 2 tony owoców.... ojej nie stać mnie na święta taki biedny jestem".
          • lily-evans01 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 17:19
            Jakikolwiek prezent dla dziecka, młodzieży, który nie jest syfiastym chińskim g... i nie rozpadnie się po jednym użyciu, zaczyna się od 50 zł wzwyż. Pomnóż to razy 4, zapewne roszczeniowe wnuczęta nie zadowolą się tym, że dostaną po czekoladowym Mikołaju z Lidla.
            I rozumiem świetnie, że przy skromnej emeryturze dla kogoś jest problemem wywalić te dodatkowe 200 zł, plus kolejne kilkaset na spożywkę.
            Byłam dzisiaj w dużym sklepie, wybierałam córce słodycze do mikołajkowej paczki. I aż mnie zatrzęsło, bo np. paczuszka pewnych czekoladek, o połowę mniejsza niż zawsze kosztuje tyle samo, co zawsze kosztowała 2 x większa. No ale ta mała jest opakowana w złotą paczuszkę z kokardą. Tych dużych oczywiście już nie ma. I tak dalej, i tak dalej...
            • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 18:13
              ja wszystko rozumiem, ale te przykładowe czekolady mozna kupic sobie juz wczesniej- wiele starszych osób tak ma, że sobie planuje wydatki, odkłada zaskórniaki, we wrześniu kupuje czekolady na prezenty, bo "potem juz nie bedzie"

              oczywiscie roszczeniowych wnucząt nie zadowoli paczuszka ze slodyczami czy czekolada- ale skoro rodzice nie nauczyli tak podstawowych kwestii, to babcia może- nie tydzien przed swietami, gdy juz 2 tydzień głoduje, ale wcześniej, przy różnych okazjach

              i oczywiscie najlepiejby było gdyby miała pieniądze, kochane wnuczęta i zdrowie- ale jest jak jest i do tej sytuacji trzeba się dostosować

              oczywiscie mozna głodowac- nikt przeciez nie zabroni- ale to nie jest jedyna i jedynie sluszna droga- mozna to załatwic w rózny sposób

              ja np bym na miejscu córki tej babci bym jakoś tak zorganizowała prezenty, zeby coś było "od babci", albo "prezent jest od nas wsyzstkich"
              • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 18:17
                sporo o tym myślę i coraz bardziej nie rozumiem

                ludzie sami sobie robią problemy, których mogłoby nie być

                wystarczy ze sobą rozmawiać

                jesli do mnie matka ( a nie musiałabym, bo bym to wiedziała naocznie) powiedziała- słuchaj w tym roku nie dam rady i wigilii i prezentów, to jako dziecko sama lub z bratem ( jesli jest) byśmy musieli ponieść wszyscy ten trud ( organizacja wigilii) i np kupić składkowo produkty dla mamay, zeby ugotowała

                a jak nikt nie ma zbyt duzo, to wspólnymi siłami robimy skromnie, ale serdecznie
                bo szczerze jakbym dowiedziała sie, że mi matka głodowała miesiąc zeby kupic prezenty i zrobic wigilię to bym sie chyba w takie święta zapłakała

                a nie o to chodzi
            • memphis90 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 20:05
              > I rozumiem świetnie, że przy skromnej emeryturze dla kogoś jest problemem wywal
              > ić te dodatkowe 200 zł, plus kolejne kilkaset na spożywkę.
              No ok, ale chyba nikt od babci-emerytki nie wymaga wywalenia kilku stów na żarcie i zorganizowanie Wigilii dla całej rodziny... A i sama babcia może wnuczęta nauczyć, że emeryturę ma jaką ma i dostaną po czekoladowym mikołaju. Ja od mojej babci dostaję jakieś mydełka, płyn do kąpieli czy balsam do ciała i nie szlocham, że "za mało".
              Ja od 10r.z. organizowałam małe upominki dla rodziny, planując wcześniej, oszczędzając, robiąc cośtam własnoręcznie. Można!
        • eo_n Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:54
          nangaparbat3 napisała:

          > w swoim poście sugerujesz tozsamość biedny=nierozsądny,

          Widzisz... a ja nic takiego w jej wypowiedzi nie wyczytałam...
        • m_incubo Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 13:47
          Przeczytałaś to, co chciałaś przeczytać. To dopiero "kłamliwe i obrzydliwe", trzymaj swoje frustracje przy sobie.
      • eo_n Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:53
        lea_223 napisała:


        > Życzmy sobie większego dystansu do świata. My panujmy nad nim a nie on nad nami
        >
        10/10
      • ofelia1982 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:30
        Lea ujela sedno.
        Zal babci, ale przepraszam - czy musi sie spinac dla roszczeniowych wnusiow? Ja bym dala to co mogla i miala w doopce ich kwaśne miny. Nie wyobrazam sobie glodowania, zeby wnusiom dac na jakies gadzety..
    • kropkacom Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 06:25
      > Dziękując mi powiedziała, że przez tygodnie poprzedzające święta auten
      > tycznie głoduje, bo ma czworo wnucząt i każdy oczekuje od niej prezentu, a emer
      > ytura niewielka.

      Jest taka możliwość, ze babcia chce głodować aby kupić te prezenty. Niestety. Zgadzam się jednak, ze świętą BN to niełatwy czas dla wielu. To sprawdzian stanu portfela, stanu rodziny, naszego stanu psychicznego, czy ewentualnych kompleksów. To zresztą pięknie widać na forum. Wesołych...
    • mid.week Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 07:08
      A ja znam starszą panią, która zięcia nie lubi, synowej nienawidzi, na resztę rodziny się obraziła a w świeta robi różne pokazówki. Zamyka się w domu, nikogo nie zaprasza, nigdzie zaproszeń nie przyjmuje i łka w słuchawkę podczas składania zyczeń telefonicznie. I tak od lat bez jakiejkolwiek refleksji nad sobą. Każdy sobie zycie organizuje po swojemu. Fakt, że gro ludzi zyje bardzo skromnie, że wielu należy pomagać ale nie można czuć się odpowiedzialnym za nieszczęścia innych. Naprawdę nie lubisz świąt ze względu na biednych i samotnych?
      • kropkacom Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 07:17
        Ja na przykład nie lubię okresu przedświątecznego na forum. No agresja i jad aż się wylewają. polecam wątek o weganach. Świąteczna paczka, rodzinne święta i tak dalej.
        • olena.s Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 07:46
          Święta są też, niestety, stresem.
          To wyłazi - kogo zaprosić i jak nie zaprosić tego, kogo się nie chce.
          I sprzątanie na połysk, zakupy, zmęczenie, gary, choinka, przecież miałam z dzieckiem lepić łańuch, a tu pastowanie, rachunek coraz wyższy, jednocześnie przymus, żeby choć raz było idealnie i gorzka świadomość, że nie będzie.
          Więc z ludzi wyłazi zło wtedy, niestety.
          • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 08:21
            ludzie sami sobie to robią

            oczywiscie miło miec wysprzątane w domu, ale z drugiej strony- gdy się sprzata na bieząco, to aż tak dużo roboty to nie mawink

            z gotowaniem można się podzielić itd
            zakupy robic częściowo wczesniej

            tylko trzeba to zaplanować, ale przecież to możliwe
            • olena.s Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:07
              Myślę że częścią stresów jest niemożność logistycznego zarządzenia rodziną, która się nie podporządkowuje. Gdyby potraktować to jako operację wojskową, rozkaz - wykonać - tak jest! to z pewnością byłoby łatwiej.
              • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:12
                mysle, ze wystarczy, ze kazdy z domowników ma tą samą wizję świąt i są dobre relacje w rodzinie- czyli generalnie lubią ze sobą spedzać czas i dom jest domem.

                niestety częstym widokiem jest urobiona po pachy matka, która przez miesiąć od rana do nocy myje zastawy, odsuwa szafki, lepi pierogi po nocy i dziwi sie, że np synowie nastoletni nie widzą sensu w polerowaniu czystych kryształów- i wcale nie podoba im sie wigilia czysta, ale ze zmęczonymi domownikami- i złymi jak osa

                tak samo z zakupami
            • barbibarbi Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:49
              z gotowaniem można się podzielić itd
              > zakupy robic częściowo wczesniej
              >
              > tylko trzeba to zaplanować, ale przecież to możliw

              Ale jak tu sie dzielić gotowaniem, jak co roku słyszę od teściowej że ona SAMA. Absolutnie nie zgadza się na skladkowe spotkania, gdzie każdy coś do jedzenia przyniesie. A przecież tak by było łatwiej i przyjemniej, a tak mam poczucie że ona wypluła z siebie ostatnie pieniądze i siły, a ja jestem zobowiązana spróbować wszystkiego co na stole, choćby mi się uszami wylewało.

              Nie wiem czemu tak jest, ale ludzie sami na siebie ten przymus przyjmują.
              Mądry ten, kto potrafi do świąt podejść bez spinki, że nie wszystko musi być tak jak tradycja przewidziała. Że nie musie być karpia(brrrr) i pierogów z grzybami (brrr), że choinka nie musi być do sufitu, że prezenty nie muszą być jak z bajki (albo jak z reklamy). Można skromniej, bez zadęcia.
              • mid.week Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:07
                Popatrz co sama napisałaś:
                a ja jestem zobowiązana spróbo
                > wać wszystkiego co na stole, choćby mi się uszami wylewało.
                >
                > Nie wiem czemu tak jest, ale ludzie sami na siebie ten przymus przyjmują.


                Też masz spinkę z jedzeniem tego co teściowa zrobiła. Może wszyscy macie? I tak się wam co rok wylewa uszami, a ona co rok jest utwierdzana, że musi się zatyrać bo przecież bliscy jedzą ze smakiem?
          • larrisa Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:18
            olena.s napisała:

            > Więc z ludzi wyłazi zło wtedy, niestety.

            Mnie nieco bawi ta maniera diagnozowania innych.
            Choć raz byłoby fajnie przeczytać diagnozę w pierwszej osobie.
            A tak zawsze "oni".
            • mid.week Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:42
              Diagnoza dotyczy upuszczania żółci na forum i dowalania innym. Akurat olena jest jedną z ostatnich osób na forum, która pasowałaby do powyższego opisu i ma pełne prawo pisać "oni".
              • larrisa Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:52
                mid.week napisał(a):

                > Akurat olena jes
                > t jedną z ostatnich osób na forum, która pasowałaby do powyższego opisu i ma pe
                > łne prawo pisać "oni".

                Wybacz, ale nie śledzę kto sobie żółci ulewa, kto nie.
                Wszyscy piszą "oni" nie traktuj tego personalnie, ot taka mała uwaga ma marginesie.
                • kropkacom Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 11:20
                  To jest cholernie trafna uwaga, ale skierowana nie do tej co trzeba forumki.
              • olena.s Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:28
                O, jak miło.
                Ale w tym wypadku mogę mówić swobodnie 'oni' bo nie mam spinki i przymusu - jesteśmy wyjechani możemy spędzać Wigilię jak nam się zechce.
                Kiedyś miałam pomysł aby z tymi pierogami w termosie wybrać się na pustynię, i tam sobie bardzo stosownie powieczerzać pod gwiazdami. Niestety jest za zimno na takie pomysły - wieczorami w grudniu wieje i jest poniżej 15C, czasem nawet poniżej 10.
                • mid.week Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:50
                  Na zdrowie wink

                  Olena nie bluźnij. Użycie "za zimno" i "poniżej 15" podczas gdy u nas lodem wieje, a auta pod warstwą lodu o poranku zdrapuje się wśród zgrzytów skrobaczki po szkle.... Nie masz sumienia kobieto!
                  • olena.s Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 11:41
                    No co ty, to się wszystko wyrównuje.
                    Teraz nalezy mi zazdrościć, prawidłowo, bo mam słońce i pogodę pomiedzy chłodnym czerwcem a ciepłym lipcem. Za to od kwietnia należy wspólczuć, prawidłowo, bo temperatura przekracza 35, 40, 45, 50C i to jest piekło, a ludzie nie wysuną nosa za drzwi.
                • lily-evans01 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 17:21
                  Zamienię się z Tobą wink.
                • memphis90 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 20:10
                  Plus 15??? Damy jakoś radę, założę dzieciom dodatkowy kombinezon, a sobie gacie z merino. Daj adres- piszę się nie pieroga na pustyni!
                  • olena.s Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 22:21
                    He, to weź jeszcze czapeczki i pojaw się 20 - będzie pustynne śpiewanie kolęd w parę tysięcy luda, takie klimaty trochę katakumby, trochę harcerstwo.
                    Ale tak naprawdę, to trzeba przeczekać chłody i wybrać sie tu w drugiej połowie stycznia, lutym, marcu - wtedy jest naprawdę fajnie.
                    A co do reszty - to mam często jeden wolny pokój. Więc nie ma sprawy.
        • mid.week Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:47
          kropkacom napisała:

          > Ja na przykład nie lubię okresu przedświątecznego na forum. No agresja i jad aż
          > się wylewają. polecam wątek o weganach. Świąteczna paczka, rodzinne święta i t
          > ak dalej.

          Biorąc w takich watkach udział tłumaczę sobie, że wspomagam pokręconym psychicznie uporządkować swoje emocje poprzez upuszczenie soków wątrobowych. Być może jak poplują na wirtualnych to wobec realnych będą zyczliwsi. I świeta im miną weselej. Można to sobie wpisać w poczte dobrych uczynków i wolontariatuw mikroskali smile
    • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 07:30
      jest mi bardzo szkoda takich ludzi, ale w sumie to nie rozumiem

      czemu, gdy sie naprawdę nie ma pieniedzy ( a rodzina to przeciez widzi) nie mozna porozmawiac z wnukami wczesniej i wytlumaczyc sytuacji?
      • vilez Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 07:50
        Bo to koło się napędza nie tylko poziomie indywidualnym, ale też społecznym. I trzeba jednak jakiejś siły charakteru, by się temu nie dać. Nie każdy tych sił się w sobie dopracował.
        • eo_n Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:03
          vilez napisała:

          Nie każdy tych sił
          > się w sobie dopracował.

          To może warto dyskutować, pisać (nawet tu tongue_out) o tym, że sensowny jest brak spinki, że reklamy robią z ludzi (nie pomijając dzieci, co wyjątkowo wstrętne) kretynów, itd... Zamiast piętnować tych, których stać na więcej? Jednak w większości przypadków to złodzieje, lecz ludzie, którzy ciężko na swoje pieniądze pracują...

          Mnie z kolei uderzyła ostatnio nowa maniera. Racjonalizowanie własnego położenia przy pomocy szczytnych ideałów.
          Sama się kiedyś złapałam w tę pułapkę, dlatego daję sobie prawo, by o niej pisać.
          Imponująca to może być postawa pana z tej książki np:
          www.granice.pl/ksiazka,mnich-ktory-sprzedal-swoje-ferrari,267307
          Natomiast, jak komuś nie wychodzi, to ja mogę całym sercem współczuć i pomagać na ile jestem w stanie. Fajnie, że taka osoba wyznaje "wyższe wartości", to naprawdę ok. Tyle że niech nie odmawia prawa do takiej samej postawy tym, którym powodzi się lepiej.
      • olena.s Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 07:50
        Bo chce się poczuć radość z dawania.
        Bo to może ostatnie święta, i żeby mnie wnuki zapamiętały.
        Żeby pokazać dobro z dzielenia się z innymi.
        Żeby współuczestniczyć.
        • mamako2216 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 07:55
          Święta racja.
        • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 08:15
          nie musisz mi takich rzeczy pisać, ale jesli babcia głoduje miesiac zeby wnukom kupicprezenty to jest to w mojej opinii wykoslawiona idea " żeby pokazać dobro dzielenia się z innymi i współuczestniczyć"

          • olena.s Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:11
            Ludzie bywają skłonni do poświęceń, których inni nie rozumieją. Czasem sa na pewno nierozsądne, absurdalne i co tam sobie chcesz. ALe to nie ujmuje istocie rzeczy, czyli chęci jakiegoś obdarowania.
            A wykoślawieni zasadniczo jesteśmy wszyscy.
            • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:16
              ja rozumiem, ze ktos z potrzeby serca odmawia sobie jedzenia przez miesiąc jedząc pomarańcze, zeby wnukom kupić

              nie mówię o tym

              mówię o tym, o czym pisała autorka
              Dziękując mi powiedziała, że przez tygodnie poprzedzające święta autentycznie głoduje, bo ma czworo wnucząt i każdy oczekuje od niej prezentu, a emerytura niewielka

              • olena.s Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 11:42
                Tak, mozna to zrozumiec również w proponowany przez ciebie sposób.
          • mid.week Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:11
            Potrzeba przynależności jest trzecia w kolejce. Wiąże się bezpośrednio z drugą - potrzebą bezpieczeństwa ( w przypadku starszej samotnej osoby = opieka). Te dwie wyprzedzają jedynie podstawowe potrzeby fizjologiczne. To nie jest wykoślawienie, to pierotne i bardzo silne instynkty.
            • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:19
              wiesz, moze jestem dziwna, ale jak nie mam pieniedzy to moge normalnie porozmawiac np z synem, rodzicami, bratem i powiedziec- sluchajcie, mam naprawdę cięzką sytuację i nie mam za co kupic prezentów, kupie co najwyzej po czekoladzie

              myslisz, ze mnie nie przygarną do wspólnoty? że będę odsunięta?

              • mid.week Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:28
                a to ty byłas ową staruszką z pomarańczami czy może zakładasz, że każdy myśli jak ty, ma taką samą relację z rodziną jak ty, takie same kompetencje psychospołeczne, komunikacyjne, odwagę w wyrażaniu własnych obaw, emocji tip itd...?
                • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:29
                  ja nie piszę o konkretnej soobie, piszę o postaci, która nakresliła autorka
                  • mid.week Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:46
                    Pisałaś o sobie, w liczbie pierwszej, myslałam że pytasz o siebie. Ale nawet jeśli miałas na myśli hipotetyczną sytuację tej staruszki to ...przecież nic o niej nie wiemy. Nie możemy więc wyciagac wniosków na temat jej ewentualnej koślawości. Jedyne czego jestem pewna, to fakt, że chęć przynależenia do stada jest jedną z najpierotniejszch i najsilniejszych potrzeb. I nie dziwi mnie żaden sposób dążenia do jej realizacji. Droga do bycia w grupie może być tak różna jak rożne mamy osoby, sytuacje itd.
                    • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 11:29
                      mid.week napisał(a):

                      > Pisałaś o sobie, w liczbie pierwszej, myslałam że pytasz o siebie.

                      OK, wynikneło nieporozumienie
                      pisałam o sobie, ale w odniesieniu do tego
                      Potrzeba przynależności jest trzecia w kolejce

                      z czym sie zgadzam, natomiast nie zgadzam się z drogą którą podąża ta Pani, aby osiągnąć cel

                      bo wynika z tego co piszesz, że gdy staruszka nie kupi prezentów wnukom- przymierając głodem- to zostanie wykluczona, napiętnowana, osamotniona, a to przecież bzdura

                      jesli faktycznie tak jest to babcia nie należy do stada/ rodziny, tylko jest wyzyskiwana

                      • olena.s Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 11:52
                        że gdy staruszka nie kupi prezentów wnukom- przymi
                        > erając głodem- to zostanie wykluczona, napiętnowana, osamotniona, a to przecież
                        > bzdura

                        Nie, nie o to chodzi.
                        Człowiek, który chciałby dać, uważa że powinien dać (podstaw tu sobie wymiennie 'zrobić' 'pomóc' itp) ale dać nie może sam czuje się wykluczony. Może tak być nawet, jeżeli ci nie-obdarowani gotowi mu przychylić nieba i mają w nosie materialne prezenty.
                        Zauważ, jak często pojawiają się wątki o tym, że stosunki międzyludzkie spaprały się, kiedy jedna strona okazała się znacznie majętniejsza niż druga. Od razu ten biedniejszy podejrzewa, że bogatszy się wynosi, gardzi i nie rozumie, a bogatszy uważa, że biedniejszy zazdrości, pomniejsza i nie docenia.
                      • mid.week Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 14:18
                        > bo wynika z tego co piszesz, że gdy staruszka nie kupi prezentów wnukom- przymi
                        > erając głodem- to zostanie wykluczona, napiętnowana, osamotniona, a to przecież
                        > bzdura
                        >
                        > jesli faktycznie tak jest to babcia nie należy do stada/ rodziny, tylko jest wy
                        > zyskiwana

                        Nie to miałam na myśli. Raczej to w jaki sposób ktoś pojmuje swoja własną drogę do tego celu. Dla jednego to będzie bycie razem dla innego obdarowywanie.
                        Ale skoro już to napisałaś to teraz tak sobie myślę, ze taki scenariusz też może mieć miejsce. Starsza osoba na marginesie zycia rodziny, czuje się odsunieta a ten dzień i prezenty są okazją do spotkania z wnukami. Może i jest to wykorzystywanie obiektywnie, ale ona choć przez czas odwiedzin ma szanasę poczuć się częścią stada.
                        • joa66 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 15:46
                          ale ona choć przez czas odwiedzin ma szanasę poczuć się częścią stada.

                          nie byłabym tego taka pewna. Wydaje mi się, ze wtedy z radością kupujesz prezenty a nie zwierzasz się niepytana, przypadkowym ludziom, że "głodujesz, bo wnuki oczekują".
                          Jeżeli się wykluczy wszelkie potencjalne konflikty i trudne charaktery, to przyczyną może być to, że dla wileu prezent bez poświęcenia jest nieważny, za "lekko" przyszedł, a więc nie ma wartości. I w prezencie nie chodzi o prezent tylko o rzucenie na stół "krwawicy".
    • default Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 07:51
      kremciapciulkowy napisała:

      > Wczoraj przepuściłam w kolejce starszą panią, której jedynymi zakupami były pom
      > arańcze. Dziękując mi powiedziała, że przez tygodnie poprzedzające święta auten
      > tycznie głoduje, bo ma czworo wnucząt i każdy oczekuje od niej prezentu

      Taa, na pewno Ci tak naopowiadała. Mało prawdopodobna psychologicznie ta historyjka. I dlaczego pomarańcze ??? Już na święta ? Czy w ramach głodowania ?
      A co do meritum - święta są fajne nie dla bogatych, ale dla tych, którzy umieją w nich odnaleźć sens, magię i nastrój. Czy to z powodów religijnych, czy rodzinnych, czy jakichkolwiek innych, które sprawią, że autentycznie będą przeżywać ów "świąteczny nastrój" - niezależnie od ilości i jakości potraw na stole oraz prezentów pod choinką.
      Na pewno nie są fajne dla samotnych, bo ogólna atmosfera ich samotność uwypukla i podkreśla. Oraz dla tych, którzy sensu w tym całym cyrku nie widzą, nie czują. Którzy organizują coś, kupują, latają, a potem, zastawiwszy stół samymi delikatesami, siadają przy nim w poczuciu, że właściciwe to nie wiadomo czemu to miało służyć.
      Ja osobiście nie lubię świąt właśnie dlatego : denerwuje mnie ta presja, że musi być fajnie, świątecznie i nastrojowo, że trzeba naszykować dużo żarcia i to takiego, a nie innego. Akurat wtedy, akurat tego dnia, bo tak ma być i już. To pieprzenie w reklamach, radiu, tv o "magicznym wieczorze", o "radosnym nastroju" doprowadza mnie do szału. "Jest taki dzień, tylko jeden, raz do roku...itd" - dlaczego tylko jeden, i dlaczego właśnie ten ???? Dla mnie, jako osoby niewierzącej, religijne uzasadnienie radowania się akurat wtedy nie ma żadnego zastosowania. I na ogół tak bywa, że takie fajne, rodzinne czy nastrojowe momenty, biesiady, spotkania zdarzają się przy całkowicie innych, czasem niespodziewanych okazjach, a na BN to akurat prawie nigdy.... Chyba właśnie przez tę presję, że "trzeba".
      • eo_n Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:05
        default, 10/10
      • anielka5 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 21:48
        Pozwól, że wtrące. Największy mit i bzdura, że świata są najgorsze dla samotnych. Jest masa ludzi, którzy uwielbiają spędzać czas samemu a święta przede wszystkim. Ja do nich należę, i zawszę chce mi sie śmiać jak media nakręcają, jak to ja powinnam się czuć nieszczęśliwa. No normalnie prawie jak sowiecka propaganda - w gronie najbliższych. Nie, ja lubie sama, i masa jest takich ludzi.
    • havana28 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 07:53
      Ja biedna nie jestem ale jak sobie poczytam etykiety to też wychodzę tylko z pomarańczami. Coraz mniej rzeczy nadaje się do jedzenia. Gdy zaczną drukować poziom pestycydów na owocach i warzywach to zupełnie już jeść przestanę.
    • 18lipcowa3 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 08:12
      kremciapciulkowy napisała:

      > Wczoraj przepuściłam w kolejce starszą panią, której jedynymi zakupami były pom
      > arańcze.


      eee to i tak na bogato jak pomarańcze
      • owianka Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 08:42
        > eee to i tak na bogato jak pomarańcze

        Patrzysz w ogóle na ceny?

        W zeszłym tygodniu w Tesco pomarańcze były po 2 zł, tyle co jabłka.
        • solejrolia Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:30
          owianka napisała:

          > > eee to i tak na bogato jak pomarańcze
          >
          > Patrzysz w ogóle na ceny?
          > W zeszłym tygodniu w Tesco pomarańcze były po 2 zł, tyle co jabłka.

          skoro tak, skoro mnie na nic nie stać,a chciałabym kupić owoce, to ja wolałabym kupić jabłka!

          ale ludzie nie potrafią dobrze kalkulować, że z 1kg jabłek można mieć więcej korzyści niż z 1kg pomarańczy. pomijam, że w jabłkach praktycznie nie ma odpadu, ale jabłka nie tylko zjadamy jako owoc-owoc, a możemy mieć dodatek do surówki, placuszków/racuszków, naleśników, ryżu, czy upiec szarlotkę.
          • mid.week Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:54
            Fajnie, że jestes zaradna ale dlaczego do licha z jednorazowo opisanej sytuacji wyciagasz wniosek, że babcia codziennie śmiga po pomarańcze i dla sportu olewa jabłka to ja już nie pojmuję...
    • lola211 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 08:21
      Najwiekszy problem jest dla tych, ktorzy zyc z rodzina dobrze nie potrafia.Przy okazji swiat wychodza trupy z szafy.
      Kochana, wspaniala babcia dojona przez wredne wnuki.Jasne..
      Samotni.
      Jakos tak sie z reguły sklada, ze na wlasne zyczenie swieta nie sa dla nich radosnym wydarzeniem.
      • barbibarbi Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:07
        Niestety ale to prawda. Ci samotni to najczęściej ci, którzy skutecznie odstraszyli i obrzydzili do siebie rodzinę i znajomych. Wiele pracy to wymaga, trzeba całe lata robić dużo świństw i krzywd, ale niektórym to się udaje.
      • joa66 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:19
        .Przy okazji swiat wychodza trupy z szafy.

        a to fakt smile
      • aneta-skarpeta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:22
        no własnie tak to odbieram

        my np w tym roku mamy krucho z kasą

        zawsze świeta były u nas na mega wypasie- aż do przesady

        w tym roku mielismy b.duzo waznych wydatków

        porozmawialismy z synem kilka razy, ze będzie jeden skromny prezent ( ale bardzo chciany) od nas wszystkich- nas, dziadków i mojego brata

        zrozumiał, a my sie będziemy starać aby te święta były super choć troszkę inne

        • lola211 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 11:16
          Mnie zas full wypas przytlacza.Im jestem starsza tym mam wieksze cisnienie na to by bylo ilosciowo rozsadnie.Chalupa zawalona rzeczami.
          Lubie atmosfere swiat, spotkanie z rodzina, zapach w kuchni, lubie dsawac prezenty i je otrzymywac.Ale wszystko w granicach rozsadku.
          I jeden wspolny prezent uwazam za bardzo dobre rozwiazanie.
    • larrisa Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:15
      O kurcze, a jak ostatnio widzę wyładowane koszyki w marketach, albo towar wyłożony na taśmie do kasy to zastanawiam się skąd ludzie mają tyle pieniędzy smile
      Pani z jedną pomarańczą nie spotkałam nigdy.
    • kosmopolis Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:36
      Taaaa
      Oj biedna, biedna babulinka. Bo na pewno wnuki tylko o tym myślą, na pewno to ta zła synowa tak je nastawiła.
      Moja babcia już pewnie od dwóch miesięcy w każdym sklepie, urzędzie, przychodni opowiada, jak to spędzi święta samotnie, bo wredna synowa nastawiła przeciwko niej syna, syn o matce zapomniał. Wnuki jej już nie kochają, wręcz nienawidzą. A ona wszystko im oddała, utrzymywała przez połowę życia (teraz to już pewnie przez całe życie, nawet w tej chwili mnie utrzymuje). I zaraz powstanie kolejny wątek, jacy to ludzie obrzydliwi, że taką dobrą, miłą starszą panią zostawiają samą na święta.

      A ta dobra, starsza pani jest ohydną manipulantką, ma paranoję i zniszczyła życie moim rodzicom. Groziła mojej mamie okrutną śmiercią, słała donosy do US na własnego syna, składała fałszywe zawiadomienia o kradzieży (ja niby kradłam). Chociaż ma ogromną rodzinę w mieście zamieszkania, to nikt z nią nie utrzymuje kontaktów. Jak ktoś znajomy ją widzi na ulicy, to ucieka natychmiast, żeby przypadkiem sobie nie przypomniała o jego istnieniu. Niszczycielka, intrygantka, która żywi się nienawiścią. 30 lat mi zajęło odcięcie się od niej raz na zawsze. Ale to biedna babuleńka, której nikt w szpitalu nawet nie odwiedził...
      • barbibarbi Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:15
        > A ta dobra, starsza pani jest ohydną manipulantką, ma paranoję i zniszczyła życ
        > ie moim rodzicom. Groziła mojej mamie okrutną śmiercią, słała donosy do US na w
        > łasnego syna, składała fałszywe zawiadomienia o kradzieży (ja niby kradłam). Ch
        > ociaż ma ogromną rodzinę w mieście zamieszkania, to nikt z nią nie utrzymuje ko
        > ntaktów. Jak ktoś znajomy ją widzi na ulicy, to ucieka natychmiast, żeby przypa
        > dkiem sobie nie przypomniała o jego istnieniu. Niszczycielka, intrygantka, któr
        > a żywi się nienawiścią. 30 lat mi zajęło odcięcie się od niej raz na zawsze. Al
        > e to biedna babuleńka, której nikt w szpitalu nawet nie odwiedził...

        ojej, znam taką osobę! Kropka w kropkę! Tylko że w męskim wydaniu - biedny dziaduleczek. A ohydnymi świństwami jakie w życiu narobił dziaduleczek, mógłby obdzielić pół miasta i jeszcze by zostało. Zniszczył wszystko i wszystkich kogo miał koło siebie, a teraz opowiada wszystkim kto chce i nie chce słuchać, jaki to on biedny i opuszczony.
    • nowabiala1 "Wigilia na Syberii" - taki obraz 04.12.13, 09:48
      Mozna swietowac w kazdych warunkach.

      A na rodzicow pozostajacych w niedostatku powinny miec mozliwosc odpisu podatkowego dzieci. Skoro mozna na bezdomne psy, czemu nie na Rodzicow, ktorzy maja kaprys nie tylko swietowc, ale moze skromniutkie obchody zarzadzic sobie ?
    • eo_n Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:52
      Nie czytałam wątku (jeszcze).

      Znam święta i na bogato i na biednie wink Wszystkie były udane!
      W sytuacji emerytki, o której piszesz, nie święta są winne, a powalone relacje w rodzinie... Jak można w takiej sytuacji od babci oczekiwać prezentów? Trudno mi to zrozumieć... Tzn. naturalnie mogą się znaleźć pod babciną choinką, ale kupić je mogliby równie dobrze rodzice. Cóż nie wszystkie rodziny mają fajne układy, ale święta tylko pokazują, co na co dzień nie gra... Nic nie psują same z siebie smile

      To co postulujesz, żeby zlikwidować święta, bo nie wszystkich stać na jednakowo fajne prezenty? Komunizm u nas się skończył. Może spróbuj wyemigrować do Chin czy Korei Pn. tongue_out
    • chipsi Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 09:54
      > głoduje, bo ma czworo wnucząt i każdy oczekuje od niej prezentu

      Bez obrazy ale jak wychowała tak ma. Moja babcia na święta dawała nam paczki z owocami - bo na tyle jej starczało i wszyscy jej byliśmy wdzięczni.
      Żarcia tez kupujemy w takiej ilości i jakości na jakie nas aktualnie stać. Zadłużanie się by się obżerać do wyrzygania jest chore i niema nic wspólnego z zamożnością.

      > nie znoszę świąt i dlatego ewakuuję się na Mazury, bo wszystkim pomóc nie mogę a
      > patrzeć nie chcę.

      Yyyy a na mazurach świąt nie obchodzą czy tacy bogaci są? Bo ja chyba na innych mazurach bywam....
      • heca7 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:20
        Ja też uważam, że z Mazurami i Warmią szczególnie trzeba uważać wink Moi znajomi ( przesiedleńcy z akcji Wisła)tam mieszkający obchodzą nawet 2 wigilie! Najpierw katolicką a potem ...grekokatolicką... Raz zjeżdża rodzina pana a raz pani wink Można więc wpaść w interwał wigilijny tongue_out
      • olewka100procent Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:25
        a dzieci tej starszej pani chyba powinny wiedzieć, że jej się nie przelewa. Gdyby to była moja mama to bym poszła i powiedziała, żeby nic nie kupowała . Ale może być też tak, że ta pani po prostu tak lubi. Mam znajomą która ma dobrą sytuacje materialną i samotną babcie z innego miasta która utrzymuje się z niewielkiej emerytury, i wiecie co, ta babcia jak przyjeżdża w odwiedziny zawsze ale to zawsze coś przywozi, najczęściej jest to reklamówka pełna słodyczy, jakaś kawa itd. mimo że koleżanka mówi jej, że nie potrzebnie . Ostatnio na urodziny znajoma dostała złoty pierścionek od tej babci. Także co mogę tutaj rzec, babcia ostatnią koszule by oddała jedynej dorosłej już wnuczce.
    • koza_w_rajtuzach Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:18
      sad((((
      Smutne jest to, o czym piszesz.
      Często rodzina przyzwyczaja się, że jeździ się do takiej babci na święta i nie biorą pod uwagę tego, że to jest duże obciążenie finansowe dla niej, z roku na rok coraz większe, bo koszta jedzenia też wzrastają. Takie babcie często wstydzą się przyznać, że jest to dla nich takie obciążenie, a wystarczyłoby, że dzieci przyrządziłyby w domu jedzenie, które dostarczyłyby potem do takiej babci.
      Niekoniecznie święta są dla bogatych, ale można przecież się jakoś rozsądnie poskładać na prezenty, żeby kupić po jednej fajnej rzeczy, każdy mógłby przyrządzić jakieś jedzenie i wtedy można byłoby ten czas spędzić fajnie, rodzinnie, bez żadnych trwóg i przejmowania się finansami.
      • kietka Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:38
        takim babciom mozna mowic, prosic i tak zrobia swoje.

        najsmutiejsze w tej historii jest to, ze kobieta, ktora prawdopodobnie przepracowala ciezko całe zycie klepie taka biede.
        • joa66 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 11:06
          Nie wiadomo czy klepie biedę - może ma po prostu ambitny program wink

          Poza tym - takie zwierzanie w sklepie sugeruje, że babci nie tyle pieniędzy brakuje , tylko kogoś komu się może poskarżyć. Na ogół ludzie przepuszczeni w kolejce po prostu mówia dziękuję a nie zwierzają z 'biedy" I "roszczeń ' wnuków.
    • aurita Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:36
      > Wczoraj przepuściłam w kolejce starszą panią, której jedynymi zakupami były pom
      > arańcze. Dziękując mi powiedziała, że przez tygodnie poprzedzające święta auten
      > tycznie głoduje, bo ma czworo wnucząt i każdy oczekuje od niej prezentu, a emer
      > ytura niewielka. W moim otoczeniu jest więcej takich osób: samotny starszy pan,
      > kobieta wychowująca trójkę dzieci, starsi państwo, o których "wdzięczne" dziec
      > i nie pamiętają. Jest wiele osób, dla których święta to nic miłego. Fajne są d
      > la tych, których stać na prezenty, zastawiony stół, lampki, bombki i srombki. N
      > ie znoszę świąt i dlatego ewakuuję się na Mazury, bo wszystkim pomóc nie mogę a
      > patrzeć nie chcę.


      dobre smile))))) Jak w tym kawale: maz lezy na kanapie a zona odkurza. maz wstaje i mowi "nie moge patrzec jak ty sie meczysz-chyba wyjde " suspicious

    • solejrolia Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 10:54
      trzeba by poznać też opinię tej drugiej strony.

      a może czwórka wnuków wcale nie chce tych prezentów, i pomarańczy odejmowanych od ust. może jest tak, że to babcia z przyzwyczajenia "bo prezent musi być, bo wnukom trzeba dać" a tak naprawdę robi to dla siebie, bo te wnuki właśnie nie oczekują, nie chcą, krempuje to ich, i tak naprawdę atmosferę świąt psują nie oczekiwania wnuków a podejście babci i cała ta otoczka, i to gadanie "na mieście".
    • naomi19 Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 12:05
      Czy ja wiem... dla mnie najważniejsze w świętach zawsze było coś innego- to, że jestem z bliskimi, których kocham. Nie należę do osób, które się zapożyczały u znajomych czy w chwilówkach, żeby stół się uginał pod jedzeniem, nie przyszłoby mi do głowy w gorszych czasach proszenie obcych ludzi o pomoc tylko na ten 1 dzień w roku- żeby było. Zawsze siadaliśmy razem i raz było lepiej raz gorzej, ale zawsze miło. Na szczęście zawsze na te kolację wigilijną było i nigdy nie zaznałam głodu, co nie oznacza, że bywało skromniej. Potrawy wigilijne nie są aż tak drogie, żeby nie móc jej zrobić, gdy obydwie osoby pracują, prezenty to też nie musi być po kilkaset zł na każdego, jeśli bym nie miała, to nie prosiłabym ludzi, tylko kupiłabym skromne prezenty lub zbierałabym nawet kilka miesięcy, żeby dziecko znalazło upragnioną zabawkę pod choinką.
      Osobom bogatym na pewno jest łatwiej i przyjemniej ale to przecież tak w całym roku- nie widzę wielkiej różnicy czy to święta/ wakacje/ dzien dziecka/ urodziny/ dzień powrzedni.
    • nowi-jka Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 12:19
      oj tez bylam ostatnio swiatkiem smutnej rozmowy w poczekalni do okulisty
      gdzie starsza kobieta była z córką i rozmawiały o prezentach kosztem głodowania niemal a o ksiazęczce za 24zł mówiły jak o czyms bajońsko drogim - strasznie to smutne ale one koenicznie chciały cos tym dzieciakom od siebie dac dla nich to dawanie tez było wazne i miłe co czyni to jeszcze smutniejszym
    • raohszana Konkretna grupa musi być bogata 04.12.13, 13:33
      Ta, która fiksuje się na żarciu i prezentach.
    • glupia.suka ŚWIĘTA 04.12.13, 14:32
      W obecnym kształcie święta przybierają postać kupowania koszy żarcia (potem przeżerania się), biegania ze sr**czką po galeriach handlowych, żeby kupić chińskie g***niane zabawki pod marką Fisher Price'a bo TRZEBA DAĆ PREZENTY.

      Do tego nienawidzę rytualnego zabijania karpi. Dla mnie ubijanie zwierzęcia w celu spełnienia zabobonu po wcześniejszym duszeniu tegoż zwierzęcia w wodzie pełnej rybiego śluzu i moczu jest barbarzyństwem, świąteczną obłudą i prymitywnym spełnieniem.

      No i jeszcze COCA-COLA na święta. Wooohoooooo.
      • blond_w_pisowni Re: ŚWIĘTA 04.12.13, 14:35
        Dodaj jeszcze wstydliwe nucenie kolęd - coś tam trzeba zanucić, nawet jak się fałszuje. Potem wóda a reszta telewizor.

        To są święta.
        • eo_n Re: ŚWIĘTA 04.12.13, 15:40
          > To są święta.

          ... co kto lubi uncertain Smutne to, co wypisujecie...
          Takie święta znacie? Nie dziwne zatem, że je bojkotujecie...
          • aneta-skarpeta Re: ŚWIĘTA 04.12.13, 18:08
            no właśnie mam podobną refleksję po tym co niektóre wypisują. czy ludzie nie znają świąt bez wódki, telewizora w tle wigilii i jakiś trupów w szafie?

            dla mnie to szczególny czas- mimo, że denerwuje mnie, że wszyscy mieszkają tak daleko i trzeba jeździć- to jest to ogólnie bardzo miły czas
      • 1_misio Spokojnie 24.07.14, 11:48
        Spokojnie.
        Życzę radosnych, pełnych miłości, w pełni bezmięsnych i bezalkoholowych świąt, każdych świąt smile
        • estragonka Re: Spokojnie 24.07.14, 12:12
          1_misio napisał:

          > Spokojnie.
          > Życzę radosnych, pełnych miłości, w pełni bezmięsnych i bezalkoholowych świąt,
          > każdych świąt smile

          szczególnie tych w połowie lipca!
    • werualta Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 22:17
      To przykre.
      Ale też: jeśli nie stać nas/dziadków na prezenty po 50 zł kupmy czekoladę po 5 zł. Nie róbmy niczego na siłę, i żeby kogoś zadowolić. Nie tylko roszczeniowe dzieci sad Trzeba przestać się obawiać krzywych min.
      Ktoś wyżej pisze o stresie: nie ulegajmy!
      Nie ma co szaleć z mopami, szmatami , odkurzaczami, itp. Nie t o jest najważniejsze...
      Zastawić stół aż się ugina? po co? żeby wyrzucić jedzenie PO świętach.. albo je jeść naokrągło...
      Nie ulegać mediom, reklamie, nie szaleć, spokojnie i z dystansem naprawdę. Bez zacietrzewienia i obrażania się na siebie. Każdy niech zrobi coś miłego dla siebie! Trzeba dostrzec w tych dniach to, co ulotne. I ceńmy te chwile i osoby, które są obok, bo kiedyś ich nie będzie... Skupmy się. Cieszmy się tym, co mamy.
      A wszystkich nieszczęść świata nie naprawimy , niestety.
      Wesołych, pogodnych, spokojnych świąt ze zrozumienie
    • riki_i Re: Święta są dla bogatych 04.12.13, 22:43
      Przeczytałem tylko pierwszy debilny post otwierający tego wątku i nie mam zamiaru czytać dalej.

      Antoni Słonimski wspominał, jak to podczas pogrzebu Piłsudskiego usłyszał rozmowę dwóch wiejskich bab. Jedna z nich powiedziała "Biednego by tak nie chowali...", na co druga skwapliwie przytaknęła.

      Autorka wątku reprezentuje ten sam poziom, co owe baby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka