Dodaj do ulubionych

Wiosenne granie.

23.03.07, 21:48
Dobry wieczor,

dzisiaj od rana cos mi gra. Nie ustalilem czy to gra mi w glowie, sercu,
duszy czy w jakims innym organie. Z muzycznego punktu jest to bez znaczenia.
Czasami slysze muzyczne crescendo a czasami slysze wiosenne chory a cappella.
Muzyczne instrumenty tez slysze rozne. Teraz slysze solo na trabce.
Gra mi i gra...

Tez tak czasem miewacie?
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Wiosenne granie. 23.03.07, 22:03
      Dobry wieczór,

      wiem chyba o jaką muzykę Ci chodzi. Odpowiadając na Twoje pytanie, też tak miewam.
      Bywa, że czuję się jak orkiestra symfoniczna. Dźwięki wędrują przez moje ciało.
      Czasem się uwalniają. Czasem dotykają duszy. Te nuty mogą niepokoić, bo nie
      zostały zapisane w żadnej partyturze, ale jest to przyjemny niepokój. Wywołujący
      kolejną serię dźwięków, które tworzą nowe utwory.
      Miło jest czytać, że ktoś też słyszy nieokreśloną bliżej grę. To tak jak
      bylibyśmy w grupie wzajemnego wsparcia, w której można się swobodnie swoimi
      doświadczeniami z dźwiękami podzielić i liczyć na zroumienie.
      • skszypce Re: Wiosenne granie. 23.03.07, 22:07
        :). Nuty mi po ciele przebiegaja. W roznych kierunkach i na roznej
        glebokosci. Z rozna czestotliwoscia. To milo, ze masz podobnie :).
        Muzyka piekna jest...
        • avital84 Re: Wiosenne granie. 23.03.07, 22:16
          Mi też się ta muzyka podoba. Gdziekolwiek mnie dotyka robi mi się w tym miejscu
          ciepło i miło by znów zrobiło się chłodniej i nuty mogły powędrować dalej.
          Czasem te nuty przenikają moje ciało w kilku miejscach jednocześnie powodując,
          że dostaję gęsiej skórki. Obijają się o siebie jak atomy. Czuje tylko wyraźnie
          te, które płyną głownymi nurtami.
          • skszypce Re: Wiosenne granie. 23.03.07, 22:23
            Mam podobnie :). Pozwalam nutom wedrowac po calym ciele bez ograniczen.
            I wowczas nuty dotykaja mnie w rozne miejsca. I tu mnie dotykaja i owdzie.
            Lubie tez gdy muzyka lekko cichnie i wedruje na moje poludnie...
            A czasami lubie gdy sie wznosi :).
            • avital84 Re: Wiosenne granie. 23.03.07, 22:30
              Teraz też wszystko we mnie gra. To chyba Allegro vivace z Symfonii Radości.
              Też lubię jak nuty płyną w kierunku połudnowym, a potem wracają na północ
              uderzając do głowy. Wznoszenie się Twojej muzyki mi się podoba. Twoja muzyka
              sprawia, że słyszę dźwięki dokładniej.
              • skszypce Wedrujace nuty :). 23.03.07, 22:39
                Milo jest tez gdy nuty zatrzymuja sie w polowie wedrowki i robia sobie piknik.
                Z wiklinowego koszyka wybada rancuskie pieczywo, czerone wino (niekoniecznie
                francuskie), troche sera brie lub camembert, jakies owoce. Piekne scherzo
                muzyczne moze na pulsujacym lonie natury sie stworzyc. Taka sobie uwertura
                erotyczna z opcja :).
                • avital84 Re: Wedrujace nuty :). 23.03.07, 22:49
                  Po tej partyturze do uwentury z opcją mam coraz większy apetyt...na francuskie
                  bagietki. Posmaruje je delikatnie masłem by miały lepszy smak.
                  Piknik masz pod gwiazdami czy w promieniach słońca?
                  Ja niezdrowo objadam się w nocy. Zapominam o tym upijając się winem.
                  Jest trochę chłodno, ale jestem otulona ciepłą, miłą w dotyku melodią.
                  • skszypce Re: Wedrujace nuty :). 23.03.07, 22:58
                    Mozna ogorek swiezy lub pomidor wkroic. Piknik moze byc na plazy po zachodzie
                    slonca w oczekiwaniu na pojawiajace sie gwiazdy. Do koszyka mozna zlapac
                    spadajaca gwiazde. Przy wiekszym szczesciu - komete :). Zachodzace slonce
                    bedzie gralo promieniami na gleboko czerwonej butelce wina. Gre mozna
                    przedluzac w nieskonczonosc poprzez kolejne odslony. Ciekawsze kawalki muzyczne
                    mozna grac i grac ... Az do grande finale :).
                    • avital84 Re: Wedrujace nuty :). 23.03.07, 23:11
                      A grande final to supernowa, po której zostaje tylko mgławica. Po tym kosmicznym
                      wybuchu nikt nie będzie jednak po gwieździe płakał. Mogą pojawić się jedynie łzy
                      szczęścia. Części rozpadającej się gwiazdy połączą się z nutami i stworzą
                      melodię kosmiczną. Będą dotykać wspólnie sklepienia niebieskiego i granicy
                      wszechświata.
                      Tańczyć ze sobą tango. Odpychając się i przyciągając wzajemnie.
                      Po tańcu poleje się wino. Będą karmić się wzajemnie owocami i znów nutki
                      delikatnie będą krążyły w ciele oczekując na następny grande finale.
                      • skszypce Re: Wedrujace nuty :). 23.03.07, 23:22
                        Po grande finale nutki lekko zmeczone opadaja wahadlowym lotem zeslizgowym
                        na ziemie. Nabieraja sil i wigoru aby wzniesc sie ponownie... i ponownie.
                        Milo jest gdy wszystkie instrumenty biora udzial w powstaniu super-nova.
                        I te deto-dmuchane i te delikatnie szarpane lub smyczkiem umiejetnie pieszczone.
                        W przerwie mozna muzyke wyciszyc i porozmawiac :).
                        • avital84 Re: Wedrujace nuty :). 23.03.07, 23:31
                          Wszystkie instrumenty będą brały udział. Będą się ze sobą prześcigały o status
                          najlepszego muzyka. Każdy instrument da z siebie wszystko i powstanie
                          niepowtarzalny utwór...który będzie można powtarzać w nowych wersjach.
                          Nocne rozmowy bywają pasjonujące. Pięknie prowadzona rozmowa powoduje, że nuty
                          delikatnie ocierają się o niewidzialne miejsca. Sprawia, że każdy remake jest
                          coraz doskonalszy.
                          O czym Twoje nuty lubią konwersować?
                          • skszypce Re: Wedrujace nuty :). 23.03.07, 23:41
                            Dobrze byloby gdyby instrumenty graly unisono. Taki koncert jest boski.
                            Powtarzanie jest podstawa kunsztu kazdego maestro. Nie tylko noc jest
                            pora na dobry koncert. Popoludnia rowniez maja swoj urok. Dzienny koncert
                            to matinee. W rozmowie mozna tracac struny spiewu, wina i kobiety.
                            Niekoniecznie w tej kolejnosci. Mozna tez improwizowac z tematem :).
                            • avital84 Re: Wedrujace nuty :). 23.03.07, 23:48
                              Innych pór niż noc moje nuty nie dyskryminują. Wprost przeciwnie grają żwawo
                              cały dzień. Zwłaszcza nad ranem. Może się zdarzyć, że nuty nie będą chciały
                              zamilknąć nawet na chwilkę. Są niepokorne.
                              Moje nuty improwizują. Nie znają swojej kolejności, ale rwą się do tego by grać.
                              Cieszy je zadowolenie słuchacza. Czerpią z niego inspiracje do kolejnych
                              improwizacji.
                              • skszypce Grande finale. 23.03.07, 23:59
                                Jestes wiec umuzykalniona kobieta :). Przyjemnie jest z tak uzdolniona
                                kobieta grac na dwie rece albo cztery. Mozna sobie rowniez pomagac w grze
                                innymi czesciami ciala. Stopami na przyklad. Mozna przez wszystkie capriccia
                                razem przeleciec. Niccolo Paganini robil to cudownie. Szkoda, ze juz nie zyje.
                                Zycie jednak nie znosi prozni... Music goes on...
                                • avital84 Re: Grande finale. 24.03.07, 00:09
                                  Można zagrać koncert fortepianowy na cztery ręce naprzemiennie z koncertem na
                                  obój i skrzypce. W kaprysach już jestem specjalistką.:) Gdybym mogła te koprysy
                                  przenieść na muzykę i sprawić by ożyły było by cudownie.:)
                                  Mogę próżnię spróbować zapełnić, ale potrzebuję dodatkowych dwóch rąk. Dłoni
                                  wirtuoza. Kogoś kto potrafi dotknąć tych nieznanych miejsc,w których wiadomo, że
                                  gra, ale nie można ich opisać.
                                  • skszypce Re: Grande finale. 24.03.07, 00:21
                                    Chyba Jerzy Kosinski opisal taki erotyczny koncert fortepianowy na kobiete
                                    i mezczyzne. Gra ozywila moja wyobraznie. Wolno bede zanurzal sie w nocna
                                    muzyke. Slysze grany nokturn. Milo mi bylo wymieniac opinie o muzyce.

                                    Bonne nuit et au revoir,

                                    skszypce.lipowe :).
                                    • avital84 Re: Grande finale. 24.03.07, 00:28
                                      Mi też było miło. Znasz się na nutach i dźwiękach, a we mnie jest ich ostatnio
                                      dużo. Przyjemnie czytać o melodiach w Tobie. Myślę, że Twojej wyobraźni nie musi
                                      nic ożywiać.:) Uczę się powoli francuskiego od korepetytora, więc powótrzę za nim.

                                      Bonne nuit et au revoir,

                                      :)
                                      • skszypce Re: Grande finale. 24.03.07, 00:34
                                        Magnifique! Robisz obiecujace postepy w jezyku francuskim :).

                                        Pozdrawiam raz jeszcze muzycznie i kolorowo.
                                        Slysze teraz sonate ksiezycowa :).
                                        Dobranoc :).
                                        • avital84 Re: Grande finale. 24.03.07, 00:38
                                          Tez coś słyszę. Może to ten sam utwór.

                                          Muzycznych, koncertowcyh snów i Dobranoc.:)
                                          • skszypce Re: Grande finale. 24.03.07, 00:48
                                            :))) i ***.
                                            • avital84 Re: Grande finale. 24.03.07, 00:52
                                              :***

                                              Sonata quasi una Fantasia kołysze mnie do snu.:)))))
                                              • skszypce Re: Grande finale. 24.03.07, 00:53
                                                Nie pomagasz zasnac :).
                                                • avital84 Re: Grande finale. 24.03.07, 00:55
                                                  Ty też.:)

                                                  Teraz oschle mówię dobranoc.:)

                                                  Ale naprawdę było mi miło.:)

                                                  :***
                                                  • skszypce Re: Grande finale. 24.03.07, 00:58
                                                    Dziekuje. Oschlosc pomoze :). Milo mi bylo wzajemnie.
                                                    Byc moze koncert improwizowany mi sie w kolorze przysni?
                                                    Absolutne juz dobranoc :).
                                                  • avital84 Re: Grande finale. 24.03.07, 01:00
                                                    Ja też mam nadzieję, że mi się przyśni. Może być nawet bez koloru.

                                                    Absoulutne dobranoc.:)
                                                  • skszypce Re: Grande finale. 24.03.07, 01:03
                                                    Absolutne!
    • cala_w_kwiatkach Re: Wiosenne granie. 23.03.07, 22:52
      dzis slyszec jedynie moglam padajace krople na parapet lub moja parasolke
      • skszypce Re: Wiosenne granie. 23.03.07, 22:59
        To tez muzyka :). Wilgotna.
        • cala_w_kwiatkach Re: Wiosenne granie. 23.03.07, 23:23
          nie lubie wilgotnych dzwiekow, falszem zalatuja
          • skszypce Re: Wiosenne granie. 23.03.07, 23:28
            Natarcie smyczka kalafonia usuwa nadmiar wilgoci i zwieksza przyczepnosc.
            Odrobina wilgoci jest niezbedna podczas udanego koncertu.
            • simply_z Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 00:29
              podoba mi sie jak bawicie się słowem..mam gęsią skórke az;).Włączylam sobie dla
              odmiany energetyczne rytmy latynoskie Santana feat Jorge Moreno-satellite
              • avital84 Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 00:36
                Mi też się podoba.;)
                A Santana też może stać się motywem inspiracji.:)
                Krew krąży szybciej i wszystko rwie się do tańca.:)
                Uważaj, bo będziesz miała problemy z zaśnięciem.;)
                • simply_z Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 00:47
                  juz mam;),jeszcze włączylam sobie "Bombonierke" Turnaua ,świetna piosenka
              • skszypce Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 00:47
                Santana jest simply the best :). Do snu zaczyna kolysac mnie plynace z radio
                Amore (Sexo) i Maria, Maria. Corazon espinado tez jest odlotowe.

                Buenas noches,
                s.
                • simply_z Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 00:49
                  tu tambien;)
                  • skszypce Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 00:52
                    Gracias :).
                  • avital84 Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 00:54
                    !Buenas noches Simly!
                    • simply_z Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 00:58
                      gracias;),voy a mi cama;),Buenas noches amigos;)
                      • skszypce Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 01:02
                        En la cama tambien :).
    • a_gu_196 Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 15:57
      A ja nie lubie muzyki. Chyba, że Agnieszka Osiecka...
      • avital84 Re: Wiosenne granie. 24.03.07, 15:59
        Jak można nie lubić muzyki? A czym sobie muzykę zastępujesz?
        Co w Tobie gra zamiast niej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka