Dodaj do ulubionych

Ematki księgowe - pytanie mam

09.12.13, 21:20
Pisałam jakiś czas temu, że planuję się przekwalifikować. Miałam kilka pomysłów, ale po dokładnym przemyśleniu, stwierdziłam, że jednak nie to nie będzie najrozsądniejsze. Zostały jeszcze trzy inne możliwości, które biorą pod uwagę - w tym księgowość. Tylko nie wiem czy jest sens? Oczywiście, wiem, że najwięcej się człowiek uczy w praktyce i najlepiej by było znaleźć pracę i się dokształcać, ale żeby dostać pracę trzeba mieć jakieś podstawy. Zastanawiam się nad kursem księgowości lub podyplomówką z rachunkowości. Tylko moje pytanie - czy warto? A jeśli tak to co bardziej? Zaczynałabym od podstaw, jestem gotowa na krew, pot i łzy, ale boję się, że włożę sporo pracy, pieniędzy i nic z tego nie będę miała. Wiem, że nic mi pracy nie zagwarantuje, nie o to mi chodzi, ale chodzi mi o to, czy w ogóle ktoś spojrzy na CV człowieka z podyplomówką, jeśli będzie miał człowieka z mgr lub doświadczeniem?
Obserwuj wątek
    • grouse1 Re: Ematki księgowe - pytanie mam 09.12.13, 21:50
      Daruj sobie księgowość. Liczy się praktyka. Na staż może się załapiesz, ale raczej darmowy, więc nie wiem czy ci się to opłaca. Księgowych teraz jak nasr... Poza tym dobra płaca to tylko w dużych firmach i za dluuuuugie godziny w biurze. Ja właśnie się przekwalifikowuję z księgowej, mam dość papierologii.
      • juz30 Re: Ematki księgowe - pytanie mam 09.12.13, 22:01
        I ja się dołączę do pytania wątkodawczyni.
        Tylko ja już w trakcie kursu podstaw rachunkowości. Człowiek po polonistyce. Trzy języki obce. Po doświadczeniach w call center i sklepach typu empik stwierdziłam, że muszę nauczyć się konkretnego zawodu i konkretnych umiejętności. Wiem, że konkurencja spora. Ale co robić??
        • ira_07 Re: Ematki księgowe - pytanie mam 09.12.13, 22:10
          Siostro big_grin Ja robiłam fajną specjalizację, ale ofert brak (jak zaczynałam, to bywały). I jakim zawodem się nie zainteresuję, to czytam, że nie warto, bo ludzi pełno, a pracy mało. Tak wyeliminowałam dietetyka (ofert pracy faktycznie mało, a absolwentów sporo) i kiedyś logopedę (bo też z różnych źródeł się dowiedziałam, że o pracę b. ciężko). I tego żałuję. Nie chcę żałować po raz kolejny, ale nie chcę też znowu poświęcić się czemuś, co szans na pracę nie daje. Opcja ostatnia to dyplom technika i Drang nach Westen.

          Juz, z 3 językami to chyba powinnaś mieć szanse, ogłoszeń dla księgowych nawet bez doświadczenia ale z językami, zwł. francuskim, niderlandzkim, niemieckim, widuję mnóstwo.
          • juz30 Re: Ematki księgowe - pytanie mam 09.12.13, 22:18
            > I jakim zawodem się nie zainteresuję, to czytam, że nie warto, bo ludzi
            > pełno, a pracy mało.

            Perfekcyjnie to ujęłaś smile Tak po prostu nie wolno myśleć, bo w ogóle można spod kołdry nie wychodzić, bo przecież wszędzie pełno tych lepszych, młodszych, mądrzejszych, piękniejszych..
      • ira_07 Re: Ematki księgowe - pytanie mam 09.12.13, 22:04
        > Daruj sobie księgowość. Liczy się praktyka.

        Ale jednak od czegoś trzeba zacząć, prawda? Nie wiem ile jest księgowych, ogłoszeń jest całkiem sporo. Mam wrażenie, że w Polsce wszystkich zawodów jest jak nas... może tylko niektórzy inżynierowie, lekarze i pielęgniarki nie mogą na brak pracy narzekać. I branża IT. Ale ja inżynierem od budowy dróg ani lekarzem nie zostanę.

        > Ja właśnie się przekwalifikowuję z księgowej, mam dość papierologii.

        A mnie by właśnie papierologia odpowiadała wink
    • slonko1335 Re: Ematki księgowe - pytanie mam 09.12.13, 22:16
      Wydaje mi się, że po kursie księgowości to co najwyżej można prowadzić swoją firemkę samodzielnie. Księgowość to praktyka, praktyka, praktyka-lata praktyki najczęstszej i za psie pieniądze w tym czasie-za psie pieniądze za jakie można było robić i się przyczuczać jak się nie miało rodziny i zobowiązań i było pięknym i młodym.....
      Najlepiej zahaczyć się gdzieś w księgowości i robić tą rachunkowość bo z kolei bez praktyki na studach moze być ciężko.
      Żaden sensowny pracodawca z którymi miałam do czynienia nie byłby zainteresowany podyplomówką mając kogoś z doświadczeniem do wyboru. Zbyt dużo go to może kosztować...
      • slonko1335 Re: Ematki księgowe - pytanie mam 09.12.13, 22:17
        acha i ogłoszeń jak piszesz jest sporo bo dobrego księgowego nie jest łatwo znaleźć ale niestety nie da się nim zostać po kursie ksiegowości...
        • ira_07 Re: Ematki księgowe - pytanie mam 09.12.13, 22:21
          Dzięki za odpowiedź. Oczywiście, wcale nie mam zamiaru zostać główną księgową w banku, bo kursie. Jak napisałam - szukam po prostu jakiegoś punktu zaczepienia. Wszędzie liczy się praktyka, tylko jak tę praktykę zacząć bez odpowiedniego wykształcenia? I robi się zamknięte koło.
          • slonko1335 Re: Ematki księgowe - pytanie mam 09.12.13, 22:34
            Zgadza się. Większości kobiet mających założone rodzinę po prostu nie stać na tą praktykę jak nie ma znajomości. Moja szwagierka jest główną księgową obecnie -wcześniej przez 5 lat pracowała jako pomoc księgowej i przyuczała się jednocześnie robiąc studia za 600 zeta miesięcznie na umowie zlecenie...ale była wtedy na utrzymaniu rodziców, nie miała dzieci, itd....zaczynałą także od innego stanowiska i i po kolejnych 5 latach i milionie kursów dokształcajacych została tą główną ksiegową w bardzo dobrej firmie....
            Jestem po ekonomiku, mam kilkuletni staż w księgowości ale mam za małe umiejętności zdecydowanie do takiej fuchy i zbyt duża to dla mnie odpowiedzialność, no ale mnie nie rajcuje księgowość akurat specjalnie, wiec nie mam szczególnie motywacji aby się douczać bardziej ani potrzeby póki co...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka