Dodaj do ulubionych

Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie

10.12.13, 17:46
Tomasza Lisa?
Słyszałyście, co mówił na temat otyłości?
Lubaszenko narzekał także na postrzeganie ludzi otyłych w naszym społeczeństwie. Powszechna opinia o nich jest bowiem taka, że po prostu sami są sobie winni, - Nadwaga może być poważną dysfunkcją i chorobą. Nigdy nie jest to tak, że wynika to z zaniedbania. Przez zaniedbania można przytyć trzy kilogramy, ale nie 40. W moim przypadku diagnostyka jeszcze trwa - twierdził aktor.- Dziś człowiek gruby to człowiek nieszczęśliwy.
Powiem tak - Olaf ma rację i tylko naprawdę bardzo ściśnięte suspicious umysły nie są w stanie zrozumieć, że otyłość to bardzo skomplikowany problem, a nie niekontrolowane obżarstwo.



Tak, wiem, że zaraz przyleci mój ogarek i będzie dowodził wyższości swoich chorych teorii nad życiem big_grin Pozdrawiam czule kiss
Obserwuj wątek
    • drosetka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:10
      widziałam wczoraj zapowiedź tego programu i słyszałam te słowa, od razu pomyslałam, fajne wytłumaczenie dla lenistwa. Być moze jest wiele takich przypadków że duza otyłość jest powodem jakiejś choroby , ale na pewno nie wszystkie, tak jak twierdzi pan Lubaszenko. Ja przytyłam po ciązy 10 kg i wiem ze to przyczyną było tylko moje lenistwo i obżarstwo. Na szczęscie w porę się zreflektowałam wink
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:12
        No właśnie okazuje się, że coraz więcej przypadków to otyłości niezwiązane z lenistwem i obżarstwem, a taka opinia pokutuje właśnie w Polsce.
        • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:09
          a z czym związane?z nieleczonymi zmianami hormonalnymi, nieleczoną latami tarczycą, alkohol, rozwalony głupim odżywianiem metabolizm, brak ruchu od lat itd itd

          można przytyć od choroby 10 -20 kg, ale naprawdę trzeba sobie zapracować na przytycie +50, a często to skutki wieloletnich zaniebań

          mój wujek- ukryty alkoholik rósł niewyobrażalnie- też "chorował" ale pił i schudnąć nie mógł- rozwalił sobie wątrobę i generalnie zdrowie szwankowało

          w końcu przestał pić- leczy się- wszedł na lekkostrawną dietę odpowiednią do stanu zdrowia i chudnie w oczach i ma nadmiar kilogramów, ale nie jest armatą
        • a1ma Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:18
          Yhy, pewnie je 1800 kcal dziennie i biega po 5 kilometrów co drugi dzień, przy czym tyje kilogram tygodniowo!
      • misterni Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:19
        10 kg nadwagi i to po ciąży, to ciągle nie otyłość i w ogóle nie ma co porównywać do nadwyżki 40- 50 kg. Prawda jest taka, że człowiek o normalnym metabolizmie nie jest w stanie aż tyle przytyć choćby nie wiem ile jadł.
        • jamesonwhiskey Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:20
          > ać do nadwyżki 40- 50 kg. Prawda jest taka, że człowiek o normalnym metabolizmi
          > e nie jest w stanie aż tyle przytyć choćby nie wiem ile jadł.

          bredzisz
          sa programy o ludziach otylych
          to ile oni wpie...ja na jeden poislek starczylo by dla sredniej wielkosci rodziny na caly dzien
          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:27
            To ty bredzisz, jeśli swoją wiedzę opierasz głównie na programach telewizyjnych, co w twoim przypadku nie dziwi w sumie..
            • jamesonwhiskey Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 19:06
              dobra niech bedzie ze bredze le jak wpierdzielisz 10 tysiecy karoii dziennie to i metabolizm wioslarza na treningu nie podola takiej masie zarcia
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:11
                Przeczytaj sobie, co w tym wątku napisała black_halo i zalinkowany przez nią artykuł:
                www.redorbit.com/news/health/183835/the_hunger_experiment/
          • ichi51e Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:54
            Ale ci ludzie jedza tyle bo wlasnie sa chorzy. Czesto psychicznie. To nie jest takie zwykle lakomstwo. uncertain
            • antyideal Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:58
              Patrzac na to w ten sposób rzeczywiscie mozna mowic o podlozu chorobowym,
              choc bezpieczniej nazwac to chorobą emocji niz psychiczną.
              Bo tlumaczenie tajemniczą niezidentyfikowaną chorobą powodującą tycie z niczego wiekszosc
              przypadkow otylosci to przesada.
            • cherry.coke Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 19:05
              To ci, co waza 300kg. Do parudziesieciu kilo wystarczy ta slaba wola co do drugiego, trzeciego ciastka czy kotleta. A po chwili coraz ciezej sie ruszac...
        • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:25
          misterni napisała:

          Prawda jest taka, że człowiek o normalnym metabolizmi
          > e nie jest w stanie aż tyle przytyć choćby nie wiem ile jadł.


          Otóż to!
          Jednak wiele ściśniętych umysłów zupełnie tego nie bierze pod uwagę, bo i po co? Zadawać kłam własnemu zdaniu? wink
        • cherry.coke Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:30
          misterni napisała:

          > 10 kg nadwagi i to po ciąży, to ciągle nie otyłość i w ogóle nie ma co porównyw
          > ać do nadwyżki 40- 50 kg. Prawda jest taka, że człowiek o normalnym metabolizmi
          > e nie jest w stanie aż tyle przytyć choćby nie wiem ile jadł.

          Jak spozywa jedzenie wiadrami albo je szesc posilkow dziennie, to oczywiscie, ze moze. Tysiac kalorii nadwyzki dziennie to 50kg nadwagi w ciagu roku. Zadna sztuka - trzy kawalki ciasta.

          Tak, sa choroby. U nielicznych. Ale otylosc jest plaga swiata rozwinietego, a objadanie sie tania i kiepska zywnoscia jest znacznie prostszym wytlumaczeniem niz epidemia. Malo ktora dziedzina ma az taki potencjal zarobkowy - ten, kto wykrylby i wynalazl lekarstwo na tajemnicza epidemie moglby sie do konca zycia tarzac w brylantach.
          • misterni Moment, moment 10.12.13, 19:05
            Otyłość w dolnej granicy otyłości klinicznej, bo o takiej mówimy w przypadku Olafa Lubaszenki, to jeszcze nie otyłość monstrualna typu 200 - 300 kg i jestem wstanie uwierzyć, że nie jest powodowana ogromnymi ilościami jedzenia, a właśnie zaburzeniami hormonalnymi, metabolicznymi.
          • e_r_i_n Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:54
            cherry.coke napisała:

            > je szesc posilkow dziennie,

            Tutaj to się akurat nie popisałaś, bo 5-6 posiłków dziennie powinno się jeść.
            • cherry.coke Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:18
              Dobrze szesc obiadow niech ci bedzie.

              A tych szesc posilkow to chyba jak kazde jablko sie liczy za osobny smile
              • e_r_i_n Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:53
                Tak, każde jabłko oraz szklankę soku liczy się jako posiłek, jeśli jest spożywany samodzielnie.
                Jak się w takim wątku wypowiadasz, to bądź precyzyjna i miej wiedzę wink
                • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:00
                  no i wyobraźmy sobie taki jadłospis

                  na sniadanie 2 kajzerki z szynką i serem

                  w pracy drożdzówka i baton mars + obiad- schabowy z kapustą i ziemniakami- słuszna porcja

                  w miedzy czasie litr coli

                  w domu coś trzeba zjeść- pizza- 4 kawałki + kawałek ciasta chwilę później, żeby zakończyć czymś słodkim, wieczorem 2 szklanki gotowego soku pomarańczowe i jakaś kolacja ok 22- coś lekkiego- kajzerka z nutellą i kakao na dobry sen

                  a w miedzy czasie jakiś cukierek etc
                  • misterni Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:17
                    Nie racjonalnie, za dużo i nie zdrowo, ale prawdę mówiąc zdrowy człowiek, z normalnym metabolizmem i gospodarką hormonalną będzie miał co najwyżej kilka - kilkanaście kg nadwagi przy takim jadłospisie. Ale nie 30-50 kg nadwyżki.
                    • pepitka_cb Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 08:37
                      No nie wiem, ja akurat jestem szczupła i nie tyję "od samego powietrza", ale przy takich codziennych posiłkach myślę, że w ciągu 2-3 lat spokojnie odłożyłabym ze 30 kilo.
                      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:14
                        Może będzie lepiej się skupić na faktach, a nie na myśleniu, co by było gdyby..
                    • ewcia1980 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 21:53
                      misterni napisała:
                      > Nie racjonalnie, za dużo i nie zdrowo, ale prawdę mówiąc zdrowy człowiek, z no
                      > rmalnym metabolizmem i gospodarką hormonalną będzie miał co najwyżej kilka - ki
                      > lkanaście kg nadwagi przy takim jadłospisie. Ale nie 30-50 kg nadwyżki.

                      smile tak zapewne myślą grubasy zanim nimi zostaną.

                      od kilku-kilkunastu kilogramów sie zaczyna.
                      później ogranicza się ruch - bo z większą wagą ciężko.
                      najczesciej też nie ma motywacji do dbania o wagę.
                      z wiekiem niestety z metabolizmem jest coraz gorzej.
                      i po 10 latach mamy 30kg nadwyżki
                      a po 15 - 50 kg.
                      i wtedy nagle "aj - waj".

                  • e_r_i_n Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:21
                    Ależ ja nie dysktuję, że 6 posiłków sensownych i o odpowiedniej kaloryczności to nie to samo, co 6 posiłków przepełnionych cukrem i kaloriami.
                    Odniosłam się jedynie do de facto niewiedzy w zakresie tego, ile posiłków (o odpowiedniej jakości i kaloryczności) człowiek POWINIEN jeść. A powinien w zależności od długości dnia właśnie 5-6, z czego 3 właściwe i 2-3 przekąski.
                • cherry.coke Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:13
                  No to mamy inna definicje posilku
                  • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:17
                    no ale jak ktoś ma tendecje do tycia to musi brać wszystkie kalorie pod uwagę

                    a jeśli nie uprawia się sportu, nie pracuje fizycznie i nie pierze ręcznie całego prania to zapotrzebowanie energetyczne jest duzo mniejsze niz potrzebujemy
                  • e_r_i_n Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:21
                    Cóż, definicja jedynie sluszna w sensie diety (czyli sposobu odżywiania) jest jedna.
                    • cherry.coke Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:34
                      Sama piszesz o wlasciwych i przekaskach wiec jednak raczej nie jedna smile
                      • e_r_i_n Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:03
                        Przekąska też jest posiłkiem.
        • kamelia04.08.2007 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:32
          ale oni jedza niewyobrazalne ilosci kalorycznego jedzenia, do tego sie nie ruszaja, bo im ciezko, bo sie mecza, bo nie lubia i tak masz najpierw +5 kg, potem +10, a potem +30 kg. Kobiety za pretekst maja np. ciaze.
        • neffi79 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:37
          misterni napisała:
          Prawda jest taka, że człowiek o normalnym metabolizmi
          > e nie jest w stanie aż tyle przytyć choćby nie wiem ile jadł.

          co za bzdura! poczytaj sobie o tym co robi zdrowy organizm gdy ma nadmiar kalorii i ich zuzywa, np. w formie spalania - ruchu!
          • misterni Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 08:12
            Uspokój się. Wiem co robi. Ale powtarzam, przy normalnym metabolizmie i gospodarce hormonalnej ten nadmiar kalorii odłoży się w postaci kilku/kilkunastu kg, a nie 50.
            • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 08:42

              Kilku/kilkunastu kg w ciągu powiedzmy kilku miesięcy - może roku, jesli nawyki dalej są takie same, po roku dokłada się kolejne kilkanaście, a po dwóch latach mamy już w sumie kilkadziesiąt kilo.
              Niestety, tak to działa sad
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:16
                Przy normalnym, zdrowym metabolizmie okres tycia jest dłuższy, a nie krótszy.
              • misterni Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:46
                iwles napisała:

                Kilku/kilkunastu kg w ciągu powiedzmy kilku miesięcy - może roku, jesli nawyki
                dalej są takie same, po roku dokłada się kolejne kilkanaście, a po dwóch latach
                mamy już w sumie kilkadziesiąt kilo.
                Niestety, tak to działa sad


                Najczęściej dłużej. Znam naprawdę sporo osób, które sobie mocno sobie folgują i nie są otyłe. Przytycie tych kilku, kilkunastu kg rozciąga im się na dziesięciolecia. A nam też kilka. które się naprawdę obżerają i są szczupłe całe życie (np moja mama)
    • kamelia04.08.2007 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:29
      niestety otylosc jest od jedzenia, z powietrza to nie przychodzi. Do tego dochodzi brak ruchu, bo coraz ciezej, wiec die siedzi albo jezdzi samochodem i tak sie kolo zamyka.

      Przypadki, gdy tusza sie bierze od "nic nie jedzenia" wystepuja raz na milion. Gdybys usiadla i dopytaja co on je albo poobserwowala go przez kilka dni, to bys widziala, ze sam sobie nabroil.
      • kozica111 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 18:46
        Odczucie braku nasycenia jest indywidualne, niech ci co maja mały apetyt dziękują niebiosom.Druga kwestia spalanie, tez jest indywidualne.To tak jak z tym porodem dla jednych pikuś a dla drugich nie.
        • kozica111 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 19:09
          Jeszcze dodam ze facet najprawdopodobniej ma silną insulinoopornosc i schudniecie w takim przypadku jest możliwe przy bardzo niskowęglowodanowej diecie, sporym wysiłku fizycznym i generalnie trochę zachodu wymaga.
          • doral2 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 19:23
            czyli wracamy do punktu wyjścia - mniej żreć, więcej się ruszać.
            jakby się nie obrócił, dupa zawsze z tyłu i nie ma co ideologii dorabiać.
            • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:13
              no niestety, moja bratowa może jeść jak słonica i jest chuda jak patyk, do tego nie ćwiczy i nie ma celullitu, ja niestety tyje od samego patrzenia na jedzenie, ale moja nadwaga nie jest wynikiem choroby, tylko jedzenia i braku ruchu
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:23
                Nadwaga a chorobliwa otyłość to są dwie różne sprawy..
                • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:33
                  bo ja nie piję tyle co olaftongue_out

                  w 2007r
                  Kiedy kilka dni temu Kuba Wojewódzki oznajmił, że Olaf Lubaszenko jest alkoholikiem, fani aktora zamarli. Czy to możliwe, że tryskający energią i humorem Olaf borykał się ze uzależnieniem? " Fakt" zapytał o to ojca Olafa, Edwarda Lubaszenkę. Ten zdradził: "Olaf pije i ma to po mnie"!
                  • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:57
                    Nie wiem, czy Olaf pije czy nie pije i ile pije. To mnie naprawdę nie interesuje. Ale wiem na pewno, że sam alkohol oraz alkoholizacja nie prowadzą do otyłości. Wręcz przeciwnie, większość alkoholików podczas ciągów chudnie i to znacznie. Dlatego, gdy słyszę, że ktoś jest gruby, bo jest alkoholikiem, to mnie śmiech pusty ogarnia.
                    Szkoda, że nie ma tu osób, które na podstawie zawodowego doświadczenia (lekarze, dietetycy) mogą się wypowiedzieć na temat chorobliwej otyłości* i skąd się ona bierze. Wielu wypowiadającym się tu specjalistkom opadłyby szczęki, z jakiego powodu ludzie tyją i nie zawsze jest to nadmierne jedzenie.
                    Ale,jak to na ematce, przylazły stwory, które zamiast się wypowiedzieć na temat to robią ferment w wątku i smrodzą swoimi niewybrednymi wypowiedziami na mój temat, jakby to miało znaczenie jakiekolwiek w tej dyskusji, prawda? wink


                    * chorobliwa otyłość to nie wzrost wagi nawet o 10 czy 30 kg, zapewniam cię smile
                    • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:02
                      To mnie naprawdę nie interesuj
                      > e. Ale wiem na pewno, że sam alkohol oraz alkoholizacja nie prowadzą do otyłośc
                      > i

                      a mnie i owszem, gdy ktoś mówi- o jaki ja biedny, przecież nie przytyłem 50kg z obżarstwa

                      alkohol bardzo często prowadzi do otyłości bo czesto wiąże się z obfitym jedzeniem, tłustym

                      i jsli jest chory bo miał pecha to jedno, a jak jest chory i gruby bo chleje jak świnia, to jest to niestety jego włąsna wina
                      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:18
                        Alkoholicy w ciągu nie jedzą, zapewniam cię. Za to piją na potęgę. Oni nie odczuwają głodu jedzeniowego, alkoholowy i owszem.
                        • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:20
                          OJP, to czemu ci alkoholicy, ktorych znam są grubi i jedzą bardzo duzo?

                          nie każdy alkoholik wpada w ciągi, gdzie pije tylko wódkę prze 3 tygodnie i nic go nie obchodzi, jest całe multum alkoholików "normalnie funkcjonujących", stwarzających pozory itd
                          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:40
                            O tych drugich już ci napisałam przeca suspicious
                    • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:07
                      aha znam b. dobrze 3 alkoholików- każdy gruby jak bela i co prawda nie maja ciągów po 2 tygodnie tylko chlania gdzieś pod mostem, ale piją niemal non stop i do upadłego w towarzsytwie schabowych, golonki, kiełbas- bo pod coś pić trzeba i lubią się stołować, raczyć etc

                      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:20
                        Mają wielkie brzuchy, tak?
                        Myślę, że ich lekarz miałby wiele do powiedzenia na temat ich wątrób, ich otłuszczenia i złego funkcjonowania, co prowadzi również do otyłości.
                        BTW, bogatych masz tych znajomych alkoholików.
                        • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:39
                          ale rosa, zrozum te otłuszczone wątroby nie wziely sie z powietrza, sumiennie sobie na to sami zapracowali
                          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:41
                            Ale ja to rozumiem.
                        • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:53
                          aha- tak są to bogaci alkoholicy, ale wśród bogatych też są tacy

                          nawet alkohole piją te lepsze
                          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:55
                            Jesoo, to był żart..
                            • apfelstrudel Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 08:58
                              Mogę się wtrącić? Chudzi alkoholicy to ekstrema. To tacy, którzy żywią się alkoholem i niewiele poza nim przyswajają. Jak pisała aneta większość to jednak otyli. Jeśli pijesz z zakąską to przemiany alkoholu w wątrobie prowadzą do zmniejszenia zużycia glukozy. Ta zostaje we krwi no i jest jej więcej dla komórek tłuszczowych. Powstający z etanolu kwas octowy, choć w większości wysyłany do krwi (80%), jest przekształcany w kwasy tłuszczowe - warunki w komórce sprzyjają. W tym samym czasie tłuszcze z jedzenia też elegancko się odkładają w tkance tłuszczowej. Przy takim ustawieniu metabolizmu wątroby nawet aminokwasy stają się substratem do produkcji tłuszczu w wątrobie. Przy małej ruchliwości mięśnie nie pobierają ich zbyt dużo (do budowy białek i niektóre do produkcji energii). Wątroba co może to wyłapie, przerobi w tłuszcz i wyrzuci do tkanki tłuszczowej. Mówimy o ludziach, którzy chleją na potęgę, ale przy tym jedzą. Jak mniemam p. Lubaszenko należy raczej do tej grupy, a nie tych, którzy rano z butelkami na wymianę pomykają do sklepu po piwo zamiast śniadania.
                    • m_incubo Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:08
                      > jakiego powodu ludzie tyją i nie zawsze jest to nadmierne jedzenie.

                      No, Rosa, teraz uważaj, to jest właśnie słowo-klucz do całej dyskusji.
                      Pewnie, zdarza się, że choroba bywa przyczyną lub raczej jedną z wielu przyczyn. Ale też nie zawsze. Ani nawet nie przeważnie.
                      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:33
                        Wystarczy wziąć pod uwagę większość wypowiedzi na temat chorobliwej otyłości i co zobaczysz? Otóż zawsze otyłość ta bierze się z obżarstwa! Większość pań w tym wątku się tak wypowiedziała. Kłamię?
                        A gdy ja i może jeszcze ze dwie osoby piszą, że nie, tak nie jest zawsze, a chorobliwa otyłość to choroba złożona i najczęściej jest skutkiem kilku innych schorzeń, to jakie odpowiedzi widzimy? Że nie! To nieprawda! Grubi są sobie sami winni, bo żrą jak świnie! Poziom wypowiedzi niektórych pań tu pomijam ofkors.
                  • riki_i Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:51
                    aneta-skarpeta napisała:

                    > w 2007r
                    > Kiedy kilka dni temu Kuba Wojewódzki oznajmił, że Olaf Lubaszenko jest alkoholi
                    > kiem, fani aktora zamarli. Czy to możliwe, że tryskający energią i humorem Olaf
                    > borykał się ze uzależnieniem? " Fakt" zapytał o to ojca Olafa, Edwarda Lubasze
                    > nkę. Ten zdradził: "Olaf pije i ma to po mnie"!

                    Pana Olafa widziałem kiedyś po odprawie na lotnisku Okęcie. Nie był jeszcze wtedy taki gruby, natomiast spity do nieprzytomności i owszem. Zalegał w stanie typu "zwłoki", ciągiem na kilku krzesełkach. Facet jest alkoholikiem i nie ma co pudrować rzeczywistości, być może po latach chlania wyszły mu także jakieś inne rzeczy, ale imho zmiany powinien rozpocząć od odstawienia gorzały.
                    • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:57
                      A może on już odstawił alko? I nie pije od kilku lat?
                      • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:04
                        może tak, ale zbiera żniwa picia- chora wątroba etc
                        • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:05
                          Nikt nie twierdzi, że życie alkoholika jest usłane różami..
                          • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:55
                            Prawda Różyczko, prawda? wink
                            • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:16
                              Przecież to ty masz problemy poalkoholowe, nie ja: forum.gazeta.pl/forum/w,567,148402461,148402461,Forumowe_lekarki_lub_inne_znawczynie_zdrowia_.html
              • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:23
                geny + przemiana materii, ja mam tak jak twoja bratowa, wystarczy, że po dlugiej zimie wskocze na rower i po dwóch tygodniach jest git, w rodzinie mojej mamy natomiast każdemu wchodzi automatycznie w biodra
      • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:11
        niestety też widać, kiedy ktoś jest napuchnięty np od leków, nadmiaru wody w organizmie, a kiedy to tłuszcz, który nie bierze się z powietrza
    • 18lipcowa3 buahahaaaaaaa 10.12.13, 19:20
      Biedne grubasy. Zawsze jest wina w chorobie, tarczycy, a nie w lenistwie, obżarstwie, złej diecie, ochlejstwie.
      Jakoś w Oświęcimiu genów nie było ani tarczycy.
      Wrzuć grubasa do kopalni, daj mu chleb i wodę, a gwarantuję że żadna choroba nie powoduje jego wagi tylko obżarstwo.

      Widzę ile ludzi żre w macach, w kinie obowiązkowo MUSI być zarcie, na świeta kolejki do żarcia i wódy że hej ,dzieci żrą słodyczne, na dwór nie chodzą od września do maja, z wf są zwalniane bo Pan każe biegac w krótkich spodenkach zimą, u mnie w robocie ja jedyna popylam na 7 pietro z buta, reszta z 2 na 1 potrafi jechać windą. Widzę po długiej przerwie w pracy jak babom porosły tyłki....


      I mówię to ja- ja mam tarczycę oraz wadliwe geny- znaczy całą rodzinę przodków moich - to grubasy, łącznie z matką i ojcem a potrafiłam schudnąć i trzymać wagę.
      • kamelia04.08.2007 Re: buahahaaaaaaa 10.12.13, 19:42
        co do zasady sie zgadzam - tylko pierwszy akapit, oprocz jednego. Otoz wagi ptaszka to ty nie masz i sama jestes przy kosci. Tak nie wyzywaj tych grubasow, bo sama niedawno pisalas, ze ty do lekkich sie nie zaliczasz i nie nosisz rozm. 36
        • 18lipcowa3 Re: buahahaaaaaaa 10.12.13, 20:08
          Nie umiesz czytac? Ja już dawno schudlam i już dawno nie jestem przy kości. Musisz się updejtowac.
          • kamelia04.08.2007 Re: buahahaaaaaaa 11.12.13, 09:39
            miesiac temu pisalas, ze juz bardzo duzo schudlas, waga leci jak szalona i jestes juz prawie na finiszu, bo zostalo ci tylko 10 kg do zrzucenia. Az strach pytac jaki byl punkt wyjscia, staje mi przed oczami obraz pana Lubaszenki, ale w damskim wydaniu.

            Przes miesiac stracilas 10 kg? Jesli tak, to nie jest to dobra dieta. Ryzykujesz rownie szybkim odzyskaniem tych straconych kilogramow.
            • 18lipcowa3 Re: buahahaaaaaaa 11.12.13, 10:45
              No pisałam miesiac temu i udało się.
              Pisałam że wg BMI 5 kg, wg mnie 10.
              5 kg w miesiąc to nie dużo, nie ryzykuje powrotu, zwłaszcza ze się pilnuje.
              Lecze tarczyce, dużo się ruszam i jestem mega zadwolona z siebie.
              Nie myśl ze mi dogryzasz albo mnie tym ranisz bo gdybym nie była z siebie dumna, albo miała cos do ukrycia to bym o tym zwyczajnie nie pisala.


              Czy strach się bac ze wygladalam jak Olaf? Nie słonko, nie strach.Nigdy nie bylam otyłym monstrum, nosiłam rozmiar max 42- normalnych ciuchów oraz ciążowych. Na koniec ciązy 44.
              Teraz 40. Mam 172 cm i jestem wysporotwana bo cwicze. Zawsze bylam aktywna, ruchliwa, nigdy nie bylam spoconym sapiącym posuwającym się wolno monstrum, ja nie wiem co ty sobie wyobrazasz, naprawdę…?15 kg nadwagi dobrze rozłożone naprawdę nie razi , Olaf ma chyba 100 kg nadwagi i jest ciężko chory. Nie porównujmy nawet tego,,,
              Nigdy nie wazylam więcej niż 100 kg, w ciąży nawiecej 90+ ,w dzien porodu dokladnie.
              Po ciąży spadło szybko, także ciążowych kg nie licze, – zostało 85, z 85- 10 , teraz -5 = 70
              To już jest waga ok, ja bym chciała no już nawet nie te 5 albo 67-68 byłoby super.
              Czy teraz masz klarowny obraz i przestaniesz całymi smętnymi , nudnymi, niepracującymi dniami się domyślać ile wazylam, ile zgubiłam itp.????
            • rosapulchra-0 Re: buahahaaaaaaa 11.12.13, 11:22
              Kamelia czego to się nie robi na potrzeby forum? wink Tym bardziej, owa pani znana jest z tego, że nagina swoje racje do istniejącej tendencji: Po mężu.
              Ja, mąz i dzieci mamy to samo nazwisku, tak jak byc powinno.
              Uważam że podwójne nazwisko albo zachowywanie panienskiego o ile nie ma sie wybitnych osiągniec pod nim typu medyczne, literackie, dziennikarskie to głupia pretensjonalna moda, mającaca na celu demonstrowanie nie wiem czego bo chyna nie własnej odrębnosci przy szarej Kowalskiej i mega utrudnienie w przedstawianiu się, zapisywaniu, zapamiętaniu itp.
              Jak mi sie ktos przedstawia jednym nazwiskiem to zapamiętam, jak zabełocze Laskowska -Nowak to zapamiętam bełkot.

              By kilka lat wcześniej twierdzić diametralnie co innego:
              gdybym wyszla za maz
              a nie zakladam ze sie to zdarzy i nie zakladam ze sie nie zdarzy
              nie mam parcia na slub, nie zalezy mi by byc mezatka
              a on przyjmowaniu nazwiska nie ma mowy- w razie slubu zostaje przy swoim
              na co mi cudze???????????


              Nie ja to znalazłam, wyszło w wątku o nazwiskach. A dla kosheen4 - wielki szacun big_grin
      • black_halo Re: buahahaaaaaaa 10.12.13, 20:03
        Ah te gadki o Oswiecimiu. Nie wiem czy slyszalas o tym eksperymencie:
        www.redorbit.com/news/health/183835/the_hunger_experiment/
        Jest tam napisane, ze kiedy panowie przeszli na bardziej ubogi jadlospis, srednio 1570 kcal dziennie (czyli znacznie wiecej niz sie dzisiaj np. zaleca na dietach odchudzajacych) to bardzo szybko rozwinely sie u nich zaburzenia odzywiania. 1500 kcal nazywa sie w tym eksperymencie pol-glodowaniem.

        I to jest wlasnie przyczyna otylosci w spoleczenstwie - promowanie anorektycznych modelek i nazywanie kobiet w rozmiarze 40 i wiecej XXL, strasznie powaznymi konsekwencjami zdrowotnymi. Wystarczy jedna glupia dieta i mozna w sobie rozwinac powazne zaburzenia. A nawet dietetyk jak wyskoczy z dieta 1000 kcal to moze bardziej zaszkodzic niz pomoc. Schudnac naturalnie mozna, tyle ze jak widac nie da sie tej wagi utrzymac.

        Inna przyczyna jest taka, ze 50 lat temu jedzenie bylo duzo lepszej jakosci. Jadlo sie duzo bardziej kalorycznie a jednak spoleczenstwo bylo znacznie szczuplejsze.
        • rosapulchra-0 Re: buahahaaaaaaa 10.12.13, 21:09
          licpowej nie tłumacz, nie zrozumie.
      • aurita Re: buahahaaaaaaa 11.12.13, 10:54
        > Jakoś w Oświęcimiu genów nie było ani tarczycy.

        No nie bylo: nie przezywali.... to nie jest smieszne lipcowa...
        • marychna31 Re: buahahaaaaaaa 11.12.13, 18:02
          Średnio rozgarniety człowiek zrozumie, że w rozmowie o głupstwach nie przywołuje się obozów koncentracyjnych. Zwyczajnie nie wypada. No ale o kim my mówimy....
          • rosapulchra-0 Re: buahahaaaaaaa 11.12.13, 18:05
            marychna31 napisała:

            > Średnio rozgarniety człowiek zrozumie, że w rozmowie o głupstwach nie przywołuj
            > e się obozów koncentracyjnych. Zwyczajnie nie wypada. No ale o kim my mówimy...
            > .

            Otóż to.. otóż to.. wink
    • an_ni Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 19:27
      taa choroba, ktorej sie nabawil obzeraniem sie i piciem alkoholu zeby byla jasnosc
      tak jak i ty Rosa
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:15
        Nie przypisuj mi swoich problemów.
        • an_ni Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:51
          oj chcialabys cofnac czas chciala
          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:17
            Widzisz.. ja nie muszę niczego cofać, aby znać prawdę, a ty znowu walisz na oślep. I znowu żałośnie i tak do za..nia big_grinbig_grinbig_grin
      • 18lipcowa3 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:33
        an_ni napisała:

        > taa choroba, ktorej sie nabawil obzeraniem sie i piciem alkoholu zeby byla jasn
        > osc
        > tak jak i ty Rosa


        10/10
    • sumire Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 19:35
      u niektórych - bardzo skomplikowany problem. u większości - nieskomplikowany, bo na swoją otyłość wytrwale pracują, a w dzisiejszych czasach jest to banalnie proste.
      to jest moim zdaniem takie trochę usprawiedliwianie się przed sobą samym; tłumaczenie problemu czynnikami zewnętrznymi, podobne do tego, co robią alkoholicy i inni nałogowcy. szukanie winy wszędzie poza sobą. i tak, w tym znaczeniu to jest dysfunkcja.
    • lady-z-gaga Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 19:37
      alkoholik, ktory najpierw rozwalił sobie wątrobę piciem, a teraz cierpi na skutki uboczne
      nic dziwnego, że w Tobie znalazł gorliwego obrońcę
      • kamelia04.08.2007 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 19:48
        tez mi sie wydawalo, ze on nalezal do tych, co lubieli sobie wypic.
        Niemniej jednak doprowadzil sie do strasznego stanu, oczywiscie mozna schudnac, ale bedzie to dluga droga
        • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 19:52
          ktos, ktonskacze na banke do rzeki i laduje na wozku, tez jest sobie winien, jednak nazwac go kaleka i zawalidroga nie mozna, nie wypada...czlowieka, ktory nie wzne, czy z choroby duszy, czy ciala nabral kg, mozna nazwac tlusciochem i miec z niego beke...
          jak zwykle brak konsekwencji....
          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:17
            > jak zwykle brak konsekwencji....
            Brak kultury i totalny prymitywizm myślenia.
            • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:38
              kazdy zasluguje na druga szanse, nawet ty.
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:41
                Na ty forum nie istnieje zjawisko drugiej szansy. Nawet dla mnie.
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:16
        Następna śmieszna big_grin
        Brakuje mi tylko jeszcze mojego ogarka i będzie komplecik smile
      • 18lipcowa3 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:33
        lady-z-gaga napisała:

        > alkoholik, ktory najpierw rozwalił sobie wątrobę piciem, a teraz cierpi na skut
        > ki uboczne
        > nic dziwnego, że w Tobie znalazł gorliwego obrońcę


        10/10
      • gaga-sie Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:36
        Piłaś z nim, czy na Pudelku przeczytałaś,że tak kategoryczne sądy wyrażasz?
        • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:32
          gaga-sie napisała:

          > Piłaś z nim, czy na Pudelku przeczytałaś,że tak kategoryczne sądy wyrażasz?

          Dobre! smile
    • m_incubo Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 19:53
      > Nigdy nie jest to tak, że wynika to z zaniedbania. Przez zaniedbania można przy
      > tyć trzy kilogramy, ale nie 40. W moim przypadku diagnostyka jeszcze trwa - twi

      To, że podobne brednie wypisuje osoba gruba, więc jakoby wie co mówi, nie sprawi niestety, że zaczaruje rzeczywistość.
      Bzdurą jest, że spora nadwaga czy otyłość NIGDY nie wynika po prostu z zaniedbania. Przez zaniedbanie można równie dobrze przytyć 3, 30 jak i 300 kilo.
      Życzę zdrowia i szybkiej, trafnej diagnozy Olafowi, ale naprawdę - nie wszystko można zwalić na tarczycę, cudownie spowolniony metabolizm cholera wie od czego, przybieranie na wadze od kalorii zawartych w śląskim powietrzu itp.itd.
      Zazwyczaj niestety tyje się od żarcia i to nie 2000 kcal dziennie, może to równie dobrze oznaczać problem z głową, to nie ma znaczenia.
      Nie ma znaczenia jakiej jesteś budowy, rasy, jaką masz przemianę materii. Jak dostarczasz więcej niż spalasz - ZAWSZE utyjesz, no ludzie.
      W obozach grubych nie było. Widać wszyscy mieli zdrową tarczycę.
      • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:08
        powiedz osobie uzaleznionej od czegokolwiek, ze wystarczy tego czegos nie robic i juz, po problemie, idiotyzm i krotkowzrocznosc.
        • m_incubo Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:17
          Nie zamierzam, cudze uzależnienia to nie mój problem.
          Idiotyzmem to jest dorabianie doopie uszu.
          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:27
            Jeśli cudze uzależnienia cię nie obchodzą, to po co w ogóle się wypowiadasz na ich temat?
            • m_incubo Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:00
              Bo mogę.
              A tak ogólnie to rozumiesz co czytasz? W razie problemów służę pomocą.
        • m_incubo Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:20
          Poza tym fakt, Ameryki nie odkryłaś, metodą na pokonanie uzależnienia od czegoś jest nie robienie tego czegoś.
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:19
        m_incubo, przeczytaj sobie to: forum.gazeta.pl/forum/w,567,148478528,148480745,Re_buahahaaaaaaa.html
        • m_incubo Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:33
          Tak, czytałam, nie raz też mówiłam wiecznie-głodującym-na-100-kcal, nie tylko na ematce, że zarzynają sobie metabolizm, co z tego? Mowa o czym innym, ilu byście badań i naukowych publikacji nie wygrzebały na usprawiedliwienie czy potwierdzenie swoich teorii, to mimo wszystko generalnie ludzie nie dlatego tyją, bo głodują, tylko dlatego, że żrą.
          Oczywiście, nie mówimy o chlubnych wyjątkach typu ematka "z tarczycą".
          Gdyby wszyscy tyli "od tarczycy", to problem z plagą otyłości w większości krajów wysoko rozwiniętych by nie istniał. Jest jeszcze opcja, że wszyscy oni z jakiegoś powodu nie dojadają i poszczą. Wytłumaczenie równie wiarygodne, jak tłumaczenie 90% grubasów że to hormony, choroby, geny itp.
          • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:36
            trzeba też wspomnieć, że często gł.kobiety latami pracują na rozwalenie metabolizmu idiotycznymi dietami i braku cierpliwości- potem organizm kumuluje każdą wolną kalorię, problemy z wypróżnieniami etc

            a btw

            nie wiem czy dobrze pamiętam, ale rosa miała zmniejszany żołądek i z czasem bardzo przytyła?

            • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:11
              Tak, miałam zmniejszony żołądek, przytyłam znacznie, w sensie jakieś 40 -50 kg, a był to skutek przede wszystkim tego, że po operacji puszczono mnie samopas. Nie miałam żadnej specjalnej diety, żaden psycholog ani dietetyk się mną nie zajmował (teraz jest zdecydowanie lepiej pod tym względem i osoby po takich operacjach są szczupłe nie tylko znacznie dłużej, ale często trwale), więc zaraz po operacji jadłam to samo, co przed, owszem bardzo schudłam, do wagi początkowej sprzed operacji nie wróciłam nigdy, ale przytyłam znacznie. Schudłam z tej nadwyżki, a nawet i więcej dopiero przez chorobę.
              Tak, aneto, znam bardzo dobrze problem chorobliwej otyłości i spokojnie mogę powiedzieć, że większość wypowiedzi pań szpecjalistek jest z .. wziętych. A gdy już któraś dziewczyna napisała, że otyłość bierze się z kultu chorobliwej chudości, nietrafionych, a wręcz szkodliwych diet, to zaraz podnosi się chór wujów, że to nieprawda i takie tam bzdety. Naprawdę, uwierz mi, to że większość tak mówi, nie oznacza, że ma rację.
              • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:15
                czyli rosa- bądźmy szczere
                przytyłaś po operacji z własnej winy, a nie choroby, bo nie pilnowałaś się- rozumiem, że trudno się samemu pilnować ( nawet bardzo) tymbardziej jak trzeba jeść jak wróbelek, ale przytycie 50kg nie wzięło się w tym przypadku z problemów zdrowotnych tylko z nieprzestrzegania diety
                • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:51
                  Przytycie 50 kg wzięło się ze złej pracy mojego organizmu. Mimo że posiadałam mały żołądek (na początku jego pojemność wynosiła ok. 30 ml, w tej chwili ok. 500 g) i jadłam zdecydowanie mniej niż przed operacją, to mój organizm nie potrafił zmetabolizować tego jedzenia, które mu dostarczałam. Do dziś tak naprawdę lekarze nie wiedzą, czemu waga zaczęła wracać, bo jadłam zdecydowanie mniej, a z charakteru (po prostu nie lubię) w ogóle nie jadłam słodyczy i owoców, w moich posiłkach za to królowały warzywa i mięso. Ze względu na refluks pooperacyjny unikałam jak ognia wszelkich makaronów, ryżów i kasz. Posiłki jadłam długo i tylko małymi kęsami - taki odruch wyrobiłam sobie po wielokrotnym zwracaniu pokarmu. Dodam więcej - podczas operacji wycięto mi 90% jelita cienkiego. A jednak mój organizm w pewnym momencie powiedział dość! teraz ja tu rządzę i waga dość intensywnie zaczęła iść w górę. Pewnie według ciebie się obżerałam i potem głupio tłumaczyłam sama przed sobą i przed wszystkimi, że to z powietrza, ale uwierz mi lub nie, ja tyłam praktycznie z powietrza, bo za cholerę nie mogłam się obżerać z najprostszej w świecie przyczyny - byłam mechanicznie ograniczona, jeśli zjadłam za dużo lub za szybko, to natychmiast zwracałam. I nie ma przebacz do dziś - ten mechanizm mam w sobie do dziś, dlatego mam wypracowane odruchy powolnego jedzenia.
                  Ale OK, niech ci będzie - to moja wina, że znowu wtedy przytyłam, zażerałam, a dpa mi rosła jak słońce o wschodzie.
                • misterni Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 14:33
                  No ale przecież Rosa poszła na operacje dlatego, że była chora. Zdrowemu człowiekowi nie jest potrzebna operacja bariatryczna, a i sama operacja nic nie pomoże jeśli nałożą się inne problemy. To jest złożony proces, mocno oparty o psychikę pacjenta i na pewno nie dotyczy ludzi zdrowych.
      • black_halo Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:54
        > To, że podobne brednie wypisuje osoba gruba, więc jakoby wie co mówi, nie spraw
        > i niestety, że zaczaruje rzeczywistość.

        Jak sie popytasz osob po prostu grubych (nie mostrualnie otylych typu 300 kg) to wiekszosc ci powie, ze je wcale nie wiecej niz normalne szczuple osoby a czesto duzo zdrowiej. Obserwuje w pracy swoje szczuple kolezanki i nie moge sie nadziwic jak mozna tyle wpieprzac. Wygladam przy nich jak osobliwosc roku liczac kalorie, nosza lunch w pudelku, nie jedzac chleba, nie slodzac kawy. Kazda z nich jest znacznie szczuplejsza a je trzy razy tyle co ja nie ograniczajac sobie slodyczy.

        W obozach ludzie byli wyniszczeni ciezka praca i glodowka. Ale to nie znaczy, ze jak zaaplikujesz kazdemu grubasowi glodowke to wyjdzie mu na dobre. Statystycznie tylko kilka procent ludzi utrzymuje uzyskana wage po diecie dluzej niz rok. A przciez nie mozna odmowic silnej woli osobie, ktora wlasnie stracila 50kg tluszczu, prawda? satystycznie utrzymanie nawet 5kg mniej wagi jest bardzo trudne i po roku taka osoba wazy czesto 5 kg wiecej niz przed dieta. Ten co stracil 20kg czesto tyje 40kg.
        • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:14
          Dodam od siebie, że żadnej z pań, które tak hołubią obozowe metody odchudzające, nie przyszło do głowy wysilić się i sprawdzić, co działo z tymi ludźmi, którzy przeżyli obozową poniewierkę i jak ich ciała zareagowały na normalną dietę i jaki procent skończył się jeśli nie otyłością to nadwagą?
          • black_halo Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:26
            A ja dodam od siebie, ze fanow obozowych diet powinno sie wyslac na miesiac na taka kuracje niezaleznie od wagi. Wbrew pozorom do obozow nie trafialy tylko grubasy.
            • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:59
              Dokładnie. Ale obawiam się, że w tym natłoku wszelakich mądrości na temat obżarstwa i otyłości, do niewielu osób dotrą nasze słowa.
            • myga Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 17:02
              Wbrew pozorom do obozow nie trafialy tylko grubasy.
              ----------------
              Stanislaw Grzesiuk w swojej ksiazce"piec lat kacetow" pisal, ze grubasy umierali jako pierwsi, nie wytrzymywali, najbardziej wytrzymali byli wlasnie szczupli. Moze to wyjasnia, dlaczego w obozach nie bylo grubasow.
          • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:44
            Znam kobietę po obozie, żyje do tej pory (przynajmniej jeszcze w zeszłym roku żyła), szczupła, mimo wieku sprawna i jak na swoje lata zdrowa.
            Jej dzieci za to są dużo bardziej schorowane.
      • dziennik-niecodziennik Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:43
        > W obozach grubych nie było.

        ja przepraszam, ale musze - to NAJGŁUPSZY argument ever. w obozach grubych nie było, ale zdrowych i estetycznych też nie.
        nie popadajmy ze skrajności w skrajnosc. nie mówiąc o tym że posługiwanie sie obozami jako argumentem w walce z otyłością jest dla mnie - z braku lepszego słowa - niemoralne.

        jak juz musimy to sie posługujmy sportowcami - taka Kowalczyk podobno pochłania jakies sterty kalorii, a szczupła jak jej wlasna narta.
        • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:47
          Przeżywali najzdrowsi.
          • gulcia77 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:54
            Dokładnie gazetko. Osoby chore, z problemami metabolicznymi umierały w ciągu kilku tygodni. I to bez względu na to, czy ważyły 50 kg, czy też 150.
    • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 20:57
      ja rozumiem, że on może cięzko chorować, ale można być otyłym i otyłym

      olaf jest przy tym obrzydliwy, zaniedbany, zapocony i obleśny

      anna dymna mimo wielkich gabarytów prezentuje się zupełnie inaczej, czy pavarotti, czy ewa bem czy sekielski
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:07
        Tylko, że jego wygląd ma marginalne znaczenie dla tematu wątku tongue_out
      • dziennik-niecodziennik Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:50
        no taka uroda, a raczej jej brak. nigdy piekny nie był, nawet jak był młody i szczupły.
        szczupli tez nienajlepiej sie w tym temacie sprawują, vide Pattison
      • vilez Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 09:46
        Dla mnie akurat Dymna jest obrzydliwa i obleśna. Kwestia gustu.
    • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:02
      rozi, ty weź już skończ, mimo tych cech, które was łączą i o których wspomniałaś, to on jednak miał jakiś talent sceniczny! A ty jesteś aktorką ze spalonego teatru co najwyżej.
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:10
        I ty ptaszyno przyleciałaś big_grin
        Sorry, ale twoje wywody nie robią na mnie wrażenia big_grin
        • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:11
          Wiem, wiem.... buziaczki wink
    • neffi79 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:12
      obżarstwo lub zła dieta - nie tyje się z powietrza i wody. Żadne tam choroby. Choroby moga wywoływać nadmierny apetyt ew. powodować nieprawidłową przemiane materii - wówczas idzie sie do dietetyka.
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:21
        Tia.. i dietetyk zwalczy chorobę.. sciana
        • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:24
          Psychciczną to psychiatra rozi!
          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:26
            Nie pij tyle, bo ci literki plączą i zanika czytanie ze zrozumieniem oraz zrozumiałe pisanie.
            • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:28
              Kochanie, czy ty do lustra mówisz?
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:31
                Do ciebie.
                A twoje złośliwości zostaw dla swoich najbliższych, pewnie oni załapią poziom twojego humoru, ja się tak nisko nie schylam.
                • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:32
                  Słońce ty moje, za każdym razem mi to powtarzasz i za kazdym razem jednak pochylasz te swoje niezgrabne kosteczki! Masochistka?
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:32
                A ponieważ, jak zwykle, na temat nie masz nic do powiedzenia, więc kończę rozmowę z tobą, szkoda mojego czasu i urody na takie indywiduum jak ty i nie chcę się brudzić więcej twoim chamstwem. EOT.
                • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:34
                  Ha ha ha na dyktafon się nagraj wink o urodzie czyjej mowisz? tych kotów z wycieraczki?
                  • 18lipcowa3 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:51
                    Kocham cię lilly
                    • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:02
                      to na maila odpisz wink
        • neffi79 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:27
          rosapulchra-0 napisała:

          > Tia.. i dietetyk zwalczy chorobę.. sciana

          twój nie zwalczył (nie choroby tylko twojej nadwagi)? - zmien dietetyka.
          wymien mi choroby gdzie tyje się z powietrza.
          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:29
            Naprawdę piszesz takie głupoty, że zastanawiam się, czy w ogóle myślisz podczas pisania, a potem czy czytasz to co napisałaś.. sciana
            • neffi79 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:32
              jak piszę do ciebie to odpuszczam myslenie a oddaję się słodkiemu relaksowi
              kurczę, co za negatywna energia i zacietrzewienie, skąd ty to bierzesz???
              • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:36
                Nie atakuj mi rozalki! Ona tylko odpiera zarzuty towarzystwa, co ją z błotem chce zmieszać.
                • neffi79 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:39
                  ale rosa sama sugerowała mi bym została jej psychofanką więc nie omieszkałam spróbowaćbig_grin
                  • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:40
                    Eeee musisz sie zapisać na listę pod numerem 77 ha ha
                    • neffi79 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:48
                      ee tam... 177!
                      w tym konkretnym przypadku 'psychofanka' oznacza tylko i wyłącznie osobę, która jest fanem psychola.
                      jestem zatem psycho-fanką rosypleuchrypluchry ... czy coś tam
                  • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:47
                    Znowu kłamiesz. Nigdy ci czegoś takiego nie proponowałam, ani nie sugerowałam.
                    • neffi79 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:50
                      pytałaś mnie razu pewnego czy aby nie jestem twoją kolejną psychofanką - na co odpisałam ci, że za bardzo sobie schlebiasz. odebrałam to jako sugestiębig_grin i zostałam, nie dałam rady, to silniejsze ode mnie.
                      rozumiem, pamięc krótka , lata lecą.
                • 18lipcowa3 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:45
                  Ona się broni.
                  • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:47
                    No ba. Jak zawsze 77 przeciwko jednej wink
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:47
                neffi79 napisał(a):

                > jak piszę do ciebie to odpuszczam myslenie a oddaję się słodkiemu relaksowi
                > kurczę, co za negatywna energia i zacietrzewienie, skąd ty to bierzesz???

                Póki co to ty łazisz za mną, jak reszta moich psychofanek (niektóre już zapomniały, jak ich wpisy były kasowane nie tak dawno? wink) i klepiesz glupoty, aby potem podciągać je pod teorię, jaka to Rosa zła, bo odpowiada na nie i mało tego! Kłamstwa ci udowadnia. Kiepsko z tobą, panienko z okienka, ta ilość pytajników też świadczy o problemach emocjonalnych.
                Ponieważ błyskawicznie osiągasz poziom rynsztoka w osobie l_a i jej podobnych, to z mojej strony EOT.
                • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:50
                  Rozi, a tobie się wyraz EOT samoistnie drukuje już?
                • neffi79 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:54
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Póki co to ty łazisz za mną,
                  nieprwada, kłamczuszku - to ty komentujesz mój każdy wpis. a o BMW to kto komentował? prosiłam cie o to? i wiele wiele innych.
                  Postanowiłam DZIŚ, że wprowadzę w zycie porzekadło "kto mieczem wojuje...." Ty zaczełaś. Do dziś uważałam cie za niegroźną leluję. a jesteś zwyczajnie złosliwą ebabą.
                • neffi79 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:07
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > neffi79 napisał(a):

                  ta ilość pytajników
                  > też świadczy o problemach emocjonalnych.

                  ta ilość pytajników świadczy o nieopisanym zdziwieniu. nie dorabiaj teorii.

                  > to z mojej strony EOT.

                  nadmierne EOT-owanie świadczy dokładnie o twoich problemach emocjonalnych i braku opanowania. najpierw prowokujesz w bardzo prymitywny sposób a potem się dziwisz, że masz tyle psychofanektongue_out
          • gulcia77 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:37
            Zespół Cushinga (w tym jatrogenny - wywołany przez sterydoterapię), choroba Cushinga (to jest coś innego niż zespół), guz przysadki, Hashimoto, guzy na tarczycy, powikłania w leczeniu Gravesa, zaburzenia kortyzolowe (nie zawsze oznaczają zespół Cushinga). Mam wymieniać dalej?
            Ja z opisanych chorób mam 3. Dopiero podanie jodu J-131, odstawienie sterydów i suplementacja hormonów tarczycy spowodowały, że w ciągu miesiąca poszło 6 kg. Bez najmniejszej zmiany w diecie.
    • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:38
      aha mój mąż przez zaniedbanie przytył 30kg

      przez nic innego- zajadał stresy, wciągał wszystko w hurtowych ilościach, a do tego po prostu lubi dobrze zjeść, lubi słodycze, przekąski- po prostu pacierza i żarcia nie odmawia

      po drodze było pierdylion prób diety, ale jak dieta zaczynała się w poniedziałek rano, tak kończyła się w ten sam poniedziałek wieczorem
      • lilly_about Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:42
        No coś ty. I przyznajesz, ze to z zaniedbania? Przecież prościej byłoby powiedzieć, że to choroba, nieuleczalna jak się okazuje....
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:17
        Aneta, ale sama sobie odpowiedziałaś, dlaczego twój mąż przytył: zajadał stresy. Jego tycie nie wzięło się obżarstwa, ale ze stresów. Zrozum, że to złożony problem, a nie prosty jak pstryknięcie palcami.
        • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:19
          ale stres to nie jest choroba

          a jakby zajadał z nudów- tak jak ja, to co?

          w ten sposób mozna wszystko wytłumaczyc i zrzucić z siebie odpowiedzialność za własne błędy

          a jak alkoholik pije bo żona go nie rozumie, to wina żony?
          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:39
            Stres to początek choroby, niejednokrotnie. Człowiek się broni przed stresem, więc aby ten stres od siebie odsunąć zaczyna coś robić i bardzo rzadko jest to rozsądne działanie, bo ma przede wszystkim na celu zniwelować dyskomfort związany ze stresem, a co jest wtedy dla takiej osoby najlepszym antidotum? Zdecydowanie coś przyjemnego. A dla większości ludzi jedzenie kojarzy się przyjemnie, poza tym jest łatwo dostępne. I już masz pierwsze nadkilogramy. A jeszcze chwila, kolejne stresy dojdą, kolejne dawki antidotum będą potrzebne i.. kółko szybciutko się zamknie. I nadal mówię tu o chorobliwej otyłości, a nie nadwadze.
            • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:55
              zgadzam się, ale gdy mój mąż odreagowując stres siega po batona, a nie po rower to sam decyduje, a nie choroba

              kazdy ma wieksze lub mniejsze stresy, ludzie tez na stres roznie reagują- czasem niejedzeniem

              do tego jak wspominałam- po prostu lubi smacznie zjeśc, a ma żołądek bez dna

              i sam sobie jest winien- niestety i on ma tego świadomość
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:03
                aneta-skarpeta napisała:

                > zgadzam się, ale gdy mój mąż odreagowując stres siega po batona, a nie po rower
                > to sam decyduje, a nie choroba
                Widać rower nie jest dla niego przyjemnością równoznaczną z batonem. Antidotum ma być przyjemne, a rower kojarzy się przede wszystkim z wysiłkiem, który w danym momencie dla twojego męża do przyjemnych nie należy, prawda?
                >
                > kazdy ma wieksze lub mniejsze stresy, ludzie tez na stres roznie reagują- czase
                > m niejedzeniem
                To prawda, jednak zdecydowana większość sięgnie po coś słodkiego albo po prostu po coś smacznego. To najszybsze znane antidotum na stres.
                >
                > do tego jak wspominałam- po prostu lubi smacznie zjeśc, a ma żołądek bez dna
                >
                > i sam sobie jest winien- niestety i on ma tego świadomość
                I dobrze, że ma świadomość. A jeszcze lepiej będzie, jak zacznie coś z tym konstruktywnego robić wink
                • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:10
                  rosa, ja się zgadzam, ale to nie ma nić do rzeczy
                  fakt jest faktem, mój mąż jest gruby na własne życzenie, a nie z powodu choroby- nie ma co zrzucac na stres itd- oczywiscie musi walczyc ze stresem bo to człowieka niszczy, ale niestety stresu wykluczyc sie nie da, trzeba go ujarzmić

                  bo prostu nie ma silnej woli w tym zakresie i sam sumiennie zaproacował na kazdy kilkogram swojego ciała

                  tymbradziej mówię to z przekonaniem, że kiedys był długo na diecie monigniaka i bardzo ładnie schudł i sie trzymał, ale przestał przestrzegać tych zasad

                  a tak naprawdę to męczył się może z tydzień, ze mu się podjadać chciało, a potem sie przywyczaił, więc dał radę

                  • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:40
                    Każdy ma swój sposób na zwalczanie stresów. Jedni je zajadają (większość, śmiem twierdzić), inni wypacają na siłowni, inni wyżywają się na najbliższych, a jeszcze inni poddają się i wpadają w depresję.
                    Ja uważam, że nie ma tak, że po prostu tyje się ze zwykłego obżarstwa - owszem są takie przypadki, ale jest ich coraz mniej, coraz więcej ludzi tyje z przyczyn często od nich niezależnych niestety. A te wszystkie zrywy silnej woli, diety katorżnicze itp. odbijają się efektem jojo aż miło..
            • sumire Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 08:23
              rosapulchra-0 napisała:

              > Stres to początek choroby, niejednokrotnie. Człowiek się broni przed stresem, w
              > ięc aby ten stres od siebie odsunąć zaczyna coś robić i bardzo rzadko jest to r
              > ozsądne działanie, bo ma przede wszystkim na celu zniwelować dyskomfort związan
              > y ze stresem, a co jest wtedy dla takiej osoby najlepszym antidotum? Zdecydowan
              > ie coś przyjemnego. A dla większości ludzi jedzenie kojarzy się przyjemnie, poz
              > a tym jest łatwo dostępne. I już masz pierwsze nadkilogramy. A jeszcze chwila,
              > kolejne stresy dojdą, kolejne dawki antidotum będą potrzebne i.. kółko szybciut
              > ko się zamknie. I nadal mówię tu o chorobliwej otyłości, a nie nadwadze.

              ale to nie zmienia faktu, że nie jest to jakiś palec boży, na który człowiek nie ma wpływu - bo ma. niezależnie od tego, czy objadam się ze stresu, czy z czystej miłości do jedzenia, sytuacja zależy wyłącznie ode mnie i tego, czy chcę przejąć kontrolę nad własnym życiem, czy też wolę udawać, że tej kontroli nie mam. każdy jest zestresowany, każdy jakoś z tym stresem walczy, jedni mądrzej, drudzy głupiej, ale jeśli świadomie wybieram metodę, o której wiem, że jest nieskuteczna i szkodliwa, niemniej przyjemna - to wszystkie opowiastki o tym, jak to skomplikowanym problemem jest otyłość, pozostają tłumaczeniem się. sorry.
              • ichi51e Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 08:57
                To co napisalas jest odpowiednikiem powiedzenia osobie w depresji ze w sumie cierpi na wlasne zyczenie - bo powinna i moze (tylko nie chce z lenistwa? Masochizmu?) wziac sie w garsc.
                Do monstrualnej otylosci rowniez prowadzi choroba psychiczna.
                • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:15

                  to chyba jednak działa trochę inaczej, nie porównywałabym otyłości z depresją.
                  Chyba że współistnieją ze sobą - otyłość jest wynikiem depresji lub depresja wynikiem otyłości (ale wtedy nie mówi się, że otyłość jest chorobą, bo chorobą jest depresja, otyłość jest jednym z objawów).
                  I tak, owszem, uważam, że w momencie, kiedy człowiek zaczyna przybierać na wadze zauważalnie i macha na to ręką, to jest współodpowiedzialny. Gdyby otyłość była wynikiem choroby, to przecież nie dałoby się schudnąć, a wiele otyłych osób to potrafi, przy odpowiedniej diecie i dużym spalaniu, tylko z utrzymaniem takiego trybu zycia jest trudniej, bo nawyki wracają, a wtedy i kilogramy włażą z powrotem.
                  • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:32
                    Nie ma co ich porównywać, jednak depresja i otyłość to najczęściej psiapsiółki nierozłączki.
                • sumire Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:31
                  no, nie do końca. ja wiem doskonale, do czego może prowadzić długotrwały ostry stres, ale nie każdy człowiek w stresie popada od razu w chorobę psychiczną. poza tym nikt człowieka cudownie nie uleczy z żadnej dolegliwości - nieważne, czym spowodowanej - jeśli on sam nie wykona pierwszego kroku. nie zamierzam podważać tego, że zaburzenia odżywiania czy nałogi bywają spowodowane zaburzeniami głowy, w końcu jeden Polak na czterech je ma. nie jestem tylko przekonana, czy twierdzenie: 'jem za dużo/piję za dużo/robię cokolwiek innego głupiego, bo jestem w stresie i to mój stres jest winny mojego stanu, a nie ja' jest słuszne.
                  • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:45
                    Ale nikt rozsądny w ten sposób nie tłumaczy doprowadzania się do choroby. Nieważne czy ciała, czy duszy. Gros przypadków nie ma pojęcia, dlaczego tyją, dlaczego chorują i co jest przyczyną ich stanu zdrowia. Dowiadują się najczęściej dopiero wtedy, gdy są już albo na granicy zdrowia z chorobą albo chorzy. Profilaktyka w Polsce kuleje i jakoś nie widać, żeby przez lata się coś w tym zakresie zmieniło. Owszem od czasu do czasu ktoś rzuci jakimś artykułem, że Polska tyje i.. już. Do dziś żyją pokolenia ludzi urodzonych przed w okresie okołowojennym i te pokolenia mają wryte w mózgi, że jedzenie to świętość i człowiek ma zjeść tyle, ile ma na talerzu. Bo inaczej wyrzuca pieniądze w błoto, bezcześci sakrum na stole itp. Ileż to było postów z narzekaniem na babcie, które wpychają we wnuczki żarcie, prawda? Ja sama jestem ofiarą takiego karmienia. Moja matka wychodziła z założenia, że zdrowe dziecko to grube dziecko i od urodzenia mnie tuczyła. Miałam 10 lat i ważyłam 60 kg. A teraz mi powiedz - to była moja wina, że całe swoje życie byłam gruba? Chudłam i owszem. Spektakularnie nawet, bo po 70, 60 kg. I co z tego? Mojej psyche i wiary w swoje możliwości to wcale nie uratowało. A ja nie jestem jedyna. Takich jak ja są miliony na tym świecie, nie tylko w Polsce.
                    Pazerność producentów żywności i 'brudzenie' jedzenia chemią to problem na skalę światową. Ta chemia zmienia nasze komórki DNA, a dzięki temu nasze dzieci są już obciążone otyłością. Mają ją zakodowaną w dniu ich poczęcia. Nawyki są już sprawą drugorzędną, mają znaczenie, ale już nie takie jak kiedyś.
                    To nie jest tak prosto, jak 50 czy 100 lat temu - człowiek był odpowiedzialny sama za siebie i to on odpowiadał za swój stan zdrowia. Nie, nie. Dziś człowiek w większości nie ma pojęcia, jaką bombę zegarową w sobie nosi. Dziś inne czasy są.
                    • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:08
                      Wszystko ładnie pieknie Rosa, ale sprawdz jak wygladała dieta człowieka 100 lat temu i jak teraz

                      teraz jest trudniej, ale nie aż tak- natomiast pokus mamy wiecej i mozliwosci wiecej

                      ale to nadal nasza decyzja jak bedziemy jedli- przynajmniej zanim sie uzaleznimy, zanim zaczna się problemy ze zdrowiem itd

                      tak jak z alkoholem, hazardem, narkotykami itd
                      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:23
                        A czy ja twierdzę coś innego?
                        Przeca napisałam o producentach żywności i jej 'wzbogacaniu' wszelakim syfem uzależniającym.
                        Tak, do pewnego momentu to nasza decyzja - co i w jakiej ilości będziemy jeść, ale tylko do pewnego momentu. Tak jak z alkoholem, hazardem, narkotykami itd.
            • naomi19 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:36
              ze stresem trzeba sobie radzić a nie zajadać/ zapijać!!! jak ktoś tego nie rozumie to ma duży problem i marsz do terapeuty!
    • alexa0000 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:39
      Mam kolezankę, która w 1szej ciazy dobiła 105 kg. Schudła do 55, zaszła momentalnie w druga, dobiła do 110. Potem znów schudła, utyła, schudła, utyła, cykl powtarzała z kilkanascie razy. Do tego sporo alkoholu, pije własciwie codziennie, leki odwadniajace, itp. Dzis wazy około setki, twarz ma zniekształcona w sposób straszliwy- ma jakby mała twarzyczkę posrodku, a dookoła- opuchlizna i tłuszcz.

      Jest pewnie chora, musi byc chora, po takiej ilosci alko, leków i jojo rozpieprzyła sobie na pewno cały metabolizm.Czy zre? Nieszczególnie.Dobry dietetyk, siła woli, terapia, odpowiednie leczenie na pewno dałyby rezultaty. Ale nie ma ani lekarza, ani diety, ani rezygnacji z uzywek- dlatego nie schudnie i bedzie w dołku. Mam nadzieję,że któregos dnia sie obudzi, a najlepiej, żeby nastapiło to przed koniecznościa przeszczepu watroby czy innej strasznej przypadłosci.
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:50
        Któregoś dnia się po prostu nie obudzi. Twoja koleżanka bardzo konsekwentnie się zabija po prostu.
      • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 21:53
        moja znajoma przytyła w ciazy 55 kg

        w 1 ciązy

        jak wspomina- myslała w ciązy tylko o jedzeniu, a na porodówce chciała hamburgera

        3 czy 4 lata wracała do formy, przy drugim zawiązała sobie język na supeł i jadła miej i przytyła w normie-
        • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:06
          W dwóch pierwszych ciążach (mimo znacznej nadwagi) tyłam bardzo w normie. W trzeciej przybyło mi trzy razy normę, a nic nie zmieniłam w swojej diecie. Ciekawe, prawda?
    • crises Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 22:47
      Jest dokładnie odwrotnie. Chorobą można sobie wyhodować może dychę więcej, ale cztery dychy - no way.
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:04
        A jakiś dowód na tę tezę?
        • crises Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 19:48
          Ciężar dowodu (na to, że są choroby cudownie mnożące wartość energetyczną kalorii) leży po Twojej stronie.
          --
          "Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera."
          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 22:17
            No to się grubo (nomen omen) mylisz.
            • crises Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 10:19
              Że ciężar dowodu leży na Tobie? Nie, nie mylę się, ja nie mam obowiązku udowadniania nieistnienia czegokolwiek. Otarłaś się w życiu o jakieś zajęcia z logiki?
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 10:33
                Po co w ogóle wchodzisz do dyskusji, skoro nie chcesz w niej uczestniczyć? Statsy sobie nabijasz, czy ke?
                Ostatnie pytanie pominę, bo tylko o tobie źle świadczy.
                • crises Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 15:09
                  Ależ ja serio pytam, jakie to schorzenia powodują zwiększenie wartości kalorycznej żarcia i jaki jest mechanizm tego działania.

                  Domaganie się udowadniania nieistnienia jest dość powszechne u osób z brakami w edukacji.
                  • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 16:45
                    Zadałaś pytanie z odpowiedzią.
                    W dodatku nieprawdziwe i krzywdzące.
                    Doskonale wiesz, że nie trzeba zwiększać dawki kalorycznej, żeby przytyć. A chorób powodujących tycie jest mnóstwo, dołóż do tego złe leczenie i z normalnie ważącej osoby robi się monstrum. Niektóre przypadki diagnozowane są po kilka lat i więcej, zanim się dotrze do prawdziwej przyczyny powstania otyłości. I wcale nie muszą to być schorzenia somatyczne.
                    Wystarczy odrobina dobrej woli, pogłaskanie wujka googla i poszukanie sobie artykułów na temat powstawania otyłości i ich powodów. Nawet w tym wątku wiele z nich zostało wymienionych, naprawdę czytanie nic nie kosztuje, a wiedza może się w przyszłości przydać.
                    • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 19:06
                      no rosa, ok- jesz cały czas zdowo i dość lekko i nagle zaczynasz tyć i przytyje ci sie 10 kg i co? i nie czekasz az przytyjesz 20 czy 50 tylko lecisz do lekarza, starasz sie rozsądnie ew. zmienić dietę, szukasz w necie jak ludzie sobie w takiej sytuacji radzą itd-

                      wiele takich spraw można szybko wyregulować i wrócic do normy, może z lekkim bagażem

                      nie tyje się 50kg od samej choroby, trzeba sporo zjeść przy okazji

                      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 20:09
                        Ale wiesz, że wystarczy mieć kopnięty metabolizm, żeby dieta nie pomogła? Mało tego, taką dietą można go jeszcze bardziej zepsuć, a potem to już tylko z górki.
                        • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 21:13
                          no można można, może tez komuś tramwaj urwac nogi- a on by ćwiczył, ale jak ma ćwiczyć jak nie ma nóg, a my tu takie durne rady dajemy, że trzeba sport uprawiać. Sport to zdrowie, a dla 1 na milion sport to cichy zabójca!

    • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:46
      większość szanownych rozmówczyń nie ma bladego pojęcia, o czym się wypowiada.

      otyłośc jest chorobą. nie bierze się z kosmosu - zapada się na nią z jakiejś przyczyny. zwykle jest to nadmierna podaż kalorii - ale to nie takie proste, i także ma swoją przyczynę. jedzenie staje się pewną formą nałogu, i działa na identycznych mechanizmach, co alkoholizm, nikotynizm i narkomania. z czasem zwyczajnie i po prostu nie można przestac jeść, bo jedzenia domaga się organizm.

      oczywiście, w nałóg nie wchodzi się przez 2 miesiące, ale dłużej. czesto jest to odpowiedź na stres - jako, że żyjemy coraz szybciej i coraz intensywniej, stres zaczynamy zajadać, żeby zrobić sobie przyjemnośc. jedząc coś , co nam smakuje, uwalniamy endorfiny - i zapewniamy sobie w ten sposób relaksik, nie myśląc o kaloriach.

      a z czasem już po prostu nie można przestać. potem dochodzą choroby, które powodują, że metabolizm zwalnia, aż w końcu nie ma go wcale. ot, choćby podwyższony cukier, czy insulinooporność - i już metabolizmu nie ma. a osoba chora wciąż tyje. i mimo prób odchudzania, nie może schudnąć, bo organizm na to nie pozwala.

      pewien % osób otyłych jest dodatkowo chorych na inne dolegliwości - dużo piszecie o tarczycy - owszem, to jest dzisiaj plaga. chorują coraz młodsze osoby, nawet dzieci - i to sa fakty, a nie wymyślanie.

      w całej sprawie ważne są tez geny - w mojej rodzinie praktycznie wszyscy mają jakąs tam nadwagę - mniejsza lub większą. w rodzinie mojej ciotki / w sumie wujenki/, ludzie są chudzi, sama ciotka je dziennie tyle, co ja w tydzień, zapija bekon piwem, ma ponad 60 lat, i jest chudziutka jak szczypiorek, a badania ma świetne. ja nigdy nie będę sobie mogła pozwolić na taki rodzaj jedzenia, już zawsze będę jadła sałaty i gotowane mięso, a i tak będę miała problem.

      i rzeczywiscie, z jednym się zgadzam - trzeba być mocno ograniczonym, żeby widzieć sprawę na czarno i biało. a żeby dyskutować, to trzeba miec przynajmniej minimum wiedzy.

      i w sumie zgodziłabym się z panem Olafem, gdyby nie jedno zdanie - uważam, że przez zaniedbanie można przytyć i 40 kg. bo brak leczenia nałogu uważam za zaniedbanie.
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 10.12.13, 23:56
        Bardzo dziękuję za ten post. I choć wiem, że dla większości tu wypowiadających się jest on bełkotem, to jednak mam cień nadziei, że niektóre rozsądne jednostki przeczytają to co napisałaś i ZROZUMIEJĄ! I wcale nie muszą się do tego głośno przyznawać smile
      • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 05:13
        mogę się chyba wypowiedzieć za część forumek. Nikt nie twierdzi, że obżarstwo nie jest formą uzależnienia i trudno z niego wyjść

        dyskutujemy o tym, czy jedzenie za dużo to wynik choroby czy naszych decyzji lub ich braku

        wiadomo, przy +40 kg trudno zaczac chudnąć

        ale jak zaczynamy jesc za duzo, przytyjemy 5, a potem 10kg to powinno nam się włączyc światełko ostrzegawcze, że trzeba przystopować, ale to wymaga pracy i poswięcenia i jest to trudniejsze niz zajadanie stresów

        i mamy świetną wymówkę, aby nic z tym nie robic i nie wiadomo kiedy mija rok, dwa czy trzy i jestesmy wielcy

        ale zaczyna się od własnych złych decyzji, a nie od chorób- w większości


        do tego w dzisiejszyc czasam jemy szybko, niezdrowo, produkty są przetwarzane, korzystamy z półproduktów, do tego często praktycznie się nie ruszamy

        50 lat temu ludzie nie jedli tyle słodyczy, fast foodów, dań w proszku, nie mieli tylu aut, pralek, zmywarek, mopów itd itd
        • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 07:50
          Cytat50 lat temu ludzie nie jedli tyle słodyczy, fast foodów, dań w proszku, nie mieli tylu aut, pralek, zmywarek, mopów itd itd
          To prawda. W Polsce nie mieli.
          • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:50
            Fala otyłości wśród polskich dzieci i młodzieży wzięła swój początek gdy polski rynek został zasypany po 1989 roku zachodnim szajsem jedzeniowym.
            Utuczyli już jak świnie własne społeczeństwa to wzięli się w końcu i za Polaków.
            Popatrzmy kto w Polsce jest stosunkowo jeszcze szczupły? Osoby po 30-40 roku życia gdy za ich dzieciństwa nie było tego całego syfu, a tyją dzieci które coca colę i świństwa z proszku mają w każdym sklepie.
            • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:52
              Bzdury klepiesz, jak zwykle, gazeciarzu. Szczególnie z tym szczupłym pokoleniem 30-40 latków.
        • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 10:29
          > Nikt nie twierdzi, że obżarstwo nie jest formą uzależnienia i trudno z niego wyjść

          śmiem twierdzić, że zdecydowana większość właśnie tak twierdzi. inaczej nie byłoby odpowiedzi - przestań jeść, zacznij się zdrowo odżywiać i ruszaj się, to schudniesz wink

          >dyskutujemy o tym, czy jedzenie za dużo to wynik choroby czy naszych decyzji lub ich braku

          czasem to od razu wynik choroby, a czasem nie. ale każda osoba, która je za dużo / nieważne, z jakiej przyczyny/, ma pewną granicę, po której przekroczeniu już nie może przestać jeść - po prostu wpada w uzależnienie. u jednego będzie to +5 kg, u innego + 10, u kolejnego +40. nie ma reguły.

          a co do reszty - zgadzam się, ogólnie jemy źle, za szybko i nie to, co trzeba. szybciej jest siegnąć po gotowe danie niż zjeść coś zdrowszego, bo zwykle nie ma czasu, żeby się bawić w kucharzenie. produkty zdrowe są tez dużo droższe niestety, a całośc jedzenia bardzo nafaszerowana węglem i cukrami wszelakimi. ja bardzo dokładnie czytam etykiety, i czasem mnie przeraża to, co jest z produktach codziennego spożywania, uznawanych ogólnie za zdrowe i potrzebne.




          • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 10:45
            Niekoniecznie dużo droższe, ile kosztuje zwykłe polskie jabłko? Dwa złote za kilogram, możliwe że są jeszcze tańsze, ja akurat kupuję gatunek który tyle kosztuje.
            Ile kosztuje kilogram ziemniaków? Bez omasty nie są tuczące.
            Zwykła woda jest dużo tańsza niż słodkie soki i napoje typu coca cola.
            Sam cukier sporo kosztuje - 3 zł kilogram, ja dużo słodzę więc wiem jak szybko schodzi.
            Chudy drób też nie kosztuje majątku. Tak samo surówki, zrobisz samej/samemu np. z marchewki i selera za grosze.
            • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 10:49
              Obżarstwo nie polega na obżeraniu się jabłkami czy ziemniakami-ale jedzeniem śmieciowym, fast-foodami, słodyczami, chipsami itd
              • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:02
                nie masz racji.

                obżerac można się i sałatą - chodzi o mechanizm w głowie. problem w tym, że obżerając się fast foodami oczywiście przytyjemy szybciej.

                ja w ogóle nie jem fast-foodów czy słodyczy, a mimo to mam nawyk ruszania gębą. niestety confused często ludzie uważają, że jedzenie rzeczy uważanych potocznie za zdrowe / np jogurt owocowy/, jest ok - a tymczasem wcale tak nie jest wink wystarczy przeczytać etykiete, żeby zobaczyć, że taki jogurt, dla przykładu - pitny, który zabieramy do pracy i konsumujemy w porze obiadowej, ma więcej kcali niż kotlet z głębokiego tłuszczu big_grin

                ale przecież jogurcik jest zdrowy... wink

                niestety, trzeba idąc na zakupy mieć więcej czasu i dokładnie czytać etykiety.
                • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:16
                  dużo ludzi lubi cos przegryzać- nawet bez powodu- po prostu lubi

                  wiec mozemy wybrać czy chcemy przegryzac pestki słonecznika czy czekoladki czy moze jednak wypic szklanke wody czasem
                  to jest nasz wybór i nasza decyzja każdorazowo

                  i jeszcze jedno
                  ja np mam problemy z 2 ( chyba wiadomo o co chodzismile)

                  i oczywiscie moge opowiadać o zespole jelita leniwego, wolnej przemianie materii, ale jakoś tak dziwnym trafem jak jem codziennie 1-2 łyżki owsianki na mleku z jakims owocem - bo inaczej tego się zjeśc nie da;D- to nagle z 2ka wszystko w porządku i mam przepływ jak niemowlak

                  a ze niecierpię owsianki jak deszczu w grudniu to przewaznie nie jem, wiec mam problem- na co sobie zapracowałam tez wielokrotnymi durnymi dietami za młodu
                  • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:27
                    jeszcze chciałam wspomnieć o czym nie rozmawiałysmy chyba tutaj

                    o regularnym trybie zycia I jedzenia nie wspominając

                    i tutaj uwaga- jedzenie śniadań- coraz mniej popularne nawet wśród dzieci- bo ono nie lubi z rana jeść
                • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:43
                  Ty chyba się nigdy nie obżerałaś , że tak piszesz wink
                  Nie da się obeżreć sałatą-bo jej jedzenie nie powoduje powstania endorfin jak to jest przy słodyczach (kakao) i skojarzenia w głowie że jedzenie to przyjemność. z kolei wszelkie fast-food posiadają "ulepszacze smaku", glutaminian i inne cuda, które uzależniają powodując, że ciągle chce się do nich wracać.

                  dla przykładu - pitny,
                  > który zabieramy do pracy i konsumujemy w porze obiadowej, ma więcej kcali niż
                  > kotlet z głębokiego tłuszczu big_grin

                  chyba troszkę upraszczasz
                  1-tłuszcz z jogurtu to inny tłuszcz niż ten ze smażonego kotleta- nie można porównywać
                  2 po to są etykiety by mądrze wybrać i zjeść zdrowy jogurt
                  • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:00
                    > Ty chyba się nigdy nie obżerałaś , że tak piszesz wink

                    niestety, owszem sad

                    naprawdę, da się obżerać sałatą, chociaż nie jest to tak przyjemne wink oczywiście,masz rację pisząc o endorfinach, zresztą, i ja sama pisałam o tym wyzej - ale mechanizm obżerania nie polega wyłącznie na jedzeniu rzeczy sprawiających przyjemność. obżerać można się wszystkim, nie tylko słodyczami i chipsami.

                    > chyba troszkę upraszczasz
                    > 1-tłuszcz z jogurtu to inny tłuszcz niż ten ze smażonego kotleta- nie można porównywać

                    może i trochę - ale dla osoby, która wie więcej o odchudzaniu i mechamiznach zaburzeń odżywiania nie będzie to uproszczenie. nie chodzi o samą zawartośc tłuszczu, ale także o kaloryczność, zawartość przede wszystkim cukrów prostych i indeks glikemiczny - pozornie średni kotlet będzie mniej szkodził niż supersłodki jogurt, gdyż ten ostatni ma wysoki IG, co spowoduje, że poczujesz się głodna szybciej niż trzeba, a więc zjesz coś szybciej, bo będziesz chciała szybciej zaspokoić głód.

                    przytaczałam juz przykład ziemniaków - same w sobie mają mało kalorii, więc potocznie uważa się, że można je jeść będąc na diecie. problem w tym, że gotowane ziemniaki mają wyższy indeks niż smażone, co oznacza, że mimo mniejszej kaloryczności spozycie tradycyjnego puree może być bardziej szkodliwe, bo bardzo podniesie ilość glukozy, a więc i insuliny we krwii.

                    problemy odchudzania są złożone, i nie wolno absolutnie twierdzić, że wystarczy zmniejszyć ilość kcali, bo to nieprawda. oczywiście uściślam - nie mówię o osobach z nadwaga paru kg, ale o osobach otyłych.

                    > 2 po to są etykiety by mądrze wybrać i zjeść zdrowy jogurt

                    dokładnie - i o to także apeluję - czytajcie etykiety!

                    • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:19
                      Cytatproblemy odchudzania są złożone, i nie wolno absolutnie twierdzić, że wystarczy zmniejszyć ilość kcali, bo to nieprawda. oczywiście uściślam - nie mówię o osobach z nadwaga paru kg, ale o osobach otyłych.
                      Amen.
                    • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:32
                      I obżerałaś się sałatą ?!

                      spozycie tradycyjnego puree może być bardziej szkodliwe, bo bardzo po
                      > dniesie ilość glukozy, a więc i insuliny we krwii.

                      Tradycyjne puree ? Dla mnie te dwa słowa się wykluczają .
                      Ziemniaki można a nawet trzeba jeść- ale gotowane na parze i nie roztłuczone-z dodatkami-tylko podane na talerzu 'saute'- 2 szt

                      Ze względu na własne doświadczenia piszesz o chorobliwym odchudzaniu-a wątek jest o otyłości
                      • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 10:38
                        próżno Ci tłumaczyć rzeczy oczywiste jak widzę uncertain może się dokształć, albo poczytaj o glukozie i insulinie, a potem pisz? najlepiej do rzeczy?

                        ziemniaki gotowane mają jeden z wiekszych indeksów glikemicznych, i dlatego nie powinno się ich jeść będąc na diecie. bynajmniej nie mam na myśli ziemniaków okraszonych sosikiem z mączki lub ziemniaków z masełkiem czy śmietanką w środku.

                        cot o jest chorobliwe odchudzanie? to jakieś nowe pojęcie, czy własny slowotwór?
                        • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:33
                          A jak to możliwe, że cała nasza rodzina, kilkoro dzieci, para w średnim wieku i babcia w wieku babcinym jedli co najmniej kilka razy w tygodniu gotowane ziemniaki na obiad (wraz z innymi rzeczami oczywiście) i raz w tygodniu obowiązkowy zestaw: ziemniaki, kotlet schabowy i gotowana marchewka lub zasmażana kapusta i wszyscy byli szczupli, a dwie osoby nawet chude?
                          Nikt w tej rodzinie nie pił wody, zamiast tego obowiązkowo słodzona cukrem herbata kilka razy dziennie?
                          Placki ziemniaczane też często gościły na stołach, z tego co pamiętam w rodzinach rówieśników było podobnie i nikt nie miał nadwagi. Na 30 osobową klasę jedna osoba .
                          • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:44
                            gazeta-to proste
                            byliście zdrowi
                            osoby które musza być na diecie by nie tyć, utrzymać wagę-są chore (albo hormonalnie albo metabolicznie)
                          • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:49
                            geny kochanie, geny big_grin dodatkowo ukryte choroby metaboliczne itd.

                            moja rodzina też je normalnie, wszyscy są szczupli, wręcz chudzi, ja jem co innego, dietetycznie, o 2/3 mniej niż reszta i mam problem.

                            dopóki nie zachorowałam, też tak jadłam, nie przeszkadzały mi ziemniaki ani schabowe czy gotowana marchewka, i nie tyłam. jadłam wszystko , czasem w dużych ilosciach, i nigdy nie miałam kłopotu z wagą.

                            mieszasz dwie sprawy - zdrowe zywienie i dietę odchudzającą. w diecie odchudzającej z nadwagi ziemnaków nie powinno się jeść, albo mocno ograniczyć. w diecie dla osób otyłych nie może ich być wcale.

                            inaczej wygląda dieta osoby z nadwagą, inaczej MUSI wyglądać dieta osoby z otyłością ze wzgledu na indeksy i poziomy cukrów.
                            • doral2 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 21:59
                              solaris31 napisała:

                              > geny kochanie, geny big_grin dodatkowo ukryte choroby metaboliczne itd.

                              tiaa...

                              https://napieramy.pl/wp-content/uploads/2013/12/motywator_52a4607ba6c0d4.50003653-600x414.jpg
                              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 23:35
                                Dolar, pokazując to zdjęcie, obnażyłaś swoją wiedzę na temat otyłości. Masz ją poniżej zera.
                                Na tym zdjęciu jest typowy feeder, który z ekstatyczną przyjemnością tuczy swoją partnerkę. A to jest zupełnie inny temat, niż ten który poruszamy w tym wątku.
                                Tutaj możesz poczytać sobie o feedersach i ich żonach, a potem się chwalić, że umiesz obrazki wklejać suspicious
                                • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 13.12.13, 07:38
                                  Inny temat?
                                  Ja myślę, że ten sam
                                  Rzadko zdarza się otyłość spowodowana chorobą-czynnikami metabolicznymi, hormonalnymi. To tak naprawdę przypadki ekstremalne. W przypadku choroby człowiek zaczyna tyć, ma coraz większą NADWAGĘ i tak naprawdę w tym momencie powinien już wiedzieć, że to co je i jak je jest nieadekwatne do jego wagi. OTYLOŚĆ jest następstwem zaniedbanej nadwagi i dopiero ona powoduje szereg problemów :krążeniowych, kostnych, metabolicznych, ginekologicznych a nawet onkologicznych. Zazwyczaj idzie to w tę właśnie stronę . Należy zapytać zatem skąd bierze się nadwaga -i tu jest pole do popisu. Bo poza chorobami (w mniejszości) wynika ona ze złego stylu życia, braku ruchu, odżywiania się. Zauważ, że rośnie liczba DZIECI z nadwagą i otyłością. Chcesz wmówić , że one są chore ? Nie, są zaniedbane i rosną z nich grubi dorośli. Cukrzyca jak pewnie wiesz ma dwa rodzaje, przy czym częściej występuje cukrzyca typu drugiego, której Leczenie polega zazwyczaj na redukcji masy ciała, stosowaniu diety cukrzycowej, wysiłku fizycznego oraz doustnych leków przeciwcukrzycowych, u części chorych po pewnym czasie trwania choroby konieczna jest insulinoterapia. Nadwaga i otyłość często są PIERWOTNYMI przyczynami a nie WTÓRNYMI.
                                  Wierzę w otyłość spowodowaną chorobami. Ale to jest raczej wyjątek niż reguła. Osoby z nadwagą często popełniają masę błędów żywieniowych, ruchowych itp.
                                  • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 13.12.13, 08:32
                                    Gude, chyba nie do końca przeczytałaś mój post. Feedersi to naprawdę osobny temat. Dotyczy on otyłości olbrzymiej, czyli tej już krańcowej i nie wynika ona z zaniedbania, lenistwa itp., ale ze zwykłego tuczenia partnerki tylko po to, aby zaspokoić swoje fantazje seksualne.
                                    • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 13.12.13, 08:41
                                      Rosa-otyłość nie jest problemem jednostkowym-ale problemem rodziny. Prowokuje ona problemy zdrowotne , które odbijają się na bliskich, problemy społeczne i ekonomiczne-zarówno dla rodziny jak i w skali globalnej (leczenie). Myśli, że tuczenie partnera odbywa się wbrew jego woli czy za jego przyzwoleniem ? Że nie sprawia przyjemności osobie tuczonej a tylko tuczącemu ? Proces jest inny -ale schemat ten sam- otyłość z konsekwencjami nie spowodowana problemem chorobowym-jak próbuje się udowodnić mam wrażenie w tym wątku. Jak ktoś jest otyły to dlatego że jest bardzo chory i nie wolno być nietolerancyjnym i naśmiewać się z osoby chorej. Zgoda. Ale jak pisałam otyłość spowodowana chorobą stanowi margines-podczas gdy prawidłowość jest odwrotna-otyłość powoduje choroby.

                                      jeżeli uznać feedersów za osobny temat-to można sądzić, że w ich przypadku można już sobie pozwolić na nietolerancje ?
                                      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 13.12.13, 10:03
                                        Widzę, że w ogóle nie znasz problemu feedersów.
                                        Feeders to facet, zboczeniec, który odczuwa seksualną przyjemność w tuczeniu swojej wybranki. Takimi kobietami są przede wszystkim zakompleksione, w depresji kobiety otyłe, koleś najpierw ją w sobie rozkochuje, co i rusz zachwyca się nią i jej kształtami, podtyka czekoladki, kanapeczki i inne frykaski, byleby tylko jadła i tyła. Uzależnia ją od siebie i podawanego przez niego jedzenia. A ona zaczyna tyć do rozmiarów wieloryba i praktycznie nie ma odwrotu, więc jest zdana tylko i wyłącznie na swojego oprawcę, który tuczy ją dalej, aż.. umrze.. Wiele było takich przypadków, gdzie żeby kobietę przewieźć do szpitala, trzeba było używać dźwigu i niszczyć ściany budynków, bo nie było innej możliwości transportu. To jest od podstaw chore zjawisko, nienormalne, zboczone, gdzie kobieta jest ofiarą. Tu masz bardzo dobry dokument ukazujący ten proceder: www.ekino.tv/film,otyle-dziewczyny-i-ich-partnerzy-fat-girls-and-feeders-2004,8574.html Polecam.
                                        Zdjęcie, które tak radośnie dolar wkleiła pokazuje właśnie takiego typowego feedersa, który tuczy swoją kobietę, a nie obżerającą się tylko kobietę.
                                        Dlatego to jest zupełnie inny temat niż omawiany w tym wątku.
                                        I dla takich jak ten pan ze zdjęcia nie ma tolerancji, rozumiesz?
                                        • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 13.12.13, 12:10
                                          Rosa-a gdzie ja wychwalam tego pana i wykazuję tolerancję ? Chyba troszkę nadinterpretujesz. Kobieta daje się tuczyć-bo jest podatna, ma cechy które sprawiają, że wpada w sieć, obżeranie się sprawia jej specyficzną przyjemność-bo daje przyjemność ukochanemu.
                                          Ja nie piszę by stawiać kontrę Twoim słowom- ale nie zgadzam się na to, by traktować ten problem "obok" problemów ludzi otyłych -z innych powodów. Przecież ta otyła kobieta (ofiara) ma taki sam fizyczny problem jaki inne otyłe osoby.
                                          Nie zgadzam się też na-powtarzam to po raz kolejny-tezę, że otyłość wynika z chorób. W znacznej mierze spowodowana jest innymi czynnikami
                                          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 13.12.13, 18:32
                                            Odniosłam się przede wszystkim do ostatniego pytania:
                                            Cytatjeżeli uznać feedersów za osobny temat-to można sądzić, że w ich przypadku można już sobie pozwolić na nietolerancje ?
                                            I powtarzam jeszcze raz - tak, w przypadku feedersów należy być nietolerancyjnym, a powody podałam wcześniej.
                                • doral2 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 13.12.13, 19:43
                                  rosapulchra-0 napisała:

                                  > Dolar, pokazując to zdjęcie, obnażyłaś swoją wiedzę na temat otyłości. Masz ją
                                  > poniżej zera.
                                  > Na tym zdjęciu jest typowy feeder, który z ekstatyczną przyjemnością tuczy swoją partnerkę. A to jest zupełnie inny temat, niż ten który poruszamy w tym wątku.."

                                  dobra, to może jak krowie na rowie wytłumaczę.
                                  nie ma czegoś takiego jak złe czy dobre geny, jeśli chodzi o otyłość .
                                  ale jest coś takiego, jak osobiste możliwości spalania pochłanianej ilości jedzenia. można to porównać dla uproszczenia - do samochodów.
                                  są samochody o małym i dużym litrażu. jeden spala 6 litrów na setkę, inny 20 litrów.
                                  niezależnie od tego, ile mu się wleje paliwa do baku.
                                  z ludźmi jest podobnie.
                                  niezależnie ile jedzenia w siebie wepchnie, spali tyle ile może. nic ponadto, a resztę odłoży w tyłku, bokach, brzuchu i gdzie jeszcze się da.
                                  zatem ilość wpychanego do wnętrza jedzenia należy dostosować do własnych możliwości, zamiast głupio tłumaczyć, że jem tyle samo co siostra, ojciec, matka, wujek, babcia, i oni chudzi a ja tyję.
                                  oni chudzi, bo lepiej spalają pochłaniane jedzenie, a ty gruba bo nie dajesz rady tyle spalić, więc resztę organizm odkłada ci w boki.
                                  wniosek z tego wypływa taki, że albo trzeba zmniejszyć ilość wpychanego w siebie jedzenia, albo zwiększyć wydatek energetyczny, by to jedzenie spalić.
                                  czyli zacząć ćwiczyć.
                                  z wiekiem spadają możliwości spalania pochłanianego jedzenia, zatem należy jego ilość sukcesywnie ograniczać.
                                  to, że 20 lat temu mogłaś zjeść konia z kopytami i ni grama nie utyłaś, nie oznacza, że teraz możesz jadać tak samo, prowadząc siedzący tryb życia.
                                  bo to zaskutkuje nadwagą, a potem otyłością i kompletem chorób somatycznych.

                                  czy wystarczająco dobrze wytłumaczyłam wklejony obrazek?
                                  czy też może nadal nie widzisz związku pomiędzy ilością pochłanianego jedzenia a nadwagą i otyłością i nadal będziesz twierdzić, że to geny winne?
                        • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:43
                          Nie wiesz co to chorobliwe odchudzanie-to się doucz wink
                          Ja zapoznałam się z teorią i praktyką indeksów glikemicznych, glukozy i insuliny mając cukrzycę ciążową i będąc na diecie. Jadłam ziemniaki-2 szt, gotowane, nie tłuczone- z mięsem i surówkami i nie powodowały one większych wskaźników glukozy niż gotowany ryż i makaron-w odpowiedniej ilości
                          • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:51
                            mnie nie wolno jeść ani ziemniaków, ani marchwii gotowanej ani ryżu własnie przez IG. nawet najmniejszej ilości. dziwię się, że skoro znasz zasady IG, pozwoliłaś sobie będąc w fazie cukrzycy ciażowej na jedzenie produktów absolutnie zakazanych przez wysokie IG.
                            • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 12:02
                              Ziemniaki nie były w grupie produktów zakazanych
                              Były w grupie produktów o wysokim IG. A codziennie na kolację jadłam płatki kukurydziane (też wysokie IG) na mleku, na podwieczorek co jakiś czas jadałam musli z owocami. Wszystko z pomiarami glukozy i prowadzonymi ściśle zapiskami. Jadłam też gorzką czekoladę która była dla mnie mniej zabójcza niż ryż zapiekany z jabłkiem-cukier po nim oszalał. Jadałam na pierwszy obiad zupę- z warzywami w tym marchwią blanszowanymi, nie mocno gotowanymi. Wszystko pod kontrolą insulinomierza, raz w tygodniu pod kontrolą lekarza.
                              • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 12:02
                                tfu
                                glukometru
                                • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 12:05
                                  a moja ś.p. Babcia chorująca na cukrzycę, biorąca insulinę też jadła na obiad ziemniaki i zupy. Bo mieszkała na wsi i kiedyś nie było w "modzie" jedzenie kasz czy produktów surowych. Normalnie jadła ziemniaki-niewiele i nietłuczone (to wskazówka mojego lekarza 2 szt i nie rozgniecione), jadła zupy, czasami trochę loda, chleb jasny (ze względu na brak zębów nie mogła jeść chleba ciemnego) i cukrzycę miała opanowaną, z rzadkimi skokami hipoglikemicznymi (jeden na pół roku)
              • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:45
                Nieprawda, w MacDo jestem od wielkiego dzwonu i jem tam salate z kurczakiem BEZ sosu. Nie pamietsam kiedy bylam w KFC

                Jablek potrafie wpierniczyc 3 na raz, gotowane ziemniaczki uwielbiam, ale unikam ....ostatnio robie sobie salatki a waga stoi...


            • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 10:56
              wg indeksu glikemicznego osoba mająca problem z wagą / że mnie wspomnę o i wysokiej insulinie i cukrze/ , ziemniaków w ogóle nie powinna jeść.

              mówiąc zdrowe jedzenie mam na myśli zdrowe produkty, a te są bardzo drogie. chleb razowy z pełnego przemiału jest droższy o jakieś 80-100%. ja piekę chleb sama, i różnica w kg mąki jest podobna. makaron razowy także jest sporo droższy. dobre i chude mięso jest także sporo droższe, ryby dobrej jakości / czyli nie panga/ też swoje kosztuje. wędliny chude czyli np. polędwice / nienapakowane syfem typu E i nieostrzyknięte wodą/, kosztują powyżej 35 zł/kg, a bywa , że i więcej, jeśli są wędzone tradycyjnie, a nie moczone w aromacie dymu wędzarniczego. i tak dalej, i tak dalej.

              podobnie wysokie ceny mają warzywa, szczególnie te mniej popularne, a w diecie potrzebne, np soczewica, ciecierzyca, itd.

              to, że jabłko jest tanie, nie oznacza, że zdrowe jedzenie jest tanie. z jabłka obiadu nie zrobisz, ani go nie przemianujesz na posiłek białkowy.
              • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:10
                oczywiscie jedzenie zdrowo wymaga więcej czasu zaangazowania i pieniedzy- ale po części

                często te szybkie dania, np mrozonki, fast foody wcale nie są takie tanie

                natomiast np zamiast jeśc na sniadanie jajecznicę, bułke z mielonką czy pasztetem czy parówki mozna zjeść owciankę z owocem

                na obiad można zjeść- bez zagłębiania sie już w szczegóły indeksu czy kalorii- np kawałek piersi kurczaka bez panierki, kaszę i buraki

                zamiast schabowego z kapustą i ziemniakami

                i tak naprawdę jakby policzyc to nie wiem czy taka dieta nie jest tańsza bez lodów, slodkich napojów i hambuksów
                • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:44
                  może i tańsza-ale mniej przyjemna wink
                • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:07
                  Aneta, żeby się odchudzić z otyłości, niestety trzeba brac pod uwagę nie tylko kaloryczność, ale i indeksy glikemiczne. zdziwiłabyś się, jak wiele potraw, uważanych za dietetyczne ma bardzo wysoki indeks, więc nie sprzyja spadkowi wagi.

                  ja od lat całych jem naprawdę zdrowo, nie smażę, a duszę i piekę bez tłuszczu, nie piję żadnych soków poza tymi, które sobie sama wycisnę, a że to jest rzadko, to piję niesłodzoną herbatę i zwykłą wodę, i tak dalej, i tak dalej - ale to dla mnie za mało niestety, i sama dieta niskokaloryczna + 3 razy w tygodniu intensywny basen nie dały żadnego efektu.

                  błedem jest myślenie - jedz mniej, jedz inne kalorie i nie więcej niż 1500. problem otyłości jest złożony, a przyjmując, że większość osób otyłych ma kłopoty z metabolizmem lub inne choroby metaboliczne, musi się wziąć pod uwagę inne aspekty.

                  powtarzam raz jeszcze - tradycyjne ograniczenie jedzenia, rezygnacja ze słodyczy i np smażenia da efekt tylko osobie, która ma nadwagę. osoba otyła z taką dietą nie schudnie.
                  • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:12
                    ale solaris ja nie mówie o chudnięciu z +40kg tylko własnie z +10, gdy widzimy ze ta dieta, która mamy nam nie służy

                    i wracając do mojego męża

                    gdy zaczął jeśc rano owsiankę i na kolację cos lekkiego-cokolwiek- aby tylko lekkostrawnie - nie jadł slodyczy- to powoli waga mu spadała

                    i sam przyznaje, ze jak przed wyjsciem do pracy zje owsiankę to lepiej sie czuje i fiz i psychicznie- ja mam te same obserwacje, choc nie cierpię owsianki

                    ale zeby zjeść w domu śniadanie trzeba wcześniej wstać;P
                    • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:14
                      aha i oczywiscie sama jestem ogromna entuzjastką indeksu glikemicznego i ogólnie diety monigniaca, ale jesli dla kogos to zbyt duzo zachodu i "nie bedzie sie w to pieprzył" to moze spróbować prosciej

                      • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:17
                        aha mój kuzyn- 40 latek- dobił sutym jedzeniem- do 100kg

                        wkurzył sie i zaczął sie odchudzać- ale srednio mu wychodziło

                        ale zorganizowali się w kilku chlopów w robocie i się komisyjnie ważyli co tydzień czy co 2 tygodnie

                        ten, który chudł najwolniej płacił karę- stawiał coś tam- np paliwo na wypad na ryby etc

                        chodzili wspólnie na sporty itd

                        i sie zawzieli i chudli

                        ostatnie ważenie było decydujace- warte 100 euro- była to mega motywacja, zeby nie odpuscić diety
                      • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:22
                        nie wszyscy reagują na "mniej żreć" spadkiem wagi.
                        • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:26
                          oczywiście, że nie wszyscy

                          ale wiekszość reaguje
                          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:29
                            A możesz podać jaka to większość? Tak w liczbie może, żeby można to było sobie wyobrazić. Bo jeśli masz na myśli większość twoich znajomych, to oczywiście wiesz, że to nie ma przełożenia globalnego, prawda?
                    • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:20
                      ja wciąz podkreślam, że trzeba rozgraniczyć odchudzanie z nadwagi i otyłości.

                      pisałaś, że Twój mąż ma +30 - to na pewno już otyłość.

                      tak, masz rację - odchudzić z nadwagi można się w stosunkowo prosty sposób.

                      ale z otyłością już gorzej zdecydowanie.

                      weź tez pod uwagę, że mężczyźni chudną inaczej, mają inne hormony i inny metabolizm. mój chłop jest szczupły, jak za dużo je, to też tyje - wystarczy 3 tygodnie względnie normalnej diety - i zrzuca po 5- 7 kg.

                      ja przy naprawdę bardzo ostrych zasadach i pilnowania się, jestem w stanie zrzucić takie 5 kg w 4 miesiące sad

              • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:14
                Wędliny nie są niezbędne w diecie, ja sama mało ich spożywam bo nie przepadam, na kanapkę zdrowszy biały ser albo niedoceniania cebula lub czosnek (ten ostatni lepiej wieczorem), całe dzieciństwo przechodziłam na kanapce z cebulą mimo, że w domu była i wędlina.
                Kupno cebuli to już naprawdę grosze, a jest bardzo zdrowa, nietucząca i niestety niedoceniania, bo lepiej kupić jakieś eko sreko ciecierzyce, bakłażany itp.
                Na obiad może być ziemniaczanka na udku z kurczaka lub innym białym mięsie - nie jest drogie, warzywa do ziemniaczanki czy zupy jarzynowej to grosze.
                Swoją drogą pamiętam jak dość długo nie chodziłam po Mcdonaldsach i jak byłam pierwszy raz po dłuższej przerwie i zakupiłam tylko jeden z hamburgerów (standardowy, nie powiększony) i duże frytki (bez napoju) mało na zawał nie zeszłam gdy usłyszałam kwotę - 15 zł z groszami.
                Za tę cenę możesz zrobić porządny i zdrowy (choć fakt - pracochłonny jak każdy domowy posiłek) dwudaniowy obiad i pewnie jeszcze zostanie coś w kieszeni.
                Albo gołąbki, kapusta jest tania, ryż tani (lub kasza zależy czym wypełniasz), mięsa mielonego możesz dać mniej kosztem większej ilości ryżu lub kaszy.
                A makaron razowy? Słyszał ktoś za czasów naszego dzieciństwa o takim dziwolągu? Ja nie i jakoś w tych czasach dużo trudniej było o otyłą osobę, dziecko niż obecnie, cuda, co?
                • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 11:51
                  Gazeta, zgadzam się z Tobą-ze wszystkim poza jednym jedynym słowem
                  "pracochłonny"posiłek domowy
                  To mit-przez który wiele osób nie chce podjąć "trudu" samodzielnego przygotowania posiłku. Dobry zdrowy obiad można zrobić w pół godziny. Szklanka ryżu/kaszy/- gotuje się ok. 15 min., pierś z kurczaka w przyprawach i oliwie-pieczona na ruszcie lub oliwie- 10 minut- nawet surówki nie trzeba robić-pokroić warzywa -pomidor, ogorek kiszony, posypać kukurydzą- surówka z marchwi, ogórków, -to parę minut. Raz na jakiś czas jajko sadzone, ryba, nawet ten schabowy nie utopiony w tłuszczu
                • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:13
                  ech, gazeciarz - no wychodzi niewiedza, wychodzi wink

                  osoby na dietach nie powinny jeść zup wcale, a już na pewno nie na udku, z którego podczas gotowania wytapia się cały tłuszcz.

                  nawet zupa dietetyczna, przygotowana z samych warzyw i soli nie powinna być konsumowana przez osoby na diecie, bo zupy owszem, zdrowe, ale rozpychają żołądek. a każda osoba odchudzająca się ma za zadanie obkurczyć zołądek. do tego ma wysoki IG, co powoduje szybsze wydzielenie glukozy i insuliny, a co za tym idzie, szybszy głód i szybszy kolejny posiłek.

                  posiłek białkowy to posiłek białkowy - wędlina , mięso i nabiał jest w grupie białek, ale cebula raczej białkiem nie jest. podstawowym elementem każdej diety jest białko w przynajmniej 2- 3 posiłkach.

                  może już więcej nie dyskutuj na tematy, o których pojęcia nie masz big_grin
                  • kota_marcowa Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:22
                    Ale Gazet nie pisze o osobach na diecie, które już zdążyły rozpieprzyć sobie metabolizm, tylko w jaki sposób można uniknąć otyłości rezygnując z przetworzonego, śmieciowego żarcia, na rzecz normalnych domowych, nie ociekających tłuszczem posiłków w umiarkowanej cenie.
                    • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:32
                      gazeciarz pisze w okolicach postów o odchudzaniu, i także odpisuje bezposrednio na posty o odchudzaniu, a nie o zdrowej diecie, która ma powstrzymać plagę otyłości wink

                      a poza tym - absolutnie się zgadzam, można gotować zdrowo, i trzeba to robić. ale to kosztuje - i czasu, i pieniędzy.

                      • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:35
                        solaris31 napisała:


                        > a poza tym - absolutnie się zgadzam, można gotować zdrowo, i trzeba to robić.
                        > ale to kosztuje - i czasu, i pieniędzy.
                        >
                        ale co w związku z tym?
                        mycie sie też kosztuje i zajmuje czas
                        • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:38
                          nic w związku z tym.

                          ja gotuję sama, i mi z tym dobrze. nie wyobrażam sobie życia na jedzeniu stołówkowym, że nie wspomnę, jak bym wyglądała jedząc nie swoje dania wink

                          da się gotować samodzielnie, trzeba tylko chcieć sie zorganizować, ale dzisiaj sporo ludzi idzie na łatwiznę, no i są efekty niestety.
                          • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:39
                            AAAAmen

                            smile
                  • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:53
                    a już na pewno nie na udku, z któr
                    > ego podczas gotowania wytapia się cały tłuszcz.


                    to mnie zaciekawiło, możesz więcej ?
                    • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 16:06
                      Jak do udka dodasz jeszcze porcję rosołową i co najmniej pół kilo pręgi wołowej to faktycznie, rosół można ugotować, ale z jednego udka o tłustą zupę raczej trudno.
      • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:33
        solaris rzucajaca perly przed wieprze... smile


    • feel_good_inc Jak zwykle w takich wątkach... 11.12.13, 09:18
      ...treści dużo, a sensu mało.

      rosapulchra-0 napisała:
      > Powiem tak - Olaf ma rację i tylko naprawdę bardzo ściśnięte suspicious umysły nie
      > są w stanie zrozumieć, że otyłość to bardzo skomplikowany problem, a nie niekon
      > trolowane obżarstwo.

      I tu się mylisz - choć nie do końca.
      Otyłość NIE SPOWODOWANA OBŻARSTWEM to może 10% przypadków i to przy bardzo optymistycznych założeniach. Ale o przyczynach tego obżarstwa nieco niżej.
      Choroby tarczycy i metaboliczne? Z 1% społeczeństwa na to choruje?
      Powolny metabolizm? Różnica w spoczynkowym zapotrzebowaniu energetycznym pomiędzy "ludzką ryjówką" a "ludzkim leniwcem" to może w porywach ze 300kcal/dzień.

      Prawdziwym problemem jest cukier. W zasadzie to wszystkie węglowodany.
      Cukrzyca? Epidemia cukrzycy i insulinooporności wynika wprost ze zwiększonej podaży węglowodanów, z którą nie radzi sobie większość współczesnych ludzi.
      Niekontrolowane obżarstwo? Wynika wprost z huśtawki insulinowej na jakiej buja nas współczesna dieta.
      Zajadanie problemów? Nikt nie zajada problemów piersią z kurczaka - to glukozowy haj daje chwilową odskocznię od stresów.

      Wszystkie półśrodki aplikowane przez dietetyków - milion miniaturowych posiłków dziennie i mąka z pełnego przemiału to próba obejścia tego właśnie problemu.

      Przytaczany powyżej eksperyment z dietą 1500kcal i zaburzeniami odżywiania? Proponuję się dokładnie przyjrzeć, co jadły przedmioty eksperymentów - bardzo mało białka i tłuszczów, a reszta to węglowodany przy braku zaspokojenia potrzeb energetycznych organizmu, czyli wpędzanie w galopujący katabolizm mięśni. Nic zatem dziwnego, że dostawali szajby i szukali okazji do uzupełnienia deficytów, a ich zdolność do pracy padała.

      Pierwszą rzeczą, jaką trzeba uświadomić osobie otyłej jest konieczność odcięcia się od źródeł węglowodanów. Węglowodany w diecie to tylko i wyłącznie źródło energii - której osoba otyła ma nadmiary liczone w setkach tysięcy kcal. Należy przy tym odrzucić bajki o dobrych i złych węglowodanach - dla osoby otyłej nie ma dobrych węglowodanów oraz o konieczności dostarczania cukru jako paliwa dla mózgu (20g dziennie w zupełności wystarczy). Z białkiem nie ma co przesadzać, to nie Dukan - 1-1,5g/kg masy ciała w zupełności wystarczy. Reszta to tłuszcz, żeby napędzić metabolizm. Dieta ketogeniczna - zielone warzywa, mięso, ryby, sery - na takiej diecie osoba otyła może z łatwością i bez zbędnych wyrzeczeń, deficytów mikroskładników czy wpędzania się w zaburzenia metaboliczne utrzymać 1500 kcal/dzień i chudnąć kilogram lub więcej tygodniowo.

      Ćwiczenia fizyczne oczywiście są polecane, ale po pierwsze nie należy z nimi przesadzać, bo przez przećwiczenie można napędzić katabolizm mięśni (ze względu na brak glikogenu) czego lepiej unikać, a po drugie intensywny wysiłek fizyczny także powoduje napady głodu i wzmożone łaknienie węglowodanów.

      Oczywiście dieta taka wymusza przygotowywanie wszystkich posiłków w domu - w McDonaldzie nie dostaniesz łososia i brokuła z parmezanem, a w KFC kurczaka bez panierki i sałatki bez pół kilograma cukru w sosie.
      A dla wszystkich, którzy chcą zrzucić 5 czy 50 kg link do zasobów informacyjnych na temat diety ketogenicznej i tematów pobocznych: www.reddit.com/r/keto
      • apfelstrudel Re: Jak zwykle w takich wątkach... 12.12.13, 09:41
        Tak, cukier to problem. Wszędzie syrop glukozowo-fruktozowy albo nawet sama fruktoza - dużo gorsze od sacharozy (czyli "normalnego" cukru). Nie trzeba ich trawić jak sacharozy, momentalnie się wchłaniają, a przemiany fruktozy do kwasów tłuszczowych w wątrobie są szybsze niż glukozy). Słodziki nie załatwiają sprawy - pobudzają wchłanianie glukozy i fruktozy i ich przemiany do tłuszczu, a trzeba pamiętać, że glukoza w jelicie to nie tylko produkt rozkładu sacharozy ale przede w wszystkim skrobi - czyli cola light i nawet suchy chlebek to kłopot. > Należy przy tym odrzucić bajki o dobrych i złych węglowodanach - dla osoby o
        > tyłej nie ma dobrych węglowodanów
        oraz o konieczności dostarczania cukru ja
        > ko paliwa dla mózgu (20g dziennie w zupełności wystarczy).
        Nie zgodzę się. Mózg potrzebuje znacznie więcej - do ok. 120 g u osoby dorosłej. Do tego dochodzi glukoza zużywana przez czerwone krwinki i skórę - jakieś 70g i około 120 g dla mięśni - na glikogen, który musimy tam mieć (zapas energetyczny do nagłych wypadków) i podstawowej pracy. Wychodzi prawie 300 g na dzień, ale całościowo - czyli ze wszystkich zjadanych produktów. Glikogen musi w mięśniach być, bo inaczej w razie niespodziewanej, intensywnej pracy mięśni (co każdemu może się przytrafić) nie zdążymy uwolnić kwasów tłuszczowych z tkanki tłuszczowej. Poza tym trzeba pamiętać, że jeśli praca mięśnia zachodzi w warunkach ograniczonej podaży tlenu (nie nadąża układ krążenia) wtedy tylko glukoza z glikogenu może być wykorzystana do produkcji energii. Obecność glukozy nie spowoduje katabolizmu białek mięśniowych. Ten zachodzi właśnie w stanie głodu (oznaczającym niskie stężenie glukozy we krwi), przy jednocześnie ograniczonej pracy mięśni. Wtedy potrzeba glukozy dla mózgu, erytrocytów, skóry, nerki, siatkówki i pary innych organów. Rozkładane są wtedy białka mięśniowe bo aminokwasy są doskonałym źródłem węgla do syntezy glukozy. Praca mięśni w stanie głodu ogranicza ten rozkład białek. Mięśnie jako źródło energii zużywają kwasy tłuszczowe a jako źródło węgla do syntezy glukozy służy wtedy glicerol uwalniany wtedy z tkanki tłuszczowej. Problem jest z glukozą bo mózg i erytrocyty jej potrzebują, ale w takiej sytuacji mięśnie też mogą ją wykorzystywać. Nawet jeśli ilość glukozy we krwi jest stosunkowo niska (bliska bazowej) i nie ma insuliny to mięśnie i tak ją pobierają (bo praca mięśnia pobudza białka przenoszące glukozę do wnętrza komórek mięśniowych). Glukozę robimy wtedy z mleczanu (jest zawsze obecny we krwi, ale w małych ilościach) i z glicerolu. Jeśli produkcja nie nadąży to wpadamy w hipoglikemię.
        > Ćwiczenia fizyczne oczywiście są polecane, ale po pierwsze nie należy z nimi pr
        > zesadzać, bo przez przećwiczenie można napędzić katabolizm mięśni (ze względu n
        > a brak glikogenu)
        Praca mięśni nie powoduje ich rozpadu - aktywuje syntezę białe. W najbardziej ekstremalnych sytuacjach, kiedy organizm głoduje on może nastąpić, ale praca mięśni znacznie go spowolni.
        • feel_good_inc Re: Jak zwykle w takich wątkach... 12.12.13, 11:33
          apfelstrudel napisała:
          > > ko paliwa dla mózgu (20g dziennie w zupełności wystarczy).
          > Nie zgodzę się. Mózg potrzebuje znacznie więcej - do ok. 120 g u osoby dorosłej

          Zapomniałaś, że pisałem o diecie ketogenicznej. W ketozie mózg i mięśnie spalają ciała ketonowe (produkowane z zapasów tłuszczu w organizmie) i wolne kwasy tłuszczowe, a nie glukozę, dlatego zapotrzebowanie na tą drastycznie spada.

          > Praca mięśni nie powoduje ich rozpadu - aktywuje syntezę białe. W najbardziej e
          > kstremalnych sytuacjach, kiedy organizm głoduje on może nastąpić, ale praca mię
          > śni znacznie go spowolni.

          W przypadku deficytu kalorycznego, szczególnie przy braku rezerw glikogenu i przy intensywnych ćwiczeniach aerobowych, organizm bardzo szybko zaczyna produkować glukozę z białek w procesie glukoneogenezy, dlatego trzeba dbać o ich odpowiednią podaż w diecie, żeby nie tracić masy mięśniowej, a w przypadku intensywnych ćwiczeń trudno jest dobrać dzienną dawkę na tyle dokładnie, żeby dostarczyć odpowiednią ilość białka, jednocześnie nie napędzając zbytnio glukogenezy.
          • apfelstrudel Re: Jak zwykle w takich wątkach... 13.12.13, 12:37
            Ale dieta ketogenna wcale nie jest taka zdrowa. Mózg glukozę mieć musi - używa jej nie tylko do produkcji energii, więc same ciała ketonowe nie wystarczą.
            > W przypadku deficytu kalorycznego, szczególnie przy braku rezerw glikogenu i pr
            > zy intensywnych ćwiczeniach aerobowych, organizm bardzo szybko zaczyna produkow
            > ać glukozę z białek w procesie glukoneogenezy, dlatego trzeba dbać o ich odpowi
            > ednią podaż w diecie, żeby nie tracić masy mięśniowej, a w przypadku intensywny
            > ch ćwiczeń trudno jest dobrać dzienną dawkę na tyle dokładnie, żeby dostarczyć
            > odpowiednią ilość białka, jednocześnie nie napędzając zbytnio glukogenezy.
            Ale problem w tym, że pracujący mięsień nie rozkłada białek. On zużywa aminokwasy rozgałęzione do produkcji energii, ale to nie powoduje zużycia własnych białek - bierze je głównie z krwi. Jeśli może takie aminokwasy pobrać i spalić to to zrobi, wyrzucając alaninę i glutaminę. Jak ich nie będzie, to nie będzie spalał, ale w czasie ćwiczeń nie będzie rozkładał białek odpowiedzialnych za pracę. Być może na skutek stymulacji autofagii rozłoży się trochę białek nie związanych z procesem kurczenia (ale to normalne bo i tak w mięśniach następuje stały "obrót" puli białkowej). Nie przeceniałabym roli aminokwasów jako źródła energii dla mięśni - to maksymalnie 20 %. Oczywiście, że uaktywni się glukoneogeneza, ale jeśli będzie brakowało aminokwasów to mamy jeszcze mleczan i glicerol (w końcu intensywnie uwalniamy tłuszcze z adipocytów). Co do cukru, to zapominasz jeszcze, że intensywna produkcja energii z kwasów tłuszczowych czy ciał ketonowych w mięśniach wymaga szybkiej pracy Cyklu Krebsa, a do tego potrzeba odpowiednich ilości szczawiooctanu. Bez niego acetylo-CoA się nie spali i energii nie będzie. Anaplerotyczne przemiany dostarczą go niewiele bo większość węgla wyleci z glutaminą i alaniną (bo tu szlaki pracują głównie przez transaminazy a nie reakcje anaplerotyczne). Za to szczawiooctan elegancko powstaje z pirogronianu (glukozy) dzięki karboksylazie pirogronianowej. Maratończycy mają spore zapasy glikogenu - jak sprinterzy - ale zużywają go bardziej efektywnie i wolniej. Właśnie głównie na dostarczanie szczawiooctanu do Cyklu Krebsa, w celu umożliwienia wykorzystania kwasów tłuszczowych i ciał ketonowych, w długich aerobowych ćwiczeń. Konkluzja - wg zupełnie bez węglowodanów się nie da. Nawet jak się jest grubym i chce się odchudzić to pewne ich ilości jeść trzeba.
    • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 09:48
      Strasznie utył, męczę się na sam jego widok, jak można do takiego stanu się zapuścić mając ciężkie pieniądze na koncie na dietetyków, prywatną siłownię i wszelakie zabiegi.
      • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 10:05

        do tego potrzebne sa jeszcze chęci.
    • guderianka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 10:00
      Niestety-nie zgadzam się .
      Z radykalnym stwierdzeniem " Nigdy nie jest to tak, że wynika z zaniedbania"
      Nie sądzę by Olaf Lubaszenko prowadził zdrowy i higieniczny tryb życia, by jadał regularnie, zdrowo, wysypiał się, miał odpowiednią dawkę ruchu. A lata zycia aktorskiego, ciężkiej pracy, wyjazdów, byle jakiego jedzenia to właśnie pierwszy krok by organizm się zbuntował
      Zgadzam się, z nietolerancją-która istnieje zarówno dla grubasów, jak i chudasów, okularników, rudzielców i in. Life.
      • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 10:38
        to jest osoba chora, nabijanie sie, ze sam sobie winny, ze swoje wypił i teraz ma, to zwykłe buractwo.
        tak samo, mozna powiedziec osobie chorej na depresje, zeby wziela sie w garsc, jak grubasowi, zeby mniej zarł...wsystkie panie takie eeganckie, ale słoma z butów wychodzi.

        Olaf jest niestety na etapie alkoholika, ktory szuka jeszcze przyczyny swojego zachowania we wszystkim, tylko nie w chorobie zwanej kompulsywnym zarciem, moze tutaj jeszczce wespol z innymi rzeczami, on musi przynac sie do chorobliwego obzarstwa i co tam jeszcze....przed samym sobą, owszem, pewnie ma juz bardzo nadwatlony organizm, ale jeszcze nie zaczal walczyc, a miota sie tylko....trzymam za niego kciuki, tak, jak za wszystkich chorych, chociaz tolerancja czasami przychodzi z trudem.
        • kota_marcowa Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:00
          Moim zdaniem porównanie do człowieka z depresją jest niewłaściwe.

          Jak już to porównałabym do alkoholika. Pijący alkoholik będzie szedł w zaparte, że on jest zdrowy, picie kontroluje, jak by zechciał, to by w każdej chwili przestał, ale czasami się napije dla przyjemności i rozluźnienia, bo w końcu coś mu się od życia należy. Nie widzi, że dla otoczenia jest staczającym się moczymordą.

          Tak samo otyły, będzie twierdził, że je jak wróbelek, a tyje z bliżej nieokreślonej choroby, której nikt nie może zdiagnozować.
          Oczywiście otyłość jest chorobą i obżeranie się/zajadanie stresów (jakże popularne) bierze się z ,,głowy''.
          Ale niestety przykra prawda jest taka, że większość somatycznych chorób współistniejących jest wynikiem otyłości.

          I parę słów odnośnie alkoholu. Jak najbardziej alkoholicy mają nadwagę. Zwłaszcza cichopijący albo ci którzy muszą jakoś na co dzień funkcjonować i zachowują jakieś tam pozory, często osoby dobrz sytuowane.
          Wychudzeni są już ci w ostatnim stadium alkoholizmu, wyniszczeni, wpadający w ciągi, często nie mający kasy na żarcie, tylko na najpodlejszego jabola. Zresztą im już wystarczy jedno piwo żeby się ubzdryngolić.
          • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:20
            depresja, alakoholizm, obzarstwo=choroba
            nie porownuje tych przypadlosci, a jedynie pokazuje niewlasciwe reakcje otoczenia, czyli, wez sie w garsc, nie pij, nie zryj...
            chociaz, akurat te 3 przypadłosci czesto sa ze soba scisle powiazane.

            • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:23
              wiekszosc uzalezenien odbija sie na zdrowiu fizucznym, tutaj otyłosc nie gra pierwszysch skrzypiec, a jest postrzegana najgorzej.
              sa osrodki AA, detoxy, a nie ma jeszcze swiadomosci konieczosci leczenia obzarstwa. wiem, ze w placowkach AA działaja klube anonmowych obzartuchów, ale to jeszcze niewiele w porownaniu z zapotrzebowaniem spolecznym.
              jednak bardzo zastanawia fakt az tak duzej niecheci społecznej i przyzwolenia na dworowanie sobie z otyłych w porownaniu z innymi uzaleznieniami.
              • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:34
                w sumie to się podepne pod Ciebie, choc nie jest to bezpośrednia odpowiedź na Twój post

                tak sobie myślę, że w wiekszości przypadków za bardzo sie cackamy w efekcie mamy coraz wiecej grubych dzieci i nastolatek

                nie wiem czy macie takie same obserwacje, ale ( mam 33 lata) w moich czasach jak ktos był grubszy ( ja byłam) to była okrągła po całosci, teraz dziewczyny mają masakryczne brzuchy i boki, przy reszcie w miare normalnej

                dzieci są coraz grubsze bo jedzą swiństwa i nie ruszaja się

                nie z powodu chorób, nieszczęść czy depresji tylko z glupoty rodziców

                i o tym trzeba mówić glośno- bo jak sie mówi o chorobach, DNA to dla takich ludzi to są usprawiedliwienia

                oczywiscie mówie o pewnej tendecji, a nie o wszystkich- tak jak na rózne osoby działaja inne metody odżywiania i motywacji

                ale nie usprawiedliwiajmy lenistwa i głupoty depresją itd
                • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:49
                  Cytat ale nie usprawiedliwiajmy lenistwa i głupoty depresją itd
                  Przez takie opinie, z gruntu niesprawiedliwe, naprawdę cierpią ludzie chorzy.
                  • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 14:55
                    podkesliłam, ze trzeba odróżnic głupotę i lenistwo od depresji

                    nie każdy kto ma problem z trzymaniem diety ma depresję

                    tak jak nie kazdy podły nastrój to depresja
                • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 13:40
                  tutaj prawda lezy po srodku.
                  otyłe dzieci to zaniedbania rodziców, ale tez choroba cywilizacyjna, na ktora rodzice maja niewielki wpływ.
                  jak dzisiaj trudno, przecietnemu rodzicowi, z przecietnymi zarobkami zdobyc zdrowa zywnosc? bardzo.
                  wszystko naszpikowane chemia, a z opakowania az krzyczy zestaw witamin i minerałów wspomagajacy rozwoj dziecka, autorytety reklamujace chemiczne papki... nie kazdy ma doktorat z socjologii, zeby si temu nie poddac.
                  niestety, depresja, otyłosc, to cena, jaka płaca ludzie za postep cywilizacji, czyli choroby cywilizacyjne.
                  szczupła osoba, kupujaca batonik nie ma poczucia wsporania koncernu, ktory przyczynia sie do rozwoju otyłosci u innych.
                  • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 14:52
                    > jak dzisiaj trudno, przecietnemu rodzicowi, z przecietnymi zarobkami zdobyc zdr
                    > owa zywnosc? bardzo.

                    nie przesadzaj

                    chipsy i cole mozna po prostu ograniczyc- mówie jako mama 11 latka

                    w klasie mojego syna jest problem, bo dzieci w domu nie jedzą sniadań, a na pierwszej przerwie lecą do sklepiku- a w sklepiku... wiadomo

                    w poprzedniej szkole w kl. 1-3 problem sniadań takze był, ze dzieci przychodzą glodne i nie dostaja 2 sniadania do szkoły - a była to warszawa, dobra dzielnica, ku zaskoczeniu wszystkich problem dotyczył dzieci majetniejszych- biedniejszych nie było stac na karminie dzieci chipsami

                    do tego siedzenie dzieci przed kompami itd itd
                    • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 14:58
                      wogole nawet chipsy i cola nie przyszly mi do głowy, chodzi mi o zwykłe pieczywo, wedline, nabiał pakowane syropami, ulepszaczami i chemia, majaca zgubny wpływ na metabolizm.

                      to, ze wywalamy z diety junk food to wiadomo, mowie o zwykłym, codziennym jedzeniu.
                      • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:04
                        Z tego co obserwuje nastolatków z otoczenia mojego syna, to nie tyja od kotletów tylko od chipsów białego pieczywa i coli

                        nałogowo widuje te dzieci z power ridem w ręku- nie wiem co to za moda?

                        przecież jakims cudem wiele osób jednak mimo cywilizacji DNA i modyfikacji zywnosci jest szczupła lub w miarę szczupła- po prostu patrzą na to co i jak jedzą
                        • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:09
                          taak, nastolatek "patrzacy", co je =90% anoreksja.
                          to sa dobre geny, sportowy styl zycia, bo nie wierze, ze nastolatek bilasuje sobie diete i nie zje chipsa, bo wie, ze to niezdrowe, no chyba, ze przy mamusi.

                          kotlet, to pół biedy. popatrz sobie na relamy jaki junk food reklamuja "gwiazdy", margaryna, płatki sniadaniowe, nutella, jakies batoniki...kto sie na to nie wezmie? wszyscy tacy odporni na socjotechnike, tutaj jest problem, a nie w kotlecie.
                          • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:11
                            no, i szklanka soku, jako porcja owoców, fuck...nie tylko reklama, ale w co 2 serialu przepychane do swiadomosci ludu.
                          • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 16:10
                            Ja jestem odporna, Nutellę raz kupiłam i nigdy więcej, nie lubię łączenia pieczywa i słodkiego, zwłaszcza na śniadanie. Podobnie płatki. Margarynę jadłam gdy było bardzo cienko z kasą bo jest tańsza a nie z powodu reklamy, teraz tylko zwykłe masło, nigdzie nie reklamowane (te konkretne co kupuję).
                            • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 16:14
                              gazeta, ty jesets zbyt inteligentnym stworzeniem, zeby łapac sie na reklamy i całą tą socjotechnike, w to nie watpię.
                        • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:18
                          Nie uchronisz się przed tymi modyfikacjami żywieniowymi, jeśli sama sobie nie będziesz produkować żywności lub zaopatrywać się w żywność stricte ekologiczną (bardzo drogą właśnie), a te modyfikacje w twoim organizmie już robią krecią robotę z twoim DNA, a przekazane twoim dzieciom da początek skłonności do tycia. I wystarczy jedno, wcale nie wielkie jakieś, potknięcie, a ów posiadacz tego zmutowanego genu zacznie rosnąć wszerz szybciej niż się zorientuje. Zupełnie jak z rakiem, jeszcze na przełomie XIX i XX wieku uważano raka za proste schorzenie, a dziś znamy 120 typów raka, a każdy typ ma swoje podtypy..
                          • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:23
                            punkt widzenia niestety zalezy od punktu siedzenia.
                            paradoskalnie najedzony, głodnego nie zrozumie smile
                          • crises Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:02
                            Czy ty masz wykształcenie choć na poziomie liceum? Chyba nie, bo tam uczą, jak trawione jest pożywienie i średnio ogarnięty gimbus zrozumie, że pożywienie nijak nie jest w stanie zmodyfikować DNA.
              • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:35
                > wiekszosc uzalezenien odbija sie na zdrowiu fizucznym, tutaj otyłosc nie gra pi
                > erwszysch skrzypiec, a jest postrzegana najgorzej.

                no nie wiem uncertain otyłośc jedzie po całym organizmie, i doprowadza do nieuleczalnych chorób - czesto w taki sposób, że człowiek nawet nie wie, że jest chory. chodzi mi głównie o cukrzycę czy kłopoty naczyniowe, nadciśnienie itd.

                zanim organizm zrujnuje sobie alkoholik czy palacz, jednak mija sporo czasu, mam wrażenie, że skutki otyłości pojawiają się szybciej.
                • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:36
                  oo po palaczach też się jedzie aż miło- tak mi się przypomniałosmile
                  • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:39
                    Palenie i otylosc to nie ten sam problem: z palenia mozna zrezygnowac, jest zbedne do zycia, z jedzenia juz niestety nie...
                    • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:46

                      z nadmiernego jedzenia, a nie z jedzenia w ogóle.
                      Palenie jest gorszym nałogiem, o ile z jedzenia nie rezygnujesz, tylko zmieniasz ilość i jakość, o tyle z palenia trzeba zrezygnować całkowicie a nie zmienić markę papierosów.
                      • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 13:56
                        I to jest najtrudniesze: z palenia zrezygnowalam calkowicie (w bolach ale sie udalo) a pozbyc sie nadwagi nie umiem
                      • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 14:25
                        Czyli zrezygnowanie z nadmiernego palenia juz by Cie satysfakcjonowalo? i co to znaczy "nadmierne" .

                        Zapewniam Cie, ze palenie nie jest gorszym nalogiem. Podobnie jak u alkoholika wystarczy odstawic ZUPELNIE przyczyne nalogu. Z jedzenie niestety zrezygnowac sie nie da
                        • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 16:19
                          Ale da się ograniczyć, prawda?
                          Powiem tak, pewnego razu szłam pieszo do domu i co rusz widziałam otyłe młode dziewczyny, aż w końcu zaczęłam nawet je liczyć, nie powiem czułam się nawet dobrze bo ja stara baba szczupła, a młode dziewuszki utuczone.
                          I zadawałam sobie pytanie : "A gdzie szczupłe młode dziewczyny? sad "
                          I szłam sobie szłam licząc tłustawe panieneczki aż zaszłam pod osiedlową siłownię gdzie jest też dodatkowo i solarium. Pomyślałam sobie, że wdepnę na solarium bo wtedy jeszcze chodziłam.
                          Solarium było zajęte, trzeba było poczekać, więc czekałam i oto moje pytanie "A gdzie młode szczupłe dziewczyny" się zmaterializowało jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
                          Chyba na siłowni miały się zaczynać właśnie jakieś zajęcia bo co rusz wchodziły młode szczupłe dziewczyny, gdybym była facetem czułabym się jak w raju, śliczne, szczupłe.
                          I teraz już wiem gdzie są szczupłe dziewczyny - na siłowni i ćwiczeniach z fitnessu, tyle w temacie.
                          • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 18:02
                            > Ale da się ograniczyć, prawda?

                            no ale to nie to samo: masz uzywac NALOGU/czegos co ci szkodzi z glowa: to moze byc trudne

                            znalam tylko jedna osobe, ktora sobie palila 3 papierosy dziennie albo i mniej, wszystkie inne nie umialy sie powstrzymac. W wyjsciu z alkoholizmu jest jedna podstawa: ZERO alkoholu.
                            A jesc trzeba
                • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 13:47
                  nie pada sie na zawał po przytyciu 10 kg. to tez jest proces
                  alkoholik szybko ruinuje sobie watrobe, ktry to proces, jak to moiwsz jedze bardzo po całym organizmie i zatruwajac go, niszczac narzady wewnetrzne.
                  czas jest podobny i przy otyłosci, alkoholizmie, narkomanii, lekomanii itd.
                  widziesz, jak negatywnie postrzegasz otyłosc, ze alkoholik wg ciebie mniej sobie robi krzywdy niz jedzacy za duzo.
          • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 12:38
            > Moim zdaniem porównanie do człowieka z depresją jest niewłaściwe.
            >

            a czesto jedno i drugie jest ze soba polaczone...
    • lelija05 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 14:38
      Jakby nie wyglądał, to nie jest powód by się odwracać, bądź obrażać.
      Proste. Tusza rzecz nabyta, można się jej pozbyć, gorzej z głupotą.
    • thorgalla Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 14:59
      Oczywiście,że są sobie winni.
      Ile trzeba żreć aby przytyć 50kg?
      Tak wiem,są pewne choroby (niewielki odsetek ludności) ale winą tłuściocha jest to,że nic z tą chorobą nie robi.
      Albo leki. Tiaaa ja biorę leki,które (podobno) powodują tycie i nie spasłam się jak świnia.

      Najłatwiej szukać winy wszędzie tylko nie w swoim nieopanowaniu w jedzeniu.
      Alkoholik też obwinia wszystkich za swoje picie a nie siebie samego.
      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:03
        No widzisz, thorgalla, twoja opinia jest bardzo schematyczna i krzywdząca jednocześnie. Walisz stereotypami bez zastanowienia, a tak naprawdę nie masz bladego pojęcia, jakim wielkim (nomen omen) i jak bardzo skomplikowanym problemem jest otyłość i nie mam tu na myśli nadwagi, bo to są dwie różne sprawy.
        • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:15
          nawet nie musicie togo rozmiec, tylko przyjmijcie bez dowodu, ze grubasa nie wolno ponizac i kazac mu mniej zrec. kazda z was moze za 5 lat wazyc 100 kg.
          • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:20

            A kto mówi o poniżaniu???
            Większości tutaj chodzi o uświadomienie osobom otyłym, że mają problem i ten problem w większości leży w nich, a zwalanie winy na chorobę jest oszukiwaniem siebie samego.
            • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:25
              iwles napisała:

              >
              > A kto mówi o poniżaniu???
              > Większości tutaj chodzi o uświadomienie osobom otyłym, że mają problem i ten p
              > roblem w większości leży w nich, a zwalanie winy na chorobę jest oszukiwaniem s
              > iebie samego.
              >
              >
              Zdecydowana większość otyłych doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji i nie zwala winy na innych ludzi czy inne czynniki, tylko jest ich świadoma i mówi wprost, że ich utycie nie wzięło się tylko z obżarstwa. Tak trudno to zrozumieć?

              A tobie radzę, pani modko, poczytać wątek i zobaczysz sama (o ile w ogóle zechcesz zobaczyć suspicious) ile chamskich, obraźliwych i krzywdzących uwag padło tylko w tym wątku na temat otyłych osób.
            • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:26
              jezeli nie sa dla ciebie ponizajace teksty typu, niech mniej zre, sam jest sobie winien, jest oblesny, zaniedbany, odpychajacy o czlowieku otylym, to faktycznie czepiam sie.
            • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:26
              > Większości tutaj chodzi o uświadomienie osobom otyłym, że mają problem i ten p
              > roblem w większości leży w nich, a zwalanie winy na chorobę jest oszukiwaniem s
              > iebie samego.

              swietny tekst, gdybym umiala to bym go dodala do sygnaturki smile
              • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:32

                nie mow, że nie zrozumiałaś, iż pisząc "w nich". miałam na myśli ich świadomość, a nie drobnoustroje chorobotwórcze.
                • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 14:27
                  Nie pograzaj sie jeszcze bardziej smile bo jednak sie naucze wstawiac sygnaturke smile
          • thorgalla Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 17:47
            >> ze grubasa nie wolno ponizac i kazac mu mniej zrec
            I mówienie palaczowi aby przestał palić i alkoholikowi aby przestał pić nazywasz poniżeniem?
            • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 17:55
              Czy palenie papierosów lub picie alkoholu jest czynnością konieczną do życia? A może hazard albo ćpanie do tych czynności należy?
            • kietka Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 18:41
              mowienie tak, jaby bylo sie wszystkowiedzacym i byloby to superlatwe, tak
        • thorgalla Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 17:49
          >>jak bardzo skomplikowanym problemem jest otyłość
          nadmierne obżerania się=otyłość
          rzeczywiście bardzo skomplikowany problem
          • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 17:54
            To ty już lepiej się nie wypowiadaj. Mark Twain miał rację, gdy powiedział: Lepiej jest milczeć i sprawiać wrażenie głupiego niż mówić i rozwiać wszelkie wątpliwości.
            • thorgalla Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 18:43
              > To ty już lepiej się nie wypowiadaj.
              Tu pewnie masz rację.
              JA nigdy nie byłam spasioną świnią.
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 21:48
                No tak Pokazałaś teraz poziom. Bagienny.
          • gulcia77 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 19:31
            Thorgalla, spróbuję Ci wytłumaczyć, choć wątpię czy dotrze. Nie każdy otyły człowiek jest otyły z powodu ilości pochłanianego pokarmu. Są również choroby, które do tej przypadłości prowadzą i nie mają absolutnie nic wspólnego z ilością pochłanianego pożywienia. Dlatego osoba kulturalna uważa, co mówi, bo PRZEZ PRZYPADEK może obrazić/upokorzyć osobę, która na przykład ma kłopot z nadmiernym gromadzeniem się wody, albo choruje na zespół Cushinga, albo ma insulinoodporność, bardzo często powiązaną z chorobami tarczycy, przysadki mózgowej, lub nadnerczy. Co ciekawe - to nie jest aż tak rzadkie. Wystarczy spojrzeć na kolejki do endokrynologa. A ze swojego doświadczenia wiem, że u endokrynologa w zasadzie znajdziesz osoby potwornie wynędzniałe (nadczynność tarczycy), albo z nadwagą/otyłe. Skądś się to jednak bierze, nie uważasz?
      • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:28
        > Alkoholik też obwinia wszystkich za swoje picie a nie siebie samego.

        ty chyba nigdy alkoholika nie widzialas: alkoholik uwaza, ze NIE ma problemu, widzialas grubasa, ktory by nie widzial problemu u siebie?
        • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:37

          o rany.... naprawdę trzeba ci wszystko tak dokładnie tłumaczyć ?
          chodzi o porównanie nałogu picia z nałogiem obżarstwa, a nie o efekt.
          Alkoholik powie, że musi pić, bo... ma problemy w pracy, w domu, bo trawa za malo zielona itd, a osoba otyla mówi, że musi jeść, bo jest chora, bo coś tam jej nie funkcjonuje... i też milion powodów.
          • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:59
            większej głupoty dawno nie czytałam uncertain

            alkoholik pije nie dlatego, że ma problemy w pracy, tylko dlatego, że jest uzależniony od jedzenia, i tego jedzenia domaga się chory na chorobę alkoholową i uzależniony organizm.

            osoba otyła je dlatego, że jest chora na otyłość, chorobę spowodowaną uzależnieniem organizmu od jedzenia.

            nie znasz podstawowych mechanizmów uzależnień .

            i rzecz najwazniejsza - rozóżniajcie nadwagę i otyłośc. to dwie różne rzeczy. żadna osoba otyła nie jest zdrowa, choruje na taką lub inną chorobę metaboliczną. osoba z nadwagą może być absolutnie zdrowa, i w takim przypadku można winę zwalać na lenistwo itd.

            osoba otyła jest osobą chorą, którą trzeba leczyć - nie z nadciśnienia czy na stawy, bo to są choroby powodowane samą wagą, a nie chorobą pierwotną - ale leczyć trzeba z uzależnienia od jedzenia.
            • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 12:01
              musze edytowac, bo bzdety popisałam

              właściwy akapit powinien brzmieć tak :

              alkoholik pije nie dlatego, że ma problemy w pracy, tylko dlatego, że jest uzalezniony od alkoholu, i tego alkoholu domaga się chory na chorobę alkoholową i uzaleniony od niego organizm.

              sorki za błąd.
            • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 12:05

              to ty chyba nie rozumiesz tego, co napisałam.
              No to jeszcze raz - nie mam na myśliu mechanizmu uzaleznienia, tylko tego, jak tłumaczy się osoba uzalezniona, i jakich argumengów używa.
              • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 12:15
                w tym zakresie przyznaję Ci rację, każda osoba uzależniona / nieważne od czego/, zawsze sobie znajdzie wytłumaczenie dla swojego nałogu, zanim sięgnie dna i uświadomi sobie, że ma problem.

                otyłość jest o tyle parszywa, że inaczej niż przy innych uzależnieniach , tutaj jednak musisz coś jeść, nie da się przestać jeść w ogóle, dodatkowo dochodzą choroby, które nawet przy restrykcyjnej diecie nie pozwalają schudnąć. dlatego osoba otyła często jest bardzo sfrustrowana, bo stara się, i nie wychodzi, efektów nie ma - i nie ma tez przyczyny. ja na odkrycie swojej choroby czekałam aż 4 lata, chodziłam po różnych lekarzach, i dopiero ten, który mnie leczy aktualnie wpadł na pomysł, żeby zbadać nadnercza i insulinę.

                dlatego osoby otyłe powinny byc kompleksowo leczone. a teksty w stylu - jedz mniej - można sobie conajwyżej w buty wsadzić.
                • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 14:00
                  troszkę sie kręcimy już w kółko, ale myślę, że osoba, która zaczyna tyć najpierw

                  -powinna przyjrzec się jak je i jak sie rusza - po prostu spisywać co i kiedy je
                  - wprowadzic zdrową zbilansowana dietę- zeby chudnąć ale bez szału, zeby nie było efektu jojo- smacznie i zdrowo- prawda, że ładnie to brzmi?smile
                  -wprowadzic w zycie wiecej ruchu- chocby spacery, pójscie na nogach do sklepu etc
                  ....

                  jeśli nie przynosi to ŻADNEGO efektu, to wtedy wiadomo, że coś jest nie tak

                  a, że większość osób nie przechodzi 1 etapu, bo
                  -się nie chce
                  - bo nie widac efektów
                  -bo trzeba się pilnować
                  - bo to nie takie dobre jak niezdrowe

                  to jest jak jest

                  nikt nie odmawia tutaj tego, że ktoś choruje i dlatego tyje lub nie może schudnąć, ale to jest tylko pewna grupa, wcale nie wiekszość

                  wiekszość po prostu za duzo wpieprza i nie mieszajmy w to ludzi chorych, którzy naprawdę maja z tym problem

                  i tak jak nie kazdy bół glowy to migreny, tak nie każde obżarswto jest objawem choroby

                  nawet mój mąż, który ma problem ze stresem, obżarstwem tak naprawdę jak chciał to sie zawziął

                  i żaden diedetyk mu nie pomoże, bo on doskonale wie, co powinien jest i jak- on musi po prostu chcieć

                  tak jak ze wszystkim- z niejedzeniem, oszczędzaniem( a kupować przecież trzeba), sprzataniem

                  kazdy musi znaleśc swój sposób na samego siebie

                  a osoby chore są zupełnie odrebną kategorią
                  • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 14:33
                    Wiesz co anetko-skarpetko, ja Cie podziwiam, serio! Otylosc to problem XX i XXI wieku, lamia sabie na niej zeby lekarze, dietetycy, naukowcy a ty ot tak, z palca, masz sposob na otylosc...
                    Masz diagnoze dla wszystkich i zalecenia, Ty wiesz jak sobie poradzic z otylkoscia! Brawo, brawo, brawo.....
                    • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 19:02
                      wiem, genialna jestemtongue_out

                      natomiast widzę, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, bo nie doczytałaś, że ja wcale nie neguję problemu otyłości o podłożu chorobowym

                      natomiast dietetycy już doskonale wiedzą jak jeść, żeby nie tyć, albo chudnąć- tylko, że ludziom w większości się nie chce tak odżywiać

                      i zawsze lepiej powiedzieć sobie- oj ja to mam wielki brzuch- bo to rodzinne- tyje z powietrza- ja jem jak wróbelek, naprawdę itd itd- no odchudzam się, ale nie moge schudnąć

                      zamiast powiedzieć- kurde po prostu lubię jeść i nie lubię się ruszać -tak jak ja i nie mam silnej woli, aby się za siebie wziąć.

                      ( ps nie dot. przypadków chorobowych)
                  • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 18:53
                    wszystko super napisałaś, ale to dotyczy osób z nadwagą, a nie otyłych. to jest ogromna różnica - milion razy już o tym pisałam.

                    osoba otyła JEST chora, i bardzo, bardzo często dieta i ruch nie wystarczą. i wcale nie jest to mały % populacji otyłych. nie ma zdrowego otyłego, nie ma.
                    • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 19:07
                      ale zanim ktos jest otyłu to ma nadwagę, dużą nadwagę, małą otyłość... a dopiero po latach 250kg
                      • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 19:21
                        tak, i dopóki ma się nadwagę, można walczyć. z każdym kilogramem jest coraz trudniej, aż w końcu jest to niemożliwe. i nie mówię absolutnie o osobach z otyłością olbrzymią, raczej z otyłością "normalną", powiedzmy - +30 kg.

                        uwierz, nie trzeba lat, żeby mocno przytyć. wystarczy zwiększyć ilość kcali do powiedzmy 3 tys., i już masz minimalnie 20 kg w rok.

                        może dlatego tak bardzo staram się rozgraniczać pewne sprawy. oczywiście, ja przytyłam w wyniku choroby, są ludzie, którzy sobie sami pracują na nadwagę, a potem na etap kolejny , czyli otyłośc.

                        ale dla każdego grubasa kiedyś przychodzi granica, gdzie zaczyna się choroba, i zaczyna wysiadać wszystko po kolei. zaczyna się insulinoopornośc, hiperglikemia, kłopoty z nadnerczami, aż w końcu cukrzyca. wcale nie trzeba mieć chorej tarczycy czy brac sterydów.

                        i tu już nie ma łatwego rozwiązania - a takich ludzi jest coraz więcej, naprawdę.

                        powtarzam raz jeszcze - nie ma zdrowego grubasa. kazdemu z nich coś dolega. i nie ma znaczenia, w jaki sposób taka osoba doprowadziła się do otyłości.
                        • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 19:34
                          ja się generalnie zgadzam, ale wg mnie to co piszesz to tłumaczenie błędów, które ludzie popełniają

                          tak jak np w przypadku dzieci, które jeszcze rzadziej maja problemy chorobowe

                          oj, bo on taki przy kości od zawsze, a wyrośnie, a masz tu batonika, smakuje ci obiadek? to masz kolejnego kotleta

                          a sprawę wg mnie trzeba postwić jasno i klarownie, a nie owijać w bawełnę, że to problem cywilizacyjny, ze teraz ta zywnośc taka niezdrowa, a pewnie jestes chora, bo lubisz za bardzo czekoladę itd itd

                          bo wtedy ta odpowiedzialność za siebie lub za dziecko sie rozmywa- jest gdzies indziej, to nie ja jestem za to odpowiedzialna- tylko tak naprawdę to nie wiadomo kto, ale na pewno nie ja
                          • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 13.12.13, 19:03
                            ja nie tłumaczę błędów - ani osób z nadwaga, ani otyłych. zwracam tylko uwage na fakt, że otyłemu schudnąć jest bardzo cieżko, a czasem wcale nie jest to możliwe, bo do otyłości dochodzą inne problemy zdrowotne, które na chudnięcie nie pozwalają.

                            wiele razy pisałam, i zdania nie zmienię - większość osób grubych sama jest sobie winna, ale chodzi o to, że po przekroczeniu pewnej granicy osoba gruba znajduje się juz w pułapce, z której nie ma prostego wyjścia na zasadzie - jedz mniej, to schudniesz.

                            niestety, nie masz racji w jednym - dzisiaj naprawdę żywnośc jest dużo bardziej niezdrowa, nie mówię nawet o fastfoodach czy tym podobnych, ale o zywności ogólnie. mięso nafaszerowane Bóg wie , czym - sterydami, antybiotykami - podobnie niezdrowe są warzywa, naładowane azotynami i innymi cholerami - a to wszystko ma wpływ na organizm, na choroby i na uzależnienia.

                            nic mnie bardziej nie mierzi, niż gruba matka wpychająca swojemu grubemu dziecku kolejną porcję frytek - to jest straszne i ohydne. ja, będąc osobą grubą i zmagającą się z naprawdę dużym problemem, takim matkom dawałabym kuratora albo ograniczała prawa rodzicielskie, bo wiem, na co są takie dzieci skazywane.

                            zdziwiłabyś się, ile dzieci ma kłopoty z chorobami metabolicznymi lub tarczycą - moja córka, lat 9 już ma stwierdzone hashimoto. w szkole w której pracuję , kilkoro dzieci już jest na lekach niestety, a szkoła wcale nie ogromna.

                            reasumując - są osoby z nadwaga, które sobie same na nią pracują, są osoby otyłe, które też są same sobie winne, ale naprawdę , całkiem sporo jest osób grubych, które mają autentyczny problem zdrowotny, i mówić o tych osobach , że mogłyby w końcu przestać żreć / jak to któraś tu bardzo nieładnie napisała/, jest bardzo, bardzo krzywdzące i niesprawiedliwe. ja czuję się takimi słowami wręcz obrażana, bo na czole nie mam napisane, że jestem chora, ale łatę obżartucha mi się przyszywa bardzo łatwo.


              • aurita Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 14:29
                Alkoholik nic sobie nie tlumaczy: alkoholik bedzie z reku na sercu twierdzil, ze on nie jest alkoholikiem i wcale duzo nie pije i nie jest uzalezniony od alkoholu. Gruby jednak widzi, ze jest gruby i mniej wiecej kojarzy to z jedzeniem.
    • zolla78 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 15:35
      Moje zdanie, ale oczywiście to jest zdanie laika jest takie, że:

      1. pewnie są przypadki gdzie ta otyłość czy nadwaga to tylko i wyłącznie wina tego za dużo i źle jedzącego i tu wplotłabym też te osoby, które mają po prostu wolniejszy metabolizm, ale w normie. Sorry, jeżeli wiem, że mam siedzący tryb życia, nie jem tak by stymulować metabolizm, bo zamiast czegoś z błonnikiem wybieram pszenną bułeczkę, to tyję na własne życzenie i nie jest potwierdzeniem tego, że to nie moja wina, a mojego chorego metabolizmu, to że ktoś inny o tym samym trybie życia je to samo i nie tyje. Różnimy się i tyle, ale jego metabolizm i mój jest w normie, tylko w innym punkcie tej normy.

      2. pewnie są przypadki, gdzie ktoś za dużo je, ale efekt jest szybszy lub trudniejszy do odwrócenia z uwagi na jakieś kwestie chorobowe, ale czasem do przewiedzenia i wtedy też do ogarnięcia bez pomocy specjalnego specjalisty, np. menopauza, ciąża, z powodu tarczycy - to jest coś co można leczyć i nie wymaga jakiegoś specjalnego wysiłku.
      Zatem jak ten ktoś tyje ponad miarę, to też raczej na swoje własne życzenie.

      3. i są przypadki gdzie to wynika z zaburzeń psychicznych i tu jest pewnie trudniej, bo psycholog to ciągle mało popularna i dostępna instytucja - tu trudni mówić o własnym życzeniu.

      4 i są w końcu takie, gdzie to to jest rzeczywiście bardziej skomplikowana sprawa, ale nawet tu pewnie będą przypadki, gdzie więcej samokontroli po stronie chorego mogłoby zmniejszyć efekt choroby. Ok, ktoś ma problem z cukrzycą, to bardziej uważa na to co je, a nie zajadając kolejny litr lodów mówi, że tyje tylko od cukrzycy.

      5. i są w końcu takie przypadki, gdzie niby ta otyłość jest na własne życzenie, ale nie do końca. Byłam kiedyś przez kilka miesięcy w USA i sorry, ale jeżeli tam jogurt light - taki na jednorazową przekąskę - to zwykle z 400ml (u nas zwykle 250) i ma więcej kalorii niż te najbardziej tłuste u nas, to ktoś nieświadomy aspektów żywieniowych nie ma szans nie być gruby. A tam edukacja na pewnym poziomie jest tragiczna. Zatem nie wiem czy odpowiedzialnością za otyłość części społeczeństwa tam, nie obciążyłabym bardziej jednak tych producentów tego jedzenia i rządu za brak edukacji w tym zakresie, niż tych ludzi, którzy za pomocą tego jedzenia robią z siebie monstra.
      • thorgalla Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 17:51
        >>3. i są przypadki gdzie to wynika z zaburzeń psychicznych
        Od zaburzeń psychicznych się tyje?????????????????????????????
        • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 17:56
          Zdziwiona? Naprawdę zdziwiona? shock
        • zolla78 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 09:48
          thorgalla napisała:

          >3. i są przypadki gdzie to wynika z zaburzeń psychicznych. Od zaburzeń psychicznych się tyje?????????????????????????????>

          A słyszałaś o kompulsywnym obżarstwie, zajadaniu stresu, o tym, że często osoby w depresji tyją , itd.

          Jasne, że tyje się do jedzenia, ale już kwestia dlaczego je się więcej niż powinno, ma czasem inne uwarunkowania niż tylko, bo jestem obżartusem.
        • gulcia77 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 19:41
          Tak moja droga, czasami się tyje. Dużo większy odsetek osób otyłych, niż wśród ludzi zdrowych znajdziesz wśród osób z ChAD lub schizofrenią. Ich otyłość często jest związana zarówno z efektami wpływu choroby (w manii się żre, a nie je) jak i ze stosowanym leczeniem (większość psychotropów rozpirza metabolizm w drobiazgi)
      • majenkir Re: 11.12.13, 19:25
        zolla78 napisała:
        > 5. i są w końcu takie przypadki, gdzie niby ta otyłość jest na własne życzenie,
        > ale nie do końca. Byłam kiedyś przez kilka miesięcy w USA i sorry, ale jeżeli
        > tam jogurt light - taki na jednorazową przekąskę - to zwykle z 400ml (u nas zwy
        > kle 250) i ma więcej kalorii niż te najbardziej tłuste u nas, to ktoś nieświado
        > my aspektów żywieniowych nie ma szans nie być gruby. A tam edukacja na pewnym p
        > oziomie jest tragiczna. Zatem nie wiem czy odpowiedzialnością za otyłość części
        > społeczeństwa tam, nie obciążyłabym bardziej jednak tych producentów tego jedz
        > enia i rządu za brak edukacji w tym zakresie, niż tych ludzi, którzy za pomocą
        > tego jedzenia robią z siebie monstra.


        Taa, najlepiej odpowiedzialnosc za wlasne czyny przerzucic na kogos innego.
        Zakladam, ze wiekszosc doroslych ludzi umie czytac w stopniu przynajmniej podstawowym.
        Na kazdym opakowaniu jest sklad, wartosc energeryczna, ilosc weglowodanow, bialka I tluszczu. To naprawde nie sa tajne informacje big_grin. Ale co z tego, skoro wolimy zjesc chipsa niz marchewke, a zamiast ugotowac obiad, zamowic pizze tongue_out. A potem za to, ze du.pa rosnie winny rzad I producenci wink.
        • apfelstrudel Re: 12.12.13, 09:54
          > Taa, najlepiej odpowiedzialnosc za wlasne czyny przerzucic na kogos innego.
          > Zakladam, ze wiekszosc doroslych ludzi umie czytac w stopniu przynajmniej podst
          > awowym.
          > Na kazdym opakowaniu jest sklad, wartosc energeryczna, ilosc weglowodanow, bial
          > ka I tluszczu. To naprawde nie sa tajne informacje big_grin. Ale co z tego, skoro wol
          > imy zjesc chipsa niz marchewke, a zamiast ugotowac obiad, zamowic pizze tongue_out. A p
          > otem za to, ze du.pa rosnie winny rzad I producenci wink.
          Jest w tym stwierdzeniu o braku edukacji trochę prawdy. Wiedza większości ludzi na temat funkcjonowania organizmu jest tragiczna, a będzie gorzej. Kto ma ich tego uczyć? Rodzice, którzy w większości sami nic nie wiedzą. Czy może szkoła, która ogranicza przedmioty ścisłe i przyrodnicze maksymalnie jak się da? Mają czytać w internecie? Tylko, żeby zrozumieć co się czyta to trzeba mieć jakąś podstawową wiedzę, a nikt się z taką nie rodzi. Plaga otyłości to niestety nie tylko skutek działań poszczególnych osób, ale też skutek decyzji podejmowanych (lub nie podejmowanych) przez producentów żywności, lekarzy, nauczycieli, instytucje finansowe, dużo by jeszcze wymieniać. To nie jest usprawiedliwianie poszczególnych grubasów, ale należy rozpatrywać tę sprawę w nieco szerszym kontekście.
    • ewcia1980 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 21:36
      No trudno - bedę "ciemnogrodem" ale ja mimo wszystko jestem zdania, że grubas jest grubasem bo duzo je, je bardzo przetworzone (czytaj niezdrowe jedzenie) i nie jest aktywny fizycznie.

      grubas najczęsciej nie jest grubasem od urodzenia.
      na to sie pracuje latami.
      najpierw jest lekka nadwaga, potem duża, na końcu otyłość.
      owszem są pewne choroby czy skłonności gdzie czlowiek ma pewne predyspozycje do tycia ale .... najczęściej jest to "na własne życzenie"

      w czasach panieńskich bardzo pilnowałam wagi.
      jak tylko troche przytyłam ograniczyłam słodycze i jedzenie i w niedługim czasie wracałam do stałej wagi.
      poza tym systematycznie ćwiczełam.
      po urodzeniu drugiego dziecka zostało mi troche kg na +
      teraz nie mam tak silnej woli żeby rezygnowac z jedzenia, pije sporo słodkich gazowanych napojów - i efekty widać.
      w porównaniu do 7 lat wstecz (czyli dnia mojego ślubu) jestem 10 kg na +
      za kolejne 5 lat jak nie ograniczę słodkiego bedzie kolejne 10 kg.
      oczywiście mogłabym moje dodatkowe kilogramy zwalić na tabletki antykoncepcyjne, które biorę - ale mi nie chodzi o oszukiwanie siebie.

      wystarczy rozejrzeć się dookoła.
      w fast foodach - mnóstwo ludzi wpierdzielających makzestawy
      taki zestawik : cola, fryty i big mak to ok 1500 kalori
      do tego paczek i mam wykorzystany dzienny limit kalorii.
      kino - giga zestawy popcorny/ nachosów i hektolitry coli.
      w sklepie - proponuje przyjrzeć sie co kupuja ludzie - niesamowite ilości słodkich napojów, mnóstwo słodyczy - batoniki, czekoladki, cukiereczki czipsy, do tego piwsko, gotowce (pizze, nagetsy ity), czy inne danonki (mało kiedy widze, że ktoś kupuje jogurty naturalne)
      aktywność fizyczna sprowadza sie do calodziennego szopingu w CH gdzie szama sie obiad w jakimś Makszicie a wieczorem leżing na kanapie z laptopem na kolanach i piwskiem /drinkiem/ winem dla relaksu.

      w tym roku moja córka poszła do szkoły.
      i przeraża mnie ilość grubych dzieci - z wiszącymi brzuchami, biegające jak Shreki (no sorry ale tak to wyglada)
      moja córka do szkoly bierze tylko "zdrowe śniadanie" i wodę mineralną.
      pieniedzy do sklepiku nie chce bo .... pod sklepikiem jest taki ruch, ze córka nie chce się przepychac.
      zdarzyło się 2 razy, że kupowałam wodę w sklepiku a tam juz przed 8.00 dzieci kupowały i za chwilę szamały: słodkie buły, chipsy, żelki, snikersy czy cukierki.
      w większości przypadków z tych dzieci niestety wyrosna otyli dorosli.
      i tyle w temacie.


      a teraz grupi mogą mnie zlinczować.


      • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 11.12.13, 22:19
        Nikt cię nie będzie linczować. Na przyjemności trzeba sobie zasłużyć. Nie zmienia to jednak faktu, że głupoty piszesz.
        • ewcia1980 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 08:18
          rosapulchra-0 napisała:
          Nie zmien
          > ia to jednak faktu, że głupoty piszesz.

          Ale z czym konkretnie sie nie zgadzasz??
          Z tym, że ludzie żrą paszę, która do jedzenia się nie nadaje, piją litrami kupne słodkie soki/napoje i od tego się pasą ?
          Naprawdę proponuję poobserwować co ludzie wykładaja na taśmy sklepowe, czy poobserwować kolejki w makach czy KFC.
          A przy beznadziejnej diecie maja i beznadziejne nawyki typu kolacja o 22, nieregularne pory posilków czy bycie tylko "o kawie " do godziny 12.
          No i akloholu u nas tez sporo sie pije.
          Do tego dodajmy zero ruchu - też nie trzebba daleko obserwowac ... wystarczy CH. Ludzie gdyby mogli to wjechaliby samochodami do sklepów. Tak parkują, że niejeden mandat powinien dostać bo nie chce sie du.y ruszyć i przejść kawałek do auta.

          Czy może masz zastrzeżenie odnośnie obserwacji dzieci w szkole mojaj córki??
          Uważasz, że dzieci, które idą do szkoly najprawdopodobniej bez sniadania i już przed 8.00 wpierdzielają slodką bułke zagryzająć ją chipsami w przyszłości nie będa miały problemów z nadwaga??
          Moje dzieci sa szczupłe. Słodycze jedzą pod moim nadzorem.
          W wakacje byliśmy na urlopie ze znajomymi, których dzieci sa zdecydowanie grubsze od moich. Po wspólnie spedzonych 2 tygodniach wiem dlaczego smile - nie z choroby!

          Owszem - nie spieram się, że są leki i sa choroby, które MOGĄ POWODOWAĆ wzrost masy ciała
          Ale po pierwsze - MOGA ale nie zawsze POWODUJĄ
          A po drugie - to są naprawdę nieliczne przypadki wśród otyłych ludzi

          I nawet jeśli jeszcze 100 razy napiszesz, że to głupota to niestety nie stanie sie to prawdą!
        • ewcia1980 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 08:33
          smile
          smile
          A teraz zastanów się nad swoja propozycja sałatki:
          " Zetrzeć pół kilograma żółtego sera [...] a na koniec wszystko wymieszać z majonezem, jakim tylko chcecie. Żadnych przypraw nie trzeba. "
          w kontekście tego co napisałam!!

          Takiej sałatki NIKT nie powinien jeść - ani chudy ani gruby!!!
          Masakra!
          • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 09:46
            Raz na czas można zjeść i zestaw powiększony z Mcdonalda, nie przesadzajmy, właśnie szczupłe osoby Kochaniutka na takie pyszne, choć kaloryczne jedzenie mogą sobie pozwolić od czasu do czasu smile
          • sumire Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 10:39
            ot i skomplikowany problem został obnażony.
            • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:39
              Następna.. http://emots.yetihehe.com/2/ziew.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/ziew.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/ziew.gif
              • ewcia1980 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 12:28
                rosapulchra-0 napisała:
                > Następna.. http://emots.yetihehe.com/2/ziew.gifhttp://emots.yet
> ihehe.com/2/ziew.gifhttp://emots.yetihehe.com/2/ziew.gif

                jakoś nie za wiele masz do powiedzenia po strzeleniu sobie w kolano
                jakim było założenie wątku w którym bronisz grubasów a chwilę przed/po watku gdzie podajesz przepis na mega niezdrową i kaloryczna sałatkę.
                po prostu mistrzostwo świata.
                • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 12:38
                  Wiesz co? Naucz się drzewko czytać.
                  • ewcia1980 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 12:56
                    no umiem
                    i co w związku z tym??
                    • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 16:47
                      Chyba jednak nie umiesz, ale to nie mój problem.
    • mary_lu Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 09:12
      O matko, znów te, które nie mają problemu z utrzymaniem wagi mają używanie na grubasach.

      Kobity, naprawdę nie wiecie, co piszecie. Sama walczę z nadwagą od lat. Gdybym tego nie robiła, spokojnie ważyłabym dzisiaj 150 kilogramów. Ale ja mam wsparcie, motywację, wiedzę, pieniądze, czas. Dobrych lekarzy, wyszukanych przez lata. Wystarczy, że ktoś ma takie problemy zdrowotne jak ja (bzdura jest, że dotyczą 1% ludzi, jest nas znacznie więcej, najdelikatniejsze szacunki to 15%), a brakuje mu jednego z tych zasobów i jest w ciemnej, grubej d...e.
      • gazeta_mi_placi Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 09:44
        A jakby tak odciąć od jedzenia.
        • mary_lu Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 10:00
          To już trzeba by było na stałe. Ja miałam kilka przymusowych głodówek, raz z powodu leków, raz z powodu ciąży, raz "dieta karmiącej", kilka razy z powodu zaburzeń i zabiegu na układzie pokarmowym, po powrocie do normalnej (zdrowej i zbilansowanej) diety, tyłam kilogram tygodniowo.
        • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:40
          gazeta_mi_placi napisała:

          > A jakby tak odciąć od jedzenia.

          To byłaby śmierć głodowa.
      • ewcia1980 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 12:21
        > (bzdura jest, że dotyczą
        > 1% ludzi, jest nas znacznie więcej, najdelikatniejsze szacunki to 15%

        No dobrze - uznajmy, że nawet dotyczy to tych 15% (co moim zdaniem jest przesadą podobnie jak ten 1 %) czyli na 100 grubasów 85 jest takimi na własne zyczenie!!
        twoim zdaniem to mało????
        • mary_lu Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 13:38
          Och, Ewcia, "Twoim zdaniem", "Twoim zdaniem". Jakaż jesteś w siebie zapatrzona, że tak wysoko cenisz swoje zdanie w temacie, który ani Ciebie nie dotyczy, ani go nie studiowałaś.

          Nie, uznaję że na 100 osób losowo wybranych z populacji, i grubych i chudych, przynajmniej 15% jest grubych nie z własnej winy.
          • ewcia1980 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 14:04
            mary_lu napisała:
            > Och, Ewcia, "Twoim zdaniem", "Twoim zdaniem".


            No "moim zdaniem" bo wypowiadam sie tylko i wyłacznie za siebie.


            Jakaż jesteś w siebie zapatrzona,
            > że tak wysoko cenisz swoje zdanie w temacie, który ani Ciebie nie dotyczy, ani
            > go nie studiowałaś.

            No wybacz forumowy ekspercie, że sie wypowiedziałam.


            > Nie, uznaję że na 100 osób losowo wybranych z populacji, i grubych i chudych, p
            > rzynajmniej 15% jest grubych nie z własnej winy.

            aha - jednak ludzie lubią zyć w świecie urojeń i iluzji.
            • mary_lu Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 21:41
              Wystarczy, że "żyję" w poradni endokrynologicznej kilka razy w roku, od kilku lat dużo na temat endokrynologii czytam, a jedna osoba z rodziny diagnozuje otyłe dzieci. Ale nawet mimo tego, że trochę wiedzy przyswajam i mam własne doświadczenia, nie mam poczucia, że mogę walić kategorycznymi sądami.

              Ujadasz nad cudzym sadłem, a masz zerową wiedzę. Uważasz jednak, że powinnaś się wypowiedzieć, bo grubasy durne są i obrzydliwe.
              • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 23:28
                Mary_lu, 100/100!
              • ewcia1980 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 13.12.13, 08:55
                mary_lu napisała:
                > Wystarczy, że "żyję" w poradni endokrynologicznej kilka razy w roku, od kilku l
                > at dużo na temat endokrynologii czytam, a jedna osoba z rodziny diagnozuje otył
                > e dzieci. Ale nawet mimo tego, że trochę wiedzy przyswajam i mam własne doświad
                > czenia, nie mam poczucia, że mogę walić kategorycznymi sądami.

                No to jeżeli TY "nie masz poczucia" - to "nie wal kategorycznymi sądami"
                proste !!


                > Ujadasz nad cudzym sadłem, a masz zerową wiedzę. Uważasz jednak, że powinnaś si
                > ę wypowiedzieć, bo grubasy durne są i obrzydliwe.

                To ty powiedziałas.
                Ja twierdzę, że w wiekszości przypadków sa tacy na własne życzenie i tyle.



    • vilez Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 10:25
      OMG, znowu ludzie bez elementarnej wiedzy wyżywają się na osobach ze skłonnościami do tycia.
      Przykład z mojej rodziny:
      Ja jem bardzo dużo i nie tyję. Jedyne, co raz w życiu zaliczyłam na plus, to 5-6 kg, które zgubiłam lekkim twistem regulując hormony i redukując (czasowo-kilka miesięcy) węglowodany. Obecnie żrę jak koń (w tym także pieczywo, alkohol, słodycze) i i jestem szczupła. Podobnie mój ojciec i mą: chudzi- bez żadnych ograniczeń dietowych. Natomiast moja mama i brat zawsze musieli się pilnować, nigdy nie mogli sobie tak pohulać, jak ojciec i ja (czy mój mąż), a i tak mimo ograniczeń byli zaokrągleni.
      Jedna rodzina, a dwie konstytucje metaboliczne. Albo geny, albo jakaś choroba, albo jedno i drugie (czy drugie wynikające z pierwszego-jeden pies). Bardzo to niesprawiedliwe, ale takie są fakty. Może w końcu zostaną rozpoznane te mechanizmy i znajdzie się na to jakiś sposób, czego wszystkim mającym gorzej działający metabolizm życzę. Widziałam po mojej mamie, jaka to byłą dla niej udręka (schudła dopiero będąc bardzo ciężko chora, ale wtedy była już na karmieniu pozaustrojowym i nękana ciągłymi biegunkami-dopiero to ekstremum uruchomiło u niej chudnięcie).
      • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 10:38

        Czyli przyznajesz rację, że otyłość często zależy od nas samych, czy pilnujemy się co jemy i ile jemy, wiedząc o skłonności do tycia.
        • solaris31 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 10:52
          nie wiem, co odpowie zapytana, ale ja uważam, że w 95 % za nadwagę jesteśmy odpowiedzialni sami, za otyłość niekoniecznie, bo to duzo bardziej złożona sprawa niż sama nadwaga. otyłość jest chorobą samą w sobie, i nie każda osoba z nadwagą zachoruje na otyłość.
        • vilez Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 10:53
          Może w 10%. Moja mama i brat jedząc 1/3 tego, co ja- tyli.
          • vilez Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:00
            Ps. Moja mama miała w pewnym momencie dużą otyłość (157 wzrostu, 80 kg wagi), a brat nadwagę (178 wzrostu i 85 kg wagi)- oboje drobnej budowy.
          • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:08

            ważny jest też także tryb życia, jeśli w większości "siedzący", to niestety, ale i ilość jedzenia powinna być inna, niz osoby bardzo aktywnej fizycznie (chociażby pracującej fizycznie).

            A między nadwagą a otyłością jest cienka granica, bardzo cienka, którą w prosty i niezauważalny sposób mozna przekroczyć.
            • vilez Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:25
              Zapewniam Cię, że była inna (ta ilość jedzenia).
              I teraz wniosek: takie uproszczone opinie godzą w ludzi chorych. Po prostu.
              • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:41

                Ale ja nie przeczę, że są ludzie chorzy, ale na Boga nie wszyscy. Sa tez i tacy, którzy wmawiają innym chorobę, a wystarczyłoby się przyznać: mogłabym/mógłbym, ale to za duzy wysiłek, nie chce mi się.
                I wszystko. Nikt nikogo nie zabije przecież za kilogramy !
                • vilez Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 13:49
                  Toteż nie upraszczajmy, tylko o to chodzi.
                • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 16:37
                  Pokaż nam zatem choć jednego zdrowego grubasa. Jest sobie gruby, otyły i do tego jest zdrowy.
                  • iwles Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 18:39
                    Ale po co?
                    Zebys tradycyjnie zarzucila mi klamstwo i ze dziwnym trafem zawsze mam akurat takich znajomych?
                    • rosapulchra-0 Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 20:06
                      Gdybyś dysponowała takim przykładem, o który prosiłam, to byś go po prostu podała, ale wolisz się zadowolić obrzuceniem mnie błotem niż merytorycznie dyskutować tongue_out
        • aneta-skarpeta Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:07
          to podpada pod paranoje, bo np rozrzutność też można by podciągnąć pod "choroby genetyczne" bo jedni nie są rozrzutni z natury, a inni są i muszą się pilnować

          jednym się robota pali w rękach, innych ciężko zaciągnąć do roboty- bo maja takie a nie inne charaktery

          itd itd

          ale nie oznacza to, że leniwy śmierdziel nie chce robić, bo ma chorobę genetyczną

          po prostu musi się bardziej starać i pilnować

          i mówię to jako osoba, która powinna sporo zrzucic- i zrzuciłabym jakby sie za to wreszcie wziela- ale wygodnie mi się nie brac, a kilogramy mi aż tak nie przeszkadzają
          • vilez Re: Widziałyście Olafa Lubaszenkę w programie 12.12.13, 11:11
            > po prostu musi się bardziej starać i pilnować

            Nu więc wink widziałam te starania. Prawdziwe starania, z dietetykiem włącznie. Niewiele dawało. Moja mama miała ciężki RZS (I gr. inw.), gimnastyka była możliwa tylko specyficzna (niemal była unieruchomiona). Brat z kolei ciągle w ruchu, diety, zdrowa kuchnia. I niewiele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka