Dziewczyny mam takie pytanko i umieszczam je tutaj bo właśnie dotyczy ono nas
mam, naszego stosunku do naszych pociech i chęci by było im jak najlepiej.
Co jakiś czas natykam się na ciągi tematyczne, w których mamy szukają
wyjaśnienia niektórych zachowań swoich dzieciaczków. Jestem na forum młoda bo
dopiero od roku i chyba trzech miesięcy.
Najpierw natknęłam się na temat rzekę zatrucia ciążowego, skróconej szyjki
macicy, a potem poleciało: wzmożone napięcie mięśniowe, bioderka, ciemiączko,
nadpobudliwość, witamina D a teraz od paru dni na topie jest wzrost berbeci.
I rozumiem, że wszystkie mamy chcą jak najlepiej dla swoich bąbli i że
martwią się o nie. Ja robię tak samo. Ale wydaje mi się, że czasami te wątki
przepełniają się jakimiś fobiami. Np ze wzrostem. Jest dzidziuś ma 69 cm i
waży ("aż" tak stwierdziła jego mama) 9 kg. No i co? Każda z nas powie, że
dzieci są rózne, także co chwilkę na forum widzę post o tym by nie
porównywać dzieci. Zawsze znajdzie się jakaś dobra dusza, która zasugeruje,
że albo mamy w domu dziecko z nadpobudliwością, albo że się poci bo to przez
niedobór wit D i na pewno ma zaawansowaną krzywicę, ha zarosło ciemiączko?
przed 12 m-cem życia? przesrane; nie rośnie? fatalnie, nie gaworzy a ma już 6
miesięcy? niemowa!
I te recepty: do neurologa (bo drze się już drugi tydzień), do dermatologa
(bo ma krostkę na pupie), leki takie, leki inne i broń Cię przed najgorszym.
A może trochę rezerwy? Trochę ulgi dla swojego dziecka. Jak najbardziej
obsewrwacja malucha jest bardzo ważna, szczególnie w pierwszym roku życia,
ale czy nie lepiej cieszyć się z tego co mamy zamiast oczekiwać od innycgh
opinii z czarnymi scenariuszami, które wylatują z rękawa?
Wiecie dlaczego napisałam ten post? Dlatego, że bardzo lubię czytać o
dzieciach, o doświadczeniach mam, o tym co się zdarzyło, co dzieci potrafią,
czego nie potrafią i jestem zawsze bardzo rozczarowana gdy czytam sobie coś
co mnie interesuje i nagle widzę opinię pod tytułem: "uważaj to dobrze nie
świadczy, martw się, martw, może być źle". To dla mnie takie dobijanie
drewnianym młotkiem
Dziewczyny więcej radości czerpmy z naszych pociech i pamiętajmy, że od
diagnoz to są specjaliści

i to nie wszyscy