12.08.04, 11:17
Dziewczyny mam takie pytanko i umieszczam je tutaj bo właśnie dotyczy ono nas
mam, naszego stosunku do naszych pociech i chęci by było im jak najlepiej.

Co jakiś czas natykam się na ciągi tematyczne, w których mamy szukają
wyjaśnienia niektórych zachowań swoich dzieciaczków. Jestem na forum młoda bo
dopiero od roku i chyba trzech miesięcy.
Najpierw natknęłam się na temat rzekę zatrucia ciążowego, skróconej szyjki
macicy, a potem poleciało: wzmożone napięcie mięśniowe, bioderka, ciemiączko,
nadpobudliwość, witamina D a teraz od paru dni na topie jest wzrost berbeci.

I rozumiem, że wszystkie mamy chcą jak najlepiej dla swoich bąbli i że
martwią się o nie. Ja robię tak samo. Ale wydaje mi się, że czasami te wątki
przepełniają się jakimiś fobiami. Np ze wzrostem. Jest dzidziuś ma 69 cm i
waży ("aż" tak stwierdziła jego mama) 9 kg. No i co? Każda z nas powie, że
dzieci są rózne, także co chwilkę na forum widzę post o tym by nie
porównywać dzieci. Zawsze znajdzie się jakaś dobra dusza, która zasugeruje,
że albo mamy w domu dziecko z nadpobudliwością, albo że się poci bo to przez
niedobór wit D i na pewno ma zaawansowaną krzywicę, ha zarosło ciemiączko?
przed 12 m-cem życia? przesrane; nie rośnie? fatalnie, nie gaworzy a ma już 6
miesięcy? niemowa!
I te recepty: do neurologa (bo drze się już drugi tydzień), do dermatologa
(bo ma krostkę na pupie), leki takie, leki inne i broń Cię przed najgorszym.

A może trochę rezerwy? Trochę ulgi dla swojego dziecka. Jak najbardziej
obsewrwacja malucha jest bardzo ważna, szczególnie w pierwszym roku życia,
ale czy nie lepiej cieszyć się z tego co mamy zamiast oczekiwać od innycgh
opinii z czarnymi scenariuszami, które wylatują z rękawa?

Wiecie dlaczego napisałam ten post? Dlatego, że bardzo lubię czytać o
dzieciach, o doświadczeniach mam, o tym co się zdarzyło, co dzieci potrafią,
czego nie potrafią i jestem zawsze bardzo rozczarowana gdy czytam sobie coś
co mnie interesuje i nagle widzę opinię pod tytułem: "uważaj to dobrze nie
świadczy, martw się, martw, może być źle". To dla mnie takie dobijanie
drewnianym młotkiem smile

Dziewczyny więcej radości czerpmy z naszych pociech i pamiętajmy, że od
diagnoz to są specjaliści smile i to nie wszyscy smile
Obserwuj wątek
    • ewa2233 Re: Fobie? 12.08.04, 11:36
      Myślę, że nie zawsze uwagi mam: idź do lekarza, sprawdź -
      są powodowane tym, by mamę przestraszyć.
      Czasem wynika to z doświadczenia, że jakiś lekarz zbagatelizował jakiś objaw,
      a później było za późno ...
      Zakładając wątek, trzeba się liczyć z tym, że nie wszyscy (na szczęście)
      będą uspokajać i głaskać.

      Sama założyłam na "ciąży" temat ostrzegający przed cholestazą,
      bo PO FAKCIE poczytałam na ten temat w necie.
      Koleżanka miała cholestazę, była pod opieką najlepszej kliniki,
      a dziecko jej zmarło! Bo "wszystko było w porządku" !
      A mogło do tego nie dojść!
      Ale to nie znaczy, że wszystkie ciężarne z cholestazą mają się bać!
      Mają WIEDZIEĆ!!
      Mają żądać badań, mają wiedzieć JAKICH badań !

      Czasem takie "pesymistyczne" posty uczulają na coś.
      Wskazują drogę, co zrobić, by być spokojnym.
      A nie po to by wystraszyć!
    • enut Re: Fobie? 12.08.04, 12:03
      Zgadzam sie, czasami tych fobii jest za duzo: czy mozna jesc arbuza w ciazy,
      fete czy inne rzeczy, mam zbuntowanego dwulatka i czy isc z nim do psychologa,
      nie ma zabkow przed roczkiem, czy to choroba, itp. itd.
      Niestety, nie wszystkim wystarcza stwierdzenie, ze kazde dziecko jest inne i
      inaczej bedzie rosnac i rozwijac sie. Rozumiem matki, ze chca jak najlepiej dla
      swego dziecka, ja tez szukalam odpowiedzi, jak dowiedzialam sie, ze moje dziecko
      ma skaze bialkowa i smiem twierdzic, ze wiem na jej temat wiecej niz moj lekarz
      pediatra... Ale nie wariujmy !!! Znakomita wiekszosc dzieci jest "normalna" i te
      zabki w koncu wyjda (oczywiscie sa chore dzieci, ale chyba nie wszystkie na tym
      forum !!!). Potem widze takie matki z dziecmi: nie wchodz na slizgawke, bo sie
      pobrudzisz (bakterie!); grzeja w mieszkaniu latem, bo dziecku zimno (mam takich
      znajomych) i czesto sie przeziebia....
      Ech, tez zycze wiecej luzu.
      Pozdrawiam
      • ewa2233 Re: Fobie? 12.08.04, 13:40
        Ach!
        Nie dodałam, że do tych "straszących" wypowiedzi podchodzę z DUŻYM dystansem.
        Raczej "koduję" sobie jakąś informację, niż lece do lekarza smile
    • malgosiacy Re: Fobie? 12.08.04, 23:56
      A ja uważam, że to forum po to jest, aby każda mama, ktora boi się o swoje
      ukochane dziecko, mogła zapytać, sprawdzić jak to jest u innych. Chyba nikt nie
      leci z każdym pytaniem do pediatry, albo nie kupuje stosu poradników, bo one na
      nic się zdadzą bez poparcia informacji rzczywistymi faktami z życia. Nikt nie
      nakazuje słuchać sie wszystkich rad. Wszyscy czytamy posty, ale mamy też swój
      własny rozum, co pozwala nam przemyśleć sytuację i porady i postąpić tak, jak
      nam nakazuje własny rozum i sumienie. Np. wiele osób sugeruje, że uczenie
      samodzielnego zasypiania poprzez zostawienie ryczącego i roztrzęsionego dziecka
      w łóżeczku na kilkanaście minut jest dobrym sposobem, a ja żeby mi ktoś za to
      zapłacił, nie zrobię tego mojemu dziecku, bo to jest po prostu psychiczne
      znęcanie się.

      Ja po prostu nie dziwię się, że kazdy martwi się o swoje własne dziecko.
      Przecież to naturalne, a że jedna osoba traktuje problem lekko, a druga szaleje
      z niepokoju, to już kwestia naszych charakterów i już. Nie można oczekiwać, że
      wszyscy będą spokojni, wyważeni i wyluzowani, bo to by było nudne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka