Dodaj do ulubionych

obowiazki meza

19.12.13, 07:40
po przyjsciu do domu.
Moj poza scieleniem lozek nie robi nic, bo twierdzi, ze jest zmeczony, nawet taleza po sobie nie umyje. Wszelkie prace odklada na weekend.
Czy Wasi mezowie zmywaja po sobie naczynia, odkladaja do zmywarki?

Ja co prawda ze wzgledu na dziecko siedze w domu, czy to oznacza, ze mam wszystko robic?
poza tym zawsze nie bede siedziala w domu
Obserwuj wątek
    • default Re: obowiazki meza 19.12.13, 07:48
      Ściele łóżka ? Po południu, kiedy i tak zaraz z powrotem będą rozścielane ? A od rana stoją rozbabrane mimo że Ty jesteś w domu ? Hmmm.
      Ja się w sumie nie dziwię mężowi, że wszelkie prace odkłada na weekend - ja robię podobnie, bo w tygodniu po powrocie z pracy po prostu mi się nie chce.
      A co do naczyń - nie, mój mąż się nie dotyka do gotowania i naczyń w ogóle. Natomiast po powrocie z pracy - wychodzi z psami, daje im jeść, ogarnia chałupę (odkurza, myje podłogę), rozpala w kominku, wynosi popiół itp. Ja po powrocie z pracy szykuję i wydaję obiad dla nas, potem zmywam.
    • wanessa31 Re: obowiazki meza 19.12.13, 07:55
      pomylka, rozklada lozka do spania
    • niunia19851 Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:01
      Mój talerz wkłada do zlewu - ja później przekładam do zmywarki. Mąż wracając z pracy robi zakupy te cięższe (ziemniaki, soki, mleko) ja robię te lekkie (chleb, wędlina itp.) . Niestety też większość prac odkładane jest na weekend. Ewentualnie mąż bawi się z dzieckiem a ja sprzątam, piorę itp. Gotowaniem się wymieniamy bo mąż jest lepszym kucharzem ode mnie (przynajmniej niektóre potrawy lepiej mu wychodzą)wink
    • agrypina6 Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:08
      Gdyby mój mąż siedział w domu i czekał,aż wrócę z pacy i posprzątam, to bym go zabiła śmiechem. Do zmywarki każdy wkłada naczynia sam po sobie. Teraz oboje pracujemy, obowiązki domowe dzielimy.
    • wanessa31 Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:13

      ale poza sprzataniem sa inne obowiazki, wyszykowanie dziecka do szokly, lekcje, zajecia dodatkowe...co z tym?
      • mx3_sp Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:19
        w takim razie co Ty robisz jak już wyszykujesz dziecko do szkoły (zrobić śniadanie 10 min, spakować prowiant 30 sek, buziak na dobry dzień 5 sek)?
        • wanessa31 Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:37
          sciale po wszystkich lozka, codziennie odkurzam, bo przy maluch dzieciach inaczej sie nie da, robie objad, ide z dzieckiem na spacer, przy okazji odbieram starsze ze szkoly, robie zakupy, obiad, myje naczynia, prasuje.
          Szanowny Pan przychodzi obiad ma na stole i nawet resztek jedzenie do smietnika nie wyzuci i taleza do zlewu nie wsadzi
          Czy to nie przesada?

          • mx3_sp Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:46
            ścieleni łóżek, 3? (10 min), odkurzanie (codzienne to chyba strasznie syficie) - 20min?, robić obiad (codziennie coś innego?) - 1 godz, spacer z zakupami - 3 godz, zmywanie 20 min? , prasowanie (codziennie?) -30 min =5h 20 min i to mocno naciągane, mężowi ile czasu zajmuje wyjście i powrót do domu? Obiad gotuje się sam - można pracować.
          • default Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:53
            wanessa31 napisał:

            > Szanowny Pan przychodzi obiad ma na stole i nawet resztek jedzenie do smietnika
            > nie wyzuci i taleza do zlewu nie wsadzi
            > Czy to nie przesada?

            Jest to przesada - bo to wyniesienie talerza to tak naprawdę żadna praca - ani dla niego, ani dla Ciebie. Ale rozumiem Twoje wkurzenie - chodzi o ten gest przynajmniej: gdyby wyniósł ten talerz, to dałby niejako do zrozumienia, że docenia Twoją pracę wykonaną w ciągu całego dnia oraz to, że dzięki Tobie ma ten obiad podany pod nos. A gdy tego nie robi -to mimo że wyniesienie talerza specjalnie Ci pracy nie dokłada - to czujesz się niedoceniona, olana, zatyrana i wykorzystywana na maksa.
            Może wytłumacz to mężowi tak łopatologicznie i dużymi literami, bo faceci sami z siebie nigdy nie wpadają na takie rzeczy, a pouczeni szczegółowo jak nierozgarnięte dzieci, zaskakująco często chętnie podejmują wskazane im działania.
        • bei Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:38
          Czasem coś robi, ale z własnej chęci, nie dlatego, ze wymagam.
          Wczoraj wipisał kartki świąteczne ( ja je zrobiłam), nieraz robi kolację, nieraz powklada do zmywarki.
          Najczęściej roznosi sterty poprasowanej garderoby ( wolę prasować niż roznosić do szaf), zawsze robi zakupy, bo ma po drodze .
          W domu nie ma presji by coś robił, nie mam też aż takich wymagań względem siebie, talerz moze spokojnie poczekać do rana by wylądować w zmywarcesmile
          Ścielenie- bardzo nie lubię. Mogłabym po wyprawieniu domownikow zalegnąć w łóżku i pospać do dziewiątej, ale nieeeeeee, wolę chodzić niewyspana niż mieć później łożko do ścielenia- taki ze mnie LEŃ smile
        • zuzanna56 Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:41
          Mój mąż prasuje swoje rzeczy, od czasu do czasu gotuje obiady, wkłada rzeczy do zmywarki, wyjmuje czyste, odkurza, robi remonty itp. Pracujemy oboje.
    • mindtriper Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:31
      Mężowie ematek nie mają żadnych obowiązków.
    • princessa.of.persia Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:47
      moj wynosi smieci i odkurza.jeslu mamy sprzatanie mieszkania to pomaga. większość robie jednak ja bo on wtedy dzieci pilnuje. ale gdy jest porządek ma po sobie sprzatac-naczynia do zmywarki, oplukiwac umywalke po pascie do zębów czy okruchy ze stolu scierac itp
    • lezacybyk Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:48
      mój mąż wstaje rano do dziecka, przewija i podaje mi do karmienia (teraz to już nie problem, ale jak dziecko budziło się w nocy, albo wstawało 4-5 rano no to było poświęcenie), ogarnia salon po nocy, potem idzie do pracy. W dzień ja oczywiście zajmuję się dzieckiem, robię pranie, wieszam, składam, zmywam w zmywarce, ścieram kurze, czasem coś kupie, ale tylko jak mi po drodze. Mąż robi zakupy wracając po pracy (tylko drobiazgi w stylu warzywa i owoce, chleb - większe zakupy robimy przez net i w sobotę), jak przychodzi to oddaję mu małego i on się zajmuje nim do pójścia spać czyli daje zupkę, bawi się, kąpie, ja tylko karmię. W środy mąż odkurza z grubsza mieszkanie, bo młody raczkuje i musi być czysto, w soboty odkurza dokładnie i zmywa podłogi. A i jeszcze wyrzuca śmieci, co drugi dzień albo kosz z pieluchami albo zwykły kosz jest do wyniesienia. W weekend po porannym karmieniu ja idę spać a mąż zajmuje się młodym aż będzie śpiący, potem wszyscy idziemy spać razem.

      Jak byłam w ciąży i musiałam leżeć i potem jak byłam w połogu to mąż robił wszystko w domu, zakupy, pranie, sprzątanie, zmywanie, gotowanie.
    • joxanna Re: obowiazki meza 19.12.13, 08:51
      U nas jest jakby w poprzek. Tzn ja jestem od utrzymania, a mąż od zadań. Ale wspieramy się. Wygląda to tak. Ja tygodniami ogarniam łóżka, zmywarkę, gotowanie, pranie, a mąż pomaga, jak jest potrzeba. Ale jak przychodzi pora na zajęcia nieregularne, np przesekcjonowanie zabawek, umycie odkurzacza itp to mąż, a ja w razie potrzeby i chęci pomagam. Jeśli nie ma mnie wieczorem, to oczywiście mąż ogarnia cały dom, albo ja zrobię coś nierutynowego.

      Czasem czegoś nam się nie chce, to wtedy prosimy siebie nawzajem, żeby się wyręczyć.

      Jak nie pracowałam, to raczej ja się wszystkim zajmowałam.
    • tanebo A seks? 19.12.13, 08:52
      A gdzie prawdziwy obowiązek małżeński?
      • gaskama Re: A seks? 19.12.13, 08:55
        Myślałam, że właśnie o to chodzi w tym wątku. Właśnie, co z seksem?
    • agni71 Re: obowiazki meza 19.12.13, 09:08
      Akurat zmywaniem sie mój mąz nie zajmuje, oczywiście talerz przyniesie do kuchni, resztki wyrzuci, do zmywarki wstawi, jak trzeba, ale przyznaję, ze zmywarke wole sama ładowac, bo mamy małą, a ja juz mam swoje sposoby, by jak najwięcej zmieścić wink

      Poza tym robi cotygodniowe duże zakupy w hipermarkecie, odwozi rano dzieci do szkoły, odbiera z późnokończących sie zajęć dodatkowych (o ile juz wrócił z pracy), zajmuje sie wszelkimi pracami technicznymi w domu (od wymiany żarówek, po naprawy i remonty), pielęgnuje ogród (to w sezonie, teraz ma od tych obowiązków wolne), wystawia śmieci dla śmieciarzy, pomaga dzieciom w lekcjach z niektórych przedmiotów, czasem w weekendy robi obiad, w soboty rano kupuje świeże bułeczki i robi śniadanie dla wszystkich, jeździ z dziećmi na wizyty lekarskie, zarabia pieniądze smile

    • ashraf Re: obowiazki meza 19.12.13, 09:14
      Moj maz zajmuje sie dzieckiem przed poludniem (z przerwa na cwiczenie/proby), na zmiane z niania gotuje obiady w tygodniu, segreguje i wynosi odpady, sprzata tarasy, garaz, zajmuje sie autem, kwiatami (ma zadatki na prawdziwego ogrodnika), robi zakupy, odlkurza i myje podlogi, przeciera w domu wszystko, co jest powyzej mojego zasiegu (ma 1,9 m), placi domowe rachunki, ubezpieczenia. Ja gotuje w weekend, sprzatam lazienke i wycieram kurze, wkladam ubrania do szafy i zajmuje sie dzieckiem od powrotu z pracy do 20:00 (w tym kapanie, ukladanie do snu itd.), przygotowuje wszystkie rodzinne/swiateczne materialy (kartki, kalendarze, albumy itd.), czasami jezdze z mezem na zakupy. Pranie robia niania i maz, skladanie ubran + prasowanie - niania, sprzatanie kuchni - niania. Oboje pracujemy i oboje mamy obowiazki, nie powiedzialabym, ze maz "pomaga", po prostu zajmuje sie domem wraz ze mna.
      • ashraf Re: obowiazki meza 19.12.13, 09:16
        A co do talerzy, to kazdy sprzata po sobie, to samo dotyczy odkladania ksiazek, ubran i innych rzeczy od razu po uzyciu. Dzieki temu nigdy nie mamy balaganu, a sprzatanie ogranicza sie do czyszczenia, a nie ogarniania tajfunu.
    • eo_n Re: obowiazki meza 19.12.13, 09:21
      Mój jest rozpieszczony i mało co robi w domu, za to wiele w ogrodzie smile
      Po długim zastanawianiu doszłam do wniosku, że tak może być, bo on jednak mnóstwo czasu spędza poza domem. Zawozi i odbiera dziecko (przedszkole, zajęcia dodatkowe), chodzi na zebrania z przedszkola, robi codzienne drobne zakupy, dba o samochód.
      Ja mało pracuję, więc go wyręczam w obowiązkach typowo domowych. Stop mówię tylko gdy zostawia po sobie np. porozrzucane ubrania, czy obierki po owocach... Wtedy musi sprzątnąć sam.
    • kropkacom Re: obowiazki meza 19.12.13, 09:28
      Mój mąż zmywa naczynia. Twierdzi, że lubi big_grin Ja twierdzę, ze robię to szybciej i wieczorem się czasami do do mycia naczyń ścigamy. tongue_out W tygodniu z dwa obiady ugotuje on. Śmieci wynosi ten komu po drodze. Zakupy robi ten kto ma czas i komu prościej. Podłogi myje ja, kurze ścieram też i pralkę też ja ładuje. Jednak mąż wie co to jest mop i często to on rozwiesza pranie. A teraz możecie mu współczuć big_grin Propozycje matrymonialne na priv. Przekażę.

      A czy ty masz autorko wszystko robić? Nie wiem.
      • zuzanna56 Re: obowiazki meza 19.12.13, 09:32
        wanessa, czy twój mąż bardzo ciężko pracuje?
        • andaba Re: obowiazki meza 19.12.13, 09:50
          Mój talerzy nie myje, ale pali w piecu, rąbie drewno,, sprząta obejście, wozi mnie jak potrzebuję, załłatwia sprawy urzędowe, płaci rachunki, naprawia i remontuje wszystko w razie potrzeby.
    • mamusia1999 Re: obowiazki meza 19.12.13, 09:46
      tak na prawde jest to kwestia negocjacji. na moj rozum kobieta zostajac "w domu" bierze na siebie wspolne gospodarstwo i wychowanie wspolnych dzieci. ale nie obsluge od A do Z. i ma jak najbardziej prawo do czasu wolnego.

      ale i tak wszystko moze sie przesunac, np. jesli facet jest uzdolniony i wykonuje wokol nieruchomosci wszelkie prace rzemieslnicze - trudno zeby w tym samym czasie prasowal sobie koszule. no i przesuwa sie ew. z wiekiem dzieci.

      pamietam tez czasy swojego pelnego etatu na srednim szczeblu zarzadzania - po 10h/12h bylam wypluta i spora czesc domowych obowiazkow odkladalam na weekend.
    • monique_alt Re: obowiazki meza 19.12.13, 10:50
      U nas kiedy ja siedziałam w domu z dziećmi mąż pomagał w sobotnich porządkach. W tygodniu nic nie robiłpoza ogarnięciem za swoją pupą tj schowaniem swoich naczyń do zmywarki, wrzuceniem brudów do kosza na bieliznę itp.

      Teraz oboje pracujemy więc dzielimy się obowiązkami: on rąbie drewno i przynosi drewno do kominka, sprząta kominek i pali w nim, myje podłogi, robi tygodniowe zakupy, zazwyczaj gotuje obiady (ja czasami przygotowuję je dzień wcześniej), robi z córką lekcje, z synkiem ćwiczenia logopedyczne. Ja robię resztę czyli myję podłogi, wycieram kurze, piorę i prasuję (oprócz składania wypranych gaci i skarpet - obowiązek córki, i nakrywania do stołu - obowiązek synka). Każdy z domowników sprząta za swoją pupą tj nie nie rozwala swoich rzeczy (płyt, ksiązek zabawek) po domu, odkłada talerze kubki do zmywarki, brudy do kosza na bieliznę, dzieci ścielą swoje łózka i sprzątają w swoich pokojach. Dzieci 8 i 6 lat.

      Generalnie dzielimy się obowiązkami domowymi.
    • wielkafuria Re: obowiazki meza 19.12.13, 11:34
      mnie sie wydaje ze kazdy powinien robic to w czym jest dobry i po sobie sprzatac to nie bedzie bałaganu. To są NAWYKI a nie obowiązki.
    • daga_j Re: obowiazki meza 19.12.13, 13:59
      Mój robi - napełnia zmywarkę, czasem pozmywa ręcznie co potrzeba - to tak codziennie. A w weekend potrafi wymyć łazienkę, okna umyje, zakupy robi, domowe naprawy, to wiadomo. Także mimo iż ja mam więcej na to czasu to on też robi w domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka