arista80
28.12.13, 22:19
....otrzymuje pogróżki śmierci. Wiadomość ta obiegła dzisiaj Włochy. Włoska studentka chorująca na cztery rzadkie choroby genetyczne wyznała dziś na fejsbooku, że tylko dzięki eksperymentom na zwierzętach dożyła wieku 25 lat. Jako odpowiedź została zwyzywana przez ekstremalnych animalistów czy jak im tak, za to że, aby walczyć z chorobami śmiała poddać się kuracjom opartym na testach przeprowadzanych na zwierzętach, nazwana egoistką (?????), a nawet grożono jej śmiercią. Wiecie co...tak jak do tej pory do tych wszystkich wege, animalistów i tym podobnym, miałam dość neutralny stosunek, to teraz myślę, że to jakaś banda wariatów, szajbusów i wszystko co najgorsze. Ja rozumiem lubić zwierzęta, ale kurcze żeby szajba odbijała do tego stopnia, żeby wyzywać a co gorsza grozić osobie tylko dlatego, że aby przeżyć poddaje się kuracji opartej na eksperymentach na zwierzakach. Normalnie nie sądziłam że można mieć nierówno pod sufitem. Współczuje tej dziewczynie, jedyny pozytyw to taki, że wiele znanych osobistości opowiedziało się za nią, krytykując tych wszystkich pseudo kochających i podtrzymując że życie ludzkie jest najważniejsze. Co wy o tym sądzicie?