krecik Re: Mam 67 lat i pracuję.. 31.12.13, 16:02 Szokujace. Nie postawa tych ex-malzonki, bo ludziom zawsze koszula blizsza cialu, ale prawo, ktore pozwala ludziom karac osoby trzecie za bledy ich bylych. Zawsze wiedzialam, ze polskie prawo jest porabane w swoim skostnieniu, niezyciowosci i wrogosci dla szarego czlowieka, i to dla mnie zawsze byl jeden z koronnych dowodow na to. A co do tego, ile ma babcia kasy - to w ogole nie powinno miec znaczenia. Dlaczego ona ma byc karana za bledy wlasnego syna? Bez wzgledu, czy dostaje owe 900zl czy 5K, czy jezdzi tramwajem, czy najnowszym Lexusem (swoja droga ciekawie sie czyta zjadliwe komentarze w watku na temat jej teoretycznych dochodow - widac, jak ludzi gryzie to, ze byc moze ma lepiej). Jest, i powinna byc, osoba zupelnie niezwiazana z kwestia alimentow. A jakiekolwiek srodki/fundusze z jej strony powinny byc calkowicie dobrowolne. A jak by sie wypiela? Powinna miec do tego calkowite prawo. Prawo skodyfikowane, bo nie o moralnosci tu mowa. Ag Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Mam 67 lat i pracuję.. 31.12.13, 16:07 dziwne te wasze dywagacje ,przecież za kilkadzieścia lat wasz zawód prawdopodobnie zniknie albo nie będzie istnieć w takiej formie jak obecna. skad wiecie ,gdzie bedzie pracowac ,czy w ogole pracowac... Odpowiedz Link Zgłoś
mindtriper Re: Mam 67 lat i pracuję.. 31.12.13, 16:54 Być może będę w stanie wykonywać swój zawód całkiem długo - o ile nie ogłuchnę lub nie oślepnę po drodze lub nie doświadczę uroków chorób otępiennych. Ale pewnie nie będę robić dokładnie tego co teraz, bo, póki co!, to właśnie jeszcze młody wiek jest atutem z tym typem klienta. Później mogę robić za mędrca Ale w sumie w okolicach pięćdziesiątki planuję po prostu uczyć zawodu, a nie się w nim szarpać. Odpowiedz Link Zgłoś
mc30 Re: Mam 67 lat i pracuję.. 31.12.13, 18:24 nie widzę się absolutnie w mojej pracy, jest stresująca, wymagająca, absorbująca i męcząca, ma szybkie tempo nie wiem gdzie będę pracować jak będę miała choćby 50-tkę czasem bywam tak maksymalnie zmęczona i wyczerpana, zarówno psychicznie i fizycznie ( o czym zresztą wiesz ), że samo myślenie o tym, co będzie za 10 lat mnie przerasta Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Mam 67 lat i pracuję.. 31.12.13, 18:29 Koleżanka anestezjolog też chciałaby koło 50-tki przekwalifikować się na mniej stresującą specjalizację. Trzeba pamiętać, że oprócz liczby przeżytych lat wchodzi jeszcze w grę coś takiego jak zmęczenie materiału - 20-30 lat w stresującym zawodzie wystarcza do wypalenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mc30 Re: Mam 67 lat i pracuję.. 31.12.13, 19:18 o 20-30 latach potrzebnych do wypalenia mówiło się dawno temu teraz podobno wystarczy pół roku, żeby się wypalić wierzę w to od pewnego czasu i wierzę w przekwalifikowanie i się go nie boję kilka lat temu dla mnie nie do wyobrażenia, żeby z pańci w kostiumiku stać się pańcią piłującą paznokcie klientkom teraz oczywiste, może kiedyś wcielę w życie Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Mam 67 lat i pracuję.. 31.12.13, 19:53 Organizm organizmowi nierówny: Moj ojciec w wieku 74 lat zazwyczaj tylko siedzi przed telewizorem, albo przy stole, najczęściej rozwiązuje krzyżówki. Ledwo krząta się po domu, palenie w piecu CO, wykoszenie trawnika to dla niego wielki wyczyn. Tak już jest od wielu lat. Moj teść ma 73 lata, jest bardzo aktywny. Również i zawodowo ( komputeryzuje firmy ) Chodzi na dluuuuugie spacery, robi remonty, opiekuje się wnuczętami, posze, projektuje. Ćwiczy i ciało i umysł. Podobnie teściowa. Całe życie ciężko pracowali, choroby ich nie omijały a mimo to, mają kondycję do pozazdroszczenia. Moja sąsiadka całą swoją drogę zawodową przestała i przebiegała za ladą. Od dawna na emeryturze, jest przed siedemdziesiątką. Do tej pory pracuje, obsługuje studentów w sklepie na terenie uczelni ( spoźywczak ) Klienci ją uwielbiają Czekałam kiedyś na nią aż skonczy pracę. Na zmianie byly jeszcze dwie mlode wiekim sprzedawczynie. Jednak to najstarsza wiekiem obslugiwala najszybciej.... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Mam 67 lat i pracuję.. 31.12.13, 20:36 > Jednak to najstarsza wiekiem obslugiwala najszybciej.... Niestety, to się kiedyś kończy. Cztery lata temu poznałam przewodnika w wieku dobrze 70+ - sprawny, pełen werwy i dowcipu, dobra stara szkoła przewodnicka. Dwa lata później był już dziadziusiem powłóczącym nogami. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Mam 67 lat i pracuję.. 01.01.14, 18:18 A u niektórych nigdy się nie zaczyna, mimo młodego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Mam 67 lat i pracuję.. 01.01.14, 11:40 wiem o czym piszesz ja wypaliłam się zawodowo- w swojej branży-po 3,5 roku w ostatniej firmie -na tyle skutecznie, że jednym co mogłoby mnie zmusić do powrotu do branży byłaby konieczność finansowa Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Mam 67 lat i pracuję.. 01.01.14, 11:44 Ja wypaliłam się w szkole po 10 latach, wytrzymałam 11 do końca kontraktu. Od tego czasu (rok 2004) robię wszystko, by żadna finansowa konieczność nie zmusiła mnie do powrotu. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom PS 01.01.14, 11:46 Ale trudno jest uciec losowi - już po paru latach pracy w bibliotece zostałam wpuszczona w szkolenia nowych pracowników i praktykantów Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: PS 01.01.14, 14:38 no widzisz a babka o której piszę uczyła w zasadzie nieprzerwanie 30lat małe dzieci , systematycznie, z różną tygodniową ilością godzin Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Mam 67 lat i pracuję.. 31.12.13, 20:46 Ostatnio rozmawiałam z moim ojczymem. Podnosi mi się ciśnienie na sama myśl, że facet jak osiągnie wiek emerytalny będzie miał 51 lat pracy. I pracuje ciężko, dobrze, ale jako pan dobrze po sześćdziesiątce już tak pracował raczej nie będzie. I jak pomyślę, że tak muszą niektórzy zapieprzać na kreatury pokroju agenta Tomka, to mi się chce obrzygać ten kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
yadrall Re: Mam 67 lat i pracuję.. 01.01.14, 12:27 Eeeetam... W UK wlasnie wymyslili,ze moje pokolenie (30+) bedzie pracowalo do ...70. Ja juz widze te pielegniarki, policjantow, nauczycieli, strazakow itp. wykonujacych swoje prace bedac w tym wieku... Normalnie mozna sie zaczac bac! Ja mam nadzieje,ze poprostu do tego nie dozyje i tyle-klopot z glowy... Ps. moji rodzice maja 63 lata i czasem moja mama narzeka na swoj stan zdrowia (nie pracuje juz od dawna). Jak wyrazam malo wspolczucia to stwierdza: jak bedziesz w moim wieku to zobaczysz. Na co ja jej odpowiadam,ze owszem zobacze-jak to jest wstawac rano i zapylac do roboty,bo ona to ma dobrze,ze moze juz odpoczywac... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Mam 67 lat i pracuję.. 01.01.14, 12:40 > W UK wlasnie wymyslili,ze moje pokolenie (30+) bedzie pracowalo do ...70. Ja też oswajam się z myślą, że emerytura będzie mi się odsuwać w czasie z każdą dekadą. Kiedy zaczynałam pracę, miałam odejść na emeryturę w wieku 58 lat, potem 60, teraz 64 albo 65, ale zanim doczekam, na pewno dorzucą jeszcze parę lat. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mam 67 lat i pracuję.. 01.01.14, 12:45 najwiekszy problem z tym doczekaniem Żeby chociaż skladki emerytalne były dziedziczone... Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Mam 67 lat i pracuję.. 02.01.14, 09:11 Ale policjantom już pracującym nie można zabrać możliwości wcześniejszego odejścia na emeryturę, bo w trakcie gry nie zmienia się zasad. Szkoda, że reszty to nie dotyczy. Wiem, że policjant po sześćdziesiątce nie może ganiać złodziei, ale parę lat temu jakiś polityk przekonywał, że jesteśmy mało elastyczni, bo na zachodzie już dawno wiedzą, że w życiu trzeba się ze dwa czy trzy razy przekwalifikować. Ale przekwalifikować się może pielęgniarka czy spawacz koło sześćdziesiątki, a nie czterdziestoletni policjant, bo jakże to. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Mam 67 lat i pracuję.. 01.01.14, 20:50 Tak, jeśli będę wykonywał ten zawód co teraz, to tak, jak najbardziej. W moim zawodzie to norma. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Mam 67 lat i pracuję.. 01.01.14, 22:03 Tę samą, jak najbardziej. Czyli - siedzę sobie w domowym ciepełku, a mimochodem rozwijam swoją pamięć i intelekt. Może być problem ze wzrokiem ewentualnie, ale pewnie nic, czego bym nie naprawiła okularami. Inną - czyli pędzę gdzieś na 7.30, czy 8 rano i zaiwaniam 8 godzin praktycznie bez przerwy... Oj nie, nie, nie. Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Mam 67 lat i pracuję.. 02.01.14, 08:28 Nie, do tego czasu pewnie psychiatra wyśle mnie na rentę. Odpowiedz Link Zgłoś
tully.makker Re: Mam 67 lat i pracuję.. 02.01.14, 10:09 Mysle, ze to, co piszesz, jest bardzo ageistowskie. Na podstawie zachowania jednej pani, o ktorej przeszkolsci nie wiesz nic ( zawsze byla olewcza i leniwa? Nie pamietala szczegolow dotyczacych dziecka, bo miala to gdzies?) wyciagasz bardzo krzywdzace wnioski na temat duzej bardoz grupy ludzi, ktora i tak czesto pada ofiara stereotypow i uporzedzen. Niefajnie bardzo. PS moja matka po prz3ejsciu na emeryture chciala jeszcze pracoewac na czesc statu i pamietam, ze oferty miala swieytne - proporcjonalnie do swojego prefesjonalizmu. Pracowala do 66 roku zycia w TK. idac tropem twojego rozumowania, juz 12 lat wczesniej byala nie nadajacym sie do ncizego wrakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: Mam 67 lat i pracuję.. 02.01.14, 10:53 Czubaszek to akurat pierdołami się zajmuje, więc jeśli zdrowie jej dopisze, może "pracować" nawet do setki. w kamieniołomach nie nagina, na bazarze warzywek nie sprzedaje. Odpowiedz Link Zgłoś