wiem, że zdecydowana większość pań tutaj zaglądających jest absolutnie przeciw jakiemukolwiek piciu w ciąży. właśnie przeglądając linki od e_on znalazałm taki artykuł
www.dailymail.co.uk/health/article-2532588/Mothers-drink-10-bottles-strong-wine-pregnancy-children-better-adjusted-better-behaved.html
ciekawa teoria - pijąc kieliszek wina tygodniowo ma się grzeczniejsze i lepiej ogarnięte dziecko. generalnie kobiety, kóre piją niewielkie ilości alko, są zazwyczaj lepiej wyedukowane, prowadzą zdrowszy tryb życia, itp. nie mylić z tymi co się w sztok upijają...
macie podobne obserwacje w tym temacie? bo ja jestem chodzącym przykałdem

piłam niewiele - piwo, dwa tygodniowo, czasami wino zamiast. młoda po pierwsze bez fas

bardzo śmiała, otwarta, często ludzie są zdziwieni, że się nie wstydzi, nie boi, itp. grzeczna, dobrze wychowana, ale to już raczej zasługi pociążowe...