polina.molotova
03.01.14, 15:03
Było już troche wątków na temat kolędy, koperty dla księdza itd. Dwa lata temu z mężem zamieszkaliśmy na obrzeżach miasta i w tym roku po raz pierwszy będziemy przyjmować księdza po kolędzie. Mnie wizyta księdza, ani ziębi, ani parzy, ale mąż jest wierzący i zależy mu na tym, by dom został poświęcony. Nie mam nic przeciwko temu. Kolęda jest jutro i dzisiaj zostałam powiadomiona przez sąsiadów, że w tym roku wypadło na nasz dom, byśmy zorganizowali poczęstunek dla księdza. Przyznam szczerze, że lekko się zdenerwowałam, nie wykazałam się asertywnością i nie powiedziałam 'nie'. Miała, któras z Was taką sytuację? nie wiem czy zrobić kolacje czy po prostu wystarczy kawa, ciasto? i czy wypada alkohol podać (wino, nalewka domowej roboty) Jak myślicie?