Dodaj do ulubionych

wycięcie tarczycy, to takie straszne?

09.01.14, 22:01
bliska mi osoba zwleka z wycięciem guza tarczycy (niezłośliwy), na szyi już widać jajko, a ona nie i nie, bo................ słyszała, że jeśli usuną z guzem dużą część tarczycy to potem strasznie się tyje. Moim zdaniem, jak przyjmuje się hormony uzupełniające, to wszystko powinno być OK. Mam rację?
Obserwuj wątek
    • kubona Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 09.01.14, 22:15
      masz rację.
      • asu1981waw Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 09.01.14, 22:25
        Moja Mama nie przytyła, za to wycieli jej trochę za dużo i ma masakryczną osteoporozę.
        • pederastwa Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 09.01.14, 22:55
          A nie ma problemów z mówieniem? To się też niestetey zdarza przy takich operacjach.
    • amarulla Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 09.01.14, 22:36
      dobranie odpowiedniej dawki to nie takie hopsiup niestety ;/

      ale żyć się da, ba, kilka miesiecy po operacji zaszłam w ciążę, bezproblemowo donosiłam, urodziłam, teraz dopiero jakoś mi się dawki rozjechały i nie mogę sobie z wagą poradzić.
      posumowując - i tak ta tarczyca pewnie prawidłowo nie funkcjonuje, więc lepiej się z nią rozprawić smile
    • kawka74 Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 09.01.14, 22:43
      Trzeba dobrze ustawić hormony i regularnie je kontrolować, wtedy niekoniecznie się tyje.
      Kontrola i badania to podstawa.
    • yoka1 Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 09.01.14, 23:09
      zdarza się też niestety tragiczny finał:
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,7854406,Zadoscuczynienie__odszkodowanie__renta_dla_Edyty_Terki.html
    • jusiakr Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 09.01.14, 23:17
      masz rację - trzeba brać lekarstwa, pilnować dawek, regularnie kontrolować poziom hormonów i wszystko będzie ok.
      Może obawa o tycie to trochę temat zastępczy, bo ktoś się po prostu boi operacji.
    • cud_bogini_w_bikini bałabym się utraty głosu 09.01.14, 23:35
      jeśli mam być szczera. Mus to mus, ale... obawy przed taką operacją rozumiem. Ponieważ w mojej rodzinie częste są problemy z tarczycą, na bieżąco wiem kto ze znajomych, sąsiadów choruje i kto przeszedł operację. Na potrzeby wątku policzyłam i z pięciu znajomych kobiet, które przeszły zabieg wycięcia tarczycy, cztery mają powikłania "głosowe" - od kompletnej utraty, a właściwie możliwości mówienia bardzo, bardzo cichym szeptem (trzy panie), po zmianę barwy głosu na b. niską jak u mężczyzny (jedna pani). Wiadomo, że z wagą bywa nie najlepiej, ale można podejmować mniej czy bardziej skuteczne, a z głosem to wiadomo jak jest.
    • fanny Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 10.01.14, 06:08
      To moza ja cos napisze ku pokrzepieniu..
      Tez mialam guza tarczycy ( na prawym placie), dlugo zwlekalam z operacja bo oprocz powiekszenia tego plata nic wiecej mi nie bylo. Mam dluga szyje i nosilam dlugie wlosy, wiec nie rzucalo sie to w oczy. Zdecydowalam sie w koncu 7 lat temu, bo chcialam skrocic wlosy wink - prawy plat zostal w calosci wyciety, lewy od tamtej pory pracuje wystarczajaco, nigdy nie przyjmowalam zadnej suplementacji, wage od 20 lat trzymam bez zadnego wysilku BMI: 19, jestem po 40-tce.
      Co do klopotow z glosem - przed operacja mialam kamera ogladane struny glosowe wiec chirurg wiedzial czego sie spodziewac i mowilam normalnie na drugi dzien po operacji. Blizne mam praktycznie niewidoczna, ale dbalam o nia rygorystycznie ok. roku (masc dermatix i zadnego opalania, krem z filtrem na co dzien).

      f.
    • saszanasza Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 10.01.14, 07:49
      Miałam wyciętą część tarczycy. Niestety konsekwencją u mnie jest to, że działam na jednej strunie głosowej. Przez rok czasu rehabilitowałam głos, z jedynie częściowym sukcesem. Drzeć ryja na m. wprawdzie mogę, ale śpiewać tak jak kiedyś już niesad
      Prochów nie biorę żadnych, wyniki hormonów rok po usunięciu miałam dobre. Teraz nie wiem, bo nie badałam, ale nie tyję, nic się ze mną nie dzieje....
    • aguar Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 10.01.14, 08:58
      Moja mama miała całkowite usunięcie w maju zeszłego roku, guz był bardzo duży, chociaż niezłośliwy. Trochę trwało dobranie właściwej dawki hormonów. Teraz czuje się bardzo dobrze. Z głosem zero problemów. Ma 70 lat.
    • pruszynkaaa Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 10.01.14, 09:06
      Moja siostra i ciotka miały wycięte całkowicie tarczyce, razem z węzłami chłonnymi - oba nowotwory złośliwe. Jedna schudła, druga utrzymuje wagę sprzed operacji - na początku tylko byłą trochę opuchnięta.
    • princess_yo_yo Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 10.01.14, 09:14
      nie masz racji daltego ze... kazda decyzja tego typu to indywidualny bilans zyskow I strat I oceny ryzyka.
      statystycznie polowa tarczycy wystarczy do utrzymania normalnego status ale statystyka ma to do siebie ze mozna sobie nia podetrzec tylek kiedy okazuje sie ze jest sie 5-10 albo nawet 1% tych ktorzy musza zyc z takimi a nie innymi rezultatami.
      skoro dla bliskiej ci osoby jajko na szyi nie jest problememem ktorego pozbycie sie balansuje ryzyko operacji to znaczy ze to jest droga na przod.
      intrygujace jest jak bliscy czesto probuja uszczesliwic kogos na sile.
      • przystanek_tramwajowy Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 10.01.14, 12:52
        Gorzej będzie, gdy ten niezłośliwy guz zmieni się w złośliwy. Wtedy ciachną całą tarczycę i jeszcze będzie zabawa z radioterapią i innymi przyjemnościami. Moja koleżanka miała wycięty złośliwy guz z całą tarczycą. Schudła po tym, urodziła 2 dzieci i ma się wyśmienicie. Minęło ponad 20 lat.

        ---
        Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
    • lady-z-gaga Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 10.01.14, 13:16
      Ja, niestety, tez znam kogoś, komu uszkodzono struny głosowe przy takiej operacji. Na pewno bardzo bym się bała, nie dziwię się Twojej znajomej.
      • saszanasza Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 10.01.14, 13:46
        lady-z-gaga napisała:

        > Ja, niestety, tez znam kogoś, komu uszkodzono struny głosowe przy takiej operac
        > ji. Na pewno bardzo bym się bała, nie dziwię się Twojej znajomej.

        Mnie lekarze nie uszkodzili strun głosowych przy operacji...takie rzeczy zdarzają się najczęściej przy przerośniętym wolu, czy jak to tam się zwie. Ja zaraz po operacji mówiłam całkiem znośnie.
        Mnie strunę głosową uszkodziła opuchlizna, która się pojawiła jskiś czas posad Nie wiem dlaczegosad
    • zuzann-a Re: wycięcie tarczycy, to takie straszne? 10.01.14, 13:38
      Dobrze, że moja mama nie czyta tego forum bo 20 stycznia idzie na usunięcie tarczycy i strasznie się denerwuje. W sumie po przeczytaniu kilku postów sama zaczynam się bać czy wszystko pójdzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka