Dodaj do ulubionych

dziennik elektroniczny

10.01.14, 10:41
czy korzystanie z dziennika elektronicznego, to taka oczywista, oczywistosc?

nie mam w domu komputera, ani w komorce, z netu krzystam tylko w biurze, ew w domu, jak przytargam laptopa w celu skonczenia roboty.

wlasnie sie dowiedzialam, ze nie mam innej mozliwosci dowiedziec sie o ocenach mojego dziecka oraz umowic sie z nauczycielem, jak prze internet. sa tam zamieszczane informacje dla rodzicow, czasami reakcja wymagana jest z dnia na dzien, ale tylko przez dziennik elektroniczny.

ja to jeszcze pikus, ale jak to sie ma w mniejszych miejscowosciach, tudziez innych szkolach, tez wszystko tylko prze internet? dla mnie to lekki szok, bo jescze w tamtym roku mozna bylo sie umowic z nauczycielem przez sekretariat, lu zadzwonic,a teraz masz internet w zasiegu, albo gin.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 10:48
      No ale masz możliwość umówienia się przez net, czemu z tego nie skorzystasz?
      • kietka Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 10:50
        mowie, ze ja to pikus, bo w koncu mam net w pracy, ale zakładanie, ze kazdy musi miec, to chyba naduzycie. ciekawa jestem po prostu, jak to jest w innych szkolach.

        nie oburza mnie, ze jest mozliwosc przez net, oburza mnie fakt, ze tylko przez net.
        • iwles Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 10:56

          Nie, chyba nie ma tak w szkołach, że kontakt rodzica ze szkołą ogranicza się tylko do netu.
          Ja mam też numer telefonu do wychowawcy i sekretariatu szkoły. Dzwoniłam kiedyś, nie było problemu z tym, że nie przez internet chcę się skontaktować.
          • vi_san Re: dziennik elektroniczny 02.02.15, 12:33
            Ale już na przykład są uczelnie, gdzie "papiery" można złożyć WYŁĄCZNIE droga elektroniczną. I tak samo, drogą elektroniczną, studenci informowani są o wynikach [co nie jest bez znaczenia, ostatnio studiująca córka sąsiadki dostała w poniedziałek mail, że oblała egzamin, a ostatni termin poprawki był... we wtorek...]. I, owszem, są szkoły, które może nie wyłącznie, ale głównie kontakt z rodzicami zakładają przez "e". I tak np. bratowa, aby pójść do szkoły porozmawiać z nauczycielem - musi się pierw umówić droga mailową. Tak samo podawane są np. informacje o zebraniach rodziców, o np. konieczności składki na wycieczkę... I, owszem, uważam, że to jest przegięcie. Bo może dla niektórych to wygoda, ale dla niektórych - de facto uniemożliwienie pozyskania informacji. Poza tym duża część nauczycieli wymaga np. prac pisemnych wysyłanych mailem [w szkole średniej], i co ma zrobić uczeń/uczennica, która nie ma internetu? Siedzieć w kawiarence internetowej? Rzucić szkołę?
    • mamma_2012 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 11:04
      Dziennik elektroniczny to rozwiazanie bardzo wygodne zwłaszcza dla rodzicow. Dla nauczycieli to pewnie dodatkowy obowiązek.
      Mysle, ze dla woiekszosci ludzi nie jest problemem dotrzeć do jego zawartości (choćby dzwoniąc do zaufanej osoby, aby sie zalogowala i zerknęła na aktualności)
      Zapewne jesli rodzic ma trwaly problem z dostępem do sieci wystarczy zgłosić wychowawcy, ze jest taka sytuacja i poprosić o komunikację inna droga.

      • zuzanna56 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 11:38

        mamma_2012 napisała:

        > Dziennik elektroniczny to rozwiazanie bardzo wygodne zwłaszcza dla rodzicow. Dl
        > a nauczycieli to pewnie dodatkowy obowiązek.


        Jestem nauczycielką i od kilku lat mamy dziennik elektroniczny. Dla mnie to super sprawa i mniej pracy.

        U dzieci w szkole tez jest, jestem bardzo zadowolona.

        Zawsze można zadzwonić do sekretariatu. Nie ma problemu. Miasto duże, ewentualnie część uczniów z przedmieścia, nie sądzę aby ktoś nie miał w ogóle dostępu do internetu, chyba że chwilowo, bo jest awaria.
      • asia_i_p Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 18:02
        Dziennik elektroniczny to rozwiazanie bardzo wygodne zwłaszcza dla rodzicow. Dl
        > a nauczycieli to pewnie dodatkowy obowiązek.

        Dla nauczycieli też wygoda. Tylko musi być dobry system - ja z naszego jestem bardzo zadowolona, bardzo fajną sprawą jest możliwość uzupełnienia zaległości w domu oraz tak zwany "Moduł analiz", gdzie mogę poprosić dziennik o wyrzucenie, którzy z moich wychowanków mają nieusprawiedliwione nieobecności, które osoby słabo chodzą na moje lekcje (ja ostatecznie mogę sprawdzać "ręcznie", ale fizyczki czy biolożki, które uczą całą szkołę i mają po 500-600 uczniów bardzo sobie chwalą) albo których tematów nie wpisałam.
    • iwoniaw Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 11:21
      No trudno, żebyśmy ci powiedziały, jak to jest "w małych miejscowościach albo innych szkołach", które mają gorze z netem niż Ty - być może nie mają dziennika elektronicznego.

      Ja akurat mam net w domu i inni rodzice też, często nawet w komórce używają (ja nie, bo nie lubię), poza tym całkowicie darmowo można korzystać z internetu w naszej osiedlowej bibliotece (czynna pn.- sb. 9-19). Co nie oznacza oczywiście, że szkoła zlikwidowała telefon w sekretariacie albo dyżury nauczycieli i dyrekcji, więc nie jest to tak, że tylko przez net się można skontaktować.
      • kietka Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 11:41
        fakt, zapomniałam, ze tutaj tylko zamkniete osiedla z portierem.
        • iwles Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 11:44

          Ale naprawde, jak coś się dzieje z twoim dzieckiem, to nikt ze szkoły do ciebie nie dzwoni, tylko piszą maila ?
        • joanna_poz Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 11:48
          ja osobiście nie znam osoby, która by nie miała dostępu do internetu albo miała do niego jakiś bardzo utrudniony dostęp.

          aczkolwiek dla takowych - szkola mego dziecka, gdzie też do komunikacji sluży glównie dziennik elektr. robi ukłon w postaci:
          - dziennika papierowego (dla nauczycieli podwojna robota, wspolczuję, no ale zmusic nikogo nie muszą do placenia za elektr; dla mnie upierdliwosc, ze musze za ten papierowy zaplacic, choc z niego w ogole nie korzystam, a dzieciak ma dodatkowy balast w tornistrze i robi sobie tak notatki typu na czwartek przyniesc 15 zł etc)
          - mozliwosci skorzystania z dziennika (wiadomosci są bezplatne) na komputerach w holu szkolnym
          - dzieci mają sporo zadawane zadan na e- platformie - ci bez internetu mogą to zrobić na komputerach w szkole w holu, lub wypozyczyc ze szkoly laptopy do domu
          • joanna_poz Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 11:49
            aha, telefony tez w sekretariacie odbierają, mozna się umowić jakby cosmile
            • kietka Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 11:51
              oczywiscie, wszystko mozna, ale jest to bardzo zle odbierane i za kazdym razem zwracana uwaga, ze mozna załatwic to via internet.
              moim zdaniem to naduzycie.
              dodam, ze mam kontakt ze szkola kilka razy w roku, nie napadam nauczycieli kilka razy w miesiacu.
              • niutaki Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:13
                kietka napisała:

                > oczywiscie, wszystko mozna, ale jest to bardzo zle odbierane i za kazdym razem
                > zwracana uwaga, ze mozna załatwic to via internet.
                > moim zdaniem to naduzycie.
                wiec powiedz w szkole, jakie jest Twoje zdanie....
          • z_lasu Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:01
            > ja osobiście nie znam osoby, która by nie miała dostępu do internetu albo miała
            > do niego jakiś bardzo utrudniony dostęp.

            Bossskie... Chyba sobie walnę w sygnaturkę.
            • joanna_poz Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:08
              no przepraszam sprostuję: znam, moja babcia nie ma.
              • z_lasu Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:23
                Ja np. nie znam żadnego Chińczyka. Czy to znaczy, że nie istnieją? Albo chociaż, że nie występują w Polsce?
                • joanna_poz Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:37
                  ale ja nie napisałam, że tacy nie istnieją.
                  napisałam, że ja osobiscie nie znam (poza starszymi osobami, no ale ich korzystanie z dziennika elektronicznego nie dotyczy)
                  • z_lasu Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:44
                    > (poza starszymi osobami, no ale ich
                    > korzystanie z dziennika elektronicznego nie dotyczy)

                    Skąd takie założenie? Naprawdę tak trudno sobie wyobrazić, że istnieją też inne życiowe sytuacje niż własna? Że nie każdy mieszka w mieście, nie każdy ma pracę, nie każda praca jest przy komputerze, nie każde dziecko wychowują rodzice...

                    • joanna_poz Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:53
                      toteż, niezależnie czy ja takie osoby znam, czy nie znam (tak, wiem, ze istnieją) kilka postow wyżej napisałam, co proponuje szkoła mojego syna dla osób z takim problemem.
                      • nangaparbat3 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 23:36
                        Z jakim problemem?
                        z problemem ktory stwarza szkoła, nie dbając, by osoby bez dostepu do internetu mialy wygodny, niekłopotliwy kontakt i były dobrze poinformowane?
                        • iwles Re: dziennik elektroniczny 11.01.14, 08:47
                          Ale kietka nie ma problemu z dostepem do internetu, ona tylko nie ma nawyku zagladania do dziennika ekektronicznego.
                          Nie wierze, ze jezeli ktos zglosil szkole, ze nie ma mozliwosci korzystania z internetu i poprosil o przekazywanie inf w innej formie, to szkola go olala. No nie wierze.
                          • mamma_2012 Re: dziennik elektroniczny 11.01.14, 09:06
                            Bo to jest niemożliwe. Natychmiast sprawę zgloszonoby do kuratorium i byłaby wielka afera.
                            Pewnie wyglada to tak, ze nauczyciel mowi cos na zebraniu, potem przypomina dzieciom, wiesza papierowa informacje w szkole na tablicy ogłoszeń itd.
                            Pewnie tez możliwa jest sytuacje, ze cos wynika z dnia na dzien i wtedy moze zdarzyć sie jakis problem, ale wtedy gdyby nauczycielka miała informacje, ze rodzic nie ma dostępu do internetu, a sprawa byłaby pilna to probowalaby inaczej.
                            Zreszta ile w szkole jest sytuacji, gdzie nieobecność rodzica na jakimś zebraniu niesie nieodwracalne konsekwencje?

                            Zdziwiło mnie tylko, ze niektórzy musza płacić za dostęp do dziennika. Mysle, ze to jest powazniejszy problem.
                        • maslova Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 15:44
                          W szkole moich dzieci funkcjonuje dziennik elektroniczny, a MIMO TO rodzice są powiadamiani w formie pisemnej o każdej ocenie z kartkówek i sprawdzianów, dostają również wykazy ocen cząstkowych, propozycji ocen na semestr i ocen wystawionych w formie papierowej.
                  • nangaparbat3 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 23:34
                    joanna_poz napisała:

                    >
                    > napisałam, że ja osobiscie nie znam (poza starszymi osobami, no ale ich
                    > korzystanie z dziennika elektronicznego nie dotyczy)
                    Ale co ma wynikac z tego, że Ty osobiscie nie znasz?
        • iwoniaw Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 11:58
          Moje jest otwarte i bez portiera, więc nie pojmuję, o co ci chodzi.
        • slonecznik1981 zgadzam się z kietką 10.01.14, 11:59
          W wielu domach rzeczywiście wciąż nie ma dostępu do komputerów i internetu. Spor ludzi niewiele z tego korzysta, czy to w pracy czy w domu. Ja np. w pracy praktycznie tylko w celach zawodowych, a w domu rzadko, bo i czasu brak i mam ciekawsze zajęcia z realnym życiu. Dzieci grają głownie na konsoli, a jeśli na komputerze to w Angry Birds albo Minecrafta, ale bardzo umiarkowanie.

          Na to forum trafiłam z czystego przypadku parę miesięcy temu i przyznam, że do tej pory nie wiedziałam, że można być tak uzależnionym od internetu i tyle czasu spędzać na forach. Jakoś w rozmowach z przyjaciółmi czy rodziną tematy komputerowo-sieciowe, w stylo kto lubi jaki strony czy kto co napisał na blogu, nie są na topie wink No ale jak kto nie wie co ma zrobić z czasem i to lubi, niech mu idzie na zdrowie smile

          U dzieci w szkole nie ma dziennika elektronicznego, była propozycja, ale większość rodziców stwierdziła, ze wolą tradycyjne metody kontaktów ze szkoła smile
          • kropkacom Re: zgadzam się z kietką 10.01.14, 12:23
            No ale masz i możesz skorzystać.
          • edelstein Re: zgadzam się z kietką 10.01.14, 13:57

            Interesujace,szczegolnie w kontekscie watku o zmywarkach.
            Zmywarki na kazdy,netu nie Ma mnostwo osobbig_grin
          • larrisa Re: zgadzam się z kietką 10.01.14, 17:44
            slonecznik1981 napisała:

            > W wielu domach rzeczywiście wciąż nie ma dostępu do komputerów i internetu. Spo
            > r ludzi niewiele z tego korzysta, czy to w pracy czy w domu.

            Aż sobie wygooglowałam i tak:

            - Dostęp do szerokopasmowego internetu ma już prawie 70 proc. gospodarstw domowych w Polsce, z czego ponad połowa preferuje dostęp do sieci stacjonarnej.
            - W pierwszej połowie 2013 roku komputer posiadało już 70 proc., a dostęp do internetu 67 proc. gospodarstw domowych.
            - Dostęp do internetu w domu posiada 76 proc. Polaków. To wzrost o 5 pkt. proc. w ciągu dwóch lat
            - Polacy cenią internet stacjonarny - ponad połowa gospodarstw domowych posiada stały dostęp do sieci.
            - Popularność internetu nie zagraża popularności telewizji. Więcej domostw ma telewizję kablową lub satelitarną niż internet.

            Czytaj więcej na nt.interia.pl/internet/news-jaki-naprawde-jest-internet-w-polsce,nId,1036061?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
        • zuzanna56 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:23
          kietka napisała:

          > fakt, zapomniałam, ze tutaj tylko zamkniete osiedla z portierem.


          Nigdy nie mieszkałam na zamkniętym osiedlu. Serio, nie znam nikogo (oprócz mojej teściowej) kto by nie miał dostępu do internetu. Nikogo młodego, o tak powiem. Też zakładam, że rodzice moich uczniów mają dostęp, wszystkie koleżanki i koledzy dzieci także. U mnie na przedmieściach czasem chodzi fatalnie, czasem godzinę nie chodzi ale jest wink
          • z_lasu Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:25
            A u nas w lesie chodzi bardzo dobrze, a i tak nie wszyscy mają. Mam na myśli rodziców dzieci szkolnych. To kosztuje, nie każdego stać.
            • iwles Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:37

              Nie wierzę, że gdyby taki rodzic zgłosił na pierwszym zebraniu, że nie ma takiej możliwości, by miał dostęp do dziennika el., to wychowawca np. nie przekazywał informacji w inny sposób.
              No tak, tylko że z drugiej strony, zakładanie, że każdy posiada telefon też może okazać się nadużyciem i dyskryminowaniem wink
              • z_lasu Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:41
                > Nie wierzę, że gdyby taki rodzic zgłosił na pierwszym zebraniu, że nie ma takie
                > j możliwości, by miał dostęp do dziennika el., to wychowawca np. nie przekazywa
                > ł informacji w inny sposób.

                Ależ ja nic takiego nie sugerowałam! To kietka twierdzi, że nie ma innej możliwości. Ja tylko polemizuję z poglądem jakoby dla każdego w tym kraju internet był oczywistością.
                • iwoniaw Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 14:25
                  Zapewne nie dla KAŻDEGO internet jest oczywistością, ale każdy ma chyba buzię i umie mówić, więc brak możliwości dostępu do netu można zgłosić i pomysł kontaktów tą drogą jako jedyną oprotestować - choć jak widać z postów, nigdzie (oprócz autorki wątku oczywiście) ta droga jedyna nie jest - a jak napisała mamma_2012 powyżej, szkoły decydując się na takie rozwiązanie biorą pod uwagę specyfikę środowiska, w jakim działają i raczej nie wprowadzają dziennika elektronicznego, gdy nie mają przesłanek, by sądzić, że net w środowisku uczniów jest czymś powszechnym.

                  Zresztą autorka wątku nie ma (?) netu w domu na własne życzenie, ideologicznie - no więc, jak ktoś napisał, widocznie rozważyła wszelkie za i przeciw i uznała, że kontakt ze szkołą dziecka nie jest aż tak priorytetowy. Niechże więc się nie oburza, że coś ją omija - posłańca przecież do niej nie pchną, gdy coś ustalono w ostatniej chwili i wiedzą, że ma teoretycznie do wiadomości dostęp.
                  To tak, jakby ktoś nie miał w domu tv, bo uznałby, że mu niepotrzebny, a potem się oburzał, że dziecko ma za zadanie np. konkretną prognozę pogody obejrzeć i jak to tak i dyskryminacja - zamiast wziąć na klatę konsekwencje swych wyborów, dziecko posłać na prognozę do sąsiadów/babci/poszukać mu w internecie i nie wydziwiać, że być może za górami za lasami jest jakaś biedna wioseczka bez tv i prądu w ogóle i jakże tam biedne dzieci lekcje odrabiają...
                  • kietka Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 14:27
                    nie ogarniam...
                    • iwles Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 14:34

                      No to jeszcze raz:
                      Czy zgłaszałaś w szkole, że kontaktowanie się z tobą przez dziennik el. jest niemożliwe ?
                      • kietka Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 15:22
                        nie jest niemozliwe, ale utrudnione, tak zgłaszałam.

                        pisze, ze nie chodzi tylko o mnie i ta sytuacje, ale czy generalnie wymaganie od kazdego dosepu do netu jest ok? czy zaczynamy juz gryzc sie we własny ogon? czy jeszcze nie?
                        • mamma_2012 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 15:34
                          Mysle, ze sytuacja z internetem jest trochę taka jak na przełomie lat 70/80 z prądem, zdecydowana większość ma, ale nie wszyscy.
                          Wiec wymaganie w bieszczadzkiej wsi od każdego stałego dostępu do internetu to przegięcie, natomiast np. w Warszawie nikt sie nie pyta czy ktos ma dostęp do internetu, bo każdy ma przy odrobinie dobrej woli, jesli nie w domu to darmowy w promieniu kilkuset metrów od domu.
                          • kietka Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 16:13
                            no tak, zakładajmy dalej, ze kazdego stac na sprzet, zeby z tego darmowego netu korzystac.

                            zrozumiałabym, gdyby była jakas ankieta, a ja byłabym demokratycznie przegłosowana, ok, ale odgorna decyzja, "bo tak nam sie podoba" , to chyba przegiecie.
                            • mamma_2012 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 16:27
                              Jest internet "ze sprzętem", w bibliotekach, domach kultury, szkołach, swietlicach, urzędach, fundacjach.
                              Dzieci maja znajomych, rodzice tez. Naprawde da sie, a jak sie nie da to trzeba to zgłosić, co zapewne rozwiąże problem.

                              Przecież sama napisałas, ze nie jest to jedyna droga komunikacji z wasza szkola, choć zdaniem szkoły najwygodniejsza (co byc moze jest zgodne z prawda).
                              Juz bardziej martwilaby mnie powszechnosc prac domowych zadawanych z dnia na dzien, do wykonaniach, ktorych potrzebny jest internet.

    • gaskama Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 11:54
      Jeśli tylko w biurze z netu możesz korzystać. Pracujesz w GW? Czy możesz tak w godzinach pracy korzystać "prywatnie" z kompa i netu?
      • kietka Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 11:59
        tak moge, bo pracuje u siebie smile
        nie posiadanie komputera w domu, to wybor, a nie koniecznosc.
        moim zdaniem zakładanie, ze kazdy ma komputer i net, to naduzycie, no wsrod rodzicow tez nie do konca pozytywne opienie o tym pomysle.
        jednak widze, ze sie czepiam, bo wlasciwie net pod kazda strzecha.
        • z_lasu Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:05
          > wlasciwie net pod kazda strzecha

          Daj spokój, przeciętna ematka to strzechę widziała tylko na obrazku. No jak można żyć bez komputera zarówno w pracy jak i w domu? No jak? To niemożliwe przecież.
          • kropkacom Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:08
            I to piszą osoby które siedzą na forum internetowym big_grin No jak...
            • kietka Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:11
              mowie przeciez, ze ja to pikus, ale co w syt, jak ktos nie ma mozliwosci skorzystac z nety w pracy, nawet na chwile, a w domu i w telefonie nie netu, bo nie ma na komputer, nie chce go tam, albo z miliona innych powodow.
              kafejek internetowych juz nie ma, pozostaje prosic sasiada o pomoc.
              • kropkacom Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:15
                No niestety dzisiaj komputer i internet to jednak jakiś standard. To takie dziwne? Owszem, szkoła powinna znać sytuacje rodzin swoich uczniów i tak wszystko robić aby kazdy miał mozliwość kontaktowania się.
                • kietka Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:16
                  moim zdaniem zakładanie, ze kazdy ma dostep do internetu, to dyskryminacja, tych, ktorzy nie maja. jezeli ktos kontaktuje sie przez sekretariat 4 razy do roku i zaznacza, ze ma utrudniony dostep, czy trzeba robic mu uwagi o koniecznosci korzystanie z internetu?
                  • kropkacom Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:21
                    No brak internetu powoduje jednak jakieś wykluczenie dzisiaj. I to jest już chyba nawet brane pod uwagę w opisie warunków życia prze różne organizacje, które takie opisy robią. Jednak mimo wszystko szkoła powinna brać pod uwagę warunki jakie w domach mają jej uczniowie.
                    • morekac Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 17:54
                      Zupełny brak dostępu do netu przez dziecko został uznany za jeden ze wskaźników ubóstwa...
                  • mamma_2012 Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:39
                    W sumie dyskryminują tez tych, ktorzy nie maja prądu, bo im wlasnie odlaczyli czy telewizora w domu (obejrzyjcie jutro o 18.00 program o pantofelkach)wink
                  • pederastwa Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 30.01.15, 15:47
                    >moim zdaniem zakładanie, ze kazdy ma dostep do internetu, to dyskryminacja,

                    Moim zdaniem zakładanie, że każdy rodzic umie czytać, to dyskryminacja.
              • iwles Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:16

                Ale powiedz tak konkretnie, jakie informacje są przekazywane przez dziennik elektroniczny, do ktorych nie masz dostępu w inny sposób ? (np. na zebraniu? albo przez dziecko, czy zeszyt do korespondencji?)
                • kietka Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:17
                  nie ma zadnego zeszytu do korespondencji, informacje dotycza wybryków jednego z uczniów.
                  • kietka Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:19
                    jednak ja nie o tym
                    chodzi mi o zakładanie, ze kazdy moze z tego dziennika w nieograniczonej postaci korzystac.
                    dzwonie do sekretariatu, a pani mi mowi, ze informacja jest na dzienniku od wczoraj i rybka popłyneła, bo spotkanie było dzisiaj o 8 (dzwoniłam o 9)
                    • zuzanna56 Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:25
                      kietka napisała:

                      > jednak ja nie o tym
                      > chodzi mi o zakładanie, ze kazdy moze z tego dziennika w nieograniczonej postac
                      > i korzystac.
                      > dzwonie do sekretariatu, a pani mi mowi, ze informacja jest na dzienniku od wcz
                      > oraj i rybka popłyneła, bo spotkanie było dzisiaj o 8 (dzwoniłam o 9)


                      No fakt że to nie w porządku. Uważam że ważne informacje powinny byc tam zamieszczane tydzień wczesniej co najmniej. Ja tam też codziennie nie zaglądam.
                      • kietka Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:28
                        nauczycielka wpisała po skonczonej pracy, owszem powtarzaja na kzdym zebraniu,z eby tam zagladac, ale w tym przypadku sie zdenerwowalam, bo mogla urzodzic spotkanie za kilka dni, albo poinformowac rodzicow via sekretart
                        • morekac Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 17:56
                          To ogólnie zrób jednak aferę - to, że ktoś ma internet, wcale nie oznacza, że zagląda do nieszczęsnego dziennika codziennie i wie o każdym zebraniu z dnia na dzień. Zwłaszcza, że nie było to zebranie planowane wcześniej.
                    • mamma_2012 Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:34
                      Mysle, ze podejmując decyzje o prowadzeniu korespondencji przez dziennik elektroniczny szkoły biorą pod uwagę to w jakim środowisku działają, a nie ukrywajmy, ze sa miejsca w Polsce, gdzie dostęp do internetu jest tak samo oczywisty jak do prądu czy wody.
                      Sa tez obszary, gdzie chociaz w domach sa komputerowo-internetowe braki to komputery sa w bibliotekach miejskich, wiejskich i szkolnych, w miejskich instytucjach, u sołtysów i w dziesiątkach innych miejsc.
                      W tym konkretnym wypadkumiałaś pecha i moze trafiłas na gorszy dzien sekretarki.
                      Sama tez napisałas, ze zrezygnowalas z komputera (czyli pewnie tez z internetu) w domu nie z konieczności, a z własnego wyboru. Wzięłas wiec pewnie pod uwagę zalety i wady takiego rozwiązania.
                      Jesli nie chcesz, aby takie sytuacje sie powtórzyła, to popros jakas mamę, zeby przesyłala Ci wiadomość, ze cos ważnego jest na stronie.
                    • ewa_mama_jasia Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:41
                      No to napisz podanie do dyrekcji (może być odręcznie na kartce papieru) że nie masz dostępu do neta, że nie byłaś w związku z tym na zebraniu i że prosisz o przesłanie pisemnych ustaleń z dzisiejszego spotkania oraz że wnioskujesz o przekazywanie wszystkich informacji w formie listu od wychwawczyni bądź dyrekcji.
                      Internet w tej chwili naprawde jest powszechny (nawet u rodzin biedniejszych) i może szkoła założyła, wskutek braku sprzeciwów, ze wszystkie rodziny związane ze szkołą go posiadają.
                      Więc bądź pierwsza (tyle, ze w swoim imieniu a nie w imieniu potencjalnych innych) i zgłoś to pisemnie do dyrekcji.
        • gaskama Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 12:05
          No właściwie pod każdą strzechą.
        • aka10 Re: Kietka, a gdzie pracujesz? 10.01.14, 19:45
          kietka napisała:


          > nie posiadanie komputera w domu, to wybor, a nie koniecznosc.
          >
          Wg. mnie, na obecne czasy to koniecznosc. Teraz nawet wypracowan nie oddaje sie na papierze, tylko przez net. Dziecko by musialo codziennie do biblioteki chodzic lub chodzic po kolegach.
    • joa66 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:31
      a dziennik elektroniczny jest w każdej szkole?

      Ja "mam" od tego roku czyli ostatnia klasa liceum 'dziecka". Przez 11 lat nie miałam. Warszawa.
      • mamma_2012 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:36
        Nie w każdej, u mojej córki nie było (szkola prywatna), w nowej jest i jestem bardzo zadowolona, bo zycie szkolne stało sie o wiele wygodniejsze i łatwiejsze.
    • lady-z-gaga Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:46
      Chcesz powiedziec, że - pisząc na forum i to całkiem niemało - jestes pozbawiona możliwości sprawdzenia szkolnych wiadomosci w internecie?
      • kietka Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 13:44
        poczytaj, to sie dowiesz.
    • demonii.larua Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 12:48
      No tak... u nas kontakt głównie przez net, ale raz na miesiąc lub dwa odbywają się i tak spotkania z wychowawcą (zebranie normalne), takie twarzą w twarz i wtedy każdy rodzic dostaje wydruk ocen między innymi. Zebrań nie ma u Was?
    • pulcino3 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 16:03
      kietka napisała:

      >
      > nie mam w domu komputera, ani w komorce, z netu krzystam tylko w biurze, ew w d
      > omu, jak przytargam laptopa w celu skonczenia roboty.

      >

      i tak siedzisz na forum 9 lat wyskrobałas ponad 7 tysięcy postów, bez swojego kompa, bez netu?
      Nie wierzę.
      Uparłaś się że nie będziesz wkładać wysiłku w edziennik i tyle.
      • niutaki Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 16:08
        > i tak siedzisz na forum 9 lat wyskrobałas ponad 7 tysięcy postów, bez swojego k
        > ompa, bez netu?
        big_grin
        • kietka Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 16:15
          nie mam w domu komputera, zas internet posiadam, widzisz roznice?
          z internetu korzystam w sytuacjach, kiedy przynosze pracowego laptopa w celu wykonywania pracy. nie mam stałego sprzetu, ktory umozliwiałby mi korzystanie z tego internetu w domu.

          komputer i inertet do dwie rozne rzeczy, ale chyba to nie takie oczywiste.
          • kietka Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 16:16
            poza tym, to ze teraz nie chce miec kompa w domu, nie znaczy, ze było tak zawsze. jest tak od ok 2 lat. co w tym dziwnego, oswieccie mnie?
            • m_incubo Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 17:12
              Nic dziwnego, ale skoro tak sobie wymyśliłaś, to teraz sobie wymyśl, jak kontaktować się ze szkołą w inny sposób. Tak, tak, szkoła powinna uwzględnić wszystkich, tych, którzy nie w ogóle nie mają internetu, mają internet, ale nie mają komputera, nie mają telefonu, mają telefon ale nie korzystają, dzwonią do sekretariatu ale np.tylko o 9.00, nie dzwonią tylko wysyłają polecone itp itd.
              Internet na pewno nie jest w każdym domu, ale jednak jest na tyle powszechny, że przez swoje widzimisię sama skazujesz się na utrudnienia. Więc też sama weź je na klatę, a nie miaucz, że jesteś tak bardzo dyskryminowana, skoro masz to na własne życzenie.
              • bei Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 17:29
                Ale skoro mozesz wejsc na forum gazety, to mozesz wejść na stronę szkoly...
                • nelamela Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 18:02
                  Ja niestety znam wielu ludzi którzy internetu nie posiadają.W niektorych mniejszych miejscowościach to nadal luksus...Moi osobiści sąsiedzi nie mają bo ich najzwyczajniej w świecie nie stać...Córka sąsiadki korzysta w świetlicy a czasami wpada do mnie.U mojej siostry(nauczycielki uczącej na wsi)dzieci korzystają z internetu w szkole oraz GOKu...Niestety Polska to nie tylko Warszawa czy inne duże miasta...Pozdrawiam.
    • morekac Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 17:50
      W liceum u córki nie ma dzienników analogowych...
    • er_ra Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 19:04
      Szkoła wiejska, tylko dziennik elektr., na 23 uczniów w klasie wszyscy mają dostęp do internetu, dwie osoby nie wykupiły opcji dostępu do ocen, ale za darmo mogą korzystać z pozostałych, m.in wiadomości. Oceny sprawdzają sobie w szkole, dzieciaki mogą je spisać na przerwie. Ważne wiadomości oprócz tego, że zamieszczamy w dzienniku, każemy dzieciom zapisywać i przekazywać rodzicom. Wiadomo, że nie każdy codziennie zagląda do dziennika elektr.
    • scher Takie podejście szkoły nie ma oparcia w przepisach 10.01.14, 23:21
      kietka napisała:

      > wlasnie sie dowiedzialam, ze nie mam innej mozliwosci dowiedziec sie o ocenach
      > mojego dziecka oraz umowic sie z nauczycielem, jak prze internet. sa tam
      > zamieszczane informacje dla rodzicow, czasami reakcja wymagana jest z dnia na dzien,
      > ale tylko przez dziennik elektroniczny.

      Nie ma to oparcia w przepisach. O oceny dziecka dowiedzieć się możesz w każdy wybrany przez siebie sposób, a szkoła musi ci tych informacji udzielić. Podobnie umówić się na rozmowę z nauczycielem - ty wybierasz sposób kontaktu z organem administracji publicznej.

      Posiadanie dostępu do sieci nie jest obowiązkowe i szkoła musi przewidzieć opcje dla ludzi, którzy internetu nie mają.

      Na fochy sekretarki zareagowałbym uprzejmym, lecz stanowczym pytaniem: Czy to oznacza, że pani odmawia mi udzielenia informacji w inny sposób?

      Za dostęp do dziennika, w tym elektronicznego szkoła nie ma prawa pobierać od rodziców żadnych opłat. Jest to nielegalne. Każdy rodzic musi mieć równy dostęp - do wszystkich opcji. Nie ma podstaw prawnych pobierania od rodziców opłat za dostęp do dokumentacji wyników nauczania ich dziecka; dziennik elektroniczny jest dokumentacją przebiegu nauczania i jego utrzymanie musi sfinansować organ prowadzący szkołę, jeżeli zgodził się (a taki jest warunek prawny) na prowadzenie tej dokumentacji w formie elektronicznej.
    • nangaparbat3 Re: dziennik elektroniczny 10.01.14, 23:38
      Żadna oczywistość, u nas podczas konsultacji i wywiadowek rodzice dostają wydruki.
      • czar_bajry Re: dziennik elektroniczny 11.01.14, 00:28
        Tak korzystam od lat i jestem zadowolona- nawet bardzo.
    • volta2 Re: dziennik elektroniczny 11.01.14, 02:34
      Jak zajrzalam do dziennika w listopadzie to nic, kompletnie nic tam nie bylo, zaddnej oceny wpisanej!
      A po miesiacu dostalam wydruk z ocenami ze wszystkich przedmiotow, cudamjakies, albo nie umiemy obslugiwac?

      Obrazilismy sie wiec na to urzadzenie i nie korzystamy-mimo zaplacenia 22 zeta za wersje rozszerzona.

      Znajomi z innych szkol dz.el. Zachwyceni, wiec nie wiem, dlaczego u nas tak zle?
      • lola211 Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 15:52
        To moze byc spowodowane brakiem wystarczajacej liczby komputerów w szkole.W podstawówce córki tak było- był librus, ale nieuzupełniany.Bo nauczyciele nie mieli sprzetu, by usiąść i powpisywac co trzeba.
    • iwles Re: dziennik elektroniczny 11.01.14, 09:02
      Wiesz co kietko, bede moze zlosliwa, ale wyszukiwarka mowi, ze i 8 stycznia, i 9 stycznia bylas bardzo aktywna na forum, wyprodukowalas spora ilosc postow.
      Mozesz miec pretensje tylko i wylacznie do siebie, ze w miedzyczasie nie zajrzalas do dziennika.
      • lady-z-gaga Re: dziennik elektroniczny 11.01.14, 09:28
        big_grin
    • matka_niejadka Re: dziennik elektroniczny 11.01.14, 16:20
      Tak kietko korzystanie z dziennika el. to oczywista oczywistość. Tak na oko szacuję, że w klasie mojego dziecka jest sporo osób, które nie mają dostępu. Np jednego chłopca wychowuje sędziwa babcia, która chyba nawet komórki i telefonu w ogóle nie posiada. Dla tego chłopca informacje są zawsze drukowane, a wychowawczyni jest w osobistym kontakcie, babcia często wpada do szkoły, od ręki dostaje wydruk ocen i obecności (chłopak niestety wagaruje, wymyka się babcinej kontroli). Ja chociaż mam dostęp stały, nie sprawdzam codziennie, ale mam umowę ze znajomymi rodzicami, że jak ważna informacja się pojawi typu np. niespodziewana wywiadówka, to dzwonimy do siebie z pytaniem, czy sczytałaś w dzienniku, że mamy dodatkową wywiadówkę, wycieczkę itp. Do szkolnego sekretariatu można sobie dzwonić, ale tam pracuje pani jak legendarna pracowniczka w dziekanacie - spadaj, ja nic nie wiemsmile Są też rodzice pracujący jako ekspedientki, taksówkarze, którzy nie mają dostępu, ale utarł się już między nami taki zwyczaj, że ci co mają dostęp do dziennika, dzwonią po sczytaniu ważnych informacji do rodziców, o których wiadomo, że nie mają. A tak poza tym, to polecam bardzo dobry zwyczaj szkolny: na początku wywiadówki nauczycielka pyta, czy każdy zapoznał się z informacjami, jakie były przekazywane rodzicom w ostatnim czasie. I wtedy rodzice mogą powiedziec, nie mam dostępu do dziennika. W ten sposób ja sie umówiłam z innymi rodzicami, że sie wzajemnie informujemy.
      No i najważniejsze: mam aktywowaną opcję powiadamiania mnie,że w dzien. el. pojawił się nowy wpis. Zawsze mogę wtedy zadzwonić do kogoś, kto siedzi przy kompie, zeby mi sczytał, jeśli to jakaś informacja dla wszystkich.
      • memobril Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 14:58
        dużo zależy również od możliwości dostępu z innych urządzeń - tablet, telefon, etc. Problem tylko jaki e-dziennik coś takiego obsługuje, bo z tego co mi wiadomo to chyba tylko e-Dziennik Aldeo i NovoSzkola
    • makurokurosek Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 15:16
      Pochodzę z małej miejscowości i net był tam zakładany w tym samym czasie w jakim zakładany był u mnie w akademikach czyli jakieś 15 lat temu. Osobiście nie znam nikogo kto by nie miał dostępu do internetu. Osobiście bardzo chwalę sobie dostęp do edziennika, mam przynajmniej stałą kontrolę nad tym co się w szkole dzieje i nie jestem tak zaskoczona sytuacją jak zdarzało się to moim rodzicom.
    • mamatomka2014 Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 15:18
      Korzystam z e-dziennika od 4 lat(szkoła pods.) i jestem bardzo zadowolona. W każdej chwili mogę skontaktować się z wychowawcą albo innym nauczycielem. No wspaniała sprawa. Skonczyło się latanie do szkoły i tropienie w ksiązkach i zeszytach prac domowych. Całą pracę dzieci mam podaną na talerzu. Wywiadówki są co miesiąc dla miłośników kontaktu osobistego bo tacy też bywają.
      • memobril Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 15:30
        póki co spoko, a z jakiego e-Dziennika korzystacie? moja szkoła ma Aldeo
        • mamatomka2014 Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 15:34
          Librus
        • scher Re: dziennik elektroniczny 02.02.15, 17:12
          memobril napisał(a):

          > póki co spoko, a z jakiego e-Dziennika korzystacie? moja szkoła ma ***

          Nie spamuj.
    • mondovi Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 15:29
      Podpisywałam zgodę na korzystanie z librusa. Jeden rodzic z klasy syna się nie zgodził - nie ze względu na ograniczony dostęp do internetu, ale ze względu na gromadzenie danych.
      • nangaparbat3 Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 15:41
        Nie bardzo rozumiem, czyja zgodę i na co? Rodzicow na przetwarzanie danych dziecka? szkoła siłą rzeczy musi przetwarzać, jak inaczej wystawić świadectwo?
        Natomiast ja sama kody dotępu do elektronicznej wywiadowki gubilam natychmiast, za to chodziłam pilnie na wywiadowki w realu.
        • mondovi Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 15:54
          Czy zgadzamy się jako rodzic na korzystanie z dziennika elektronicznego. Pan się nie zgodził, bo nie chce, żeby w sieci po 20 latach była potencjalna "zła" kropka córki, do której dostęp może mieć haker pracodawcy.
    • lola211 Re: dziennik elektroniczny 30.01.15, 15:38
      W gimnazjum librusa nie bylo i wspomnam to bardzo zle.
      W liceum jest i uwazam to za super wygode.Od razu lepszy kontakt ze szkola.
    • hema14 Re: dziennik elektroniczny 02.02.15, 10:20
      Na pewno coś źle zrozumiałaś. Albo w szkole nauczyciele i dyrektor tak się ucieszyli z e-dziennika, że zapomnieli napomknąć, że i tak nadal pracują w szkole, a nie tylko w internecie (w sensie, że zachwalali rodzicom korzyści z edziennika i zapomnieli dodać, że nadal są dostępni w szkole).
      Każdy nauczyciel nadal ma godzinę dyżuru w szkole, prawdopodobnie ustaloną na początku roku szkolnego. Telefon w sekretariacie nadal pewnie wydaje dźwięk dzwonienia i ktoś go odbierze. Niektórzy nauczyciele jeśli wcześniej podali rodzicom tel. komórkowy do siebie to nadal go posiadają i nawet odbiorą. I jak rodzic powie, że nie ma dostępu do internetu i nie może skorzystać z e-dziennika a chce dowiedzieć się "czy...", to dostanie odpowiedź.
      Nadal pewnie raz na miesiąc są zebrania w szkole tudzież dni otwarte, także korzystaj z tych staromodnych metod, a przypomniała mi się jeszcze jedna metoda - zapytaj swoje dziecko czy dostało dziś jakąś ocenę, jaką i z czego, albo uwagę i za co. Albo czy pani przekazywała jakieś informacje o zebraniu, konkursach, wycieczkach.
      Myślę, że da radę.
    • jagienka75 Re: dziennik elektroniczny 02.02.15, 12:08
      ja to jeszcze pikus, ale jak to sie ma w mniejszych miejscowosciach, tudziez in
      > nych szkolach, tez wszystko tylko prze internet?


      mieszkam w małym miasteczku i również korzystam z dziennika elektronicznego.
      wiem, co dziecko przerabia w szkole, jaki materiał przerabiała jego klasa, gdy był chory i był w szkole nieobecny.
      nauczyciele często przez Librusa powiadamiają rodziców, co np będzie potrzebne za 2-3 dni na lekcje, że nie będzie pierwszej albo ostatniej lekcji z powodu choroby nauczyciela, że w szkole jest fluoryzacja, że za 2 tyg jest wyjście na przedstawienie/na basen itd...
      nie ze wszystkimi rodzicami nauczyciele mają kontakt. rodzice pracują, dzieci przyprowadzane są rano do szkoły przez babcie/dziadków a po lekcjach idą na świetlice.
      gdyby nie Librus, część rodziców byłaby w pewnych sprawach niepoinformowana.
    • slonko1335 Re: dziennik elektroniczny 02.02.15, 12:21
      Nie wiem czy oczywista oczywistość-ja osobiście nie korzystam bo nie mam potrzeby.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka