boroovca
20.01.14, 13:24
a właściwie psychoterapeutka. Pytanie do tych z Was, które korzystają/ korzystały z terapii.
Na początku terapii ustalałyśmy warunki naszych spotkań, czyli zawierałyśmy "kontakt". W sumie zgodziłam się na wszystkie warunki, bo bylam naprawdę zdesperowana.
Spotykamy się raz w tygodniu, o stałej godzinie. I tutaj przechodzę do sedna, otóż muszę jej płacić za każde spotkanie, nawet to które się nie odbędzie... Nie ma znaczenia czy odwołam 5 minut przed czy z miesięcznym wyprzedzeniem. Nie mogę spotkania przełożyć na żaden inny dzień. Płacę pod koniec miesiąca 100 zł x ilośc wtorków w miesiącu. Czy to jest w porządku? Czy z terapeutą można renegocjować warunki umowy? Potrzebuję argumentów. A może to powszechna praktyka?
Dodam, że poza tym jednym aspektem jestem bardzo zadowolona, no i nie chce mi się szukać kogoś nowego i zaczynać od początku.