Dodaj do ulubionych

uprałam a nie powinnam

20.01.14, 20:20
posiadam sofę ikea kivik
www.ikea.com/us/en/catalog/products/S99877812/
na metce napisane wyraźnie by nie prać na mokro, jednak dziś miała miejsce poważna awaria. Dziecko znajomej zwymiotowało dość konkretnie i nie było mowy o czyszczeniu pokrowca szmatką. Poszycie całego jednego siedziska wylądowało w pralce. Najpierw zaprałam ręcznie samą plamę, potem puściłam opcję prania ręcznego.

Czy coś się może stać? Czy materiał teraz się skurczył lub będzie się wyciągał pod tyłkiem i będzie się inaczej układał? Czy teraz to poszycie na siedzisku będzie się inaczej zachowywać i będzie widać różnicę?

pomocy
Obserwuj wątek
    • ledzeppelin3 Re: uprałam a nie powinnam 20.01.14, 20:23
      Nic się nie stanie. Milion zarzyganych pokryć i zabawek tak prałam. Wymiocin inaczej nie wypierzesz.
    • kropkacom Re: uprałam a nie powinnam 20.01.14, 20:25
      Mam starą sofę z tego sklepu i prałam poszewki jak trzeba było. Materiał trzyma kształt, ale chyba się szybciej zużywa. A może po prostu się zużywa. Tylko nie wiem czy to ten sam materiał.
    • wielkafuria Re: uprałam a nie powinnam 20.01.14, 20:31
      ej no, robisz histerię jak juz mleko sie rozlało a raczej zarzygało, po tym jak włozyłas wszystko do pralki i sie nerwowo pytasz co teraz co teraz...

      chyba jak juz wyjmiesz z pralki i wysuszysz to sama bedziesz widziała.
      dzizas...
      • bei Re: uprałam a nie powinnam 20.01.14, 20:49
        Zaloz mokre ( po wirowaniu) na sofę, unikniesz nadmiernego skurczenia.
        Trzymam kciuki, by nie sfilcowało się smile
      • yeerba Re: uprałam a nie powinnam 21.01.14, 13:08
        wielkafuria napisał(a):

        > ej no, robisz histerię jak juz mleko sie rozlało a raczej zarzygało, po tym jak
        > włozyłas wszystko do pralki i sie nerwowo pytasz co teraz co teraz...

        Bo ja nerwowa jestem...
        Skoro jesteś taka mundra, to przypuśćmy, że założyłam wątek mając zarzyganą sofę i pytam co teraz? Zatem - co byś mi poradziła? Tylko szybko, bo bełt zasycha...
        Dżizas... tak ciężko zrozumieć, że można się zmartwić gdy nie wiesz czy pokrycie sofy zostało zniszczone...
        • yeerba chemicznie 21.01.14, 13:15
          Po praniu w pralce materiał nieco się skurczył, ale tak jak pisałyście założyłam wilgotne i zapięłam. Jak wyschło to niestety ślad został, może nie jest bardzo widoczny ale ja dokładny zarys wymiocin widzę i nie jestem w stanie teraz położyć się na tej sofie. Nie będę ryzykować kolejnego prania w pralce. Dziś wiozę pokrycie całej sofy do pralni i mam nadzieję, że jakoś to uratują.



          • annajustyna Re: chemicznie 21.01.14, 18:55
            A rachunek kolezance...
            • yeerba Re: chemicznie 21.01.14, 20:37
              annajustyna napisała:

              > A rachunek kolezance...

              To rozsądna dziewczyna, sama deklarowała, że odkupi pokrycie w razie czego ale nie sądzę aby była taka konieczność (1200 pln).
              W pralni pani niczego nie obiecała, ale rzuciła kwotą 50 + może będzie jakaś mała górka.
              Oby się udało. Dowiem się jutro.
    • iwoniaw No coś ty 21.01.14, 09:13
      Posiadam dokładnie tę sofę, tylko w innym kolorze (ale też tekstylne pokrycie) i zawsze piorę w pralce - tam wręcz jest napisane, że MOŻNA prać (nie wiem, czemu na tej ang. stronie zalinkowanej przez Ciebie jest o czyszczeniu chemicznym tylko, na mojej w instrukcji na bank jest o praniu w pralce, tylko zakaz prasowania - symbol przekreślonego żelazka; dlatego lepiej założyć jeszcze wilgotne po odwirowaniu, żeby się naciągnęło przed wyschnięciem całkowitym).
    • ichi51e Re: uprałam a nie powinnam 21.01.14, 09:18
      Na mojej bylo tez pranie chemiczne (taka gruba bawelna) piore od lat nawet na 80 stopni. Moze i troche sie zbieglo ale ogolnie spoko. I tak zamierzam wywalic i kupic nowe obicie :p
      • ichi51e Re: uprałam a nie powinnam 21.01.14, 09:20
        A na mokro na poczatku zakladalam - potem (za tesciowa) susze i zakladam. Na poczaku wyglada na wygniecione ale w 15 minut sie rozprostowuje i jak nowe. Faktycznie (ale mam ja juz z 10 lat) pokrycie sie zuzylo - poprulo sie na szwach przy suwakach.
      • madam.bobery Re: uprałam a nie powinnam 21.01.14, 14:14
        zbieglo sie? to ja chyba upiore czyste, bo u mnie poszewki od kivikow sie marszcza, tak jakby za duze..
        • yeerba Re: uprałam a nie powinnam 21.01.14, 14:21
          madam.bobery napisała:

          > zbieglo sie? to ja chyba upiore czyste, bo u mnie poszewki od kivikow sie marsz
          > cza, tak jakby za duze..

          Tak, zbiegło się i po zapięciu jest tak na sztywno (można rzec, że ładniej leży).
          Problem w tym, że konieczność prania chemicznego może wynikać np. z impregnatów, które w jakiś sposób zabezpieczają sofę przed szybkim brudzeniem.
          No i wiesz... na poduchy naciągniesz, bo są miękkie a co z pokryciem na twardych elementach (całe oparcie i podłokietniki)?

          Po południu zobaczę co mi w pralni powiedzą...
          • madam.bobery Re: uprałam a nie powinnam 21.01.14, 14:25
            heh, tego nie wypiore, bo sie nie marszczy wink poduchy tylko z takim odciskiem tylka mam wink
    • mea8 Re: uprałam a nie powinnam 21.01.14, 18:43
      Pralam kivika w pralce nie razsmile Nic sie nie stanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka