Dodaj do ulubionych

czy obsługa sklepu

22.01.14, 12:08

ma prawo zażądać, aby matka zostawiła wózek z dzieckiem "w jednym miejscu" bo błoto roznosi???
pytam jak najbardziej poważnie. byłam dziś świadkiem, jak w takim większym ciucholandzie pewna starsza ekspedientka "nakazała" dziewczynie z wózkiem dziecięcym jak wyżej. dziewczyna się zirytowała i usłyszała że to sklep prywatny ( sam sobie ustala zasady?)
Obserwuj wątek
    • mag1982 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:13
      Nigdy nie spotkałam się z czymś takim. Ja bym olała, albo już nie nawiedzała takiego sklepu i znajomym też odradzała.
    • koronka2012 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:17
      A dlaczego miałaby nie mieć prawa będąc u siebie? zawsze tak robiłam w ciasnych placówkach, (z wygody własnej) - po co jeździć wózkiem po całym sklepie, blokując wszystkim przejście?
      • to_ja_tola Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:32
        koronka2012 napisała:

        > A dlaczego miałaby nie mieć prawa będąc u siebie? zawsze tak robiłam w ciasnych
        > placówkach, (z wygody własnej) - po co jeździć wózkiem po całym sklepie, bloku
        > jąc wszystkim przejście?


        ależ nie możesz klientowi zabronić wejść z wózkiem między pólki sklepowe,nawet jeśli jest mało miejsca...
        • aneta-skarpeta Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:45
          a dlaczego nie może zabronić?
          jej sklep, jej reguły

          najwyzej straci klienta
          • jowita771 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:56
            Nienienie, sklep to nie prywatny dom, może sobie gadać, a klient może wejść i tak.
            • aneta-skarpeta Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:08
              w sumie ciekawa kwestia

              a jak wejdzie cyganka? albo pijak do sklepu hugo bossa?

              albo jak klienta wejdzie przed zamknieciem i nie bedzie chciala wyjsc?

              albo włascicelka stanie w drzwiach i nie wpusci?
              • burina Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:15
                Albo jak jasno i wyraźnie napisze na wystawie 'Nur fur...'?
                • marychna31 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 15:36


                  > Albo jak jasno i wyraźnie napisze na wystawie 'Nur fur...'?
                  dobre wink
              • moonshana Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:29
                ale po co od razu cyganka albo pijak?
                trzymajmy się grubych bab. ematki tutaj strasznie boleją, że wózki dziecięce uniemożliwiają normalne zakupy tym lepsiejszym klientom. tak samo jak grube baby. też tarasują przejście, trudno je ominąć. powiem więcej: wózki dziecięce na ogół nie śmierdzą. a jak zdarzy mi się niefart i np. w kolejce przede mną stoi gruba baba... mam nadzieję, że nie rozsunie kurtki. w połowie przypadków po rozsunięciu kurtki dookoła rozpływa się aromat potu i parfum de paristongue_out nie wiem , czy to kwestia tuszy, czy po prostu zaniedbania.
                • aneta-skarpeta Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:36
                  no własnie i pytanie- czy właściciel ma prawo śmierdzącego klienta wyprosić?

                  moim zdaniem ma prawo nawet klienta w brzydkich butach-nikt tego nie robi, bo szkoda tracic klientów, natomiast włascicel sklepu moze sobie wymyslac zasady jakie chce- jego wola- najwyzej straci zarobek
              • franczii Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:54
                > a jak wejdzie cyganka? albo pijak do sklepu hugo bossa?
                >

                A czemu to matke z dzieckiem wozkowym do pijaka lub cyganki?
                A jak wejdzie babcia z balkonikiem lub niepelnosprawny na wozku?
                • aneta-skarpeta Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:07
                  franczi- nijak- to tylko przykład

                  niby sprzedawca nie ma prawa, ale są sytuacje gdy jednak prawo ma

                  a podkreslę- i matka ma prawo tarmosic sie z wózkiem gdzie chce i sprzedawca może sobie wymyslać zasady jakie chce- najwyzej sie nie spotkają
              • jola-kotka Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 15:45
                A cyganka to niby w czym jest gorsza od np. Polki. Cygankom nie można robić zakupów?
                • mx3_sp Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 15:50
                  a czemu napisałaś małą literą?
                • peggy_su Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 16:13
                  Nie można, tak jak grubasom.
              • to_ja_tola Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 18:38
                oczywiście są pewne momenty kiedy właściciel może! czegoś zabronić.Pijak może wejść do sklepu hugo bossa,ale jeśli w najgorszej możliwości będzie towar oglądał,może oglądać go do zamknięcia sklepu.Zresztą...to,że człowiek pije nie robi z niego zaraz lumpasmile Może być pijakiem,ale może go też stać na kupowanie w takim sklepie.
                Oczywiście jeśli wejdzie klient przed zamknięcie sklepu i upierdliwie będzie łaził po nim nic nie chcąc kupić,to można wyprosić delikwenta.
                Ale wyprosić bo jeździ wózkiem po sklepie???
                Głupie to.

                Ps.niegrzecznego,chamskiego,ordynarnego i złodzieja wywalałam nie raz smile
    • lady-z-gaga Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:18
      Bo do śmierdzącego ciucholandu koniecznie trzeba niemowlę zawozić, żeby mamusia miała rozrywkę.
      • czarna_nuta Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:21
        nie zwykłam oceniać ludzi po wyglądzie. ale szczerze mówiąc, wyglądało na to że ta dziewczyna nie szukała tam rozrywki a ubrań dla dziecka. jakkolwiek rozumiem, że takim jaśnie paniom jak Ty trudno to zrozumieć.
        • lady-z-gaga Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:26
          Trafiłas w sedno, trudno mi to zrozumieć. Chyba, że była to samotna mamusia i nigdy nie ma możliwości wyjść bez dziecka. W innym przypadku jest to dla mnie szukanie rozrywki, a czy to ciucholand, czy centrum handlowe albo supermarket, jednakowo oceniam ciąganie maluchów na zakupy.
          • mag1982 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:36
            Chodziłam i chodzę z córką na zakupy, może nie do wielkich supermarketów ale do sklepów osiedlowych. Uważasz, ze z dzieckiem tylko na palce zabaw można chodzić i na spacery do parku? Czasem trzeba zrobić jakieś szybkie zakupy a gdy ojciec dziecka w pracy i wraca bardzo późno to na ten czas nianię wynajmować?
          • nowi-jka Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:38
            lady z gaga ales ty ograniczona, twoje szczescie ze nie musisz dzieci włóczyc wszedzie ale zeby tak sie to w głowie nie miesciło za sa tacy co muszą to trzeba miec ten rozumek malutki

            nie jestem samotna matka a jednak nie mam zastepu babc i cioc do pomocy, maz pracuje do pózna a na zastep opiekunek mnei nei stać
            wszedzie włócze nie jedno a dwoje i jak bys choc raz spróbowała załatwic cos z marudzacym dzieckiem o dwojgu nie wspomne to rozrywką bys tego nei nazwała
            • lady-z-gaga Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:08
              Ja tez nie miałam babc ani opiekunek, z dzieckiem w wózku robiłam zakupy spożywcze albo do apteki szłam. Resztę kupowałam wtedy, kiedy mąż z córką zostawał.
              Tak, jestem ograniczona wg dzisiejszych standardow i nie miesci mi się w głowie, że ktoś mając kilkumiesieczne dziecko nie może życ bez oglądania pierdyliona ciuchów, gadżetów, przeglądania czasopism w sklepie albo wybierania biżuterii. W obecnych czasach, kiedy sklepy czynne są w weekendy i kiedy w internecie mozna tez sporo rzeczy kupić.
              Pomijam temat samotnych matek bez pomocy i tych, ktorych mężowie pracują do nocy albo w ogóle poza domem, bo to jest tylko niewielki procent. Mówię o całej reszcie.
              • sueellen Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 20:45
                tzn kiedy?
                Pytam serio, bo tu gdzie mieszkam w niedziele sklepy sa zamkniete włacznie z CH a M pracuje pon-sobota do pozna... A przy okazji dziecko karmione piersia.

                No to kiedy mam te zakupy robic?
      • to_ja_tola Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:35
        lady-z-gaga napisała:

        > Bo do śmierdzącego ciucholandu koniecznie trzeba niemowlę zawozić, żeby mamusia
        > miała rozrywkę.


        ale zabronisz jej?zazdrościsz?
        kuśwa do CH z dzieckiem nie,do ciuchlandu nie,do kawiarni nie...To znaczy matka a siedzieć w domu,broń boże w dresie i ...No właśnie co wolno matce z dzieckiem???
        śmieszne doprawdybig_grin
      • kwiat_w_kratke Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 19:42
        lady-z-gaga napisała:


        > Bo do śmierdzącego ciucholandu koniecznie trzeba niemowlę zawozić, żeby mamusia
        > miała rozrywkę.

        Bo jak wiadomo, do śmierdzących ciuchlandów po tańsze ubranie, do Biedronki po najtańsze jedzenie chodzą wyłącznie zamożne damy jedynie dla rozrywki. Innych powodów nie ma. No kurczę, że też niemowlęcia z pokojówką albo lokajem nie zostawiła.
        • paskudek1 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 21:24
          "Bo jak wiadomo, do śmierdzących ciuchlandów po tańsze ubranie, do Biedronki po najtańsze jedzenie chodzą wyłącznie zamożne damy jedynie dla rozrywki."
          abstrahując od tematu wątku to zdziwiłabyś się ile takich na prawdę zamożnych pań ubiera się w cichlandach. przynajmniej u mnie w mieście. Jak dzieciak chodził do przedszkola a ja jeszcze roboty nie miałam, albo potem, kiedy poxniej zaczynałam bywalam w ciuchlandzie i wiem kto tam chodził. Co nie znaczy ze teraz nie chadzam : ale wtedy bywalam tuż po otwarciu. A w małym mieście to jednak wiadomo kto jaką kasą dysponuje smile
    • wuika Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:19
      A obuwia zmiennego nie wymagają - też mogą, skoro to prywatne? suspicious
    • to_ja_tola Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:31
      a nie ma prawa.Wyśmiałabym ją i tyle.big_grin
      • mx3_sp Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:34
        może roznoszenie brudu to tylko przykrywka. Babka może bała się, że ją okradnie. Ekspedientka ma prawo wprowadzać własne zasady, a klient akceptuje je lub nie. W szkole mojego dziecka też wózki mają być zostawione w holu i panie tego mocno pilnują. We własnym domu zakazujesz palenia to chyba oczekujesz, że goście to uszanują, prawda?
        • mag1982 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:38
          Pytanie czy to była właścicielka, która takie prawo do ustalania zasad ma, czy też ekspedientka, której co chwilę nie chciało się z mopem latać. Przy takiej pogodzie to najlepiej byłoby w ogóle nie wpuszczać klientów, bo na butach też się roznosi.
          • mx3_sp Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:40
            a jeśli właścicielka to ? Ma prawo ustalać zasady, a klient ma prawo wybrać sklep.
            • mag1982 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:42
              To ja wyszłabym i już pewnie tam nie wróciła. Masz rację, że klient ma prawo wybrać, jeśli gdzieś czuje się niemile wdziany nie musi tam przychodzić.
    • kawka74 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:36
      matka zostawiła wózek z dzieckiem "w jednym miejscu" bo b
      > łoto roznosi???

      A na butach się nie roznosi?
    • lelija05 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:43
      No cóż, nie każda mama ma chustę, by sobie swobodnie brykać między wieszakami i nie zawsze jest możliwość zostawienia dziecka z kimś.
      Argument dotyczący błota idiotyczny, może faktycznie babka bała się bardziej, że kobieta może coś ukradnie, a nie chciała tego wiadomo powiedzieć.
      Mnie tylko raz zirytowała jakaś mamunia z wózkiem typu czołg, gdy chciała mnie nim rozjechać i przy okazji starszą panią, stojącą przede mną, nie wiem na co liczyła, że przeczołgamy się pod ciuchami, żeby jej miejsce zrobić? Obrażona musiała wycofać.
      • mag1982 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:46
        > Argument dotyczący błota idiotyczny, może faktycznie babka bała się bardziej, ż
        > e kobieta może coś ukradnie, a nie chciała tego wiadomo powiedzieć.

        W tym przypadku najlepiej byłoby powiesić informację na drzwiach wejściowych, że zakaz wjazdu wózków dziecięcych i byłby kłopot z głowy na cały rok, bo ciekawe co latem wymyśli.
        • wuika Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:48
          Taaaa, widziałam taki zakaz. W sklepie z dziecięcymi akcesoriami. Wózków nie było. Klientów też nei.
          • mag1982 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:16
            Wkrótce może i sklepu nie być.
        • mx3_sp Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:49
          ale może wisi takie info, tego nie wiemy. W marketach widać takie sytuacje, że wózkowe jeżdzą między półkami, dziecko macha nogami, wystawia rączki i trach wystawka z ręcznikami kuchennymi się rozwaliła. Mamusia poukładała? Skąd, pojechała dalej. W tym sklepie być może jest jedna sprzedająca, ochroniarz, sprzątaczka i kasjerka w jednym. Skoro to duży sklep musi jakoś to ogarnąć wprowadzając choćby takie zasady.
    • moonshana Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:53
      kolejna "roszczeniowa" mamuśka, co to bachora na zakupy zabiera. zamiast zostawić z niańką ( wiadomo: każdy ma sztab nianiek) babcią, ciocią albo ostatecznie pod płotem - to w celach rozrywkowych pcha wózek po śniegu i roznosi złośliwie błoto po sklepach. w dooopach się tym mamuniom poprzewracało. w "moim" ulubionym ciucholandzie jest stolik z zabawkami dla bachorstwa, niejednokrotnie panie sprzedawczynie zerkają na dziecięcia. wiedzą, kto im w sklepie pieniądze zostawia.
      • mx3_sp Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 12:56
        a może w tym ciuchlandzie targetem są panie urzędniczki, które "w przerwie na lunch" wpadają, szybciutko zabierają towar najwyższej jakości, zostawiają sałatę i tak do następnej dostawy.
        • moonshana Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:00
          to w "tym ciucholandzie" powinni mieć beton na podłodze. biurwy stukają szpileczkami, jak nic podłogę niszczą. a tam gumolit....
          • mx3_sp Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:04
            ale biurwa kupi versacze, szanel i wranglera za 300 zł a mamcia bedzie szperać, wybierać, mierzyć, plam szukać i to za 5 zł.
    • yeerba Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:04
      czemu nie?
      Nie tyle zażądać co grzecznie poprosić. Wyobraźmy sobie teraz, że 5 takich mamuś wchodzi do sklepu. Pozostali klienci nie mają się nawet jak ruszyć.
      Wiele razy widziałam taką sytuację, że matka wpycha wózek blokując przejście innym. Nie jest to w porządku.
      Druga kwestia. Wychodzi taka z niemowlakiem na spacer, dziecko ciepło ubrane, opatulone w kocyk, szczelnie zakryte, śpi smacznie. Mamusia wpada "na chwilę" do sklepu, myszkuje w ciuszkach, mija 25 minut lub więcej i to się nazywa "spacer".

      OT właściciele psów też wyprowadzają na spacer swoich podopiecznych do sklepu, gdzie przywiązują zwierzaka do barierki i idą na zakupy. Pies na spacerze był nieprawdaż?
      • moonshana Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:10
        matka matce wilkiem.
        nie wierzę, w to co czytam. to może zażądajmy zmiany prawa: w sklepie o powierzchni do x metrów ma prawo przebywać jedna klientka z wózkiem dziecięcym:-p
        a jak mnie gruba baba blokuje przejście w markecie, bo 10 minut bułki maca, to mogę ją kopem wypędzić? dla mnie różnicy nie ma: czy to blokuje wózek czy spaślak. a jak 5 grubych bab wchodzi do sklepu i pozostali klienci nie mają się jak ruszyć, to co??? grubasy wypad - bo My Piękni Młodzi Zgrabni teraz chcemy kupować? ciekawa logika, doprawdy.
        • moonshana Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:12
          i jeszcze sobie taki grubas nakupi makaronu i pasztetowej za 5 złoty. a My MŁodzi Piękni Zgrabni to kupilibyśmy sobie w tym czasie jekskluzywny towar.
        • wuika Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:31
          Nigdzie nie wejdę, wózkiem bliźniaczym się wożąc tongue_out
        • yeerba Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:37
          moonshana napisała:
          > matka matce wilkiem.

          Nie histeryzuj. Jestem matką, przerobiłam i wózki i zakupy. Uwierz, nie trzeba niemowlaka gotować w wózku, żeby sobie w ciuchach poprzebierać. Przejrzenie x wieszaków nie trwa 5 minut, matki zapominają się w tych poszukiwaniach i tracą kontrolę czasu.
          Co innego pieczywo, wędliny, nabiał, ale to zajmuje chwilę.

          Stajesz po stronie matki, a ja po stronie dziecka. Spacer nie polega na tym, żeby dzieciaka po sklepach wozić to raz, dwa że takich spacerujących jak ja było bardzo wiele, razem robiłyśmy zakupy i raz jedna zostawała z wózkami pod sklepem, raz druga (nie jest konieczna zaraz niania i sztab obsługi).
          • nowi-jka Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:42
            ale te matki tak nigdy nie rozwijaja tych dzieciatek , tylko ty jedna idealna o tym myslisz zeby dziecko poodkrywac bo wizyta nie trwa 5 min o jakie głupie te matki
            ciuchy sa tak samo potrzebne do zycia jak jedzenie gdzies kiedys je kupic trzeba, z lumpekasach to nawet upolowac wiec tych wizyt wiecej. No chyab ze widzisz ze matka dzien w dzien kazdego dnia tak spedza spacery to przykre ale widzac ją w sklepie jednorazowo nie masz podstaw wnosic czy tak wyglada spacer czy to moze wyjscie celem załatwienia zakupów
            • yeerba Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:49
              nowi-jka napisała:
              > ale te matki tak nigdy nie rozwijaja tych dzieciatek

              Nie wiem czy nigdy, jednak wiele razy widziałam taką właśnie sytuację. Uściślę nawet: do sklepu z ciuchami weszła matka i babcia z wózkiem (dziecka nie odkryły) a same sprawdzały co jak na której leży, przymierzały, komentowały.
              No głupie - jak dla mnie, postronnego świadka.


              > ciuchy sa tak samo potrzebne do zycia jak jedzenie gdzies kiedys je kupic trzeb
              > a, z lumpekasach to nawet upolowac wiec tych wizyt wiecej.

              i sama sobie odpowiedziałaś na swoje wątpliwości.
              Niby podstaw nie ma, ale przesłanki są.
              • nowi-jka Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:19
                nie wiesz o tej matce nic poza tym ze jestw ciucholumpie ale juz ja oceniłas
                ja od tego jestem daleka, musze miec wiecej danych niz wizyta w sklepie zeby kogos ocenic lub skrytykować wiec sie nie zrozumiemy
                • moonshana Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:30
                  jak to nic nie wie?confused
                  w poście założycielskim napisali, że matka kupowała w ciucholandzie ( w domyśle(jak rozumiem) ciuchy dla dziecka) i już wiemy, że jest wyrodna, bo z pewnością dziecka nie rozebrała! oprócz tego włóczy dzieciaka po sklepach na bezdurno zamiast spacerować na świeżym powietrzu. idźmy dalej: kupuje dziecku w ciucholandzie? biedota i patologia! nie ma kasy, pewnie pijaczka przechlała. a wiadomo, że każdy pijak to złodziej!
                  wyrodna, rozrywkowa złodziejka - pijaczkabig_grinbig_grinbig_grin
                  może być? starałam się rozumować jak yeerba. co ciekawe, założycielka wątku chyba nie napisaała że dziecięcie było ubrane po nosek a matka siedziała tam od godzinybig_grin
                  • nowi-jka Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:36
                    wiemy jeszcze ze sklep był mały a alejki waskie za to wózek kobylasty- pewnie dodatkowo te kołdry i śpiworki go jeszcze pogrubiały
                    big_grin
                    • wuika Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:41
                      I że było duszno. Oraz smrodliwie.
                  • lelija05 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:43
                    Zapomniałaś dodać, że nie wiadomo gdzie się szlajała, skoro taaakie ubłocone koła miała.
                  • yeerba Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:53
                    moonshana napisała:
                    > starałam się rozumować jak yeerba

                    i nie przegrzałaś szarych komórek?
                    Się nakręciłaś jak moherowy beret na widok tvn smile

                    Skoro już dałaś upust swojemu "rozumowaniu", pisząc o mnie w trzeciej osobie - nic tu po mnie smile Miłej babraniny
                    • moonshana Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:57
                      nie histeryzuj
                • yeerba Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:44
                  nowi-jka napisała:
                  > nie wiesz o tej matce nic poza tym ze jestw ciucholumpie ale juz ja oceniłas

                  czyli nie oceniasz ludzi przez pryzmat ich zachowań?
                  Można bluzgać, pluć na chodnik, pieska Ci wys.rać pod nogi ale Ty będziesz obstawać przy tym, że to jeszcze o niczym nie świadczy.


                  ja od tego jestem daleka, musze miec wiecej danych niz wizyta w sklepie zeby ko
                  > gos ocenic lub skrytykować wiec sie nie zrozumiemy

                  no fakt, nie oceniasz ludzi smile
                  • wuika Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:46
                    Ale co - poza domysłami i dziwnymi projekcjami - możesz wysnuć z zachowania pt: matka wjeżdża wózkiem do ciucholandu?
                  • nowi-jka Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:55
                    Można bluzgać, pluć na chodnik, pieska Ci wys.rać pod nogi ale Ty będziesz obst
                    > awać przy tym, że to jeszcze o niczym nie świadczy.


                    przytoczone przez ciebie sytuacje sa nie współmierne bo mówimy o zakupach w ciucholandzie a ty mas z w domysle ze bezmyslna matka co dla przyjemnosci dziecko na zakupach meczy zamiast zostawic z niania, nikt nikomu nie bluzgał i nie obsrywał
                    Ja widzac gdzies kogos nie zakładam ze wiem co go tam przygnało bo nie znam wszystkich scenariuszy które moze pisac zycie

                    > ja od tego jestem daleka, musze miec wiecej danych niz wizyta w sklepie
                    > zeby ko
                    > > gos ocenic lub skrytykować wiec sie nie zrozumiemy
                    >
                    > no fakt, nie oceniasz ludzi smile
                    a gdzie tu ocena, dyskutuje m.in z tobą i po tym co piszesz wnoszę ze sie nie zrozumiemy, choc to tylko przypuszczenie, gdybym cie zobaczyła w sklepie i powiedziała ze sie nie zrozumiemy to mogłybysmy te sytuacje przyrównac
          • moonshana Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:43
            nie histeryzuję. też jestem matką, nie taskałam niemowlaka po sklepach. nie staję po stronie matki a po stronie rozsądku. nie bierz tak wszystkiego do siebie. nie odniosłam się do niemowląt w sklepach a raczej do dziwnych wymagań niektórych ( patrz: tarasowanie drogi przez wózek albo grubą babętongue_out) jaśniej?
            • yeerba Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:54
              moonshana napisała:
              nie st
              > aję po stronie matki a po stronie rozsądku.

              i masz monopol na ten rozsądek?
              Dla mnie prośba o ustawienie wózka w sposób, który nie zagradza przejścia jest rozsądna.
              Jeszcze bardziej rozsądne jest ograniczenie przebywania w ciasnym, dusznym sklepie z małym dzieckiem do minimum.
              • moonshana Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:07
                a skąd. monopol na rozsądek masz oczywiście Ty. oraz na odwracanie kota ogonem.
    • nowi-jka Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:11
      jest jeszcze sposób taki zeby zaczac sie rozplywac jaka to miła ta sprzedawczyni ze popilnuje mi dziecka och jak cudownie ze sie nim zajmie i zaczac dopytywac czy naprawde da rade mimo obsługi kupujacych
    • ketra_a Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 13:30
      Gdzie te czasy pt: Nasz klient, nasz pan " smile
      • mx3_sp to ja jakaś przewidywalna byłam 22.01.14, 14:56
        nie montowałam gondoli a fotelik. Chciałam wejśc do sklepu wypinałam, a stelaż zostawał na zewnątrz. Fakt tachałam dziecko, ale nie czułam się nieproszona.
    • lolinka2 Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 14:58
      kurczę, całą wózkową młodość młodszej popylałam po ciuchlandach i na szczęście nikomu nie przyszło do głowy, że wózek to samo zuo...

      Raz w sklepie... z art. dziecięcymi tongue_out pani ekspedientka powiedziała, że niestety tu nie ma warunków, żeby z wózkiem wjechać. Wobec faktu, że panie były w liczbie 2, a ja jedna, zaproponowałam, że mogę wejść bez wózka, jeśli ona przy tym wózku postoi, aż ja kupię, co trzeba. Zgodziła się - potem często tak kupowałam w tym sklepie.
    • gaskama Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 15:06
      Hm. Nie wiem, jaka u was jest w tej chwili pogoda. Ale tu, gdzie mieszkam od kilku dni jest zimno, na ulicach i chodnikach leży śnieg, błoto. Ostatnio przy dużym mrozie padał zamarzający deszcz i robiła się straszna breja. Jeśli kobieta wjechała uwalanym wózkiem do sklepu i rozwoziła tę breję po np. świeżo umytej podłodze, to nie dziwię się, że poproszono ją o pozostawienie wózka z boku. Piszesz, że dziewczyna była zirytowana. Więc pewnie na prośbę obsługi sklepu zareagowała jak wiele mam, których jedynym osiągnięciem życiowym jest zostanie mamą. Pewnie rozpoczęła pyskówkę o swoich prawach konsumenta, więc została poinformowana, że sklep prywatny. Najwidoczniej właścicielowi bądź obsłudze nie zależało na niej jako na klientce. Moim zdaniem sklep ma prawo zakazać jeżdżenia brudnym wózkiem po podłodze a klientka ma prawo obrazić się i nie robić już zakupów w tym sklepie. Taki lajf.
      • wuika Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 15:10
        Pewnie to i pewnie tamto.
        A to, co wiemy tak na pewno - na pewno - to fakt, że skoro wózek uwalany, to i nóżki też. I obsługa może się skichać i kazać zostawiać wózki przed sklepem, a błoto na nogach i tak się wniesie. I co? Psinko - tylko klientów mniej. Ale to problem sklepu suspicious
        • mx3_sp Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 15:17
          ekspedientka wskazała gdzie może wózek zostawić ( zapewne to jakiś wiatrołap), ale mamusi nie pasowało i się zirytowała. Dlaczego? Że ktoś zaproponował zasadne rozwiązanie? Nie jest napisane, że wózek miał być przed sklepem, a że w wyznaczonym miejscu. Mamusia to zapewne klasyk wózkowej.
        • gaskama Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 15:35
          Nóżki można wytrzeć o wycieraczkę, kółek wózka nie bardzo. Ale to jest nieistotne. Sklep miał prawo wyprosić a klientka ma prawo zrezygnować z tego sklepu. Ale to już napisałam.
    • szamanta Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 16:13
      a mnie to wku...wia jak ide do sklepu niestety bardzo ciasnego miedzy regalami a zejdzie się kilka takich dumnych jak paw mamc z wózkami i sobie paradują z wozkiem ledwo się przeciskając miedzy półkami, nie musze dodawac ze torują cale przejście i jeszcze cię tym wózkiem popędzają jak chcą gdzie przejechać,bo one muszą, ty wejdź mna sufit ,lala z bobasem musi z tym, wozkiem się przedostać rozjezdzając każdego po kolei . Ja wózek/spacerówkę zostawiałam zawsze w jednym miejscu, dziecko brałam na rece czy za rączkę(lub grzecznie sobie czekało w tym wózku) i wtedy zakupy robiłam, czy szperałam po wieszakach nie korki urządzać 4 kołowcem a reszta z drogi
      • kiddy Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 19:57
        Oświeć mnie, proszę, jak mam zrobić zakupy z wierzgającym niemowlęciem ledwo trzymającym samodzielnie głowę trzymanym na rękach. W zębach mam nieść koszyk?
        • wuika Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 20:06
          Proszę o taki sam pomysł na bliźniaki wink
          • szamanta Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 21:21
            wuika napisała:

            > Proszę o taki sam pomysł na bliźniaki wink

            Moje pierwsze dzieci to bliźniaki . W pojedynkę z nimi jak gdzies je wozkiem wiozłam to starałam się do małych budek nie zajezdzac,tylko do wielkich hipermarketow ,które posiadają koszyki z przymocowanymi podwójnymi lezaczkami na maluchy, a jak już musiałam do jakiegoś sklepiku maluśkiego zajść ( na szybkiego raz dwa) a dzieci jeszcze nie chodzily ,to w wozku spaly/lezaly/siedziały majac mnie w polu zasięgu i innych pozostałych, spokojne były .
            Gdy z bliźniakami wychodziłam to raczej preferowałam z kims jeszcze dodatkowym jeśli miałam taki wybór smile
            • wuika Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 21:49
              Ja też sobie mogłam woleć. Np. mogłam woleć załatwiać mniejsze zakupy w czasie, kiedy i tak trzeba było wyjść na spacer, zamiast jeszcze wysyłać po nie męża, pomniejszając czas, który mógł on spędzić potem z rodziną.
              Mogę sobie woleć iść w dwójkę do lekarza, co nie zmienia tego, że najczęściej to jedna osoba z nimi biegnie do przychodni, mimo, że wygodniej jest wchodzić pojedynczo, a nie stadnie, kiedy jedno chce zabrać stetoskop, a drugie do patyczków się zabiera. Nie zawsze się da i nie zawsze ma sens.
        • szamanta Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 21:13
          kiddy napisała:

          > Oświeć mnie, proszę, jak mam zrobić zakupy z wierzgającym niemowlęciem ledwo tr
          > zymającym samodzielnie głowę trzymanym na rękach. W zębach mam nieść koszyk

          Jeśli mowa jest o ciasnawych małych sklepikach (spożywczych, odzieżowych) , a nie przestronnych i znacznie większych ,to maluszka można w wózku zostawić ( tak nie raz robiłam) ,małe sklepki mają to do siebie ,ze wózek ma się w zasiegu wzroku ( z ok 10 m.) a jeśli akurat masz dzieci z tych płaczliwych i niecierpliwych, ktore 5 min nie poleżą w spokoju istniej takie cos jak nosidełko. Nosidełko nawet można pod spod wózka wrzucić, dużo miejsca nie zajmuje
    • anorektycznazdzira Re: czy obsługa sklepu 22.01.14, 18:47
      Sklep JEST prywatny i może nakazać klientom wchodzić tyłem i śpiewająctongue_out
      Klient nie musi akceptować tych zasad i może wyjść i więcej nie przyjść.
      Prawo wolnego rynku. Widocznie sprzątanie tego błota kosztuje ich zdaniem więcej niż zarobią na lumpach potencjalnie zakupionych przez obrażoną matkę wózka.
      • sza-rlotka Re: czy obsługa sklepu 15.03.14, 01:09
        Nie może bo to jest dyskryminacja. Tak samo jak w ogłoszeniu o pracę pracodawca nie może napisać że szuka "wysokich zgrabnych blondynek". Momo że takich szuka i nie zatrudni niskiej grubaski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka