Dodaj do ulubionych

Pytanie finansowe nr 155

23.01.14, 14:30
Pytanie teoretyczne, nie o mnie. Nick wymyślony. Chcę was zapytać o wasz pogląd na oszczędzanie.

Rodzina 4 osobowa mieszka w dużym mieście. Matka i ojciec pracują, matka w tym mieście, ojciec też ale daleko od domu. Dwoje dzieci. Mają dwa samochody. Mają mieszkanie 5 pokojowe. Mają kredyt. Zarabiają dobrze ale nie jak Kulczykwink. Wyjeżdżają na wczasy za granicę. Dzieci wyjeżdżają na obozy. Mają swoje hobby, nie takie drogie. Nie oszczędzają specjalnie na jedzeniu ani na ubraniach ale nie wydają na to oczywiście połowy pensji.

Załóżmy że z 10-12 tysięcy już po opłaceniu wszystkiego, także wczasów, kolonii, ubrań, prywatnego dentysty, jedzenia, raty kredytu i innych ważnych rzeczy, zostaje rodzinie 2-3 tysiące.

Wydałybyście te 2-3 tysiące na spłacanie bardzo drogiego samochodu albo innej wyjątkowo drogiej rzeczy (jeszcze lepsze ubrania, jeszcze droższe wczasy albo takie same ale 3 razy w roku bo te są raz w roku) czy odkładałybyście pieniądze na emeryturę lub czas, gdy może noga się powinie, pracy nie będzie?




Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 14:34
      Ja bym odkładała.
      Nie czułabym się bezpiecznie nie mając nic odłożone na czarną godzinę. Zwłaszcza, że rodzina o której piszesz w dużej mierze jedzie na kredytach.
      • 3franciszka Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 14:41
        Jedzie na kredytach to może nie. Zakładam - bo rodzina wymyślona - że kredytu jest 1500 zł miesięcznie.

        Też bym odkładała.
        • kota_marcowa Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 14:44
          Zakładając, że jest to kredyt na mieszkanie, to przy mieszkaniu 5-pokojowym w dużym mieście, rata jest znacznie większa niż 1500 wink
          • 3franciszka Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 14:55
            Rodzice około czterdziestki. Mieli wcześniej mieszkanie 3 pokojowe i je sprzedali. Rata to różnica.

            wink
        • snowdust Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 15:26
          Ze tez Ci sie chce tworzyc i analizowac "wymyslone" problemy finansowe "wymyslonej" rodziny...
          • 3franciszka Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 15:28
            Siedzę w domu na zwolnieniu to mi się chce.

            Chodzi mi o wasz pogląd na oszczędzanie. Rodzina jest tu przykładem.
    • irima2 Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 14:38
      Zdecydowanie bym odkładała.
      Ale jak by się jakaś górka pojawiła to bym wydała - na nowy samochód np. (ale oczywiście nie za wszystko).
    • default Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 14:53
      Oczywiście, że bym odkładała. Na zakup drogiego samochodu czy wczasów ewentualnie wzięłabym z odłożonych, jeśli bym uznała, że nie jest to zbyt wielki uszczerbek dla tych oszczęności oraz że mam perspektywy na wyrównanie tego "pobrania" w miarę szybko. No i na pewno nie kupowałabym na kredyt - no chyba że na raty 0% smile
    • mag1982 Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 14:53
      Odkładałabym.
    • iwoniaw Ja bym szybciej spłacała kredyt n/t 23.01.14, 14:56

      • 3franciszka Re: Ja bym szybciej spłacała kredyt n/t 23.01.14, 14:58
        ale to jeszcze 15 lat
        • iwoniaw No i? 23.01.14, 16:16
          Zamiast 15 lat spłacałabym np. 7.
    • empirical Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 14:57
      Spłacałabym szybciej kredyt hipoteczny.
      • 3franciszka Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 15:00
        Kosztem żadnych oszczędności przez następne 15 lat?
        Czy nadpłacać tysiąc a oszczędzać tysiąc?
      • aqua48 Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 15:01
        Odkładałabym, żeby mieć "poduszkę finansową" na wypadek nieoczekiwanej i nagłej potrzeby. Gdybym miała już 20 - 30 tys. oszczędności spłacałabym szybciej kredyt.
    • mayaalex Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 15:02
      Odkladalabym polowe a polowe przepuszczala na przyjemnosci.
      • 3franciszka Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 15:03
        a jakie ? wink
        • mayaalex Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 15:18
          Ja sama dokladalabym do wakacji... I wyjsc do fajnych restauracji. Ewentualnie jakies dodatkowe buty od czasu do czasu smile
          Wyglada na to, ze zyje im sie dobrze, nie maja wiekszych potrzeb materialnych, wiec mysle, ze warto inwestowac we wspolne przezycia i przyjemnosci - i wakacje sa na to idealne (czyli na przyklad dwa tygodnie w fajnym hotelu zamiast tygodnia albo wspolny wyjazd na narty, etc). Albo wykorzystywalabym te pieniadze na przedluzenie/zwiekszenie czestotliwosci wyjazdow albo na podniesienie ich standardu (lepszy/ciekawszy hotel, restauracja, fajniejsze miejsce, drozsze bilety bo wyjazd gdzies dalej...)
          • aqua48 Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 16:57
            mayaalex napisała:

            > mysle, ze warto inwestowac we wspolne przezycia i przyjemnosci

            A ja myślę, że dopóki dzieci są w domu to warto w nie inwestować i pewnie raczej zamiast dodatkowych butów dla siebie inwestowałabym w ich rozwój i naukę.

            > na przyklad dwa tygodnie w fajnym hotelu zamiast tygod
            > nia. Albo wykorzystywalabym te pieniadze na
            > przedluzenie/zwiekszenie czestotliwosci wyjazdow albo na podniesienie ich stand
            > ardu (lepszy/ciekawszy hotel, restauracja, fajniejsze miejsce, drozsze bilety b
            > o wyjazd gdzies dalej...)

            Różnica między niezłym, a dobrym hotelem nie jest taka wielka jeśli chodzi o wygodę. Zwłaszcza jeśli się w nim spędza tylko noce zwiedzając, czy zajmując się innym wykorzystaniem wyjazdów, uprawianiem sportu np. Mnie byłoby szkoda płacić za bardziej miękki ręcznik, czy niebieściejszy basen. Albo za 50 metrów bliżej plaży.. Wolałabym więcej zwiedzić i dowiedzieć się czegoś nowego. I zamiast iść do bardziej luksusowej restauracji wolałabym wybrać klimatyczną małą knajpkę z miejscowym jedzeniem. Standard dla mnie jest istotny, ale luksus zbędny.
            • bei Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 17:27
              Część nadwyżki w kredyt, część w rozwoj ( np kurs języka, zajęcia sportowe , spektakle itp )
    • kalia-kalia Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 17:26
      Odkładałabym przynajmniej część. Ale ja zawsze starałam się oszczędzać, co opłaciło mi się dwukrotnie do tej pory.
      • zuzanna56 Re: Pytanie finansowe nr 155 23.01.14, 18:43
        Odkładałabym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka