W skrocie:ja singielka-32lata,od 2 lat sama,zapracowana.On-33lata,tez zapracowany

po rozwodzie,bez dzieci,przyjezdza do mnie do pracy jako kurier-kierowca.Podoba mi sie strasznie ale jest taki niesmialy.W pracy zamienimy dwa slowa.Probowałam "rozwinac znajomosc"-zdobylam jego tel i zadzwonilam pod pretekstem zaginiecia faktury.Pozniej po jakims znow czasie wyslalam smsa-tez z pyt.dotyczacym pracy/towaru.Odpisal urzedowo.Facet wydaje sie byc fajny,z wygladu cieawy,no ale ja nie chce ciagle pierwsza pisac itp.Akurat kiedys jakas klienta go widziala,ze przyjezdza do mnie,do firmy,zna go-sasiadka i powiedziala,ze on taki mulowaty ale zawsze grzeczny.
Jak sie zachowac?Podjąc bodajze 4-tą probę napisania czy odpuscic?