Dodaj do ulubionych

Ematka cuisine :)

30.01.14, 11:51
Jak gotujecie? Chodzi mi o to, skąd macie używane w domu przepisy, czy to są dania wyniesione z domu rodzinnego bez większych modyfikacji, czy eksperymentujecie same, korzystacie z książek kucharskich, internetu? Często robicie coś nowego czy raczej korzystacie ze stałej "bazy"? Bierzecie przepisy od znajomych?

U mnie raczej są to rzeczy znalezione w necie lub w książkach kucharskich, dania "z domu" robię jednak inaczej, niż moja mama. Mam swój ulubiony portal kulinarny i "cukierniczy" i z nich dużo zasysam. Często biorę przepisy od przyjaciółki albo koleżanki z pracy. Ale mam bazę, którą robię najczęściej, zapisuję większość w specjalnym zeszycie, bo mam kiepską pamięć do przepisów. Tak to jest, jak się nie nauczyło gotować w domu smile kiedy przeprowadziłam się na swoje, to nie byłam pewna, czy parówkom ściąga się osłonki przed gotowaniem tongue_out
Obserwuj wątek
    • zebra51 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 11:57
      moja matka gotuje fatalnie. Gotowania nauzyłam się sama, metodą prób i błędów, eksperymentowania na sobie i rodzinie wink Całkiem dobrze mi wychodzi, zwłaszcza robienie zup. Piekę ciasta też całkiem sprawnie.
      Przepisy z netu, czasem z jakiejś gazety. Lubię Kuchnię+
    • guderianka Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 11:58
      Lubię gotować wiele dań jadało się w moim domu ale robię je po swojemu , lubię sama wymyślać, naśladować smaki i zestawienia. Jeszcze w podstawówce uczyłam się gotować z przepisów w książkach- zazwyczaj zaskakiwałam rodziców sobotnim sniadaniem (nieraz wstawałam o 7 wink .
    • gryzelda71 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 11:58
      Wszystkiego nauczyłam się sama, ale mam jakiś zmysł do garów. Korzystam z netu, a jakże bo jest mnóstwo dań które za mojego dzieciństwa nie istniały.Czasem coś zmieniam, czegoś nie dodaje.
      Jedyny przepis maminy to na faworki.
      • morgen_stern Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:01
        A notatki jakieś własne macie?
        • guderianka Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:03
          u mnie wszystko z głowy
          (poza przepisami na ciasta)
        • gryzelda71 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:05
          Tak przepisy które zasmakowały drukuje. Kiedyś dodawałam stronę z przepisem do zakładek, ale potem przyszła myśl, a jak netu zabraknie.....
          Wzory szydełkowe i druciane tez drukuje.
      • myszomle Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:02
        Nauczyłam się od mamy. Wychowałam się w rodzinie pt. codziennie domowy obiadek, rosołek z domowym makaronem i domowe konfitury. Choć dzisiaj wiele rzeczy robię inaczej niż mama.
    • kerri31 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:01
      Głównie doświadczenie nabrane w kuchni u babci a większość z internetu.
    • marzeka1 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:01
      Mam zeszycik, starawy, w którym mam ponotowane np. proste i szybkie przepisy na ciasta, na zapiekanki, pasztety, pasty; trochę rzeczy powycinanych z gazet; ale teraz częściej korzystam w niektórych kanałów na yt , bo widzisz też, jak coś jest robione.
      Skąd przepisy: niektóre to od babci, od koleżanek, u których jadłam coś dobrego itp.
    • dziennik-niecodziennik Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:02
      wszystko naraz.
      część rzeczy, np gulasz wołowy czy zupy, robie tak jak sie robiło u nas w domu, bo było to pyszne i "nietoksyczne" (u nas nie zabielano zup śmietaną z założenia, nie były one tluste itd.). z tym ze to jest gotowanie na zasadzie ogólnej, nie mam zeszytu z przepisami, nie trzymam sie stricite wszystkiego, ze pieczarek musi byc tyle a papryki tyle - bywa ze mam mniej papryki a wiecej pieczarek, a bywa ze odwrotnie.
      resztę przewaznie gotuję "na czuja". patrze co mam w lodówce, co z czym by dobrze smakowało i kombinuję.
      bazę stałą mam, oczywiscie. ostatecznie nei tylko ja mam to jesc, ale tez moja rodzina smile choc teraz jak męża nie mam w domu to sobie gotuję to co mi smakuje i jest mi fajnie big_grin
      z ksiązek kucharskich i przepisów korzystam de facto tylko przy wypiekach. nie umiem zrobić ciasta "na czuja' smile
    • default Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:02
      Gotuję w zasadzie w ogóle bez przepisów, przeważnie robię przeróżne wariacje na temat potraw znanych ogólnie albo wyniesionych z domu albo inspiruję się tym, co jadłam u kogoś, w restauracji czy zobaczyłam w Internecie albo w tv. Książki kucharskiej nie mam ani jednej.
      Wyjątkiem są ciasta, do których nie mam specjalnych uzdolnień ani "drygu" - tu trzymam się przepisów, mam całą szufladę z wydrukowanymi przepisami z netu, najczęściej z blogu dorotus Moje Wypieki smile
      • morgen_stern Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:03
        Moje Wypieki rządzą smile
    • zazou1980 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:16
      generalnie bardzo mało gotuję - jak już to robię coś na oko, ewentualnie następny raz robię to trochę inaczej/poprawiam.
      jak gotowałam zupę dyniową (nigdy wcześniej nie jadłam) to przepis wzięłam z netu - jeden z pierwszych który mi się wyguglał i był w miarę rozsądny.

      obecnie konkubin wertuje książkę z lidla, trochę przepisów mu popasiło i będzie jej używał...
    • nickbezznaczenia Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:18
      Szukam nowych pomysłów,wymyślam sama i robię to co mojemu tacie zawsze dobrze wychodziło, bo ktoś musi kontynuować rodzinne tradycje kulinarne.
    • agni71 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:18
      Moja mama gotowała tak sobie, ja chyba jestem w tym lepsza smile Mam ksiązki kucharskie, np. dzisiaj właśnie przyszła taka:

      www.fabryka.pl/ksiazki/smaki-toskanii-aleksandra-seghi-2153151/
      Inspiruję się internetem (fora, blogi), czasem jedzeniem w restauracjach, kiedys kupowałam gazety z przepisami, został mi z tego segregator z najciekawszymi przepisami...

      Mam oczywiście taka bazę w głowie, z której najczęściej czerpię pomysły "co dzisiaj na obiad".

      > kiedy przeprowadziłam się na swoje, to nie
      > byłam pewna, czy parówkom ściąga się osłonki przed gotowaniem tongue_out

      A tu są dwie szkoły, ja ściągam, ale np. moja teściowa gotuje w folii wink
    • sueellen Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:21
      sniadania - tradycyjnie hiszpańskie od 5 lat bo są najpyszniejsze na świecie

      cała reszta - mix baz wyniesionych z mojego domu rodzinnego oraz z domu M zmodyfikowane (zazwyczaj odtłuszczone i "uzdrowione"). Trochę mam tez netowych przepisów które weszły w zycie i zostały.
      • agrestka1 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:28
        ciasta robię też tylko te od Dorotysmile
        a obiady kombinuję na bieżąco i generalnie mam stały repertuar moje dziewczyny mogłyby jeść ciągle makaron próba wprowadzenia jakichś innych dań kończy się tym, że muszę jeść
        to sama.
        Morgen to na wypieki - wiadomo a na obiady jakaś fajna strona?
        • morgen_stern Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:30
          Ja od chyba 10 lat korzystam z mniammniam.com, jak zaczynałam, to był płatny abonament wink szukam przepisów, które mają dużo opinii albo tych robionych przez Ostrowskiego. Rzadko jest jakaś wtopa.
      • run_away83 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:39
        A z czego się składa tradycyjne hiszpańskie śniadanie?
        • morgen_stern Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 15:28
          Pewnie tortilla smile
          • sueellen Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 16:37
            tortilla? tortilla nooooo

            taka reklama była tongue_out

            cefe con leche - czyli duuzo goracego mleka + espresso
            Tosty pomidorowe - moje ulubiune najczesciej z szynka serrano (pata negra) i serem - moj ulubiony to semicurado
            w sobote/niedziele do pobliskiej knajpki chodzimy na churrosy (nie umiem robic), dla młodej jeszcze gorąca czekolada (nie mylic z kakao!)
            https://31.media.tumblr.com/tumblr_m6rwbebtjZ1raa0xxo1_500.jpg

            Jeszcze robie guacamole i sałatke owocową.


            • run_away83 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 17:11
              Dzięki za inspirację smile Tosty pomidorowe mnie zaintrygowały, przetestuję smile
    • lelija05 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 12:36
      Mamunia pokazała, a córunia zmodyfikowała smile
      Czyli wyrzuciła margarynę i zasmażkę.
      A reszta ze starych książek kucharskich, z tym, że nie wszystkie przepisy pasują do obecnych czasów - z jajek w proszku nie musimy już korzystać smile, no i z netu. Aha i jeszcze z miesięczników kulinarnych.
      Ulubione przepisy mam wydrukowane i zebrane do kupy w segregatorze.
    • ha-ya Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:05
      Glownie ksiazki kucharskie, cale serie Jamie Olivier, Yotam Ottolenghi i ksiazki kucharskie " restauracyjne" - teraz na fali Leon i Avoca. Ma byc szybko i w miare zdrowo. Na razie jestem zadowolona. Gorzej z moja mama - wlasnie przyjechala a dla niej wszystko inne niz kuchnia domowa tradycyjna to wydziwianie i kombinowanie uncertain Nawet oliwki, mozarella czy salami nie przechodza.
      • vi_sovari Re: Ematka cuisine :) 31.01.14, 00:06
        O, to mamy wspólną matkę! Nie przechodzi oregano, oliwki, curry, nawet jajecznica z pomidorami to wymysł szatana, bo ona robi inaczej.
    • jak_matrioszka Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:09
      Gotuje:
      a) jak umiem
      b) jak wujek google podpowie.
      c) lacze punkty a i b.
      Doomwnikom smakuje.
    • hermenegilda_zenia Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:11
      Ogólnie wymyślniejsze rzeczy robię na podstawie przepisów z internetu. Mój faworyt to tastespotting.com - wielka kopalnia świetnych przepisów z całego netu. Nie reklamuję, ale naprawdę uważam, że jest to rewelacyjny serwis. Czasami przeglądam strony z przepisami kanałów kulinarnych jak food network, na pewno więcej z anglojęzycznych zasobów niż polskich. Proste rzeczy robię z pamięci - mam swoje sprawdzone potrawy.
    • misterni Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:16
      Gotować nauczyłam się sama i robię to zupełnie inaczej niż moja mama. Moja kuchnia jest bardziej wyrazista i różnorodna. Teraz to już gotuję prawie wyłącznie "z głowy", gdy robię coś nowego, podpieram się przepisami z netu. Podobnie jest z pieczeniem.
      Na początku mojej drogi kucharskiej (druga połowa lat 80'), korzystałam chętnie z "Kuchni Polskiej" , a w pierwszej połowie lat 90' z czasopism typu "Moje gotowanie" czy "Poradnik domowy"
    • noname2002 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:33
      Większość przepisów na dania obiadowe mam od mamy a mama od babci- wychodziły(a mamie nadal wychodzą)im pyszne mięsa. Zupy poprzerabiałam po swojemu, na przykład pomidorówkę lubię kwaśną. Przepisów na dania obiadowe nie zapisywałam, mam zapisane jak się robi ciasta, niestety albo coś źle z mamą zapisałyśmy albo pieczenie w piecu różni się od kuchenki, bo nie wychodzą nam babcine wypieki. Na szczęście mamy kilka żelaznych pozycji, które zawsze się udają np rogaliki drożdżowe. A przepisy na resztę dań i ciast mam od teściowej, od koleżanek i z "Kuchni polskiej". Nie przepadam za gotowaniem więc nie eksperymentuję ani nie szukam nowych przepisów.
    • run_away83 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:37
      Eksperymentuję. Nie umiem gotować stricte wg przepisu, zawsze wtedy coś sknocę tongue_out Inspiracje czerpię zewsząd, gdzie mi coś zasmakuje - próbuję odtworzyć potrawy które jadłam w restauracji, u rodziny, znajomych.

      Z domu rodzinnego wynioslam dwa przepisy - na najlepsze na świecie ruskie pierogi (robione przez moją mamę) i makiełki, czyli wigilijny deser (przepis babci ze strony ojca). Poza tym - w zasadzie nie pojawiają się na moim stole potrawy, które jadało się w moim rodzinnym domu. W dziecinstwie uchodziłam za "niejadka". Aktualnie śmiem twierdzić, że taki był ze mnie niejadek, jak z mojej mamy kucharka tongue_out
      • jusiakr Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:50
        Z tym niejadkiem to mam tak samo. Moja mama nie gotowala jakos super (teraz lepiej). Ja ogladam duzo telewizji kulinarnej. Tam czasem cos podpatrze, troche zmodyfikuje I jest ok. Czasem chodzi mi po glowie jakis skladnik i szukam przepisow w googlach. Sprawdzone przepisy zapisuje - dostalam od rodzicow "przepisnik" - bardzo fajna sprawa.
      • antychreza Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 14:33
        O toto, jak zaczęłam gotować sama, to okazało się, że żadnym niejadkiem nie jestem. Gotuję zdecydowanie inaczej niż mama - mniej po polsku (PRL-owsko polsku), bardziej międzynarodowo, używam dużo więcej makaronów i warzyw, a mniej mięsa. Ostatnio mama trochę zmieniła sposób gotowania - zdrowie nie to i trzeba zadbać o figurę, bardzo smakują mi jej nowe potrawy. Chociaż rzecz nie w tym, że mama nie umie, umie bardzo dobrze, tylko jednak gust kulinarny mamy nieco inny, więc wcześniej sporo potraw mi nie podchodziło.
    • neffi79 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:41
      odkąd mam wiecej czasu zaczynam lubic kuchnię, juz nie pamietam kiedy jedliśmy pieczywo ze sklepu
      a dziś na obiad Cannelloni z nadzieniem "ruskim", tak więc inwencja kwitnie i się rozwija z dnia na dzień.
      Przepisy od mamy, czasem z netu, często modyfikowane przeze mnie osobiście
    • moofka Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:57
      duzo mam z domu
      mama nauczyla mnie robic pyszne zupy np
      gotowac kasze i ryze
      płow, ragu, ratatuj, bigos itd
      i robie tylko tak - w sensie schematu bo proporcje na oko
      moja kuchnia jest prosta
      bardzo prosta
      i tym samym zdrowa i pyszna
      co potwierdzaja domownicy i goscie
      przepisow zawsze szukam u zrodel - najblizej pierwowzoru i oryginału
      obce mi sa masakry kulinarne w rodzaju carbonary ze smietana
      albo faszerowanych skrzydelek czy warstwowych salatek z majonezem
      wariacje na temat mnie odrzucaja
      jak slysze o caneloni z ziemniakami to mi sie slabo robi
      smile
      • neffi79 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 14:03
        a jak słyszysz o pierogach ruskich to też? Toż to też ciasto z mąki - z ziemniakami, tylko w innej formie. Zapewniam, że wyszło wyśmienicie, jestem zaskoczona bo też się obawiałamtongue_out
        • moofka Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 14:07
          nie, bo pierogi ruskie to klasyk
          i na specjalne zyczenie moich robie i podaje tradycyjnie
          ciasto robie cieniutkie
          caneloni to inny rodzaj przenicy - ciasta jest duzo i grube
          caneloni w zasadzie nie robie (wole lazanje, bo nadziewanie rurek to dla mnie wysilek niewspolmierny do efektu smile) gdybym jednak robila - zrobilabym tradycyjne
          taka mam wlasnie filozofie kuchenną smile
          • moofka Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 14:09
            no i jednak wizualnie pierogi wygrywają smile

            https://czerwieniblekit.blox.pl/resource/cannelloni34.jpg

            https://pysznapasja.files.wordpress.com/2012/03/pierogi24.jpg?w=493&h=370
            • neffi79 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 14:18
              eee tam mi wyszło ładnie, dokładnie tak jak tusmile
              https://wwwpysznejedzonko.blox.pl/resource/ruskie_canneloni.jpg

              pierogi też robię i lubię.
              • moofka Re: Ematka cuisine :);) 30.01.14, 14:25

                jasne
                grunt to robic tak, jak rodzina lubi
                a ty zdaje sie jestes z poznania to tlumaczy milosc do ziemniaka z serem pod kazda postacia wink
                ale dietetyczne to to nie jest wink
                u mnie dzis pieczona flądra i sałaty
                • neffi79 Re: Ematka cuisine :);) 30.01.14, 14:29
                  ja rybkę robie jutro, dorsza
                  mój mąz i córka uwielbiają kluchy, nalesniki, makarony i pyrysmile
                  ja średnio. Tak jest kalorycznie ale nie trzeba się obeżreć, choć kusi bardzowink
      • misterni Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 17:31
        moofka napisała:

        warstwowych salatek z majonezem

        Szuby nie lubisz? surprised
        • moofka Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 17:48
          nie lubie nie robie smile
          zrazilam sie
          • misterni Re: Ematka cuisine :) 31.01.14, 00:01
            Ja szubę muszę co kilka miesięcy wykonać i zjeść. Uwielbiam. Ale przyznam, że u kogoś bym nie zjadła, a już broń Boże w restauracji. Podobnie tradycyjnej jarzynowej - muszę sama osobiście pokroić, przyprawić, wtedy zjem smile
            • nanuk24 Re: Ematka cuisine :) 31.01.14, 01:03
              Ha, ha! Mam tak samo.
              I kanapek cudzych nie tkne.
              • misterni Re: Ematka cuisine :) 31.01.14, 01:50
                Eee, u mnie byś zjadła, wszyscy jedzą. Spróbowaliby nie tongue_out
                • moofka Re: Ematka cuisine :) 31.01.14, 09:44
                  jasne ze bym zjadla u Ciebie
                  sledzie kocham i buraki smile
                  pewnie bym i chwalila
                  po prostu sama tego nie robie
                  a w wersji ktora mialam okazje jesc, bylo to niesmaczne
                • nanuk24 Re: Ematka cuisine :) 02.02.14, 17:56
                  Nie tknelabym. Nawet mezowskich kanapek nie zjem i mamusnychitongue_out
    • vilez Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 13:59
      Nie gotuję. Ale uczę się od męża, który gotuje zasadniczo po włosku. Z domu nie wyniosłam w tym względzie nic. Nie nadawałam się do kuchni, albo stłukłam, albo przypaliłam, a w ogóle to wolałam czytać w tejże kuchni, więc wyganiali mnie szmatą wink
    • antychreza Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 14:07
      Mamusia pokazała, córcia cześć udoskonaliła, cześć zostawiła bez zmian. Poznajdowałam w necie i książkach kucharskich, sporą cześć poprzerabiałam pod nasze gusta (nie eksperymentuję z ciastami i daniami "narodowymi"). Cześć jest wypadkową zawartości lodówki i mojego nastoju.
      Mamusia ma kajet i koszulki z wycinkami z gazet, córcia ma bloga (córcia jest daremna, nigdy nie pamięta ile czego dała i korzysta ze swojego własnego bloga jak gotuje ;p).
    • rosapulchra-0 Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 14:09
      Trochę od ojca, trochę od znajomych, trochę z netu, trochę wymyślam.
    • feniks_z_popiolu Re: Ematka cuisine :) 30.01.14, 14:12
      U mnie w domu rodzinnym gotowali oboje rodzice, ojciec był odrobinę w tym lepszy. Wiele dań z ich kuchni w wersji zmodyfikowanej robię teraz ja. Dużo też nauczyłam się od teściowej, która bardzo dobrze odnajdowała się w kuchni. Gotowała i tradycyjnie i nowocześnie, wypróbowywała wszelkie nowinki kulinarne, ja byłam i jestem bardziej zachowawcza niż ona. Przepisy głownie służą mi jako inspiracja, nie trzymam się ich nigdy ściśle. Wyjątkiem są wypieki gdzie muszę z przepisem. A przepisy mam z książek kucharskich, od koleżanek, z internetu (bez przywiązywania się do konkretnych stron), sporadycznie z programów kulinarnych których prawie nie oglądam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka