Dodaj do ulubionych

Do wegetarianek-jakie macie figury ?

02.02.14, 16:35
Znam osobiście kilka kobiet wegetarianek i -oprócz jednej,która mięsa nie je,ale za to już frytki,ciastka i czekoladę tak-i wszystkie te pozostałe dziewczyny mają figurki jak modelki,albo wręcz są zbyt chude. Tylko ta jedna ma mały problem z nadwagą.
A u Was jak jest?
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 02.02.14, 16:40
      36/38.
      Wegetarianizm jak kazda swiadomosc diety pewnie sprzyja kontroli wagi. Nawet jak ktos przejdzie na jakas przypadkowa diete np. nie jesc nic zoltego, to zacznie bardziej swiadomie jesc i planowac posilki.
      Bo wegetarianskie posilki nie sa wcale mniej kaloryczne.
    • grave_digger Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 02.02.14, 16:59
      Na moją tuszę nigdy nic nie miało wpływu - zawsze byłam taka sama.
      Żadne zaprzestanie jedzenia mięsa w '96, ani pierwsza ani druga ciąża. Jak byłam gruba, tak dalej jestem wink
      Raz się odchudzałam, schudłam 10kg, przez 2 lata się trzymałam, ale potem przyszedł roczny urlop podczas, którego musiałam się nauczyć czegoś nowego i nauczyłam się gotować big_grin Wróciłam do poprzedniej wagi i dalej sobie taka jestem. Może nie jakoś szczególnie gruba, ale, że tak powiem, przy kości wink
      • aqua48 Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 02.02.14, 17:20
        Mam koleżankę która od lat jest wegetarianką i dopóki jadła mięso była chuda, potem szczupła i normalna, a dopiero od czasu zmiany pracy na bardziej intensywną i wyjazdową utyła i tyje nadal. W jej przypadku to raczej kwestia jedzenia słodyczy w powiązaniu z nieregularnymi i dość przypadkowymi posiłkami.
    • maja.london888 Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 02.02.14, 17:18
      165 cm / 48 kg

      jestem bardzo szczupła, ale to chyba nie wynika z wegetarianizmu, moja siostra, która je mięso, jest wyższa i ma podobną wagę
      • bei Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 02.02.14, 17:36
        Dwie moje znajome wegetarianki są szczupłe- tak akuratnie, a trzy mają nadwagę.
        Jedna z tych trzech jest gastrologiem i ma ponad siedemdziesiąt lat.
        Mam jeszcze znajomego jest ok sześćdziesiątki, jego zona jest szczupła, on ma nieduzy brzuszek.

        Kazde z nich jest ponad dwadzieścia lub trzydzieści lat wegetarianem.
    • vilez Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 02.02.14, 18:45
      Chyba to nie ma znaczenia. Inne względy grają rolę. Mnie się akurat mięsożerność bardziej kojarzy ze szczupłością- w sensie, że zwierzęta mięsożerne są bardziej szczupłe i zwinne (kotowate, psowate), a roślinożerne tęgie (krowy, słonie).
      Ale to oczywiście, gruby podział (skojarzeniowy wink, bo już np. taki koń jest zasadnicze roślinożerny, a szczupły.
    • doral2 Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 02.02.14, 19:32
      mój sąsiad, wegetarianin od wielu, wielu lat jest gruby z wielkim bambochem.
    • majenkir Re: 02.02.14, 19:37
      A ja wlasnie sie odchudzam. Schudlam juz 4.5 kg. Yay!!
    • neffi79 Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 02.02.14, 20:28
      byłam wegetarianka przez cały okres studiów i jeszcze jakieś 2 lata po, ważyłam średnio 49-50kg (169cm).
    • feel_good_inc Od złej strony patrzysz na problem 03.02.14, 09:04
      Są chude nie dlatego, że są wegetariankami, tylko dlatego, że zwracają uwagę na to co jedzą.
      A ponieważ powszechnie przyjęty pogląd (abstrahując od tego czy prawdziwy) mówi, że dieta wegetariańska jest zdrowa, to osoby takie mają tendencję do orbitowania w tę stronę.
      Sam wegetarianizm w żaden magiczny sposób nie powoduje spadku czy ustabilizowania wagi.
      Tu masz przykład pani, która jest 100% wegetarianką wink :
      • laquinta Re: Od złej strony patrzysz na problem 03.02.14, 12:52
        feel_good_inc napisał:

        > Są chude nie dlatego, że są wegetariankami, tylko dlatego, że zwracają uwagę na
        > to co jedzą.

        > Sam wegetarianizm w żaden magiczny sposób nie powoduje spadku czy ustabilizowan
        > ia wagi.

        Dokladnie tak.
      • mvszka Re: Od złej strony patrzysz na problem 03.02.14, 20:02
        kobietę, która jest uzależniona od frytek i sera, a na brokuła ma odruch wymiotny i płacz przedstawiasz jako wegetariankę ??

        lecz się dzieciaku póki nie jest za późno
        • feel_good_inc Re: Od złej strony patrzysz na problem 04.02.14, 08:34
          mvszka napisała:
          > kobietę, która jest uzależniona od frytek i sera, a na brokuła ma odruch wymio
          > tny i płacz przedstawiasz jako wegetariankę ??
          >
          > lecz się dzieciaku póki nie jest za późno

          Bwahahaha, kolejna ofiara propagandy wegianckiej...
          Jak mi napiszesz, co jest niewegetariańskiego w ziemniorach z serem to wejdę pod stół i zaszczekam. Ba, patrząc na to od strony zawartości makro- i mikroskładników pani dostarcza organizmowi wszystkich potrzebnych literek i numerków. Tylko w zdecydowanym nadmiarze.
          I tak, to jest właśnie przykład tego, że wegetarianizm ze zdrowiem i wagą nie jest szczególnie powiązany, bo tak samo można być zapasionym wegetarianinem jak chudym mięsożercą.
          • mvszka Re: Od złej strony patrzysz na problem 04.02.14, 10:19
            Jak mi napiszesz, co jest niewegetariańskiego w ziemniorach z serem to w
            > ejdę pod stół i zaszczekam.

            nie musisz, i tak już robisz z siebie pośmiewisko - wystarczy

            każdy ser podpuszczkowy nie jest produktem wegatariańskim choć w głowie ci się to pewnie nie mieści bo masz znajomych ach och wegetarian, którzy raz w tygodniu skok na mcdonalds uskuteczniają a na co dzień głoszą objawione prawdy o miłości do zwierząt
            i gdzie w filmie jest powiedziane, że pani nie bierze do ust mięsa ??


            Ba, patrząc na to od strony zawartości makro- i mik
            > roskładników pani dostarcza organizmowi wszystkich potrzebnych literek i numerk
            > ów.

            zdiagnozwał dietetyk forumowy, szczekanie pod stołem przy tym wywodzie byłoby mądrzejsze

            pojęcia nie masz o diecie wegetariańskiej i nie spotkałeś na swojej drodze prawdziwego wegetarianina tylko jakieś pseudo nawiedzone egzemplarze zajadające bułki z serem bo dla nich wegetarianizm to tylko wyjąc szynkę z kanapki - co oczywiście kończy się nadmiernym apetytem bo organizm uruchamia ssawę na potrzebne skłądniki , których mu brakuje przy okrojonej diecie - no ale skoro twierdzisz, że ziemniak i ser to wszystko czego potrzebuje organizm to potem nie klep , że niejedzenie mięsa jest niezdrowe bo sam sobie przeczysz
            • feel_good_inc Re: Od złej strony patrzysz na problem 04.02.14, 11:31
              mvszka napisała:
              > Jak mi napiszesz, co jest niewegetariańskiego w ziemniorach z serem to
              > w
              > > ejdę pod stół i zaszczekam.
              >
              > nie musisz, i tak już robisz z siebie pośmiewisko - wystarczy
              >
              > każdy ser podpuszczkowy nie jest produktem wegatariańskim choć w głowie ci się
              > to pewnie nie mieści

              W głowie ci się nie mieści, że większość serów na rynku powstaje na podpuszczce mikrobiologicznej? Może się doedukuj trochę, zanim zaczniesz z wielką pewnością siebie wypisywać kolejne głupoty.

              > bo masz znajomych ach och wegetarian, którzy raz w tygodn
              > iu skok na mcdonalds uskuteczniają a na co dzień głoszą objawione prawdy o miło
              > ści do zwierząt

              Wróć na forum wegianckie z tą swoją domorosłą psychologią, bo mnie żałość chwyta. I nie, nie mam w zwyczaju utrzymywać znajomości z męczącymi indywiduami nie potrafiącymi się uwolnić ze szponów chorej ideologii - od tego mam gazeciane forum.

              > i gdzie w filmie jest powiedziane, że pani nie bierze do ust mięsa ??

              W piętnastej sekundzie? Czy z rozumieniem mówionego angielskiego też masz problemy i trzeba ci to przetłumaczyć?

              > Ba, patrząc na to od strony zawartości makro- i mik
              > > roskładników pani dostarcza organizmowi wszystkich potrzebnych literek i
              > numerk
              > > ów.
              >
              > zdiagnozwał dietetyk forumowy, szczekanie pod stołem przy tym wywodzie byłoby
              > mądrzejsze
              >
              > pojęcia nie masz o diecie wegetariańskiej i nie spotkałeś na swojej drodze praw
              > dziwego wegetarianina tylko jakieś pseudo nawiedzone egzemplarze

              Och, opowiedz mi jeszcze o tych "prawdziwych wegetarianach". To chyba coś takiego samego jak "prawdziwi Polacy"?

              > zajadające buł
              > ki z serem bo dla nich wegetarianizm to tylko wyjąc szynkę z kanapki - co oczy
              > wiście kończy się nadmiernym apetytem bo organizm uruchamia ssawę na potrzebne
              > skłądniki , których mu brakuje przy okrojonej diecie - no ale skoro twierdzisz,
              > że ziemniak i ser to wszystko czego potrzebuje organizm to potem nie klep , że
              > niejedzenie mięsa jest niezdrowe bo sam sobie przeczysz

              Twoja wiedza z dziedziny dietetyki oślepia mnie swoim blaskiem. Podziel się z nami może jeszcze jakimiś rewelacjami? Albo lepiej, zejdź z konika wegianckiej propagandy i dojrzyj, że potwierdzasz dokładnie to samo co ja napisałem, a próbujesz się cały czas bić argumentami z jakimś chochołem którego sobie stworzyłaś z tego, co tylko wydawało ci się, że napisałem atakując dogmaty świętego wegiantyzmu.
          • ichi51e Re: Od złej strony patrzysz na problem 04.02.14, 10:25
            Ser nie jest wege. Cukier tez nie jest...
            • feel_good_inc Re: Od złej strony patrzysz na problem 04.02.14, 11:14
              ichi51e napisała:
              > Ser nie jest wege. Cukier tez nie jest...

              Przy odpowiednim stopniu zarażenia ideologią nic nie jest wege wink
              Tym niemniej ser JEST wegetariański (w tradycyjnym znaczeniu tego słowa), ponieważ nie zawiera mięsa ani jego przetworów.
              Przy założeniu bardziej restrykcyjnej ideologii nie-wegetariański jest ser na podpuszczce zwierzęcej, a nie mikrobiologicznej.
              W przypadku weganizmu wege nie jest żaden, bo w końcu powstaje z mleka. Za to bardzo wege i etyczne jest tofu pakowane przez wykorzystywane do niewolniczej pracy dzieci gdzieś w Chinach czy Bangladeszu wink
              • katia.seitz Re: Od złej strony patrzysz na problem 04.02.14, 11:30
                big_grin

                A od kiedy to w Polsce sprzedaje się tofu produkowane w Chinach lub Bangladeszu (?) Największy polski producent tofu, Polsoja, produkuje go tutaj, co dziwnym nie jest, bo to produkt łatwo psujący się. W Chinach tofu świeże, niekonserwowane, a w Bangladeszu nie je się go w ogóle, to nie ten krąg kulturowy. W sumie chyba pomyliło ci się z koszulką czy sweterkiem, co go masz na sobie tongue_out

                Interesującym fenomenem jest to, jaką agresję budzi wegetarianizm wśród części osób jedzących mięso. W sumie, skoro osoby te uznają wegetarianizm za niczym nieuzasadnioną fanaberię, to powinny do niej podchodzić z obojętnością lub lekceważeniem. A tymczasem prezentują zajadłość, agresję, dużą dawkę emocji. Ja tam mam pewną hipotezę, skąd to się bierze, ale lepiej nie pisać, bo zaraz spokojny i zadowolony z życia mięsożerca wyleje na mnie stek bluzgów wink

                • feel_good_inc Re: Od złej strony patrzysz na problem 04.02.14, 11:50
                  katia.seitz napisała:
                  > A od kiedy to w Polsce sprzedaje się tofu produkowane w Chinach lub Bangladeszu
                  > (?) Największy polski producent tofu, Polsoja, produkuje go tutaj, co dziwnym
                  > nie jest, bo to produkt łatwo psujący się. W Chinach tofu świeże, niekonserwowa
                  > ne, a w Bangladeszu nie je się go w ogóle, to nie ten krąg kulturowy. W sumie c
                  > hyba pomyliło ci się z koszulką czy sweterkiem, co go masz na sobie tongue_out

                  Och, zamień sobie na mleko kokosowe czy cokolwiek sprowadzamy, a co jest koszerne dopóki nikt nie zwraca uwagi na to jak powstało. A na sobie mam koszulę z lnu z Litwy. O reszcie pisać nie będę, bo będziesz mieć potem niespokojne sny wink

                  > Interesującym fenomenem jest to, jaką agresję budzi wegetarianizm wśród części
                  > osób jedzących mięso. W sumie, skoro osoby te uznają wegetarianizm za niczym ni
                  > euzasadnioną fanaberię, to powinny do niej podchodzić z obojętnością lub lekcew
                  > ażeniem. A tymczasem prezentują zajadłość, agresję, dużą dawkę emocji. Ja tam m
                  > am pewną hipotezę, skąd to się bierze, ale lepiej nie pisać, bo zaraz spokojny
                  > i zadowolony z życia mięsożerca wyleje na mnie stek bluzgów wink

                  Seriously, ktoś cię kiedyś zbluzgał za to, że nie jesz mięsa?
                  Ja (i większość ludzi obdarzonych zdrowym rozsądkiem) po prostu alergicznie reaguję na wszelkiej maści misjonarzy wegiantyzmu jak obecna w tym wątku muszka, którzy usiłują sprzedawać swoje błędne przekonania jako prawdę objawioną.
                  • katia.seitz Re: Od złej strony patrzysz na problem 04.02.14, 12:01
                    > Seriously, ktoś cię kiedyś zbluzgał za to, że nie jesz mięsa?

                    Jedynie online - a to owszem, wielokrotnie tongue_out Na żywo zdarzały się tylko rozmaite docinki, często silnie zabarwione emocjonalnie. Najczęściej spotykam się jednak z namiętnymi próbami przekonania mnie o bezsensowności diety wegetariańskiej, co jest o tyle irytujące, że ja nikomu mojego stylu odżywiania się nie próbuję narzucać. Nikogo w życiu nie namawiałam do zaprzestania jedzenia mięsa, natomiast sama byłam ileś tam razy przekonywana, że postępuję niewłaściwie. Mam wrażenie, że dla niektórych ludzi sama obecność obok nich kogoś, kto żywi się inaczej niż oni, jest trudna do zniesienia.

                    Powiem tak: ja dość niechętnie dyskutuje publicznie o kwestii swojej diety. Jest ona dla mnie wyborem etycznym, dość osobistym. Przy czym zdaję sobie sprawę, że wybór wegetarianizmu, a a nawet weganizmu, nie rozwiązuje problemu dobrostanu zwierząt na świecie (nie mówiąc już o innych palących problemach świata jak biedne dzieci z Bangladeszu wink. Osobiście uważam jedynie, że z etycznego punktu widzenia lepiej jest nie jeść mięsa, niż je jeść, zdrowotnie ta dieta również mi służy. I tyle. I uprzejmie poprosiłabym świat dookoła, żeby nie próbował mnie nawracać na mięsożerstwo.
                    • feel_good_inc Re: Od złej strony patrzysz na problem 04.02.14, 14:11
                      katia.seitz napisała:
                      > > Seriously, ktoś cię kiedyś zbluzgał za to, że nie jesz mięsa?
                      >
                      > Jedynie online - a to owszem, wielokrotnie tongue_out Na żywo zdarzały się tylko rozmai
                      > te docinki, często silnie zabarwione emocjonalnie.

                      Tak to niestety jest kiedy komuś miesza się ideologia z rzeczywistością, niezależnie czy jest pro czy contra. Takie osobniki są równie namolne i niereformowalne zarówno w dziedzinie religii, polityki jak i diety. Ja nigdy nikogo na jedzenie mięsa, pierogów czy łatewer nie "nawracałem" i nie mam zamiaru tego robić. Zawsze jednak prostuję głupoty wypisywane przez domorosłych znawców żywienia i jedynie słusznej drogi życiowej.
              • ichi51e Re: Od złej strony patrzysz na problem 04.02.14, 11:43
                Przynajmniej maja prace big_grin
    • bri Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 03.02.14, 12:43
      Znam kilka wegetarianek, ale o ile wiem wszystkie jadają od czasu do czasu frytki, ciastka i czekoladę. Jedna była bardzo szczupła za młodu, ale im bliżej czterdziestki tym się robi masywniejsza, chociaż nadal ciężko mówić o nadwadze IMHO. Druga zaczęła tyć mając ok. 25 lat i w tej chwili ma znaczną nadwagę, z którą sobie nie może poradzić. Trzecia ma normalną figurę. Czwarta jest weganką i jest bardzo szczupła, ale to jeszcze nie oznacza figury modelki moim zdaniem.
    • antychreza Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 03.02.14, 13:02
      Wszystkie są okrąglutkie. Pewnie wynika to z faktu, że radośnie wdupcają słodzone serki, żelki, galaretki i inny syf (no przecież nie ma żelatyny wieprzowej, to można). A ich dieta polega na tym, że skoro nie jędza mięsa, to wcinają roślinne zapychacze.
    • princesswhitewolf Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 03.02.14, 13:03
      Wegetarianizm ma sie nijak do kwestii szczuplosci figury.

      Coz z tego ze wegetarianie nie jedza kalorii z miesa skoro w zamian za to jedza wiecej weglowodanow?

      Najbardziej tuczace jest polaczenie tluszczow i cukru a nie mieso samo w sobie



      od 20 lat jestem wegetarianka. Nigdy nie bylam gruba, ale zawsze walczylam z dodatkowymi zbednymi 5-7 kg
    • kamelia04.08.2007 wegetarienki, a co jecie na sniadanie? 03.02.14, 19:43
      jakos mi nie wchodzi to wegetariaństwo.
      Na sniadanie jem kanapke z szynka, francuskim smierdziuchem i z pomidorem. i nijak nie wiem jak to zastapic.

      Wszelki płatki, muesli, mleko i jogurty odpada. Po prostu niezjadliwe.
      • mankencja Re: wegetarienki, a co jecie na sniadanie? 04.02.14, 09:16
        to samo, ale bez szynki.
        • mvszka Re: wegetarienki, a co jecie na sniadanie? 04.02.14, 10:20
          brawo, feelgood nic pewnie cię uświadamiał na temat diety wege
    • kropkaa Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 03.02.14, 22:22
      Nie znam szczupłej wegetarianki. Jedna żyje żółtym serem i czekoladą, i mówi, że wysoki cholesterol ma po tacie, druga je ptasie mleczko, gdy dzieci śpią, bo one nie dostają słodyczy, trzeci wygląda jak Marlon Brando po okresie świetności, ale nic dziwnego, skoro żywi się bułami z żółtym serem i drożdżówkami.
    • prophetess.pl Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 03.02.14, 23:22
      Moja szwagierka - wegetarianka makaronowa. W tej chwili nie jakos koszmarnie zapasiona, ale na pewno z potencjalem wink - makaron je codziennie, a nie jest to danie specjalnie dietetyczne.
    • lola211 Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 03.02.14, 23:39
      Znam trzy zdeklarowane wege- wszystkie szczuplutkie.
      Nie znam zadnego faceta wege, ktory by byl gruby.
      Sama jestem niemięsożerna,a raczej bardzo malo miesozerna (bo zdarza mi sie raz na jakis czas mięso spozyc)- rozmiar 38 przy wzroscie 1,71.
    • antyideal Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 04.02.14, 09:00
      Nie jem miesa od 2 lub 3 miesiecy, figura szczupla przed i po, waga ani drgnęła.
      Nie stosuję diety, jem sporo slodyczy, ale frytek i tlustych potraw nie lubię.
    • katia.seitz Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 04.02.14, 10:42
      Wegetarianie przeciętnie mają niższą masę ciała niż mięsożercy. To poniżej to cytat z Wikipedii, ale uzasadniony odwołaniami do wielu badań naukowych:

      Vegetarians tend to have lower body mass index,[39] lower levels of cholesterol, lower blood pressure, and less incidence of heart disease, hypertension, type 2 diabetes, renal disease, metabolic syndrome,[40] dementias such as Alzheimer's disease and other disorders.

      Oczywiście nie jest to zależność konieczna, jeśli ktoś będzie na diecie wegetariańskiej wpieprzał same tłuste i smażone rzeczy, to nie ma powodu, aby miał piękną figurę. Dla większości wegetarian, przejście na tą dietę jest spowodowane względami etycznymi, więc w sumie ta ładna figura i korzyści zdrowotne to miły skutek uboczny.

      (a co do tytułowego pytania, ja noszę rozmiar 36 wink



    • guderianka Re: Do wegetarianek-jakie macie figury ? 04.02.14, 14:16
      znam kobietę (lekarka), która nie je mięsa, węglowodanów mało-odżywia się -w sumie sama nie wiem czym-na pewno je warzywa zero cukru i słodyczy

      u mnie jedzenie/nie jedzenie mięsa nie ma wpływu na figurę i wagę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka