innuenndo
02.02.14, 17:39
W życiu mam pod górkę. Nic nie przyszło mi nigdy łatwo, nic nigdy nie dostałam. Całe życie szarpię się ze złym losem. I nie dlatego, że jestem kiepskim kowalem. Tak mi się złożyło, przyczyny w głównej mierze ode mnie niezależne. I wiem, że nic już w życiu dobrego mnie nie czeka. Mam czterdziestkę, a nigdy nie byłam na prawdziwych wakacjach, nigdy nie leciałam samolotem, nie miałam pieniędzy, by zadbać o siebie. Ta będzie do śmierci - harówa, oszczędzanie, żadnych rozrywek. Kolejne kłopoty, ze wszystkim - dziećmi, mężem, zdrowiem, pracą. Nie zjawia się żaden promyczek nadziei, że będzie lepiej, już od lat. W marcu mąż najprawdopodobniej straci pracę, czeka nas autentyczny głód, bo mamy dług do spłacenia. Nie wiem, co będzie dalej. Szczerze Wam zazdroszczę, jak czytam o Waszym życiu - domy, samochody, wakacje, brak problemów finansowych. Jakże ja bym chciała mieć choć kilka beztroskich lat...