Dodaj do ulubionych

komunia Babcie

    • gaskama Re: komunia Babcie 11.02.14, 15:49
      Rodziny się nie wybiera. Współczuję. Nic nie doradzę. Ja nie robiłam komunii. Radzę to samo. O właśnie. Powiedz, że jak nie przyjdą, to komunii nie zrobisz. Myślisz, że to coś da?
      • oteczka Re: komunia Babcie 11.02.14, 15:59
        A tak na zdrowy rozum dziecko niech idzie do komunii w UK a rodzinie możesz zrobić przyjęcie w Polsce jak przylecisz,ja rozwiązałam problem inaczej wnuczkę przetrzymałam rok w Polsce ,poszła do komunii ,tydzień po wyjechała do UK ,potem wśród rówieśników z Polski była jedyna po komunii,powiem szczerze że gdybym wiedziała że tam to nie problem to bym szybciej wnuczkę wysłała do matki a tak to sama się upierałam niech zostanie obskoczy co trzeba ,potem sama wybierze ,ale nie zarzuci że coś zostało zaniedbane.
    • jusspy Re: komunia Babcie 11.02.14, 18:23
      Wlasnie czytam wszystkie komentarze, dziekuje wszystkim . Po ostatniej rozmowie musze dac rodzicom czas na ochloniecie bo naprawde myslam ze to skonczy sie pogotowiem. Moi rodzicie powiedzieli by w sprawie komuni do nich nie dzwonic bo maja slabe zdrowie i nie moga sie denerwowac!
      Ciezko mi jest "nie przejmowac sie rodzicami" bo to sa moi rodzice. Przez sluchawke jest Bardzo ostro i nie da sie normalnie porozmawiac . Jesli cos sie stanie to sobie tego nie wybacze ze pchalam z ta komunia wspolnie. No i oni tez mi nie wybacza. Co z poczuciem winy?

      Zarzucaja mi ze maz z tamtymi mnie wodza za nos, ze nie mam wlasnego zdania itd ze trzymam z "tamtymi i robie to co tamci chca" . To mniej wiecej tyle uslyszalam przez sluchawke w trakcie "rozmowy".

      Mysle by napisac list i powiedzic o tym co tu pisaliscie i to co czuje. Wiem ze poczucie winy jesli by sie cos stalo by mnie doslownie zabilo i nie radzialaby sobie z tym. I tak ich bardzo rzadko widze ale sa dla mnie rodzicami i bardzo jestem z nimi zrzyta .
      Ale moj tato taki jest. Od mojej siostry z tesciami tez nie zyje super. Praktycznie tylko swieta i imieniny. Po prostu jak nie jest po Taty stronie to jest zle. I musi byc tak jak tata chce i tyle. (wiecie co, u siebie znajduje takie cechy charakteru i maz mi mowi ze jestem taka sama ale nie po mojemu albo jest zle- ale staram sie zmienic, pracuje nad tym!)
      • iwoniaw Re: komunia Babcie 11.02.14, 21:35
        CytatMoi rodzicie powiedzieli by w sprawie komuni do nich nie dzwonic bo m
        > aja slabe zdrowie i nie moga sie denerwowac!


        Zastosuj się zatem do ich życzenia, zwłaszcza, że nie ma żadnego powodu, abyś i TY się denerwowała. Usłyszeli, jakie masz plany, dostaną zaproszenie, zrobią, co zechcą.

        Cytat Jesli cos sie stani
        > e to sobie tego nie wybacze


        Obojętnie co się stanie - nawet bezpośrednio po info, że przyjęcie będzie u szwagierki - będzie to winą pielęgnowania jadu i nienawiści do wszystkich, którzy się im nie podporządkowują, a nie Twoją!

        CytatZarzucaja mi ze maz z tamtymi mnie wodza za nos, ze nie mam wlasnego zdania itd
        > ze trzymam z "tamtymi i robie to co tamci chca"


        A szanowni rodzice pewnie chcieliby sami rządzić dorosłymi córkami, zięciami oraz rodziną zięciów? big_grin
        Tak, potwierdziłabym z powagą, że zdanie męża w kwestii uroczystości NASZEGO dziecka jest dla mnie ważniejsze niż zdanie moich rodziców. Bo wiesz co? Tak właśnie być powinno. A moje dziecko ma rodzinę także ze strony ojca - i nie, dziadkowie ze strony matki nie są najważniejszą rodziną i na pewno nie ważniejszą niż rodzice i dziadkowie ze strony ojca.

        W sumie to masz szczęście, że na co dzień mieszkacie daleko i że rodzina ze strony męża nie robi takich jazd, jak twój ojciec. To naprawdę niezły punkt wyjścia. Ale że nad sobą musisz jeszcze mocno popracować, to sama wiesz. Podejście twoich rodziców jest nie do przyjęcia i choć jesteś ich córką, nie możesz bronić takich postaw wbrew logice i przyzwoitości wobec reszty rodziny.
      • volta2 Re: komunia Babcie 11.02.14, 22:05
        Dziewczyno, ile ty masz lat?

        a Komunię możesz w ogóle całkiem jeszcze odwołać w Polsce. i tym zaszantażować w drugą stronę - w stylu "jeśli i tak nie przyjdziecie do szwagra a ja ze względu na was się do pl pcham, to w takim razie zostaniemy przy parafii gdzie mieszkamy.
      • ethomas Re: komunia Babcie 11.02.14, 23:31
        jusspy napisała:

        > Co z poczuciem winy?
        >
        > Zarzucaja mi ze maz z tamtymi mnie wodza za nos, ze nie mam wlasnego zdania itd
        > ze trzymam z "tamtymi i robie to co tamci chca" . To mniej wiecej tyle uslysz
        > alam przez sluchawke w trakcie "rozmowy".

        Jusspy, bardzo mnie zmarwil Twoj wpis. To co robi Twoj tata, to najnormalniejszy szantaz emocjonalny i on doskonale wie jaki cel osiagnie mowiac to... On wie, ze bedziesz sie tym gryzla i bedziesz sie czula winna itd. itd. Ja wiem jak ciezko jest takie slowa zignorowac, ale uwierz mi prosze kiedys musisz postawic na swoim i nie dac sie zaszczuc takim gadaniem. Inaczej zawsze juz tak bedzie, ze nie podejmiesz zadnej decyzji niezgodnej z opinia ojca bez narazenia siebie na teksty o "wpedzanie do grobu". I nie chodzi tu o "na zlosc mamie odmroze sobie uszy" a o zrozumienie co tu naprawde sie dzieje. Zycze powodzenia i wiary we wlasne decyzje
      • jowita771 Re: komunia Babcie 12.02.14, 06:54
        > Zarzucaja mi ze maz z tamtymi mnie wodza za nos, ze nie mam wlasnego zdania itd
        > ze trzymam z "tamtymi i robie to co tamci chca" .

        Słusznie. Od wodzenia za nos są rodzice, nawet, jeśli dzieci już dorosłe. Twoi rodzice chcą, żebyś słuchała ich i to by było na tyle.
      • mw144 Re: komunia Babcie 12.02.14, 08:03
        No ale z tego co piszesz wynika, że jesteś osobą pełnoletnią, więc wogóle nie widzę sensu pytania się rodziców o zdanie. Wręczasz/wysyłasz zaproszenie, że komunia o godzinie A w kościele B, a potem zapraszasz na przyjęcie w miejscu C. Nie chcą - nie idą, proste.
      • motyllica Re: komunia Babcie 12.02.14, 09:19
        ale, ale...
        piszesz, że chcesz aby było rodzinnie - czy komunia u siostry męża to znaczy rodzinnie, chyba niekoniecznie?
        jeszcze na dodatek z nabzyczonym dziadkiem (jeśli się pojawi)?

        czasami tak jest, że się kogoś nie toleruje, nie cierpi, jeśli do tego twój tata ma kompleksy, gorzej mu się powodzi niż tamtym, jest starej daty, można to spróbować zrozumieć.
        ale absolutnie nie popieram jego wymuszeń, szantażu i krzyków.
        dlatego ja w takiej sytuacji robiłabym komunię tam, gdzie teraz mieszkacie, niestety bez nikogo z rodziny, ale przynajmniej na spokojnie.
        • iwoniaw Ale niby dlaczego uważasz, że skoro 12.02.14, 14:01
          jedni dziadkowie dziecka idącego do komunii stroją karygodne fochy, to rodzice powinni pozbawić dziecka uroczystości z udziałem drugich dziadków, ciotek i wujków oraz kuzynek? Przecież cała rodzina dziecka jest w porządku i chętna do pomocy i współpracy (nawet tolerowania chamstwa drugiego dziadka - ojca autorki, który już nie raz pokazał im, co potrafi). W imię czego zabierać dziecku to wszystko z powodu nienormalnych dziadków ze strony matki (których nikt wszak na przyjęciu - ani w kościele zresztą też nie -pod pistoletem nie trzyma)?

          Najwyższy czas zacząć wymagać od rodziców podstawowych zasad kultury wobec rodziny ze strony męża (w każdym razie na swoich imprezach, na które się obie strony zaprasza, nieważne dokąd) oraz szacunku dla siebie i męża jako dorosłych i autonomicznych jednostek.
          Normalny człowiek, gdy mu coś nie pasuje w imprezie, na którą został zaproszony, to albo grzecznie odmawia i nie przychodzi, albo skraca swój pobyt do minimum, w zależności od sytuacji. Nie wyobrażam sobie, by dziadkowie, którym choć odrobinę zależy na samopoczuciu wnuczki nie byli w stanie przetrwać godzinki na obiedzie w dowolnym miejscu w towarzystwie dowolnych osób nie robiąc wokół siebie zamieszania i obciachu własnej córce i wnuczce.
      • tititu Re: komunia Babcie 12.02.14, 11:57
        Jusspy - porozmawiałaś i nie dzwoń więcej.
        Nie pisz też żadnych listów.
        To taki etap waszej przepychanki.
        Jest jeden termin komunii, kto może przyjdzie. Wszystkim nie dogodzisz. Wiem, że takie słowa, jak padły ze strony rodziców bolą, ale zrozum, że oni chcą, żeby Cię bolało. Są okrutni. Nie daj się kopać!
        Zarzucają Ci podporządkowywanie się rodzinie męża ale sami chcą Cię zmusić do położenia uszu po sobie i podporządkowania się im.
        Temu służą przypomnienia o stanie zdrowia itd.
        Jakby wszyscy odgrażający się w ten sposób seniorzy wyciągali kopyta, to ZUS nie miałby problemu z wypłatą świadczeń.;P
        Co z poczuciem winy? Stawaj przed lustrem codziennie i powtarzaj sobie piiiii*** Pewnego dnia zapomnisz po co się na siebie gapisz smile
        Piszę z własnego doświadczenia. Rodziców się wychować da. Nie każdych oczywiście ale spróbuj nie odpaść w tej próbie sił.
        Twoi rodzice nie będą mieli ochoty tłumaczyć się przed rodziną, sąsiadkami, paniami z mięsnego i znajomymi dlaczego nie idą na komunię wnuczki i z czasem wymiękną. Oczywiście zrobią łaskę ale przyjdą.
        Jak postawisz na swoim myśląc o Tobie, dzieciach i reszcie rodziny to zobaczą, że pewien etap w ich życiu się skończył. Że już nie wychowują ale doradzają i ich porady mogą nie być brane pod uwagę. Naucz ich tego. Dla waszego dobra.
        • iwoniaw 100/100 n/t 12.02.14, 14:04

    • mateoeasy Re: komunia Babcie 11.02.14, 21:23
      hej. coz ja robilam kiedys chrzciny w Polsce w domu mojej szwagierki i nigdy wiecej!! niby wszystko mialam do dyspozycji, ale ona sie we wszystko mi wtracala. Wiele rzeczy zrobila po swojemu, choc naprawde nie miala nic robic. ale trudno u siebie w domu byc gosciem. bylo mi strasznie przykro wtedy. teraz komunie robie na miejscu, rodzice i reszta rodziny musza przyjechac. tesciowa przyjedzie i mysle ze tylko z jedno z rodzicow, bo we dwoje to duzy koszt, moja siostra i siostra meza z rodzina, wystarczy. przyjecie to nie wesele. jestem zwolennikiem skromnej komuni , gdzie Chrystus i Komunikant sa najwazniejsi..ja na twoim miejscu zrobila bym u siebie w domu. bo tam jest juz ta atmosfera pokoscielna,dziecko moze z isc do komuni z kolegami i czuje to lepiej. ja wiem jedno, ze komunie zrobilabym na miejscu nawet jesli mialabym swietowac tylko z sasiadami.
    • sueellen Re: komunia Babcie 12.02.14, 10:00
      Zarzekaja sie z jesli mn
      > ie nie stac to mi pożycza, żadają komuni w restauracji lub w domu z wynajeta ku
      > charka.

      Jeżeli rodzice żądają komunii w restauracji / z kucharką, to powiedz im, że nie ma sprawy ale ONI MAJĄ TO ZASPONSOROWAĆ. Ciebie na to nie stać i nie będziesz się na ten cel zadłużać. Jak chca, niech wyprawiaja, prosze bardzo! Daj im zielone światło, ale mają to zrobić za SWOJĄ kase.
      • kwiat_w_kratke Re: komunia Babcie 12.02.14, 11:01
        Wiesz, moim zdaniem co do meritum Twoi rodzice mają rację. Oczywiście nie powinni szantażować Cię emocjonalnie, ale zgadzam się z nimi, że Twoja propozycja nie jest najlepszym rozwiązaniem. Przyjęcie komunijne w obcym domu i z częścią zupełnie obcych ludzi?... Ja gdybym miała wybierać wolałabym kameralne przyjęcie z bliskimi i znanymi sobie ludźmi niż w salonie szwagierki, z jej rodziną.

        Powiem Ci coś. Kilka lat temu ja urządzałam przyjęcia urodzinowe dla mojej najstarszej (wtedy jeszcze jedynej) córki w wielkim domu moich teściów. Z musu. W naszej malutkiej kawalerce nie było miejsca na przyjęcie wszystkich, teściowie bardzo serdecznie sami proponowali, moi rodzice lubili teściów - a jednak widziałam, jaką ulgą było dla nich (no i dla mnie!) przyjęcie w naszym nowym, dużym mieszkaniu. Będąc u teściów nie czułam się nigdy gospodynią, chociaż pichciłam i sprzątałam na okrągło. Będąc we własnym domu (a także w restauracji przy okazji chrzcin i komunii) poczułam się wreszcie gospodynią przyjęcia, po prostu odetchnęłam pełną piersią. I postanowiłam: nigdy więcej urządzania przyjęć u kogoś!

        Ty masz jeszcze gorszą sytuację, bo na Waszym przyjęciu będą obce dla Was (w sensie pokrewieństwa, ale może i znajomości) osoby, czyli rodzina i znajomi ze strony szwagierki. Na coś takiego na pewno bym się nie zgodziła, dla mnie to kompletna porażka! Chociaż oczywiście jako babcia zrozumiałabym, że to rodzice decydują o przyjęciu komunijnym dziecka i maja prawo postąpić jak chcą.
        • kwiat_w_kratke Re: komunia Babcie 12.02.14, 11:03
          Przepraszam, oczywiście chodziło o szwagra, a nie szwagierkę.
        • attiya Re: komunia Babcie 12.02.14, 11:08
          jaki obcy dom? przecież to siostra męża, będą tam dziadkowie dziecka, ciotki, wujkowie
          widocznie autorka ma niezłe kontakty ze szwagierką, skoro ta zaprosiła ją do wspólnej komunii
          czasem lepiej z obcym idzie przystać niż z rodziną
          albo inaczej
          z rodziną to tylko dobrze na zdjęciu a i trzeba uważać, żeby w środku stanąć, bo z boku moga uciąć
          • ziarenko-piasku Re: komunia Babcie 12.02.14, 12:05
            Współczuję postawy rodziców!
            To co zaplanowałaś - wspólne przyjęcie, to normalne! Sami robiliśmy wspólnie z bratem, bo nasze dzieci miały tego samego dnia komunie. Z tym ze my robiliśmy w lokalu, bo sporo gości wyszło jednak.
            Przecież to rodzina, a nie obcy ludzie, na Boga!!!
        • sko.wrona Re: komunia Babcie 12.02.14, 13:02
          No tak, dla ematki, rodzina męża, to "obcy ludzie".
          • raczek47 Re: komunia Babcie 12.02.14, 13:27
            Rodzice ci zarzucają,że mąż i jego rodzina wodzą cię za nos,ale chyba widzisz,że to własnie twoi rodzice próbują robić dokładnie to samo.
            Podjęłaś decyzję, to się jej trzymaj, nie zmieniaj zdania w obawie o życie rodziców-przecież to kuriozalne, mam nadzieję,ze to dostrzegasz.Nie możesz czuć się odpowiedzialna za chorobę serca twojego taty, mimo,że będzie próbował ci wmówić,że choruje z powodu podjętej przez ciebie decyzji.
            Ja bym już w rozmowach z nimi nie podejmowała pierwsza tego tematu, tylko wysłała zaproszenie z adresem przyjęcia u szwagierki.Pamietaj,ze tu dziecko jest najważniejsze, a jesli dzieci lubią się i znają to będą miały dodatkową frajdę, no i rodzina nie będzie rozdarta pomiędzy dwoma przyjęciami, a chyba oprócz twoich rodziców są inne osoby, też ważne?
          • motyllica Re: komunia Babcie 12.02.14, 13:30
            No tak, dla ematki, rodzina męża, to "obcy ludzie".

            ale dla rodziców założycielki wątku to są obcy ludzie: rodzice ich zięcia i rodzeństwo jego z połówkami plus rodzina od męża siostry (zagmatwane - ojca tego drugiego dziecka)
            • iwoniaw No ale co z tego? 12.02.14, 14:11
              Rodzice autorki naprawdę nie są pępkiem świata i nie dla nich odbywa się uroczystość. No wyobraź sobie, że np. dla mojego rodzeństwa dziadkowie mego męża to też "obcy ludzie" (i vice versa) i co w związku z tym? Uprawnia ich to do komentarzy i fochów, jeśli zaproszę wszystkich na imprezę w domu ww. siostry/w domu ww. babci?
              Nie wyobrażam sobie, że np. teściowie robią aferę, bo postanowiłam np. urządzić chrzciny dziecka w ogrodzie mojej siostry - a to jest taka właśnie sytuacja.
    • jusspy Re: komunia Babcie 24.02.14, 12:14
      Sluchajcie dalej impas w sprawie komuni.. Wiem to od mojej siostry ze oni sa stanowczy ze do obcego domu nie pojda i juz.
      Mysle sobie , musze wydac na lot jakies 800 euro, czyli jakies 3200 zl, potem dochodzi impreza, ubranie, do kosciola skladki itd ..... czyli dodatkowo kupe kasy i nie mialabym nic przeciwko temu temu, jesli by za tym byla radosc i szczescie!
      A tak dodatkowo mnie czeka zgrzywota z rodzicami ktorzy beda tak zdenerwowani bo beda sie czuli zmuszeni isc. Jak nie pojda to obrazi sie na nich cala rodzina a jak pojda to beda wsciekli.
      Bez sensu. Poradzcie. Potem zawaly itd.

      Czyli bedzie mnie to bardzo drogo kosztowac. Przychylam sie do tego by to zrobic w tutaj. Bez dziadkow a potem moze pojedziemy na wakacje. .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka