Dodaj do ulubionych

Mama- zombie

09.02.14, 22:46
Moja Mała ma niemal 16 mcy a ja z niewyspania nie daję rady. Od urodzenia nie przespała ani jednej nocy tzn jednym ciągiem może z 4 godziny (dwa tygodnie temu przespała od 23 do 5 rano i to był rekord a ja chodziłam jak nieprzytomna z 'nadmiaru' snu). Młoda na piersi, śpi z nami ('odłożenie' do łóżeczka nie wchodzi w grę: albo obudzi się od razu albo po godzinie i jest wrzask). Zasypia przy piersi a gdy próbuję wyciągnąć pierś wrzeszczy jak opętana. Śpimy tak, że zasypia przy piersi około 22 (wcześniej nie uśnie za Chiny). Pierwsza pobudka o północy, potem 1,3, 5... Serio - nie wyrabiam psychicznie i fizycznie. Tylko moja pierś jest w stanie ją uspokoić a ssać potrafi 30 min. Próbowaliśmy bym spała w innym pokoju a mąż miał ją lulać- wrzask niemal do omdlenia dopóki nie przyszłam dać pierś. Nie umiem spać gdy ona ssie; zresztą jak tylko wypuści pierś z buzi wrzeszczy i zabawa zaczyna się od nowa. Co drugi tydzień wstaję o 5 rano (od pn do pt) i czasem płakać i się chce ze zmęczenia. Nie wiem co robić; głodna być nie powinna bo około 19:30 dostaje kolację a o 22 pierś do zasypiania. Macie jakieś rady/sugestie?
Obserwuj wątek
    • arya82 Re: Mama- zombie 09.02.14, 23:03
      Moze napisz jak wyglada wasz dzien, ile macie drzemek?
      Mala moze zabkuje?
      Karmisz piersia w ciagu dnia jeszcze ( u mnie odstawienie w dzien (ktore trwalo 2-3 dni) zaowocowalo lepszym spaniem w nocy)
      Spicie razem w lozku z mala?
      Probowalas jej podac wode w zamian za piers? (ten sposob nie odrazu dziala, ale z czasem dziecko moze sie przyzwyczaic).

      Aha, na okolice 1,5 roczku przypada u wielu dzieci szczyt ssania piersi, potem jest tylko lepiej.
      • chocolatemonster Re: Mama- zombie 09.02.14, 23:34
        Drzemka jest jedna okolo 13.mala wstaje przed 9.zabkuje caly czas,spi z nami,woda pluje I wrzeszczy dopoki nie dostanie piersi.w dzien dostaje na zadanie jak wroce z pracy.aha,drzemka trwa 1.5 h.
        • arya82 Re: Mama- zombie 10.02.14, 00:08
          Tak jajk marcowa pisze, mysle ze odstawienie by pomoglo. Ja mialam mega ssaka, byl w podobnym wieku gdy musialam odstawic ze wwzgledu na ciaze. Naprawde zaskakujaco latwo poszlo w dzien, myslalam ze jest uzalezniony, ale szybko okazalo sie ze swietnie sobie radzi bez cyca. Jeszcze potem ze dwa tyg macania biustu I koniec. W nocy jako ze mniej ssal ogolnie, zaczelo byc mniej pokarmu, na poczatku sie wkurzal przez kilka dni, ale potem stwierdzil, ze jednak woda jest fajna( tez nie chcial o niej w nocy wczesniej slyszec). Wyraznie od odstawienia, zaczal lepiej I dluzej spac, teraz budzi sie zwykle raz, czasem dwa I szybko zasypia przytulony, czasem do cyca, ale nie ssie juz mleczka.

          Aha, ja odstawilam po tym jak wyszly 4ki I dwie trojki. Jak masz zabkujacego malucha to raczej nic na nocne pobudki nie pomozel lepiej niz piers. Warto przeczekac I nawet sie przemeczyc az wyjda te najgorsze. Inaczej to roznie moze byc
    • marcowa_aprilla Re: Mama- zombie 09.02.14, 23:08
      wiesz może to drastyczne i mnie tu zjedzą ale ja w takiej sytuacji rozważyłabym całkowite odstawienie od piersi, oczywiście nie w jeden dzien ale najpierw bym przestała karmić w dzien ( o ile karmisz) potem tylko na wieczór i w nocy i po prostu bym którejś nocy wytrwała. Myslę ze jak masz taką twardą zawodniczkę to zeby nie zmięknąć byś musiała przenocować poza domem.

      ja odstawiłam w wieku 8 mcy i poszło bezbolesnie a zrobiłam to dlatego ze bałam się horroru jak u ciebie, wiem ze nie zawsze tak jest ale miałam podobny przykład koleżanki, jej córka dodatkowo ją gryzła, wiec ktorejs nocy z dzieckiem spał mąż a koleżanka płakała w poduszkę jak słyszała krzyki małej ale dała radę i po jednej nocy był spokój praktycznie.

      Ja wiem że dziecko najważniejsze ale nie kosztem matki.
      • chocolatemonster Re: Mama- zombie 09.02.14, 23:51
        Chcialam kp dwa lata ale nie wiem czy dam rade.marzy mi sie 8 godzin snu:-o
    • chocolatemonster Re: Mama- zombie 09.02.14, 23:36
      Teraz odpisuje z tel.bo mloda przy piersi.
    • widka3 Re: Mama- zombie 09.02.14, 23:47
      Oj kobieto, mimochodem przekonałaś mnie do jednego: odstawiam dziecko od piersi maksymalnie w 8 miesiącu...!
      • mruwa9 Re: Mama- zombie 10.02.14, 00:29
        i w swojej naiwnosci wierzysz, ze dziecko bedzie od tego momenu przesypiac noce?..
        • widka3 Re: Mama- zombie 10.02.14, 00:41
          Moje Bogu dzięki przesypia noce od 4 tygodnia życia ale wolałabym tego nie spierniczyć tongue_out a swoją drogą nie słyszałam ani nie czytałam nigdy (tu bez cienia sarkazmu) o dzieciach butelkowych budzących się w wieku 1,5 roku co godzinę na jedzenie. A o tych piersiowych owszem, często się mamy tak właśnie żalą uncertain
          • murwa.kac Re: Mama- zombie 10.02.14, 05:49
            ooooo to malo wiesz kochana!
            na forum rownieśniczym mam kilka sztuk dzieci karmionych butelka, budzacych sie po kilka razy w nocy. dwa lata pokończone.
            ba. na tym samym forum tez sa babki karmiace piersia i przesypiajace calutkie noce. moj minnymi tez tak miewal.
            a w swoim prywatnym otoczeniu - dziewczynka lat 4, karmiona butelka, 3 pobudki w nocy.

            takżę.
            nie masz gwarancji, ze butla = przespana noc.
            • momoneymoproblems Re: Mama- zombie 10.02.14, 09:17
              podejrzewam że nocne pobudki nie mają tu nic wspólnego z głodem i karmieniem, nie zawsze nocna pobudka=głód. Dziecko czasami się budzi z innych powodów, może chce pić, może chce żeby mama polulała, a może strzeliło bąka albo właśnie nie może tego zrobić i to go wybudziło jest milion powodów. Ja karmię butelką, przestałam dawać mleko w nocy około 6 miesiąca - jak mały się budzi to daję smoka i lulam, albo daję wody - w 90% pomaga i znów zasypia.
          • kopiko-lol Re: Mama- zombie 10.02.14, 21:25
            ze snem dziecka to taka sama loteria jak w lotto. Corka przesypiala całe noce do 5 msc, pozniej pobudki - raz wiecej raz mniej. Nadal kp i szczerze w czasie jej pobudek wole dac cyca i lezec i nawet sama nie spac niż lulac, cudowac i takie tam
    • mruwa9 Re: Mama- zombie 10.02.14, 00:40
      IMHO to tata nie staje na wysokosci zadania. MUSI byc w stanie uspokoic i uspic dziecko w nocy. Widac za slabo sie stara. I to ne ty masz do dziecka w nocy chodzic, ale spacyfikowanego malucha to tata ma przyniesc i polozyc przy piersi. Ty w miedzyczasie spisz.
      No i jednak staraj sie spac podczas karmien, bo obecne zmeczenie fundujesz sobie po czesci na wlasne zyczenie.
      My mielismy dyzury: jedna noc moja, druga meza. I dyzurny pacyfikowal w nocy dziecko, drugie z nas spalo. Dyzurny MUSIAL sobie poradzic, innej opcji nie przewidziano. Dzieki temu przynajmniej co druga noc kazde z nas moglo przespac jako tako.
    • jusiakr Re: Mama- zombie 10.02.14, 05:39
      zupełnie szczerze - ja bym sfiksowała bez snu, lub z taką ilością, którą Ty masz.
      jak myślisz czego potrzebuje przy piersi? czy jest rzeczywiście głodna? (pytanie - ile je w dzień, co je na kolację)
      czy potrzebuje przytulenia? to niech przytula ją tata. porozmawiaj z mężem - on musi być przekonany, że uda mu się bestię okiełznać wink
      Zastanów się też czy działo się też coś nietypowego przed nocą, kiedy spała od 23 do 5.
      Nie ma co się dramatycznie trzymać założenia, że będziesz karmić przez 2 lata, jeżeli brak snu ma Ci odebrać sporą radość macierzyństwa.
      Powodzenia i trzymam kciuki!
    • murwa.kac Re: Mama - zombie 10.02.14, 05:46
      jak teraz zabkuje - moze byc najciezej odstawic.
      tak czy siak - TERAZ lepiej tego nie robic, bo bedziesz miala kongo.
      jak zeby wyjda - wtedydopiero sptopniowo wyprowadzac karmienia w dzien i nastepnie nocne.
      ale moze sie okazac, ze po wyjsciu zebow juz pobudek nie bedzie i uda Ci sie zrealizowac plan dwuletniego karmienia.

      ja osobiscie, na Twoim miejscu odstawilabym, choc to nie daje zadnej gwarancji, ze zacznie magicznie noce przesypiac.
    • neffi79 Re: Mama- zombie 10.02.14, 11:52
      ja od piersi nie odstawiłam całkowicie, bo jest jedno karmienie przed snem
      dzięki temu, że definitywnie ograniczyłam dziecko lepiej spi w nocy (choć nocy od porodu ciurkiem nie przespałam ani jednej)
      ale jak wyżej napisano odstawienie nie gwarantuje poprawy, choc u nas tak było.
    • giba116 Re: Mama- zombie 10.02.14, 15:19
      U mnie od kilku dni pobudki co godzinę. Nie wiem czy dwójki nie są na tapecie. Ale nie da sobie córka zajrzeć w buzie. Zresztą, w lepszych czasach budziła się co 2 godziny także niewielka różnica.

      Dziewczyny, a jak odstawialyscie karmienia nocne? Przeciagalyscie pierwsze karmienie maksymalnie w czasie czy wszystkie naraz eliminowalyscie? W czym podawalyscie wodę? Co zamiast, bujanie, noszenie pomagało? Ile trwało zanim dziecko zaakceptowało zmianę? Czy faktycznie noce się poprawiły?

      Chodzi mi bardziej o "pokojowe" rozwiązanie. Metody na wyplakanie są nie dla mnie.
      • murwa.kac Re: Mama- zombie 10.02.14, 18:31
        wszystkich na raz nie eliminuj.
        nie tylko ze wzgledu na dziecko, ale na siebie.
        przeciez umrzesz z bolu.
        ja eliminowalam stopniowo i przez tydzien po odstawieniu plakalam przy byle muśnięciu piersi.

        najpierw zrezygnowalam z dziennych karmien. potem poranne. na sam koniec przestalam usypiac przy piersi.
        pierwszy wieczor bez piersi przemarudzil, ale na rekach dal sie uspic. tej samej nocy obudzil sie 2 razy, dostal wode, tata pobujal i zasnal.
        drugiego wieczoru jeszcze sie dopominal, ale zasnal bujany i obidzil sie w nocy raz. znow woda.
        jeszcze przez kilka wieczorow probowal sie dopominac, ale nie bylo problemu, zeby uspic.

        woda byla w niekapku ikea.

        i tak, u nas noce sie poprawily. spal bez zadnych pobudek.
        potem przyszedl parszywy skok 11 - 13 miesiecy gdzie bylo kongo.
        odkad skonczyl sie ten skok - przesypia cale noce do dzis.
        • tankky Re: Mama- zombie 10.02.14, 20:21
          Ja odstawiłam od piersi nie bardzo stopniowo, a z moim piersiami nic się nie działo. W sumie pokarm przestał dawać się wycisnąć już po dwóch tygodniach. Wydawało mi się, że piersi tylko na początku karmienia są pełne, a później normalne miękkie. Czy coś z moimi było nie tak, coś z mleczkiem?
          • murwa.kac Re: Mama- zombie 10.02.14, 21:52
            nie, wszystko w porzadku.

            po prostu Tobie lepiej i bezbolesnie to odstawianie poszlo.

            mi juz gorzej.
    • chocolatemonster Re: Mama- zombie 10.02.14, 18:35
      Dziewczyny dopiero teraz mam chwilę aby odpisać i podziękować za odzew. Młoda śpi z nami od urodzenia; tato często próbuje ją 'ululać' ale ona wrzeszczy tak, że niemal mdleje. Zresztą od jakiegoś czasu ona dostaje histerii i jak czegoś nie chce (np mieć zmienionej pieluchy) to rzuca się na podłogę i wrzeszczy, piszczy i dostaje histerii. Odwrócenie jej uwagi nie pomaga. W nocy staram się tłumaczyć, że 'mama chce spać, wszyscy śpią i są zmęczeni 'ale to nie skutkuje. Dziś o 4 rano zrobiła taki dżihad, że wyszłam z pokoju żeby nie zacząć kląć. Mąż próbował ją lulać przez 30 min ale zaczęła sinieć i brakowało jej tchu więc musiałam przybiec. Po podaniu piersi- spokój. Problem w tym, że gdy ona się budzi i chce pierś to ja się budzę (nigdy nie umiałam karmić na śpiąco), ssie 30 minut a gdy ja chcę wyjąc pierś jest wrzask i cyrk zaczyna się od nowa. Boję się odstawić od piersi. Moja koleżanka tak zrobiła i musiała co noc szykować butę. Głodna być nie powinna: 19:30 je kolację i to jest pożywna zupa (kaszek nie lubi) a do niej np mała kanapka. O 22 pije pierś do snu. W sypialni mamy chłodek, ubrana jest tylko w body i porteczki. Tulana i uwielbiana od urodzenia. w centrum naszego życia;nigdy nie jest sama. Nie wiem czemu tak często się budzisad
      • murwa.kac Re: Mama- zombie 10.02.14, 18:56
        bo po prostu taki typ smile

        wiem, ze to zadne pocieszenie.
        ale spiace dzieci w nocy - nie ma w tym zadnej zaslugi rodzicow.
        niespiace - zadnej ich winy.

        po prostu jedne maja tak, drugie inaczej.

        minie. naprawde minie smile
        • chocolatemonster Re: Mama- zombie 10.02.14, 19:54
          Staram się wyluzować w temacie 'niespanie' tak, jak to zrobiłam w 'niejedzeniu' (Młoda robi postępy; zaczęła gryźć warzywa i próbować jeść produkty, których dotąd kijem od miotły by nie ruszyła). Tyle, że mam chwile załamania, szczególnie gdy jakaś znajoma pochwali się 5miesięczniakiem, który przesypia noce. Brak energii zażeram (ech...) i jestem 'zgaszona'. Ząbkowanie nasila problem; dodatkowo od paru dni nie chce myć zębów (myjemy elmexem dla dzieci raz dziennie- wieczorem). Postaram się nie zwariować. Jest ciężko. Dziękuje!
          • murwa.kac Re: Mama- zombie 10.02.14, 21:48
            doskonale Cie rozumiem, bo tez mielismy epizody takiego niespania.
            wiem, ze TYLKO epizody, ale jestem sobie w stanie wyobrazic jak to wyglada w stanie constans.

            w ciagu dnia, podczas malej drzemek - nie masz szans nadrobic? w sensie - ona spi, Ty tez?
            • chocolatemonster Re: Mama- zombie 10.02.14, 22:05
              Ja wtedy jestem w pracy.
              • murwa.kac Re: Mama- zombie 11.02.14, 05:41
                tak, tak, doczytalam pozniej.
      • mruwa9 Re: Mama- zombie 10.02.14, 19:18
        gdy u mnie przebralo gora i mialam dosc nocnych pobudek, zrobilam tak: po pierwsze, zalozylam sobie, ze przez najblizsze noce nie uda mi sie zmruzyc oka, ae ponewaz w poprzednich bylo niewiele lepiej, wiec postanowilam zacisnac zeby i przetrwac je, ale z nastawieniem, ze naucze dziecko spac.
        Zaczelismy od wczesnej kapieli i wyciszenia/zaciemneinia w calym mieszkaniu. Poniewaz bylismy umeczeni, maz wczesnie padl i zasnal, chyba ok. 19. Ja pozaslanialam okna, pogasilam lampy, wlaczylam po cichu radio i po prostu siedzialam z dzieckiem w ciemnym mieszkaniu. Nie zmuszalam go do kladzenia sie w lozku, mogl sie bawic (ukladal piramidy z kaset magnetofonowych wink, ja siedzialam obok, bawilam sie z nim, ale raczej staralam sie byc bierna, nie nakrecac i nie bodzcowac dziecka. Sluchalam sobe radia, mlody bawil sie po cichu, ja obok niego. Co jakis czas mu mowilam, ze jesli jest spiacy, to pojdziemy sie polozyc w lozku. Dlugo nie chcial, ale nie plakal , bawil sie. Poniewaz w mieszkaniu bylo ciemno i nudno, w pewnym momencie zrobil sie senny. Poszlismy do sypialni, nawijalam mu stare gadki , ze wszyscy spia ze tatus obok spi, pieski spia, drzewa spia, auta spia... i taka tam nudna wyliczanka, i ze my tez mozemy sie polozyc.W pewnym monecie mlody sie polozyl, ja obok niego, i zasnal, bez walki. Po raz pierwszy w zyciu przespal CALA noc, od 21 do 7 rano, bez placzu i bez pobudek. Mial nieco ponad poltora roku. Po pierwszej nocy nastapil niewielki regres, tzn, obudzil sie w nocy, ale to juz nie bylo to samo, co wczesniej. Pomarudzil i zasnal, ja, oczywiscie, obok. Obylo sie bez placzu.
        • chocolatemonster Re: Mama- zombie 10.02.14, 19:49
          Może jest przebodźcowana? Mamy taką piękną książkę z superowymi ilustracjami i Młoda przed snem chce aby jej opowiadać co tam na tych ilustracjach jest i bardzo jej się to podoba (nie mam mowy o zasypianiu jeśli nie ma sesji opowiadania). Czasem usiłujemy ją 'przetrzymać' i np drzemka jest krótsza, tarzamy się po dywanie, ganiamy się ale nie daje to efektu (Mała się słania ze zmeczenia, zaśnie błyskawicznie a w nocy i tak się budzi). Dziękuję za radę- spróbuję ją bardziej wyciszać.
          • malinkaaaaaaaaaa Re: Mama- zombie 10.02.14, 20:14
            U nas podobnieuncertain nie przespałam ciurkiem więcej niż 4-5h od 17msc.
            Młody je z butli, raz się budzi faktycznie głodny po 2,5h, czasem się budzi ot tak, kwęka, płacze, a to za zimno, a to za ciepło, a to się w kołdrę zaplącze, a to chce się przytulić do mnie, a to do męża i wędruje, a ja już nie śpięuncertain
            Śpimy we trójkę.
            Prawdę powiedziawszy wciąż czekam, a obecnie walczę z bezsennością, bo dzieć po nakarmieniu, przytuleniu, napojeniu itp. itd, zasypia a ja nie moge zasnąć przez godzinę czy dwieuncertain
            Każda noc inna, pobudki o innej godzinie, z przeróżnych powodów, sytuacje dzienne na moje oko nie mają wpływu na nocki.
            Przywykłam i nawet w dzień nie chodzę jak zombiewink nie chce mi się wprowadzać terroru i szarpać z dzieckiem.
            Kiedyś mu przejdziesmile Twojemu pewnie też. Głowa do góry.
            A i może jak śpi w dzień te 1,5h to też się połóż i pośpij. Ja nie umiem spać w dzieńuncertain
            • chocolatemonster Re: Mama- zombie 10.02.14, 20:20
              Dziękismile Jak ona ma drzemkę ja jestem w pracy...
            • aaaniula Re: Mama- zombie 10.02.14, 20:36
              Kurczę, nie żebym się cieszyła, ale wreszcie ma ktoś taki problem jak ja. Koleżanki patrzą jak na wariatkę, bo jak to tak, ze matka półtorarocznego dziecka chodzi tyłem? Owszem chodzę tyłem, w domu bajzel na kołach, rosną w siłę brud i kurz w szafkach i na firanach. Syn zasypia pięknie o 19.30 i budzi się koło 4-5. W nocy budzi się pierdylion razy. Ja budzę się od każdego jęknięcia. Jak się obudzę po 3 to już na ogół już nie mogę zasnąć. Rano chodzę jak zombie. Czekam na drzemkę syna, kładę się koło niego i zasnąć nie mogę.
              Byłam u psychiatry bo w pewnym momencie tak mi rozjechał rytm snu i czuwania, ze nie spałam w ogóle w nocy. Miałam brac 1/3 tabetki triticco na noc. Ale jakoś sama zaczęłam zasypiać i leków nie brałam, a może powinnam?
              • chocolatemonster Re: Mama- zombie 10.02.14, 20:56
                Młoda dziś urządziła dżihad około 4 (wcześniej się kręciła o 1 i 2), zasnęła o 5 kiedy musiałam wstać do pracy. Spała słodko do 9. Ech...Współczuję i Tobie i sobie,grrr!
      • mika_p Re: Mama- zombie 10.02.14, 21:26
        A próbowałaś opóźniać podanie piersi uzasadaniając to metodami obiektywnymi? Typu: "mama musi iść siusiu", "mama musi rozczesać włosy, bo jej się kołtun zrobił", "mama musi się napić" - wszystko z przekazem "poczekaj chwileczkę, już zaraz będzie mleko".
        Bo mam wrażenie, ze u was jest albo pierś natychmiast, albo kategoryczna odmowa do chwili, aż nie dajesz rady być twarda. A ta druga opcja kiepsko się sprawdza w sytuacji, kiedy próbujesz zmienić starożytny uświęcony zwyczaj.
        • chocolatemonster Re: Mama- zombie 10.02.14, 21:39
          Wiele razy ale reakcją jest zawsze 'teraz!!!'. Wczoraj np przy kąpieli nachyliłam się nad nią i już od razu chciała pierś. Kąpiel, smarowanie kremem, ubieranie itd wykonywane były przy pełnym wrzasku a słowa 'ubiorę cię i dostaniesz pić' w ogóle na nią nie działały. Ona do tego kopie, szarpie za bluzkę, piszczy tak, że idzie ogłuchnąć. U niej nie ma 'poczekaj' tylko musi być' już!natychmiast'. Nie wiem gdzie popełniliśmy błąd. Chyba w naszym wypadku rodzicielstwo bliskości się nie sprawdza. Sama już nie wiem...
          • mruwa9 Re: Mama- zombie 10.02.14, 22:23
            zaden blad. Taki egzemplarz wam sie trafil i tyle. Ale mika_p dobrze prawi: moze sprobuj wymyslic stale rytualy, w jakich dziecko moze dostac piers. Okreslony kocyk/poduszka, okreslone miejsce, pozycja. I nie odmawiasz dziecku piersi, tylko trzeba najpierw spelnic wymagane warunki. Dziecku odwroci to uwage (z czasem moze zapomni, czego chce), zyskacie chwile czasu metodami pokojowymi, a z czasem bedzie mozna chowac rzeczone poduszki, zeby odwlec moment podania piersi ( karmienie poprzedzone poszukiwaniami poduszki, ale to kolejny etap).
    • lidek0 Re: Mama- zombie 10.02.14, 20:12
      Nie obraź się, ale masz to trochę na własne życzenie. Co robiłaś do tej pory, żeby to zmienić?Dziecko w wieku roku można już odstawiać w nocy od piersi, metod jest kilka, kwestia wyboru. Nawet jeżeli w nocy jest głodna to może dostać Twoje mleko z butelki od taty./o ile butelka jest tolerowana/. Najprościej byłoby gdybyś wyjechała na 2-3 dni, nie mam ma cyca, trudno. Tatusiowi owszem będzie ciężko, ale inne rady nie widzę /no poza wszechobecnym na forum przeczekaniem/. Gdybym ja miała tak funkcjonować już dawno bym to zmieniła. No i pytanie gdzie w tym wszystkim jest tatuś, bo na razie go nie widać.
      • chocolatemonster Re: Mama- zombie 10.02.14, 20:24
        - Nie, butelka nie jest tolerowana,

        - Napisałam wyraźnie, że chcę kp do drugiego roku życia, nie chce odstawiać a pobudki nie są według mnie powodowane głodem/pragnieniem.

        - Tata piersi nie ma, butelki nie da (patrz pierwsze zdanie) a pisałam już, że lula, uspokaja, ucisza w nocy. Tyle, że drze się tak, że niemal mdleje dopóki nie dostanie piersi.

        • mruwa9 Re: Mama- zombie 10.02.14, 20:53
          sprobujcie akcji "pelne zaciemnienie od 19.00". Kladzcie sie wszyscy wczesnie, przynajmniej w okresie przejsciowym. Nawet szarpany sen , ale w wiekszej dawce dobowej, przysluzy sie wam wszystkim.
          Mloda dzeki temu powinna sie nauczyc wyciszac wieczorem i choc czesciowo uniezaleznic od piersi. Przystawic do piersi wyciszonego dziecia a przystawic do piersi szarpiacego wrzaskuna to dwie rozne rzeczy.
        • marcowa_aprilla Re: Mama- zombie 10.02.14, 20:58
          to już musisz zdecydować sama czy ważniejsze jest twoje obecne samopoczucie czy plan karmienia do 2rz, skoro dajesz radę to karm, jak bedzie starsza to mysle ze łatwiej bedzie, bo wiecej zrozumie
          a teraz córka jest mała ale już rozumie, że jak popłacze wystarczająco długo to przyjdziesz
          i tata tez chyba nie ma wiary ze da radę
          wg mnie jak chcesz odstawić to musisz na noc wyjsc z domu
          wtedy tata wie ze nie ma innej opcji jak sobie poradzic bo nie przyjdziesz z innego pokoju

          ale rozumiem ze jest ci trudno a nam łatwo z boku doradzać

          ja jak widzę mojego synka jak się zmienił od tego 8-go mca jak go odstawiłam to cały czas się cieszę, że zrobiłam to rychło w czas, bo teraz też bym miała pewnie jazdy
          ale ja sobie nic nie zakładałam w kwestii długosci karmienia, czekałam na dobry moment i taki się nadarzył, młody parę razy był tak zmęczony ze padł bez piersi i ja uwierzyłam ze to możliwe i że traumy mu nie fundnę odstawieniem
          • chocolatemonster Re: Mama- zombie 10.02.14, 21:04
            Jest jeszcze problem z mm. Młoda nie chce żadnego (próbowałam nawet kozie). Uwielbia za to herbatę z odrobiną krowiego (nie zabijcie mnie), jogurty i sery.
            • marcowa_aprilla Re: Mama- zombie 10.02.14, 21:54
              w jogurtach jest wiecej wapnia niż w mleku, wiec to nie problem
              mozesz już krowie zreszta wprowadzac i wstarczy dawać inny nabiał zeby uzupełnić brak twojego mleka
        • ashraf Re: Mama- zombie 10.02.14, 22:05
          No to masz małe szanse na przespane noce w najbliższym czasie. Niestety - albo odstawiasz od piersi i uczysz, że w nocy głód/pragnienie/potrzebę bliskości zaspokaja się w inny sposób (a przede wszystkim, że robi to ojciec, a nie zawsze ty), albo będziesz męczyć się dalej... to już nie jest noworodek ani młodsze niemowlę, tylko duża panna, którą można do pewnych rzeczy przyzwyczajać, a sytuacja, w której chodzisz jak zombie i równocześnie pracując, w pewnym momencie odbije się negatywnie i na pracy i na rodzinie! Nie mam nic przeciwko długiemu kp, mam koleżanki, które robią to z powodzeniem, ale nie uważam, że było to dobre za wszelką cenę, a 16-miesięcznemu dziecku pracującej matki na pewno nie jest koniecznie potrzebne.
      • mika_p Re: Mama- zombie 10.02.14, 21:27
        > Najprościej byłoby gdybyś wyjechała na 2-3 dni, nie mam ma cyca, trudno.

        Po czym mama wróci, razem z nią piersi i dziecko zażąda powrotu do dotychczasowych zwyczajów. To nie noworodek, tylko kawał kobiety, ktora ma już niezłą pamięć.
      • murwa.kac Re: Mama- zombie 10.02.14, 21:50
        pewnie.
        i dzieciaka narazic na giga stres, ze nie dosc, ze mama zniknela to jeszcze mleko.
        o piersiach autorki watku - nie wspominajac.
        autorka watku pisze o dziecku, a nie malpce czy piesu.
        • chocolatemonster Re: Mama- zombie 10.02.14, 21:53
          Nie wyobrażam sobie zostawienia Młodej na 2/3 dni żeby 'dać jej nauczkę'.
          • giba116 Re: Mama- zombie 10.02.14, 22:08
            Do tego, tak jak Mika napisała, raczej cały stres poszedłby na marne.
            Takie duże dziecko najczęściej funkcjonuje na zasadzie - jest mama jest mleko, nie ma mamy nie ma mleka.
            Najpewniej po powrocie córka wróciłaby do dawnych nawyków. A co byscie obie przeszły to Wasze.

            Ją też muszę się jakoś uporać z tymi nockami, bo u nas jest też koszmar. Ale takie metody odstawiania są dla mnie zbyt drastyczne, dla wszystkich...
    • klubgogo Re: Mama- zombie 10.02.14, 20:57
      Odstawić od piersi, to jedyne rozsądne wyjście.
    • widka3 Re: Mama- zombie 10.02.14, 23:21
      Hmm zatem w Twoim przypadku można polecić sporo kawy albo guaranę, działa lepiej od kawy i daje "kopa" na dłużej, może to da Ci siły w ciągu dnia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka