Dodaj do ulubionych

albo mam omamy, albo nie wiem co...

12.02.14, 14:33
Od wcxorajszego wieczoru mamy pogodę pod psem. Leje jak z cebra, piździ, no generalnie masakra. I od wczorajszego póżnego wieczoru co chwilę słyszę gdzieś płaczące dziecko. W nocy kilka razy wstawałam i zaglądałam do sypialni stsrszaków bo byłam święcie przekonana, że średni płacze, ale nie - smacznie spał. Najmłodszy spał smacznie obok mnie. Już myślałam, że mi się przyśniło, ale od kilku godzin nie śpię a popłakiwanie ciągle słyszę. To napewno nie od sądiadów bo sciany są perfekcyjnie wytłumione... i wiatr zawodzący w jakichś zakamarkach też raczej nie - to nie pierwsza wichura tutaj i nigdy wcześniej nic tak nie jojczało. Zresztą ten dom nawet nie ma typowego komina...

Z tego wszystkiego przed chwilą przywdziałam kaloszę i kurtkę, wzięłam paradol i zlustrowałam ogród, bo mi przyszło do głowy, że może jakaś kocia bida u mnie wylądowała po fikołku z dachu czy z płotu... ale nic nie znalazłam.

No i ledwo weszłam do domu, zdjęłam kalosze, a tu znowu coś płacze.

Ki diabeł???
Obserwuj wątek
    • aandzia43 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:36
      Dziecko Rosemary niechybnie.
    • kietka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:36
      przelazło ode mnie do ciebie, bo po wyzaleniu sie na forum, dziwadło opusciło moje gniazdko i spie spokojnie wink
      • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:39
        Hehehe... No strasznie mnie to wytraca z równowagi... bo za każdym razem jak to usłyszę to mam wizję porzuconego w ulewie i wichurze noworodka... albo jakiegoś nieszczęsnego skrzywdzonego zwierzaka...
        • joa66 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:41
          koty czasami wydają dźwięki podobne do niemowlaków (ba, identyczne nawet). Kiedyś też się nabrałam.
          • joa66 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:44
            www.newscientist.com/article/dn17455-hungry-cats-trick-owners-with-baby-cry-mimicry.html#.Uvt6hWJ5PSs
        • niutaki Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:44
          A duzo masz zakamarkow w ogrodzie i przy domu? Moze gdzies placze schowane? A na drzewie moze cos siedzi? Koty tak maja, ze wlezie w dziure i stamtad placza...
    • arim28 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:40
      Nieszczelne okna?



      Dom stary cty nowowybudowany? Stare maja swoja historie suspicious
      • arim28 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:41
        A w ciazy moze jestes smile
        • przystanek_tramwajowy Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:44
          Czekałam, kiedy przylezie jakaś z pomysłem ciąży. O matko! Niektóre kobiety myślą macicą.

          ---
          Ja mówię dzieciom: Nie, nie przejedziesz się na koniku, ale jak wrócimy do domu, to co byście przejeździli w 30 sekund, dostaniecie do skarbonki. I też mają ogromne uśmiechy (by upartamama.
          • arim28 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 16:06
            przystanek_tramwajowy napisał:

            > Czekałam, kiedy przylezie jakaś z pomysłem ciąży. O matko! Niektóre kobiety myś
            > lą macicą.
            Moze przeczytaj wszystko do konca i zwroc uwage na to - smile -

            Ponoc osoby myslace macica, czytaja wyrywkowo smile
    • guderianka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:42
      Tez tak mam. Zazwyczaj jak suszę włosy w łazience. No zawsze wtedy słyszę płacz.
      • raczek47 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:48
        Może jednak wiatr w wietrzniku albo szczelinach drzwi...niekoniecznie w oknach.
      • kerri31 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 20:26
        guderianka napisała:

        > Tez tak mam. Zazwyczaj jak suszę włosy w łazience. No zawsze wtedy słyszę płacz

        O kur.... ja też tak mam. NIe wiem, schiza jakaś. Chyba tak się boję, żeby młody w tym czasie nie płakał bo go nie usłyszę, że w głowie mi się roi ten płacz.
        • guderianka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 20:44
          też to sobie tak tłumaczę
          • roksanka_3 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 19:37
            ja tez tak mamsmile nie jestescie same. zazwyczaj kilka razy w trakcie suszenia zagladam do mlodego, bo zawsze slysze placz
    • boo-boo Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:49
      Moja ŚP babcia też miała takie jazdy- też tylko tacie mówiła, że na korytarzu ktoś głośno płacze- jak się okazało pies histeryzował jak już słyszał samochód na podjeździe jak ojciec wracał do domu.
    • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:50
      Okna - nowe, superszczelne. Z mikrowentylacją, nawet nasluchiwał czy to nie w tym tak zawodzi, ale nie.

      Komina - niet (piec dwufunkcyjny jest w kuchni i odprowadzenie spalin ma bezpośrednio na zewnątrz przez scianę).

      To popłakiwanie dochodzi chyba gdzieś z głębi domu - jak jestem na dole, to słyszę ja wyżej, jak byłam na samej górze to słyszałam z dołu.

      W ciąży nie jestem, mam półroczne niemowlę przy piersi...

      ... i drugie, niewidzialne, które fruwa po domu i kwili???
      • mvszka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:59
        kołysankę śpiewaj głośniej wink
      • erin7 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 18:54
        Czizas, zdechlabym ze strachu...
    • peggy_su Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 14:51
      A masz strych, piwnice? Może jednak kocie sie gdzies schowało.
      • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 15:06
        Piwnicy nie ma... stryszek jest, ale wielkości pawlacza i dostępy tylko przez klapę z korytarzyka na drugim piętrze, z zewnątrz ni huhu nie ma jak się do niego dostać, nawet okien tam nie ma.

        W starej chałupie z kominami, dziurawymi jak sito oknami i szparami w każdym możliwym miejscu ani trochę by mnie takie odgłosy nie zdziwiły, olałabym. Ale to jest dom nówka sztuka, wszystko nowe, szczelne, żadnych zakamarków, dziur czy szpar. Mieszkamy tu od trzech miesięcy z hakiem, wichura była już niejeden raz, ale nigdy wczesniej takich atrakcji nie zauważyłam.

        W czynnik nadprzyrodzony raczej nie wierzę wink Bardziej się obawiam że gdzieś (tylko gdzie???) utknęło jakieś nieszczęsne żywe stworzenie i woła o pomoc.
    • aneta-skarpeta Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 15:01
      ty słyszysz płaczace dziecko, a ja mam fazy, ze w nocy wstaje i szukam gdzie mi sie pies zesr..ał, bo mi smierdzi, a znaleść nie mogę

      smile
      • niutaki aneta :D n/t 12.02.14, 15:04

        • aneta-skarpeta Re: aneta :D n/t 12.02.14, 16:10
          to naprawde nie jest smiesznetongue_out
          • wegatka Re: aneta :D n/t 12.02.14, 22:31
            Ale tylko w nocy śmierdzi?
            • aneta-skarpeta Re: aneta :D n/t 13.02.14, 16:07
              tak i tylko mi, bo nawet budziłam męża

              i tylko jak sie przebudzę- takim półśnie nagle dostaje po nosie

              oczywiscie zawsze się "nabieram" i szukam po całej chałupie i wtedy zapach się rozmywa,

              i mam takie fale- trwa to np tydzień, potem spokój przez miesiąc
              • wiecznie-zapominam-login Re: aneta :D n/t 13.02.14, 22:56
                Może bąki puszczacie? No ewentualnie pies smile
      • latarnia_umarlych Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:51
        Też tak mam! Na kolanach obwąchuję podłogę, bo czuję g*wno. Oskarżam kota, wącham i nic. Czysto. Zapach znika nagle.
        Przyjęliśmy, że od czasu do czasu zakrada nam się troll do chałupy i siada pod stołem wink Dom pod samą górą stoi, skarpa za oknem, to mają blisko tongue_out
        • m_incubo Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 00:12
          Omamy zapachowe bywają objawem guza mózgu. Jeśli tylko ty je czujesz, zbadaj się.
          • wiecznie-zapominam-login Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 09:24
            eeeeeeee tam no to ja mniej hardcorowo napiszę ... może to nie omamy węchowe, może ma niezwykle nieświeży oddech podczas snu ...... warto sprawdzić czy migdałki nie przerośnięte, zęby zdrowe.
            • aneta-skarpeta Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 16:33
              omamy zapachowe wystepuja też w padaczce
    • hipinka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 15:02
      a mieszkasz w starym domu czy jest w miarę nowy? smile
    • kosmitka06 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 15:09
      Też tak miałam, jak moje dziecko było młodsze. Często jak wyszła z kimś na spacer, ja tuż po 5 min słyszałam płacz... wychodziłam "do nich" że coś się stało i wrócili ale jednak nie.
      Później samo jakoś to ucichło.
      Może koty się marcują? Czasami ich miauczenie jest podobne do płaczu dziecka.
    • demonii.larua Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 15:11
      Sprawdź kanały wentylacyjne.
      U mnie koty się zaczęły marcować... fisia można wieczorem dostać, bo słychać niemowlęcy płacz z podwórka big_grin
      • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 15:23
        No ale wlaśnie ten dom nie ma ani jednego przewodu wentylacyjnego - tylko w łazienkach jest wentylacja w scianach zewnętrznych, takie kratki z wiatrakami i to idzie bezpośrednio na zewnątrz. To jęczenie na pewno nie jest z wentylacji, bo jak byłam w lazience to słyszałam je z zupelnie skądinąd, gdzieś z głębi domu.

        Sprawdziłam stryszek - pusto i cicho. W ogrodzie mam żwir, dwa krzewy, i kilka pustych donic (zajrzałam czy nic nie wpadło) oraz małą drewnianą szopę, gdzie dzieci trzymają hulajnogi a my rolki - też zajrzałam, pusto.

        Wydaje mi się, że źródło tego popłakiwania jest na pierwszym piętrze, gdzie jest sypialnia starszaków z łóżkiem piętrowym, bawialnia, oraz dwie łazienki.
        --
        doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ? Dresden
        www.trageschule-dresden.de
        • wiecznie-zapominam-login Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 15:31
          Może adoptowali kota (albo innego zwierza) ale zapomnieli ci powiedzieć smile sprawadź pojemniki na pościel, szuflady, szafy w pokoju dzieci.
          Ja jako kilkulatek znalazłam gdzieś pod krzakiem porzeczki gnizado malutkich myszy, postanowiłam się mini opiekować (w domu oczywiście) niestety kot dowiedział się o tym szybciej niż rodzice sad
        • zurekgirl Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 15:45
          U mnie wlasnie w przewodzie kominowym zawodzi. Jestes pewna, ze nie masz jakiegos wyprowadzenia w podlodze? Moze jakas rura od bojlera nie jest dobrze wyizolowana. Jesli jakies zwierzatko sie zaklinowalo, to przydalby ci sie kot lub pies, pewnie by wywachali, gdzie mieszkanca na gape dokladnie szukac.
        • aneta-skarpeta Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 16:13
          tak tak, radzę Ci sprawdź strychtongue_out
        • wegatka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 22:38
          run_away83 napisała:

          > Wydaje mi się, że źródło tego popłakiwania jest na pierwszym piętrze, gdzie jes
          > t sypialnia starszaków z łóżkiem piętrowym, bawialnia, oraz dwie łazienki.

          A może pozaglądaj do jakichś skrzyń z zabawkami. Przypomniało mi się, że kiedyś słyszałam jakieś dziwne dźwięki z pokoju od dzieci i okazało się, że między klamotami w jakiejś skrzyni leżała przygnieciona czymś, grająca maskotka.
        • m_incubo Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 00:14
          Jeże wydają czasami głosy przypominające płacz, ale o tej porze roku powinny smacznie spać.
    • melmire Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 15:47
      To jest ten moment w ktorym prawdziwa bohaterka horroru idzie sprawdzic co sie dzieje w piwnicy lub na strychu. Ewentualnie w skrytce za szafa smile
      • wiecznie-zapominam-login Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 16:03
        coś długo się nie odzywa .......... myślisz że jeszcze żyje?
        • wiecznie-zapominam-login Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 16:08
          szukając inspiracji big_grin

          zapytaj.onet.pl/Category/019,002/2,8584382,Przewodnik_po_horrorach__co_warto_obejrzec.html
          • natkagatka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 16:18
            Calkiem mozliwe, ze kotka ukryka przed wichura mlode gdzies w scianie. Jak to technicznie sie stalo nie wiem, ale kolezanka tak miala. A teraz kocie utknelo i placze.
      • aneta-skarpeta Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 16:11
        skrytka- czyli piwnica na 50m.kwbig_grin
        • wioskowy_glupek Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 16:22
          To pewnie kurier z paczkami od Jolli Kotki utknął i wyje..

          __
          "Zdajesz sobie sprawę, że próbujesz uzyskać racjonalną odpowiedź od czegoś, czego mentalność jest mieszaniną mentalności prymitywnego wieśniaka i odczuć autystyka, i co nigdy nie będzie w stanie zrozumieć sytuacji innej niż ta której samo doświadczyło?" ~ kosheen4
          • wiecznie-zapominam-login Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 16:31
            Trynkiewicz wyszedł z więzienia i znalazł sobie kryjówkę.
          • peggy_su Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:14
            big_grin
          • edelstein Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:33

            Poplakalam sie ze smiechubig_grin
    • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 18:04
      Melduję że żyję, ale źrodła placzów nie znalazlam. Stryszek sprawdxilam z latarką w garści i znalazlam tylko trochę kurzu. Pokoje dzieci przetrzepane - zajrzałam za łóżko i za regały, do wszystkich pojemników, rozbebeszyłam nawet kosze z praniem w łazienkach, bo mi się przypomniało, że tes iowej się kiedyś w koszu z praniem zalęgła mysz big_grin Nic podejrzanego nie znalazłam.

      Dzieci (3 i 7 lat) przesłuchane na okoliczność ratowania myszek, wiewiorek i kociątek - twierdzą że nie mają z tym nic wspólnego.

      Właśnie usiadłam w fotelu w salonie by nakarmić najmlodszego a na górze znowu coś płacze. Chyba nie mam innego wyjścia jak wziąć w duchową adopcję i pokochać jak własne...
      • lucadimontezemolo Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 18:34
        To na pewno tarczyca tongue_out
        ---------------------
        Wszystko przebiega zgodnie z moim planem. Jestem bezwzględnie inteligentny
        • bei Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 18:39
          Koty, one poczuły już wiosnę i..."marcują się"
          Zawodzą wowczas jak dzieci, jak dzieci z horrrrrrrrrroru smile
      • raczek47 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 18:38
        ale płacze cały czas tak samo? Jednostajnie, ciszej, głośniej, przemieszcza się?Płacze non stop, czy milknie czasem?
        • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 18:47
          To jest taki odgłos, jakby gdzieś w sąsiednim pokoju zaczął popłakiwac noworodek. Trwa kilka-kilkanaście sekund i milknie... żeby odezwać się ponownie za kilka minut albo za godzinę.
          • raczek47 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 18:59
            A nie możesz zmusić się posiedzieć z godzinę na piętrze w jednym miejscu i spróbować zlokalizować dokładniej, nawet na kolanach i z uchem przy podłodze?
            • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:09
              No nie mogę, bo jestem sama z trójką dzieci, w tym niemowlakiem. Niemowlak jedt nieodkladalny i wymaga naprzemiennego karmienia, przewijania i noszenia w trybie ciągłym. A teraz jeszcze wrócił starszak ze szkoly i wespół ze średnim generują taki jazgot, że nasłuchiwanie mogę sobie tymczasowo darować.

              Może jak cala trójka pojdzie spać to rozsiądę się na tym piętrze z lekturą i ponasłuchuję.
      • aankaa Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 18:55
        zaprosiłabym sąsiada/znajomego z psem żeby przeniuchał dom...
        • kk345 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 22:16
          Ale niuchać ma sąsiad, czy pies?;D
          • peggy_su Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 00:03
            Wszystko jedno, byle skutecznie big_grin
    • peggy_su Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:17
      Ale jazda. A często się to to odzywa? A dzieci też to słyszą?
      1. Poproś kogoś z psem do obwąchania
      2. jak nie ma psa, to poproś chociaz sąsiadkę czy kogoś. Może będzie mieć jakąś intuicję co to i skąd.
      3. Nagraj i nam tu zapuść.
      Jesteśmy z Tobą big_grin
      • agusiah Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:21
        Sąsiadka do obwąchania to przebój tego wątku big_grin
        • peggy_su Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:26
          smile
      • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:40
        Mąż też słyszał - nad ranem i jak przywiózł syna ze szkoly o 15. Dzieci też - ale są przekonane że to najmłodszy braciszek kwilia ja ich nie wyprowadzam z błędu wink

        Jeżeli to coś żywego typu kot czy szczur to mam nadzieję że zdążę znaleźć i uratować zanim wyzionie ducha... wolałabym nie szukać za miesiąc zasmierdniętego truchła...

        Przyczyny techniczno-pogodowe raczej wykluczyłam.
        • bloopsar Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:55
          To faktycznie wygląda na uwięzionego gdzieś zwierzaczka sad

          A może jednak wciągnąć w to starsze dzieci i męża. Gdybyście wszyscy usiedli w różnych miejscach tego piętra, gdzie to słychać i zachowali ciszę, to może udałoby się zawęzić obszar poszukiwań?
          • wiecznie-zapominam-login Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 20:04
            Czy możliwe że zwierzak wlazł pod dom pod koniec budowy i został zmurowany? Czy ostatnio były wykonywane jakieś poprawki?
        • peggy_su Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 20:08
          Zwierz mógł wejść jakąś dziurą pod dach, ale od zewnątrz domu. Może gdzieś nad wejściem , dlatego słyszysz go raz z góry raz z dołu.
          • j_a_ch Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 20:46
            Albo w rynnie cosik utknęło.
    • piwnicapelnagratow Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:36
      A może jakaś zabawka/gierka elektroniczna, która zawinęła się pod meble? Jeśli ma baterie na wyczerpaniu, to może wydawać dziwne odgłosy.
      • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:45
        Też o tym pomyślałam, ale, po pierwsze - nie mamy tego typu zabawek, na wszelkie grająco pierdzące koszmarki nie ma u nas popytu i wszystkich sie pozbyłam przed przeprowadzką; po drugie - wszystkie zabawki są w bawialni, elegancko posortowane w pudłach, a pudła stoją w regałach bez nóżek - pod to się nawet kartki papieru nie da wcisnąć. Za regałami pusto, bo sprawdziłam.

        No komediohorror normalnie big_grin
        • joa66 zadzwoń do 12.02.14, 20:12
          www.london-fire.gov.uk/animalrescue.asp
        • piwnicapelnagratow Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 20:40
          No to nie wiem, może to Twoje wewnętrzne dziecko płacze? wink

          Zaintrygowałaś mnie, napisz koniecznie jak już się okaże.
    • kosmitka06 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 19:52
      Słyszysz to o konkretnych porach? Tych samych mniej więcej godzinach czy nie ma różnicy? Jak często w ciągu dnia/nocy?
      • ella_nl Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 20:10
        A może starszaki robią Ci kawałysuspicious?
        • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 20:24
          Tą opcję też biorę pod uwagę wink
          • bei Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 20:32
            Moze kuna domowa?
            Moze mieć norę w ociepleniu, lub gdzieś na strychu, lub tylko pod dachówkami...
          • kerri31 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 20:39
            Dom może być nowy ale ziemia, na której stoi już nie . NIe wiadomo co się tam kiedyś wydarzyło.
            Ja dopiero po 19 latach dowiedziałam się, że całe życie bawiłam się w parku przed domem, który był kiedyś cmentarzem.
            Pewne małzeństwo w Stanach wybudowało dom tuż przed lasem. Funkiel nówkę. W pięknym zacisznym miejscu. Okazało się, że stał tam kiedyś dom ,w którym wydarzyła się tragedia i duchy nieźle ich w tym nowym domu nawiedzały. Musieli wzywać tych ludzi od oczyszczania energii, atmosfery. NIe było łatwo.
            Może na tej waszej Ziemi zginęło kiedyś niekochane dziecko i teraz domaga się troski i opieki kiedy widzi , czuje Twoją miłość do najmłodszego dziecka??.
            NIe wszystkie istoty odchodzą od razu z tego świata.
            • raczek47 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 21:26
              weź kerri przestań chrzanić i straszyć ludzi przed nocą.
              Nie ma innej rady jak w całkowitej ciszy przesiedzieć dłuższy czas w jednym miejscu i starać się zlokalizować to coś.
              U mojej koleżanki w piwnicy jakimś cudem zabłąkał się kociaczek, możliwe,że matka go przenosiła i upuściła, tak,że nie mogła go wydostać, za kupą węgla.Niestety zlokalizowali go zbyt późno i weterynarz juz go nie dał rady odratować.
              • mag1982 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 09:41
                U kuzynki "coś się tłukło" w ścianie przy czym ona mieszka we wieżowcu. Mieszkanie dość małe więc szybko zlokalizowała. Okazało się, że kawka dostała się do tego pionu gdzie są gazomierze i biedula telepała się to w górę to w dół i nie mogła się wydostać. Ja też obstawiam jakieś zwierzę, które gdzieś się wcisnęło i nie może się wydostać.
            • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 12.02.14, 21:35
              > Może na tej waszej Ziemi zginęło kiedyś niekochane dziecko i teraz domaga się t
              > roski i opieki kiedy widzi , czuje Twoją miłość do najmłodszego dziecka??.
              > NIe wszystkie istoty odchodzą od razu z tego świata.

              W takim wypadku - jak już napisałam wyżej - nie będę miała innego wyjscia jak wziąć w duchową adopcję i pokochać jak własne.
              • aankaa Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 00:12
                pokochaj ale nadal szukaj źródła
                • kietka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 09:46
                  czas wic zadac sobie pytanie, czy tylko ty słyszysz ten płacz.
                  jezeli tak....to chyba nie ma sensu szukac smile
                  • mag1982 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 09:49
                    Pisała wyżej, że mąż i dzieci też słyszą.
    • inguszetia_2006 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 09:56
      Witam
      U mnie też tak płakało przez dwa, trzy dni. Nie były to omamy, tylko mały kiciuś wpadł do takiego wąskiego leja, który prowadził do podziemnych korytarzy. Taki system odwadniający. Niosło się jakoś tam po ścianie. Za wąskie dla człowieka to było, żeby tam wejść. Jak się zorientowałam to wpadłam w panikę, że ten kot tam zginie. Mózg pracował przez dwa dni, aż wreszcie wymyśliłam. Jedzenie mu wrzucaliśmy do środka, wody nie trzeba było, bo kot stał w wodzie. To też przyśpieszyło mój tok myślenia. Wsadziłam drabinkę z siatki do leja i matka przyszła po dzieciaka. Wyciągnęła go. Wcześniej się bała, bo trudno byłoby jej wyskoczyć z młodym. Chodziła koło mnie przez ten cały czas. Całkiem dzika kotka łaziła za mną. Wyobrażacie sobie coś takiego? Lej już zabezpieczony, kamień na nim leży. Wcześniej była tam kratka i mimo to kotek wpadł tam. A matka nie mogła go wydostać, bo była krata(zdjęłam ją, ale nie wyciągnęła dziecka) i za wąsko do skoku, nie miała jak się wybić, ani wdrapać.
      Szukaj tego kota jeszcze.
      Pzdr.
      Ing
      • niutaki Inguszetia:) 14.02.14, 12:43
        czy ja juz Ci mowilam , ze Cie lubie? jesli to teraz Ci to mowiesmile
    • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 10:50
      Update: Wichura ucichła, ulewa przeszła, pogoda jak złoto. A mój płaczący upiór nadal sie odzywa. Od wczorajszego wieczora slyszeliśmy go kilkanaście razy - i ja i mąż, więc przynajmniej wiem, że nie oszalałam. Mąż rano pytał sąsiadów z lewej i z prawej czy im np. nie zginął kot - nie.

      Odzywa się toto nieregularnie, w losowych odstępach czasu. I za każdym razem trw ledwo parę sekund i milknie nim zdążę zlokalizować skąd ten dźwięk dochodzi... tak sobie myślę, że jakbu to było jakieś zabłąkane zwierzątko, to piszczałoby chyba non-stop?

      No całkiem już zgłupiałam normalnie uncertain
      • kietka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 10:57
        jak macie zrobiona wentylacje bytowa?
        nie ta do pieca, musicie miec jakas wentylacje, ktora swieze powietrze napływa do pomieszczen w celach bytowych.
        • marina2 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 11:13
          wentylację bym sprawdziła
          i jeszcze jedno: jaka to ściana? trzy warstwy ze styropianem?
          ocieplenie dachu? nie poluzowalo sie coś?
        • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 11:22
          Okna mają mikrowentylację - takie suwaki u góry ram okiennych, które można otworzyć lub zamknąć.

          No i jeszcze w drzwiach wejsciowych jest klapka na listy, która też raczej nie jest hermetyczna wink

          I chyba tyle.
          • bambzgrozja Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 15:45
            Dach masz izolowany wełną mineralną? Jeżeli tak, to pewnie kuna domowa zadomowiła się u Ciebie. To zwierzę wydaje właśnie takie dziwne odgłosy typu popiskiwanie, miałczenie itp.
          • kietka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 14.02.14, 08:09
            tak z ciekawosci zapytam
            jak wentylujecie lazienke
            gdzie odprowadzane sa spaliny znad kuchni gazowej, jesli masz
            gdzie podlaczony jest okap

            • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 14.02.14, 11:18
              Wyjca już znalazlam, ale odpowiem smile

              Okap jest podłączony do poziomej rury poprowadzonej wierzchem po ścianie nad szafkami kuchennymi i obudowanej karton-gipsem, rura ma ujście w ścianie zewnętrznej, od zewnatrz zamaskowane kratką.

              Łazienki mają wiatraki w scianach zewnętrznych.

              Piec CO ma zamkniętą komorę spalania i "komin" w postaci poziomej rury wystającej ze sciany na zewnątrz w miejscu gdzie od środka jest zamontowany.

              Plus mikrowentylacja we wszystkich oknach.

              Są "dziury", nie ma plątaniny kanałów i przewodów.
              • kietka Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 14.02.14, 12:32
                rozumiem, ze masz wentylacje mechaniczna smile myslałam, ze wcale nie masz, wiec mnie zdziwiło smile
      • claudel6 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 19:01
        to zwierzę siedzi tam od kilku dni i prawdopdobnie jest na skraju wycieńczenia. więc nie - nie non-stop.
    • koza_w_rajtuzach Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 16:54
      ...
      Pewnie nie pomogę... ale w domu moich rodziców pojawiały bardzo dziwne dźwięki.. i co dziwniejsze wszystko wskazywało, że dochodzą one z zegara. Co jakiś czas było słychać odgłos jaki wydają Indianie, czasami było słychać też "ochhhhh", "uuuu" "ulalala", a zegar miał głos mężczyzny, w każdym razie nie dziecka i nie żadnego zwierzątka ;P.
      Wiem, że to nienormalna historia, ale tak było ;P. Zegar wyglądał o tak

      Mam nadzieję, że uda Wam się zlokalizować skąd te dźwięki dochodzą. A żadnych innych odgłosów nie słyszysz? Żadnych kroków itd?
    • mamusia1999 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 17:14
      moja przyjaciolka tygodniami byla przekonana, ze sasiadow jakas tragedia spotkala i kobita placze po nocach. po negatywnym wyjasnieniu sprawy, jako ze miewala epizody depresyjne, psychiatra uznal to za zaostrzenie choroby do poziomu psychozy z omamami. antypsychotyki szybko odstawila, bo byla na nich warzywem. teraz, kilka lat po fakcie, sklania sie jednak do opcji kota lub innego stworzenia pod blokiem (las blisko) wink
    • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 22:39
      Uwaga news wieczoru, znalazlam swojego płaczącego upiora big_grin Choć może "znalazłam" to złe słowo, bo właściwie ani ja nie szukałam, ani upiór się nie ukrywał. A więc "zidentyfikowałam".

      Ale od początku. Mąż musiał dziś zostać dłużej w pracy z powodu jakiejś nagłej draki. A ja musiałam samodzielnie zorganizować kolację, kąpiel i pójscie do łóżek dla wszystkich trzech potomków. W ktorymś momencie miałam na stanie trzylatka, który był już nakarmiony, wykąpaby i gotowy do snu, ale spać nie zamierzał, tylko właził mi na leb gdy usilowałam uśpić niemowlaka. W takich chwilach bez skrupułów pacyfikuję dziecko przy pomocy starego smartfona (małego taniego androida w którym mam polski nr prepaid, nie noszę tego telefonu ze sobą, zazwyczaj leży gdzieś w domu). Wręczyłam dziecku telefon, odpaliłam prostą gierkę i zajęłam się niemowlakiem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy smartfon w łapce dziecka... zapłakał big_grin

      Po krótkim śledztwie okazało się, że ów płacząco-miauczący odgłos to plik, który został nagrany przy pomocy smartfonowego rejestratora dzwięku 16 września- najprawdopodobniej któryś z moich synów (obstawiam pierworodnego) niechcący lub w zabawie nagrał płaczącego braciszka - i ten właśnie plik ktoś (zapewne także któryś z moich synów, tym razem obstawiam średniego) ustawił jako standardowy sygnał powiadomienia. A że smartfon jest zalogowany do mojego konta google i fejsbuka, to co i rusz przychodzą jakieś powiadomienia. No leżał sobie biedny smartfon na półce i płakał... a ja szukałam urojonego niemowlęcia, tudzież zabłąkanego kociątka big_grin
      • bei Cudne :):) 13.02.14, 23:14

        • ella_nl Re: Cudne :):) 14.02.14, 19:47
          Ale się uśmiałamsmile
      • peggy_su Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 13.02.14, 23:15
        Dobre big_grin
      • lelija05 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 14.02.14, 11:07
        Pośmiałam się z rana big_grin Dobrze, że znalazłaś zanim zaczęlibyście rozbierać dom smile
      • mag1982 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 14.02.14, 11:37
        Obstawiałam jednak jakieś zwierzę a tu upiór na miarę XXI wiekuwink
        • raczek47 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 14.02.14, 12:14
          niezłe, niezłe.
          czyli jednak duchów nie ma.
          • run_away83 Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 14.02.14, 12:47
            A kto je tam wie? Może to duch bawił się smarrfonem? big_grin
      • elle.hivernale Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 14.02.14, 12:17
        Piękne big_grin
        • to_ja_tola Re: albo mam omamy, albo nie wiem co... 14.02.14, 20:38
          boski wątek.Mój nr jeden.. wink
          a byłam bliska domu postawionego na złej ziemi big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka