Dodaj do ulubionych

Nadal jedzeniowo - witaminy zimą

12.02.14, 17:13
Skąd bierzecie?

Mam na blacie rzeżuchę, kiełki, szczypior z cebuli... Do tego mandarynki, pomarańcze. Nasze warzywa i jabłka też (ale teraz one już nie są najpiękniejsze...)

Szukam pomysłów smile
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 17:19
      truskawki i maliny mrożonesmile
      bataty
      gruszki
      awokado
      itd
      • raczek47 Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 17:26
        kiełki-kupuję prawie codziennie
        rzeżucha-wysiewam
        kiszona kapusta-kupuję, mam sprawdzoną i bardzo pyszną
        ogórki kiszone, papryka, buraki-mam swoje
        jagody-mam swoje,nie mroziłam w tym roku tylko robiłam do słoików(został mi już tylko jeden)
        Czosnek kupuję w warkoczu na rynku
        Nie kupuję teraz pomidorów ani świezych ogórków, chyba,że pojedyncze sztuki do sałatki, bo to sama chemia a nie witaminy.
        Kupuję cytryny, czasem pomarańcze,jabłka tylko na rynku.
    • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 17:23
      Ja mam zamrożone- maliny, truskawki, grzyby, czarny bez, aronia smile wiele przetworów mam tez zrobionych sezonowo i stad witaminy. Z soku ze świeżych malin, z syropu z dzikiej rózy, bzu, aronii, z kompotów śliwokwych, mirabelkowych. Sezonowo jest troche z tym roboty ale lubie to robić, razem z mamą. Wszystkie powyzsze owoce mam z działki na wsi wiec swieze i swoje.
      • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 17:25
        Zresztą na tle jedzenia mam fizia jem tylko swoje albo bio, z roznych sklepikow ze zdrowa zywnoscia. Kupilam sokowirowke i z marchwi, jablek i imbiru robie tez sok pycha. Chociaz imbir niestety sklepowy wiec pewnie chemie ma ale uniknac sie jej niestety nie da.
        • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 17:38
          Czosnek kupuję tylko polski, bo w tych supermarketach jest czesto chinski uncertain jablka mam swoje oraz kupuje na straganie takie podgryzione, a nie najpiekniejsze i najbardziej czerwone- wiem, ze wtedy mniej chemii. Masło kupuje absolutnie nie sztucznie utwardzaną, niezdrową margarynę- to jest sama chemia( ale co nie robia reklamy zeby zaprezentowac jakaz to zdrowa nie jest margaryna) kupuje maslo z najwyzsza zawartoscia tluszczow. Mleko kupuję niestety chociaz czesto jak jestem na wsi otrzymuje mleko od sasiadki- bez porownania ze sklepowym, jest mega tluste ale pyszne. Jak calego nie wypijemy robimy zsiadłe mleko z tego pychaaaaaaaa. Sklepowo czesto kupuje tez kozie mleko. Chociaz nie wiem ilez tam tego koziego mleka jest ale niech bedzie. Nie jadamy kurczakow, nie jadamy łososia- sztucznie pedzone, nie jadam rukoli- spryskywane chemia. Wiele rzeczy robie sama np z wakacji przywiozłam pigwę, hibiskusa. I z hibiskusa robie herbatę a z pigwy mam zrobione kompoty. Makarony robię swojskie, sama. Ilez to roboty, zero, robi sie szybciutko, a smak nieporownywalny. Jajka tylko z certyfikatem bio kupuje. Naprawde akurat na odzywianie sie mojej rodziny wydaje majątek i mam na tym punkcie fioła. Może jednak coś to nam daje, mam nadzieję smile
          • wiecznie-zapominam-login Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 17:49
            Zdradzisz przepis na makaron? smile
            • wiecznie-zapominam-login Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 17:53
              ale tak łopatologicznie łącznie z brzybliżoną długością gotowania, czy dajesz do wody sól, olej smile
              Czy można takie ciasto na kluski zrobić robotem? big_grin
              • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 18:00
                Tak mozna zrobic robotem, wlasnie kupiłam taki robot sokowirówka plus inna nakładka do makaronu. Wczesniej robilam wszystko recznie. Dodaje do wody sol. Ciasto oczywiscie to makaronowe troszke musi sie podsuszyc chwile je tak przerzucam, miedzy paluszkami zeby wyschnelo.
            • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 17:56
              gotowanie.onet.pl/przepisy/prawdziwy-domowy-makaron,108885.html tak jak w przepisie tylko ja sie nie bawie w wycinanie ksztaltu makaronu np do zupy. Dopoki nie mialam maszynki to zwijalam w taki rulonik-cienki, rozwalkowany placek i odcinalam drobne paseczki i poswtawaly dlugie wstegi, dosc szybko. Teraz mam maszynke i sam mi praktycznie makaron robi. Mozna dac mniej jajek ale po swojsku to wlasnie maja byc podobne proporcje jak pisza. Daje wlasnie jajka bio.
              • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 18:02
                I nie do konca taki sam przepis bo ja troszke wody dolewam zawsze, tak na oko.
                • wiecznie-zapominam-login Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 20:09
                  dziękuję smile
                  ile makaronu wychodzi z 6 jajek?
                  czy próbowałaś suszyć taki gotowy makaron?
                  • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 20:35
                    Ja robię tak 1/3 z tego daje 1 szklankę mąki i 1-2 jajka. Wychodzi wtedy tak na cztery porcje zupy. Nie suszyłam makaronu na pozniej. Suszę jak zrobię, chwilę jak mówie przesiewam nitki w palcach, chwilę czekam, zazwyczaj najpierw robie makaron, potem reszte obiadu zeby chwilę wlasnie odstal. Zawsze zjadamy ten zrobiony jak wychodzi wiecej na nastepny dzien ugotowany makaron zostaje i nic sie z nim nie dzieje. Albo poza zupą, robimy makaron z serem i miodem/ cukrem i zjadamy.
                    • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 20:56
                      Ja tak daje na oko mniej wiecej. Musisz sprobowac wink. Po zrobieniu nitek no tak troszeczke maki tez sypie zeby suchy byl i sie nie posklejal i tak na oko pol godziny czekam zeby sie wysuszyl. To jest bardzo proste.
          • d.o.s.i.a Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 20:39
            > blka mam swoje oraz kupuje na straganie takie podgryzione, a nie najpiekniejsze
            > i najbardziej czerwone- wiem, ze wtedy mniej chemii.

            Za to ile zarodnikow plesni... Smacznego.
            • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 21:01
              Podgryzione przez robaczka i zarodniki grzybow? nie pisze spelsniale tylko nie wybieram najbardziej idealnych, czerwonych a juz w ogole omijam te tzw "zielone jabluszka" genetycznie modyfikowane. A co do zarodnikow..drogie panie nie zbierajcie grzybow kani bo mozecie je pomylic z muchomorem sromotnikowym. A one na tym samym podlozu sie nawet upodabniaja do kani. Ze niby cos tam co je odroznia akurat na danym terenie moze zaniknac. I np uslyszlam przypadek ze rodzina zorientowala sie ze ma muchomora ale same zarodniki ktore jakos przeniesli do buzi spowodowaly, ze piec osob sie otrulo w tym jedna smiertelnie. Nawet jesli nie zjemy muchomora ale usmazymy go na oleju wyrzucimy i usmazymy na tym samym oleju inne grzyby spowoduje ze sie ciezko mozemy otruc z przeszczepem watroby rowniez. Tak moze to nie na temat ale apropo zarodnikow i swojskich grzybow.
    • moofka Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 17:52
      kasze, platki owsiane, warzywa z warzywniaka zwykle
      buraki, pietruszka, marchew, por, duzo cebuli
      natki i szczypiorki
      ryby
      kiszonki - zima maniacko jemy kiszone kapusty i ogorki
      jablka i cytrusy
      ziarenka - slonecznik dynia len itd
      oliwa rzepakowa z pierwszego tloczenia
      • sanjuna Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 17:58
        wlasnie pochlonelam zgrilowana cukinie i baklazana z oregano
        to co latem jadam tez zima, wszystko musze kupic, wszystko jest tak samo uprawiane, opryskiwane czy to latem czy zima, czy ze straganu czy supermarketu, wszyscy spryskuja, inaczej by nie uroslo
    • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 18:27
      Może jeszcze ktoś skorzysta z tego co napiszę, a lubię akurat pisać o zdrowym odzywianiu. Z mies czesto jem królika- jesli mam juz mieso kupowac, do krolika w smietanie obowiazkowo buraki- akurat swoje i ziemniaczki. Krolika bardzo czesto jemy i cielęciny, klopsiki z cieleciny czesto robię. Może to kogoś zszokować ale juz się hodują dla mojego dziecka i dla mnie w połogu gołębie. Właśnie na wsi brat mojej babci hoduje. I u nas dzieci i kobiety w ciazy z pokolenia na pokolenie howane na zupie z gołębi. Mojego meza to troche wystraszylo big_grin ale sam sprobowal takiej zupy i mu posmakowała. Ryby tylko morskie żeby je tak za brdzo pedzic nie mozna było. Kurczaka nie jadłam od wieków jesli juz drób to indyk.
      • eo_n Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 18:33
        Kiszonki! Zapomniałam o nich jakoś w tym roku. Dzięki!

        No u mnie już przetwory wyszły prawie wszystkie. Mrożone grzyby zostały...
        Jagody, maliny u nas nie mają szans na przetworzenie. Nawet jak mam w sezonie litr dziennie, to wszystko idzie na bieżąco... No a więcej to nie dałabym rady ani kupować (cena), ani zbierać wink A jak nawet zrobiłam sok (taki słodzony do rozcieńczania), to zniknął w tajemniczych okolicznościach na drugi dzień... big_grin

        Teraz czekamy na pokrzywy i mniszki wink
      • raczek47 Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 18:34
        3eneduerabe zazdroszczę ci.
        Ja mam dostęp tylko do swojskich jajek, kapusty kiszonej, czosnku,śmietany, z której robię masło sama, sporadycznie do mleka i sera.
        Najbardziej żal mi mleka i niepędzonego mięska
        Ale robię sobie codziennie świeży kefir z mleka w woreczku i grzybka tybetańskiego.Bardzo smaczny.
        • 3eneduerabe Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 18:51
          A ja zazdroszcze jajek bo te bio to i tak niewiadomo czy bio...i niestety ja tez mam sporadycznie dostep do mleka, smietany. I nie mam swojego chleba, nie chce mi sie robic. Moze sie przemoge poki co kupuje niby na zakwasie, a i tak nie wiem czy mozna wierzyc tym bio jajka, chlebie na zakwasie, mleku koziemu. Ja sie przynajmniej lepiej czuje, ze kupuje takie produkty bo robie ile moge zeby bylo zdrowo ale wszystkiego nie da sie przeskoczyc. Zazdroszcze ematkom mieszkajacym na kaszubach, okolice borow tuchoilskich- czysto, ekologicznie i na mazurach, podlasiu tego powietrza i napewno lepszej jednak zywnosci.
    • mayaalex Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 19:01
      Mrozonki (w tym przecier dyniowy na zupe), natka pietruszki, cytrusy, kiwi, mango, u nas w domu je sie tez mnostwo oliwek i oliwy z oliwek (wit A i E), pasta pomidorowa i pomidory w puszkach, szpinak (kupujemy tez liscie, nie tylko mrozony)
    • ledzeppelin3 Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 21:00
      Kalarepka, brokuły, awokado.
    • neffi79 Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 12.02.14, 21:08
      prawie codziennie jemy kiszonki - kapustę i ogórki
      mam 2 tacki rzezuchy - jedna się kończy i juz gotowa jest druga i tak na zmianę
      trochę cytrusów ale nie dużo (pomarańcze, cytryny)
      jabłka, warzywa swojskie, nie kupuję w sezonie zimowym świezych brokułów, kalafiorów, pomidorów, ogórków itp
      dodatkowo trochę mrożonek i swoje przetwory słoikowe (jagody, maliny, czarny bez)
    • joanna51 Re: Nadal jedzeniowo - witaminy zimą 13.02.14, 10:12
      Wlasnie z warzyw i owocow w postaci salat, surowek i sokow.
      Joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka