dziewczyny, co mogę zrobić w sytuacji opisanej poniżej? pomóżcie proszę.
miałam do usunięcia szóstkę. mój dentysta nie zajmuje się wyrywaniem zębów, poszłam do innego, który w internecie ma mnóstwo pozytywnych opinii. szóstkę wyrwał, niestety chyba rutyna go zgubiła i zahaczył obcęgami przy okazji o licówkę piątki (mam koronkę na piątce) i ją uszkodził. mam teraz metalowego zęba w ustach

podczas wizyty powiedział, że uzupełni mi to za darmo specjalnym materiałem. wczoraj byłam, uzupełnił, niestety materiał odpadł po 2 godzinach. zadzwoniłam do swojego "stałego" dentysty z pytaniem, co mogę zrobić z takim roszczeniem, ten odpowiedział, że jako lekarz w ogóle nie powinien ze mną rozmawiać

po czym dodał, że tylko rozmową polubowną z tym drugim dentystą mogę coś zdziałać, tzn. nie mogę stawiać sprawy kategorycznie, bo odejdę z kwitkiem.
czy któraś ematka miała może taką sytuację? co mogę zrobić? nie chcę płacić z własnej kieszeni za nową koronkę (cena ok. 600-800 zł). czy działa zasada "po wyjściu z gabinetu stomatologicznego reklamacje nie będą uwzględniane"?