Ponieważ moje najmłodsze dziecko (mimo że się bardzo dobrze uczy) miało ostatnio sporo nieobecności (operacja oczu, nękające ją migreny, silne przeziębienie), to dziś dostałam ze szkoły list, z którego dowiedziałam się, że całe ferie (tydzień) będzie zasuwać do szkoły i nadrabiać zaległości codziennie od 9.00am do 3.30pm.
Tak się cieszyła, że w końcu będzie mogła się wyspać. Ja też się cieszyłam, że będę miała tydzień wolnego. No to mamy obie