Dodaj do ulubionych

zbliżają się komunie... skoro już o kopertach

12.03.14, 13:26
Dziewczyny, mam dwoje chrześniaków z tego samego rocznika, w maju wobec tego mam dwie komunie - jedna w Łapach na Podlasiu, druga w Markach pod Warszawą.
Oboje dzieci jest dobrze wyposażonych w różnorakie sprzęty przez rodziców, pozostaje więc tylko sypać kasą i tutaj pojawia się pytanie - ILE?
Dla mnie nie bez znaczenia, bo po 60% płatnym urlopie rodzicielskim oględnie mówiąc nie śpię na forsie.
Ile byście dały chrześniakowi w kopercie?
Obserwuj wątek
    • mamaalana1 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 12.03.14, 14:50
      Mój syn w ubiegłym roku dostał po ok. 1000 zł od chrzestnych (oboje są naszym z mężem rodzeństwem)
      Pozdrawiam
      • paul_ina Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 00:38
        No i tak myślałam, 500 to za mało, 700 ni przypiął ni wypiął. Dzięki.
        • karola1008 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 10:34
          paul_ina napisała:

          > No i tak myślałam, 500 to za mało, 700 ni przypiął ni wypiął. Dzięki.
          >
          Paulino, 500 zł na komunię od chrzestnej, to naprawdę nie jest mało. To jest dużo, tak obiektywnie rzecz biorąc.
        • morekac Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 19.04.14, 07:54
          Ale tych chrzesrnych jest dwoje - czyli od każdego dostał po 500...
      • x.i.007 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 00:40
        mamaalana1 napisała:

        > Mój syn w ubiegłym roku dostał po ok. 1000 zł od chrzestnych (oboje są naszym z
        > mężem rodzeństwem)
        > Pozdrawiam

        olaboga!
      • a1ma Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 00:44
        Poważnie??
        Ja chyba w innym świecie żyję, naprawdę.
        Niby stać nas, żeby dać tyle, ale W ŻYCIU nie spodziewałabym się, że daje się takie prezenty z okazji komunii. Raczej 300-500 zł od chrzestnych, od pozostałych gości - drobiazgi (książka, jakaś zabawka).
      • 18lipcowa3 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:42
        mamaalana1 napisała:

        > Mój syn w ubiegłym roku dostał po ok. 1000 zł od chrzestnych


        zdrowo kogoś powaliło
    • misterni Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 12.03.14, 15:00
      Dajesz tyle, na ile Ci stać, kredytu przecież nie będziesz brać, prawda?
      Poza tym można dziecku zawsze kupić coś, co będzie dla niego fajną pamiątką, np grawerowane pióro.
      • 3-mamuska Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 00:42
        Moim zdaniem 500zl dla 8 letniego dziecka to idealna kwota.
        • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 00:59
          część z was jest bogata i ma gest smile Ja przyznam, ze nie byłabym w stanie dać prezentu 1000 zł na komunię - to dla mnie mentalnie za duża kwota. Mimo, że przyzwoicie nam się powodzi.
          Na wesele ostatnio dalismy 500 zl w prezencie - tj. prezent na tzw. start życiowy.
          A na komunię 1000 zł? Hmmmmm.......
          • semihora Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 06:35
            Strasznie dużo. Tysiąca bym nie dała, szczególnie w gotówce.
            • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 08:38

              Bo?uzasadnienie,bo duzo do mnie nie przemawia,bo to nie jest duzo.
              • klamkas Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:42
                Bo 8-latek jest za głupi, żeby dysponować taką gotówką. Dlatego nie dałabym pieniędzy.

                Równowartość w konkretnym prezencie - nie widzę problemu.
                • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:50
                  8latek jest sierota?
                  Nikt mu nie pomoze rozsadnie rozdysponowac kasy?
                  • klamkas Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:52
                    Może i pomoże. Ale dlaczego ktoś ma dysponować moimi pieniędzmi? Wolę to robić sama i po konsultacjach z dzieckiem sama zdecydować na co te pieniądze przeznaczyć. Szczególnie, że akurat rodzice nastawieni na "chrzestny MUSI dać tysiaka, bo jest chrzestnym" nie wydają mi się godni zaufania w kwestiach finansowych i życiowych.
                    • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:05

                      Autorka pytala sie Ile dac do koperty,wiec mowa jest o kasie.Jesli chrzestny chce kupic po konsultacji z dzieckiem prezent to jest to ok.

                      Helau!Helau!Helau!
                      Jeck,lohss Jegge lahns!
                      • klamkas Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:21
                        Jeśli były wymóg gotówkowy, to nie dałabym więcej niż 200zł. Takie skąpiradłoby ze mnie wyszło, a co wink.
                        • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:08

                          Jak zyje nie spotkalam sie z wymogiem gotowkowym obojetnie z jakiej okazji.Ok my mamy ustalone so jakiej kwoty robimy sobie prezenty,als to umowa miedzy partnerami i zaden wymog.
              • semihora Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 10:28
                Skoro już doczytałam, to odpiszę z uzasadnieniem: bo nie. Jak ci się nie podoba, to trudno, szat nie będę rwała.

                Jak dla ciebie nie jest dużo, to rozdawaj na prawo i lewo, wolna droga, zakazu nie ma.
    • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 06:44
      Takie mam pytanie. Nie będę zakładała nowego wątku. Co robicie jak nie macie tego tysiaka do koperty? big_grin Czy na wesele, czy chrzest, czy komunię. A może oszczędzacie kasę na takie imprezy? A co jak wesele wypadnie nagle?
      • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 07:44
        nie wyobrażam sobie oszczędzać na prezent dla kogoś.
        prezenty robi się wtedy, gdy Cię na nie stac. Jak musisz oszczędzac to znaczy, ze nie stac cię na robienie drogich prezentów.
      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 08:39

        Chodzimy so pracy zamiast siedziec w domu,wtedy te 1000zl bez problemu sie znajdzie.
        • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 09:49
          Zrobimy sondę na forum? Czy faktycznie praca zawodowa kobiety oznacza, że stać ją na tysiaka ot tak?
          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 09:53

            A nie?przeciez tu same waskie specjalistki.
            • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 09:55
              No to zapytaj tych specjalistek zanim znowu spróbujesz być złośliwa.
              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:08

                Powaznie? przeciez caly czas czytam od kosmetykach od Diora,drogich torebkach,wydawaniu na jedzenie bajonskich sum,czyli ematki maja,na z ich opowiesci wiekszosc w Pl zarabia wiecej niz ja w Niemczech.
                Tak wiec 1000zl nie jest problemem.

                Helau!Helau!Helau!
                Jeck,lohss Jegge lahns!
                • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:16
                  Ej lala, dla ciebie to nie problem. Jak ktoś wydaje dużo na życie to nadal nie oznacza, że go stać na wyskoczenie z tysiaka dla chrześniaka. Oczywiście są takie domy gdzie chrześniak jest uwzględniany w wydatkach na rodzinę, ale pewnie u niewielu tak jest.
                  • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:21
                    Drobiu domowy,jesli ktos na na takie zycie to ma tez na chrzesniaka.Faktycznie przerasta uwzglednienie,ze chrzesniak bedzie mial raz w zyciu komunie.
                    • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:24
                      Oj lalka... Wiesz, że mam rację big_grin
                      • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:24
                        W sumie nikt się z tobą w temacie nie zgadza, co?
                      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:30

                        Nadzieja matka glupich,als Jak kazda matka kocha swoje dzieci.Marz dalej.
                        Jak widac temat kopert zweryfikowal bajkopisarstwo niektorych.Puder za tysiaka kupiatongue_outa tysiak dla dziecka raz na przynajmniej 9lat jest takim strasznym wydatkiem.
                        Kury domowe nie majace grosza przy doopie pomijam.Te to nie Maja nic do gadania.
                        -
                        Helau!Helau!Helau!
                        Jeck,lohss Jegge lahns!
                        • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:32
                          Ciskaj się dalej. Nie znalazłaś po klasku. Ojej...
                          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:42

                            Ja wiem,ze kury domowe musza sie jakos dowartosciowac i uwazaja,ze wszyscy pragna tak Jak one poklasku od anonimowych nickow na forumbig_grin
                            Wez sie kropka zajmij gotowaniem obiadu,lepiej ci to idzie mam nadzieje,niz myslenie.

                            Helau!Helau!Helau!
                            Jeck,lohss Jegge lahns!
                            • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:44
                              Miłego Edel :d Wracaj do fabryki...
                              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:53
                                big_grin dlugo myslalas nad ta jakze nietrafna riposta?

                                Helau!Helau!Helau!
                                Jeck,lohss Jegge lahns!
                                • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:06
                                  Tia... big_grin
                                  • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:17

                                    Nie mierz wszystkich swoja miara,to,ze ty jedynie so garow i pracy w fabryce sie nadajesz nie znaczy,ze inni tez tak Maja.To musi byc straszne byc tak glupia,ze jedyna praca brana pod uwage musi byc jakas tasma.

                                    Helau!Helau!Helau!
                                    Jeck,lohss Jegge lahns!
                            • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:21
                              Pracuję. Zarabiam. Gdybym miała chrześniaka, nie dałabym mu 1000 PLN na komunię.

                              Na przykład dlatego, że to w bardzo przaśnym stylu ..wink
                              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:29
                                Uuu teraz juz kasa jest w przasnym stylu.Od kiedy?
                                • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:32
                                  Dawanie pieniędzy to sztuka - trzeba wiedzieć /wyczuć czy można dać, jezeli tak to komu, ile jak i dlaczego.

                                  Sztuka pełnia niuansów.
                                  • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:46

                                    Co za pokretne myslenie.Chyba jest jasne kiedy daje sie kase.Nie jestes jedyna osoba,ktora wie kiedy i ci wypada.Tak sie sklada,ze jestem zaproszona na komunie w tym roku i po uzgodnieniu z rodzicami stanelo na kopercie,bo dziecko ma cel na ktory zbiera.
                                    • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:56
                                      Chyba jest jasne kiedy daje sie kase

                                      Nie jestes jedyna
                                      > osoba,ktora wie kiedy i ci wypada
                                      .

                                      Oczywiście każdy ma swoje srodowisko - zakładam, że niedawno publikowane obrazki z "dekoracją wnętrz" z Ukrainy dobitnie pokazują, że każde środowisko ma swoje standardy estetyczno-etyczne.

                                      A dawanie chrześniakowi 1000 PLN na komunię nie mieści się w moim standardzie. Podobnie jak złote WC.
                                      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:09

                                        Coz to jestes w jakiejs nielicznej grupie,bo prezenty od chrzestnych patrzac 20lat w tym tyle wynosily.
                                        • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:14
                                          Coz to jestes w jakiejs nielicznej grupie,

                                          elity zawsze są nieliczne ..wink
                                          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:15

                                            Marz dalej.
                                            • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:19
                                              To nie jest kwestia marzeń - elity z definicji są mniejszoscią big_grin
                                        • arwena_11 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 08:26
                                          W bardzo dziwnym środowisku się obracasz. Ja mam za sobą komunię dwójki swoich dzieci i żadne nie dostało od chrzestnych po 1000 zł. A nie są to biedni ludzie.
                                          Ale dla mnie rola chrzestnych nie jest przywiązana do koperty oczekuję od niech zupełnie czego innego.
                • arwena_11 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 08:15
                  Edel, a jesteś w stanie pojąć, że ktoś może siedzieć na milionach i nadal uważa, że dać 1000 zł na komunię to za dużo? Po prostu kwestia przekonań a nie kasy.
                  Ja również uważam, że to dużo na komunię. I wolę wydać tę kasę na krem od diora lub własne dzieci.
                  Na komunię uważam jako chrzestna zamierzam przeznaczyć max 500 zł i to pewnie w formie prezentu ( obrazek, pismo święte jakaś gra związana z biblią ).
            • wielkanocnaniespodzianka takie to właśnie "specjalistki wąskie" Żenada. 13.03.14, 12:26
              ogólnie wypisują bzdury o karierze, dochodach (tak, mnie tu wyśmiano z mojej pensji), a tymczasem żałują na prezent, kupują używane auta....łżą i tyle. ale słoma i tak z butów wystaje.
              a te świetnie prosperujące działalności to pewnie małe sklepiki... ale "byyyzzznes"...hehehe
              świetnie prosperujące działalności, a jednocześnie zatrudniają na umowę zlecenie....Kpina.
              ale co tam, pisać wszystko można.
              a teraz możecie sunie szczekać - jak zazwyczaj to robicie ( nie dotyczy to wszystkich).
              • edelstein Re: takie to właśnie "specjalistki wąskie" Żenada 13.03.14, 15:13

                Jak kogos stac to nie robi aj waj z tysiaca zl,bo wiecej kosztuje wskazowka do Rolexa.
                Stanowczo nie chce byc ematkowa elyta.

                Helau!Helau!Helau!
                Jeck,lohss Jegge lahns!
                • joa66 Re: takie to właśnie "specjalistki wąskie" Żenada 13.03.14, 15:45
                  Mała uwaga edel - gdybyś czytała uważnie - uwaga o elicie dotyczyła tylko i wyłącznie definicji elity jako takiej, która z natury wyklucza "większościowość", ergo kwestionuje sugestię, że większość ma rację.

                  Nie pisałam kto jest a kto nie jest elitą - to już Twoja interpretacja wink
          • wuika Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:37
            Ale nawet, jak ją stać na tysiąc ot tak, to nie jest powód, żeby go dawać.
            • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:43

              Dla mnie komunia jest powodem i od lat dla wiekszosci ludzi to jest rowniez powod.Tylko dla ematek nie he he
            • martha_marcy_may_marlene Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:43
              O właśnie. Ja jako wąska specjalistka cieszę się, że nie mam żadnych dzieci w rodzinie i nie muszę wyskakiwac z mojego ciężko zarobionego tysiakawink.
            • a1ma Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:19
              wuika napisała:

              > Ale nawet, jak ją stać na tysiąc ot tak, to nie jest powód, żeby go dawać.

              Oczywiscie, ze tak.
              Nawet jesli ten 1000 to jest mniej niz moja dniowka, nie uważam za stosowne dawanie takich prezentów dzieciom. To jest zwyczajnie niekulturalne, niezgodne z savoir vivre. Prezenty dostosowuje sie do okazji. IMVHO mało jest okazji, do ktorych pasuje prezent wartości 1000 zł, no mooooze na ślub w prezencie od rodzeństwa np. Wyjątek komunijny - kiedy dziecko nalezy do naszej najbliższej rodziny (siostrzeniec/bratanek) i kiedy chcemy wspomóc jego rodziców finansowo, a komunia jest tylko pretekstem do tego. Inaczej to nietakt.
              • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:31
                Wyjątek komunijny - kiedy dziecko nalezy do naszej najbliższej rodziny (siostrzeniec/bratanek) i kiedy chcemy wspomóc jego rodziców finansowo, a komunia jest tylko pretekstem do tego.

                Moim zdaniem jeżeli rodzina "komunisty" to nasza najbliższa (i nieskonfliktowana) rodzina to pomagać można w miarę możliwosci na bieżąco i całej rodzinie czyli np też potencjalnemu rodzeństwu, np opłacając dziecku zieloną szkołę czy kurs jezyka.

                Dawanie 9 letniemu DZIECKU 1000 zł w sytuacji kiedy jego rodzice i ewentualnie rodzeństwo żyją na o wiele niższym poziomie , to nietakt.
              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 15:16

                Nie uwazasz za stosowne,bo? Biorac pod uwage,ze tyle wynosi zaproszenie 10dzieci na urodziny do figloraju czy Jak wy to tam nazywacie z tortem i drobnym upominkiem dla kazdego to jednak sie okazuje,ze suma jednak niewygorowana.

                Helau!Helau!Helau!
                Jeck,lohss Jegge lahns!
                • jowita771 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 07:01
                  Ja nie uważam za stosowne dawanie pieniędzy, zwłaszcza dużej sumy na Komunię. Porównanie z weselem jest od czapy, wesele to początek wspólnego życia młodych ludzi, którzy zakładają rodzinę, kupują sprzęty, można domniemywać, że rodzina się powiększy i będzie więcej wydatków. Taki sens ma ja prezenty dawane z okazji ślubu. Czy ktoś w ogóle zastanawia się, o co chodzi w Komunii? Jak ma się tysiak w kopercie do Sakramentu, do którego przygotowujecie swoje dziecko? Nie chodzi o to, żeby pokazać, że mnie stać (a może właśnie o to, co Edel?).
                  • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 09:04

                    Nie,chodzi o to,by sprawic dziecku przyjrmnosc.Jak czytam,ze chrzesniak to obve dziecko to mu slabo.Obce dziecko to takie,ktorego nie znam i mijam na ulicy.Bo nawet dzieci kolezanek nie da obce tylko swoje.Widocznie w innych kregach sie obracam.
                    • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 09:31

                      Nie,chodzi o to,by sprawic dziecku przyjemnosc.

                      Naprawdę uważasz, że należy spełniać każde marzenie i oczekiwanie dziecka, tylko po to żeby mu sprawić przyjemność?
                      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 09:47

                        Poniewaz dzieci nie zycza sobie w ramach prezentow przyniesienia glowy wujka Staska,to tak.
                        Po to sa marzenia,by je spelniac.Zycie jest i tak wyjatkowo paskudne,by jeszcze sie dodatkowo umartwiac nie spelniajac swych oczekiwan i marzen.

                        Helau!Helau!Helau!
                        Jeck,lohss Jegge lahns!
                        • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 10:22
                          Ale dzieci też się wychowuje.... a nie tylko spełnia marzenia.

                          Pomijając już fakt, że spełnianie nawet wszystkich marzeń do szczęścia nie prowadzi i w przypadku dzieci ich rodzice powinni zdobyc się na refleksję, a nie kupować wszystko jak leci ciesząc sie , że dziecko głowy wujka Staśka nie chce.
                          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 10:45

                            Masz jeszcze jakies glupsze teorie niz ta,ze jaksie spelnia marzenia to sie nie wychowuje?tak samo to plytkie Jak i teoria,ze danie prezentu zaburza powage i donioslosc komunii.
                            • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 10:48
                              Czyli nie zrozumiałaś..
      • wuika Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 09:20
        Ja nie w temacie, to się wypowiem wink Mam, ale nie dam. Jak się w końcu dowiem, kiedy ten mój nieszczęsny chrześniak ma komunię (takie kontakty utrzymujemy suspicious), to się może dowiem, czy zechce prezent (i jaki), czy też pieniądz. Myślę o kwocie 400-500zł, nie więcej, na głowę nie upadłam, żeby dziecku takie prezenty robić.
        • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 09:40
          ja się przychylam: też mam, ale nie dam więcej niż 400-500 zl max. Albo kupię prezent. I ole w ogóle pójdzie do komunii.

          Nie jestem od sponsorowania. Prezent ma miec związek z komunią jako wydarzeniem duchowym, a nie być pretekstem do wyciągania kasy. Dostaję białej gorączki jak słyszę, że na komunię/wesele to "trzeba dac minimum tyle i tyle". Otóż nie, nic nie trzeba.
          • wuika Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:37
            Mnie rodzice, a jeszcze bardziej dziadkowie chrześniaka doprowadzają do szewskiej pasji żądaniami i oczekiwaniami od czego to matka chrzestna nie jest. Na pewno nie jest od wychowywania w wierze, ale to chyba wiedzieli od początku. Gdyby mi nie było żal chłopaczka, dostałby biblię i łańcuszek z krzyżykiem suspicious
    • koza_w_rajtuzach Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 06:57
      nie znam się, ale moim zdaniem kwoty o jakich inne osoby piszą to obłęd. Dla takiego dzieciaka po 1000 zł? Moim zdaniem maks to 200, a to i tak bardzo dużo jak dla 3-klasisty.
      No, ale jak już wspominałam, ja się nie znam, bo moje nawet nie chrzczone, a ja (chyba na szczęście) nie jestem niczyją chrzestną tongue_out.
      • mid.week Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 07:05
        Ja podobnie. Pewnie dlatego takie kwoty to dla nas paranoja. Nie doceniamy rangi wydarzenia. Dla mnie to tylko przejście z grupą w smiesznym stroju do mało ładnego budynku i odprawianie średnio ciekawych guseł. A to musi być dla zainteresowanych megahiperimportant ivent bo nikt zdrowy na umyśle nie daje kilkulatkom połowy polskiego wynagrodzenia ot tak.
        • a1ma Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:22
          To "ranga wydarzenia" wymusza drogie prezenty? Ten ośmiolatek bedzie sie teraz urządzal w nowym domu, przeprowadza sie na drugi koniec swiata, czy jak? Rangę wydarzenia w kontekście religijnym rozumiem (choc sama jestem niewierzaca) i drogie prezenty mi sie z nią wręcz kłócą.
          • mid.week Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 15:29
            a1ma napisała:

            > To "ranga wydarzenia" wymusza drogie prezenty?

            Tak, "ranga wydarzenia" zazwyczaj wiąże się z wielkością prezentu. Mniej ważne urodziny typu 14, 23, 47 często nie sa obchodzoone z taką pompą jak okrągluśkie 18tki, 25, 40 itd. Tak samo rocznice i inne jubileusze. Inaczej nagradzamy dzieci za dobrą kartkówkę, a inaczej za zdanie matury.

            Rangę
            > wydarzenia w kontekście religijnym rozumiem (choc sama jestem niewierzaca) i dr
            > ogie prezenty mi sie z nią wręcz kłócą.

            No popatrz, a wierzącym się nie kłócą. I co im zrobisz?
            • klamkas Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 15:58
              Kurcze... jestem chyba wyrodną matką bo dobre pisanie kartkówek i zdawanie egzaminów uważam za obowiązek dziecka, a nie powód do specjalnych nagród.

      • landora Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 08:02
        Paranoja. Jak ja się cieszę, że nie jestem chrzestną.
      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 08:40

        200zl,i ci niby chvesz za 200zl kupic?nawet w latach 90 prezenty byly drozsze.
        • koza_w_rajtuzach Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 09:57
          > 200zl,i ci niby chvesz za 200zl kupic?

          A co niby miałabym chcieć za te pieniądze kupić??? To, co dzieciakowi trzeba, to sama funduję.
          Jestem ateistką, więc może dlatego nie rozumiem, ale wg mnie w komunii chodzi chyba o jakieś inne wartości niż tylko dostawanie wypasionych prezentów i dużych sum pieniędzy.
          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:11
            G...no,g...no za 2000zl kupisz.Jedne dzinsy i möge na jakos tshirt starczy.
            Rowery tablety to wydatek wlasnie 1000zl.
            Dostawanie prezentow w zaden sposob nie powoduje zanikniecia sensu duchowego komunii.

            Helau!Helau!Helau!
            Jeck,lohss Jegge lahns!
            • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:19
              Widzę w czym problem: edeelstein, dlaczego załzyłas, że prezent na komunię na byc tabletem czy innym rowerem?

              To raz.

              Dwa: może i niektóre tutaj dobrze zarabiają, ale to nie ozbacza, ze mają te pieniądze wydawac na wymuszone i oczekiwane prezenty komunijne?
              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:25

                Od lat prezentem na komunie jest rower lub komputer(teraz Tablet),zaskoczenie,wiec ta kwestia jest smieszne.
                Jak ktos zaluje na wlasnego chrzesniaka to niech nie zostaje chrzestnym.

                .

                Helau!Helau!Helau!
                Jeck,lohss Jegge lahns!
                • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:31
                  "Jak ktos zaluje na wlasnego chrzesniaka to niech nie zostaje chrzestnym."

                  Przez to stwierdzenie okazujesz, że mam rację - wszystko sprowadza się w tej imprezie do prezentów smile)))))

                  • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:38

                    Nie,wszystko sprowadza sie do bycia dobrym chrzestnym.Jak ktos zaluje na chrzesniaka dobrym chrzestnym nie jest.

                    Helau!Helau!Helau!
                    Jeck,lohss Jegge lahns!
                    • nowel1 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:05
                      Bycie dobrym chrzestnym oznacza bardzo wiele różnych rzeczy, ale na pewno nie ma nic wspólnego z grubością koperty na komunię.
                      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 15:22

                        Owszem ma,jesli chrzesniak ma Hobby to nie danie tej kasy jest buractwem i pokazuje Jak bardzo sie ma marzenia dziecka w dooopie.
                        Duchowo to ja wspieram dzieci w Afryce,a te niewdzieczne dalej umieraja,a przeciez je wspieram ,duchowo.
                        Ciekawe,ze bycie chrzestnym zwierzatka w zoo,istnieje taka instytucja,kosztuje duzo wiecej niz komunia,urodziny chrzesniaka.
                        Ciekawe,ze wszelkie zoos samego duchowego wsparcia nie przyjmuja.Z reszta o jakim,duchowym wsparciu my mowimy,skoro wiekszosc ludzi,widzi swoich chrzesniakow gora 5razy doroku albo i nie.
                        Zosiu badz grzeczna,pomodle sie za ciebiebig_grin

                        Helau!Helau!Helau!
                        Jeck,lohss Jegge lahns!
                        • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 15:49
                          Prezenty są rózne i chyba nikt nie pisał o "duchowym wsparciu" na komunii?
                        • arwena_11 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 08:40
                          Edel zwierzęta się adoptuje w zoo a nie zostaje ich chrzestnym.
                          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 08:57

                            Serio?
                            www.patenschaft.org/patenschaften-zoo.html
                            A teraz sprawdz Jak jest po niemiecku ojciec lub matka chrzestna.
                            • aniorek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 19.04.14, 15:09
                              edelstein napisała:

                              > Serio?
                              > rel="nofollow">www.patenschaft.org/patenschaften-zoo.html
                              > A teraz sprawdz Jak jest po niemiecku ojciec lub matka chrzestna.

                              LOL. Patenschaft to tez patronat i wlasnie na tym polega sponsorowanie zwierzat z ZOO. Do ksiazek i nie pograzaj sie juz. big_grin
                • wuika Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:40
                  Czasem to o kilka lat za dużo.
                  Jakbym wiedziała, jakie rodzice i dziadkowie chrześniaka mają WYMAGANIA, to bym ich prośbom odmówiła te kilka lat temu. No ale dziecku się nie odmawia, a ja bym młoda i głupia. Teraz jestem tylko głupia suspicious ale z tysiaka na komunię dziecka, które widzę raz w roku, nie wyskoczę, bo aż tak durna nie jestem.
                • cosmetic.wipes Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:10
                  edelstein napisała:

                  > Od lat prezentem na komunie jest rower lub komputer(teraz Tablet),zaskoczenie,w
                  > iec ta kwestia jest smieszne.

                  Ale to jest gdzies zapisane?
                  W umowie o byciu chrzestnym na ten przyklad?
                  Czy w konstytucji?

                  • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:19

                    Biedaczko musisz miec zapisane w konstytucji,ze sie nie klamie,bo bez zapisu nie Ma to zadnej mocy?to wspolczuje
                    • cosmetic.wipes Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:06
                      > Biedaczko musisz miec zapisane w konstytucji,ze sie nie klamie,bo bez zapisu ni
                      > e Ma to zadnej mocy?to wspolczuje
                      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:11

                        Wypadaliby uzyc " ..."big_grin
                        Nie spodziewalam sie cietej riposty po jednorazowym nicku.
                        • cosmetic.wipes Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:15
                          Wypadaliby, to pijani przez okno, jakby sie zachwiali.

                          Dalej nie odpowiedzialas na pytanie.
        • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:24
          o to to miałam właśnie napisać, że ja 20 lat temu dostałam od chrzestnego rower wart wtedy 400 zł. I to był jeden tańszych prezentów w mojej klasie.
          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:31

            Ja tez,i to byl chyba najtanszy prezent w mej klasiebig_grina teraz jakims cudem 200stalo sie niesamowita suma.
            • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:46
              Mam wrażenie, że piszą to osoby, które dawno nie miały styczności z dzieckiem komunijnym. Tak się tylko powymądrzają...
              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:50

                Ja tez dawno nie mialam,dopierow tym roku bedzie okazja.Nie zyje jednak oderwana od rzeczywistosci.Byl tu w tamtym roku watek zriss o tym,ze kupila dziecku Tablet,zeby mu nie bylo przykro,ze nie przystepuje do komunii i sie nie wyroznial w szkole.
                Jak widac mrzonki swoja droga,a zycie swoja.

                Helau!Helau!Helau!
                Jeck,lohss Jegge lahns!
              • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:50
                My byliśmy w zeszłym roku na komunii u ... trudno powiedzieć u kogo...w każdym razie dziecko weszło do rodziny w wieku 7 lat....kupiliśmy mu "zestaw małego harcerza", czyli namiot, śpiwór itd...zapłaciliśmy ok 500 zł dla, w sumie wtedy, obcego nam dziecka. Dostał też rower (od dziadków), xboxa (zrzuta dwóch rodzin) i jakąś kasę...dodam, że jego rodzina raczej do majętnych nie należy.
                • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:01

                  Ja Ide na komunie dziecka mojej kolezanki,oprocz prezentu zobowiazalam sie ustroic jej sale w ktorej odbywac sie bedzie przyjecie komunijne.
                  Ja nie zaluje ani kasy ani czasu na bliskie mi dzieci,nawet jesli nie naleza do rodziny.


                  Helau!Helau!Helau!
                  Jeck,lohss Jegge lahns!
                  • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:03
                    ustroic jej sale w ktorej odbywac sie bedzie przyjecie komunijne.

                    Mam nadzieję, że dorzuciłaś się tez do limuzyny wink
                    • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:10
                      szczerze mówiąc ...nie rozumiem w ogóle tego kwasu... to chyba miły gest?
                      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:14

                        Dla niektorych manie wszystko w d...ie jest wlasciwe,wszystko co wskazuje na jkiekolwiek zaangazowanie jest be.
                    • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:13

                      Widze,ze dla ciebie motywy komunijne to rzecz nieznana,bywa.
          • memphis90 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 12:02
            A ja 20-parę lat temu dostałam z dwa zestawy "kalkulator+ zegarek", Biblię dla dzieci, ówczesne 20000zł i..... lustrzankę zenitha od rodziców (wartości oszacować nie potrafię, ale z pewnością nie były to setki tysięcy złotych). I nie czułam się biednie...
        • arwena_11 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 08:37
          Pismo święte i obrazek lub krzyżyk/medalik na łańcuszku - taki, żeby dziecko nie bało się nosić bo zgubi, ktoś mu ukradnie itd.
          Chrzestni nie są od sponsorowania zachcianek, ale od wspierania rodziców w wychowywaniu w wierze.
    • mamaalana1 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 07:48
      Witamsmile
      Napisałam ile mały dostał. Ma majętnych wujków, tyle dostał. Ja jako chrzestna dałam 500 zł. Mały zamarzył sobie sobie remont swojego pokoju- był już bardzo zniszczony. Nas nie stać na remont. Dziadkowie, moi rodzice dołożyli sporo. Ma piękny pokój. Uważam, że na taki cel warto. A powagę komunii czuł i to z nawiązką.
    • gargamelja Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 07:57
      Dwa lata temu syn dostał od chrzestnych po 400 zł, od babć po 500 zł (moim zdaniem to b. dużo). 1000 to raczej bym dała na ślub chrześniaka, a nie na komunię. Ty, daj ile możesz.
    • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 08:15

      1000zl.
      Uwazam,ze to kwota w sam raz.I bez przesady okazje do wiekszych prezentow sa trzy,chrzest,komunia i wesele(o Ile chrzesniak zechce sie hajtac),wiec te 1000zl przypada na dobrych Pare lat.

      Helau!Helau!Helau!
      Jeck,lohss Jegge lahns!
      • shumi-mi-las Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 08:25
        O ile widujesz chrzesniaki tylko przy tych trzech okazjach...
        W roku masz: urodziny, imieniny, dzien dziecka, boze narodzenie, zajaczka...
        I do tego swoje wlasne dziecismile
        • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 08:37

          Yyyy co takiego daje sie na imieniny,zajaczka,dzien dziecka?
          U Nas obchodzone sa BN i urodziny.Sprawe zalatwia 200zl.

          Helau!Helau!Helau!
          Jeck,lohss Jegge lahns!
          • koza_w_rajtuzach Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 09:59
            > Sprawe zalatwia 200zl.

            yyy, i niby co chcesz za 200 zł kupić?
            • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:03
              to co kosztuje 200 zł.
              jak dziecko chce czegoś więcej niech mu rodzice dołożą.

              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:16
                Dlaczego rodzice,a nie rodzice chrzestni?po to sa.

                Helau!Helau!Helau!
                Jeck,lohss Jegge lahns!
                • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:22
                  "Dlaczego rodzice,a nie rodzice chrzestni?po to sa. "

                  Bingo! W koncu ktoś przyznał, ze rodzice chrzestni potrzebni są do dawania prezentów smile Chrzanic jakis gadki o duchowym wsparciu - tylko o kasę chodzi. smile
                  • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:35

                    Gdzie ja napisalam,ze "tylko o kase chodzi"? Rozsmiesza mnie to zawodzenie,ze 1000zl w kopercie zaburzy duchowe wsparcie,bo musi byc,albo,albobig_grin

                    Helau!Helau!Helau!
                    Jeck,lohss Jegge lahns!
            • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:15
              Widac,ze nie masz rozroznienia pomiedzy mala,a duza okazja.Na prezentvurodzinowy starczy lego np.komunia jednak nie jest okazja,ktora powtarza sie kazdego roku.

              Helau!Helau!Helau!
              Jeck,lohss Jegge lahns!
              • shumi-mi-las Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:28
                Ja ci tylko uswiadamiam, ze twoj tok rozumowania pt to przeciez tylko trzy duze wydatki w zyciu chrzesniaka sa o kant duszy rozbic. Podlucz sobie te dwie stowki razy piec okazji rocznie, pomnoz przez dwoch chrzesniakow i pomysl ze chcialoby sie tez swoim rodxonyn dzieciom sprawic przyjemnosc. Ja wiem ze dla ciebie dwie stowki to jak splunal, ale z kolei wydajac tysiaka rocznie na chrzesniaka nie sadzisz ze na komunie powinnas dac coii naaaajmniej tysiac euro?....

                Pokory kobieto!
                • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:55

                  Jakis obowiazek jest bycia chrzestnym?
                  Ja nie man chrzesniakow,bo wiem,ze wiaze sie to z wydatkami.To nie tajemnica ze chrzesniak staje sie dodatkowym dzieckiem,ktoremu trzeba dac.
                  Wyobraz sobie,ze tak,chrzesniak mego faceta Dostal 1000€ na 18.
                  • majenkir Re: 13.03.14, 13:52
                    edelstein napisała:
                    > Jakis obowiazek jest bycia chrzestnym?


                    A nie? Sprobuj odmowictongue_out.
                  • buuenos Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 19:16
                    Edel kobieto z klasa,nie przeliczaj z euro na zloty.1000zl czyli mniej wiecej 250 eur.na komunie to duzo,W moich kregach prezenty sa w granicach 50-100eur.Otrzymwalam rowniez tylko kwiaty.Na konfirmacje bratanicy meza dalismy 100eur.na 18-tke mojego chrzesniaka 1000eur-na kurs prawa jazdy,zdal za pierwszym podejsciem.Za 3 tygodnie komunia chrzesnicy i podaruje jakis drobiazg.Prezent glowny to to,ze robimy impreze na ponad 20 osob w moim domu,kupilam tez sukienke,buty itd.
    • beverly1985 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 08:27
      Moim zdaniem 500 zł to bardzo duza kwota. Tyle daję jako gośc na weselu.
      • bei Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 08:30
        Przecież to prezent, dasz ile możesz.
        Czy koniecznie koperta? Moze podaruj prezent, ktory będzie pamiątką.
    • motyllica Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 08:35
      myślę, że 500 to minimum dla chrześniaka

      dawniej też dostawało się przecież na komunię np. rower od chrzestnego, który mało nie kosztował, dzisiaj jakby przyszło kupić rower to myślę, że ok.800 kosztuje.
      • ewa_mama_jasia Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 09:14
        Dawniej dostawało się składak, one były chyba relatywnie tańsze smile I zegarek smile
        Dałabym 300-500, w zalezności od tego, na co byłoby mnie stac.
        Albo pomyślałabym o czymś innym, np. o zaproszeniu chrześniaka do Warszawy (mówię o tym z Podlasia) i zagospodarowaniu mu czasu (zwiedzanie, rozrywki) jako prezent, skoro nie byłoby mnie zbytnio stać na kopertę.
      • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:05
        Dawniej to się dostawało Biblię i np. zawieszkę z matką Boską.
        A na rower to była zrzuta w rodzinie.
        Taki był standard.
        • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:17
          Kiedys prano w rzece.
          • raczek-nieboraczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 15:09
            moje dziecko ma rower, komputer i zegarek
            - komunia za rok

            biblii w domu też mamy dostatek

            prezentów nie chcemy
        • kitka05 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 19:50
          solange123 napisał(a):

          > Dawniej to się dostawało Biblię i np. zawieszkę z matką Boską.
          > A na rower to była zrzuta w rodzinie.
          > Taki był standard.

          Myślę, ze u każdego standardy są inne. Ja od chrzestnego dostałam kasę na rodowodowego psa (wiedział że tego pragnę), od chrzestnej bardzo elegancki zegarek z grawerem, który założyłam dopiero jak miałam ok. 16 lat. Natomiast od jednej ciotki dostałam różaniec, od jeszcze innej lalkę.
          Mój brat od chrzestnego dostał rower, cała rodzina się na niego nie składała.
    • wielkanocnaniespodzianka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:22
      4 lata temu na komunię dałam swemu chrześniakowi 800 zł oraz srebrny ryngraf (rodzice są lekarzami, więc niczym bym chłopcu nie zaimponowała, zatem postawiłam na pamiątkę, a kasa to dodatek).
    • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:40
      W zeszłym roku miałam komunię chrześniaka. Dziecko uzdolnione plastycznie. Skompletowałam zestaw wypasionych kredek (akwarelowe dobrej firmy i metaliczne do rysowania po czarnym) i bloków + do tego album "chrystus w sztuce". Kosztował mnie ten prezent w sumie ok. 200 zł. Od innych też żadnych droższych prezentów nie było. Nikt też ich nie oczekiwał. Tak jest w mojej rodzinie i otoczeniu. Najwyraźniej w jakiejś innej rzeczywistości żyję.
      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:48
        Zanim sie zachlysniesz swoim otoczeniem,przemysl jaka jest tam srednia zarobkow,bo moze sie okazac,ze za skromnosc to wynik niskich pensji.Tak jest z reszta w wiekszosci przypadkow.Nigdy jeszcze nie spotkalam prawdziwie skromnej osoby,ci co chca uchodzic sa zwyczajnie biedni Jak myszy koscielne.
        • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:00
          pudło

          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:07

            A ja trzymam w lazience slonia na zlotym lancuszkubig_grin przeciez bylo jasne,ze nie powiesz,ze zwyczajnie kasy brakbig_grin
            • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:28
              No cóż, a mnie te obowiązkowe wypasione prezenty kojarzą się raczej ze środowiskami, którym przyświeca zasada "zastaw się a postaw się". Rozumiem, że w takim się obracasz i ciężko ci pojąć, że są środowiska, w których to "postaw się" nie należy do priorytetów, i to niezależnie od zarobków.
              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:34

                Jakos "zastaw sie,a postaw sie"nie pasuje so ludzi,ktorzy kase Maja.Prezenty za 1000zl zgarnia moj syn co roku na urodziny,od nas,rodzicow.
                • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:39
                  Jakos "zastaw sie,a postaw sie"nie pasuje so ludzi,ktorzy kase Maja

                  Wiesz, można miec nawet morze kasy i zero stylu... warto o tym pamiętać.
                  • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:57

                    Zajmij sie swoim stylem.Moj styl pozwala na swobodna rozmowe o kasie.
                    • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:02
                      Ja też swobodnie rozmawiam o kasie, jeżeli nie zauważyłaś smile
                    • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:04
                      Edelstein, prostaczka z Ciebie.
                      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:16

                        Jakim,trzeba byc prostakiem by zalowac wlasnemu chrzesniakowi.Nie dorastam ci do piet.

                        Helau!Helau!Helau!
                        Jeck,lohss Jegge lahns!
      • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:53
        O, i taki zestaw plastyczny (przeznaczony dla dziecka uzdolnionego plastycznie to jest super prezent. Mozna za 200 zł. smile
        • wielkanocnaniespodzianka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:30
          ale zestaw plastyczny za 200 zł nie jest zestawem wypasionym.
          jeśli dziecko faktycznie jest uzdolnione plastycznie - pójdź do sklepu plastycznego (istnieją takie, jakbyś nie wiedziała). za 200 zł kupisz w nim niewiele.
          przeciętne mazaki kosztują niecałe 40 zł, więc jakim cudem wypasiony ZESTAW za 200 zł ?
          ale fakt - dla jednego to dużo, dla innego nie.
          • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:42
            No cóż, zestaw kredek dobrej jakości za 150 zł to dla mnie wypasiony zestaw kredek. Moja córka używa bardzo dobrych kredek faber castell i stabilo za ok 30-40 zł komplet, więc za 150 to już na moje drogie kredki. Do tego drugi zestaw również dobrej firmy, mały, za to kredki metaliczne + grube bloki akwarelowe biały i czarny + album. Wydałam nie pamiętam między 200 a 250 zł. A w ogóle koszt nieistotny, bo u nas w rodzinie prezenty komunijne mają być symboliczne. Mama chrześniaka podpytywana o preferencje prezentowe, powiedziała, ze chrześniak ucieszy się jakichś fajnych kredek. I takowe dostał.
          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 15:06

            Akurat ja ceny w sklepach z asortymentem dla plastykow znam i jakczytam o wypasionym zestawie za 200zl to zastanawiam sie czy za osoba kiedykolwiek w takim sklepie byla.Dobre pastele 10sztuk to wydatek powyzej stowy.Dobre pedzle sa od 50zl w gore.Pomijam to,ze w Polsce artykuly plastyczne sa duzo drozsze niz w Niemczech.Przy takich watkach szybko weryfikuje die Stan posiadania i mozliwosci niektorych.No,als zawsze mozna powiedziec,ze 1000zl to prezent niestosowny i elity takiego nie daja.Drugie sie zgadza,bo dla elity 1000zl to drobnetongue_out

            Helau!Helau!Helau!
            Jeck,lohss Jegge lahns!
            • memphis90 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 12:07
              Taaaa, bo ośmiolatek wymaga kredek za 1000zł conajmniej uncertain Co innego dzieciak w podstawówce, co innego- artysta plastyk.
        • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:35
          zestaw plastyczny ok (sztaluga, podkłady i tego typu rzeczy pewnie zrobią wrażenie na dziecku), ale album religijny...jako kilkulatka rzuciłabym tym w kąt i poszłabym pojeździć na rowerze(a akurat prace plastyczne baaardzo mi odpowiadały)
          • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:48
            No to rzuci w kąt. Ale pamiątka z dedykacją od matki chrzestnej będzie stała na półce. Jak nie teraz to za kilka lat sięgnie. Album fajny był. I nie religijny. O sztuce. A dziecko zainteresowane tematem. Przypominam poza tym, że o sakramencie rozmawiamy. I bardziej na miejscu uważam album z dziełami sztuki przedstawiającymi życie Chrystusa niż tablety, komputery, smartfony czy koperty.
            • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:50
              Jak dla mnie prezent jest po to, żeby się dziecko ucieszyło i nie do końca jest zależny od okazji. Z okazji sakramentu powinna być pamiątka tegoż, ale temat dotyczy prezentu, więc się wypowiedziałamwink
              • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:51
                ale temat dotyczy prezentu

                z okazji Komunii
                • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:57
                  Nadal prezentu dla dziecka. U mnie w rodzinie praktykuje się dawanie i prezentów i pamiątek z okazji Sakramentu Chrztu i Komunii ....było nie było Małżeństwo też jest sakramentem...ile pamiątek dostałyście religijnych?
                  • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 13:00
                    Ale dziecku, tak jak dorosłemu, daje się prezenty dopasowane do wieku i do okazji.

                    Kwota 1000 PLN to nie jest kwota dopasowana do wieku, pieniądze do tej okazji.
                    • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 13:01
                      Kwota 1000 PLN to nie jest kwota dopasowana do wieku

                      czyli 9 lat.
                    • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 13:03
                      Ja nigdzie nie napisałam, że trzeba dać 1000 zł. Uważam jednak,że 200 zł to mało. Lepiej wtedy kupić prezent.
                      • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 13:05
                        Dla mnie w ogóle wątpliwe jest dawanie pieniędzy na komunię.

                        Ale jeżeli mówimy o prezentach jako takich, naprawdę uważasz, że 200 zł (I to tylko od jednego goscia) to mało dla 9 latka?
                        • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 13:12
                          Tak, jeśli mówimy o komunii. 200 zł to ja od kogoś dostałam 20 lat temu na Komunię(nie od chrzestnych).
                          Ja też jestem zwolenniczką prezentów, zwłaszcza jeśli się nie przelewa w naszym portfelu...lepiej kupić PRZEMYŚLANY PREZENT niż dać 200 zł w kopercie.

                          Kwestia jest jeszcze rodziców 9-latka, bo jeśli np pieniądze z Komunii wędrują na lokatę dla dziecka i jego przyszłe potrzeby (9-latkowi nie jest niezbędny osobisty komputer, ale już licealiście może się przydać) i wtedy pieniądze można wykorzystać, to uważam, że warto dać więcej. Jeśli za to rodzice SOBIE kupią coś za te pieniądze, to moim zdaniem zdecydowanie nie warto(warto wtedy kupić prezent). Zakładam, że chrzestni znają na tyle rodziny, żeby wiedzieć co zrobią z pieniędzmi z Komunii rodzice.
                          • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 14:12
                            Tak, jeśli mówimy o komunii. 200 zł to ja od kogoś dostałam 20 lat temu na Komu
                            > nię(nie od chrzestnych).


                            Argument ile ktos kiedys dostał nie ma sensu, bo zakłada, że "kiedyś" decyzje były jedynie słuszne. A niekoniecznie były. Gdyby Ciebie rodzicie bili to też biłabyś swoje dzieci, bo "kiedyś" ..?

                            Dawanie pieniędzy na lokatę jest dyskusyjne , bo podobno present ma dawać też radość dziecku, tak? I taki 9 latek skacze z radości, że na lokacie, którą wykorzysta (lub nie - nie wiadomo co się stanie w międzycasie) za 5 lub 10 lat gromadzą się pieniądze?

                            Rodzice mają nie tylko sprawiac radośc dziecku, ale także je wychowywać. Czy fakt, że 9 latek ucieszy się z własnego TV w pokoju oznacza, że trzeba ten telewizor kupić, nawet jeżeli nas stać? Czy nie zostały popełnione błędy wychowawcze jeżeli 9 latek nie potrafi się ucieszyć z kwoty 200 zł bo to "za mało"?
                            • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 14:58
                              > Dawanie pieniędzy na lokatę jest dyskusyjne , bo podobno present ma dawać też r
                              > adość dziecku, tak? I taki 9 latek skacze z radości, że na lokacie, którą wykor
                              > zysta (lub nie - nie wiadomo co się stanie w międzycasie) za 5 lub 10 lat groma
                              > dzą się pieniądze?

                              a owszem, w mojej bliskiej rodzinie tak sprawę pieniędzy rozwiązano i 9-latka bardzo się cieszyła, że ma ileś tam na koncie i pytała potem przez kilka lat ile ma teraz...


                              Argument jest moim zdaniem ok, bo miał pokazać, że kwoty,które uważasz za słuszne, to miały rację bytu 20 lat temu, nie teraz...za 200 zł kiedyś można było naprawdę coś fajnego sobie kupić. Teraz może starczy na grę. NIe zakładam,że kiedyś decyzje były jedyne słuszne.

                              • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 15:34
                                miały rację bytu 20 lat temu, nie teraz..

                                Co to znaczy "miały rację bytu" ? To, że ktos wtedy dawał gdzieś komuś 200 zł nie oznacza , że była to dobra decyzja a zwyczaj należy kontynuować.

                                mojej bliskiej rodzinie tak sprawę pieniędzy rozwiązano i 9-latka b
                                > ardzo się cieszyła, że ma ileś tam na koncie i pytała potem przez kilka lat ile
                                > ma teraz...


                                Mam mieszane uczucia. Bardzo.
                                >
                                • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 15:37
                                  a dlaczego masz mieszane uczucia? Moim zdaniem, to niezła nauka oszczędzania.
                                  • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 16:04
                                    a dlaczego masz mieszane uczucia


                                    Nauka oszczędzania przez obserwację, bo dziecko praktycznie nie ma udziału w oszczędzaniu.

                                    Pretekst do chodzenia na łatwiznę i "doładowywanie" konta za każdym razem kiedy trzeba dać jakiś prezent. I nie wiadomo co gorsze - to, że dziecku brakowałoby tych 'zwykłych" prezentów czy to, że dziecko nauczylo by się cieszyć tylko zbieraniem pieniędzy a nie ich wydawaniem , a OBIE rzeczy są ważne.

                                    Jeżeli mówimy o długoterminowym oszczędzaniu ważniejsza jest systematyczność niż wysokość jednorazowej wpłaty.

                                    Z prezentami finansowymi bardziej mi się kojarzą okazje związane ze zmianą "statusu" dziecka na bardziej samodzielny, czyli np osiemnastka

                                    Uważam, ze present powinien być do swobodnego wykorzystania przez dziecko czyli dziecku daje się taka kwotę, którą moża samodzielnie rozporządzać, bez wtrącania się rodziców.
                                    • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 16:09
                                      > Uważam, ze present powinien być do swobodnego wykorzystania przez dziecko czyli
                                      > dziecku daje się taka kwotę, którą moża samodzielnie rozporządzać, bez wtrącan
                                      > ia się rodziców.

                                      9-latkowi? serio? niezależnie od kwoty...

                                      resztę sobie dopowiedziałaś, bo to dziecko nie dostało tylko kasy ...a już na bank nei dostawało pieniędzy z okazji urodzin. Koniec końców już dzieckiem nie jest i np dołożyło sobie do fajniejszego telefonu... no i kupiło wcześniej wspomniany laptop...a lokata istnieje nadal...

                                      myślę,że to lepsze niż dać dziecku dowolną kwotę, którą rozpuści na "beleco"
                                      • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 16:14
                                        9-latkowi? serio? niezależnie od kwoty...

                                        No przecież o tym piszę! TAKĄ KWOTĘ, którą mógłby rozporządzać sam. Nie uważam, że 1000 zł jest kwotą odpowiednią do swobodnego rozporzadzania, 200 zł jak najbardziej.
                                        • crulotka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 16:16
                                          No ale jak dostanie 200 zł od dajmy na to 5 osób to już będzie 1000 zł.
                                          • joa66 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 16:24
                                            Dlatego pomysł pieniędzy na komunię mi się nie podoba. Bo zwykle na komunii jest więcej gosci i statystycznie rzecz biorąc więcej głupich pomyslow może im przyjść do glowy.
                                      • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 16:22
                                        crulotka napisała:

                                        > > Uważam, ze present powinien być do swobodnego wykorzystania przez dziecko
                                        > czyli
                                        > > dziecku daje się taka kwotę, którą moża samodzielnie rozporządzać, bez wt
                                        > rącan
                                        > > ia się rodziców.
                                        >
                                        > 9-latkowi? serio? niezależnie od kwoty...

                                        Tzn, że co? Ze 9-latek nie może samodzielnie rozporządać swoimi pieniędzmi? Moja 6-latka to robi z powodzeniem od dwóch lat.

                                        A "beleco" też bywa potrzebne. Mam kilka takich wspomnień z dzieciństwa związanych z "beleczym", o którym marzyłam, i które dostałam/kupiłam sobie i jak ważne to dla mnie było, i o tych których nigdy nie dostałam/nie mogłam sobie kupić.
          • kitka05 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 19:57
            > zestaw plastyczny ok (sztaluga, podkłady i tego typu rzeczy pewnie zrobią wraże
            > nie na dziecku), ale album religijny...jako kilkulatka rzuciłabym tym w kąt

            Dokładnie. Zwłaszcza, jak takie albumy czy biblie dostaje się najpierw na chrzciny, potem na komunię i nie wiadomo w końcu co z tym robić, bo takie powtórzone prezenty nie są w stanie sprawić przyjemności. Moje dziecko ma już 3 Biblie: od chrzestnego, chrzestnej i babci, a jeszcze jest przed komuniąwink
      • motyllica Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 10:57
        na pewno to zależy od rodziny, jakie się daje prezenty z różnych okazji i jakie okazje w ogóle się obchodzi
        (chyba bym się bardzo zdziwiła, gdyby moje dzieci na komunię dostały kredki, a albumy (jeszcze religijne) dla dzieci to wg mnie zupełnie zainteresowanych nie interesują)

        ale komunię ma się RAZ w życiu i chyba nie jest zaskoczeniem dla rodziców chrzestnych (jak np. ślub, z którym też w sumie można się liczyć, kiedy dziecko osiągnęło dawno pełnoletność)
        • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:09
          "ale komunię ma się RAZ w życiu i chyba nie jest zaskoczeniem dla rodziców chrzestnych (jak np. ślub, z którym też w sumie można się liczyć, kiedy dziecko osiągnęło dawno pełnoletność)"

          tu nie chodzi o element zaskoczenia, bo takiego nie ma. Problemem jest to, że rodzice zmiast najwspanialszego prezentu "szytego na miarę i z pomysłem/sercem" (patrz: przywoływany tu zestaw plastyczny), oczekują od chrzestnego prezentu drogiego, kosztownego, znacznie przewyższającego wartością inne prezenty. I to jest głowne kryterium: wartość, a nie "celność" prezentu.
          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:25
            Dziecko moze miec drogie hobby.Np zbieranie statkow star wars z lego,gokarty,informatyczne albo kolarstwo,jezdziectwo.
            • solange123 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:29
              Jak hobby jest drogie to niech je rodzice finansują.
              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:35

                Po niego chrzestny,ktory na w doopie zainteresowania dziecka?
                • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:42
                  A może by tak wrócić do sedna, kim i po co mają być chrzestni? Jak już ktoś chrzci dziecko w danej religii, to może warto by było spojrzeć na to z religijnego punktu widzenia. A jak komuś to wisi, to może bogaty przyszywany wujek czy ciotka by starczyli do prezentów, po co od razu chrzestni i cały ten chrzest.
                  • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:03

                    Powtorze jeszcze raz,jedno nie wyklucza drugiego.
                    Prezentujesz postawe bliska "bog dal dzieci,to i da na dzieci"Moze dla ciebie to niepojete,als chrzestna mego syna zawsze kupuje prezenty zgodne z zainteresowaniami dziecka.
                    • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:07
                      i odpowiednio wypasione zgodnie z oczekiwaniami rodziców i dziecka, bo od tego jest. Rozumiem. W moim środowisku te akcenty są inaczej rozłożone.
                      • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:18

                        No ty wiesz najlepiej jakie oczekiwania na moje dziecko i czy jakies mamybig_grin jakos trzeba zatuszowac wdupiemanie chrzesniaka.
        • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:11

          Jak widac w tym watku komunie zdarza sie nagletongue_out a myslalam,ze Termin w ktorym dzieci ida do tego sakramentu jest powszechnie znany.Nawet miesiac stoi fest.Z reguly jest to Maj.

          Helau!Helau!Helau!
          Jeck,lohss Jegge lahns!
        • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:18
          Widzisz, w mojej rodzinie I Komunia jest traktowana jako wyjątkowe wydarzenie, każda, bo rodzina duża i dzieci dużo. Ale nigdy nie była ona traktowana jako okazja do dostawania/dawania prezentów. Te prezenty się pojawiają oczywiście, ale są bardziej symboliczne, pamiątki. U nas niczego ponad to się nie oczekuje po prostu, dla dzieciaków to jest ważny dzień, są w tym dniu najważniejsi, są goście, ale wypasionych prezentów nigdy na komuniach nie było, i oni ich nie oczekują. A chrześniak w szkole katolickiej przymierza rodzin, bardzo fajnej zresztą, inne dzieciaki w podobnym duchu wychowywane, więc w jego przypadku i w klasie presji na prezenty też nie było.
          • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:28

            Czyli Jak chrzesniak interesuje sie komputerami to mu komputera nie kupist?wow.Dobrze,ze nie jestes chrzestna mego dziecka.
            • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:37
              > Czyli Jak chrzesniak interesuje sie komputerami to mu komputera nie kupist?wow.

              Decyzje w takich sprawach, jak i finansowanie tego typu potrzeb to domena rodziców. Chrzestni w moim środowisku nie są traktowani jak skarbonki, tudzież nie oczekuje się, że będą współuczestniczyć finansowo w wychowaniu chrześniaka, gdy rodzice żyją i dobrze się mają.

              > Dobrze,ze nie jestes chrzestna mego dziecka.

              Również się cieszę.

              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:04

                Skoro dla ciebie sprawianie radosci dziecku to synonim skarbonki to nie mam wiecej pytan.
                • blaszany_dzwoneczek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:18
                  Dziecku można sprawiać radość na różne sposoby. Nie musi to być koniecznie gruba kasa w kopercie czy wypasiony prezent. Wręcz przeciwnie.Tylko więcej wysiłku i pomysłowości do tego potrzeba. Acz rozumiem, że łatwiej trzy razy w życiu chrześniaka wręczyć kopertę, czy tam zakupić stosowny zamówiony sprzęt i mieć z głowy. Co nie znaczy że chciałabym, aby moje własne dziecko takich chrzestnych tudzież takie oczekiwania wobec nich miało.
            • klamkas Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 11:46
              A to zależy - jakby chrześniak nie miał komputera wcale, to bym kupiła. Ale jakby chrześniak miał w domu komputer, ale uznał, że na takim za mniej niż 5000zł nie da się zrobić nic ciekawego to bym posłała na drzewo.
              • edelstein Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:05

                Teraz bedziemy rozstrzasac Stan posiadania nieistniejacego chrzesniaka?
                • dantonka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 19.04.14, 11:20
                  Nie rozumiem dlaczego tak rozwściecza Cię fakt, że ktoś inny uważa, iż 1000 zł jest zbyt wysoką kwotą na prezent komunijny, przecież nawet nie chodzi o Twoje dziecko, żebyś z taką furią dopominała się o tą sumę.
            • memphis90 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 12:12
              A jakież to zainteresowania komputerem przejawia 8-latek...? Może Maca mu kup, c.a. jakieś 8 tyś zł model podstawowy.
    • maggi9 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 12:56
      Mój mąż dał swojej chrześniaczce 500zł. Dla mnie to kwota wystarczająca, tym bardziej, że dziecko widział na oczy drugi raz w życiu (drugi koniec Polski, rodzina nie tak znowu bliska). Na więcej nas nie było stać i sorry ale ja nie zamierzam naciągać budżetu, jeść suchego chleba czy brać kredytu, żeby obcemu w sumie dziecku wsadzić tysiaka czy dwa w kopertę.
      Ja daję tyle, na ile mnie stać i w nosie mam "tysiaczek najmniej". Jak dla kogoś tysiąc to jest luz - niech da tysiąc. Ale imho 300-500-700zł to jest góra.
      Poza tym nie byliśmy jedynymi gośćmi, dziecko nie będzie poszkodowane, rower dostało też.

      Ja na komunię dostałam zegarek i jakoś nie cierpiałam z tego powodu. I tak, wcale nie drogi zegarek.
    • guderianka Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 13.03.14, 15:44
      Tyle , ile bym mogła. Nie brałabym kredytu, nie pytałabym innych ile dają. Raz w życiu byłam na komunii bo mam jedną chrześniaczkę. Jej święto trafiło na posuchę w domowym budżecie. Kupiłam jej mp3 HK (gadżet) oraz książkę ks. Jana Twardowskiego 'Patyki i patyczki" (wspaniała!), na stronie tytułowej wykaligrafowałam fragment I Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian. Myślałam nawet żeby nie jechać wcale bo wiązało się to dla mnie z trudnościami- ja sama z dwójką dzieci do innego miasta, przy czym jedna z córek z problemami ruchowymi, do tego brak kasy. No ale pomyślałam, że nie kasa jest najważniejsza i dam ile mogę. Mój prezent wyniósł ok 250zł (kupiłam małej jeszcze bukiet kwiatów)
      • wioskowy_glupek Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 00:51
        1000 zł to kwota stanowczo niestosowna dla 9 latka ale niestety praktykowana. Gdyby mnie stać było na prezent za 1000 zł i chciałabym taki prezent zrobić to bym zrobiła ale na pewno nie dałabym tyle dziecku w gotówce. Do koperty góra 200 zł, jestem, tez zwolennikiem prezentów aktualnych z których d,iecko się ucieszy, żadne złote zegarki, dorosła bizuteria itp.wszystko to zostanie zużyte przez rodziców albo dawno zgubione, zanim dziecko dorośnie do noszenia.
      • kleo881 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 19.04.14, 01:06
        I to jest super podejscie.
    • paul_ina Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 05:36
      Wiele radości sprawiła mi ta dyskusja smile Generalnie to w pełni zgadzam się z Edel.

      Co do moich chrześniaków, to w stosunku do każdego z nich porządny prezent jest uzasadniony, choć w przypadku każdego - w inny sposób.
      Chrześniak z Łap pochodzi z biedniejszej rodziny, ojciec ciężko tyra na obczyźnie, nieobecność wynagradza małemu właśnie gadżetami typu xbox czy tablet. Dziecko bardzo lubię, po krwi to jest mój bliski kuzyn - syn brata mojej mamy, jest zżyte z moją własną rodziną, praktycznie co roku zabieram je z nami na wakacje na działkę na Mazury, zapraszam do Warszawy (niestety korzysta tylko wtedy, kiedy sama po niego przyjadę albo moja babcia go dowiezie). Mały zna wartość pieniądza, zbiera na różne swoje cele np. ostatnio na nowy rower (kupił w ubiegłym roku, więc odpada jako prezent). Matka nie zaprasza mnie na jego urodziny, ale przy każdym spotkaniu (kilka razy w roku) dziecko dostaje ode mnie prezenty o wartości 100 - 200 pln, po prostu tyle kosztuje zestaw Lego, którego jest fanem czy zdalnie sterowane samochody, które sprawiają mu mnóstwo frajdy i które kolekcjonuje.
      Chrześniaczka z Marek pochodzi dla odmiany z rodziny lekarskiej, ojciec jest neurochirurgiem - ordynatorem w warszawskim szpitalu, mama specjalistą laryngologiem prowadzącym własną praktykę. Rodzina jest dużo dalsza, tzw. piąta woda po kisielu - babcia dziewczynki i moja babcia to siostry cioteczne, jej rodzice tak do 5 roku życia zapraszali mnie na rodzinne urodziny mojej chrześniaczki, potem zaprzestali praktyki organizowania rodzinnych posiadówek z tej okazji i zaprzestaliśmy kontaktów - urwało się po moim zaproszeniu Młodej na działkę na Mazury, które nie zostało przyjęte (oczywiście zaprosiłam ją razem z rodzicami, bo dziecko słabo mnie zna). W ogóle jak poprosili mnie na chrzestną to byłam w lekkim szoku i parę dobrych dni zajęło mi ustalenie, kto zacz. Z racji wyrzutów sumienia z powodu rzadkich kontaktów mała dostawała na urodziny ode mnie prezenty wartości ok 300 pln, co roku dostosowane do jej aktualnych zainteresowań + wybajerzona sukienka, ostatnio nakupowałam jej zestawów PlayDoh , była przeszczęśliwa (jej matka mniej - może dlatego przestali mnie zapraszać). Na FB mam w znajomych jej starszego brata, podpytywany o czym marzy siostra (pomyślałam o Furbym - ma dwa) twierdzi, że wszystko ma.
      Tak mi wychodzi, że pierwszemu mogłabym dać mniejszy kwotowo prezent, ale bardzo go lubię; wobec dziewczynki z kolei mam dług, bo z racji braku więzi i chyba tak naprawdę nici porozumienia z jej rodzicami (starsi od nas o jakieś 15 lat i rozmawiają tylko o swojej pracy) nie zajmowałam się nią prawie wcale, samo dziecko jest bardzo fajne i tak naprawdę żałuję, że tak to się ułożyło.

      Oczywiście dla każdego z dzieci oprócz koperty przewiduję prezent związany z uroczystością, dziękuję za podrzucenie pomysłu z ryngrafem.

      Odnosząc się do twierdzeń, że tysiąc złotych to kwota zbyt obciążająca mentalnie ośmiolatka, to chciałabym poprosić o przejście się po sklepie zabawkowym i zapoznanie się z cenami oferowanych tam produktów. Większość rzeczy, o których marzą dzieci - lalki pony, petszop. monsterhaj, zestawy lego, zdalnie sterowane zabawki, gry komputerowe - kosztują przeciętnie między sto a dwieście złotych, sprzęt sportowy (to już w sportowym sklepie) - kilka razy więcej.
      • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 06:58
        Mam dzieci i znam ceny zabawek. Moje dzieci dostają prezenty o których marzą poniżej tysiąca złotych. Niesamowite, prawda?

        Mam pytanie co cię bawi w tej rozmowie? Bo tu nie chodzi o to, że ktoś chce komuś zrobić droższy prezent, czy dać w kopertę tysiaka. Problem jest w myśleniu ty powinieneś dać. Widzisz różnicę? Wierzę, że Edel zdanie wychodzi z sytuacji, że akurat dała lub zaraz da. Tylko tyle. Już dzisiaj trudno jest znaleźć chrzestnych dla dziecka. No ale dziwić się, ze nikt nie chce zostać łosiem sponsorem? Bo przecież nie tu miejsca na chce, a jest ty powinieneś.
        • naturella Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 07:06
          1000 zł na komunię to dla mnie ciut za dużo, ale ja nie mam chrzesniakasmile Dałam tyle mojej siostrze na ślub. Siostrzencowi na chrzciny kupię chyba jeździk Puky, nie pamietam juz ile kosztuje, ale w sumie chce wydać maks 500 zł. Według mnie każdy powinien dać tyle, ile moze - mierzenie wartości prezentu jego kwota to IMHO buractwo obdarowanego - bo czym innym bedzie podarowanie 200 zł, które jest dużym wyrzeczeniem, a czym innym 1000 zł, które jest dla kogoś "na waciki".
        • paul_ina Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 07:32
          Z tego co pamiętam, na maksa rozbawiła mnie wuika swoimi wypowiedziami w stylu "młoda była i głupia, dlatego została chrzestną". Z jednej strony jest to porażająco smutne, z drugiej - zabawne.

          Rozśmieszyło mnie też podniesione w pewnym momencie zestawienie różnych wypowiedzi ematek w innych wątkach, ile to nie wydają na siebie i zarabiają, a skąpstwa w odniesieniu do prezentów komunijnych, tak jakby uroczystość ta zdarzała się co tydzień i dotyczyła zupełnie obcej osoby, a nie dziecka trzymanego przed ołtarzem w momencie, w którym w jego imieniu wyrzekało się szatana.

          To i własne doświadczenia przekonują mnie, że chrzestni rodzice powinni pochodzić z najbliższej rodziny, być jak najbardziej spokrewnieni. Inaczej stosunek do dziecka faktycznie sprowadza się tylko do "wyskakiwania" z kasy.
          • paul_ina Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 07:36
            A tak w ogóle pytałam "ile byście dały", dowiedziałam się, za wszystkie wypowiedzi dziękuję.
          • kropkacom Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 08:11
            > To i własne doświadczenia przekonują mnie, że chrzestni rodzice powinni pochodz
            > ić z najbliższej rodziny, być jak najbardziej spokrewnieni. Inaczej stosunek do
            > dziecka faktycznie sprowadza się tylko do "wyskakiwania" z kasy.

            Tak, tylko nadal nie ma żadnej podstawy to pisania, że jak nie dasz tysiaka źle podchodzisz do bycia chrzestnym. Zakładam, ze nawet w bliskich rodzinach są ludzie mniej lub bardziej zamożni, z różnym rozumieniem instytucji prezentu czy bycia chrzestnym. Co do wydatków "na siebie" to inna bajka niż prezenty dla nie swojego dziecka.
            • paul_ina Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 09:04
              No, ale to jest chyba oczywiste. Tysiak czy stówa nie robią z nikogo dobrego albo złego chrzestnego.
          • arwena_11 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 09:26
            I tu się mylisz. Chrzestni mojej córki to nasi przyjaciele. Na mało kogo mogę liczyć w razie potrzeby tak jak na nich.
            Ale wuika ma rację, twierdząc że nie wiedziała co robi i była młoda i głupia, bo tak kiedyś bywało
            Był zwyczaj brania małolatów na chrzestnych, bo albo dobrze rokowali (dobre studia ), albo rodzina bogata i słynne "dziecku się nie odmawia".
            Tak został wrobiony mój mąż. Miał pewnie z 19 lat jak został chrzestnym. Dopóki rodzice kupowali prezenty na urodziny, to pewnie i zanosił ( albo teściowa sama dawała ). Kontaktów nie utrzymywali ożywionych. Podobno byli na naszym ślubie ale ja nie pamiętam ( nie mieliśmy wesela, więc mogłam ich widzieć ok 2 minut przy składaniu życzeń). Kolejny raz jak zapraszali na komunie ( 2 tygodnie przed uroczystością ). Tego dnia mieliśmy chrzest córki naszych przyjaciół, o którym wiedzieliśmy od kilku miesięcy, a zaproszenie oficjalne przyjęliśmy z 1,5 miesiąca wcześniej. No cóż poszliśmy do kościoła, daliśmy krzyżyk i kopertę i pojechaliśmy na kolejną mszę.
            Następne spotkanie odbyło się po kolejnych 8-9 latach na pogrzebie teścia.
            Nie wiem czy kolejny raz odezwą sie przed ślubem, ale na pewno się nie wybierzemy. No niestety nie jest nam po drodze z tymi ludźmi. Różnimy się bardzo i nie mam zamiaru męczyć się w towarzystwie, które mi nie odpowiada.
            • wuika Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 11:03
              O to to. Dziecku się nie odmawia, no i czego można wymagać od studentki. To się potem dowiedziałam suspicious Za późno. Oczywiście większość tych wymagań olałam, zwyczajnie dlatego, że nie miałam kasy, bo tak, to nie były oczekiwania związane z wychowywaniem w wierze, o którym i tak wiedzieli, że u mnie leży i kwiczy, bo już byłam na zaawansowanym etapie odchodzenia od kościoła.
          • wuika Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 11:02
            Nie rozumiem, co w tym śmiesznego. Gdybym wiedziała to, co teraz, nie zostałabym chrzestną. I nie chodzi o bezmiar obowiązków przy chrześniaku (bo ich nie ma), co raczej poziom oczekiwań rodziców i dziadków, bo "chrzestna musi". Jak był etap proszenia, to było, że nikogo z rodziny nie mają, że po znajomych nie chcą, że nic ode mnie nie chcą, tylko żeby dziecko kogoś tam miało. A potem się zaczęło uncertain
          • memphis90 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 12:21
            > Rozśmieszyło mnie też podniesione w pewnym momencie zestawienie różnych wypowie
            > dzi ematek w innych wątkach, ile to nie wydają na siebie i zarabiają, a skąpstw
            > a w odniesieniu do prezentów komunijnych,
            Oczywiście posprawdzałaś nicki i wypowiedzi, żeby utwierdzić się w przekonaniu, ze te, co mają torebki od Diora i wydają 3000zł na żarcie na osobę są też tymi, które dają 200zł na komunię...uncertain Sorry, ale bardzo to płytkie, co piszesz.
    • slonko1335 Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 10:27
      Na Komunię chrześniaczki męża wydaliśmy nieco ponad 400 złotych-z zamówionym prezentem, kwiatkami i pamiątką. Tyle mogliśmy wydać jakbyśmy nie mogli wydalibyśmy mniej. U nas nie ma tradycji dawania pieniędzy dzieciom ale do koperty dla takiego dziecka nie włożyłabym więcej niż 500 zeta na bank-bez przesady...
    • to_ja_tola Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 14.03.14, 11:07
      więc ja dałabym po 500zł.Mam chrześniaków już po komunii,nawet nie pamiętam ile dawałam.Jedno i drugie pochodzi z rodzin bdb sytuowanych,ale normalnych.
      Mąz ma chrzesniaka małego jeszcze,ale...tam będzie gorzej.Tam nawet jakby się waliło i paliło koperta musi być grubawink
      • olewka100procent Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 19.04.14, 12:09
        dlaczego przyszły takie czasy , że byciem chrzestnym łączy się z wydawaniem grubej gotówki , nie rozumiem tego. I kto to wymyślił, że 500 zł trzeba dać i koniec kropka , a dlaczego nie 300 zł ? tylko akurat 500 ??? i to jeszcze dla niektórych cieniutko . Moje do komunii nie idzie, chrzczone też nie było , nie mam sumienia zdzierać od rodziny pieniędzy i stawiać kogoś w kłopotliwej sytuacji, ludziom teraz ciężko się żyje w PL a ja miałabym wymagać 1000 zł od kogoś kto sam ma rodzinę i dzieci ? porażka
    • black.joanna Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 19.04.14, 18:00
      OJP...
      edel buractwo, buractwo i jeszcze raz to samo...
      Moim zdaniem w ogóle nie powinno być kasy na komunię, nie o to przecież w tej uroczystości chodzi. Prezent ala pamiątka, czemu nie. I chrzestni jednak nie są po to żeby kasą rzucać i to w takich ilościach.
      • 77kunda Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 11:07
        Nie potępiam dawania koperty czasami jest tak że dziecko o czymś marzy...chrześniak mojego m marzył o komputerze i rodzice poprosili gości aby zrobić jeden wspólny prezent każdy dal kopertę i po komunii kupili komputer. Każdy dal w kopercie tyle ile mógł.
        Co do pamiątek to niby wszystko fajnie to np moje dziecko na chrzciny dostało dwie biblie i 5 łańcuszków z medalikami, których nie może nosić i teraz na komunię już cala klasa dostała też po medaliku z łańcuszkiem. Gdyby się pamiątki nie powtarzały lub były dogadane to byłoby super
      • mirmunn Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 11:16
        jak dla mnie- chrzestny ma dbać o rozwój dziecka (jeśli nie religijny, hehehesmile, to przynajmniej duchowy)
        1. przypadek religijny- Biblia z dedykacją, ryngraf/medalik/krzyżyk- złoty,piękny, na zamówienie i koniec

        2. przypadek duchowy/kulturalny- prezent zgodny z zainteresowaniami: jak wspomniany zestaw plastyczny- dla mnie trafiony w punkt ; lub opłacenie kursu języka, podręczników, obozu językowego, zajęć plastycznych, muzycznych, sportowych, dołożenie się do instrumentu/sprzętu itd (jeśli rodzina biedniejsza i są takie plany zakupowe)

        3. inne ogólnorozwojowesmile- opłacenie wyjazdu, kolonii, obozu, wyjazd z dzieckiem - np weekend,

        gotówka- nie wchodzi w grę
        to ma być prezent, który dziecko będzie pamiętać i tylko dla niego, dający mu coś, a nie wyręczający rodziców w zakupie gadżetów
    • vocativa Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 18:19
      Ja na prezent dla chrześniaków przeznaczałam ok. 600-700 zł za całość. To znaczy ok.100 zł za Pismo Święte i 500-600 zł za prezent "świecki". Uważam, że tyle jest ok, ale też uczciwie rzecz biorąc na więcej po prostu mnie nie stać wink Jeżeli miałabym dać gotówkę, to chyba dałabym Pismo Święte i 500 zł w kopercie. Ale wiadomo, że najważniejsze jest na ile Cię stać, ile chcesz dać i ile uważasz za słuszne.
      • bei Re: zbliżają się komunie... skoro już o kopertach 20.04.14, 19:30
        Odpowiedzi niewiele pomogą, bo stan konta innych może byc inny niż Twoj.
        Czy Twoi chrześniacy są nastawienie na prezenty?
        Jakie są tradycje w Twojej rodzinie?
        Znasz chrześniaków?, wiesz co lubią, co ich uszczęśliwi?
        Zazwyczaj znamy dzieci w rodzinie, znamy marzenia większe i mniejsze, znamy zainteresowania, wiemy, czym mozna te dzieci uszczęśliwić.
        Moze nastaw się jednak na prezent,( jakiś program do komputera, urządzenie monitorujące osiągnięcia w sporcie, poradnik fotografii, gadżety do uprawiania sportu, kurs ang., seria książek ospowiednia do wieku, audiobooki lektur, zegarek do nurkowania, pioro, radioodbiornik w młodzieżowym designem,
        Suszarka do włsoso z zestawem profesjonalnych gum, woskow, zeli do ukladania fryzury, stroj sportowy, kas do uprawiania sportów, scyzoryk szwajcarski- z kilkunastoma narzędziami, lampa biurkowa w mlodziezowym designie, krzeslo do biurka, plyty z muzyką itd itd smile
    • mamula_to_ja ?..a po co? 20.04.14, 19:37
      Po co daje się takie prezenty?
      No na weselu-bliska rodzina...nie wiem...na start dla młodych...że kuchnie se odremontują czy co...
      Ale na komunię?
      Dlaczego dziecko ma dostać tak koszmarnie drogi prezent na komunię?
      Kompletnie nie rozumiem sad
      Bo inni dostają?
      Jakaś paranoja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka