20.03.14, 11:31
Mam problem wyjęty z tyłka, więc napiszę na e-mamie. A co mi szkodziwink

Tytułem wstępu się wezmę i przywitam, bo byłam czytaczem wyłącznie.
Jestem mamą i to samotną, jestem też bardzo e i wredna.

A teraz wspomniany problem z tylnej części ciała:

Otóż, mam sąsiadkę.
Jest to sąsiadka i koleżanka, prawie moja rówieśniczka, spotykamy się na kawę, obiad, plotki i takie tam.
Ona sama i ja sama, tylko ona nie mama.
Lubię laskę.
I od jakiegoś miesiąca moja koleżanka wpadała do mnie codziennie, a czasem nawet 2 razy, bo zgubiła swój kluczyk do budynku śmietnika.
Zaczęło mnie to wkurzać, a więc w końcu dorobiłam jej ten kluczyk.
Znów zgubiła.
Mogę dorobić kolejny raz, ale znając ją to znów zgubi...
Wkurza mnie, że tak przyłazi, często nie w porę, często rano, albo późno.
To jest taki problem nie do rozwiązania, prawda?
Chwilowo mam same takie zagadki, żadnych większych problemów, oprócz braku chłopa, ale już przestałam uważać to za problemwink
Pozdro

"Lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich."
Obserwuj wątek
    • kietka Re: sąsiadka 20.03.14, 11:36
      tez zgub smile
    • chipsi Re: sąsiadka 20.03.14, 11:36
      Uprzedź ją i pierwsza do nie wpadnij po klucz, jak powie ze zgubiła to poproś by dorabiając nowy zrobiła też dla ciebie smile
    • ichi51e Re: sąsiadka 20.03.14, 11:37
      A wzielas kase za dorobienie? Nie badz frajerka wez kase - bedzie to milo efekt psychologiczny bedzie bardziej cenic. Do tego dopilnuj zeby dolaczyla do kluczy od mieszkania.

      No i tobie tez zawsze moze zginac...
    • kolteta Re: sąsiadka 20.03.14, 11:37
      I ciężko jest użyć aparatu gębowego i powiedzieć "słuchaj, za często do mnie wpadasz, wkurza mnie to"?
    • melancho_lia Re: sąsiadka 20.03.14, 11:39
      Możesz jej nie wpuszczać. Albo też "zgubić" kluczyk.
      • niecierpek_25 Re: sąsiadka 20.03.14, 11:49
        a jak mnie oknem zobaczy jak otwieram śmietnik?
        I jak mam udawać, że mnie nie ma w domu?
        Codziennie?
        Faken, czuję się osaczona!
        • heca7 Re: sąsiadka 20.03.14, 11:53
          Po paru razach powinna zrozumieć o co chodzi. Tak jak teraz jest jej odpowiada. Zawsze jesteś , nawet klucz dorobiłaś wink Musisz jej tą sielankę przerwać.
        • melancho_lia Re: sąsiadka 20.03.14, 11:57
          Dokładnie, nie otwieraj, nie tłumacz. Może dotrze. A jak zobaczy, że śmietnik otwierasz to wyjasnij, ze od tej emerytki spod 6 pożyczyłaś.
    • antyideal Re: sąsiadka 20.03.14, 11:48
      Nie otwieraj, gdy nie masz ochoty
    • heca7 Re: sąsiadka 20.03.14, 11:49
      Jak nie w porę to nie otwieraj. Chyba nie wyskakujesz z wanny aby podać jej klucz do śmietnika ?!
    • amy.28 Re: sąsiadka 20.03.14, 11:54
      Proponuję zainwestować 6 zł.

      Kup haczyk taki samoprzylepny (ok. 1 zł.) i przyklej obok swoich drzwi i zawieś tamże dorobiony kluczyk (ok. 5 zł)

      Nie będzie miała podstaw, aby się do ciebie dobijać, kluczyk weźmie i odwiesi po powrocie - a jak zgubi to jej będzie głupio. A i aluzję może zrozumie.

      Śmietnik to nie bank szwajcarski, kluczyk może sobie wisieć. Tymczasowo zresztą bo koleżanka pewnie szybno znajdzie własny gdyż widać że robi to celowo.

      p.s. mam 4 osobową rodzinę i budynek śmietnika odwiedzam raz na 3 dni a nie segregujemy śmieci. Jak twoja samotna koleżanka produkuje tyle śmieci aby chodzić z nimi dwa razy w ciągu dnia???
      • mw144 Re: sąsiadka 20.03.14, 11:57
        Popieram pomysłbig_grin
      • melancho_lia Re: sąsiadka 20.03.14, 11:57
        Może ma małe mieszkanie i malutki śmietnik?
      • lelija05 Re: sąsiadka 20.03.14, 12:00
        Może się nudzi, a kluczyk, to pretekst do spotkania.
        • niecierpek_25 Re: sąsiadka 20.03.14, 12:12
          O 6 rano? big_grin
          • lelija05 Re: sąsiadka 20.03.14, 12:14
            Musi cię bardzo lubić big_grin
            • antyideal Re: sąsiadka 20.03.14, 12:33
              Może to miłość nawet tongue_out
              • lelija05 Re: sąsiadka 20.03.14, 12:43
                Też mi to przyszło do głowy, ta 6 rano daje do myślenia smile
      • niecierpek_25 Re: sąsiadka 20.03.14, 12:11
        Raz na 3 dni?
        Musisz mieć ogromny kosz.
        Śmieci przecież śmierdzą.
        Ja jestem sama + prawie 5 latek.
        Mam 2 kosze: w kuchni i łazience.
        Kuchenny opróżniam codziennie, bo są resztki jedzenia, obierki, ogólnie śmieci mokre, bio i często mocno aromatyczne, a łazienkowy raz na 3 dni, bo zamykany i są w nim głównie waciki i patyczki do uszu.
        • amy.28 Re: sąsiadka 20.03.14, 12:46
          Jak masz zamykany kosz z workiem na 45 l schowany w szafce - to nie wiem po co latać częściej. śmieci bio zawijam, puste opakowanie po mleku czy butelka plastikowa zakręcona i zgnieciona - mnie nie śmierdzi, nawet jakby na blacie leżała.

          yyy a że spytam o łazienkowy:

          ty i 5 latek ile w 3 dni naprodukujecie wacików i patyczków do uszu?
          jak on używa jednego wacika i dwóch patyczków a ty z racji demakijażu więcej wacików i patyczków codziennie to ile masz tych śmieci?
          pewnie około 10 wacików i tyleż samo patyczków. Wysypane zmieściłoby się na otwartej dłoni. I z tym latach co 3 dni na śmietnik pod blokiem??
          • niecierpek_25 Re: sąsiadka 20.03.14, 12:56
            Mi bio strasznie śmierdzą, a też zawijam, ale ja ogólnie nadwrażliwa jestem węchowowink
            Poza tym z racji pracy ja bardzo dużo gotuje i czasem 2x dziennie też muszę wyrzucić.
            Kosz w kuchni mam 20litrowy.

            W łazience to jest taki mały śmietniczek o pojemności ok 2 l. Dochodzą jeszcze wkładki, opakowania po soczewkach, po soli fizjologicznej, rolki od papieru toaletowego.
            Spokojnie w 3 dni zapełniam.
    • saszanasza Re: sąsiadka 20.03.14, 12:13
      Powiedz że ty też zgubiłaś kluczyk i pożyczasz od sąsiadki z piętra wyżejsmile
      • zona_mi Re: sąsiadka 20.03.14, 12:18
        Jeszcze bezpieczniej będzie napisać to na kartce, przyklejonej do własnych drzwi - nie będzie miała powodu dzwonić o 6.00 wink
    • zona_mi Re: sąsiadka 20.03.14, 12:20
      > Tytułem wstępu się wezmę i przywitam, bo byłam czytaczem wyłącznie.

      Mój ulubiony tekst nowych nicków smile
    • koronka2012 Re: sąsiadka 20.03.14, 12:26
      Zastanawiam się skąd u wielu osób ten bałwochwalczy stosunek do znajomych, który uniemożliwia powiedzenie od serca "stara, doróbże sobie wreszcie ten kluczyk, bo mnie 2 raz dzisiaj odrywasz od czegoś tam"

      Swoją drogą - jakim cudem i po co ktoś lata 2 razy dziennie do śmietnika?
    • jowita771 Re: sąsiadka 20.03.14, 12:38
      Babka ten klucz w domu gdzieś ma, a nawet dwa powinna mieć. Problem w tym, że gdzieś posiała i łatwiej jej iść do Ciebie niż poszukać u siebie. "Gub" swój akurat wtedy jak przychodzi i nie dawaj jej raz i drugi. Albo raz akurat miej zgubiony, drugi raz nie otwieraj, a potem powiedz jej, że właśnie leżałaś w wannie i nie mogłaś otworzyć. Jak nie będzie mogła wziąć od Ciebie parę razy, to znajdzie swój.
    • to_ja_tola Re: sąsiadka 20.03.14, 12:41
      jesteś wredna,a nie umiesz jej powiedzieć,że przychodzi nie w porę?
      • 3-mamuska Re: sąsiadka 20.03.14, 12:55
        E tak pewnie cie lubi, a kluczyk to tylko pretekst.
        O 6 rano nie otwieraj, i późno, potem powiedz sorry leżałam w wannie czy spalam.
        W ciagu dnia gdy nie robisz nic szczególnego to otwórz.
        Moze kobieta czuje sie samotna.
      • niecierpek_25 Re: sąsiadka 20.03.14, 12:59
        Chyba nie aż tak wredna.
        Poza tym ona jest fajna, baaaaardzo zakręcona, ale super.
        Ja nawet wierzę, że zgubiła, bo potrafiła w piżamie na zajęcia pojechać, dobijać się do nie swoich drzwi i takie historie.
        • to_ja_tola Re: sąsiadka 20.03.14, 19:50
          niecierpek_25 napisał(a):

          > Chyba nie aż tak wredna.
          > Poza tym ona jest fajna, baaaaardzo zakręcona, ale super.
          > Ja nawet wierzę, że zgubiła, bo potrafiła w piżamie na zajęcia pojechać, dobija
          > ć się do nie swoich drzwi i takie historie.

          >

          łeee, to jak ona taka...to coś mi się wydaje,że to z tych co sobie nawet sprawy nie zdaje że przychodzi nie w porę smile
    • rhaenyra Re: sąsiadka 20.03.14, 12:53
      dopilnowac zeby nastepny kluczyk przypiela sobie razem z kluczami od mieszkania
      • joanna_poz Re: sąsiadka 20.03.14, 13:03
        > dopilnowac zeby nastepny kluczyk przypiela sobie razem z kluczami od mieszkania

        bez przesady, dopilnowac to mozna wlasne dziecko a dorosła babę, ktora gubi notorycznie klucze.
    • rosapulchra-0 Re: sąsiadka 20.03.14, 13:05
      Zepsuj zamek w śmietniku wink
      Albo "zgub" swój kluczyk.
    • joanna_poz Re: sąsiadka 20.03.14, 13:06
      po ludzku i wprost jej powiedz, że pomoc pomocą, ale przesadza.
      ostatni raz pozyczasz jej klucz i wiecej niech nie wydzwania.
      tym bardziej, ze wykazalas az za duzo dobrej woli dorabiając jej ten klucz na swoj koszt (a ta zgubiła i ma tupet przychodzić dalej..)
    • jojoe Re: sąsiadka 20.03.14, 13:11
      A ja nie rozumiem jak można z kimś nawiązać taką relację (obiadki, kawa) nie wyczuwając wcześniej, że zdolny będzie do przyłażenia co i rusz, niekoniecznie o cywilizowanych porach. Zdarza jej się jeździć w piżamie na zajęcia? Dobija się do nieswoich drzwi? Może upewnij się, że ona czegoś nie bierze, bo to nie wygląda zbyt normalnie.
      • paliwodaj Re: sąsiadka 20.03.14, 16:22
        > żadnych większych problemów, oprócz braku chłopa,
        I dlaczego mnie to nie dziwi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka