niktmadry
21.03.14, 09:48
Posiadam na Kaszubach mały domek letniskowy. Niewielka działka ale do jeziora ze strzeżonym kąpieliskiem zaledwie 300 m. W tym roku zamierzam tam spędzić z różnych powodów jedynie tydzień wakacji. Nie wynajmuję tego domku. Miał stać pusty. No ale jak to wśród rodziny i znajomych bywa - znaleźli się chętni krewni i znajomi królika żeby w tym pustym domku też kilka dni urlopu spędzić. Dla mnie nie ma problemu. Licznik na prąd jest tam przedpłatowy - jak sobie doładują to będą mieli. Innych opłat jakoś drastycznie mi nie podniosą a jeszcze domku przypilnują. Domek to żaden apartament więc wielkich strat nikt tam nie zrobi. Ustaliłam "grafik" dla chętnych. Dodam, że nie pobieram za ten domek żadnych opłat - goście to rodzina i bliscy znajomi. Ja mam do tego domku od miejsca gdzie mieszkam jakieś 50 km. Czy ja za każdym razem przy wymianie gości muszę być przy tym, przywieźć czystą pościel, przygotować obiad dla tych, którzy z podróży, posprzątać? Czy wystarczy, że zaproponuję znajomym zabranie śpiworów i niech się kluczem wymieniają lub podjadą te 50 km więcej do mnie to im dam? Nie uśmiecha mi się cotygodniowa wizyta na Kaszubach, pranie pościeli i sprzątanie?Tym bardziej, ze jak pisałam nie zamierzam pobierać od znajomych żadnych opłat za pobyt.