mieszkanie jest w stanie kiepskim, wynajmowaliśmy tanio. teraz lokatorzy wyprowadzili się i chcieliśmy zrobić generalny remont. ale facet zaśpiewał za samą robociznę 15tys

a chodzi o mieszkanie 40m, z tym że trzeba całą łazienkę skuć, podłogi wymienić, instalację elektryczną. do tego dojdą meble. po remoncie będziemy mogli je wynająć może 200-300zł drożej, więc remont nie zwróci się nam przez kilka lat... nie wiem co robić. remont tanim kosztem i własną pracą robiliśmy już wcześniej ale teraz to może nie wystarczyć. w łazience jest grzyb i nie wiem jak się go pozbyć. nikt nie wynajmie mieszkania z grzybem.
oczywiście zapytam jeszcze innego wykonawcę ale jak nie będzie chciał mniej?