nisar
26.03.14, 14:49
niepełnosprawnych. Czyli osób, które w najbliższym otoczeniu mają taką osobę.
Zastanawia mnie, jak to jest. Ciężko chore dziecko potrzebuje mnóstwa rzeczy: pieluch, respiratora, ssaka, koflatora i miliona innych rzeczy. Jak wygląda faktyczne finansowanie tych sprzętów, pieluch, leków? Czy rodzice muszą kupic wszystko sami, czy coś jest w całości / części refundowane, czy dopłaty PFRON są faktem czy mitem?
Pytam, bo mając w rodzinie osobę odżywianą pozajelitowo wiem, że dostaje ona co miesiąc nie tylko komponenty do wykonania worka żywieniowego, ale także igły, strzykawki, gaziki jałowe, a nawet spirytus do odkażania powierzchni, na której wykonuje worek. W głowie mi się więc nie mieści, żeby ciężko chore dzieci były zdane wyłącznie na to, na co uda się zarobic czy zebrac rodzicom.
Jak to jest tak naprawdę?