zuzanna56
07.04.14, 08:35
Od kilku lat mam problem z naczynkami na policzkach i na nosie. Kilka lat temu stosowałam jakiś krem, chyba Eris i bardzo mi pomógł, rok czy dwa nie miałam problemu. Potem kupiłam inny krem, nie pomógł zbytnio. Ostatnio problem powrócił. Nie pomagały żadne kremy i dałam się namówić znajomej kosmetyczce na zabieg zamykania naczynek prądem czyli na elektrokoagulację. Mówiła że tu kremy nie pomogą i za chwilę rozwinie mi się trądzik różowaty. Kremy mam potem stosować do ochrony ale pękniętych naczyń nie zamkną. Robiłam to ponad 3 tygodnie temu. Po zabiegu 2-3 dni koszmar a kolejnego dnia w sobotę musiałam iść do pracy. Kryłam to jak mogłam, ale wiem teraz że wtedy najlepiej nie wychodzić z domu przez 3 dni, bo tych śladów nie ma jak ukryć. Po tygodniu było lepiej. Zniknęła mi jedna czerwona kropka, jest może minimalnie lepiej ale mam kilka śladów po zabiegu, które nie wiem czy zbledną. Po 3 tygodniach wydaje mi się że wyglądam tak samo a może i gorzej. Są ślady po zabiegu, a niektóre naczynka wydają się większe. Kosmetyczka namawia mnie na drugi zabieg, na który jestem umówiona tuz przed Wielkanocą. Waham się czy iść w ogóle bo nie chce mi się wyglądać 3 dni po zabiegu jak potwór, a wiem teraz że dopiero po tygodniu udało mi się ślady zatuszować podkładem. Czy drugi zabieg coś da? No i nie umiem być asertywna a kosmetyczka to moja znajoma.
Co wam pomaga na pęknięte naczynka?