niecierpek_25 Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 07:55 Z powodów zdrowotnych: - Większości półproduktów i wszelkich gotowców, tzn. kostki bulionowe, mieszanki przypraw, sosy itp. robię sama - Produktów, które jako główny składnik mają wodę i często inne niepotrzebne składniki. Nie popadam w skrajność, bo np. śmietany sama nie robię , ale wybieram taką bez zagęstników i mleka sproszkowanego. - Napojów słodzonych - piję tylko wodę i samorobną ice tea. - Słodyczy, wyjątek: kawałek ciasta na święta, czyli jakieś 3,4 x do roku - Potraw mącznych, najwyżej 2,3 x do roku - Pieczywa, jak wyżej - Kawy, j.w. Ogólnie: Gotuję i jem sezonowo, np. unikam pomidorów zimą, wolę już hiszpańskie z puszki niż "świeże" bez koloru, samku i zapachu. Nie kupuję mrożonych ryb Z mrożonek ogólnie to wyłącznie fasolkę szparagową, czasem bób Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.petronela Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 08:26 Ale mnie załatwiłyście z kupną rukolą i sałatą, myślałam, że się zdrowo odżywiam, a tu klops... Nie jadam parówek - fuj, brzydzę się, większości kupnych wędlin, czasem skuszę się na kabanosy, ale coraz rzadziej. Uwielbiam za to prosciutto. Nie pijam napojów gazowanych, bo nie lubię. Nie używam kostek rosołowych, gotowych sosów, mięsa mielonego paczkowanego, jogurtów owocowych, gotowych sałatek, w których główny składnik to majonez. Z niezdrowych rzeczy: lubię czasem zjeść pyszną bagietkę, łososia, wypić wino. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 08:09 Unikam takiego jedzenia, którego nie lubię, które mi nie smakuje. Raczej nie mam takich sytuacji (pomijając okresy, gdy się odchudzam ) żebym sobie zadawała gwałt nie spożywając czegoś na co mam ochotę - nawet jeśli chodzą słuchy, że to rzecz niezdrowa. Co prawda szczęśliwie się składa, że nie lubię większości "syfów", czyli : słodzonych napojów i soków, badziewnych słodyczy i wędlin, czipsów i innych tego typu przekąsek, mocno słodzonych serków czy jogurtów itp. wysoko przetworzonej żywności. Ale tilapię czasem lubię wchłonąć, czemu nie Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 10:38 A tak w ogóle, chciałam zauważyć, ze jeśli jemy tylko nieprzetworzone, sezonowe, krajowe produkty - to teraz jest przednówek. Na przednówku z takich produktów praktycznie nie ma nic - zgodne z naturą byłoby głodować przez jakiś miesiąc-dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 11:06 nie no, tak źle nie jest. ale dieta złożona z ziemniaków, kopcowanej marchwi, kapusty kiszonej (własnoręcznie), ogórków kiszonych takoż i cebuli wydaje sie byc lekko monotonna... Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.petronela Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 11:15 No jest tego trochę więcej www.beawkuchni.com/wp-content/kalendarz-warzyw-sezonowych.pdf Ale oczywiście nie ma co przesadzać. Ja tam całą zimę wcinam paprykę - pewnie pestycydami naszpikowana, ale lubię i już, Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 11:24 No tak, jeszcze rzodkiewka, botwinka i szparagi. O ile dostaniemy nieszklarniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
drosophila1 Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 11:30 Ja tez wcinam paprykę. Truję się całą zimę bo jem pomidory, ogórki, bakłażany, rzodkiewkę, brokuły i wszelkie mrożone warzywa. Moja babcia kopcowała na zimę w piwnicy ziemniaki, pietruszkę, seler, marchew, buraki, a ja nawet piwnicy nie mam Co jeść zimą, aby było zdrowo? Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 15:17 A czemu mrożone są trujące? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 17:06 paszczakowna1 napisała: > A czemu mrożone są trujące? Tez mnie to zastanawia. Szczegolnie po wielokrotnych/wieloletnich kontaktach ze znajomymi farmerami, ktorzy zawsze z zalozenia najlepsze gatunkowo zbiory wysylaja do mrozenia wedlug zasady, ze swieze to sie i tak wszystko sprzeda a zamrozic to mozna tylko the best crop Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 21:50 Mysle, ze proces mrozenia jednak wpływa na jakosc odzywcza. Ale moze lepiej mrozone niz nic. Ja przebylam długa droge od bardzo urozmaiconego menu(lodówka pełna,do wyboru do koloru) do menu prostego i zgodnego z pora roku, choc tu przyznam ,szczegolnego rygoru jeszcze nie stosuje. Zima i na przednówku mysle najlepiej byłoby korzystac z kiszonek, bo dobrze wpływaja na uklad trawienny i maja witaminy.Kiszone ogórki, kapusta, pomidory, papryka.Tylko, ze powinny byc domowe, a nie z plastikowego wiadra. Jem kasze,warzywa owoce.Nabialu bardzo malo, mięsa prawie wcale. Nie kupuje wedlin, gotowców, słodyczy marnej jakosci.Slodzonych napojow, pseudosokow w kartonach.I mnostwa innego towaru zalegajacego w marketach. Odpowiedz Link Zgłoś
black.joanna Re: a czego unikacie- zywnosc 09.04.14, 14:29 Ostatnio oglądałam program o zdrowym odżywianiu i robili eksperyment - podawali ludziom warzywa świeże gotowane i mrożone gotowane. Bardzo niewiele osób było w stanie powiedzieć, które są które. I druga część - badali zawartość witamin i mikroelementów w jednych i drugich i okazało się, że te mrożone wypadły korzystniej. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 15:19 Ja kocham cukinie, jem przez cały rok wychodzac z założenie że zdrowsza pędzona cukinia niz kawalek mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
paszczakowna1 Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 15:16 No ale kiszone to przetworzone, no nie? Kapusta i ogórki out. Dozwolona skiełkowana cebula i takież ziemniaki (nieskiełkowane były może czymś konserwowane, a na pewno w chłodni trzymane). Na zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: a czego unikacie- zywnosc 08.04.14, 15:18 Na przednówku wypada post. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: a czego unikacie- zywnosc 09.04.14, 14:29 Nie jem tego, czego nie lubie. A to co mi smakuje - jem. Oprocz tego - malo gotowcow i zarcia wysoce przetworzonego. Zatem nie jadam: mleka (fuj, ble), miesa ssaczego, anyzu, lukrecji i tym podobnych, wysokoslodzonych napojow/sokow (wycisniete z owocow sa OK, w wersji kartonowej jedynie sok pomidorowy), bialej czekolady (ciemna uwielbiam), nie uzywam cukru, takoz nie jadam bardzo slonych "przekasek" w stylu chipsow, krakersow i paluszkow. Odpowiedz Link Zgłoś
macaa Re: a czego unikacie- zywnosc 09.04.14, 16:20 Ja nie używam soli, staram się gotować na parze, jak smażę to z ociupiną tłuszczu tylko i na oliwie z oliwek. Unikam drobiu i jajek fermowych (można podskoczyć na pierwszą lepszą wieś i się zaopatrzyć w zdrowszą wersję), jedzenia na mieście, przeważnie sama coś robię (a jak nie zdąrzę i jestem zmuszona coś sobie nawet zdrowego kupić to i tak uważam, że to marnacja pieniędzy). Cukier w małych ilościach tylko. Masło, mleko i przetwory to też staram się mieć prawdziwe, najlepiej "prosto od krowy" Odpowiedz Link Zgłoś
black.joanna Re: a czego unikacie- zywnosc 09.04.14, 22:58 I jeszcze nie jadam wątróbki. Nie wyobrażam sobie jedzenia czegoś co oczyszcza organizm z toksyn, ble Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: a czego unikacie- zywnosc 10.04.14, 10:14 Można by długo pisać. Są rzeczy, których nie jem, bo je ich nie lubię. Np. nie lubię chipsów, nie lubię żelków, mamb, słodkich serków. I dobrze. Ale też nie lubię kasz, ale je jadam, bo wiem, że są zdrowe. Uwielbiam żółte dobre sery (gruyer, rubin, parmigiano reggiano itp.), ale staram się jeść rzadko, bo mam problemy zdrowotne. I tam mogłabym wyliczać godzinami. Zdecydowanie NIGDY nie kupuję: 1. Gotowych dań w sklepach (typu fasolka po bretońsku, gulasz itp.) 2. Gotowych dań w torebkach, które to wystarczy niby zmieszać z wodą, zagotować i już są. 3. Ryb typu panga i tilapia. 4. Wieprzowiny. 5. Czegoś, czego składu nie znam lub skład mi nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś