niecierpek_25
10.04.14, 10:01
Czytałam dziś dwa artykuły o morderstwach i w obydwu było o dowodach jakimi były pobrane z narzędzia, czy też miejsca zbrodni próbki zapachu pasujące do zapachu podejrzanych.
Czy ktoś umie łopatologicznie wyjaśnić jak to możliwe.
Jak wyodrębnić czyjś zapach z wnętrza auta, a tym bardziej z kabla od czajnika.
Przecież zapach jest ulotny.
Poza tym pachnieć możemy różnie, raz jednymi perfumami, raz innymi, innym razem potem, albo lasem, wiatrem, smarem, olejem.
Czy określenie jest po prostu nieprecyzyjne?
Poczytałam o olfaktometrii, ale wyraźnie chodzi o coś innego, jak mierzenie smrodu np. z fermy lisów, czy oczyszczalni lub fabryk.
A zapach człowieka, hmm...
Wie któraś?