Dodaj do ulubionych

Wózek na klatce schodowej

10.04.14, 10:27
W nawiązaniu do wątku o śmieciach wystawianych pod drzwi - padło tam stwierdzenie że nawet wózek dziecięcy nie ma prawa stać we wspólnej przestrzeni czyli na klatce schodowej bo przeszkadza. Hmm, jestem zaskoczona. I to mówią kobiety, matki, które chyba wiedza jak uciążliwe jest targanie się z wózkiem po schodach, na np. 2-gie piętro? Taki wózek wazy swoje 12-15 kg, nie licząc wagi dziecka, co ma zrobic mieszkaniec bloku bez windy który mieszka na tym 2 czy 3 piętrze, wnosic to codziennie na plecach?
A jesli taki sąsiad zostawia wózek na dole, na klatce, to zwracacie mu uwagę, jest walka o zabranie grata?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:32
      Wozek trzymam na klatce - nie blokuje nikomu nim niczego bo mamy na parterze taka jakby wneke pod schodami - ot debilnie klatka zaprojektowana. Sasiad obok stawia rower.
      Stoja tez dwa wozki z tesco ale nikt sie nie przyznaje.
      Nikt mi nie szczeka - tez mnie te uwagi zniesmaczaja. Windy brak - moze gdyby byla winda bylabym zdania ze nalezy trzymac w domu.
    • krejzimama Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:32
      Tak ma dźwigać.
      Przy zakupie wózka trzeba zwracać uwage na wagę.
      • annajustyna Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:35
        We wnece wolno (orzecznictwo!), przy schodach jako zawalidroga nie! Wozki glebokie waza min. 12 kg, kto to na plecach nawet drzwignie (do tego niemowle pod pache wink). Ja targalam winda i do mieszkania, ale bez windy musialabym do piwnicy po schodach zrzucac...
        • ewkazdrzewka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:47
          annajustyna napisała:

          > We wnece wolno (orzecznictwo!), przy schodach jako zawalidroga nie! Wozki glebo
          > kie waza min. 12 kg, kto to na plecach nawet drzwignie (do tego niemowle pod pa
          > che wink). Ja targalam winda i do mieszkania, ale bez windy musialabym do piwnicy
          > po schodach zrzucac...


          ja wózek miałam na pompowanych kołach, ważył 25 kg i razem z dzieckiem i zakupami dałam radę.
          • annajustyna Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:47
            A mi siadly stawy. Nie kazdy moze tyle dzwigac. Moj chlop np. tez moglby i nawet by ciezaru nie zauwazyl.
            • ewkazdrzewka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:49
              annajustyna napisała:

              > A mi siadly stawy. Nie kazdy moze tyle dzwigac. Moj chlop np. tez moglby i nawe
              > t by ciezaru nie zauwazyl.

              trzeba się wprowadzić do takiego bloku jaki bedzie przystosowany a ie blokowac piwnice, wejścia. Jak nie dawałam radę to do bagaznika zanosiłam wózek i czekałam az mąz po pracy wniesie. Ale nieraz jak dziecko spało to nie było wyjścia trzeba było wnosić.
              • annajustyna Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:58
                A czy ja cokolwiek blokowalam/blokuje? Napisalam, ze trzymalam wozek w mieszkaniu, winda jest na szczescie...Poza tym mamy tez wneki na klatce wlasnie na wozki dzieciece.
          • ichi51e Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:48
            Codziennie 4 razy na 4 pietro bez windy? Szacun.
            • ewkazdrzewka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:50
              ichi51e napisała:

              > Codziennie 4 razy na 4 pietro bez windy? Szacun.

              2 razy dziennie, albo raz, nie dawałam rady więcej
              • ichi51e Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:58
                Masz szczescie ze nie doszlo do ibnizenia scianek pochwy przy takim dzwiganiu uncertain ludzi dopuszczajacych 4 pietrowce bez windy powinno sie skazywac na mieszkanie w nich.
                • annajustyna Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:59
                  Byc moze doszlo - dowie sie przy pierwszym mocniejszym napadzie kaszlu uncertain. A najpozniej w okresie menopauzy...
              • kk345 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 14:00
                ewkazdrzewka napisała:

                > ichi51e napisała:
                >
                > > Codziennie 4 razy na 4 pietro bez windy? Szacun.
                >
                > 2 razy dziennie, albo raz, nie dawałam rady więcej

                Żaden szacun- to przykład niebezpiecznego da zdrowia matkopolkizmu, moim zdaniem tak autodestrukcyjne działania nie zaslugują na podziw, tyko na postukanie się w głowę.
      • ewkazdrzewka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:46
        krejzimama napisał:

        > Tak ma dźwigać.
        > Przy zakupie wózka trzeba zwracać uwage na wagę.


        hahahah prawda
      • thea19 to sie leczy, wiesz? 10.04.14, 11:35
        nawet najlzejszy wozek gondolowy wraz z dzieckiem to waga prawie 20kg
        zostan producentem i rob tanie i dobre wozki o wadze max 3kg. gwarantuje szybkie wzbogacenie sie
    • niktmadry Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:35
      A jeśli takich sąsiadów w bloku jest 10? Ja osobiście nie zwracam jeśli mi bezpośrednio nie przeszkadza czyli jeśli osoba zostawiająca wózek znajdzie tamie miejsce, ze nie muszę go przestawiać wychodząc. U mnie w bloku na parterze wózki blokują dojście do piwnicy - te mnie wkurzają. Kiedyś córka wnosząc rower do domu pobrudziła tapicerkę kołami Powiedziałam - trudno. Ktoś zostawiając wózki na klatce schodowej musi się z tym liczyć, ze z tej klatki normalnie korzystają inni mieszkańcy. Specjalnie, złośliwie nie niszczę, nie dokuczam. Ale jak napisałam - jeśli coś uszkodzę przypadkowo nie mam wyrzutów sumienia.
      • niktmadry Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:36
        A jeszcze dodam, ze ja mieszkam na 1 piętrze i owszem - targałam po schodach kilka razy dziennie.
        • fomica Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:44
          I piętro to jednak nie to samo co IV...
          • ewkazdrzewka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:48
            fomica napisał:

            > I piętro to jednak nie to samo co IV...

            da się....ja na 4 piętro targałam 25kg wózek, dziecko 10 kg, zakupy z 10kg.
            • 18lipcowa3 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:39
              Współczuję.
            • ivaz Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:19
              podziwiam, musisz byc duża i silna kobietą, ja bym nie dałam rady fizycznie dzwigac takich ciężarów, sama ważę 45 kg, całe szczęście u mnie jest wózkownia.
            • misterni Agata Wróbel? 10.04.14, 14:39
              https://marucha.files.wordpress.com/2007/02/agata_wrobel.gif?w=250&h=358
    • yeerba Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:40
      wózka i tak bym nie zostawiła (tak jak roweru). Znam przynajmniej kilka osób, którym wózek skradziono - to raz.
      Dwa. Pomyśl, że w tym bloku mieszka 15 mam z wózkami i co? Wszystkie zostawiają wózki "na dole"?

      Wózek by mi nie przeszkadzał, o ile nie tarasowałby wejścia, ale to daje prawo do użytkowania wspólnych powierzchni na równych zasadach, tzn. jeśli np. chcę sobie wystawić szafkę na buty lub na weki na korytarz to też mogę a to już zahacza o przepisy przeciwpożarowe.



      • ichi51e Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:47
        4 pietra 6 rodzin u mnie. I owszem sa takie klatki ze wszyscy trzymaja wozki czy rowery na klatce - ba w sasiedniej nawet sobie taka krate zamykanq dorobili i jakby wozkownie maja...
      • fomica Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:48
        Żeby w bloku było 15 mam z wózkami, musialby to byc wieżowiec na co 8-10 pięter, z rozbudowaną klatką schodową, a takie zawsze mają windę, nawet więcej niż jedną. No naprawde, juz nie twórzmy takich absurdalnych wizji.
        Ja mówię o sytuacji niewielkiego bloku do 4 pięter (bo od 5 już zwykle windy są), w takiej klatce jest maks 10-12 rodzin, więc prawdopodobieństwo tego że jednocześnie będzie więcej niż 2 wózki jest znikome.
        • ewkazdrzewka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:52
          fomica napisał:

          > Żeby w bloku było 15 mam z wózkami, musialby to byc wieżowiec na co 8-10 pięter
          > , z rozbudowaną klatką schodową, a takie zawsze mają windę, nawet więcej niż je
          > dną. No naprawde, juz nie twórzmy takich absurdalnych wizji.
          > Ja mówię o sytuacji niewielkiego bloku do 4 pięter (bo od 5 już zwykle windy są
          > ), w takiej klatce jest maks 10-12 rodzin, więc prawdopodobieństwo tego że jedn
          > ocześnie będzie więcej niż 2 wózki jest znikome.


          zależy, bo u mnei jedna wneka była zastawiona wózkiem, i wiecej miejsca nie było.
          ale nie dlatego wnosiłam wózek, tylko dlatego że kradną też.
        • niktmadry Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:54
          > Żeby w bloku było 15 mam z wózkami, musialby to byc wieżowiec na co 8-10 pięter
          > , z rozbudowaną klatką schodową, a takie zawsze mają windę, nawet więcej niż je
          > dną.


          U mnie w mieście są takie bloki, mające jedną klatkę, 4 piętra i 84 mieszkania (17 na piętrze)
          Tak wyglądają : www.panoramio.com/photo/87378312

          A falowce na Przymorzu mają windę 9chyba tak le nie jestem pewna) pl.wikipedia.org/wiki/Plik:GDANSK,_Falowiec_na_Obroncow_Wybrzeza.JPG

          tak więc jak widać różne są "straszydełka" architektów.
        • yeerba Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:56
          dlatego napisałam też o szafkach.
          Dodaj rowery, hulajnogi, itp.
          Jeśli Twoja lokalna społeczność godzi się na to i nikomu to nie przeszkadza, to nie widzę problemu.
          Jeśli natomiast jeden drugiemu wytyka wózek, szafkę czy inny sprzęt to wybacz - to jest wspólna przestrzeń i wspólnie określacie zasady korzystania z niej. Jeśli więc choć jednej osobie z 12 mieszkań przeszkadza Twój wózek - uszanuj to, bo za chwilę ta osoba postawi pod Twoimi drzwiami cośtam i będzie mieć do tego prawo.

          • ichi51e Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:59
            Tylko ze mnie moze to nie przeszkadzac...
            • yeerba Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 11:08
              ichi51e napisała:

              > Tylko ze mnie moze to nie przeszkadzac...

              Wszystko jest ok, póki w grę nie wchodzą złośliwości.
      • owianka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:57
        yeerba napisał(a):
        > Dwa. Pomyśl, że w tym bloku mieszka 15 mam z wózkami i co? Wszystkie zostawiają
        > wózki "na dole"?

        A gdyby tu wasz synek z grupą stuosobową odlatywał i każdy z rodziców chciałby wejść, to jaki byłby tłok, ... i nie mówcie, że nie macie synka, bo w każdej chwili mieć możecie!
    • kamunyak Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:41
      Mnie nie przeszkadza.
      Sama trzymałam wózek pod drzwiami swojego mieszkania bo w 30 m2 mieszkanku nie było go gdzie postawic. Ale u mnie korytarz miał 2.40 cm szerokości i wózek absolutnie nie przeszkadzał.
      I chyba głównie o to chodzi, żeby wózek nie tarasował wygodnego przejścia, pominąwszy juz przepisy p-poż.
      Natomiast kiedy, w tymże szerokim korytarzu, sąsiad zaczął zostawić pod drzwiami swoje buty, które nijak nie mogły nikomu przejścia zagradzać, to jednak lekko się wkurzyłam, bo jechało na cały korytarz.
      Tu, gdzie teraz mieszkam, na klatce schodowej na samym dole, stoją aktualnie 3 wózki + kilka rowerków. Nie walczę, nie przeszkadza mi to bo wszystko to stoi w takiej jakby wnęce i przejść swobodnie można.
      Inna sprawa, czy właścicielki nie boją się kradzieży.
      • melancho_lia Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:46
        Widzisz jak jest jakaś wnęka to pół biedy. Gorzej jak korytarz ma 1,60 i stoi tam wózek, rower, hulajnoga czy inny sprzęt...
    • dziennik-niecodziennik Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:45
      a jak takich osób w klatce są trzy-cztery i wszystkie beda chciały zostawiac wózki na dole?...
      • kamunyak Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 15:38
        > a jak takich osób w klatce są trzy-cztery i wszystkie beda chciały zostawiac wó
        > zki na dole?...

        u mnie właśnie tyle wózków stoi. Z tym, że naprawdę nikomu nie przeszkadzają, jest dużo miejsca.
    • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:45
      Myślę, że gdybyś próbowała wyjechać z rowerem z mieszkania (lub wnieść / wynieść coś dużego gabarytowo) i przemieszczać się korytarzem, na którym stoi 6 wózków, 3 dziecięce rowerki, jeździki i kopareczki plus dwa duże rowery to by ci się optyka zmieniła.
      • ichi51e Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:50
        Trzeba tez bylo zostawic rower na dole - w czym problem?
        • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:55
          Nie, ja jakoś znalazłam miejsce na balkonie. Poza tym one nie stoją "na dole" tylko na korytarzu, na piątym piętrze. W bloku jest winda.
          • noname2002 Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 07:52
            I nie rdzewieje ten rower? jak byłam dzieckiem to mi rodzice w taki sposób rower zmarnowali, ale może teraz są lepiej zabezpieczone przed wilgocią?
            • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 09:41
              Na balkonie mam schowek, sam balkon zadaszony, więc nie było tak źle. Teraz zresztą trzymam razem z motocyklem chłopa w garażu.
      • fomica Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:52
        Ile razy dziennie/tygodniowo/miesięcznie wnosisz szafę do mieszkania? No prosze cię. Dwa razy do roku przeżyję taki problem smile
    • melancho_lia Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:45
      W moim bloku jest winda (nawet dwie), duże, wózek się zmieści bez problemu. Schodów przed wejściem nie ma. Ale to nie przeszkadza ludziom trzymac wózka na korytarzu przed drzwiami mieszkania. Dołóż do tego rower i praktycznie nie da się przejść.
      Mieszkania spore- wózek w środku bez problemu by się zmieścił.
      • kietka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:53
        jestem absolutnie przeciwna.
        sa wozkownie, windy, a jak nie ma, to nie ma opcji zostawiania wozkow przed drzwiami.
        obecnie mam labirynt na klatce pomiedzy dwoma wozkami, rowerkiem na 4 kołach i hulajnoga (3 mieszkania), zima zamiast rowerka i hulajnogi stały 3 duze sanki i mam dosyc.

        do tego doszła jeszcze szafeczka na klatce.
        kurcze, blok ma 3 lata, a juz robi sie familok.
    • maggi9 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:50
      A co z osobami, które mieszkają na końcu korytarza? Czy one sobie mogą przy drzwiach postawić wózek/rower/hulajnogę? Ostatecznie nikomu nic nie blokują przecież.
      • kietka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 11:12
        nieee, na koncu korrytarza, to mozna nawet komandora sobie wstawic, co, to komu przeszkadza.
    • truscaveczka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:51
      Mieszkając na IV piętrze nie miałam opcji innej, niz zostawianie wózka na parterze, zwłaszcza że bardzo długo goiły mi się blizny po cesarce. Dlatego po kilku próbach wyjścia z wózkiem pierdyknęłam go do piwnicy i całkowicie przestałam używać. Nosiłam młodego w chuście i było super.
      Przez moment używałam spacerówki, jednocześnie sąsiadka z parteru też miała małe dziecko i wózek wstawiała pod swoimi drzwiami, co było skomplikowane. Ponieważ miałam już wózek po starszej i nie chciałam kupować parasolki, także i ze spacerówki nie pokorzystałam, zresztą syneczek nie przepadał tongue_out
      Nie uważam mimo to, że trzymanie wózka na klatce to zUo - w przeciwieństwie do obuwia, trujących kwiatków doniczkowych na podłodze i cholernych, cieknących i śmierdzących śmieci. No sorry, wózek nie śmierdzi ani nie stanowi zagrożenia, jeśli nie tarasuje drogi (w naszej klatce na każdym piętrze jest kawałek miejsca jakby wymarzony na spacerówkę).
      • kietka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:55
        noz ile ci sie ta blizna goiła, 3 lata?, tyle ile dziecko w wozku jezdzi. sama jestem po 2 cesarkach z komplikacjami.chciec, to moc.
        • truscaveczka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 14:55
          He? Ale o co chodzi? Czy ja zostawiałam wózek na klatce? Blizna goiła mi się i babrała pół roku, ale ja już dawno wózka nie używałam. I o co ci chodzi w ogóle - czego się rzucasz? Ja dźwigać wózka nie mogłam, zwłaszcza że w ciąży zwichnęłam do kompletu kolano, a twoje cesarki to za przeproszeniem mam gdzieś. Chciałaś, to mogłaś.
          A. Tu jest clou. Ja nie chciałam się użerać z ciężarem wózka i debilami czepiającymi się mojego zdrowia i możliwości.
          3 lata w wózku to w ogóle chore jakieś.
    • nowi-jka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:54
      a jesli ja rower zostawie kazdego dnia to etz ci nei bedzie przeszkadzał?
      • memphis90 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 15:35
        Zależy od wielkości korytarza i stopnia tarasowania przejścia smile U mnie klatki były tak wielkie, że w zasadzie każdy mógłby sobie pod drzwiami rower czy wózek postawić i nadal byłoby mega szeroko. Sąsiad trzymał nawet stół i 12 krzeseł, ale to już było wkurzające.
    • klamkas Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 10:57
      A to kobieta, szczególnie matka MUSI tolerować, a wręcz pochwalać wszystkie głupoty innych matek, bo tak?

      Mi przeszkadzają, jeśli tarasują przejście. W mojej klatce już maluchów brak, ale były wojny o wózek, bo nijak nie dało się go postawić tak, żeby nie przeszkadzał - wiecznie zastawiał albo wejście do piwnicy, albo dojście do skrzynek na listy, albo drzwi, albo tarasował wąskie przejście, albo stał centralnie po środku tej najszerszej części.
    • niktmadry Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 11:01
      Koleżanka miała bliźniaki, mieszkała na 6 piętrze, wózek się jej do windy nie mieścił. Nie wychodziła z domu do godziny 16 czyli do czasu powrotu męża z pracy. Jak już musiała pilnie wyjść dzwoniła po któregoś z rodziców by pomogli jej zejść i wejść z wózkiem. Rodzice mieli do niej 1,5 km.
    • agaja5b Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 11:08
      To zależy. O ile w przypadku smieci jest smród i że tak powiem zagrożenie epidemiologiczne, bo to są jednak odpadki, więc ich miejsce jest na smietniku a nie na klatce to wózek można zostawić oczywiście pod warunkiem że jest wydzielone miejsce powiedzmy jakas wneka lub półpietro na tyle szerokie, że nikomu nie będzie przeszkadzał czy blokował powiedzmy drogi ewakuacji. To tak na zdrowy rozum, bo zarządzenia administracyjne lub pomysły lokatorów moga byc różnewink Ja kiedys zostawiałam na klatce, pod moimi drzwiami (1 piętro)wózek. Robiłam tak bo nie miałam balkonu, do piwnicy koszmarny dostęp, mieszkanie to była kawalerka a półpiętro akurat duże (stare przedwojenne budownictwo)więc nikomu nie blokowałam swobodnego przejścia, poza tym blok był dwupiętrowy więc dzieci tam więcej nie było, nikt nigdy nie zgłaszał pretensji. Teraz mamy zwykłe wąskie klatki to i miejsca na wózki brak, ludzie trzymają w piwnicy.
    • ashraf Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 11:44
      Jeżeli zagraża bezpieczeństwu (blokuje schody) lub utrudnia przejście, to jestem przeciwna. W pozostałych wypadkach kultura nakazuje zapytać współmieszkańców lub chociaż zarządcę budynku, czy nie mają nic przeciwko. U nas w wózkowni/rowerowni nie było miejsca na nasz wózek, więc najpierw trzymaliśmy go w mieszkaniu, a potem uzyskaliśmy zgodę gospodyni domu oraz sąsiadki i trzymamy przed drzwiami, przy czym mieszkamy na ostatnim piętrze na końcu korytarza.
    • madzioreck Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:02
      , c
      > o ma zrobic mieszkaniec bloku bez windy który mieszka na tym 2 czy 3 piętrze, w
      > nosic to codziennie na plecach?

      A co ma zrobić mieszkaniec bloku takiego jak mój, gdzie na klatce schodowej zwyczajnie nie ma miejsca? Klatka schodowa jest szerokości schodów, na piętrach nie ma ani 20cm wolnej ściany, 4 mieszkania na piętrze, dwie pary drzwi na wprost schodów, 2 po bokach. Nie ma miejsca (na szczęście) nawet na wór ze śmieciami, bo któreś drzwi by go zmiatały przy otwieraniu. Na parterze też nie ma miejsca, na wprost wejścia są schody, a obok schody w dół do piwnicy, przy nich skrzynki na listy. No nie ma miejsca na zagracenie. A, i wózkowni też nie ma.
      • kietka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:18
        wprowadzac wozek do mieszkania, szok, no nie?
        • madzioreck Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:36
          Chyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi... miała na celu uświadomienie wątkodajce, że ludzie sobie jakoś radzą bez zagracania wspólnej przestrzeni i jak nie ma gdzie gracić, to się okazuje, że się da trzymać swoje bambetle przy sobie.
    • baltycki Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:31
      Posprzatajcie swoje piwnice, a miejsce na wozek znajdzie sie.
      • mamameg Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 08:45
        Ja mieszkam w wieżowcu i zupełnie sobie nie wyobrażam schodzenia ileś razy dziennie do piwnicy, która jest na końcu labiryntu korytarzy. A drzwi wejściowe do piwnicy same się zamykają i są ciężkie, nie wiem jakbym wytargała wózek z dzieckiem( jak wynosiłam resztki po remoncie, to prawie zleciałam ze schodków, bo mnie drzwi popchnęły).
    • 18lipcowa3 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:36
      Zostawiam na klatce, bo GDZIE niby miałabym zostawiać.Nnikogo nie blokuje.Zdanie innych mam głęboko. Na szczęście wśród moich sąsiadów nie ma ematek.
      • mx3_sp Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:42
        ematki mieszkają w domach to dlatego.
      • gryzelda71 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:53
        Zostawiam na klatce, bo GDZIE niby miałabym zostawiać

        W mieszkaniu, piwnicy na balkonie?
        A już wiem za małe te apartamenta, nie mieści się....
        • 18lipcowa3 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:02
          Klatka jest od tego.
          • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:17
            Pierwsze słyszę, żeby klatka schodowa służyła do przechowywania wózków... Są na to jakieś przepisy?
            • 18lipcowa3 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 18:34
              morgen_stern napisała:

              > Pierwsze słyszę, żeby klatka schodowa służyła do przechowywania wózków... Są na
              > to jakieś przepisy?
              >


              A muszą byc?
              Trzymam na klatce bo tak mi pasuje. Wózek niczego nie tarasuje ani nie przeszkadza.
              • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 22:39
                Zdanie "klatka jest od tego" sugeruje, że to wynika z przepisów budowlanych, ustaleń spółdzielni, wspólnoty, administracji... Tak, jak chodnik służy do chodzenia po nim.
                Chyba że chciałaś napisać "wg mojego lipcowego mniemania klatka schodowa jest od przechowywania wózków", to tak, jestem w stanie się zgodzić smile
          • gryzelda71 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:28
            Od kiedy?Od czasu jak ty dziecko urodziłaś?
            • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:29
              hahaha gryzelda, w punkt! big_grin
              • gryzelda71 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:33
                Latem wózki, wiaderka zima dochodzą saneczki. Luzik od tego klatka
                Za jakiś czas jak lipcowa sprzeda ostatni wózek będzie ganiać inne matki,ze to chamstwo tak na klatce zostawiać.
                • kropkacom Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:53
                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,111745616,111747005,Re_Wozki_na_klatce_schodowej_.html
                  Tu jeszcze chowała wózek big_grin Bo zakładam, że to poprzedni nick. Ciekawostka - rok później już zostawiała. Pewnie wróciła do Polski big_grin
                  • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 14:04
                    big_grin
                  • gryzelda71 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 14:05
                    cała lipcowa hahaha
                    • misterni Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 14:55
                      A co, zdanie nie można zmienić? tongue_out
                      • gryzelda71 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 15:05
                        No można, za jakiś czas napisze ze to buractwo zostawiać wózek na klatce hahaha
                  • 18lipcowa3 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 18:34
                    to była inna klatka moja droga
                    teraz zostawiam bez strachu
      • niktmadry Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:55
        Jeżeli nic nie blokujesz wózkiem to bym się nie czepiała. Ale jak pisałam jak dziecko wnosząc rower pobrudziło tapicerkę parkującego przy schodach wózka to też wyrzutów sumienia nie miałam. Celowo nie dokuczam.
      • jowita771 Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 06:56
        Lipcowa, jesteś wyjątkową chamką.
        • 18lipcowa3 Absolutnie !!!! 11.04.14, 08:39
          Ależ się zapieniłyście. Zabawne jesteście.
          Powtarzam, nie mam zamiaru wózka w domu trzymać bo szkoda przestrzeni. Od tego jest klatka schodowa.
          Na klatce wózek nikomu nie wadzi, stoi na półpiętrze, które jest na tyle szerokie że można spokojnie i z innym wózkiem i z rowerem przejść. I z 4 dzieci nawet.
          Gadka o pożarze jest smieszna, wózek nie stoi w przejściu, nie tarasuje, nie stanowi przeszkody.
          Macie kij w tyłkach i tyle, na szczęście mam normalnych sąsiadów.

          A bohaterkom targającym po 20-30 kg w górę i w dół pozostaje zyczyć by nie wypadła im pochwa, macica, nie siadły stawy, kręgosłup. Ja swoje cenię bardziej niż komfort sąsiadów z kijem w tyłku wiec wózek mój stoi i będzie stał na klatce.

          Dziekuje za uwagę.

          Aha żeby podnieść wam ciśnienie dodam że sanki też zostawiam zimą.
          • kropkacom Re: Absolutnie !!!! 11.04.14, 08:56
            > Gadka o pożarze jest smieszna, wózek nie stoi w przejściu, nie tarasuje, nie st
            > anowi przeszkody.

            Jak się przewróci to będzie stanowił. No ale jakby ci dzieciaka dziki tłum stratował przez ten wózek to inaczej byś śpiewała. Przepisy przeciwpożarowe dobrze jest dla samego siebie traktować serio.
          • gryzelda71 Re: Absolutnie !!!! 11.04.14, 09:02
            A ja tobie życzę,żebyś miała kiedyś mieszkanie gdzie pomieścisz wszystkie swoje gratybig_grin uwierz to fajniejsze niż przestronne półpięterka ahhahaha
            • 18lipcowa3 Re: Absolutnie !!!! 11.04.14, 09:06
              na graty mam strych i piwnice. Mieszkanie mam do mieszkania i stoją tam meble. Klatkę mam po to by stawiać tam wózek bo tak mi wygodnie.
              • kropkacom Re: Absolutnie !!!! 11.04.14, 09:09
                Lipiec, czy palenie papierosów na tej klatce też by ci odpowiadało? Bo tak mus wygodnie akurat?
                • kropkacom Re: Absolutnie !!!! 11.04.14, 09:09
                  komuś - miało być.
              • gryzelda71 Re: Absolutnie !!!! 11.04.14, 09:18
                Zbieraj pieniążki na większe , gdzie nie tylko meble się pomieszcza hahahaha
    • kleo881 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:46
      Swego czasu jak mieszkalam w bloku, wg mojej spoldzielni mieszkaniowej, jezeli w bloku nie ma wyodrebnionej przestrzeni na wozki, to wozek ma prawo stac na klatce schodowej w sposob umozliwiajacy przejscie.

      Na caly blok mielismy jedengo starszego pana, ktoremu non stop cos przeszkadzalo, a to wozek stojacy na klatce schodowej, a to piaskownica przed blokiem, a bawiace sie w niej male dzieci. ...
      Jednym slowem pan na anty do wszytskiego ...
      Raz zadzwonil do spoldzielni ze skarga, ze snieg opadajacy z kolek wozka zalewa mu wycieraczke ... ;-p
    • edelstein Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 12:51

      Hmm, jestem zaskoczona. I to mówią kobiety, ma
      > tki, które chyba wiedza jak uciążliwe jest targanie się z wózkiem po schodach,
      > na np. 2-gie piętro? Taki wózek wazy swoje 12-15 kg, nie licząc wagi dziecka

      Ja kobiety,matka nie chcialabym w trakcie pozaru nadziac sie na wozek jakiejs mamuski bez wyobrazni.
      Co innego gdy sa wneki.

      "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
      Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
      Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
      Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
      • ichi51e Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 15:29
        Bo te pozary to co najmniej raz w roku sie zdarzaja...
        • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 16:11
          Idź do najbliższej jednostki straży pożarnej i powiedz, że ponieważ nie przewidujesz w najbliższym czasie pożaru to postanowiłaś sobie trzymać różne graty na korytarz, przejść można, to o co chodzi, nie? na pewno spotkasz się z pełnym zrozumieniem takiej argumentacji big_grin
        • jowita771 Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 06:58
          > Bo te pozary to co najmniej raz w roku sie zdarzaja..

          Racja, raz na jakiś czas przed pożarem można graty uprzątnąć.
        • edelstein Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 09:26
          Nie wiem po co przepisy p.pozarowe skoro pozarow w najblizszym czasie nie przewidujesz.
    • fomica Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:03
      Kolejne zdziwienie: porównywanie zostawionego na dole wózka czy roweru do szafy. Czy Wy macie zwyczaj znosić na własnych plecach taką szafę codziennie na dól i wyprowadzać ją na spacer? Dla mnie szafa to trwały element wyposażenia, stoi na stałe, można ja nawet przykleić. Nie widziałam tez nigdy żeby ktoś szafe trzymal "na dole" klatki schodowej, bo mu się nie chciało wnieśc do domu.
      Natomiast wózek czy rower ma właśnie taki cel że jest ruchomy, mobliny, wynoszony często na dwór i zostawia się go na dole właśnie po to żeby nie musiec go dźwigać po schodach na górę. I pytam o taką dokładnie sytuacje - mieszkanie na 3 piętrze, brak windy, koniecznośc codziennego wnoszenia ciężaru na górę. Co ma do tego szafa?
      • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:16
        Ale rozumiesz, kobieto, że to jest wbrew przepisom? Ty to w ogóle jesteś taka cudownie wyrozumiała, śmieci ci nie przeszkadzają, zastawione korytarze ci nie przeszkadzają, buty na klatkę też wystawiasz?
        • fomica Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:29
          A dlaczego tak agresywnie? smile Nadal nie wyjasniłaś porównania wózka do szafy.
          Nigdy nie wystawiałam butów ani śmieci na korytarz, niby po co miałabym to robić?
          • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 14:06
            W takim razie po co robią to ludzie, których bronisz? Śmieci ci nie przeszkadzały.
            Nie rozróżniasz agresywności od dosadności? Edel jest agresywna smile znajdź różnicę.

            A teraz mi wytłumacz, o co ci chodzi z ta szafą, do czego jest ci to potrzebne i jak to się ma właściwie do zastawiania wspólnego korytarza klamotami.
            • fomica Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 14:38
              > W takim razie po co robią to ludzie, których bronisz?
              Wypowiadam się o ludziach kórzy zostawiają wozek na dole, którzy nie chcą / nie moga go wtaszczyć na 4 piętro. Nie wiem skąd nagle z nieba wyskoczył temat śmieci i butów, bo przecież nic o tym nie pisałam. Temat jest o WÓZKACH.
              > Śmieci ci nie przeszkadza
              > ły.
              Skąd wiesz czy mi przeszkadzały czy nie? W ogóle nie wyraziłam swojej opinii na ten temat, więc nie wiesz jaka jest, sama to wymyśliłaś?
              > A teraz mi wytłumacz, o co ci chodzi z ta szafą
              Tłumaczę: w tym wątku pytam o opinie na temat zachowania ludzi, którzy nie chcą / nie moga wtaszczyc wózka na 4 piętro i z konieczności zostawiają go na dole, na klatce schodowej. Wózek jest z założenia używany do transportu, więc jest konieczność przemieszczania z góry na dół - z dołu na góre, nie da się tego uniknąć.
              Na to padają argumenty, że jak ktoś chce trzymac wózek na zewnątrz, to ktos inny może zechciec trzymac szafę. Więc odpowiadam: nie widziałam przypadku, żeby ktoś unikając wnoszenia codziennie szafy na górę zostawiał ja na dole; szafe wnosi się raz i stoi. Zupełnie inny przypadek niż wózek czy rower. Nie rozumiem więc argumentu, że wózek na dole to prawie tak samo jak szafa smile
              • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 15:02
                A ja nie pisałam o wózkach na dole, tylko o moim korytarzu, który na dole nie jest i który jest cały zastawiony. O śmieciach piszę, bo pamiętam z wątku, jaka byłaś wyrozumiała wobec worków ze śmieciami na wycieraczce, wnioskuję, że to taka - wybacz - wsiowa mentalność. Za drzwiami stoją buty, śmieci, graty, stara szafka.
                W dywagacje na temat szafy nie wchodzę, bo to strata czasu. Na klatkach schodowych klamotów się nie trzyma, koniec kropka, o czym tu dyskutować? To nie jest mój wymysł, ale takie są przepisy.
                • fomica Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 15:20
                  bo pamiętam z wątku, jaka
                  > byłaś wyrozumiała wobec worków ze śmieciami na wycieraczce
                  O, to ciekawe, bo ja tego nie pamiętam smile Chyba jednak mnie z kims pomyliłaś.
                  • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 16:13
                    Krótką masz pamięć, to było zaledwie wczoraj:

                    Re: Zrobiłam sobie wroga z sąsiadki sad
                    Autor: fomica 09.04.14, 13:00

                    Króliki sa słodkie, sama bym chciała taką hodowlę smile
                    A co ci przeszkadza w tych śmieciach? Śmierdzą, rozlewają się? Fruwają pojedyncze papiery po schodach? Karaluchy chodzą? Albo ten kot?

                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,150473929,150473929,Zrobilam_sobie_wroga_z_sasiadki_.html
                    • fomica Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 17:02
                      Doskonale pamiętam ten wątek, bo sie w nim wypowiedziałam, natomiast nie pamiętam miejsca w którym byłam tak cyt. "cudownie wyrozumiała" wobec klatkowych śmieci . Ale na pewno znajdziesz też cytat ktory będzie potwierdzał twoja hipotezę. Powodzenia smile
                      • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 22:41
                        Yyyy a to co twoim zdaniem wynika z twojej wypowiedzi, która zacytowałam wyżej? Ze jesteś przeciwniczką trzymania śmieci na klatce, czy że jesteś wobec wystawiaczy worków wyrozumiała, bo może źle cie zrozumiałam?
                        • fomica Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 08:55
                          Z tej wypowiedzi wynika, że dokładnie to, że zadalam pytanie, takie jak zacytowane powyżej. Nadal nic nie wiesz na temat mojej opinii na tamten temat.
                          • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 09:43
                            Doceniam próbę wybrnięcia z twarzą, ale nie bardzo ci wyszło.
                            • fomica Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 12:24
                              Za to tobie wyszło świetnie - czytanie w myślach tongue_out
                              Powiedz mi co jeszcze wiesz o mnie i o moich opiniach a czego nawet ja sama nie wiem.
                              • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 12:45
                                No dobrze, to wytłumacz mi proszę, co miałaś na myśli w wypowiedzi, którą wyżej zacytowałam.
                • ichi51e Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 15:36
                  O wlasnie wydaje mi sie ze tu sa dwie rzeczy.
                  1. Moj przypadek. Mieszkam na 4 pietrze bez windy. Dziec 13 kilo musi byc wniesiony po schodach bo sam to albo spada albo lezie 3 stopnie w gore 3 w dol i spada no typowo na 20ms. Wozek wazy 12k. Razem 25 cholernie niechwytnego wozka. Dzieciak wyplatuje sie z pasow do tego jak chce. Jedyna opcja to dwa kursy - tylko ze wtedy dzieciak sam w domu jest przez chwile (w sumie krotka ale zawsze) wozek zostawiam na dole - nikomu nie przeszkadza bo stoi w wnece ood schodami (razem z rowerem i dwoma wozkami tesco i jeszcze byloby miejsca na 2 rowery i 2 wozki)
                  2. Ktos jak rozumiem tacha wozek (wjezdza winda?) na swoje pietro i wozek tarsujac przejscie zostawia na klatce bo nie chce sobie mieszkania zawalac.
                  Ta druga opcja dziwna. No woz albo przewoz. Faktycznie szafeczke na butki tez moglby wystawic. Domyslam sie ze nie chce sobie w domu wozkiem brudzic?
                  • mamameg Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 08:56
                    Albo ma małe mieszkanie i zwyczajnie nie ma gdzie wózka postawić.
            • edelstein Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 09:28
              Ja jestem b.dosadna,nie Ma to nix wspolnego z agresja,wiec sie tu nie zal.
        • 18lipcowa3 Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 09:09
          Co ty sie tak ciskasz?
          • kropkacom Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 09:12
            Konkurencja w ciskaniu się? big_grin
    • run_away83 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:10
      Zależy jak klatka schodowa i gdzie ktoś ten wózek zostawia. Jak nie blokuje przejścia, np. stoi w obszernym holu klatki schodowej starej kamienicy, to niech sobie stoi, ale jak zajmuje połowę szerokości podestu waskich schodów w bloku, to sorry, wynocha.

      Mieszkałam cztery lata na pierwszym piętrze w bloku i dwa lata na trzecim piętrze syarej kamienicy bez windy. W bloku nigdy nie zostawiłam wózka na schodach, bo tsrasowalby drogę. W kamienicy parę razy zdarzyło mi się zotawić wózek na kilka minut (zanosilam do domu dziecko, sadzałam zapięte w krzesełku i wracałam na dół po wózek), ale tam stał w ślepej wnęce w holu wejsciowym.

      Wszelkie graty stojące na klatce schodowej w miejscu gdzie przebiegają ciągi komunikacyjne (czyli schody, podesty, korytarze) łamią przepisy przeciwpożarowe.
    • boo-boo To zależy 10.04.14, 13:16
      jeśli ten wózek nie zajmuje za dużo miejsca i nie powoduje trudności w dotarciu do swoich mieszkań innym lokatorom np. z zakupami czy wózkami oraz nie stanowi problemu w razie ewakuacji to ja nie mam nic przeciwko. Nie przesadzałabym w tym przypadku.
      Owszem jeśli klatka schodowa jest mała/wąska to niestety trzeba wózek do domu wtargać i niekoniecznie z dzieckiem w środku- ja tak robiłam.
    • euphoria77 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:24
      Jak ma się do dyspozycji samochód przez cały dzień, to można trzymać w bagażniku. ja tak robiłam, nigdy nie szarpałam się z wózkiem po schodach.
      A jak takiej możliwości nie ma, to najrozsądniejsza się wydaje POSPRZĄTANA piwnica.
      • kietka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:29
        klatka schodowa jest czescia wspolna i teksty, "mam gdzies opinie innych lokatorow" swiadncza o buractwie autora w/w.
      • euphoria77 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:34
        Rozumiem, że z reguły w rodzinach drugiego samochodu i czasami piwnicy brak, ale trzymanie wózka w mieszkaniu traktowałabym jako ostateczność. Balkon w okresie niezimowym powinien służyć do wypoczynku na powietrzu, a nie jako graciarnia.
        Ech, generalnie temat balkonu jest obszerny, nie na ten wątek.
        • kietka Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:39
          nie, no lepiej zagracic czesc wspolną smile
        • klamkas Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 13:43
          A klatka schodowa z założenia jest przestrzenią służącą do komunikacji, a nie do składowania wózków, sanek, rowerków, butów, śmieci, samochodzików, traktorków, utensyliów do piaskownicy (po co wnosić piasek do domu, na klatce sprzątaczka posprząta).
        • melancho_lia Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 14:03
          Ale czemu nie trzymałabyś wózka w mieszkaniu?
          • memphis90 Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 15:40
            Dlatego, że wózek jeździ po obsranych chodnikach. Nie chodzę w butach po dywanie i na pewno nie postawiłabym tam wózka.
            • melancho_lia Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 17:27
              Wózka na dywanie nie stawiam, ale w korytarzu w mieszkaniu owszem
            • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 10.04.14, 22:42
              Buty, którymi chodzisz po obsranych chodnikach, też trzymasz na klatce przed drzwiami?
              • a1ma Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 07:53
                morgen_stern napisała:

                > Buty, którymi chodzisz po obsranych chodnikach, też trzymasz na klatce przed dr
                > zwiami?
                >

                Czesc ludzi tak trzyma, nie widziałaś? I tez im sie wydaje, ze wszystko ok.
              • mamameg Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 09:04
                Głupie porównanie, bo buty się na ogół zdejmuje i chowa do szafki. Zdejmować koła od wózka?
                • ichi51e Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 09:07
                  To wiele tlumaczy. Zawsze sie zastanawialam czemu na prezentacjach pokazuja ze kolka sie latwo zdjejmuja... big_grin
                • morgen_stern Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 10:02
                  Od razu po wejściu do domu wskakujesz z butami do szafki i nie robisz nawet kroku w przedpokoju? Kombinujecie jak koń pod górę.
                  • mamameg Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 10:17
                    Wycieram buty w wycieraczkę, kółek się nie da tongue_out
                    • melancho_lia Re: Wózek na klatce schodowej 11.04.14, 12:41
                      Wytarcie butów na wycieraczce rzeczywiście pomoże na syfy z chodnika...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka