bezczelne,agresywne, bluzgające, nie szanujące ojca i matki (wszystkich innych),mające wszystko interesowne itd... chodzi mi o te starsze od 6lat w górę. Oczywiście zdaje sobie sprawę ,że "w naszych czasach" dzieci wychowywane są zgodnie z normami bezstresowego wychowania, czyli krzyk i bicie odpada... Jak sobie radzicie, gdy tłumacząc dziecku w odpowiedzi otrzymujecie np; spadaj na drzewo idioto (tekst 7latka) lub pie.dol się (tu już 9latek) obaj chłopcy z rodzin porządnych, zadbani, dobre warunki, kochani...zawsze grzeczni o kulturalni do czasu zapisu do szkoły podstawowej. Jak karać dziecko, które wprost oświadcza, iż wie, że rodzic nie może sobie na wiele pozwolić, bo pani w szkole tłumaczyła, ,że krzyki lub w ich odczuciu agresję powinni zgłaszać wychowawcy