Dodaj do ulubionych

Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki?

12.04.14, 20:06
bezczelne,agresywne, bluzgające, nie szanujące ojca i matki (wszystkich innych),mające wszystko interesowne itd... chodzi mi o te starsze od 6lat w górę. Oczywiście zdaje sobie sprawę ,że "w naszych czasach" dzieci wychowywane są zgodnie z normami bezstresowego wychowania, czyli krzyk i bicie odpada... Jak sobie radzicie, gdy tłumacząc dziecku w odpowiedzi otrzymujecie np; spadaj na drzewo idioto (tekst 7latka) lub pie.dol się (tu już 9latek) obaj chłopcy z rodzin porządnych, zadbani, dobre warunki, kochani...zawsze grzeczni o kulturalni do czasu zapisu do szkoły podstawowej. Jak karać dziecko, które wprost oświadcza, iż wie, że rodzic nie może sobie na wiele pozwolić, bo pani w szkole tłumaczyła, ,że krzyki lub w ich odczuciu agresję powinni zgłaszać wychowawcy big_grin
Obserwuj wątek
    • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:10
      tylko nie piszcie iż kara dla dziecka to zabranie kieszonkowego, bo w dzisiejszych czasach dzieciaki mają naprawdę prawie wszystko i to nie robi na nich większego znaczeniawink
      • edelstein Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:23

        To efekt uswiadamiania dzieciom,ze im nic nie wolno zrobic,bo prawo.Pamietam Jak na ulicy jakas matka krzyknela na dziecko,a ono na to,ze nie wolno jej na niego krzyczec , bo nauczycielka tak powiedziala.
        Ja bym powiedziala gnojkowi,ze skoro mu nie pasuje to niech go ta madra pani utrzymuje i wychowuje.

        "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
        Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
        Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
        Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
    • marzeka1 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:19
      7 czy 9-latek , który tak się odzywa do kogoś, to patola, nieważne, czy rodzice srają kasą i dzieciaki wszystko mają- to patola, hodowlane dzieciaki.
      W normalnej rodzinie dzieci nie są "bluzgające, nieszanujące matki i ojca".
      • slonko1335 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:23
        Zgadzam sie z marzeką. Sorki ale nie słyszałam jeszcze takich tekstów do rodziców od 7-9 latków z normalnych rodzin.
        Mam ośmiolatkę, bywa u nas bardzo często jej dziewięcioletnia kuzynka-dla nich najwięlsze przekleństwo to d..a.
        • slonko1335 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:24
          acha i oczywiście nie do rodzica....
      • edelstein Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:29

        Z ktorej choinki sie urwalas? Dzieci nie zyja w prozni,rozne rzeczy przynosza do domu,apotem mecz sie czlowieku by to wyplenic,bo gowniarze znaja swoje prawa.
        A Jak jeszcze nauczycielki denne to juz makabra.Dzieciak w domu grzeczny i posluszny,w szkole zmienia sie w szatana.

        "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
        Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
        Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
        Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
    • despe Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:26
      Jeśli kilkuletnie dziecko zaczyna zwracać się w ten sposób do rodzica, to oznacza, ze ten rodzic sobie na to ciężko zapracował i tzw. "dobry dom" z takowym nie ma nic wspólnego.Jest też druga opcja - dziecku czasowo "odbiło" pod wpływem nowych kolegów, czy też mądrej inaczej wychowawczyni, no ale jeśli rodzic rzeczywiście tak zawsze dbał i kochał, to sobie szybko z tym sam poradzi, bo w końcu sam najlepiej zna swoje dziecko. Kara tu nie pomoże, ja, w takiej sytuacji wytłumaczyłabym, że dzieci mogą zgłaszać agresję pani wychowawczyni a dorośli panu policjantowi. No i umówiłabym się na jakąs sympatyczną pogadankę z dzielnicowym.Z dzieckiem oczywiście smile)
      • marzeka1 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:30
        Wybacz, mam 2 synów, teraz 16 0 20 lat, nigdy, nawet w fazie fascynacji słowem "dupa" czy "o, k.ur..a"- nigdy tak się żadne do mnie nie odezwał, do męża także.
        Tak mówi patola. Tak odzywa się patola i rodzic MUSI postawić szlaban, bo za 2 lata nasrają mu na głowę.
        • edelstein Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:39

          Wychowywalas dzieci w innym czasie.To ci jeszcze Pare lat temu bylo nie so pomyslenia teraz jest codziennoscia.Niedawno widzialam na ulicy syzuacje gdy gora 4latka powiedziala do matki " ty szmato".Zamurowalo wszystkich wokol.Matka zacuela tlumaczyc,ze to brzydko,a to dziecko sie nakrecalo i gadalo "ty ezmato,ty szmato"Wszyscy oburzeni,ze Jak mozna na cos takiego pozwalac,als sam reke sobie uciac,ze jakby matka sprzedala zaslizenie dzieciakowi klapa to zaraz bylby Telefon na policje,bo dzieciatko bija.

          "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
          Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
          Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
          Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"
          • marzeka1 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:42
            Być może, że inny czas-ale nie powiesz mi, ze Twoje dziecko tak zwraca się do Ciebie, bo "takie czasy teraz".
            Zwyczajnie: gdyby tak do mnie się dziecko zwróciło, zobaczyłoby , co znaczy obudzenie Matki Furii.
            • isa1001 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:43
              A co konkretnie zrobiłaby Matka Furia?
            • edelstein Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:47
              Tzn.co bys konkretnie zrobila jako matka furia?
              • marzeka1 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:51
                Zabrałabym najpierw WSZYSTKIE przywileje, jakie dziecko ma w domu; potem w rozmowie postawiła sprawę jasno, dlaczego nie godzę się na takie odzywanie i zachowanie- uwierz, potrafię być przekonująca; dla mnie rodzic, który pozwala dziecku tak się do siebie zwracać, boi się dziecka.
                Mam 160 cm,moi synowie: 186 i 196 cm- ale nie ma opcji, by któryś był wobec mnie agresywny czy zaczął wyzywać. To działa w drugą stronę- też nie jestem.
                • kub-ma Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 08:11
                  marzeka1 napisała:


                  > Mam 160 cm,moi synowie: 186 i 196 cm- ale nie ma opcji, by któryś był wobec mni
                  > e agresywny czy zaczął wyzywać. To działa w drugą stronę- też nie jestem.

                  I na to pracowałaś od początku, nie dopiero gdy mieli 9 czy 10 lat.

                  Już jak dziecko jest małe trzeba stawiać granice.
                  • kk345 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:21
                    > I na to pracowałaś od początku, nie dopiero gdy mieli 9 czy 10 lat.
                    >
                    > Już jak dziecko jest małe trzeba stawiać granice.
                    I to jest podstawa- dziecko, które byo wychowywane od maego, nie odezwie się w wieku 6 czy 9 lat do matki :"ty szmato". Jeśi to robi, to błędy zostały popełnione wcześniej...
                    • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:25
                      kk345 napisała:

                      > > I na to pracowałaś od początku, nie dopiero gdy mieli 9 czy 10 lat.
                      > >
                      > > Już jak dziecko jest małe trzeba stawiać granice.
                      > I to jest podstawa- dziecko, które byo wychowywane od maego, nie odezwie się w
                      > wieku 6 czy 9 lat do matki :"ty szmato". Jeśi to robi, to błędy zostały popełni
                      > one wcześniej...

                      no ale jak już te błędy zostały popełnione, to 6-9latek jest jeszcze do zresocjalizowania, prawda??? Sprawa rozchodzi się o to jak dotrzeć do takich dzieci?
                      • kk345 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:42
                        Dziecko,wychowywane w normalnym domu rozumie, ze rodzice nie warczą na siebie, nie zwracają sie do siebie i do dziecka brzydkimi slowami, nie sa agresywni- i nawet, jeśli postanowi zaeksperymentować z takim zachowaniem, to będzie to wybryk jednorazowy. Zrozumie wyjaśnienia, ze nie mówimy tak do siebie, nie ranimy sie, dbamy o to, zeby nikomu nie było przykro.
                        • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:53
                          kk345 napisała:

                          > Dziecko,wychowywane w normalnym domu rozumie, ze rodzice nie warczą na siebie,
                          > nie zwracają sie do siebie i do dziecka brzydkimi slowami, nie sa agresywni- i
                          > nawet, jeśli postanowi zaeksperymentować z takim zachowaniem, to będzie to wybr
                          > yk jednorazowy. Zrozumie wyjaśnienia, ze nie mówimy tak do siebie, nie ranimy
                          > sie, dbamy o to, zeby nikomu nie było przykro.

                          dzieci są z normalnego domu, serio serio...
                          wybryków było kilka, a tłumaczenie nie bardzo skutkuje, kary na telefon czy komputer, skutkują na chwile.
                          • kk345 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 18:08
                            Upieram się, ze gdzieś wczesniej popeniono bląd i to jest efekt- bo naprawdę nie sposob uwierzyć w ten "normalny" dom.
                            • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 23:41
                              Mnie też wydaje się mało prawdopodobne, żeby problem zjawił się znikąd.
                              Może warto poszukać przyczyny, by było wiadomo jak dalej postępować. I na jaką okoliczność - bo nie doczytałam chyba, dlaczego autorka wątku chce wychowywać jakieś dzieci.
                      • kub-ma Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:45
                        Oczywiście, że sprawa jest do odkręcenia, choć wymaga to niemało wysiłku, samozaparcia.
                        Tutaj chyba bym poradziła kontakt z jakimś specjalistą. Przede wszystkim rodzice muszą wiedzieć gdzie popełniają błędy, dlaczego to są błędy. Taka osoba z boku więcej zobaczy. Może pedagog szkolny, psycholog? Później łatwiej irodzicom będzie poszukać tych lepszych dróg w kontaktach z dzieckiem.
                        • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:55
                          kub-ma napisała:

                          > Oczywiście, że sprawa jest do odkręcenia, choć wymaga to niemało wysiłku, samoz
                          > aparcia.
                          > Tutaj chyba bym poradziła kontakt z jakimś specjalistą. Przede wszystkim rodzic
                          > e muszą wiedzieć gdzie popełniają błędy, dlaczego to są błędy. Taka osoba z bok
                          > u więcej zobaczy. Może pedagog szkolny, psycholog? Później łatwiej irodzicom bę
                          > dzie poszukać tych lepszych dróg w kontaktach z dzieckiem.

                          tak, myślałam o tym, masz sporą rację, nie wiem tylko co na to rodzice dzieci, ale zaproponować można, myślę że oni jednak będą starać się sami poradzić z tym problemem, nie jestem tylko do końca przekonana czy dadzą sobie radę.
                          >
                          >
          • mid.week Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 09:12
            edelstein napisała:

            >
            > Wychowywalas dzieci w innym czasie.To ci jeszcze Pare lat temu bylo nie so pomy
            > slenia teraz jest codziennoscia.

            Edel mam w domu 8latkę i znam jej kolezanki i kolegów ze szkoły, podwórka. Dla mnie takie zachowanie w stosunku do rodzica (i kogokolwiek innego) to nie jest codzienność ino - jak to słusznie nazwała marzeka - patola.
          • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 16:59
            edelstein napisała:

            > Matka zacue
            > la tlumaczyc,ze to brzydko,a to dziecko sie nakrecalo i gadalo "ty ezmato,ty sz
            > mato"Wszyscy oburzeni,ze Jak mozna na cos takiego pozwalac,als sam reke sobie u
            > ciac,ze jakby matka sprzedala zaslizenie dzieciakowi klapa to zaraz bylby Telef
            > on na policje,bo dzieciatko bija.

            Zgadzam się z tobą w 100%.
        • anulka.p Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:35
          Zgadzam się z Marzeką, to patologia i to ostra. W moim środowisku i jego okolicach nie znam takich dzieci, nie słyszałam nigdy, żeby któreś się odezwało w ten sposób do matki.
          • capa_negra Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 23:44
            Zgadzam się z Marzeką, to patologia i to ostra. W moim środowisku i jego okolic
            > ach nie znam takich dzieci, nie słyszałam nigdy, żeby któreś się odezwało w ten
            > sposób do matki.

            Podpisuję się, nigdy ani w rodzinie, ani wśród znajomych żadne dziecko tak się nie zachowywało.
            Raz jeden byłam świadkiem takiej sytuacji na ulicy - dziecko wyzywało mamusie, plastikową blond lale, a mamusia na to : " zamknij ryja bo cię zabije najduchu" - jaki pan, taki kram.
      • nangaparbat3 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:34
        ja, w takiej sytuacji wytłumaczyłabym, że dzieci mogą zgłaszać agresję pani wychowawczyni a dorośli panu policjantowi. No i umówiłabym się na jakąs sympatyczną pogadankę z dzielnicowym.Z dzieckiem oczywiście smile

        To juz chyba szczyt (czy raczej dno) rodzicielskiej desperacji.
        • despe Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:50
          dno desperacji?no pewno tak, gdyby moje dzieci tak do mnie mówiły, byłabym mocno zdesperowana.
        • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:03
          nangaparbat3 napisała:

          > ja, w takiej sytuacji wytłumaczyłabym, że dzieci mogą zgłaszać agresję pani
          > wychowawczyni a dorośli panu policjantowi. No i umówiłabym się na jakąs sympat
          > yczną pogadankę z dzielnicowym.Z dzieckiem oczywiście smile

          >
          > To juz chyba szczyt (czy raczej dno) rodzicielskiej desperacji.

          DLACZEGO? ten sposób akurat, to nic złego i może mógłby dotrzeć do popisującego się dziecka.
      • jakw Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:53
        despe napisała:

        > No i umówiłabym się na jakąs sympatyczną pogadankę z dzielnicowym.Z dzieckiem oczywiście smile)
        Bo pan dzielnicowy to już nie ma co robić ...
        • despe Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 21:03
          no jasne, o ja głupia pinda, faktycznie nie ma co dzielnicowemu roboty dokładać...dzięki za uświadomienie.
      • scher Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 07:57
        despe napisała:

        > dzieci mogą zgłaszać agresję pani wychowawczyni a dorośli panu policjantowi

        To już jest wychowawcze dno - używać policji do wychowywania własnego dziecka.
        To jest właśnie praprzyczyna problemów: bezradni wychowawczo rodzice, którym zabrano instynktowne metody dyscyplinowania dziecka, zakazując ich prawnie albo poddając ostracyzmowi rodziców, którzy chcieliby je zastosować.

        Postmodernistyczne społeczeństwo woli donosić policji na własne dzieci. Jakież to postępowe...
        • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:07
          scher napisał:

          > despe napisała:
          >
          > > dzieci mogą zgłaszać agresję pani wychowawczyni a dorośli panu policjanto
          > wi
          >
          > To już jest wychowawcze dno - używać policji do wychowywania własnego dziecka.
          > To jest właśnie praprzyczyna problemów: bezradni wychowawczo rodzice, którym za
          > brano instynktowne metody dyscyplinowania dziecka, zakazując ich prawnie albo p
          > oddając ostracyzmowi rodziców, którzy chcieliby je zastosować.
          >
          > Postmodernistyczne społeczeństwo woli donosić policji na własne dzieci. Jakież
          > to postępowe...
          >
          ... więc może napiszesz jak dyscyplinować takie młode gnojki śmiejące ci się w twarz??? Moja ciotka kiedyś zaprowadziła swoje bluzgające dziecię do księdza, wyobraź sobie, że pogadanka zdziałała cuda, ale to inne czasy były.
          • kub-ma Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:50
            Myślę, że nie da się tak przez internet podać rewelacyjną i uniwersalną metodę. Osobiście wolałabym najpierw poznać daną rodzinę, jaki układ w niej panuje, później dawać jakieś rady. Bo dyscyplinowanie dziecka to tylko maleńki fragment życia rodzinnego i raczej to jest skutek a nie przyczyna.
          • scher Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 20:33
            1yna-taka napisała:

            > ... więc może napiszesz jak dyscyplinować takie młode gnojki śmiejące ci się w
            > twarz?

            Za bezczelne śmianie się rodzicowi w twarz to chyba tylko metoda francuska. Kara bezstresowa nie istnieje; nie spełni swojego zadania.
          • 1matka-polka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 23:11
            Po pierwsz jaka mać taka nać, czyli normalni rodzice na pewno nie są. Po drugie kto karmi, ten dyktuje warunki. A jak się nie podoba to do domu dziecka i do widzenia, pewnych granic się nie przekracza.
    • aquella Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:29
      obaj chłopcy z rodzin porzą
      > dnych,

      dziwny zatem masz wyznacznik porządnej rodziny

      i kim jesteś, że pojęcia nie masz jak karać dziecko i jeszcze pytasz jak karać bezstresowo???

      może po głowie ich pogłaskaj, zawstydzą się może chociaż
      • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:09
        aquella napisała:

        > obaj chłopcy z rodzin porzą
        > > dnych,
        >
        > dziwny zatem masz wyznacznik porządnej rodziny
        >
        > i kim jesteś, że pojęcia nie masz jak karać dziecko i jeszcze pytasz jak karać
        > bezstresowo???
        >
        > może po głowie ich pogłaskaj, zawstydzą się może chociaż

        to nie moje dzieci, ja mam sporo młodsze, temat mnie po prostu poruszył i tak gdybam jak ja bym się zachowała w podobnej syt,
        • aquella Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 07:42
          myślałam, że nie masz dzieci skoro w ten sposób napisałaś
          kara zawsze ma być stresem dla dziecka ( choć nie traumą i nie upokorzeniem) wyrywającym z sytuacji gdzie komfortowo przechodzą złe zachowania i ma być czasem na przemyślenie
          ale na nic takie opinie/porady jeśli rodzic pewne nieakceptowalne rzeczy u dziecka w domu toleruje bądź je zaniedbuje a ono odreagowuje agresją w szkole
    • klamkas Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 20:34
      W pierwszej kolejności odbierać przywileje i przyjemności - dzieciaki mają dużo, ale są rzeczy, z którymi ciężko się im rozstać: komputer, tablet, telefon, pieniądze (nieważne, że mają wszystko, ważne, żeby nie miały możliwości sprawiać sobie przyjemności i czuły zależność od rodzica). Na moją działała groźba, że nie pojedzie na konie (to przywilej, nie obowiązkowe zajęcia rozwojowe).

      A tak w ogóle to nie wierzę, że problem leży w nieodpowiednim podstawówkowym towarzystwie - dzieciak, który szanuje rodzica i zna granice będzie klął w towarzystwie kolegów, albo rodziców, ale raczej nie zwracając się do nich.
      • najma78 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 21:19
        Nie karac, po co?
    • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 21:31
      "Wychowanie bezstresowe" to oksymoron - przeżywanie stresów jest jak najbardziej potrzebne do rozwoju człowiekowi.
      A kary - nie są skutecznym środkiem wychowawczym, w zasadzie nie ma większego sensu ich stosować, bo doprowadzić mogą jedynie do wytresowania "grzecznego dziecka", które albo zerwie się ze smyczy przy najbliższej okazji, albo wychowasz sobie niewierzącą w siebie osobę, niezdolną do myślenia inaczej jak pod batem.
      Cała sztuczka w tym, by nauczyć dziecko myśleć i rozumieć zasady panujące w domu, społeczeństwie itd. przy jednoczesnym niepozbawianiu go wiary w siebie.
      Jak? Ot, zagadka rodzicielska smile
      • amy.28 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 21:43
        Dokładnie tak.

        A przykłady z pierwszego posta to patologia totalna. Na takie zagrywki wpływa nie bezstesowe wychowanie - tylko jego brak.

        A tak serio - 9 latek mówi matce - "ty szmato" - i ta matka w ramach wychowawyczych chalstnie mu w twarz - to co taki człowiek pomyśli? Oj, dostałem w twarz, jednak moja matka ni ejest szmatą tylko wspaniałą kobieta i nie powieniem się tak zwracać do niej? " błagam. Wierzycie że to cokolwiek zmieni w zachowaniu? Chyba tylko tyle że już tak nie powie nagłos, ale za plecami. A i tak będzie tak myśleć. To co za różnica czy dziecko wyzywa matkę od szmat czy tak o niej uważa? efekt ten sam, matka jest dla niego nikim.

        • najma78 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 21:55
          amy.28 napisała:

          > A tak serio - 9 latek mówi matce - "ty szmato" - i ta matka w ramach wychowawyc
          > zych chalstnie mu w twarz - to co taki człowiek pomyśli? Oj, dostałem w twarz,
          > jednak moja matka ni ejest szmatą tylko wspaniałą kobieta i nie powieniem się t
          > ak zwracać do niej? " błagam. Wierzycie że to cokolwiek zmieni w zachowaniu? Ch
          > yba tylko tyle że już tak nie powie nagłos, ale za plecami. A i tak będzie tak
          > myśleć. To co za różnica czy dziecko wyzywa matkę od szmat czy tak o niej uważa
          > ? efekt ten sam, matka jest dla niego nikim.

          Gorzej jesli takie dzieci traktuja w ten sposob wszystkich innych doroslych.
        • mama303 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 00:08
          amy.28 napisała:

          > A i tak będzie tak
          > myśleć. To co za różnica czy dziecko wyzywa matkę od szmat czy tak o niej uważa
          > ? efekt ten sam, matka jest dla niego nikim.
          Nie bardzo chce mi sie w to wierzyć... raczej chciało matkę wkurzyć.
      • najma78 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 21:52
        zona_mi napisała:

        >
        > Cała sztuczka w tym, by nauczyć dziecko myśleć i rozumieć zasady panujące w dom
        > u, społeczeństwie itd. przy jednoczesnym niepozbawianiu go wiary w siebie.

        Fajnie, no ale co maja zrobic osoby ktore z dziecmi nie nauczonymi myslenia i rozumienia zasad w domu, spoleczenstwie itd maja do czynienia?
        >
        • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:02
          Jeśli to nauczyciele - powinni wiedzieć, są wykształceni w tym kierunku.
          A inni? Nie wiem. To chyba zależy od relacji, sytuacji i wielu innych czynników.

          Warto pamiętać, że dzieci doskonale wiedzą z kim na co mogą sobie pozwolić - i to robią. Jeśli ktoś postawi odpowiednie granice, dzieciak zazwyczaj ich nie przekracza. Mam na myśli dzieci, z którymi ktoś kontaktuje się w miarę regularnie, nie obce, zdolne do jednorazowych popisów, bo tu nie może być mowy o wychowaniu.
          • najma78 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:12
            zona_mi napisała:

            > Jeśli to nauczyciele - powinni wiedzieć, są wykształceni w tym kierunku.

            No sa i stosuja system kar.

            > Warto pamiętać, że dzieci doskonale wiedzą z kim na co mogą sobie pozwolić - i
            > to robią. Jeśli ktoś postawi odpowiednie granice, dzieciak zazwyczaj ich nie pr
            > zekracza. Mam na myśli dzieci, z którymi ktoś kontaktuje się w miarę regularnie
            > , nie obce, zdolne do jednorazowych popisów, bo tu nie może być mowy o wychowan
            > iu.

            oj zdziwilabys sie.
            >
            • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:15
              > No sa i stosuja system kar.

              Na szczęście są też dobrzy pedagodzy.

              Czym miałabym się zdziwić?
              • najma78 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:24
                zona_mi napisała:
                I
                > > No sa i stosuja system kar.
                >
                > Na szczęście są też dobrzy pedagodzy.

                Pod jakim wzgledem dobrzy? Nie stosujacy kar a tlumaczacy cierlliwie...
                Stosuje sie tez nagrody, np tych z najgorszym wychowaniem wysyla sie zamiast na dwie pierwsze lekcje na wycieczke rowerowa, to ma pomoc im sie wyciszyc i uczestniczyc w reszcie zajec. Oni jezdza na te wycieczki bardzk chetnie a potem ida na lekcje i rozwalaja ja totalnie. Ich zachowanie sie nie zmienia, to nie dziala.

                > Czym miałabym się zdziwić?
                >
                Jak przekraczaja granice nawet te "najszczelniejsze"
                • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 23:15
                  Próbują i jeśli im się pozwoli to przekraczają.
                  Ja to wciąż widzę po stronie dorosłych - oni są odpowiedzialni za stawianie granic, za wychowanie itd. Za wychowanie nie nakręcające spirali przemocy.
                  • najma78 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 08:45
                    zona_mi napisała:

                    > Próbują i jeśli im się pozwoli to przekraczają.

                    To nie jest takie proste, wiem z doswiadcznia. Sa dzieci, ktore nie znaja granic, nie dlatego ze im ich nie stawiano ale dlatego ze za ich przekraczanie nie wyciagano konsekwencji.

                    > Ja to wciąż widzę po stronie dorosłych - oni są odpowiedzialni za stawianie gra
                    > nic, za wychowanie itd. Za wychowanie nie nakręcające spirali przemocy.
                    >
                    Ja sie zgadzam, oczywiscie ze problem lezy po stronie doroslych. I problem narasta.
                    • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 19:11
                      Ach, gdyby to było proste, nie byłoby o czym mówić smile

                      > Sa dzieci, ktore nie znaja granic, nie dlatego ze im ich nie stawiano ale dlatego ze za ich przekraczanie nie wyciagano konsekwencji.

                      No nie - przekroczenie granicy = słabe jej postawienie/przyzwolenie na wejście.
                      Dzieci - każdy chyba - z założenia (z natury?) próbują przekraczać granice, badają, dopóki nie staną pod ścianą. Czyli wracamy do nieumiejętności postawienia ich dzieciom przez dorosłych - w tym temacie.
          • kub-ma Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 08:22
            zona_mi napisała:

            > Jeśli to nauczyciele - powinni wiedzieć, są wykształceni w tym kierunku.

            Zona jak pragnę zdrowia. Wiedzą, że są wykształceni i co? Czy Ty oczekujesz wychowania dziecka od nauczyciela polskiego czy matematyki, kiedy dom już zrobił swoje i nie ma z nim żadnej współpracy? Jaki to cudowny wpływ ma mieć pani od angielskiego przez 45 minut kontaktu z dzieckiem? Szkoła może dużo, ale nie jest cudotwórcą i nie wychowa dzieci. Szkoła tylko i aż "wspiera" w wychowaniu.
            • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 23:52
              Nie oczekuję, że nauczyciele będą wychowywać dzieci w ciągu 45 minut tygodniowo, tylko że będą wiedzieli, jak zareagować na różne zachowania tych dzieci, także złe.
              I tu też wspomnę o granicach - dlaczego jednemu nauczycielowi wkładają kubeł na głowę, a przy innym nawet to do głowy nikomu nie przyjdzie?

              A w ogóle to nie mam pojęcia co zrobić z kilkulatkiem wyzywającym od szmat - dla mnie to niezrozumiałe, tym bardziej w świetle "porządnej rodziny". Gdybym musiała mieć stały kontakt z takim dzieckiem, to szukałabym rozwiązania w rozmowach z rodzicami, pedagogiem szkolnym, jakimś fachowcem pewnie też.
              W innym wypadku ignorowałabym - nie biorę się za wychowywanie cudzych dzieci ot tak.
    • princess_yo_yo Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 21:51
      rozumiem ze krzyk I przemoc by takie zachowania jakie opisalas wyzej wyeliminowala natychmiast I zainstalowala w delikwentach poczucie odpowiedzialnosci za wlasne zachowanie, szacunek do otoczenia I innych ludzi I ogolnie uzdrowila sytuacje big_grin oderwanie od rzeczywistosci godne oderu z ziemniaka
      • wioskowy_glupek Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 21:57
        To jest efekt słuchania bredzenia idiotów o bezstresowym wychowaniu. Na tym etapie, po każdej takiej odzywce porządne lanie... Wrzaski są bez sensu, po prostu za fraki gó...arza do pokoju i wychodzi tylko do szkoły i z powrotem. Żadnych kolegów, komputera itp. zależy co najbardziej lubi. Na idiotyczną odzywkę, że zgłosi to nauczycielce, powiedziałabym droga wolna, przy czym wytłumaczyła, że może się to dla niego skończyć pobytem w domu dziecka czy pogotowiu opiekuńczym i spytała czy na pewno taki scenariusz mu się podoba.
        • ola33333 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:02

          co dziala na moja siedmiolatke:
          zagrozenie szlabanem na slodycze i telewizje. Zwykle samo zagrozenie dziala, tylko pare razy sie zdarzylo, ze faktycznie w pojednycze dni nie wolno jej bylo jesc slodyczy.
          Kary tylko jednodniowe, zeby miala szanse poprawic swoje zachowanie na drugi dzien.

          Poza tym jak sie robi zlosliwa i zrobienia czegos odmawia choc mi na tym zalezy, to mowie wtedy. Zobaczysz jak tobie bedzie na czyms zalezalo, to ja tez powiem nie. Zwykle dziala.

        • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:05
          Aha. I mamy gotowy materiał na przyszłego przemocowca, który nie myśli, co powinno się, a co nie, lecz jedynie o tym, jak broić i nie zostać złapanym - ze strachu przed karą, a nie dla zasady.
          • black_halo Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 10:04
            Matko kochana ! Jestem z pokolenia wyzu demograficznego i setki tysiecy dzieci wtedy nie robily wielu rzeczy ze strachu przed laniem/szlabanem/zabraniem przywilejow czy kieszonkowego. Setki tysiecy sumiennie sie uczyly bo sie baly lania po wywiadowce. Jakos nie widze, zeby w moim pokoleniu wyroslo tyle przemocowcow czy tez zeby wiekszosc miala skrzywiona psychike. No juz nie przesadzajmy.

            Dzieciom trudno odroznic co jest wlasciwie a co nie i strach przed kara dziala nieco zastepczo do czasu kiedy same zrozumieja co i jak. Wiec jesli pieciolatek boi sie powiedziec do mamy 'ty szmato' bo, ze mama spierze mu za to tylek - to nie jest zly objaw. Kilka lat pozniej zrozumie dlaczego to jest niewlasciwe i nie bedzie tak mowil nie ze wzgledu na kare tylko dlatego, ze bedzie wiedzial, ze mama nie jest szmata a mowienie tego jakiejkolwiek kobiecie swiadczy o niewychowaniu i chamstwie.
            • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:22
              black_halo napisała:

              > Matko kochana ! Jakos nie widze, zeby w moim pokoleniu wyroslo tyle przemocowcow
              > czy tez zeby wiekszosc miala skrzywiona psychike. No juz nie przesadzajmy.

              zgadzam się
              >
              > Dzieciom trudno odroznic co jest wlasciwie a co nie i strach przed kara dziala
              > nieco zastepczo do czasu kiedy same zrozumieja co i jak. Wiec jesli pieciolatek
              > boi sie powiedziec do mamy 'ty szmato' bo, ze mama spierze mu za to tylek - to
              > nie jest zly objaw.

              i tu już na dzisiejsze standardy twoja rodzina powinna mieć opiekę kuratora big_grin , a ty powinnaś być pod stałą obserwacją wink daj spokój w tych czasach sprać powinno się tylko w pralce smile
            • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 23:55
              > po wywiadowce. Jakos nie widze, zeby w moim pokoleniu wyroslo tyle przemocowcow
              > czy tez zeby wiekszosc miala skrzywiona psychike. No juz nie przesadzajmy.

              A ja, niestety, widzę.
              Przemocowców oraz nieporadnych wychowawczo ludzi, którzy powielają to, co wynieśli z domu - bezrefleksyjne i nieskuteczne działania.
          • bi_scotti Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 18:46
            zona_mi napisała:

            > ze strachu przed karą, a nie dla zasady.
            >

            No i cool. Mnostwo rzeczy robimy rowniez w zyciu doroslym wylacznie ze strachu przed kara i chwala bogu, ze robimy. Poczynajac np. od placenia podatkow czy jezdzenia zgodnie ze speed limit etc. etc. etc. Czlowiek jest skomplikowana maszynka ale paradoksalnie bardzo dobrze ustawiaja go tez i te najprostsze mechanizmy typu nie wkladaj lapy do ognia, bo ja sobie spalisz - nie ma co postponowac strachu. Bywa bardzo przydatny w rozwoju cywilizacyjnym!
            • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 23:36
              Rzecz w tym, że nierobienie czegoś niewłaściwego wyłącznie pod wpływem strachu, że dostanie się w tyłek, zaowocuje nie tym, że się tego nie zrobi, ale że się to będzie robiło tak, by rodzice się nie dowiedzieli. W piłkę nie będzie grać w mieszkaniu gdy nie będzie w domu mamy, a nie dlatego, że może stłuc szybę - naprawdę nie widać różnicy?
              No, ale każdy robi jak uważa - jeden wychowuje, drugi tresuje. I pewnie jeden drugiego nie przekona.
              • scher Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 00:03
                zona_mi napisała:

                > Rzecz w tym, że nierobienie czegoś niewłaściwego wyłącznie pod wpływem strachu,
                > że dostanie się w tyłek, zaowocuje nie tym, że się tego nie zrobi, ale że się
                > to będzie robiło tak, by rodzice się nie dowiedzieli.

                Mocno upraszczasz. Za mocno.
                • mama303 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 00:13
                  scher napisał:

                  > Mocno upraszczasz. Za mocno.
                  Troche upraszcza ale jest w tym racji sporo, dzieci które się rodziców boja nigdy sie nie odezwą niecenzuralnie do nich.... ale czy to taki sukces wychowawczy?
              • bi_scotti Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 00:15
                zona_mi napisała:

                > Rzecz w tym, że nierobienie czegoś niewłaściwego wyłącznie pod wpływem strachu,
                > że dostanie się w tyłek, zaowocuje nie tym, że się tego nie zrobi, ale że się
                > to będzie robiło tak, by rodzice się nie dowiedzieli. W piłkę nie będzie grać w
                > mieszkaniu gdy nie będzie w domu mamy, a nie dlatego, że może stłuc szybę - na
                > prawdę nie widać różnicy?
                > No, ale każdy robi jak uważa - jeden wychowuje, drugi tresuje. I pewnie jeden d
                > rugiego nie przekona.
                >

                No dokladnie, uwielbiam przekraczac predkosc, bo mam ciezka noge - robie to umiarkowanie nie dlatego, ze az tak wierze w cud 100 km/h tylko ze strachu przed policja i mandatem; nie robie tego wcale gdy wiem, ze/gdzie stoja ale robie to bez zadnych skrupulow gdy pogoda kiepska i wiem, ze ich nie bedzie wink Bom human. Moje dzieci tez. Pewnych praw/obowiazkow przestrzegam dla zasady, pewnych ze strachu, jeszcze innych z przyzwyczajenia a sa i takie, ktorych przestrzegam dla swietego spokuju lub od czasu do czasu. Wiele tez kwestionuje. I wcale nie uwazam, ze przestrzeganie roznych obowiazkow ze strachu przed kara jest jakosciowo gorsze od przestrzegania z innych powodow. Tak naprawde who cares dlaczego to dziecko nie gra w pilke w domu - przede wszystkim chodzi o to zeby nie zbilo szyby. A czy nie gra, bo szanuje slowo mamy, czy raczej ma respekt wobec jej ciezkiej, matczynej reki to juz naprawde jest detal. Szyba cala - o to chodzilo.
                • zona_mi Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 00:38
                  > yby. A czy nie gra, bo szanuje slowo mamy, czy raczej ma respekt wobec jej ciez
                  > kiej, matczynej reki to juz naprawde jest detal. Szyba cala - o to chodzilo.

                  O ile cała, bo gorzej, jeśli "zbiła się niecący" - gdy mamy nie było, oczywiście, a poza tym: "to nie ja, tylko syn sąsiada!".

                  Co do:
                  Pewnych praw/obowiazkow przestrzegam dla zasady, pewnych ze s
                  > trachu, jeszcze innych z przyzwyczajenia a sa i takie, ktorych przestrzegam dla
                  > swietego spokuju lub od czasu do czasu. Wiele tez kwestionuje.

                  - bo myślisz. A nie wyłącznie respektujesz przepis, obojętnie - mądry, czy nie.
                  I na tym polega wychowanie - by dzieciak myślał i oceniał sytuacje, a nie tylko zachowywał się tak, jak rodzic każe/karze.
                  By mu wyjaśnić: grasz w domu - może być wypadek i straty, a nie: grasz w domu, dostaniesz lanie.
                  W uproszczeniu dużym - jak to ja wink
                  • bi_scotti Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 04:04
                    zona_mi napisała:

                    > By mu wyjaśnić: grasz w domu - może być wypadek i straty, a nie: grasz w domu,
                    > dostaniesz lanie.

                    Czasem tak a czasem nie. Czasem mama jest ostatecznym wodzem i sedzia, i nie ma tlumaczenia/wyjasniania tylko jest albo-albo (albo robisz po mojemu, albo czujesz Gniew Maama Bear, czujesz jak najbardziej fizycznie!) i tego drugiego albo masz sie jak najbardziej bac. Nie mylic z bac sie mamy! Tobie szef tez nie musi niczego wyjasniac gdy Ci mowi, ze masz zielone skoroszyty ukladac na polce z lewej strony. Albo bedziesz tak robic, albo z promocji nici. Life.
            • hellulah Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 11:49
              > Mnostwo rzeczy robimy rowniez w zyciu doroslym wylacznie ze strachu
              > przed kara i chwala bogu, ze robimy. Poczynajac np. od placenia podatkow czy je
              > zdzenia zgodnie ze speed limit etc. etc. etc.

              Chyba ty. Podatki płacę, bo akceptuję taką umowę (=mieszkam w tym kraju, więc płacę podatki), prędkości nie przekraczam przede wszystkim dlatego, że myślę i potrafię wyobrazić sobie skutki jej przekraczania.

              A "nie wkładaj łapy do ognia" to nie to samo, to strach przed karą, karą byłoby "nie wkładaj łapy do ognia, bo jak włożysz, mamusia zleje cię po twarzy lub ewentualnie po tyłku".
    • bellatri.x.lestrange Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:11
      Spadaj na drzewo idioto mówi 7 latek a 9 latek to na p. No tak...do rodzica...to ja myślę, że rodzic takiego dziecka zna tyle różniastych przekleństw, gróźb i ewentualnych kar, że te my tutaj nie znamy ich w takiej ilości smile
      • wioskowy_glupek Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:48
        To niestety czasem, nie działa tak prosto... Ale fajnie się uogólnia i wrzuca rodziców do worka patologia, bo przecież dzieciaczki zawsze niewinne tylko ci źli dorośli...
        • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:31
          wioskowy_glupek napisała:

          > To niestety czasem, nie działa tak prosto... Ale fajnie się uogólnia i wrzuca r
          > odziców do worka patologia, bo przecież dzieciaczki zawsze niewinne tylko ci źl
          > i dorośli...


          dokładnie, najlepiej rodzica nazwać patologią... i obwiniać, że źle wychował, odwrócić się i powiedzieć mnie to nie dotyczy, a za kilka lat to właśnie twoje dziecko, posłuszne, dobrze wychowane w twoim mniemaniu ,wywinie ci taki numer, że posiwiejesz i kogo wtedy będziesz obwiniać wink na kogo złożysz winę...
          'wioskowy' ma racje to nie działa w ten sposób, pomijając już to, że każda ematka ma święte i bardzo entelegentne dziecko wink
    • naomi19 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:44
      bezstresowe wychowanie? a cóż to za dziwny twór?
      gdyby córka tak się do mnie odezwała uznałabym to za ogromną porażkę wychowawczą. mam z nią bardzo silną więź i nawet sobie nie wyobrażam jak bardzo trzeba być daleko od swojego dziecka, żeby usłyszeć coś takiego. Na tym etapie muru między dzieckiem a rodzicem konieczna jest pomoc psychologia, to jest dla mnie patologia i rodzic, który do takiej sytuacji doprowadził sam sobie z tym na takim etapie nie poradzi i trzeba rozpocząć terapię rodzinną.
      W domu obowiązują pewne zasady i stosuje się je od zawsze, czyli od pierwszych dni dziecko jest otoczone szacunkiem i troską, kiedy dziecko rośnie to idzie w 2 strony. gdyby jednak córka tak do mnie powiedziala złamałaby zasady panujące w domu i musiałaby dostać bardzo surową karę-odebranie wszelakich przyjemności, a ma ich sporo. Do przeproszenia i zmiany swojego stosunku.
      • mama303 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 00:19
        naomi19 napisała:

        > bezstresowe wychowanie? a cóż to za dziwny twór?
        > gdyby córka tak się do mnie odezwała uznałabym to za ogromną porażkę wychowawcz
        > ą. mam z nią bardzo silną więź i nawet sobie nie wyobrażam jak bardzo trzeba by
        > ć daleko od swojego dziecka, żeby usłyszeć coś takiego.

        No wiesz, bardzo silna więź z dzieckiem tez może być toksyczna i to bardzo. Tak, że w życiu róznie bywa, nic nie jest czarno białe. Często jedni rodzice mają jedno dziecko chodzący ideał a drugie diabła wcielonego, z którymi wszystkie metody wychowawcze zawodzą.
    • maltry Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 22:58
      Nie wiem czy to Twoje dzieci czy kogoś z Twojego otoczenia ale jestem więcej niż pewna, że te odzywki nie wzięły się z kosmosu - najpierw musiały być jakieś łagodniejsze teksty na które rodzic nie reagował bądź reagował niewłaściwie, dzieciak załapał że może sobie na wiele pozwolić i tadammm! Rodzic słyszy "ty szmato".
      Moja 6,5-latka pyskować zaczyna, jakieś 2 tyg. temu poprosiłam ją o postawienie butów do szafki. "Sama sobie postaw" - usłyszałam. Wryło mnie w podłogę, przyznaję, odpowiednim wink tonem, bez krzyku, poinformowałam dziecko, że tego typu odzywek sobie nie życzę. Za jakąś chwilę zapytałam, gdzie leży jej kurtka (córka z reguły zamiast powiesić ją do szafy rzuca na łóżko bądź obok łóżka). Usłyszałam odpowiedź: "Co cię to obchodzi" - i wtedy skończyła się dyplomacja i odpowiedni ton.

      O tym mówię - nie wierzę, że pierwszym "brzydkim" tekstem do rodzica było "Ty szmato", wcześniej na bank rodzic słyszał jakieś odczep się, odwal się, spadaj itp. Pytanie tylko, jak wtedy reagował.
      • isa1001 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 23:03
        Mnie zawsze do łez rozśmieszają mamusie 6 czy 7-latków, które chwalą się, jak to świetnie panują nad swoimi dziećmi i jakie te dzieci karne i posłuszne. Drogie panie! Będziecie się miały czym chwalić, jak przebrniecie przez wychowanie nastolatka. Na razie niewiele jeszcze wiecie i wasze dzieci mogą was bardzo zaskoczyć.
        • naomi19 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 12.04.14, 23:09
          akurat odwrót nastolatków od rodziców w stronę rówieśników jest normą rozwojową poczytaj sobie. Nie oznacza to wcale,że nastolatek może zacząć matkę wyzywać lub bić. No chyba, że u Ciebie to normalka, u mnie nie.
        • najma78 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 08:55
          isa1001 napisała:

          > Mnie zawsze do łez rozśmieszają mamusie 6 czy 7-latków, które chwalą się, jak t
          > o świetnie panują nad swoimi dziećmi i jakie te dzieci karne i posłuszne. Drogi
          > e panie! Będziecie się miały czym chwalić, jak przebrniecie przez wychowanie na
          > stolatka. Na razie niewiele jeszcze wiecie i wasze dzieci mogą was bardzo zasko
          > czyć.

          Tak, wyzwania rosna wraz z dziecmi ale jesli rodzice nie panuja nad kilkulatkami to nad kilkinstolatkami tez nie beda.
        • cosmetic.wipes Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:26
          > Mnie zawsze do łez rozśmieszają mamusie 6 czy 7-latków, które chwalą się, jak t
          > o świetnie panują nad swoimi dziećmi

          Nie wiem dlaczego. Ja z moimi 6 czy 7-latkami rozmawiałam normalnie, były uczone, że maja prawo wyrazić swoje zdanie i będzie ono brane pod uwagę, jednakże ostateczna decyzja nalezy do rodzica. W domu zwracamy sie do siebie z szacunkiem, dzieci naturalnie to chłoną i stosują.
          Problemów wychowawczych nie zaliczyłam.
        • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:35
          isa1001 napisała:

          > Mnie zawsze do łez rozśmieszają mamusie 6 czy 7-latków, które chwalą się, jak t
          > o świetnie panują nad swoimi dziećmi i jakie te dzieci karne i posłuszne. Drogi
          > e panie! Będziecie się miały czym chwalić, jak przebrniecie przez wychowanie na
          > stolatka. Na razie niewiele jeszcze wiecie i wasze dzieci mogą was bardzo zasko
          > czyć.

          masz rację smile
        • maltry Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 12:28
          Ale to do mnie ta odpowiedź? Nigdzie nie chwaliłam się, że panuję nad dzieckiem, nigdzie nie napisałam, że nie mam żadnych problemów i że moje dzieci są przykładem grzeczności - wręcz przeciwnie; podałam jedynie przykład że takie nieakceptowalne zachowania mają swój początek wcześniej niż w wieku podstawówki
      • najma78 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 08:53
        maltry napisała:

        > O tym mówię - nie wierzę, że pierwszym "brzydkim" tekstem do rodzica było "Ty s
        > zmato", wcześniej na bank rodzic słyszał jakieś odczep się, odwal się, spadaj i
        > tp. Pytanie tylko, jak wtedy reagował.

        oczywiscie ze tak. To sie zaczyna krotko po tym gdy dziecko zaczyna chodzic na wlasnych nogach i komunikowac sie. Wiecznie krzyczy, o wszystko sie drze, rzuca sie na podloge, kopie, gryzie - naywa sie buntem dwulatka - rada, nie reagowac, to przejdzie....tiaaaa a potem mamy bunt kolejnych urodzin a nastepnym etapem jest "ty szmato".
    • kub-ma Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 08:02
      1yna-taka napisała:



      > , że rodzic nie może sobie na wiele pozwolić, bo pani w szkole tłumaczyła, ,że
      > krzyki lub w ich odczuciu agresję powinni zgłaszać wychowawcy big_grin

      Taki powiedziała? Takich słów użyła?
      • najma78 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 08:59
        kub-ma napisała:

        > 1yna-taka napisała:
        >
        >
        >
        > > , że rodzic nie może sobie na wiele pozwolić, bo pani w szkole tłumaczyła
        > , ,że
        > > krzyki lub w ich odczuciu agresję powinni zgłaszać wychowawcy big_grin
        >
        > Taki powiedziała? Takich słów użyła?

        nawet jesli nie takich dokladnie to owszem nieumiejetne przekazywanie informacji dzieciom o ich prawach i pomocy jakiej moga oczekiwac moze wyrzadzic sporo zlego.

      • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:38
        kub-ma napisała:

        > 1yna-taka napisała:
        >
        >
        >
        > > , że rodzic nie może sobie na wiele pozwolić, bo pani w szkole tłumaczyła
        > , ,że
        > > krzyki lub w ich odczuciu agresję powinni zgłaszać wychowawcy big_grin
        >
        > Taki powiedziała? Takich słów użyła?

        dokładnie to nie wiem w 100% tak przekazała mi to matka owych dzieci.
    • antyk-acap To proste 13.04.14, 08:22
      Wsiadasz do wehikułu czasu i cofasz się z lat a potem spuszczasz sobie łomot za popełnione błędy wychowawcze. Niestety ale nastolatka wychowuje się w wieku pięciu, dziesięciu lat. Gdy jest nastolatkiem jest już za późno.
      • 1yna-taka Re: To proste 13.04.14, 17:40
        antyk-acap napisał:

        > Wsiadasz do wehikułu czasu i cofasz się z lat a potem spuszczasz sobie łomot z
        > a popełnione błędy wychowawcze.

        tak się nie da wink

        Niestety ale nastolatka wychowuje się w wieku p
        > ięciu, dziesięciu lat.

        no właśnie dzieci o których napisałam, tyle mają więc może jeszcze da się coś zrobić.

        Gdy jest nastolatkiem jest już za późno.

        oczywiście to powszechnie wiadome.
        • kub-ma Re: To proste 13.04.14, 17:53
          1yna-taka napisała:




          > Gdy jest nastolatkiem jest już za późno.

          Nie jest za późno, ale jest baaaaardzo trudno.
    • marychna31 ach te grzeczne, kulturalne, mądre i dobre dzieci 13.04.14, 09:43
      popsute w szkołach przez ideologię gender, wychowanie seksualne i homolobby.

      Z takimi dziećmi już się niewiele da zrobić. Pomóc może jedynie miłosierne wychowanie w stylu sióstr boromeuszek z biciem menażka po głowie do utraty przytomności ewentualnie zmuszaniem starszych dzieci do gwałtów na młodszych.

      • k1234561 Re: ach te grzeczne, kulturalne, mądre i dobre dz 13.04.14, 10:30
        Stara prawda jest taka,że dziecko wychowuje się do 5 roku życia.Potem tylko zbiera się owoce swej rodzicielskiej pracy.
        Nawet nie umiem sobie wyobrazić takiej sytuacji w moim domu,a mam 13-latkę niby w rozkwicie buntu.Powinna być opryskliwa,kłótliwa,wyzywająca,obrażająca się i traktująca rodziców jak debili.
        Na szczęście nic takiego nie ma miejsca.Ale to jest efekt zdrowego,normalnego wychowania.Niepozbawionego miłości (ale mądrej miłości,nie małpiej),zdrowego rozsądku,konsekwencji,stanowczości,rozmów,rozmów ,cierpliwości,rozmów,poświęcania czasu,uwagi i nie czepiania się głupot.
        Takie zasady sprawiły,że mam z córką bardzo dobry kontakt.Szanujemy się nawzajem i do głowy by mi nie przyszło aby nabluzgać własnemu dziecku i odwrotnie.Jak jest problem,a czasami jest to niestety ale rodzic ma głos decydujący i nie znoszący sprzeciwu.Chyba,że problem dotyczy pierdoły np.buty które wg.mnie nie pasują do stroju,albo coś w tym stylu,wtedy się nie czepiam,olewam.Czepiam się tylko naprawdę istotnych rzeczy.
        Jeśli dziecko bluzga rodzicowi to znaczy,że d...pa nie rodzic.Takie osoby powinny kanarki hodować a nie dzieci wychowywać.
        • naturalna59 Re: ach te grzeczne, kulturalne, mądre i dobre dz 13.04.14, 11:04
          Zgadzam sie z kazdym slowem . Jezeli kilkulatek tak sie odnosi do rodzica to swiadczy tylko o wzajemnych stosunkach w rodzinie, o odnoszeniu sie do siebie wzajemnie i do swiata Dzieci do pewnego wieku wychowuje sie wlasnym przykladem. Nie ma takiej opcji by dziecko rodzicow nieagresywnych ale silnych i pewnych siebie odnosilo sie do nich chamsko i agresywnie.

          • mama303 Re: ach te grzeczne, kulturalne, mądre i dobre dz 14.04.14, 00:29
            naturalna59 napisała:

            > Nie ma takiej opcji by dziecko rodzicow nieagresywnych ale silnych
            > i pewnych siebie odnosilo sie do nich chamsko i agresywnie.

            a dlaczego niby wszyscy powinni być silni i pewni iebie. Ludzie sa różni, dzieci też.
            • naomi19 Re: ach te grzeczne, kulturalne, mądre i dobre dz 14.04.14, 08:21
              ależ oczywiście, że poczucie własnej wartości jest niesamowicie ważne,jedne z ważniejszych rzezy przy wychowywaniu dzieci, prawidlowe poczucie wlasnej wartości jest koniecznym warunkiem do normalnego funkcjonowania w spolezenstwie, rodzinie i z samym sobą
        • 1yna-taka Re: ach te grzeczne, kulturalne, mądre i dobre dz 13.04.14, 17:49
          k1234561 napisała:

          > Stara prawda jest taka,że dziecko wychowuje się do 5 roku życia.

          e... nie skazuj bluzgających 6latków na potępienie, tu da się jeszcze dużo naprawić i wypracować, trzeba tylko mądrej osoby i konkretnie stawianych zasad.

          > Jeśli dziecko bluzga rodzicowi to znaczy,że d...pa nie rodzic.Takie osoby powin
          > ny kanarki hodować a nie dzieci wychowywać.

          tu się nie zgadzam, na pewno rodzice nie stawiali wcześniej zbyt jasnych granic, nie byli zawsze konsekwentni, ale znam tą rodzinę bardzo dobrze i stwierdzam, że gó...arzom odbiło gdy poszły do szkoły, są to jakieś pojedyncze incydenty, oczywiście bardzo niepokojące, z którymi sobie trzeba poradzić. Nie powiem Normalnej matce czy ojcu tych dzieci żeby oddali młode do placówki i poszli do zoologicznego po kanarki uncertain wtedy faktycznie okazaliby się niezdolni wychowawczo tongue_out
          • naomi19 Re: ach te grzeczne, kulturalne, mądre i dobre dz 14.04.14, 08:27
            odbiło gdy poszły do szkoły
            szkoła tylko uaktywniła w nich coś, co zaszczepili rodzice. prawidlowo wychowywane dziecko, z wysokim poczuciem wlasnej wartosci, wychowywani w spokojnej rodzinie bez agresji i innych patologii wie, że z patolami nie warto się zadawać i ludzie dysfunkcyjni będą omijani a nie podziwiani

            > k1234561 napisała:
            >
            > > Stara prawda jest taka,że dziecko wychowuje się do 5 roku życia.
            >
            > e... nie skazuj bluzgających 6latków na potępienie,

            ja rozumiem, że ta oczywista oczywistość nie pasuje Ci do teorii (że matki 6-latków nie mają prawa wypowiadać się w kwestii wychowywania dzieci,bo tylkoTy masz takie prawo a te grzeczne 6-latki na pewno wyrosną na łobuzów i gwałcicieli - czyżby masztakie doswiadczenia? współczuję), natomiast dziecko wychowujemy głównie poprzez swoje własne zachowanie, jeżeli nie wrzeszczymy,nie bijemy, nie obgadujemy, nie pijemy itp to są mniejsze szanse na to, że dziecko będzie potworem, a dziecko chłonie wzorce mniej więcej do piątego roku życia.To właśnie dlatego np dziewczynnki wybiarają sobie partnerów takich, jaki byl ich ojciec w wieku 4 lat
    • morekac Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 11:30
      Ale bezstresowo dla kogo? Kara, która nie wywołuje żadnego stresu - to nie kara.
    • morekac Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 11:46
      Jak sobie radzicie, gdy tłumacząc dziecku w odpowiedzi otrzymujecie np; spadaj na drzewo idioto (tekst 7latka) lub pie.dol się (tu już 9latek) obaj chłopcy z rodzin porządnych, zadbani, dobre warunki, kochani...
      Cóż, powiedziałabym , ze absolutnie nie życzę sobie takiego słownictwa wobec siebie. I musiałby wyjaśnić, co to oznacza, dlaczego użył i co chciał przez to osiągnąć.
      Poza tym nie wierzę w grzeczne i kulturalne dzieci, w które wstępuje diabeł po posłaniu do szkoły.
      • 1yna-taka Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 18:00
        morekac napisała:


        > Poza tym nie wierzę w grzeczne i kulturalne dzieci, w które wstępuje diabeł po
        > posłaniu do szkoły.

        ja wierzę, dziecko zaczyna się uspołeczniać z różnym społeczeństwem i wiele rzeczy, słów, zachowań, zaczyna imponować, więc czemu nie przenieść kilku zmian do domu rodzinnegowink przynajmniej można spróbować i zobaczyć jak bardzo można naciągnąć granice.
        • mama303 Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 00:35
          1yna-taka napisała:

          > ja wierzę, dziecko zaczyna się uspołeczniać z różnym społeczeństwem i wiele rze
          > czy, słów, zachowań, zaczyna imponować, więc czemu nie przenieść kilku zmian do
          > domu rodzinnegowink przynajmniej można spróbować i zobaczyć jak bardzo można nac
          > iągnąć granice.
          Ja tez wierzę bo moje dziecko sporo złego i głupiego zachowania przynosi od rówieśników ze szkoły. To jest nawet pewna norma. Oczywiscie dzieci, które mają w domu rygor i czuja strach do rodziców wiecej cenzurują i rodzice nawet nie wiedzą o róznych sprawach. Potem otwieraja oczy ze zdumienia jak np. przeczytaja bluzgi grzecznego synka na FB /taki był wątek na wychowaniu/
    • mary_lu Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:21
      "Bezstresowe wychowanie"? Dobre sobie.

      Mój pięciolatek jakiś czas regularnie broił i nie chciał mnie słuchać. Ze dwa razy dostał karę w stylu nieoglądanie bajek w TV, niby podziałało, ale na krótko. Za którymś razem jak nie chciał posprzątać przed spaniem i grzecznie udać się do łazienki, spokojnie poszłam do jego pokoju, trochę odgruzowałam, rozścieliłam łóżko, zmieniłam oświetlenie na nocne i czekałam.

      Mały wpadł do pokoju, krzycząc radośnie:
      - Mam karę, mam karę, powiedz, jaką mam karę?
      - Nie masz kary. Byłam dzisiaj zmęczona, potem ty brzydko się zachowywałeś, zmęczyło mnie to jeszcze bardziej, teraz idź spać, bo też chcę się położyć.
      - Obraziłaś się na mnie?
      - Tak, trochę jestem obrażona. Robiłeś mi na złość, krzyczałeś brzydkie słowa, kto to widział żeby tak się zachowywać?

      I się zaczęło... mały w ryk. Błagał mnie żebym się "odbraziła". Płakał, ze pewnie nie będę go teraz przytulać a "bez mojej miłości on umarnie". Szopka na całego. Zanim go uspokoiłam i położyłam spać, minęła chyba godzina. Było to kilka miesięcy temu, od tej pory nie zastosowałam najmniejszej kary, nie muszę ględzić, wystarczą dwa słowa albo kilka minut ciszy i dzieciak sam wie, co ma robić i robi to z pieśnią na ustach.

      Nigdy wcześniej nie "obrażałam się" na niego, ani nie posądzam się o żadne przejawy terroryzmu czy przemocy psychicznej. Maluchy same wiedzą, co maja robić, są niesamowicie wrażliwe na zachowania innych, wszelkie kary, w tym cielesne mogą chyba tylko tę wrażliwość stępić. Co czasem wydaje mi się nie takim głupim pomysłem wink, jak na mojego wrażliwego synka patrzę...
      • woman_in_love o jezu najgorsza przemoc z możliwych, zabrać miłoś 13.04.14, 23:54
        matczyną, nic dziwnego że dziecko nadal w szoku
        • mary_lu Re: o jezu najgorsza przemoc z możliwych, zabrać 14.04.14, 09:58
          Ale uważasz, że ja bezpośrednio to wywołałam?

          Bo mnie się wydaje, że po prostu dziecko wyraziło swój naturalny lęk, który gdzieś tam w nim był, akurat trafiło na taką sytuację, pewnie coś tam wcześniej mu nie pasowało, albo trafił na jakąś bajkę czy tekst kolegi w przedszkolu... I taka sytuacja potwierdza moja teorię, że "bezstresowe wychowanie" jest niemożliwe - dzieci mają emocje, wyobraźnię, bacznie obserwują świat i brak stresu jest po prostu niemożliwy. Kary mogą je co najwyżej znieczulać, może jednocześnie tresując w jakiejś wąskiej dziedzinie.
    • sitniczek Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 13.04.14, 17:39
      A dlaczego bezstresowo? Jak małe chamki rosną, to wręcz trzeba zestresować, co by szoku nie doznały w przyszłości wink
      Jak karać? Szlaban na wszystko, mordka w kubeł, jak się nie podoba idź spać na ulicę. Są metody, tylko trzeba chcieć. Inna sprawa to gdzie są rodzice? Nie zauważyli?
    • solejrolia Re: Jak "bezstresowo" karać niegrzeczne dzieciaki 14.04.14, 07:31
      1.
      a dlaczego bezstresowo? odkąd to życie jest bez stresu?
      wszystko co robimy/nie robimy może powodować stres.
      zwłaszcza jesli ma to związek z wychowywaniem dzieci, a już na pewno jesli chodzi o wprowadzanie nowych zasad, które mogą nie spodobać się dzieciom.
      zabranie komputera-stres
      odebranie kieszonkowego-stres
      inne kary- stres
      wszystko tak narawdę może spowodować stres, głupia pogadanka rownież.
      wzięcie w nawias "bezstresowo" jest tym bardzij śmieszne, dla mnie.
      więc już w temacie moim zdaniem jest błąd.

      a po drugie- gdzie byli ci rodzice, w czasie gdy dzieci poznawały takie słownictwo?
      chyba od poczatku musieli zawodzić wychowawczo, że doszło do tego, by 6 czy 7latki używały takiego słownictwa. te dzieci gdzies musiały to słyszeć- tatuś do mamusi się tak zwraca?, czy dzieci obracają się w patologicznym środowisku np. na podwórku???

      a po trzecie-
      co to znaczy w "naszych czasach"?
      porównując. jeśli chodzi o słownictwo, i wychowywanie dzieci na kulturalnych obywateli, to jednak moi rodzice mieli dużo większą trudność, niż mam ja.
      tak, moi rodzice jednak mieli gorzej. przykład- przychodził durny hydraulik- w beretce z antenką, z petem w dziobie (bo wszyscy wtedy palili) splunał, charchnął, zaku...ł, wykonał robotę i poszedł. i nikt nie odważyłby się zwrócić mu uwagi, bo znaleźć fachowca wtedy łatwo nie było. wink od razu mi się kojarzy kabaret "wężykiem wężykiem" trochę pzrerysowany, ale bardzo prawdziwy na tamte czasy. teraz od hydraulika, który wykonuje u nas zlecenie jakby więcej się wymaga, chamstwo jest, ale wyłacznie w pewnych (patologicznych) środowiskach.
      bo w normalnych domach, mam wrażenie, ze jednak rodzice starają, jest wieksza świadomość.
      np. moja mama jednak nie poswiecała mi tyle uwagi, co ja swojemu dziecku. więc pisząc "w naszych czasach" spodziewam się jednak zobaczyć bardziej wychuchane dzieciaki, owszem spedzające czas przed komputerami, ale jednak zadbane, wożone z zajęć na zajęcia itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka