kkalipso
15.04.14, 18:29
Czułam, że tak się skończy. Po co takiej osobie jak córka premiera taki rozgłos, takie zamieszanie. Pisanie bloga nawet dla kasy w jej przypadku to dla mnie ryzyko i brak anonimowość do końca życia. Kiedy widzę jej fotki z porannego biegania to się dziwię jak się nie boi, przecież zawsze może się znaleźć jakiś psychopata czy ktoś nienawidzący jej taty i zrobić jej krzywdę. Na pazerną nie wygląda ot zwykła, skromna dziewczyna pokazująca takie sobie stylizacje. Jednak mnie bardziej jej kreowanie podlega pod kryptoreklamę, niż prowadzony z pasją blog. Więc po co to ryzykowanie itd. dla tych 50 tys które niby zarabia, przecież nie jest "biedna".
"- Spodziewałem się pytań dot. ochrony mojej córki. Przygotowałem się. Zaznaczam, że córka nie korzysta z ochrony, nie korzysta z pomocy, jest czasami dyskretnie obserwowana przez służby ze względu na zagrożenie - powiedział dziś na konferencji prasowej Donald Tusk. Premier wyjął telefon komórkowy i zaczął odczytywać groźby, jakie wysuwano ostatnio pod adresem jego córki, Katarzyny Tusk.
- Poprosiłem żonę, by wybrała najbardziej cenzuralne - uprzedził. "Twoje bękarty zdechną, a ty zostaniesz zabita", "jesteście parszywym pomiotem smoleńskiego mordercy", "ty bezrobotna dziwko tez zostaniesz zabita" - pisano do Kasi Tusk."