Dodaj do ulubionych

Snobujesie trochę, prawda?

17.04.14, 09:20
nawet tak między wierszami chwalicie się drogimi zakupami, wycieczkami, statusem społecznym, abnegacją.
Obserwuj wątek
    • eo_n Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 09:23
      To już chyba było kiedyś wałkowane i ktoś (niestety nie pamiętam autora) napisał - imho mądrze - że tu po prostu siedzi tyle ludzi, że to co dla jednego jest luksusem czy snobowaniem dla innego normą. Cała tajemnica smile I pewnie parę osób się znajdzie, które celowo czymś tam się przechwala. I co z tego? Skoro lubią... smile
      • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 09:28
        oczywiście, że nie ma w tym nic złego, naturalna potrzeba pochwalenia się lub podreperowania swojej pozycji.
      • atteilow Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:16
        Jesli dla kogos jest coś normą to nie podkreśla tego, ot wiedzie według niego normalne zycie. Nie epatuje. Problem w tym, że snob zdaje sobie sprawę z tego, że się wyróznia i chce się czuć wyróżniony podkreślając co robi, co kupuje i jaki ogólnie styl życia prowadzi.
        • eo_n Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:56
          atteilow napisała:

          Nie epatuje. Problem w tym, że snob zdaje sobie sprawę z tego, ż
          > e się wyróznia i chce się czuć wyróżniony podkreślając co robi, co kupuje i jak
          > i ogólnie styl życia prowadzi.

          No ale epatownie to też jest relatywne . Jak ktoś ma kompleksy, to za epatowanie może uznać zupełnie neutralną informację...
    • saszanasza Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 09:25
      Przyznaję się bez bicia że zdarza mi się niekiedy i celowobig_grin
      Niekiedy nieświadomie....
      Zazwyczaj staram się kontrolować.
      Udzielając się w Twoim wątku, przyznając się że "snobuję", również pośrednio "snobuję"wink
    • rhaenyra Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 09:25
      nie
      • bei Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 09:27
        Nie
        • saszanasza Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 09:38
          dziewczyny ale jak ktoś już zauważył, każda informacja pośrednio lub bezpośrednio powiązana z finansami może być odebrana jako snobizm.
          dla mnie zakup obrazu (nie snobuję, gwoli wyjaśnienia) może być całkiem naturalny, bo cenię sobie sztukę, a przez kogoś kto rozumuje zupełnie innymi kategoriami estetycznymi niż ja, taki zakup może być uznany za przejaw snobizmu.
          i takich przykładów można by mnożyć.
    • asia_i_p Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 09:34
      Trzy pierwsze nie. Czwarte - trochę tak, jestem snobistycznie dumna z faktu, że nie mam szalonych ambicji na punkcie ocen mojego dziecka. Choć wiem, że w przypadku mojej córki to na razie żadna zasługa, bo radzi sobie tak, jak jest, bez nacisku z mojej strony - zobaczymy, czy uda mi się zachować podejście, kiedy ona przestanie sobie radzić.

      Zabiegiem świadomym i intencjonalnym, ale nie w celu snobowania, jest przyznawanie się do swoich niedoskonałości fizycznych i w roli pani domu - to bardziej szukanie grupy wsparcia.
    • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 09:36
      jest kilka nicków, które piszą tu tylko by pochwalić się swoim lepszym statusem.
      • ewa_mama_jasia Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 10:54
        Wszystko zalezy od punktu odniesienia.
        Posłałam dziecko do szkoły prywatnej. W Warszawie - jedna z najtańszych. Gdy rozmawiam ze znajomymi z innych miast reakcje są takie, jakbym wysłała do niebotycznie drogiej, bo w tych "innych miastach" koszt szkoły prywatnej jest np. o połowę tańszy niż u mnie.
        Mam pewne oszczędnosci, dla niektórych znajomych - niebotycznie wielkie. Ale mam je dlatego, że nie płacę kredytu mieszkaniowego, nie jeździmy na wczasy zagraniczne kosztujące po 5 - 8 tys. itd.
        Prywatnie leczymy męża (pozrywane ścięgna), płacąc z oszczędności, jakie udało nam się zachomikowac podczas całego zawodowego zycia. Też - koszt niebotycznie wielki jak dla normalnego zjadacza chleba. Ale mam w perspektywie uruchomienie męża w pół roku a nie w dwa czy więcej, polegając tylko na publicznej służbie zdrowia i finansowaniu przez NFZ.

        Tak stawiając sprawę, nie patrząc na kontekst - owszem, snobuję się: dziecko w szkole prywatnej, prywatne leczenie męża, oszczędności (jeszcze) na koncie.
      • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:00
        kto?
        • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:07
          nowe i starsze nicki.
          • sumire Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:19
            "wiem, ale nie powiem" tongue_out
            oj luzu trochę, jeśli kogoś na coś stać, to ma utrzymywać, że jeździ maluchem, wakacjuje pod namiotem i żywi się wyłącznie Tesco Value, by nie być posądzonym o snobizm?...
      • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:34
        mx3_sp napisała:

        > jest kilka nicków, które piszą tu tylko by pochwalić się swoim lepszym statusem
        > .


        ale kto?

        Zrozum, te osoby może w ogóle nie istnieją, piszą aby pisać wink
    • nowel1 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:11
      Nie.
    • ga-ti Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:16
      No właśnie chyba nie. Wychowywano mnie w przekonaniu, że nie ma się co przechwalać, bo nie ma co ludzi drażnić, bo można to stracić, bo inni mają więcej, bo inni mają mniej i może im być przykro, itp.
      Drogie zakupy czynię rzadko, i są one drogie dla mnie, dla wielu wcale nie muszą takie być, a dla tych co by się drogimi okazały no cóż, po co się chwalić, mogłoby im być przykro.
      Na wycieczki jeździmy, wydajemy sporo kasy, ale nie są to żadne wczasy którymi można by się pochwalić, ot wycieczki po Polsce, wspaniałe, niezapomniane, podczas których zwykle nie oszczędzamy, ale dla wielu nie wygląda to na 'ekskluziw', więc i chwalić się nie ma co. A jak już wybieramy się gdzieś dalej, to reakcja moja taka jak przy zakupach.
      Podobnie np. z wykształceniem, chyba jeszcze nigdy nie dopisałam sobie przed nazwiskiem mgr, bo to dla mnie takie śmieszne, w moim fachu zdecydowana większość to mgr-y więc co się chwalić? Podobnie ilością fakultetów, mam kilka, ale to żadne super hiper tytuły, w dzisiejszych czasach mało prestiżowe, więc ... jak wyżej.
      Dzieci mam super, ale może lepiej ich nie przechwalić (i żeby nie było do nich samych je chwalę, wychwalam pod niebiosa wink ), zobaczymy co jeszcze z nich wyrośnie...

      Hm... no to się pochwaliłam. A może ja zakompleksiona jestem? Albo jakaś fałszywa skromność przeze mnie przemawia?
      Przez Was mam teraz nad czym myśleć wink
      • kariwitch00 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:23
        No własnie bardzo charakterystyczne dla tego forum jest sklejanie z kilkuset opinii, jednej wspolnej ktora dotyczy wszystkich. Jest wątek, kilkaset osob bierze udział w dyskusji, co drugi człowiek to inna opinia,styl życia i bycia ale i tak na koncu jest to słynne" ematka to jest taka..."
        tworzy się obraz ematki dowolnie wybierając opinie duzej ilosci kobiet big_grin
        • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:29
          nie uogólniłam, kojarzę niektóre nicki , po prostu.
          • shumi-mi-las Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:44
            Ja teżwink
            • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:48
              no ale kto?
              • kariwitch00 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:00
                Ok więc piszcie
                ( nick) jest taka
                a nie ematka bo ematek jest tu kilka tysięcy i co druga żyje inaczej.
      • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:28
        Czy snobowaniem się jest wydawanie 3 000 miesięcznie na jedzenie dla 4 osobowej rodziny, rocznie na wczasy 15 000, prywatna szkoła, 2 samochody, kupowanie ubrań w Zarze i Benetonie?
        Znam dużo ludzi których na to stać, właściwie ponad połowa moich znajomych, w tym ja. Dla mnie to rzeczy normalne ale gdy ktoś ma 5 000 na 5 osobową rodzinę, to żyje inaczej i może nazwać snobowaniem moją odpowiedź, że byłam na wczasach na Majorce w pewnym hotelu i ten hotel polecam a że byłam 2 tygodnie z 2 dzieci i mężem w sierpniu to wiadomo, nawet gdy tego nie napiszę, to musiało kosztować na pewno 16 000 powiedzmy. To tylko przykład. Nie byłam na Majorce.
        • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:30
          to jest życie ponad stan. Snob robi pod publiczkę, nie ważne czy go stać czy nie.
          • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:33
            Czy to co wymieniłam jest życiem ponad stan przy zarobkach 12 000 miesięcznie??? Takie mamy
            • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:41
              ale dalej nie rozumiesz pojęcia.
              • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:47
                Może nie rozumiem. Wyjaśnij mi czym dla ciebie jest snobowanie się?

                Chodzi o to, że na przykład wiesz że ktoś raz napisał że jest mu ciężko albo stracił pracę a za miesiąc pisze że kupił torebkę za 5 tysięcy tak po prostu w wątku na zupełnie inny temat, między wierszami? O to chodzi?
                • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:51
                  np. mój znajomy snob zawodowy kupując identyczne krawaty różniące się jedynie ceną (załóżmy) kupuje zawsze ten droższy.
                  • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:56
                    aha

                    Znam takich wink
                  • oqoq74 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:00
                    Ale przeszkadza Ci to?
                    • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:05
                      mi nie
                  • eo_n Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:58
                    mx3_sp napisała:

                    > np. mój znajomy snob zawodowy kupując identyczne krawaty różniące się jedynie c
                    > eną (załóżmy) kupuje zawsze ten droższy.

                    Wiesz co, ale jak one się różnią ceną, to może jednak czymś jeszcze też wink
                    • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:09
                      tak bo jeden można kupić na Marywilskiej a drugi w butiku przy centrum.
                      • shumi-mi-las Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:12
                        smile
                      • eo_n Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 14:14
                        ach, to ten rodzaj różnicy big_grin
          • oqoq74 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:44
            Dla jednego snobizmem jest wyjazd za granicę na wakacje, prywatna szkoła dla dzieci, czy torebka za 10 tys. zł.
            Dla drugiego to jest "proza życia", bo tak żyje.
            A dla trzeciego, okulary za 3 tys. to te wymarzone, na które odkładał i się teraz z nich tak cieszy, że się nimi chwali.
            Luz.

            Serio obchodzi Cię, jakie zdanie o Tobie mają osoby z forum?
        • shumi-mi-las Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:38
          Nie, ale głupotą jest pisanie o tym w taki sposób jakby to było pusyczenie bąka.
        • ira_07 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 17:47
          > Czy snobowaniem się jest wydawanie 3 000 miesięcznie na jedzenie dla 4 osobowej
          > rodziny, rocznie na wczasy 15 000, prywatna szkoła, 2 samochody, kupowanie ubr
          > ań w Zarze i Benetonie?

          Snobizm to nie jest zachowanie, to jest POSTAWA. Jak ktoś lubi ciuchy z Benetona i go stać, to wcale nie jest to snobizm. A jak ktoś kupuje, żeby się tym chwalić i poczuć się lepszym to jest to snobizm. Jak ktoś gra w golfa, bo lubi, to nie jest snobem, ale jak gra w golfa, choć wolałby w siatkę, no ale w siatkę to zbyt pospolite, dla motłochu - to jest snobem. Jak jedzie na wakacje do Mongolii, bo go to interesuje, to nie jest snobem, jak wszem i wobec krytykuje Turcję i Egipt jako masowe wczasy dla wąsaczy w białych skarpetkach, bo ona taaaaki niestandardowy jest - to snobuje, Itepe, itede. Człowiek, który nie jest snobem, nie ma potrzeby się chwalić i podkreślać czego to on nie robi. Nie musi się porównywać do innych (oglądałeś Kac Vegas? ja to tylko irańsko-uzbeckie filmy psychologiczne oglądam....)
    • martha_marcy_may_marlene Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:35
      Ja np. się snobuje, ze po raz 4.ty wybieram sie na wakacje do Egiptu, juz wybrałam miejsce na ten rok i na dniach będę zaklepywac. Lubie opowiadać o tym ludziom, bo śmieszą mnie ich miny, nie wiedzą czy mi współczuć czy pogardzac czy patrzeć z wyższościawink. Przy takich okazjach z ludzi wychodzi wszystko, co najgorszewink. A ja Egipt kocham i nigdy go się nie zapre.
      • lewapinger Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:27
        Egipt to snobizm?

        W moim środowisku to wiocha.
        • martha_marcy_may_marlene Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:29
          No właśnie przyszła jedna z 'tych'wink.
          • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:32
            pokaż wacka.
            • martha_marcy_may_marlene Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 14:08
              Ja akurat wacka nie posiadam kotuś.
    • shumi-mi-las Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:36
      Wg mnie osoby ktore chetnie i obszernie odpowiadaja na pytania dot. Kasy, zakupow, stanu posiadania, z pogarda mowia o tanszych kosmetykach czy ciuchach w ten sposob poprawiaja swoje samopoczucie.
      Z tym ze wydaje mi sie zawsze ze sie chwilowo, nagle zachlysnely kasa .i stad ta potrzeba. Ktos kto ma i dla kogo to normalny stan, nie opowiada o tym w co drugim watku.
      • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:40
        właśnie

        do tego pamiętajcie że to tylko forum

        nie należy we wszystko wierzyć
    • cytrynamalina Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:45
      Nie. Tym bardziej sie zdziwiłam jak zostałam rozjechana przez niektore kobiety w moim watku, a ja sie naprawde ledwo zamykam w wydatkach miesiecznych. Na codzien widuje kobiety wydajace na siebie duzo wiecej niz ja. Jak ktos wczesniej zauwazyl chyba to wszystko zalezy od ludzi, towarzystwa. Mnie sie wydaje ze wydaje normalnie, a nawet bym chciala wiecej. Ktos kto zarazbia minimalna krajowa to dla niego bedzie to szalenstwo to co robie z pieniedzmi, ktos kto zarabia 10tysiecy spojrzy i powie, ze jestem oszczedna.
      • cytrynamalina Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:50
        Dla mnie wlasnie jest to norma jak ktos to ujal, musze isc do fryzjera, wyregulowac brwi cos sobie kupic i tak pieniazki leca, a przyciecie wydatkow trocje mnie przeraza. Dla kogos z rodzina i mala pensja to nie bedzie norma, dla niego bedzie to farbowanie w domu od święta. Dla jeszcze innego kto zarabia dużo norma beda raz w tygodniu zabiegi pielegnacyjne na wlosy, co dwa tygodnie farbowanie odrostow. Oczywiscie pisze o kobietach ktore to lubia. Jak norma dla jednego sa wakacje u dziadkow nad jeziorem, dla drugiego w turcji, a dla trzeciego w egzotyczne miejsca na calym swiecie. Chociaz w polsce spoleczenstwo biednieje i chyba nie ma potrzeby z nikim rozmawiac o finansach o tym na co sie wydaje, na forum. Tak zauwazylam.
      • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:52
        mamy jeden z nicków.
        • oqoq74 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:54
          No ja bym nie określiła kogoś, kto podchodzi do życia beztrosko snobemsmile
          • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:55
            kiełkujący snobizm?
            • oqoq74 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:02
              Nie. Zachowanie typowe dla większości młodych osób, które jeszcze nie doświadczyły bycia zdanym tylko i wyłącznie na siebie.
        • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:57
          wink
        • cytrynamalina Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:59
          oczywiscie bo baleriny z ccc to jest snobizm.....bardzo zaluje ze ten watek zalozylam. Ja bym mogla wydawac 4krotnie wiecej bo widze na jak wiele rzeczy mnie nie stac.
          • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:04
            cytryno jeśli zarabiasz 3 000 to naprawdę nie jest to majątek i to prawda że na wiele rzeczy cię nie stać
            gdybyś miała wziąć kredyt na mieszkanie, kupić samochód, sama płacić za jedzenie, benzynę i ubrania, wczasy i tak dalej i do tego miała dziecko na utrzymaniu to okazałoby się że ta twoja pensja to za wysoka nie jest

            dla mnie wydawanie 2000 na siebie na kosmetyki, fryzjera i w ogóle na siebie przy pensji 3000 to jakieś szaleństwo wink

            to może się wydawać snobizmem, nie obraź się
            • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:06
              ona zarabia tyle co wydaje na kosmetyki, resztę dostaje od rodziców i jeszcze jest w stanie kupić za małą kurtkę za 1500 zł. Fakt to nie snobizm.
              • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:08
                to głupota
              • loola_kr Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 14:55
                ale ona studiuje, to w zasdadzie normalne, że rodzice utrzymują, do tego zarabia na swoje potrzeby, studia to czas rozrywkowy, nie musi się przejmować w zasadzie niczym, może wydawać na co chce, nie musi oszczędzać, powinna się bawić z przyjaciółmi.
                • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 14:59
                  no wszak medycyny nie studiuje.
                • shumi-mi-las Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 17:29
                  Najciekawsze jest ze nie pojdzie z ta wyliczanka na chocby forum kobieta, gdzie ruch wiekszy niz tu, a poziom wydatkow na siebie zapewne wiekszy z racji tego ze tam glownie single siedzawink
                  Tylko wpada na emamewink
                  I na tym polega wg ten psikus. Ze przyjemnie sie tu pisze o kasie wydawanej na siebie w tonie och przeciez inni maja wiecej, na forum gdzie niestety ludzie maja radosc z faktu zarabiania sredniej krajowej. Jak sie wyjedzie z balerinami z ccc na kobiecie to sie czlowiek narazi na wysmianiewink
                  i takie spostrzezenie - przewaznie w realu jakos mniej okazji na blysnieciewink i podkreslenie ze sie za podklad 2,5 stowki wydajewink
                  • shumi-mi-las Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 18:40
                    I temat umarłbig_grin
            • cytrynamalina Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:06
              ale co z tego? jestem w miare mloda, nie mam rodziny, nie mam zadnych zobowiazan kredytowych, zyje na podobnym poziomie co moi rodzice czyli moja mama miesiecznie podobna kwote do mnie wydaje, moj tata rowniez to co ja mam? w worek pokutni sie ubrac? bo nie mam mieszkania i samochodu? przyjdzie dzien ze zaloze rodzine, chyba to wtedy sie bede martwic a nie oszczedzac teraz na przyszle mieszkanie, jak nie wiem czy chce zostac w moim miescie, a nawet kraju
              • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:09
                nic z tego
                piszesz a my komentujemy
              • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:10
                oczywiście, że nic . Tylko wiedz, że nie zawsze młoda to i głupia.
              • klamkas Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:23
                Nie umiesz oszczędzić nawet na przyszły wynajem, którego ponoć chcesz, więc oszczędzanie na zakup mieszkania jest poza twoim zasięgiem, w przyszłości pewnie też będzie.
                • cytrynamalina Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:40
                  Studiuje kierunek dający szanse na rynku pracy w polsce i nie tylko. Poki co teraz jade sobie na letnia szkole do panstwa w ktorym bardzo chcialabym zamieszkac moze w przyszlym roku pojade na wymiane wiec tez na sto procent nie wiem czy bede wynajmowac to mieszkanie czy czasowo sie to nie przedluzy. Sprobuje sobie oszczedzic jak sie nie uda rodzice mi pomoga albo moge robic wiecej zlecen, chociaz moze sie to znowu odbic na studiach, moze wynajmne mieszkanie z chlopakiem zeby bylo taniej mam milion pomyslow na siebie i naprawde nie martw sie o moje przyszle mieszkanie i czy cos jest pozas moim zasiegiem czy nie jest, bo ja nawet nie mysle jeszcze o kupnie mieszkania i jakiejs stabilizacji bo sama jeszcze nie wiem co mnie czeka i gdzie pojade przez najblizsze lata. Oszczedzic sobie sprobuje ale ja tu nie rozumiem tego ukladania mi zycia na przyszle raty mieszkania, na przyszly samochod. Dziecko chce kiedys tak nawet za jakies 2-3-4lata ale jeszcze nie teraz
                  • cytrynamalina Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:48
                    zreszta rodzice mi po prostu pomoga, chociaz wiedza ze ja i tak dam w zyciu rade
                  • klamkas Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:59
                    Będziesz je żywić za kieszonkowe od rodziców? big_grin
                • franczii Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 14:07
                  Alescie sie przypiely do dziewczyny. Wyluzujcie, Cytrynamalina ma 20 lat, ledwo co weszla w doroslosc i stawia pierwsze kroki. Te 3tys to zapewne jej pierwsze samodzielnie zarobione pieniadze, nic dziwnego, ze jeszcze nie ma wprawy w zarzadzaniu a nawet w glupim kupowaniu ubran czy kosmetykow. Wy nie pamietacie, jak to bylo? Nie robilyscie za pierwsze pieniadze maloprzemyslanych i nietrafionych zakupow? ja teraz wydaje na ciuchy i kosmetyki mniej niz 10 lat temu a wygladam niegorzej i co smieszne kupuje kosmetyki i ubrania drozsze niz dawniej. Po prostu sie czlowiek wyrobil, to przychodzi z wiekiem i bledami. A to ze nie osczedza? bo nie musi. Cale zycie placenia jeszcze przed nia, jeszcze sie zdazy naoszczedzac, naplacic kredytow, rat, czesnych itp. Wyklady dziewczynie robicie jakby miala czterdzieche a nie ledwo co z nastoletnosci wyszla.
      • klamkas Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:22
        Myślę, że żadna osoba, która ma pieniądze i na nie sama ciężko pracuje nie powie ci, że wydawanie 100% swojego dochodu na ciuchy i kosmetyki jest oszczędne.
        • oqoq74 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:28
          Ale dla niej, to abstrakcja.
          Nie nauczyła się jeszcze życia. Owszem chodzi do pracy i zarabia. Ale nic więcej.
    • edw-ina Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:49
      To co, dla jednego jest normą, dla drugiego może być snobowaniem się. Dla mnie snobowanie się to nie życie ponad stan, tylko życie na pokaz. Np. mam znajomą, która kupuje swojemu synkowi tylko markowe ubrania w pełnych cenach. W okresie wyprzedaży omija sklepy szerokim łukiem i oburzona mówi, że jak to możliwe, iż czyjeś dziecko nosi taką samą bluzeczkę jak jej syn, bo przecież ona zapłaciła za nią tyle i tyle, a tamta pożal się boże matka kupiła ją na wyprzedaży. To jest dla mnie snobowanie się. Za snobowanie się też uważam bezrefleksyjną pogoń za nowościami, np. sprzedawanie Samsunga IV, bo już pojawił się V czy kupowanie wciąż nowych kurtek, torebek itp., bo ta z tego sezonu ma już lamówkę, a w ubiegłym jej nie było.
      A z drugiej strony jak odpowiedzieć na konkretne pytania bez konkretnych przykładów. Jeśli np. ktoś zapyta, jaki rowerek kupiłam dziecku. Oczywiście mogę odpowiedzieć, że trzykołowy i pomarańczowy, ale kiedy padnie pytanie: konkretnie który? - to mam udać, że nie słyszę, bo być może tej osoby nie stać na kupno takiego?
      • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:53
        edw-ina napisała:

        > To co, dla jednego jest normą, dla drugiego może być snobowaniem się. Dla mnie
        > snobowanie się to nie życie ponad stan, tylko życie na pokaz.


        To rozumiem. Zarobki 4 tysiące na rodzinę ale w każdym wątku pisze czego to nie kupiła i za ile. Tylko pamiętajcie że to nick, nie osoba. Ta osoba może nie istnieć.
        • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:57
          dokładnie, a jeszcze dokładniej, że nie pytana, wątek nie na temat, ale informacja o czymś, podkreślana wielokrotnie. Do tego pogarda, ze to oczywiście dla niej jest normą.
          • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:59
            mx3_sp napisała:

            > dokładnie, a jeszcze dokładniej, że nie pytana, wątek nie na temat, ale informa
            > cja o czymś, podkreślana wielokrotnie. Do tego pogarda, ze to oczywiście dla ni
            > ej jest normą.


            rozumiem
            zgadzam się
            dla mnie najgorsza jest ta pogarda
      • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:54
        dokładnie o to mi chodzi. Odnośnie końca wypowiedzi, wówczas jeśli jesteś pytana to mówisz, a nie sama wyskakujesz, dodając jednocześnie astronomiczną kwotę.
        • edw-ina Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:09
          Ależ naturalnie, że nawet nie snobizmem, ale zwykłym brakiem obycia (jeśli nie chamstwem) jest wyskakiwanie z ceną, np. spójrz jaką cudowną torebkę kupiłam, tylko za 5 tys! i to jeszcze skierowane do osoby, która nawet nie przejdzie obok sklepu z torebkami w takiej cenie.
          Natomiast z drugiej strony - są ludzie, którzy bardzo szczegółowo wypytują o różne rzeczy, a później uznają osobę wypytywaną za snoba. Zdarzyło mi się, że kiedy zmieniłam samochód mój współpracownik bardzo dokładnie wypytywał mnie o szczegóły: który rocznik, jakie wyposażenie itp. Odpowiadałam bardzo niechętnie i bardzo zdawkowo, jednak w czasach googla znalezienie szczegółów, w tym ceny nie było problemem. I wyszło, że jestem paskudnym snobem, bo było mnie stać na samochód, na jaki tego człowieka nie było. Obgadał mnie chyba wobec połowy współpracowników.
    • to_ja_tola Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:50
      ematka??? no co ty? suspicious
      • beatrycja.30 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 11:54
        tu same snoby smile
        bo każda gra smile
        • tabakierka2 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:25
          nie wiem. Snobuję?
    • ina_nova Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:29
      A to lepiej jest jak wszyscy mają źle i tylko narzekają?
      • nenia1 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:46
        Dokładnie, najlepiej jak narzekacz i płaczesz, że na nic cię nie stać. Wtedy z wielu stron biegną głaski i wsparcie. Potem się dziwić, że połowa rodaków na pytanie co słychać odpowiada: aaaaa, stara bieda.
        • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 12:48
          tak było 10 lat temu, teraz jesteśmy jak amerykanie.
          • nenia1 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:17
            Tak teraz jesteśmy jak amerykanie i sądzimy, że jak ktoś opowiada o wycieczce to się snobuje a nie dzieli wrażeniami.
      • niutaki mx3_sp :D 17.04.14, 12:49
        rozgryzlas mnie, jak bede teraz zyc?suspicious
        • mx3_sp Re: mx3_sp :D 17.04.14, 12:55
          teraz nie masz już nic do stracenia, możesz w końcu być sobą. Odwagi, siostro.
    • rosapulchra-0 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:04
      Nie. Po co?
      • nisar Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:16
        Jedyne z czego jestem idealnie dumna i czym się czasami chwalę to fakt, że wszyściutko co mam (mieszkanie, działka, samochód, spore oszczędności itd.) mam wyłącznie z pracy rąk własnych - bez kredytów, spadków, darowizn rodziców itd. Uważam, że to spory wyczyn w dzisiejszych czasach i duma mnie rozpiera.
        Jednocześnie zdarza mi się zazdrościć innym dóbr materialnych, ale wyłącznie tych zdobytych w taki sam sposób, w jaki ja zdobyłam swoje. Nie porównuję więc swojego stanu posiadania z koleżanką, która mieszkanie, wyposażenie i auto otrzymała od ojca. Tak jakby to była inna konkurencja smile
        Nie wiem czy to snobowanie czy nie, ale tylko to przychodzi mi do głowy.
    • lewapinger Phi, 17.04.14, 13:25
      Jestem snobką i nie ukrywam tego, swojego poziomu życia nie podkręcam bo nie czuję takiej potrzeby, wręcz przeciwnie - o wielu rzeczach nie piszę co by nie wywołaĆ oburzenia, zazdrości, zgorszenia tongue_out
    • kkalipso Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:25
      Snobizm bardziej kojarzy mi się z wysokim mniemaniem o sobie, poczuciem wyższość choćby słoma z butów wystawała. Udawania, że się jest znawcą w każdym temacie. Nie za wiele ma dla mnie wspólnego ze szmatkami i cenami.
      • mx3_sp Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:33
        i pokazywaniem wacka. Ja rozumiem, żeby to był Wacław, a tu zwykły wacek.
    • neffi79 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:48
      w moim odczuciu nie snobuję ale może mam za grosz empatii/wyobraźnitongue_out
      przyznaje się - nie jestem w stanie w niektórych styuacjach wczuc się w czyjeś zycie i w cudze poczucie wartości pieniądza
      o czym tu więcej rozprawiać?
      • neffi79 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 13:56
        poza tym lubię snobów ale takich prawdziwych , nie pozerów
        • sumire Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 14:00
          a jaki to jest prawdziwy snob? smile
          • neffi79 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 14:08
            prawdziwy snob to szlachetny snob - a takich jest niewielu i na pewno nie ma na ematcewink
            • sumire Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 14:12
              szlachetny w jakim sensie? pomagania ubogim i zwierzątkom?
    • mid.week Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 15:15
      nie robie drogich zakupów, nie jeżdżę na zagraniczne wycieczki, nie mam statusu więc zostaje mi tylko abnegacja smile
    • lily-evans01 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 15:16
      Zaraz Ci napiszą - ależ skąd!!!
      Z ciekawości zabieram się do lektury od początku wink.
    • jak_matrioszka Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 15:19
      Nie wiem, Ty mi powiedz. Snobuje sie? Rzucilo Ci sie to w oczy?
    • anika772 Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 15:56
      Myślę że nie snobuję, ale kto wie jakie masz kryteria tej oceny.
    • edelstein Re: Snobujesie trochę, prawda? 17.04.14, 16:39

      Jest mi obojetne z jakiego powodu ktos wydaje kase i osobiscie wole takich,ktorzy ciesza sie z zakupu kolejnej torebki (nawet jesli jest to kolejna i b.droga)niz tych co narzekaja.

      "Znasz mnie lepiej niż ja siebie? Widziałeś mnie na glebie?
      Znasz upadek i cierpienie? Znasz każde wydarzenie,
      Które miało wpływ na mnie? Znasz mnie lepiej niż ja klaunie?...
      Śmiejesz się,zgadnij,kto się będzie śmiał ostatni"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka