dziobak80
23.04.14, 20:53
tydzień temu powiesił się bliski kolega mojego męża , młody chłopak...mąż bardzo to przeżywa. Pocieszam go jak mogę, nie krytykuje, nie potępiam, są takie sytuacje w których lepiej nic nie mówić....Ale w środku mnie się gotuje...uważam, że postąpił egoistycznie, zakończył swoje problemy tak jak chciał, a spaprał życie wielu ludziom. Jak mają dalej żyć jego rodzice? narzeczona? - to po kłótni z nią i paru piwach się powiesił, ona teraz leży w szpitalu. Bardzo mi żal jego rodziny...Gość miła dobre życie, prace, narzeczoną, plany na przyszłość. Coś jednak poszło nie tak, coś zawiodło, albo ktoś....Ale czy mamy prawo tak rozwiązywać problemy???
A Wy co myślicie o samobójcach? Rozumiecie?