Dziewczyny,
W grudniu rzuciłam antykoncepcję hormonalna i właściwie od pierwszego dnia bez tabletek odczuwam silna potrzebę posiadania dziecka, cos niesamowitego.
Nic juz sie nie liczy, przygody, podróże, kariera czy co tam niby jest ważne, po prostu marże o dziecku
Sytuacje mamy dobra, praca w porządku, związek fajny, a mój partner jest bardzie na "tak" niż na "nie". Obawia sie oczywiście, ale mówi "niech sie dzieje co sie ma dziać".
Moze wiec wy jako matki mi cos podpowiedzieć? Jak sie przygotować, jak Ew. Przyspieszyć zajście w ciąże?
Jestem z tych co "myślą za duzo" i ledwo co zaczęliśmy starania a ja juz sie martwię, ze bede miała problemy, ze nie zajdę, etc. Najgorsze było wejście na forum "dla starających sie",wszystkie najgorsze przypadki od razu brałam do siebie.
Tydzień temu skończyłam 30 lat, przed tabletkami mialamn nieregularne okresy, teraz od grudnia moje cykle to 40, 40 i teraz 52(wciaz brak okresu) i w międzyczasie oprócz regularnych stosunków kilka zaledwie było bez zabezpieczenia (bo niby trzeba odczekać po tabsach).
W przyszłym tygodniu mam wizytę u ginekologa, od tygodnia biorę kwas foliowy, dbam o siebie i nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić, zeby zwiekszyć nam szanse ?
Bardzo sie obawiam, ze przez nieregularny okres nie bede mogła mieć dzieci a naprawde nie chce tego przeżywać negatywnie (obliczenia, stres, testy, i ogólna schiza), bo to podobno tez wpływa na Ew. Zajście...
Jakies rady?