Konkretne, rzeczowe, z własnego doświadczenia, jak się zorganizować, by mieć dzieci zanimowane, dom posprzątany, obiad 3 daniowy i samej wyglądać niczym Hiedi Klum. I jescze wieczorami zlecenie walnąć, a co. Aha, wszystko własnymi ręcami, skoro tu takie heroski są.
Komunałam i kocopałom w stylu kwestia dobrej organizacji dziękujemy, albo obiad robię w 5 minut.
Do Pani Gazeli Biznesu już napisałam, jak to zrobiła że trzy miesięcznemu dziecku wytłumaczyła, że w nocy mu się tylko wydaje, że jest głodne i nie potrzebuje jeść. Nie odpisała do dziś.
Garść faktów:
- dzieci w wieku 8 lat i 4 miesiące
- młodsze na piersi, śpi od 22 do 5, z 3 pobudkami, w dzień
nie śpi wcale, wymaga ciągłej animacji
- przejście na butelkę nie spowodowało wydłużenia drzemek w nocy, jedynie potworne kolki

- starsze 3 dni na rano do szkoły od 8 do 14, dwa dni na popołudniu od 11 do 16, treningi ma 3x w tygodniu w godzinach 17-19, na które trzeba zaprowadzić i odebrać, trzeba z nim odrabiać lekcje i poświęcać z godzinkę tylko dla niego
- partner pracuje w godzinach 7 30 do 15 30 dojazd różnie, nieraz godzina, czasami dwie
- mieszkanie 60 m2, aktualnie dwa koty do ogarnięcia (ogarnia partner)
- rodzina daleko
hmmm