Dodaj do ulubionych

nimfomanka

03.05.14, 11:30
zimny deszczowy dzien, wiec postanowilam obejrzec nimfomankę. Lubię Larsa więc się skusiłam.
obejrzałam I cz /110 min/ a tu sie okazuje ze jest II cz /nie wiedziałam tongue_out / - tez 120 min.
nuda straszliwa, zupełnie klimat do Larsa nie pasuje chociaz bohaterka nastolatka bardzo ładna i fajnie gra.
pytanie: oglądałyscie to cudo? Byłyscie w kinie? jakbym poszla na to do kina, to bez kitu wyszłabym po godzinie.
teraz mam dylematy czy II cz ogladać, czy popatrzec w sufit co moze byc bardziej interesujace.

ps. nie ogladam dla momentow - tylko o dzwi film mial dobre recenzje. tak na wszelki wypadek wyjasniam jakby komus sie chcialo napisac ze jesli oczekiwalam scen seksu to mogłam sobie redtube włączyc. smile
Obserwuj wątek
    • aneta-skarpeta Re: nimfomanka 03.05.14, 11:36
      dzisiaj obejrze to sie wypowiemsmile
      • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 11:56

        Aneta to zwroc uwage ze jak sa wspomnienia bohaterki jak jest mala dziewczynką przy ojcu to ma piekne niebieskie oczka a potem jako nastolatka i os dorosła ma czarne. a w jednym wspomnieniu z dziecinstwa ma tez brązowe. nie czaję tego smile
        • nangaparbat3 Re: nimfomanka 03.05.14, 12:01
          A czy to ma jakiekolwiek znaczenie?
          • ichi51e Re: nimfomanka 03.05.14, 12:10
            Jesli da sie zauwazyc to zapewne ma.np u Hitchcocka jak ktos jest w zielonym to klamie. A w sincity postacie ktore maja cos niebiedkiego sa zle/zdradzaja.
          • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 12:15
            dla mnie ma bo nie wiem, czy to załozenie taktyczne ze wczesniej taka niewinna lelija była to miała niebieskie oczy a jak sie zaczeła seksić to sie jej zmieniły na czarne tongue_out

            czy moze rezyser castingu nawalił tongue_out
    • nangaparbat3 Re: nimfomanka 03.05.14, 11:46
      Ogladałam w kinie, bardzo mi sie podobał, "momentow" jako takich nie zauwazylam.
      • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 11:47
        i siedziałaś 220 minut?
        • nangaparbat3 Re: nimfomanka 03.05.14, 11:57
          No dwa razy po 110 smile
          Naprawde mi sie podobał i w ogóle sie nie nudziłam. Ale ja juz stara jestem, może dlatego?
          • vilez Re: nimfomanka 03.05.14, 12:03
            Miałam opór, ale namówiłaś mnie smile
            • nangaparbat3 Re: nimfomanka 03.05.14, 12:08
              I co?
              • vilez Re: nimfomanka 03.05.14, 12:23
                Dzis mnie namówiłaś smile Obejrzę. Odpychała mnie możliwa mizigonia, bo mu czasem to wybija, choc go lubię).
                • nangaparbat3 Re: nimfomanka 03.05.14, 15:24
                  O! dla mnie to film wręcz feministyczny, zero mizoginii, na odwrót - odebralam ten film jako niemal manifest sprzeciwu wobec zniewolenia kobiet, seksualnego też.
                  • vilez Re: nimfomanka 03.05.14, 15:29
                    To dobrze. Jak go tylko dostanę, obejrzę.
                    • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 15:32
                      jest on line na cda.
                      • vilez Re: nimfomanka 03.05.14, 19:43
                        Dzięki smile Ale nie oglądam filmów on-line.
          • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 12:13
            ale w kinie były przerwy czy jak tongue_out czy to dwa osobne filmy? sorry ze pytam, ale nie ogarniam tych dwoch cz. bo II zaczeła sie w tym samym momencie w kt skonczyła sie I.
            • aandzia43 Re: nimfomanka 03.05.14, 12:25
              Dwa oddzielne filmy, które miały oddalone w czasie o dwa miesiące premiery.
            • nangaparbat3 Re: nimfomanka 03.05.14, 15:25
              Pół jednego dnia jako cz. I, pół innego, jako cz. II.
    • kkalipso Re: nimfomanka 03.05.14, 12:00
      Straszny ten film, na raty oglądałam.
      Te wydumane wielce dialogi między nimi rozśmieszały mnie do łez.
      Że też dali się zmusić do zagrania w tym filmie.
      • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 12:14
        mnie teraz w sumie rozbawiło jak włozyła sobie komplet łyzeczek w knajpie i jak wstała to wszystkie jej wyleciały big_grin
    • aandzia43 Re: nimfomanka 03.05.14, 12:22
      Byłam w kinie, obejrzałam, podobał mi się bardzo (może nawet najbardziej że wszystkich filmów von Triera).
      Drugiej części filmu zdecydowanie nie oglądaj - po co się męczyć, jeśli już pierwsza cię znudziła.
      • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 12:28
        lubię pokręcone filmy. to nie jest kwestia znudzenia tylko innych oczekiwań względem filmu. mam wrazenie ze wszyscy krytycy filmowi obejrzeli zapowiedz, napisali recenzje i tyle smile
        nie znalazłam info ze jest to melancholijna podróż przez wspomnienia głównej bohaterki przeplatana moralizującym, rozgrzeszającym ja starszym panem, który jest prawiczkiem - stąd pełne zrozumienie doswiadczeń nimfomanki - prawiczki juz tak mają smile
        • kkalipso Re: nimfomanka 03.05.14, 13:02
          Dla mnie równie dobrze mogliby nakręcić film o chorym na alzheimera i "ponabijać" się z jego choroby. W końcu też byłoby o czym opowiadać. Szkoda mi było tej kobiety ze względu na sposób w jaki pokazali jej chorobę. Może i dlatego wybrałam przyjęcie na luzie i z humorem jak czarną komedię.
        • aandzia43 Re: nimfomanka 03.05.14, 13:24
          Mnie akurat forma osiemnastowiecznej, lekko i z.wdziękiem prowadzonej, pełnej dywagacji, powiastki bardzo odpowiada smile Zaprawionej humorem i przekorą von Triera na deser jako bonusik wink Recenzji przed oglądaniem za bardzo nie czytałam, więc i nie nastawiałam się na nic konkretnego. Same miłe zaskoczenia mnie spotkały.
          • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 13:27
            taaaa, a ponieważ tam nie ma akcji to mogę w miedzyczasie popisać na forum, ugotować obiad i zrobic pranie smile jestem w połowie II cz.
            • aandzia43 Re: nimfomanka 03.05.14, 13:42
              Albo film akcji, albo dywagacji wink Co kto lubi.
              • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 13:47
                własnie mi sie drugie pranie skonczyło, więc wybaczysz big_grin
          • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 15:27
            no wiecie co? jak juz polubiłam goscia to on zrobił to na co podswiadomie czekałam przez I czesc i połowe II. Nie ma szlachetnych facetów na tym swiecie...
      • wielkafuria Re: nimfomanka 04.05.14, 10:17
        aaandzia to wez mi wytlumacz scene końcową (prawie koncową)

        I
        I
        I
        (nie czytac jesli chcecie obejrzec film )
        I
        I
        I
        dlaczego dziewczyna kt Joe sie zaopiekowała, a która sie przespała z Jeremim tak sie zachowała kiedy sie spotkali na ulicy. przeciez:
        - Joe jej nie powiedziala ze Jeremy to jej wielka miłosc i ojciej jej dziecka - nie zrobila sceny zazdrosci tylko poszła połazić po górach /tak wiem, przenosnia/
        - wprawdzie rzeczywiscie Joe chciała zastrzelic Jeremiego ale jej nie wyszło
        - normalny facet w tej syt zadzwoniłby na policje i tyle
        - on ja pobił- no ok chłopina sie zdenerwował
        -ALE... dlaczego ta laska zamiast rzucic sie Joe na pomoc najpierw wypieła tyłek i sie pozwiliła przeleciec na smietniku Jeremiemu na jej oczach, a potem na nia nasikała???

        tego nie rozumiem, moze ktos mnie uswiadomi o co chodziło.
    • kitek_maly Re: nimfomanka 03.05.14, 13:01
      A czy to jest na podstawie Pamiętnika nimfomanki? O boże, to dopiero była nuda....
      • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 13:10
        nie
    • sanrio Re: nimfomanka 03.05.14, 17:36
      skusiłam się, żeby wyrobić sobie zdanie po twoim poście i, o matko, co za gniot. Nie dałam rady po połowie, przed połową myślałam, że może się rozkręci.
      Dlaczego Joe jako nastolatka taka ładna a jako dorosła taka brzydka?
      • wielkafuria Re: nimfomanka 03.05.14, 17:58
        no strasznie brzydka, ale moze ta mlodsza nie zgodziła sie na pokazywanie swojej waginy w całosci smile
        swoja drogą ci panowie z II cz /kt jest lepsza niz I/ mają takie male przyrodzenie i pokazują bez problemu ?/mówie o stanie spoczynku/
        • sanrio Re: nimfomanka 03.05.14, 22:02
          o kurde, aż obejrzę z ciekawości! tongue_out
          • wielkafuria Re: nimfomanka 04.05.14, 10:13
            II cz jest lepsza, bo pokazuje walkę bohaterki o normalne zycie przez jakis czas
          • wielkafuria Re: nimfomanka 04.05.14, 14:32
            i daj znac co myslisz smile
            • sanrio Re: nimfomanka 04.05.14, 19:34
              no więc tak: 2 część imo o wiele lepsza, przynajmniej jest jakaś akcja. Obejrzałam całą i nawet mnie zaciekawiła, chciałam zobaczyć jak to się skończy. Po skończeniu tej części wróciłam do jedynki od miejsca gdzie przerwałam i obejrzałam przewijając co kilka minut (nuudaaa).
              Co do tej P., uważam, że Jerome musiał powiedzieć jej o tym, co było z Joe. Albo była ona jednak tak zepsuta przez pochodzenie i odrzucenie, że chciała po prostu zająć miejsce Joe pod każdym względem (w interesie oraz życiu).
              Muszę powiedzieć, że odkąd zaczęła grać Ch.Gainsbourg nie mogłam się nadziwić dlaczego do roli dojrzałej Joe wybrano takie brzydactwo. Ale to ma może jakiś ukryty sens, którego nie rozumiem.
    • kol.3 Re: nimfomanka 03.05.14, 18:55
      Pierwsza część była tak nudna, że drugiej już nie obejrzałam. Sztucznie dorobiona ideologia.
      Trudno mówić tu o jakichś wielkich scenach erotyczno -pornograficznych. W "Wilku" było więcej. I też był nudny, bo ileż można oglądać orgietki.
    • eulalia_przecietna Re: nimfomanka 04.05.14, 14:59
      Pierwsza część mi się podobała, szczególnie scena z Umą. Druga część jest pod względem akcji bardziej drastyczna, ale pod względem fabuły o wiele słabsza. Jeśli komuś nie podobała się cz I to bez żalu może sobie odpuścić II.
    • anatras3 Re: nimfomanka 10.05.14, 15:46
      Muszę powiedzieć, że ostatni ze znanych mi filmów Larsa von Triera zaskoczył mnie. Moimi ulubionymi filmami tego reżysera były "Przełamując fale" i "Antychryst". Pierwszy z nich opowiada o żonie zwolnionej z przysięgi wierności przez sparaliżowanego męża. Drugi jest o kobiecie posiadającej skłonność do paranoi. Jej paranoja wyzwala się po utracie dziecka spowodowanej wg niej brakiem dozoru nad dzieckiem podczas uprawiania przez nią seksu. Oba filmy łączyła chęć dogłębnego poznania psychiki kobiecej. I oto pojawiła się "Nimfomanka" część I i II oraz reżyser - moralista. Nigdy nie widziałem moralisty w Larsie von Trierze. Jest wielu ludzi, którzy uważają, że bycie playboyem, który posiadł tysiące kobiet, to wielkie szczęście. I oto kobieta o imieniu Joe o dużym popędzie seksualnym (grana przez Stacy Martin i Charlotte Gainsbourg, młoda i starsza Joe), która potrafi uwieść wielu mężczyzn, okazuje się nieszczęśliwa. Pierwsza część "Nimfomanki" kończy się wymownym jękiem rozpaczy bohaterki: "Nic nie czuję!" podczas uprawiania seksu z człowiekiem, w którym zapewne była zakochana. Druga część jest rozpaczliwym poszukiwaniem odczuwania. Niestety, poszukiwanie to nie daje żadnego efektu, ale w ostateczności doprowadza do kompletnego upadku moralnego bohaterki filmu. Wiele scen z tego filmu ociera się o pornografię i jest trudnych do zniesienia. Dla mnie jednak największe wrażenie zrobiła scena z Umą Thurman grającą kobietę przychodzącą do Joe wraz z kilkorgiem swoich dzieci. Przyszła, jak oświadcza na początku sceny życzyć szczęścia na nowej drodze życia Joe i uwiedzionemu przez Joe mężowi. Ciekawe, co powiedzieliby na tę scenę niektórzy realni ojcowie znani m. in. z prasy brukowej.
      • vilez Re: nimfomanka 10.05.14, 15:51
        Kurde, nie spojleruj, kobito!
    • leanne_paul_piper Re: nimfomanka 10.05.14, 19:13
      Obejrzałam dwie części jakiś czas temu i mam bardzo ambiwalentne uczucia.
      Po pierwsze bardzo polubiłam Stellana Skarsgarda i uważam, że jego dialogi z Charlotte Gainsburg są wielką wartością dodaną tego filmu.
      Ładnych scen erotycznych jak na lekarstwo (jedynie te z Shia LaBeauf) ale umówmy się - nie o ładny seks chodzi w tym filmie. I mimo, że lubię Charlotte Gainsburg, to muszę przyznać, że mimo, iż szczupła i w sumie zgrabna, jest jakaś taka kompletnie aseksualna.
      W każdym razie film ważny, bo zwraca uwagę na problem, który nie jest powszechnie znany, a przynajmniej kompletnie niezrozumiany, obrośnięty głupimi i groźnymi stereotypami.
      Ja mam tylko taki problem z Larsem von Trierem, że jego rzekomo kontrowersyjne filmy, mnie pozostawiają kompletnie obojętną. Tak było i przy Antychryście i przy Nimfomance. Filmy oczywiście zapadają w pamięć i zmuszają do refleksji, ale mnie w sferze emocjonalnej pozostawiają jednak kompletnie obojętną.
      • sanrio Re: nimfomanka 10.05.14, 22:34
        > Po pierwsze bardzo polubiłam Stellana Skarsgarda i uważam, że jego dialogi z Ch
        > arlotte Gainsburg są wielką wartością dodaną tego filmu.

        serio? Dla mnie pierwszorzędna nuda, przewijałam. Nic nie wnosiły do treści a były przydługie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka