jagodka_mare
04.05.14, 21:40
Zachodze w glowe jak to jest ze niektorym dziewczynom tak latwo przychodzi decyzja o rozwodzie. Zwlaszcza jak sa dzieci. Zastanawiam sie i chyba zazdroszcze odwagi, latwosci podjecia decyzji.
Nie potrafie powiedziec koniec z wielu powodow. Bo dzieci, dom, wspolna firma, bo boje sie ze nie podolam finansowo (to nie ja ogarniam kluczowych klietow firmy), wreszcie boje sie byc sama w codziennym zyciu gdy dzieci choruja i trzeba zachowac zimna krew. A z nami jest coraz gorzej i dzieci niestety to slysza i widza. jestem strzepkiem nerwow i czuje nie wypalona i nieszczesliwa.
Jak to bylo u Was? Kiedy poczulyscie ze to juz koniec? Dlugo tkwilyscie w takim zlym zwiazku czy jak tylko sie zepsulo to odeszlyscie?