Dodaj do ulubionych

Komu zabrakło jaj? Widziałyście to?

    • to_ja_tola Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 11.05.14, 23:23
      Jakis czas temu nic do p.Moniki nie miałam,ale od jakiegoś momentu zauważam,że albo jej padło na głowę,ale od zawsze miała niepoukładane.
      Przyjęła "takie" nazwisko???po co?

      No i faktycznie...Na cholerę opowiada w tych durnym pisadełkach o dzieciach swojego nowego męża.?
      • lenawawa Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 12.05.14, 07:03
        serial bez końca
        jest ślub w vivie będzie rozwód w fakcie.......
    • lilly_about Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 12.05.14, 07:50
      Nareszcie o Zamachowskim ktoś z Zamachowskich a nie tylko Monika. Nie trawię tej kobiety, nie rozumiem dlaczego Zamachowski nie reaguje na jej wynurzenia w mediach, opowieści dziwnej treści i psychoanalizy dotyczace życia jego dzieci i jego byłej zony. List trafny.
    • lelija05 Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 12.05.14, 08:59
      Zamachowski wyszedł na okładce party jak Gucio i rozumkiem jest zbliżony do bohatera popularnej niegdyś bajki, a może i gorzej.
      A z tą poprzednią żoną, to ktoś kiedyś linkował, że on od niej odszedł, po tym jak poroniła, więc może jako aktor jest ceniony, ale jako człowiek, niespecjalnie daje ku temu powody, by go cenić.
    • wielkafuria bedzie pozew :P 14.05.14, 09:33
      www.pudelek.pl/artykul/66834/dzieci_zamachowskiego_chca_pozwac_monike/
      • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 10:07
        No i dobrze, choć wiem, że nie przyszło im to łatwo. Bardzo mi ich żal.

        Wiadomo, że między rodzicami może się dziać różnie, ale ich psim obowiązkiem jest zadbać o dobro dzieci, o ich publiczny wizerunek chociażby, o to - by mogły swoje traumy przeżywać w spokoju.
        I to straszne, że Zamachowski nie zadbał o to, aby jego dzieci przynajmniej nie stały się bohaterami okładek brukowców. Jeżeli w poprzednim małżeństwie był "meblem" to kim musi być w obecnym małżeństwie?
        A że można to załatwić w cywilizowany sposób - to wiem, nawet jeśli jedna ze stron ma wielkie parcie na szkło, bo żyje z bycia rozpoznawalną, druga - robi wszystko, aby dać spokój dzieciom z poprzedniego związku.

      • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 10:29
        Niestety, nie robi na mnie dobrego wrażenia wypowiedź Marii. Po pierwsze tak naprawdę nie wiemy, czy jest to do końca jej wypowiedź, czy też konsultowana z mamusią. Po drugie znowu, nie wiemy jak jest naprawdę. Oczywiście że nie można zabronić dwudziestolatce widywać się z kim chce, ale można, naprawdę można, manipulować nią emocjonalnie tak, by z tego widywania zrezygnowała. Zastanawia mnie także ten fragment:
        "Wreszcie chcę Cię poprosić żebyś nie robiła publicznie z naszej mamy tyrana, który zniszczył psychikę Twojego nowego męża a nam nie pozwala się z Tobą widywać. Po co Ci to?" a zwłaszcza to "po co Ci to", tak jakby nie było konkretnych argumentów przeciw.

        Reasumując: wart pac pałaca, a pałac paca, byłabym nader ostrożna z ferowaniem wyroków. Wprawdzie pani Monika wzbudza niesmak swoim zachowaniem, ale potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której dzieci są istotnie odsuwane od tatusia a potem opinia wiesza na nim psy, że porzucił dzieci i się nimi nie interesuje.
        • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 10:35
          Hm... dwudziestolatka odsuwana od tatusia? Jaja sobie robisz.
          • rosapulchra-0 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 10:40
            tris, w ogóle nie zrozumiałaś wypowiedzi nisar.
          • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 10:52
            Bynajmniej Triss.
            I dziwi mnie Twoja postawa, wszak nawet na tym forum pełno jest wątków o dorosłych skądinąd kobietach, które nie potrafią się postawić matce, siostrze czy szwagierce.
            Naprawdę aż tak nieprawdopodobna wydaje Ci się sytuacja, w której pani Justa gra na uczuciach najstarszej córki wpasowując się w rolę porzuconej z czworgiem dzieci przez złego eksa, z którym tylko ostatnia niewdzięcznica mogłaby chcieć mieć cokolwiek do czynienia? Bo ja niestety nie, zbyt dużo takich sytuacji widuję.
            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:02
              Nisar, zastanów się co piszesz. Jakie powody mają dzieci Zamachowskiego i Justy, żeby lubić Monikę i pożądać kontaktów z nią?
              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:24
                Taki, że ich ojciec jest z nią szczęśliwy, że ich ojciec ją wybrał. Każde normalne dziecko powinno uszanować drogę życiową rodzica- także w kwestii uczuciowej. A do tego należy akceptacja wybranego partnera. Tak jak rodzic powinien akceptować wybory życiowe dziecka (np. męża czy zony), podobnie dzieci w stosunku do rodziców. I nie wciągane w konflikty dorosłych dzieci to potrafią- mówię i z doświadczenia i obserwacji.
                • nenia1 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:31
                  vilez napisała:

                  > Taki, że ich ojciec jest z nią szczęśliwy, że ich ojciec ją wybrał. Każde norma
                  > lne dziecko powinno uszanować drogę życiową rodzica- także w kwestii uczuciowej

                  To są oczekiwania dorosłych, najczęściej tych, którzy sami się rozwiedli i oczekują akceptacji od wszystkich by czasem choć trochę nie musnęło ich poczucie winy.
                  Tymczasem emocje wymykają się często oczekiwaniom i są naturalne, pierwotne.
                  Każdy chce by mama z tatą, czyli ci którzy nas poczęli, ci od który powstaliśmy, których geny połączyły się w nas jak klocki lego kochali się przez całe życie i tworzyli wspierającą dzieci rodzinę.
                  To modelowy najbezpieczniejszy ideał - zazwyczaj nikt nie kocha i nie troszczy się o dzieci bardziej niż rodzice - to jest biologia, a my wywodzimy się ze świata biologicznego .
                  • triss_merigold6 Neniu, 100% racji 14.05.14, 12:43
                    Vilez projektuje sobie pożądany odbiór przez dzieci jej własnej decyzji.
                    Ja też jestem po rozwodzie, ok? I nie wyobrażam sobie sytuacji w której mój nowy partner czy mąż robi moim dzieciom/dziecku regularnie publicznie oborę, opowiada na wizji czy w towarzystwie o upodobaniach seksualnych oraz krytykuje mój poprzedni związek. Poprzedni związek krytykować mogę ja, a i to nie w obecności i za wiedzą dziecka i nie publicznie.
                    • vilez Re: Neniu, 100% racji 14.05.14, 14:13
                      Niczego nie muszę projektować. Bo jest, jak jest. Zreztą, jest podobnie, jak u Ciebie. Czyli co- tez projektujesz na dzieci to samo, co ja? Zatem, o czym Ty gadasz?
                      Jesteś przecież w podobnej sytuacji, jak ja. Twój syn mieszka z ojczymem. Jako i mój.
                      A jak Twój syn odnosi się do Twojego nowego partnera, z którym mieszka? Walczy z nim? Nie Nienawidzi go? Nie Zaakceptował go? Tak Maja dobre relacje? Tak. No właśnie.
                      To o co Co chodzi?

                      U nas tez nikt na nikogo nie nadaje. Ale przedtem, zważ, nikt nie izolował nikogo od dzieci. Mój eks mąż nigdy nie izolował dzieci od ich ojczyma. Jako i u Ciebie. Można? Można.
                      • triss_merigold6 Re: Neniu, 100% racji 14.05.14, 14:21
                        Mają bdb. relacje i sytuację jak opisałam. Oczywiście, że można ale kłapanie jęzorem po media i opowiadanie o mężu-zakurzonym meblu czy porannym seksie naprawdę temu nie służy. Podobnie jak kłamanie, że dzieci mają zakaz kontaktu z nową żoną tatusia.
                        • vilez Re: Neniu, 100% racji 14.05.14, 15:04
                          To nie jest kłamstwo, skoro zostało potwierdzone. Tych relacji nie ma. Dzieci same z siebie się nie zrzekają relacji z partnerka ojca, "bo tak". Ktos je musi solidnie nastawic przeciw.
                          • cherry.coke Re: Neniu, 100% racji 14.05.14, 15:10
                            Bzdura. Oczywiscie, ze lojalnosc dzieci jest przede wszystkim w stosunku do rodzicow, zwlaszcza tego, pod ktorego opieka pozostaja.
                            Nowy partner moze sobie dobre uklady pozyskac, ale musi sie postarac... a nie antagonizowac w mediach i popisywac ekstremalna glupota.
                            • vilez Re: Neniu, 100% racji 15.05.14, 08:07
                              > Bzdura. Oczywiscie, ze lojalnosc dzieci jest przede wszystkim w stosunku do rod
                              > zicow, zwlaszcza tego, pod ktorego opieka pozostaja.

                              To jest straszne- takie myśllenia, jak Twoje o usytuowaniu dzieci po rozstaniu rodziców. Dzieci nie powinny być wciągane w konflikt lojalnościowy. A tu - są.
                              I to jest nawiększa przewina tych rodziców.
                              • cherry.coke Re: Neniu, 100% racji 15.05.14, 09:17
                                vilez napisała:

                                > > Bzdura. Oczywiscie, ze lojalnosc dzieci jest przede wszystkim w stosunku
                                > do rod
                                > > zicow, zwlaszcza tego, pod ktorego opieka pozostaja.
                                >
                                > To jest straszne- takie myśllenia, jak Twoje o usytuowaniu dzieci po rozstaniu
                                > rodziców. Dzieci nie powinny być wciągane w konflikt lojalnościowy. A tu
                                > - są.
                                > I to jest nawiększa przewina tych rodziców.

                                No przestan, a w imie czego dzieci maja byc tak od razu lojalne wobec obcej osoby, z ktora odchodzi rodzic?Trollujesz juz chyba, wzglednie rodzina to dla ciebie zbior przypadkowych osob bez zadnej historii i emocji.
                    • rosapulchra-0 Re: Neniu, 100% racji 14.05.14, 15:13
                      triss_merigold6 napisała:

                      twój partner nie jest osobą publiczną, a ty sama narobiłaś mu na tym i innych forach niemałą oborę, eksowi również.
                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:07
                    Nie, ja byłam w takiej sytuacji jako dziecko. Moi rodzice byli mądrzy, i miałam wiele czasu i sposobności, by to wszystko przeanalizować.
                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:50
                  Czy Twoim zdaniem Monika R. robi co w jej mocy, żeby dzieci w ten konflikt nie wciągać?
                  • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:54
                    Powiem szczerze, że dotąd tylko Ilonka alkoholiczka Felicjańska była dla mnie uosobieniem agresywnej bezbrzeżnej głupoty. Teraz Monika poranny seks ze Zbyszkiem Zamachowska walczy z nią o miejsce na podium. Autentycznie uważam, że Zbynio powinien ją trzaskać w dziób jak tylko otworzy japę do czegoś innego niż zrobienie loda. Ośmiesza go totalnie, kompromituje, robi fatalną robotę dla jego relacji z dziećmi.
                    • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:17
                      Że jest głupia, to już ustalone. beżbrzeżnie głupia. Ale powiedz, co ma mieć poranny seks ze Zbyniem do relacji z dziećmi i eks. Przecież to nie ich sprawa!
                      Zbyniu ma nowy związek. Gdy Justa była w związku ze Zbyniem, też brylowali w tabloidach.
                      To też powiadasz- wszyscy głupi jak jeden.
                      • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:26
                        Ośmiesza go, co rzutuje na dzieci. Tak samo jak Kazia Marcinkiewicza ośmieszała w mediach poetka z Brwinowa swoimi refleksjami, co również rzutowało na dzieci - syn Kazia szkołę musiał zmienić, bo rówieśnicy robili sobie jaja. Dotarło teraz do Ciebie?
                        Trudno dzieciom polubić czy choćby tolerować babę, która ośmiesza w tv i innych mediach ich ojca, absolutnie się nie dziwię że nie chcą z nią żadnych spotkań czy kontaktów.
                        • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:08
                          Nie, nadal to do mnie nie dociera. To są nadal osobiste decyzje dorosłych ludzi, by opowiadać o swoim pożyciu. Nadal dzieciom, kolego,m i komukolwiek jeszcze nic do tego. Czyli jak Twoje dziecko przeczyta, co piszesz o swoim życiu intymnym (a piszesz), to tez ma zerwać z Tobą relacje, bo to śmieszne jest?
                          Owszem, to jest piramidalnie głupie, ale się z tego powodu nie zrywa z rodzicem relacji.
                          • wielkafuria Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:27
                            ale ku zwa ona nie pisala o tym ze justa jest zła a zbynio dobry i ona monisia ja uratowała. ona wspominala ciagle o dzieciach zbyszka ze nie moga sie z nia spotykac bo justa im zabrania! wiec skoro to dotyczyło dzieci to sie dziecko wypowiedziało i zdementowało wersje moniki.
                            czego tu nie rozumiec na litosc boską
                          • karola1008 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:40
                            vilez napisała:

                            > Nie, nadal to do mnie nie dociera. To są nadal osobiste decyzje dorosłych ludzi
                            > , by opowiadać o swoim pożyciu. Nadal dzieciom, kolego,m i komukolwiek jeszcze
                            > nic do tego.
                            Te osobiste decyzje też podlegają ocenie, bo, chcemy, czy nie chcemy, mają wpływ na życie innych ludzi - ch0oćby na komfort tego życia, który i tak został zaburzony. W idealnym świecie oczywiście koledzy dzieci nie czytali by takich wynurzeń, a nawet gdyby przeczytali - to powstrzymali by się od komentarza. Ale świat nie jest idealny, niestety, trzeba mieć to na uwadze, zanim zacznie się wyciągać na światło dzienne naprawdę bardzo intymne szczegóły swojego pożycia. No chyba, że chodzi o walkę z nazizmem, komunizmem, nietolerancją czy dyskryminacją, co w tym przypadku raczej nie ma miejsca.

                            Czyli jak Twoje dziecko przeczyta, co piszesz o swoim życiu intymn
                            > ym (a piszesz), to tez ma zerwać z Tobą relacje, bo to śmieszne jest?
                            Może się poczuć tak upokorzone, że ma prawo mieć do mnie pretensje. Czy zerwać relacje? To zależy od sytuacji. Nie mogę tego wykluczyć z całą pewnością.

                            > Owszem, to jest piramidalnie głupie, ale się z tego powodu nie zrywa z rodzice
                            > m relacji.
                            Ale z drugiej strony-czy panna Zamachowska zerwała relacje z ojcem? Bo ten jej konkretny "list" dotyczy konkretnego zachowania Moniki R-Z.
                      • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:27
                        Ale powiedz, co ma mieć po
                        > ranny seks ze Zbyniem do relacji z dziećmi i eks. Przecież to nie ich sprawa!

                        Nie mają prawa czuć się zakłopotane słysząc o tym? Nie mogą się martwić, że to może zaboleć ich matkę? Twój psycholog rodzinny Ci to powiedział?
                        • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:09
                          To niech tej matce pomogą, zaprowadzając ją po pomoc.
                          • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:26
                            Nie ma sposobu, że w pięć minut przeboleć rozstanie z ojcem czwórki własnych dzieci, którego się kochało. Terapia może pomóc konstruktywnie przejść przez okres żałoby po związku, ale nie boleć będzie tak czy inaczej.

                            Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, kiedy się związek opuszcza na własne życzenie wprost w objęcia nowej miłości.
                            • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:46
                              > Nie ma sposobu, że w pięć minut przeboleć rozstanie z ojcem czwórki własnych dz
                              > ieci, którego się kochało.

                              A kto mówi o 5 min. To trwa lata. Ale radzić sobie trzeba od zaraz. I mądry człowiek szuka pomocy od zaraz. By nie dopuścić do wciągania w to dzieci. choćby po to.

                              > Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, kiedy się związek opuszcza na własne życzen
                              > ie wprost w objęcia nowej miłości.

                              Tylko ignorant może się w taki sposób wypowiadać.
                              • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:57
                                > A kto mówi o 5 min. To trwa lata. Ale radzić sobie trzeba od zaraz. I mądry czł
                                > owiek szuka pomocy od zaraz. By nie dopuścić do wciągania w to dzieci. choćby p
                                > o to.

                                Żadna pomoc nie sprawi, że przykre uczucia natychmiast odejdą. Nic nie wiadomo, żeby ktokolwiek poza Moniką R. wciągał do tej sprawy dzieci.

                                > Tylko ignorant może się w taki sposób wypowiadać.

                                Rozumiem, że chcesz zwrócić uwagę na cierpienie Zbigniewa? Zapewne on wręcz najbardziej cierpi w tej sytuacji... Tak, to ma sens...
                                • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:24
                                  Graj ślepca dalej smile
                                  Nie, o panią Justę mi chodzi.
                                  • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:28
                                    Pani Justa odeszła od Zamachowskiego prosto w objęcia nowej miłości? Chyba przestałaś nadążać.
                                    • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:33
                                      A widzisz, jak sobie łądnie nakresliłaś kółeczko tego, co Cię boli. Nowa miłość, nie?

                                      Bo ja cały czas o tym, że Justa nie radzi sobie z rozstaniem, co projektuje na dzieci. I z tego względu powinna szukać pomocy. Żeby więcej nie projektować.
                                      • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:52
                                        Weź sobie spójrz na ten wątek w formacie "drzewko", bo nie wiesz na którą odnogę dyskusji odpowiadasz. Rozmowę prowadzi się nie komentując na oślep ostatnią wypowiedź, tylko w kontekście reszty tego, co było powiedziane.

                                        Rozumiem, że starasz się zdyskredytować to co piszę. Załóżmy zatem, że faktycznie zgodnie z tym, co mi zarzucasz jestem przeciwnikiem rozwodów (jak rozumiem to czyni Ciebie zwolenniczką rozwodów).

                                        Jakim sposobem bycie przeciwniczką rozwodów dyskredytuje cokolwiek z tych rzeczy, które napisałam?
                        • karola1008 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:47
                          bri napisała:

                          > Nie mają prawa czuć się zakłopotane słysząc o tym? Nie mogą się martwić, że to
                          > może zaboleć ich matkę? Twój psycholog rodzinny Ci to powiedział
                          Kiedyś jedna moja znajoma opowiadała mi, jak jej matka ubzdurała sobie, że ojciec ją zdradza i przy spotkaniach rodzinnych - więc nie publicznie w sumie - puszczała teksty, że jej (tzn. matce) potrzebna jest nowa sukienka, ale mąż woli "na dziwki wydawać". Znajoma twierdziła, że nie mogła po prostu na matkę patrzeć przez jakiś czas, zwłaszcza, że ojca te oskarżenia bardzo bolały. A w sumie teksty leciały w małym rodzinnym gronie, koledzy tej znajomej nawet nie mieli szans tego skomentować, a matka na dodatek miała problemy hormonalne, więc do jakiegoś tam stopnia gadanie głupot nie było od niej zależne. Co nie zmieniało faktu, że zakłopotanie, a nawet cierpienie było.
            • cherry.coke Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:08
              Ej tam, paplanie Moniki jest okropne nawet dla osob postronnych, to jakie musi byc dla obiektow paplania? Moze i matka cos wplywa - ale naprawde nie musi, Monika wykopala sobie ten grob wlasnymi rekoma.
              • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:27
                Eeee, osobiście znam panie, które ją wielbią, jednocześnie nienawidząc byłej żony Zamachowskiego, a zwłaszcza "roszczeniowych" dzieci.
                Nietrudno zgadnąć, skąd w nich tyle empatii - są w podobnej sytuacji.
            • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:09
              I dziwi mnie Twoja postawa, wszak nawet na tym forum pełno jest wątków o dorosłych skądinąd kobietach, które nie potrafią się postawić matce, siostrze czy szwagierce. "

              Z tego co pamiętam, masz dorosłą córkę. Też jest ubezwłasnowolniona?
              • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:16
                O matko!
                Nie, moja córka nie jest ani ubezwłasnowolniona, ani nie manipuluję nią emocjonalnie. Nie biję jej także ani nie podsuwam swoim kolesiom od butelki, żeby się z nią przespali. Co nie znaczy, że takie sytuacje nigdy i nigdzie nie mają miejsca, prawda?
                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:21
                  Mają, ale akurat tutaj takie tłumaczenie nie ma kompletnie sensu. Monika R. nie jest niewinnym aniołkiem, który zbiera niezasłużone cięgi od dzieci, wobec których nigdy niczym nie zawiniła. Od początku romansu z ich ojcem nie szczędzi im wypowiedzi, które mają prawo dzieci szokować, zawstydzać itd. a ostatnio zaczyna jeszcze wypowiadać się na ich temat. Przypuszczam raczej, że jeśli już to matka publiczny list najstarszej córki łagodziła w wymowie, a nie odwrotnie. Dwudziestolatki bywają naprawdę bezkompromisowe w opiniach.
                  • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:39
                    Widzisz Bri, mnie oczywiście nie zachwyca postępowanie pani Moniki, ale to co mnie naprawdę oburza, to milczenie pana Z. i pani J. którzy jako rodzice MAJĄ PSI OBOWIĄZEK zadbac o to, by ich dzieci jak najmniej ucierpiały z racji faktu, że powoławszy je do życia nie stanęli potem na wysokości zadania, by im tego życia nie rozwalać. W tym kontekście to oni, gdyby mieli jaja, klasę i miłośc do dzieci, wydaliby wspólne oświadczenie przeciwko pani Monice, a nie załatwiali sprawę rękami dwudziestolatki, której właśnie wali się świat, przynajmniej w części, za to tej najważniejszej. Rozumiesz mnie?
                    • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:40
                      Jak sobie wyobrażasz treść takiego wspólnego oświadczenia?
                      • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:00
                        Na przykład tak, że pan Z. obiecuje zamknąć dziób żonie, a pani J. obiecuje nie stawac pomiędzy dziecmi a ich ojcem?
                        W sumie - jakkolwiek, ale chodzi mi o to, że nie jest rolą dzieciaków naprawianie tego, co rodzice spieprzyli podczas gdy rodzice milczą.
                        • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:08
                          Sorry, ale skoro to jest Twoim zdaniem najlepsze rozwiązanie to skup się i powiedz co takiego mogliby rodzice oświadczyć, żeby miało to faktycznie pomóc ich dzieciom i jednocześnie im nie zaszkodzić?

                          Dlaczego w ogóle twierdzisz, że rodzice coś spieprzyli? Co konkretnie spieprzyła matka tych dzieci?
                          • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:15
                            Widzisz, ja uważam, że w wyjątkowo rzadkich wypadkach całkowitą winę za rozpad małżeństwa można przypisac jednej stronie. W przytłaczającej większości wina ta leży jednak po obu stronach. Mówię to zarówno z własnego doświadczenia jak i z obserwacji wielu rozpadniętych małżeństw.
                            Naprawdę nie dziwi Cię, że w zaistniałej sytuacji głos zabiera dziecko (nawet pełnoletnie, bo o dorosłości w tym wieku raczej trudno mówic) a nie matka czy rodzice w ogóle? Bo mnie jednak dziwi.
                            I może się mylę, ale sądzę że cokolwiek by nie powiedzieli, ale razem jako Rodzice, byłoby lepiej niż jak oboje milczą.
                            • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:18
                              10/10
                            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:23
                              Dziecko nie zabiera głosu w sprawie rozwodu, tylko w sprawie medialnych wynurzeń nowej żony ojca. I nie, nie dziwi mnie, że dwudziestolatka zabiera głos w sytuacji, kiedy macocha wypowiada się w mediach na jej temat, w dodatku kłamliwie.

                              > I może się mylę, ale sądzę że cokolwiek by nie powiedzieli, ale razem jako Rodz
                              > ice, byłoby lepiej niż jak oboje milczą.

                              W ogóle nie rozumiem czemu się odnosisz do rozwodu chociaż oczywistym jest, że problemem są publiczne wypowiedzi Moniki R., a nie sam rozwód jako taki. Chcesz na siłę część winy za zaistniałą żenadę przypisać matce?
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:30
                                Podejrzewam,że nie kłamliwie (ale to moje podejrzenie). Nie ma podstaw, by wierzyć jednej stronie. A dlatego wierze, pisałam (wyżej lub niżej), ale powtórzę: bo nie chlapanie było podstawą nie utrzymywania relacji, chlapanie MÓWI o nieutrzymywaniu tychże relacji. Nie wykluczam, że MR powiedziała o faktycznym stanie "rodzinnym" w tym rodzinnym piekiełku.
                                • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:30
                                  Tfu...nie wierzę, tylko- podejrzewam
                        • cherry.coke Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:16
                          Moze nie milcza. Nie sadze, zeby dzieci zaczynaly od listow otwartych, gdyby rodzice byli w stanie dotrzec do pani M.
                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:20
                            Albo gdyby eks żona była w stanie zapanować nad swoja nienawiścią do MR i nie wszczepiała tej nienawiści dzieciom.
                            • cherry.coke Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:24
                              No prosze cie, co ma eks-zona do tego, ze nowa pani opowiada swiatu o porannym cudseksie z tatusiem?
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:26
                                A po co w ogóle się do tego odnosić? To nie jej sprawa. Po co Ty się w ogóle tym zajmujesz? MR ma prawo opowiadać o swoim życiu seksualnym (pomijając kwestię smaku). Co żonie i dzieciom do tego?
                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:30
                                  O dzieciach męża też ma prawo opowiadać, w dodatku nieprawdę?
                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:32
                                    Nie powinna, ale nie to było powodem zerwania relacji: pętla czasowa- skutek nie może być powodem.
                                    • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:55
                                      Sama wypowiedź jest jedynie konsekwencją osobowości Moniki R., z którą dzieci musiały się zapewne zmierzyć już wcześniej. Więc owszem, sama wypowiedź przyczyną nie była, natomiast to, że właśnie ta osoba sobie na takie wypowiedzi pozwala jednoznacznie świadczy o tym, że dobro dzieci jej nowego męża to ostatnia rzecz jaka jej leży na sercu.
                                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:20
                                        Ale co dzieciom do czyjejś osobowości? To nie wolno MR mówic o jej związku z Z.? co to w ogóle obchodziło te dzieci?
                                        Nie wiemy, dlaczego MR to powiedziała, może jej sie przelało (nie pochwalam oczywiście). Ale powiedziała o fakcie.
                                        Sądze, że Juście również nie zalezy na dzieciach, skoro je wciąga w takie coś. I ta Maria też dziwna.
                                        To są ludzie do solidnej terapii. Wszyscy jak jeden. Terapia via tabloidy to nie droga, a wszyscy się taplają-również jak jeden.
                                        • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:31
                                          Wolno, ale wypadałoby powstrzymać się z tym przynajmniej na czas pozwalający się rodzinie pogodzić z nową sytuacją. W końcu to nie jest pierwsza miłość Moniki. To jej trzeci i zapewne nie ostatni mąż. Czym tu się tak ekscytować?

                                          > Nie wiemy, dlaczego MR to powiedziała, może jej sie przelało (nie pochwalam ocz
                                          > ywiście). Ale powiedziała o fakcie

                                          Weź mnie nie rozśmieszaj. Ulać to jej się mogło w rozmowie z przyjaciółką przy winku, a nie w autoryzowanym wywiadzie. Zrobiła to absolutnie celowo ALBO jest głupia jak but.

                                          > Sądze, że Juście również nie zalezy na dzieciach, skoro je wciąga w takie coś.
                                          > I ta Maria też dziwna.

                                          To, że je w cokolwiek wciąga to Twoje wyssane z palca przypuszczenie. Wciągnął je w to ojciec, który postanowił od rodziny odejść i błyskawicznie założyć nową, i jego nowa żona, która z upodobaniem o tym rozprawia w gazetach.
                                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:23
                                            Dokładnie tak samo mogła się powstrzymać Justa przed wplątywaniem dzieci, a ulać mogła psychoterapeucie, a nie- dzieciom. Mogła powsztrzymac przed publikacja tego listy, przed grożeniem publicznie sądem i takie tam. Do sadu to sie po prostu idzie , a nie- oznajmia to w mediach.

                                            > Wciągnął
                                            > je w to ojciec, który postanowił od rodziny odejść i błyskawicznie założyć nową

                                            A, czyli tu leży pies pogrzebany. Tak przypuszczałam. Musisz zacząć staranie o zakaz rozwodów.

                                            > i jego nowa żona, która z upodobaniem o tym rozprawia w gazetach.

                                            I jego córka, która zaczyna również z upodobaniem rozprawiać w gazetach.
                                            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:42
                                              Pokaż mi gdzie Justa sobie publicznie ulała i skąd wiesz, że wciągnęła dzieci, gdzie mu grozi sądem, bo najwidoczniej jesteś znacznie lepiej poinformowana niż większość osób wypowiadających się w tym wątku. Google nic takiego mi nie znajduje.

                                              > > Wciągnął
                                              > > je w to ojciec, który postanowił od rodziny odejść i błyskawicznie założy
                                              > ć nową
                                              >
                                              > A, czyli tu leży pies pogrzebany. Tak przypuszczałam. Musisz zacząć staranie o
                                              > zakaz rozwodów.

                                              Bo ośmielam się stwierdzić, kto jest odpowiedzialny za tą sytuację? Niestety jak ktoś się decyduje na rozwód, żeby odejść do nowego kochanka/kochanki to musi się liczyć z tym, że parę osób może to zaboleć. Uznanie tego faktu jeszcze nie świadczy o chęci zakazania rozwodów.

                                              Twoim zdaniem ludzie nie mają prawa cierpieć w sytuacji porzucenia przez partnera? Nawet dzieci nie mają prawa do żadnych negatywnych uczuć związanych z rozwodem? Ten psycholog rodzinny Ci takich rzeczy naopowiadał?
                                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:57
                                                Ktoś już to tu linkował (o tym sądzie).

                                                Trzeba było od razu, że Ty po rozwodzie, byłaby inna rozmowa. Niestety, musisz umieć się pogodzić z tym, że ludzie się rozwodzą, także Tobie może się to przydarzyć, i lepiej, żebyś umiała w to nie wciągać dzieci.

                                                Znowu wyssałaś z palca to, że nikt nie ma odczuwać emocji ani bólu. Ależ po to one są, by je odczuwać. Ale trzeba umieć sobie z nimi radzić nie w sposób destruktywny. A tu mamy do czynienia ewidentnie z destruktywnym zachowaniem WSZYSTKICH.

                                                Jesteś niepoważna, wyciągając takie wnioski jak ten o emocjach. Emocje można przerabiać w sposób KONSTRUKTYWNY. Ergo: jesteś uprzedzona w ogóle do odejść.
                                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:42
                                                  > Trzeba było od razu, że Ty po rozwodzie, byłaby inna rozmowa.

                                                  Kolejna rzecz, która wyssałaś z palca. Nie jestem po rozwodzie.

                                                  Ale trzeba umieć sobie z nimi radzić nie w sposób destr
                                                  > uktywny. A tu mamy do czynienia ewidentnie z destruktywnym zachowaniem WSZYSTKI
                                                  > CH.

                                                  Ewidentnie wiesz więcej niż reszta albo udajesz, że tak jest, bo ja mam jakiekolwiek pojęcie jedynie o zachowaniu Moniki R. bo lubi wywiady do prasy, no i teraz dowiedziałam się czegoś o zachowaniu Marii Zamachowskiej, z tym, że jej list jest uzasadnioną w zupełności reakcją na rewelacje nowej żony taty.

                                                  > Jesteś niepoważna, wyciągając takie wnioski jak ten o emocjach. Emocje można pr
                                                  > zerabiać w sposób KONSTRUKTYWNY. Ergo: jesteś uprzedzona w ogóle do odejść.

                                                  Ależ skąd, odejścia to coś wspaniałego, każdy powinien zaliczyć przynajmniej ze trzy rozwody w życiu, im więcej potłuczonych dzieci za sobą zostawi tym wspanialej. Należy od razu składając przysięgę małżeńską trzymać palce skrzyżowane w widocznym miejscu, żeby potem się małżonek nie miał do czego przyczepić. Ale to nic jeszcze. Najważniejsze to zdawać w prasie obszerną relację z każdego kolejnego ślubu ilustrowaną przypowieściami z życia wielkiej wspaniałej patchworkowej rodziny. Nieważne czy reszta rodziny się na to zgadza czy nie.

                                                  A tak na serio, rozstania są dobre w niektórych sytuacjach, ale nawet w wyniku rozstań koniecznych niektórzy ludzie dostają po dupie, (o pardon, wiem, że rażą Cię takie straszne grube słowa), a w szczególności dzieci. Oczywiście to się nie odnosi do Twojego rozwodu - rozumiem, że Twój mąż był szczęśliwy na wieść o tym, że odchodzisz.

                                                  Emocje można pr
                                                  > zerabiać w sposób KONSTRUKTYWNY.

                                                  Emocji się nie przerabia. Emocje się odczuwa. A znaczenia słowa konstruktywny chyba nie rozumiesz.
                                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:51
                                                    Pardon, to była literówka. Miało być: że ty O rozwodzie.

                                                    Co do dalszej Twojej tyrady, to potwierdziłaś, co przypuszczałam: że masz hopla na punkcie rozstań. Tu eot.

                                                    Emocje się przeżywa i przerabia. Bo to są także procesy. Chyba by Ci się przydała taka wizyta, może byś swój problem przerobiła.
                                                  • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:05
                                                    Musiałabyś iść ze mną, bo ten mój problem tylko Ty jedyna dostrzegasz. Ja nawet za bardzo nie wiem, o co Ci chodzi. Już pisałam, ale powtórzę skoro nie dotarło - rozstania bywają konieczne, ale dla niektórych bywają raniące, dlatego nie należy pochopnie wchodzić w związki i pochopnie się rozstawać, i wypada decydując się na rozstanie mieć na uwadze uczucia tych, których zostawia się za sobą.
                                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:17
                                                    A ty musiałabyś isć ze mną. itd.

                                                    > Ja nawet
                                                    > za bardzo nie wiem, o co Ci chodzi.

                                                    Albo udajesz, że nie rozumiesz. Za to isynuacje idą ci znakomicie.

                                                    > dlatego nie
                                                    > należy pochopnie wchodzić w związki i pochopnie się rozstawać, i wypada decyduj
                                                    > ąc się na rozstanie mieć na uwadze uczucia tych, których zostawia się za sobą.

                                                    Truizm.
                                                  • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:34
                                                    > Truizm.

                                                    Nie możesz mi już nic innego zarzucić? To oznacza, że mam rację. smile
                                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:43
                                                    Jaki zarzut? Stwierdzam po prostu, że to truizm.
                                                  • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:54
                                                    LOL. Ja też stwierdzam tylko.
                            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:29
                              To jest tylko Twoje założenie, że eks żona musi dzieciom jakąkolwiek nienawiść wobec MR wszczepiać. W ogóle więcej jest dowodów na to, że MR nienawidzi byłej żony (patrz jej publiczne wypowiedzi) niż, że była żona nienawidzi Moniki R. (nie powiedziała zdaje się publicznie ani słowa na temat rozwodu czy samej MR).

                              Skąd takie założenia? Twój drugi mąż miał eks żonę i ona Ciebie nienawidziła? Ty nienawidzisz jej?
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:34
                                Reakcja dzieci na to wskazuje. Robiła też z siebie ofiary wciągając w to jakieś Jandy i inne takie.
                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:57
                                  Kobieta po rozwodzie ma prawo być nieszczęśliwa, wyobraź sobie, a Jandy nikt w to nie wciągał. Powiedziała tylko na głos to, co wiele innych osób myślało.
                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:23
                                    A musi być nieszczęśliwa tak, by wciagać w to innych? W tym i dzieci?
                                    I kto jest "wszyscy"? i czym to "coś", co myśleli? Czytelnicy tabloidów? Nie ma czegos takeigo jak wszyscy i jednolita treść tego, o czym ludzie myślą.
                                    A to głośne myślenie kumoch typu Janda (w tabloidach oczywiście, bo gdzie by indziej) to czysty magiel. który skutkuje czym skutkuje. że np. taki głupol jak MR się odwinie- również w tabloidzie. I rusza lawina.
                                    i to jest ok?
                                    • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:36
                                      > A musi być nieszczęśliwa tak, by wciagać w to innych? W tym i dzieci?

                                      Może porozmawiajmy o faktach, zamiast o Twoim nie wiadomo skąd przekonaniu o tym, że Justa wciąga dzieci w wojenkę?

                                      Zechciej może mieć na uwadze, kto tenże magiel wystartował. Nie Janda, nie Justa, nie Maria Zamachowska, a Monika R. Reszta bardziej lub mniej nieudolnie próbuje sobie jakoś z tym poradzić.
                                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:28
                                        To jest fakt- że zamiast sama ciężar wziąć na siebie, wysłużyła się córką.
                                        Wyżej piszesz, że wimny jest Zamachowski, bo odszedł. To o to tak naprawdę Ci chodzi.
                                        A nie o paplanie. Zamachowski nie paple. To, kto paple i o czym oaple, jest zasłoną dymną. Chodzi o to, że odszedł.

                                        Magiel zrobili wszyscy, nie potrafiąc rozwiazać tej sytuacji, jak należy. A teraz matka wysłała córkę, o czym już pisała Nisar, powtarzamy się.
                                        • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:52
                                          Czy z okazji, że zarzucasz coś mi osobiście mogłabyś się zdobyć na minimalną komunikatywność i przynajmniej powiedzieć wprost, co mi zarzucasz, zamiast jak gimnazjalista ograniczać się do ogólnikowych "to o to Ci naprawdę chodzi". O co mi chodzi, słucham?

                                          > Magiel zrobili wszyscy, nie potrafiąc rozwiazać tej sytuacji, jak należy. A ter
                                          > az matka wysłała córkę, o czym już pisała Nisar, powtarzamy się.

                                          Skąd wiesz, że matka wysłała córkę? Może nam tego dowiedziesz, zamiast po prostu w kółko to powtarzać. Ta informacja nie staje się dzięki temu bardziej wiarygodna.
                                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:00
                                            Jak na razie, to Ty zaczęłaś zarzucać mi coś osobiście.
                                            Napisałam już, o co Ci chodzi, bo sie z tym sypnęłas.

                                            Skąd wiem? Z faktu, że to zaszło. Nornalna matka, by nie pozwoliła sytuacji się tak rozhulać. Tu: wchodzić w to wszystko dzieciom.
                                            • pade Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:08
                                              Że co?
                                              Normalna matka nie pozwoliłaby...na co by nie pozwoliła dwudziestolatce??
                                              Na odczuwanie złości na ojca, że sobie paplę na nową żonę wybrał?
                                              Dlaczego odbierasz dzieciom prawa do odczuwania emocji, do własnych poglądów na temat rozwodu i nowych małżonków własnych rodziców??
                                              Za dużo mówisz o tym co i jak powinno być, Vilez. A nie jestes żadną wyrocznią. Możesz napisać moim zdaniem i to wszystko.
                                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:14
                                                To nie jest tylko moim zdaniem.
                                                I tak własnie być powinno.

                                                (Podobnie się wyrażasz wielkokroć, Pade- co jak być powinno. Nawet całe teorie wygłaszając- patrz ŻR, więc wiesz...).
                                                • pade Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:33
                                                  Chyba mnie z kimś pomyliłaśsmile
                                                  Ale specjalnie dla Ciebie sprawdziłam swoje wypowiedzi z bieżącego rokubig_grin
                                                  Jeden raz użyłam słowa powinna.
                                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:44
                                                    Tak Cię z kims pomyliłam, jak i Ty mnie, Pade.
                                            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:12
                                              A normalny ojciec? On zupełnie bez winy? Czemu o wszystko obwiniasz matkę?
                                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:19
                                                A czytać potrafisz? Bo wielokroć w tym watku pisałam o winie CAŁEJ TRÓJKI, ale RODZICÓW (obojga) zwłaszcza.
                                                Czyli, widzisz, co widziec chcesz. Juz nie jestem zdziwiona.
                                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:35
                                                  Piszesz albo o winie całej trójki, albo o winie matki, albo o winie dzieci. Wina ojca i jego nowej żony z jakiegoś powodu nie chce Ci przez gardło przejść. Z jakiego?
                                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:39
                                                    No i po co zmyślasz? Przecież o tym pisałam. Ta dwójka chyba się mieści w trójce, nie? Czy masz problem ze zbiorami?

                                                    Kwestię dzieci powinni ustawić ROZSTAJĄCY SIĘ. Czyli- rodzice. Bo jak nie ustawia, to skutki są, jakie są. Np. takie, jak na ząłączonym obrazku.

                                                    A jaki masz problem z odrębną wina ojca i MR? Że są razem? chyba o to Ci chodzi, co? Dlaczego o to Ci chodzi? Bo nie ma zgody na to, że są razem, nie?
                                                  • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:04
                                                    Kwestia rozłożenia akcentów. Do tej pory kładłaś akcent przede wszystkim na winę matki, która Twoim zdaniem wykorzystała córkę do medialnej rozgrywki. Ale cieszę, że dostrzegasz odpowiedzialność także Zbyszka i Moniki. Ja nie mam żadnego problemu z tym, że są razem. Natomiast dzieci Zbyszka mają i nie akceptują jego wybranki, co dla mnie jest absolutnie zrozumiałe w kontekście tego, że nie ma ona skrupułów, żeby wykorzystywać ich sytuację rodzinną dla efektu medialnego.

                                                    W ogóle wydaje mi się, że główna różnica zdań między nami zasadza się na tym, że moim zdaniem dzieci Zamachowskiego i Justy czują niechęć do Moniki R. bo ekm... jest sobą. Twoim zdaniem natomiast czują niechęć, bo matka je zmanipulowała i je wykorzystuje. Wypierasz się tego stwierdzenia?
                                        • cherry.coke Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:53
                                          vilez napisała:

                                          > To jest fakt- że zamiast sama ciężar wziąć na siebie, wysłużyła się córką.

                                          > A ter
                                          > az matka wysłała córkę, o czym już pisała Nisar, powtarzamy się.

                                          Vilez, przeciez to sa czyste wymysly. Projektujesz az przykro czytac...
                                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:00
                                            To nie ejst tylko moje zdanie.
                                            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:43
                                              To jeszcze nie znaczy, że nie jest to wymysł.
                                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:53
                                                Jako i o Twoich wymysłach tego nie wiadomo, co?
                                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:13
                                                  Co ja wymyśliłam?
                                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:15
                                                    A co ja?
                                                  • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:36
                                                    Ty wymyśliłaś, że Justa wciąga dzieci w medialne rozgrywki w ojcem. Twierdzisz, nie wiadomo dlaczego, że lista Marii Zamachowskiej powstał i został opublikowany na polecenie matki. To właśnie wymyśliłaś.
                                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:40
                                                    Bo wciąga. Gdyby nie wciągała, nie byłoby tego listu.
                                                  • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:06
                                                    Czyli nie ma żadnej możliwości, żeby dwudziestoletnia kobieta sama chciała odciąć się od medialnych rewelacji na swój temat wygłaszanych przez nową żonę ojca? Jedyne wytłumaczenie dla tego listu jakie przychodzi Ci do głowy to, że matka ją zmanipulowała i podstępem (bo chyba nie siłą?) nakłoniła do napisania i publikacji?
                • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:40
                  A jak myślisz,
                  w sytuacji, gdy ojciec znajduje sobie nową kobietę - wali im się świat - rozpada się rodzina - co jest bardziej naturalną reakcja w przypadku dzieci: niechęć do niej, czy sympatia?
                  A dodatkowo - jeżeli ta pani opowiada w mediach o łóżkowych sprawach z ojcem, jeżeli wywleka prywatne sprawy dotyczące jego dzieci, opowiada w mediach kłamstwa, raniące matkę i dzieci - to bardziej naturalną reakcją jest niechęć, czy sympatia dla nowej żony?

                  Bardzo musiałabyś manipulować swoją córką, aby nie chciała być częścią patchworkowej rodziny w podobnych okolicznościach?
                  • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:18
                    Pewnie masz rację. Jednak nie jesteśmy tam w środku w tej sytuacji i nie możemy do końca wiedzieć jak było.
                    I tak jak pisałam wyżej: bardzo źle odbieram to, że dzieci walczą same o siebie a ich rodzice milczą. To mnie zniechęca znacznie bardziej do ich rodziców niż do pani Moniki Z., która jest zwyczajną idiotką, niemniej to nie jej podstawowym obowiązkiem jest dbanie o dobro czwórki młodych Zamachowskich.
                    • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:37
                      Dokładnie. Tutaj dorośli wysługują się dziećmi. Obrzydliwe. Cała trójka jest zdrowo walnięta. A ta Maria tez podatna na manipulację. Dlatego napisałam, że tu o klasie ani żadnych jajach (z tytułu wątku) nie ma mowy.

                      Przypominam, że mowa jest o dorosłych, z których każdy w zawikłany sposób wchodził w związki, i każdy z tych związków był tematem brukowców- zachowanie Justy także. Teraz do tego dołączyły dzieci. Żenua.
                    • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:41
                      Matka możliwe, że jest rozbita emocjonalnie do tego stopnia, że nie jest w stanie sensownie zareagować, i właśnie dlatego unika wszelkich medialnych wypowiedzi, i właśnie dlatego najstarsza córka wzięła sprawy w swoje ręce. Nie każdy potrafi się po rozwodzie w pięć minut wziąć w garść i błyskawicznie zorganizować sobie nowego partnera, jak Monika R.

                      Znam kilka kobiet, które się rozwodziły mając pełnoletnie dzieci i często to one są inicjatorem wielu zdroworozsądkowych działań mających bronić samej matki i np. młodszych dzieci. Nie widzę w tym nic dziwnego. Dwudziestolatka to nie jest małe dziecko.
                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:51
                        Nie unikała medialnych wypowiedzi, grała znajomymi (vide Janda, naprawdę nie opowiadaj takich rzeczy).
                        Jak się sobie nie radzi, nie potrafi porządnie przejść procesu rozstania, to się idzie do psychoterapeuty. I radzi się mądrzejszych od siebie, jak postępować w tej sytuacji z dziećmi. Ja jakoś znalazłam drogę w do specjalistów (psycholog rodzinny), by się poradzić w kwestii postępowania z dziećmi- to było pierwsze, co zrobiłam. Tak postępują odpowiedzialni ludzie. A nie- nakręcają traumę dzieciakom i sobie.
                        • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:24
                          Cóż, Tobie było chyba znacznie łatwiej porządnie przejść proces rozstania gdyż albowiem to rozstanie nastąpiło na Twoje wyraźne życzenie i nie odchodziłaś w próżnię.

                          Skąd wiesz, że Justa z pomocy terapeuty i psychologa rodzinnego nie korzystała? Tak po prostu mnożysz zarzuty z dupy, bo oparcia w faktach brak?
                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:32
                            Nic nie możesz powiedzieć o tym, komu z czym było łatwiej. Korzystając z Twojego słownictwa (gratuluję), mnożysz z dupy problemy, o których nie masz zielonego pojęcia.
                            Mój eks jakoś na mnie po mediach nie nadawał. W ogóle nie nadawał. Można? Można.
                            Wiem, bo takie zachowanie nie mieści się w żadnym kanonie. Nawet najgorszy terapeuta by ją ustawił w tym względzie- względzie dzieci. Gdyby była tym względem zainteresowana.
                            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:57
                              Tutaj też eks żona o nikim w mediach nie nadaje. Nadaje przede wszystkim i z lubością nowa żona. To tak tylko, żeby przypomnieć Ci o faktach, które ewidentnie Ci umykają.
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:01
                                No cóż, skoro nei chcesz widziec faktów.
                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:46
                                  To Ty nie chcesz mi ich pokazać. Prosiłam o linki. Naprawdę googlowałam: Justa+ wywiad+rozwód+zamachowski i znajduje tylko jakieś plotki z trzeciej ręki. Żadnych wypowiedzi samej Justy na temat jej byłego męża czy jego nowej kobiety nie znalazłam. Jeśli takie były i wiesz gdzie, to czemu nas nie oświecisz???
                            • nangaparbat3 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:53
                              > Mój eks jakoś na mnie po mediach nie nadawał. W ogóle nie nadawał. Można? Można
                              > .

                              Słońce! A Twoj Next w mediach nadawał na Exa? Epatował w brukowcach Waszą miłością? I waszym sexem?
                              To naprawde czyni roznicę.
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:19
                                No weź wink Normalni jesteśmy.

                                Tutaj normalny, jak się okazuje, nie jest nikt. Od tego się wziął ten wątek.
                                Powątpiewam szczerze natomiast, czy MR paplała od rzeczy w temacie, znaczy się- tam naprawdę dziwne rzeczy się dzieją, jeśli chodzi o ich wzajemne relacje. Była głupio szczerza, ale nieprawdy chyba jednak nie napisała.
                                • nenia1 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:25
                                  vilez napisała:

                                  > Powątpiewam szczerze natomiast, czy MR paplała od rzeczy w temacie, znaczy się-
                                  > tam naprawdę dziwne rzeczy się dzieją, jeśli chodzi o ich wzajemne relacje. By
                                  > ła głupio szczerza, ale nieprawdy chyba jednak nie napisała.

                                  Vilez, tak z ciekawości, ty wierzysz w to co piszesz? Czy to taka sztuka dla sztuki?
                                  • cherry.coke Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:42
                                    nenia1 napisała:

                                    > Vilez, tak z ciekawości, ty wierzysz w to co piszesz? Czy to taka sztuka dla sz
                                    > tuki?

                                    Vilez utozsamila MR ze swoim nowym partnerem big_grin
                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:50
                                  Ile Ty masz zrozumienia dla głupich...
                    • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:44
                      Mnie tylko chodzi o tezę, że 20-latka, która odczuwa niechęć do nowej żony ojca to jakaś ofiara manipulacji, napuszczona przez matkę.

                      A moim zdaniem ona ma prawo bronić się sama przed MZ , skoro nie robią tego jej rodzice - i robi to z wielką godnością i klasą.
                      • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:01
                        A mnie chodzi tylko o to, że 20-latka MOŻE być ofiarą manipulacji. Nie wiemy jak było więc nie zakładajmy jedynej słusznej wersji wydarzeń. A milczenie pani Justy w tej sytuacji nie stawia jej w dobrym świetle, niestety.
                        • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:18
                          To znaczy, że już wiesz, co takiego mogłaby powiedzieć, co w magiczny sposób uzdrowiłoby całą sytuację i sprawiło, że Monika byłaby usatysfakcjonowania zachowaniem jej dzieci?
                          • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:29
                            Pisałam już kilka razy - w mojej ocenie COKOLWIEK by powiedziała będzie lepiej niż jak milczy.
                            I nie, żadna jej wypowiedź nie uzdrowi sytuacji, natomiast zdecydowane zajęcie stanowiska zamiast przerzucanie tego na dzieci mogłoby na przykład sprawić, że dzieci poczują się zaopiekowane przez matkę, a nie zostawione samym sobie. W tej sytuacji chodzi mi bowiem wyłącznie o dzieci, reszta towarzystwa jest dorosła, w dużej mierze odpowiedzialna za całokształt i musi poradzić sobie sama. Dzieci nikt nie pytał, czy chcą rozwodu rodziców i durnej macochy, stąd powinny być dla wszystkich dorosłych na pierwszym miejscu, w sensie ich spokój powinien być. Tyle, że za spokój dzieci odpowiadają NAJPIERW rodzice, a ci milczą.
                            Mam nadzieję, że teraz zrozumiesz - nie chodzi o magiczne słowa, bo takich nie ma i ja to wiem. Chodzi o to, żeby dzieciom dac poczucie, że ich dobro jest najważniejsze. A milcząc im się tego poczucia nie daje.
                            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:02
                              Wiemy tylko, że nie wypowiada się w mediach. To nie jest milczenie sensu stricte.

                              Dzieci nikt nie pytał, czy chcą rozwodu rodziców i durnej macochy, stąd powinny być
                              > dla wszystkich dorosłych na pierwszym miejscu, w sensie ich spokój powinien by
                              > ć. Tyle, że za spokój dzieci odpowiadają NAJPIERW rodzice, a ci milczą.

                              Milczą MEDIALNIE właśnie pewnie dlatego, że wiedzą doskonale, że czegokolwiek by nie powiedzieli spokoju ich dzieciom to nie da, a wręcz przeciwnie.
                            • nangaparbat3 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:04
                              Dziecko odezwalo sie w momencie, kiedy ta pani zaczęla mowic o dzieciach. Odezwalo się głownie na swoj wlasny temat. To jest w porządku, lepiej, niz gdy dorosli mieliby kłocic się nad dziecka glową, zwłaszcza publicznie.
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:24
                                Ale MR powiedziała w mediach o sytuacji już zastanej. A córka przedstawia to jako POWÓD zerwaaai relacji z nią. Pisałam już o pętli czasowej. I to własnie pokazuje,z e chodzi o coś innego, niz o wypowiadanie się w mediach. chodzi o to, ŻE MR powiedziała o czymś, co istnieje.

                                (Pominąwszy, że to w ogóle syf- takie mówienie).
                                • nangaparbat3 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:39
                                  No tak - trudno jednak wymagac od dzieci utrzymywania kontaktu z panią, ktorą uwazają za odpowiedzialna za rozpad malżeństwa ich rodziców, niezaleznie od tego, czy mają rację czy nie. I nie trzeba w takiej sytuacji manipulacji matczynej.
                                  Pamiętam, jak moja corka, w trzy lata po rozstaniu moim z exem, usłyszala od kolezanki z klasy, ze jej (corki) tato ma dziewczynę. Byl to dla niej wstrząs, choc i tak szczęsliwie zdążylam jej parę dni wcześniej powiedzieć, że tata wyglada jakby sie zakochał, i że to OK.
                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 15.05.14, 08:00
                                    Bo to jest sztuka- wprowadzic dzieci odpowiednio w sytuację, gdy pojawia się nowy partner rodzica. I o to powinni zadbać oboje rodzice. Ale do tego muszą umiec ze sobą rozmawiać. Tak czy tak - wracamy tu do rodziców.
                        • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:20
                          Osobiście uważam, że bardzo dobrze że milczy. Nie wdaje się w ten sposób w szarpaninę Zbyniem. Im dłużej ostentacyjnie milczy, tym PR-owsko lepiej wypada na tle paplającej spontanicznie Moniki.
                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:25
                            Nie milczy, wypowiada się przez dzieci. Głupi by tego nie zauważył.
                            • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:31
                              Amen.
                            • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:31
                              Skoro tatuś pozwala, żeby nowa żona deprecjonowała jego poprzednie małżeństwo publicznie i od wielu miesięcy i pozwala, żeby również publicznie łgała jak najęta...
                              Zakładam że tu dzieci i matka mają wspólny front, z tym że dzieci brak hamulców Monisi dotyka bardziej.
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:39
                                Tatuś równie pozwala, jak i mamusia pozwala. Każda ze stron pozwala komuś paplać. Ciekawe, że najbardziej zainteresowani nie wezmą tego wszystkiego na siebie, tylko wystawiają na tarczy najbliższych.
                                Tak, o ten front chodzi. Tu są dwa fronty. A dzieci nie są pośrodku, o nie! Dzieci są zaangażowane po jednej ze stron. Bo ktoś je wykorzystuje. A nie powinny być po żadnej ze stron.
                                • cherry.coke Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:41
                                  Zabawne... Gdyby Monika sie przejmowala, na co eksia pozwala, to by dalej byla rozwodka...
                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:07
                                  Ciekawe, że najbardziej zainteresowani nie wezmą tego wszystkiego na siebie,
                                  > tylko wystawiają na tarczy najbliższych.

                                  Znaczy się, że Zbyszek wystawia Monikę na tarczy? LOL

                                  A dzieci nie są pośrodku, o nie! Dzi
                                  > eci są zaangażowane po jednej ze stron. Bo ktoś je wykorzystuje. A nie powinny
                                  > być po żadnej ze stron.

                                  Dzieci są po jednej ze stron, bo druga strona czyli Monika R. już je wykorzystuje. Nie udało się z okazji wesela zrobić genialnej PRowo fotki Monika+Zbyszek+szóstka ich wspólnych dzieci to Monika wpadła na pomysł, że może być prawie jak Jezus i zawołać "nie brońcie dzieciom przychodzić do mnie" i zrzucić winę na eks żonę.
                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:20
                                    > Znaczy się, że Zbyszek wystawia Monikę na tarczy? LOL

                                    Tak, tak własnie uważam. Z. nie ma jaj, J., jest mściwa. MR (nienajmądrzejsza) jest w durnej sytuacji, gdzie J. i Z. są w nierozwiązanym konflikcie i J. gra dziećmi, a jej się dostaje po łbie. To się wywnętrza na swój durny sposób, po prasie.

                                    I owszem, ta "fotka na weselu" powinna taka być: dzieci się powinny na niej znaleźć. Ale dobrze wiesz, że nie o fotkę tu chodzi.
                                    • cherry.coke Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:45
                                      vilez napisała:

                                      > I owszem, ta "fotka na weselu" powinna taka być: dzieci się powinny na niej zna
                                      > leźć.

                                      Wstretne dzieci, zepsuly obrazek... Powinny sie przeciez wyszczerzyc i poslusznie stawic uhonorowac pania, ktora wyciera sobie nimi i ich matka gebe przed milionami.
                                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:21
                                        Ale zobaczyłaś zdanie następne? Czy tak sobie wyrywasz z kontekstu?
                        • nangaparbat3 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:58
                          Nawet dorosła osoba starsza niż dwudziestolatka moze byc ofiarą manipulacji.
                          jednak tu widze przede wszystkim osobę, ktora NIE CHCE byc ofiarą medialnych wynurzeń macochy i postanowila walczyć - i dla niej to otwarty sprzeciw to najzdrowszy wybór, choc niedoskonały i niebezpieczny - tyle że kazdy inny jest gorszy.
                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:28
                            Podobnie jak Mr może nie chcieć takiej sytuacji dla swego męża i siebie- że dzieci ich traktuja, jak traktują. a że jest głupia, to o tym paplała. Ale w materii rzecz pozostaje taka sama.

                            Zobacz Nanga, tu jest żal o to, ŻE MR powiedziała. A nie- o to, CO jest. A są- zerwane relacje.
                            • nangaparbat3 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:42
                              No tak - Marysia mówi publicznie tylko o tym, co i tak jest upublicznione. Dlatego uważam, ze ma klasę.

                              Mnie jednak interesuje inna kwestia: czy ona (monika) paple bo paple, czy może po prostu na tym zarabia?
                              • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:50
                                Stawiam dolary przeciwko orzechom, że ona tak z czystej ekshibicjonistycznej głupoty, a nie dla kasy.
                                • cherry.coke Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:56
                                  Jedno i drugie. Myslisz, ze media by sie ustawialy po wywiady, gdyby nie spodziewaly sie smacznych kaskow?
                                  • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:58
                                    To swoją drogą, ale widziałam jej wystąpienie w tv i ten tekst o porannym seksie ze Zbyniem, ona na spontanie poleciala IMO. Jest w ogóle strona www najlepsze cytaty z Moniki Zamachowskiej, jaja jak berety.
                                • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:56
                                  Ja też. Ale pisze moim zdaniem o faktach. Co tu umyka.
                                  Ona jest na tyle głupia, że powiedziała, co widzi.
                                  • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:59
                                    Jakich faktach? Heloł, nikt nie deklaruje nienawiści do niej, chcą tylko żeby zamknęła mordę i przestała kompulsywanie dziamgać po tabloidach.
                                    • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:09
                                      O, naprawdę? Zdanie o tym, że to nasz wybór nie utrzymywac z Toba relacji, to nie tylko "zamknij sie, idiotko"? Nie sądzę.
                                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:10
                                        to TYLKO (nie- nie tylko)
                                      • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:20
                                        Paple na ich temat nawet kiedy nie utrzymują relacji. Nie daje Ci to do myślenia?
                                        • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 19:40
                                          Paple, bo uwaza, ze to jest nie ok.
                                          • triss_merigold6 Nie, cherie 14.05.14, 19:50
                                            Monika Zamachowska paple, ponieważ jest idiotką - to raz, dwa - musi ogłosić love story publicznie i zdeprecjonować byłą żonę, bo nie czuje się tak pewnie jak by chciała, trzy - w jej interesie jest popsuć stosunki dzieci z ojcem, cztery - próbuje ustawić się w pozycji ofiary mściwej eksi zamiast być tą, która rozbiła swoje i jego małżeństwo.
                                            • vilez Re: Nie, cherie 14.05.14, 20:42
                                              To jest jedno, a postępowanie drugiej strony
                                          • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 19:54
                                            Nie jest ok BO paple.
                              • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:58
                                > Mnie jednak interesuje inna kwestia: czy ona (monika) paple bo paple, czy może
                                > po prostu na tym zarabia?

                                Na pewno dostała pieniądze, jeśli nie bezpośrednio za sam wywiad to w postaci zniżek za lokal na wesele, suknię ślubną, fryzjera, itp. O tych usługodawcach wspominała w wypowiedziach na temat ślubu zapewniając im reklamę.

                                Poza tym myślę, że hołduje poglądowi "nie ważne jak mówią, byle mówili". W dodatku co gorsza myślę, że w przypadku osób wykonujących takich zawód jak ona (celebryta) to się sprawdza.
                                • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:12
                                  I Maria slicznie to pociagneła dalej. Bo teraz hieny będa czyhac na ewentualna sparwe sądową, pisząc, ze już, już zapewne, a może juz (jak ze śmiercią Jaruzela).
                          • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:28
                            jednak tu widze przede wszystkim osobę, ktora NIE CHCE byc ofiarą medialnych wy
                            > nurzeń macochy i postanowila walczyć - i dla niej to otwarty sprzeciw to najzdr
                            > owszy wybór, choc niedoskonały i niebezpieczny - tyle że kazdy inny jest gorszy"

                            10/10
                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:00
                            >i dla niej to otwarty sprzeciw to najzdr
                            > owszy wybór, choc niedoskonały i niebezpieczny - tyle że kazdy inny jest gorszy

                            Uwazam, że załatwienie tego prywatnie byłoby zdrowsze.
                            A najzdrowsze byłoby zrozumienie, że dorosli nie stanęli na wysokości zadania.
                            Mogłaby sie tez zastanowić, czy takim otwartym wypowiedzeniem macosze relacji nie potwierdziła aby tego, że MR chlapneła...prawdę.


                            • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:06
                              Yyyekhem... jakiej relacji? To, że pani wcześniej Richardson, a teraz Zamachowska chwilowo nosi takie nazwisko jak dzieci Zbynia, nie oznacza jeszcze żadnej relacji.
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:12
                                A powinna być. Tak jest u normalnych ludzi.
                                • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:16
                                  Doprawdy? Nie uważam tak.
                    • nangaparbat3 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:46
                      do pani Moniki Z., która jest zwyczajną idiotką, niemniej to nie jej podstawowy
                      > m obowiązkiem jest dbanie o dobro czwórki młodych Zamachowskich.

                      chyba jednak, jesli sie z kimś wiążemy, jest naszym obowiązkiem dbac o dobro jego dzieci, w takim zakresie, w jakim to dobro od nas zalezy.
                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:29
                        Jest obowiazkiem, I ja sobie wyobrażam, że nienajlotniejsza MR w tym trybie się wypowiedziała: że ona żałuje, iż dzieci nie mają z nimi normalnych relacji, bo Justa je ustawia.
                        • nangaparbat3 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:43
                          idealistka z Ciebie smile
                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:04
                            Nie, na serio uwazam, że tak było. Zważ treść tego, o czym chlapała MR. I zobacz wrogość Marii. Zobacz to tez w kolejności zdarzeń: najpierw dzieci wypowiadają jMR relację, potem MR o tym gada, potem oni kolejny raz- juz publicznie- potwierdzaja to wypowiedzenie.
                            I zobacz, gdzie lezy źródło tego wszystkiego- w tym wypowiedzeniu. To klasyka. Tu rodzice nie stanęli na wysokości zadania. A MR jest po prostu głupia jak but, i tyle jej winy.
                        • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:43
                          Stań na głowie jeszcze, żeby Monice przypisać jak najszlachetniejsze intencje i ją wytłumaczyć.
                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:14
                            Sądzę, że jej naprawdę chodzi o te relacje.
                            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 19:59
                              Tak, chodzi jej relacje, a konkretnie o to żeby zepsuć doszczętnie relacje ojca z dziećmi. Nie jest taka głupia, żeby nie policzyć ile to jest 4×4000. Co jak co, ale o swoje interesy zadbać potrafi. Dopiero jeśli chodzi o czyjeś prawo do prywatności rozum jej się wyłącza.
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 20:43
                                Nie podejrzewam. Za głupia na to.
                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 21:05
                                  Mylisz się.
                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 21:13
                                    Tego nie wiemy.
                        • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:52
                          To źle sobie wyobrażasz, wyobraź sobie coś innego. tongue_out
                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:04
                            A co?
            • wielkafuria Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:09
              ej no MZ obrzuca błotem czyjas rodzinę ktora JEJ NIC nie zrobiła a ta rodzina ma udawac ze wszystko jest w porzadku. no ile mozna? ja dawno bym jej te blond kłaki wyrwała jakby moją mamunię obraziła! Maupa jedna farbowana.
              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:17
                Nie jest prawdą, że jej nic nie zrobiła. Nienawiść do nowej partnerki ojca to nie jest nic.
                • nangaparbat3 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:09
                  A gdzie widzisz nienawiść?
                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:30
                    Juz pisałam (zaraz mi napiszą, że się powtarzam wink ) W tym, że dzieci są nakręcone przeciw MR. w normalnym trybie tak się nie dzieje, sama wiesz.
                    • triss_merigold6 W normalnym trybie 14.05.14, 17:43
                      W normalnym trybie dzieci radośnie pozują do slubnej sesji zdjęciowej dla tabloidu z tatusiem, który właśnie zostawił ich matkę i jego nową żoną, która tę matkę szkaluje w mediach?
                      To chciałaś powiedzieć?
                      • menodo Re: W normalnym trybie 14.05.14, 18:00
                        Ja tak to zrozumiałam plus to, że nieobecność dzieci na ślubie i fotach jest winą matki.
                        • triss_merigold6 Re: W normalnym trybie 14.05.14, 18:05
                          Na pewno jest winą matki. Powinna je ładnie ubrać, dać kasiorę na odpowiednio szykowny prezent i wysłać na ślub, żeby kwiatkami drogę maiły młodej parze.
                      • vilez Re: W normalnym trybie 14.05.14, 18:05
                        Nie, w normalnym trybie jest jak u ciebie czy u mnie. Że dzieci mają normalne relacje z partnerami rodziców.
                        • cherry.coke Re: W normalnym trybie 14.05.14, 18:06
                          Zabraklo kluczowego slowa...

                          > dzieci mają normalne relacje z normalnymi partnerami rodziców.
                          • vilez Re: W normalnym trybie 14.05.14, 18:15
                            Oraz gdy maja normalnych rodziców. Takich, kŧórzy swoje rozstanie potrafia załatwić miedzy sobą. A nie przechodnio transferuja na dzieci.
                            Wrcamy do trójki głupich ludzi.
                            • cherry.coke Re: W normalnym trybie 14.05.14, 18:25
                              vilez napisała:

                              > Oraz gdy maja normalnych rodziców. Takich, kŧórzy swoje rozstanie potrafia
                              > załatwić miedzy sobą. A nie przechodnio transferuja na dzieci.
                              > Wrcamy do trójki głupich ludzi.

                              Alez ta dziewczyna ma dwadziescia lat. Nie jest zadnym dzieckiem, wyglada w dodatku na kumata. Dlaczego usilnie odmawiasz tym dzieciom jakiejkolwiek sprawczosci - zeby ci pasowali do narracji o cudownych, bezbolesnych rozwodach, gdzie dzieci prowadzone przez wyrozumialych rodzicow radosnie ustawiaja sie do masowych zdjec, jakkolwiek z buta by je traktowali nowi partnerzy?
                        • triss_merigold6 Re: W normalnym trybie 14.05.14, 18:09
                          Oooo, poważnie? Nie zauważyłam, żeby mój partner, już nie mówię publicznie, ale wobec kogokolwiek oceniał krytycznie moje byłe małżenstwo czy mojego eks męża, zwierzał się mediom z czegokolwiek etc.
                          Odnieś się do sytuacji jaką wygenerowała Monisia i napisz jak powinno być normalnie - urocze wspólne zdjęcia na ślubie, wszystkie dzieci razem?
                          • vilez Re: W normalnym trybie 14.05.14, 18:26
                            Alez sie odniosłam pierdylion razy, na tej stronie kulkukrotnie. Jakoś nikt nie odpowiedział. To może dopowiesz Ty.

                            Głupia Monisia zatroskała się tym, że dzieci nie utrzymują z nimi relacji. I głupio powiedziała o tym w wywiadzie (czy tam gdzies) oraz o tym, co jest jej zdaniem tego xródłem (matka dzieci) . Nie powinna tego robic (mówić publicznie), ale to NIE ZMIENIA FAKTU, ŻE TYCH RELACJI NIE MA. A to normalne nie jest.

                            To jest tak, jakby Twój syn nie chciał utrzymywac relacji z Twoim obecnym, Ty sądziłabyś, że to z powodu Twojego eks (że go nakręca), a Twój obecny w głupocie swej by to chlapnął mediom. Nie powinien, ale problem jest wcześniejszy- te relacje, których brak, i do których ktos podburza.

                            Mówiąc jeszcze inaczej. Tu problemem nie jest tylko to, że MR chlapie ozorem, ale także konflikt w rodzinie- wcześniejszy, niz to chlapanie (bo chlapanie MR przecież tego konfliktu dotyczyło).

                            A teraz mamy trzecie piętro, bo MR została przyparta do muru, jest za głupia, by wyjśc z tego mądrze, więc się będzie bronić, jak umie. I TEMU SIĘ DZIWIĘ, bo trzeba naprawdę nie miec wyobraźni, by tego nie umieć przewidzieć. Może tej wyobraźni brakować młodej dziewczynie, ale jej matce powinno starczyć rozumu, i powinna do tego za wszelką cene nie dopuścić.
                            • cherry.coke Re: W normalnym trybie 14.05.14, 18:28
                              Chlapanie MR dotyczylo tez romansu, przyczyn rozwodu, zycia seksualnego i wielu innych rzeczy od dawna, wiec teoria nie trzyma sie kupy...
                              • vilez Re: W normalnym trybie 14.05.14, 18:37
                                Dlaczego? Ona JEST po prostu paplą. A o ich romansie miała prawo mówić (pominąwszy, ze to niesmaczne).
                                I przyczynach rozwodu nie miała prawa mówić, ale jako osoba głupia, dała sie wyciagnąć na rozmowę o "początkach związku" czy cos w tym stylu). Nie sądzę, by powiedziała jakąś nieprawdę czy że powiedziała cos z premedytacją.

                                Wystarczyłoby z nią POROZMAWIAĆ jak z człowiekiem. Głupim, ale człowiekiem. Tu poszło o urażoną dumę J.
                    • nangaparbat3 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:47
                      Myślalam, ze masz na mysli nienawiść dzieci.
                      Co do nienawiści bylej żony, to w tych okolicznosciach wydaje mi sie najnormalniejsza na świecie reakcją. ja bym chyba oczy wydrapala babie, która by wygadywala takie rzeczy:
                      - Paradoksalnie w podjęciu decyzji pomogła nam żona Zbyszka, gdy powiedziała mu: "Rozwodzę się z tobą, wyprowadź się". Nigdy tego dnia nie zapomnę, czekałam na Zbyszka w kawiarni Kafka przy ulicy Oboźnej. Przyszedł i powiedział: "Żona się ze mną rozwodzi". To był dziwny moment, ale jednak sporo w nas wyzwolił – wyznała Monika w wywiadzie dla „Vivy!”.

                      - Nie sądzę, żebym w innej sytuacji zdecydowała się na rozwód. Nie sądzę, żeby Zbyszek się na to zdecydował, bo najbardziej na świecie kochamy nasze dzieci (...) Tamtego dnia stanęliśmy przed faktem dokonanym – dodaje.

                      To nie jest tylko głupota - to jeszcze rzadkie draństwo.
                      • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:49
                        Dobra, wygrała z Felicjańską w moim prywatnym rankingu idiotek. Perwersyjnie raduje mnie jej bezkrytycyzm.
                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:06
                        To jest piramidalna głupota. Ona jest za głupia na draństwo. To plepla.
                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:07
                        Tak, nienawiść dzieci też. Ona z matki przeszła na dzieci. Ten list Marii jest jawnie wrogi.
                        To niedobrze wróży. Taka nienawisc zniszczy dzieciaki.
                        • nenia1 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:19
                          E tam, jaka zaraz nienawiść, jakie zniszczy, może po prostu duża złość. Złość na to, że ktoś pepla i pepla i pepla i peplać nie przestaje.
                          Złość bywa całkiem pożyteczna, daje kopa do zdecydowanych działań. Jak tam lubię złość bo widzę jak mi pomaga walczyć o swoje. Nie widzę nic w tym złego, że atakowane, długo milczące osoby w końcu wypowiadają swoją kwestię.
                          Widzę, że masz jakiś problem z uznaniem, że dzieci mogą być odrębne od matki. Że mają prawo do własnych emocji, własnej niechęci czy własnej złości. To odrębni ludzie, nie wiem skąd pomysł, że to matka zaszczepiła w nich nienawiść do nowej żony ojca. Mało to wątków gdzie samotne przez lata matki narzekają, że ich dzieci nie akceptują ich nowych partnerów? Skąd u nich w takim razie ta złość, czy jak piszesz "nienawiść"? Od kogo pochodzi?
                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:33
                            Nenia, sama jestem złośnik, i wiem, że złość to bardzo pożyteczna rzecz. Ale NIE PUBLICZNIE. Poza tym złosc złościa, ale kolejność zdarzen warto jednak oblukać, juz ja kreśliłam, jakos dziwnie jest to obchodzone łukiem.

                            Uwazam, że tu własnie dzieci mają problem z oderwaniem sie od matki. Wszak córka mówi w imieniu matki tak naprawdę. Dzieci graja po jednej ze stron. To bardzo niedobrze.

                            Taka nienawiść moim zdaniem pochodzi od rodziców, wykluczając tu jakieś osobiste przewiny partnerów. jesli dziecko nie akceptuje partnera "bo tak", to jest cos nie hallo w relacjach z rodzicami. Co jest najczesciej pochodną niedobrego rozstania się rodziców.
                            • nenia1 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:40
                              vilez napisała:

                              > Nenia, sama jestem złośnik, i wiem, że złość to bardzo pożyteczna rzecz. Ale NI
                              > E PUBLICZNIE.

                              Wypowiedź publiczna młodej dziewczyny na facebooku we własnej obronie jest zła, a upubliczniony przez inną młodą dziewczynę film z aborcji z uśmiechem na twarzy jest dobry.

                              Za trudne to dla mnie. I niech tak zostanie.
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 19:44
                                Czyli jak zabrakło argumentów, to sięgniemy po Marsjan (bo u was to Murzynów biją). No tak.
                            • 1fioletowa Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:46
                              Ile Ci razy trzeba kobieto pisać, że dzieci duże i swój rozum mają mają prawo nie chcieć widywać się z panią, która sugeruje że mama dręczyła tatę przestawiała jak mebel unieszczęśliwiała i zabraniała chadzać do dentysty? Jesteś durna jak MR i zaślepiona jak ona? MR może wszystko publicznie, a dzieci nie mają prawa obronić swojego domu, swojej prawdy? Bo wg Ciebie mają lecieć na ślub i kiwać główkami?
                              Uważasz, że też myślą, że przez ostatnie kilkanaście lat tata był z nimi nieszczęśliwy?
                              " jesli dziecko nie akceptuje partnera "bo tak",
                              Nie "bo tak" a bo: nowa żona manipuluje i kłamie nieprawdziwie na nasz temat jęzorem w mediach. To jest "bo tak"??? Jeśli ona robi takie hece medialnie, to możesz sobie wybrazić numerasy, jakie wycina po cichu… Błagam nie pisz pierdylionowy raz, że szczute dzieci czepiają się niewinnej nie wiadomo o co, bo cała Polska wie o co, tylko Ty nie. Trzeba nie mieć za grosz mózgu, taktu i klasy żeby nie rozumieć, co MR zrobiła bardzo bardzo źle. I patrz, nikt mnie nie ustawiał… A może mnie też Justa ustawia?
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 19:43
                                A ty rozumiesz temat tego watku i to, o czym mówię? Bo chyba nie. Kto tu mówi, że MR miała prawo paplać? Tu rozmawiamy o tym, czy sensowan była odpowiedź MArii. Przynajmniej ja o tym mówię.
                                Jesteś tak durna jak MR, czy jeszcze bardziej durna?
                                • 1fioletowa Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 19:51
                                  Ja rozumiem bardzo dobrze o czym Ty mówisz, za to Ty nie rozumiesz, o czym tu do Ciebie przemawia 50 osób. Durnoty swojej nie zmniejszysz cytując mądrzejszych, że tak zarymuję.
                                • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 19:53
                                  Nie, Ty usiłujesz tłumaczyć dlaczego MR lata do mediów i twierdzisz, że dzieci Zamachowskiego nie lubią jej niesłusznie i z powodu knowań matki.
                                  Przestan się głupio ciskać, nikt nie podziela Twojego zdania, nie zauważyłaś? Nikt. Nie daje Ci to do myślenia (a, pardon, żeby myśleć trzeba mieć czym).
                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 20:49
                                    To Ty sie przestań ciskać. Bo każdy ma prawo do swojego zdania. Gdybyś nie zauważyła, to są jeszcze dwie osoby, które podzielają moje zdanie. Jedna z nich jest Nisar, drugiej nicka nie pamietam.
                                    Zmien ton. Bo zaczynasz mulić. Jak zwykle zresztą. Pa.
                                • vre-sna Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 20:33
                                  No wykazałaś, że inne spojrzenie na syt. mają porzucający - odmienny reszta społeczności. W tym wątku społeczności.
                                  Dla mnie corka ZZ nie jest dziwna.
                                  Dziwna jest MR teraz Z.
                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 20:50
                                    Oczywiście, że mają inny- niektórzy. Ci, którzy noszą w sobie żal. Calkt czas podejrzewam, ze o to własnie chodzi.
                          • pade Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 20:17
                            Nenia, podpisuję się pod wszystkim, co napisałaś w tym wątku.
                            I w ogóle szacunsmile
            • nenia1 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:15
              Nisar, ja jestem osobą bardzo wyrozumiałą, mówiąc kolokwialnie "wisi mi" kto z kim śpi i dlaczego.
              Ale takiego prostackiego i bezmyślnego zachowania jakie prezentuje pani Monika jeszcze nie widziałam. No jakim trzeba być prostakiem, żeby do prasy sprzedawać takie rzeczy. I nie chodzi o byłą żonę, ale o fakt istnienia 4 dzieci. Przecież te dzieci (nawet 20 letnie, ale są zdaje się również młodsze) chodzą do szkoły, żyją w środowisku rówieśników, akurat wiem jak reagują nastoletnie dzieci, jaką mają burzę hormonalną, jak są wrażliwe co rówieśnicy o nich sądzą. I pani publicznie opowiada o seksie z ich ojcem albo oskarża ich matkę? Jak ci młodzi ludzie mogą się czuć?
              Chciałabyś alby twoja sąsiadka poszła do Drzyzgi i zaczęła opowiadać wymieniając z nazwiska jaki twój ojciec jest cudowny w łóżku i kiedy to robią? Bo ja nie. A w końcu przecież i tak mojego czy twojego ojca i sąsiadki pewnie mało kto zna. Tu o "porannym seksie" pana Zbyszka wie cała Polska, bo to osoby powszechnie znane.

              To jest dno dna i nie wiem czego tu bronicie.
              Mnie to rusza a gwarantuję ci, że pani Justy czy jak jej tam na oczy nie widziałam. Co dopiero jakbym była osobą bezpośrednio zainteresowaną, nikt by mnie na nic nie musiał w takiej sytuacji namawiać. I tak sądzę, że długo wytrzymywali. Za długo - liczyć na to, że cham w końcu będzie miał jakąś refleksję to zazwyczaj naiwność.
              • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:34
                Nenia, cenię sobie bardzo Twoje wyważone opinie, sama jestem cholerykiem, tym bardziej chylę czoła.
                Jednak chyba nie do końca mnie zrozumiałaś. Ja nie bronię Moniki Z. ani nie tłumaczę tego, co robi. Ale to jest jedna strona medalu. Drugą jest eksmałżonka pana Z. i jej dzieci, których niekoniecznie widzę jako stuprocentowe ofiary pani Moniki. Ofiarami są tu wyłącznie dzieci. Ofiarami tatusia, mamusi i pani Moniki Z. a nie wyłącznie tej ostatniej zwłaszcza, że z mocy więzów krwi, uczuc, obowiązku i wszelkich innych przesłanek to tatuś i mamusia są obowiązani do obrony swoich dzieci. A oni milczą.
                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:39
                  Milczą prawdopodobnie tylko medialnie zechciej zauważyć. Możliwe, że matka i ojciec z dziećmi rozmawiają i starają się im jakoś pomóc znieść tą sytuację.

                  Swoją drogą, jak sądzisz co mogłaby matka dzieci powiedzieć publicznie dla ich obrony? Co Ty byś powiedziała na jej miejscu?
                  • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:24
                    Możliwe. Ale nic na to nie wskazuje, rozpatrujemy sytuację o której mało wiemy, stąd wstrzymałabym się z ferowaniem wyroków.
                    Bri, tak jak napisałam, jestem cholerykiem. A jak ktoś w jakikolwiek sposób tyka moje dzieci, to robię się nieobliczalna. Stąd chyba sama nie chcę się zastanawiać, co bym powiedziała. Niemniej nie milczałabym na pewno.
                    Natomiast medialnie na pewno lepiej wypadł fakt wypowiedzi córki a nie matki, gdyby matka powiedziała do nowej Zamachowskiej "odwspółżyj się ode mnie i moich dzieci" to prawdopodobnie wielu uznałoby, że istotnie to ona chce wpływac na kontakty dzieci z nową rodziną eksa. Tylko że mnie ta cała sytuacja nie przekonuje, za bardzo pachnie mi przemyślaną ustawką.
                    • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:07
                      A jak ktoś w jakikolwiek sposób tyk
                      > a moje dzieci, to robię się nieobliczalna.

                      No więc może Justa ma więcej rozsądku i zdaje sobie sprawę, że nieobliczalne zachowanie może jej dzieciom bardziej zaszkodzić niż pomóc. Będąc na jej miejscu też nie powiedziałabym słowa do mediów, bo jest w takim położeniu, że czego by nie powiedziała zostałoby to zdyskredytowane, jako powodowane zazdrością, zawiścią, chęcią zemsty itd. Widać to doskonale w tym wątku.

                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:28
                        Bo normalny człowiek się w ogóle nie wypowiada do tabloidów w takich sprawach. Najwyżej u końca życia pisze autobiografię, która zostaje wydana po 50 latach.
                        (Zresztą, normalny człowiek w ogóle się nie wypowiada do tabloidów w żadnych sprawach, ale to off top)
                        • nangaparbat3 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:12
                          vilez napisała:

                          > Bo normalny człowiek się w ogóle nie wypowiada do tabloidów w takich sprawach.

                          Amen.
                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:39
                    Matka powinna powstrzymać dziecko od brania udziału w tej hucpie. W ogóle nie powinna wciągać dzieci w jej konflikty z eksem i jego nową partnerką. Ojciec również, żeby nie było.
                    • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:00
                      Czemu nie napiszesz, że Monika R. powinna powstrzymać się przed wciąganiem dzieci w udział w tej chucpie? W końcu bezpośrednio to jej publiczne wypowiedzi sprowokowały Marię do reakcji. Cała historia o matce wciągającej dzieci w cokolwiek to tylko Twoje przypuszczenia.
                      • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:03
                        Nie piszę, bo to jest bezsporne. Monika R. tudzież Z. zachowuje się tu jak kompletna idiotka, chyba naprawdę chce nie mieć kontaktu z pasierbami i to sobie teraz zapewnia.
                        A matka dzieci, która w takiej sytuacji milczy wzbudza moją niechęc. Ot i wszystko.
                        • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:22
                          > Nie piszę, bo to jest bezsporne. Monika R. tudzież Z. zachowuje się tu jak komp
                          > letna idiotka, chyba naprawdę chce nie mieć kontaktu z pasierbami i to sobie te
                          > raz zapewnia.

                          Nie doceniasz jej. Myślę, że ona raczej celuje w to, żeby nowemu mężowi relacje z dziećmi ograniczyć. Im rzadziej się będą widywać, im bardziej zaogniony konflikt między nimi, tym mniej będzie skłonny na swoje dzieci łożyć i myśleć o ich przyszłości. Historia stara jak świat.
                          • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:32
                            Hm, to zakładasz przemyślane działanie z długofalowym skutkiem.
                            Nie wiem, czy pani Monice nie pochlebiasz... smile
                            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:18
                              To instynkt jest. Zabij nieswoje młode. Nawet zwierzęta to potrafią. Zabijać nie wypada, ale wyeliminować tak i jako bonus jeszcze można przedstawić się jako ofiarę zazdrosnej eks żony.
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 20:52
                                Ti jest perpsektywa naszej kochanej Triss. Ale są jeszcze normalni ludzie, uwierz.
                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 21:15
                                  To jest moja perspektywa. I wierzę, że są normalni ludzie. Skąd pomysł, że jest inaczej. Po prostu Monika R. do nich nie należy. Zresztą sama napisałaś, że normalni ludzie nie latają z prywatnymi sprawami do prasy. Może zdecyduj się na coś.
                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 22:34
                                    Może jednak zacznij czytac ze zrozumieniem. I przypomnij sobie, o czym jest ten watek- czy o lataniu MR do mediów, czy o liście Marii. Bo ja o tym drugim, bo pierwsze zostyało ocenione od poczatku.
                                    Ale TOBIE zasłania oczy to, o czym Ci juz dawno napisałam. I z tego nie wyjdziesz za boga. Bo byś musiała umieć przyznać się choć minimalnie, że czytasz mnie przez uprzedzenie. A na to Cię nie stać.
                                    • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 22:36
                                      Ps. Spójrz na mój post niżej. Tak się fajnie składa, że masz go pzred ocztma, a jest o tym, o czym wyżej napisałam. Masz opaskę na oczach.
                                      • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 23:13
                                        A Ty nie dość, że opaskę to jeszcze watę w uszach i zatkany nos wink. Dobranoc.
                                      • menodo Re: bedzie pozew :P 15.05.14, 00:05
                                        Spójrz na mój post niżej. Tak się fajnie składa, że masz go pzred ocztma, a
                                        > jest o tym, o czym wyżej napisałam. Masz opaskę na oczach. "

                                        Bredzisz.
                                        Za dużo neta i najprawdopodobniej jakichś psychoaktywnych substancji.
                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:31
                        Jak to nie piszę, skoro piszę. Głupol MR jest zdyskwalifikowany. Piszę tylko o KOLEJNOŚCI zdarzeń, oraz o tym, że kolejny niezbyt mądry człowiek (córka) się w to włączył. Czym nie tylko dał żer hienom, ale również nakręca konflikt.
                        Piszę też o podłożu tego wszystkiego.
                    • vre-sna Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 19:02
                      Jako matka dwudziestolatka wiem, że nie wpłynęłabym na jego zaangażowanie w jakąkolwiek sprawę, która by stwarzała jemu dyskomfort.
                      Bo jest dorosły? Manipulacja? Córka ZZ jest dorosła i chyba wie co mówi?
                      Zresztą na jej miejscu nie byłabym tak stonowana.
                      I gdzieś w tle widzę urabianie Moniki, a ten taki bezwolny. Co to znaczy żona się ze mną rozwodzi? Nawet tu nie potrafił podjąć decyzji? Czy to nie w jego interesie było rozwiedzenie się?
                • nenia1 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:17
                  Nisar, ja też jestem cholerykiem, tylko wyrozumiałym smile

                  Uważam podobnie - ofiarami są dzieci, dlatego nie potrafię zrozumieć pańci, która swoją własną potrzebę tokowania o seksie podnosi nad chronienie ich psychiki. Ludziom za często się wydaje, że bronić i chronić należy tylko maluszki, ale ja jeszcze dobrze pamiętam jak sama byłam nastolatką, podobnie moja córka, choć w sumie nie wiem co to "nastoletni bunt" w jej wykonaniu to wiem jak bardzo byłyśmy ja czy ona wrażliwe na opinie rówieśników, na to co o nas myślą. Potem człowiek stopniowo krzepnie, ale jednak większość przechodzi przez ten okres i trzeba mieć wrażliwość ameby żeby coś takie robić dzieciom bliskiej osoby.
                  Ja to odbieram tak, że głos tej dziewczyny był dla niej głosem ważnym, jedyną możliwością obrony. Po zastanowieniu przyznaję ci trochę racji, bo w sumie faktycznie matka powinna już dawno ostrzej reagować, może właśnie radząc się prawników - nie wiem. Może faktycznie głos córki wynika z tego, że matka nie reaguje bardziej stanowczo. W każdym razie paskudna sprawa.
                  • vre-sna Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 18:15
                    Dla mnie zachowanie MR jest oznaką braku pewności siebie. Tak jakby miłość Zamachowskiego do niej musiała być jeszcze dopotwierdzona poprzez jej słowa na forum publicznym.
                    Gdyby była taka szczęśliwa to chyba miałaby gdzieś byłą żonę. Po co zajmować się kimś, kto dla niej osobiście powinien być obojętny. I to potwierdzanie, że ZM dopiero teraz czuje, że żyje. Widocznie jej nowy mąż nie jest aż tak uskrzydlony tą miłością, jak MR by chciała, żeby był.
        • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 10:50
          Brzytwa Okhama. Niechęć do macochy, która pośrednio przyczyniła się rozpadu bezpiecznego rodzinnego układu to jest u dzieci rzecz zupełnie naturalna i matka nie musi się do tego nawet palcem przyłożyć. A już w przypadku tak nietaktownej osoby jak Monika Richardson, naprawdę żadna interwencja z zewnątrz nie jest potrzebna - nawet osoby postronne odrzuca jej medialny wizerunek.
          • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 10:58
            A już w przypadku tak nietaktownej
            > osoby jak Monika Richardson, naprawdę żadna interwencja z zewnątrz nie jest pot
            > rzebna - nawet osoby postronne odrzuca jej medialny wizerunek. "

            Moim zdaniem to zależy - z kim się kto identyfikuje.
            Myślę, że MR znajduje wiele zrozumienia u pań, które nienawidzą byłych żon swoich mężów, a zwłaszcza ich roszczeniowych dzieci.
            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:05
              Monika R. sama jest byłą żoną już dwóch panów i ma dzieci, na które dostaje alimenty.
              • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 11:15
                Takich pań jest więcej - również w tej dyskusji nietrudno zrozumieć podłoże sympatii niektórych pań do MZ oraz niechęć do byłej żony i dzieci ZZ.
          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:15
            > Niechęć do macochy, która pośrednio przyczyniła się rozpadu bez
            > piecznego rodzinnego układu to jest u dzieci rzecz zupełnie naturalna i matka n
            > ie musi się do tego nawet palcem przyłożyć

            Kompletnie się z tym nie zgadzam. Niechęć do macochy nie jest naturalna. Niechęć taka najczęściej jest efektem powikłanych relacji dorosłych między sobą i tą drogą przekazana dzieciom. Tutaj ewidentnie dorośli walczą między sobą, nie potrafią ze sobą rozmawiać i między sobą tych sprawa załatwić.

            Oczywiście, że MR nie powinna chlapać jęzorem- to jedna sprawa, ale druga jest to, że chlapie o konkretnej rzeczy: a jest nią to, że dzieci mają wrogi stosunek do niej. I ten wrogi stosunek pochodzi przecież SPRZED tego, co ona powiedział o tym, że dzieci nie utrzymują z nią relacji. Czyli nie jest tak, że nie utrzymują, bo ona chlapie, ale tak, że ona chlapie o tym, że nie utrzymują.
            I teraz oni o tym chlapią, że ona chlapie o tym, że mają porypane relacje. Wszyscy chlapią i wszyscy nie potrafią poradzić sobie z problemem. który się nazywa: PORYPANI DOROŚLI. Cała trójka. I teraz ta trójka, za pomocą dzieci, przeniosła się z tym do tabloidów. Które ich przeżują i wyplują. Pięknie.

            Ciekawe, że w innych rodzinach potrafią. Że dzieci nie są wciągane w sprawy rodziców, że nie są źle nastawiane wobec nowych partnerów itd. Że utrzymują dobre relacje z wszystkimi członkami rodziny. Można? Można.
            • nenia1 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:24
              vilez napisała:

              > Kompletnie się z tym nie zgadzam. Niechęć do macochy nie jest naturalna.

              A jednak - sądzę, że jest dość naturalna. Szczególnie jeśli macocha jest drugą gałęzią na którą przeskakuje pan zaraz po puszczeniu pierwszej. Rodziców traktuje się zupełnie inaczej, to pierwszy, najważniejszy trwały ląd, na którym buduje się poczucie bezpieczeństwa. Zawsze podświadomie jest tęsknota za tym, żeby rodzice byli razem, jak skała na której można pewnie stanąć.
              (Pomijam patologie typu przemoc, alkoholizm itd.) Późniejszy brak niechęci nazwałabym efektem dobrych, przemyślanych relacji, ale niechęć jednak będzie tu pierwotna.
              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:46
                Nie, to mit. Wszystko zależy od dorosłych, od standardów, w jakich wychowują dzieci i jakie sami prezentują. Wiem, bo doświadczyłam i doświadczam- kochałam ojca i ojczyma i z oboma miałam bardzo dobre relacje, a oni nie walczyli ani ze sobą wzajem ani ze sobą o mnie. To jest klasa.
                Podobnie jest teraz u mnie. Moje dzieci mają świetną relacje z ojczymem, ba- mieszkają/mieszkali z nim z wyboru. A ich rodzony ojciec to nie patologia, od której uciekają, żeby było jasne, nigdy też nie nastawiał dzieci przeciw ich ojczymowi, mimo że go opuściłam dla niego. Da się, i nie tylko- da się: jakimś wielkim wysiłkiem. Da się, bo to jest naturalne, dopóki chorzy dorośli tego nie zaburzą.
                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:11
                  Da się, bo to jest naturalne, dopóki chorzy dorośli tego nie zabu
                  > rzą.

                  Da się jeśli rozwodzący się rodzic nie weźmie sobie za żonę kogoś pokroju Moniki R. Tutaj niestety nie ma takiej komfortowej sytuacji, jak w Twojej wielkiej szczęśliwej rodzince.
                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:34
                    A po ten przekąs z wielką szczęśliwą rodzinką? To pokazuje Twoje nastawienie do ludzi, którzy potrafią sobie z takimi problemami radzić. Nieładne to.
                    Nie widzę szczególnej różnicy między Justa a MR. jedna i druga brylowała w mediach. i to, co teraz się dzieje, również źle świadczy o Juście (jak i pozostałej reszcie). O tym cały czas mówię.
                    Ci ludzie nie potrafią normalnie funkcjonować. Wszyscy.
                    • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:40

                      > A po ten przekąs z wielką szczęśliwą rodzinką? To pokazuje Twoje nastawienie do
                      > ludzi, którzy potrafią sobie z takimi problemami radzić. Nieładne to.

                      Nie bądź taka niesprawiedliwa. Chodzi o moje nastawienie do Ciebie jedynie.

                      > Nie widzę szczególnej różnicy między Justa a MR. jedna i druga brylowała w medi
                      > ach.

                      Daj linki do Justy brylującej w mediach na tematy intymne i osobiste. Chciałabym wiedzieć o czym mówisz.
                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:47
                        To panuj nad nastawieniem do kogokolwiek, tylko przejdź do tematu. Dla wszystkich to będzie z korzyścią. Bo jak tak podchodzisz do życia, to się nie dziwię, że masz sympatie do tego magla i takiego podejścia do rozwiązywania tych spraw.

                        Google.
                        • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:50
                          Mam właśnie wybitnie brak sympatii do tego magla szczególnie w wydaniu Moniki R. Nie wiem jak mogłaś tego nie zauważyć. Chyba Twoje prywatne przekonanie (Justa wciąga dzieci) zaćmiewa Ci obraz całości.
                          • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:47
                            Nie zaćmiewa. To Tobie zaćmiewa umysł to, że Z. odszedł, i nie potrafisz włączyć perspektywy DZIECI. Nie w rozwodzie rzecz, ale w stosunku do dzieci.
                            • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:12
                              Stosunek do dzieci to nie jest przyjmowanie perspektywy dzieci. Perspektywa dzieci to jest stosunek dzieci do całego zamieszania, wyrażony dobitnie przez Marię w jej liście.

                              Pisałam wyżej, że nie w rozwodzie rzecz, więc nie musisz po mnie powtarzać. Rzecz w tym, że nowa żona Zamachowskiego, będąca pośrednią przyczyną rozwodu ma niepohamowane parcie na szkło.
                              • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 15:23
                                Ów stosunek, wyrażony dobitnie przez Marię, pokazuje, jak bardzo sytuacja jest chora- a ta choroba obejmuje także Marię.

                                Tam wszyscy mają parcie na szkło.

                                Niestety,nie ufam Ci, że nie chodzi Ci o rozwód, bo wybija Ci to w tej "pśredniej przyczynie".
                                • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:26
                                  > Niestety,nie ufam Ci, że nie chodzi Ci o rozwód, bo wybija Ci to w tej "pśredni
                                  > ej przyczynie".

                                  To weź mi jeszcze może wytłumacz skąd mi się to wzięło? wink
                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:35
                                    A skąd ja mam to wiedzieć, skąd Ci się wzięło. Z życia pewnie. Szczegółów nie znam.
                                    Ale to dałaś- patrz: post o "nowej miłości" ( i kilka innych). Cały czas Ci to wybija.
                                    Ja o dzieciach, ty o tym, że nowa miłość.
                                    • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:39
                                      E, no myślałam, że skoroś taka bystra nie od dziś w dekodowaniu to wiesz i to.

                                      > Ale to dałaś- patrz: post o "nowej miłości" ( i kilka innych). Cały czas Ci to
                                      > wybija.

                                      Co mi wybija?

                                      > Ja o dzieciach, ty o tym, że nowa miłość.

                                      Przede wszystkim o eks żonie piszesz.
                                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:41
                                        Ja tak. Ty o nowej miłości. Przecież o tym mówię. Dzięki, że potwierdziłaś.
                                        • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 16:47
                                          Ps. wybija Ci ta nowa miłość.
                                          • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 17:44
                                            Hint: jest mowa m.in. o nowej miłości. Może to dlatego?
                                            • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 20:40
                                              A co mają do tego dzieci?
                                              • bri Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 21:19
                                                Dzieci cierpią z powodu nowej miłości taty.
                                                • vre-sna Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 21:47
                                                  Bri, zrozumże w końcu, że gdyby rodzice (ci nieodzywający się) bardziej się postarali, to dzieci bylyby szczęśliwe i lubiłyby tę miłą, kochającą drugą mamę.
                                                  Rozgadana pani by była wówczas traktowana jako nieszkodliwa papla i wszyscy by się kochali, a papla podczas weekendowych spotkań zyskałaby możliwość do opowiadania nie tylko o udanym seksie, za to w pełnym gronie, bo w otoczeniu szóstki najbliższych sercu paply.
                                                  Bo akurat w tym konkretnym przypadku można zastosowac takie same mechanizmy jakie zastosowała Vilez u siebie, prawda?
                                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 22:29
                                                    No, ja proponuje przynajmniej odrzucac perpsktywy Vilez, bo ona przynosi jednak dobre rezultaty. Ale można oczywiście odrzucić i uważać, że wojna jest cool.
                                                    Jak kto woli.
                                                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 22:30
                                                    ..NIE odrzucać...
                                                • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 22:31
                                                  I esksalacja konfliktu z pewnością im na ten ból pomoże.
                    • nenia1 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:55
                      vilez napisała:

                      >to, co teraz się dzieje, również źle świadczy o Juście (jak i pozostałej
                      > reszcie). O tym cały czas mówię.
                      > Ci ludzie nie potrafią normalnie funkcjonować. Wszyscy.

                      Zbiorowa odpowiedzialność. Brrr, nie cierpię tego. To takie samo myślenie jak to "za zdradę albo za rozwód zawsze odpowiadają dwie strony". A tymczasem znam swawolnych panów albo i panie, które zdradzają bo lubią seks z kimś innym niż własny mąż/żona a nie dlatego, że ten mąż/żona robią co nie tak, znam też tych co rozwodzą się bo po latach gehenny z alkoholem w tle i w czym ich wina. To po prostu znacznie uproszczenie oceny, trzeba się trochę wysilić, zastanowić, a tak "wszyscy są okropni" i sprawa załatwiona.
                      Nie stosujmy zbiorowej odpowiedzialności tam gdzie jedna strona atakuje a druga się broni.
                      Jak pisałam wcześniej, to że ktoś uderzony oddaje cios nie oznacza, że się bije. On się broni.

                      To, że kiedyś coś tam w media robiła p. Justa (nie wiem, opieram się na twoich słowach) nie ma nic do rzeczy, w końcu p. Monika jest jest mścicielem z przeszłości i jej zachowanie nie jest następstwem medialnego zachowania p. Justy.
                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:05
                        Nie mówię o przyczynach rozpadu, tylko o nieumiejętności znalezienia się w nowej sytuacji, więc nie mieszaj tych rzeczy (ale skoro mieszasz, to pamiętaj, jak Justa weszła w związek z Z.).
                        A nie potrafią się znaleźć ewidentnie wszyscy. Większych dowodów, niż to, co robią w tym maglu, chyba nie trzeba.
                • zawsze-w-drodze Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:16
                  No to juz jasne dlaczego masz takie stanowisko. Ty rzucilas męża dla kochanka - kochanek stał sie ojczymem Twoich dzieci Czyli twój maz obecny jest w sytuacj MR - nic dziwnego ze podejrzana wydaje Ci sie zdradzona, opuszczona i poniżana strona tego konfliktu. A boisz sie jeszcze ze Twoje dzieci sie od Ciebie odwrócą czy juz Ci przeszło?
                  • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:36
                    A TY chora jesteś? w jakiej sytuacji jest mój eks, skoro razem wychowujemy dzieci? Skoro nikt na niego nie nadaje? Moje dzieci nigdy się ode mnie nie odwróciły, ani ja się nigdy o to nie bałam. O czym Ty bredzisz?
                    • zawsze-w-drodze Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:39
                      A obecny małżonek też zostawił za sobą jakiś przychówek i byłą żonę czy na szczęście jest bez ogonów/
                      • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:44
                        Czyli nic nie wiesz, ale na wszelki wypadek sobie pitolisz bez sensu? Zawsze tak masz?
                        Nie, nie zostawił, bo był samotnym bezdzietnym kawalerem. Tak, że strzelasz ślepakami.
                        Ale użycie sformułowania: "ogony" wiele o Tobie i Twoim podejściu do sprawy mówi. Byli partnerzy i dzieci to nie ogony. To ludzie, którym należy się godne miejsce w rodzinie. I od wszystkich zaangażowanych zależy, czy to miejsce będą miała. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Ty być tego nie potrafiła.
                        OGONY...
              • triss_merigold6 Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:50
                Też uważam, że jest naturalna. Obraz macochy z baśni, legend, przekazów, pieśni itd. nie jest przypadkowy, zwłaszcza że kiedyś macocha wchodziła na miejsce zmarłej matki i często miała kolejne dzieci z owdowiałym wcześniej mężem.
                • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:39
                  Faj spokój, czasy macochy z Kopciuszka naprawdę już się skończyły. Twój obecny partner jest takim ojczymem dla Twojego syna? No chyba nie. To o czym Ty pieprzysz, Triss?
                  Ludzie, gdy tylko chcą, mogą to sensownie poustawiać.
            • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 12:57
              Kompletnie się z tym nie zgadzam. Niechęć do macochy nie jest naturalna. Niechę
              > ć taka najczęściej jest efektem powikłanych relacji dorosłych między sobą i tą
              > drogą przekazana dzieciom. "

              To wina matki. Powinna pomóc dzieciom pokochać nową żonę tatusia.
              W ogóle to wina matki - gdyby była dobra w łóżku, tak jak nowa żona - co można wyczytać w wywiadach tej drugiej - tatuś by mamusi nie porzucił - a jeżeli dzieci tego nie rozumieją, to tym bardziej wina matki.

              • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:04
                Wina matki, że wystawia na strzał dzieci, sama trzymając się na uboczu i zachowując splendid isolation. Dziwi mnie taka postawa. I zniechęca do tejże matki.
                • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:31
                  Podejrzewam, że gdyby matka zabrała głos - tylko rozgrzałaby nową panią Zamachowską i wtedy dopiero by się działo. Dlatego milczy - także po to, by chronić dzieci.
                  Mnie z kolei dziwi postawa ojca - dlaczego nie wpłynie na nową małżonkę, aby oszczędziła byłej żonie i dzieciom komentarzy na ich temat w wywiadach prasowych?

                  Postawę dziewczynki rozumiem doskonale, ale może dlatego, że znam takie rodziny i wiem, że często dzieci są bardziej radykalne w swoich postawach od rodziców. Osobiście gościłam na wigilii nastolatka - bo odmówił wieczerzy w towarzystwie swojej patchworkowej rodziny.

                  • nisar Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:08
                    Myślę, że nasza różnica zdań wynika głównie z tego, że ja bardziej patrzę z punktu widzenia matki, Ty z punktu widzenia dzieci smile
                    • menodo Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 14:30
                      Możliwesmile
                    • 1fioletowa Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 19:03
                      Nie, Ty patrzysz z punktu widzenia osoby, która zdradziła, odeszła i nie umie zobaczyć, że sytuacja dzieci Zamachowskiego jest kompletnie różna od sytuacji Twoich dzieci. Ciekawe, że tak się upierasz, by winić matkę...
                • vilez Re: bedzie pozew :P 14.05.14, 13:37
                  Dokładnie.
    • karola1008 Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 10:43
      Ja tam się córce Zamachowskiego nie dziwię -niech Monika mówi o sobie i swoim mężu, nie musi przy tej okazji w ogóle mówić o jego byłej żonie.
      • wielkafuria Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 10:48
        no dokładnie. ona sie dowartosciowuje tym ze jest "lepsza" od starej zony.

        btw. popatrzyłam na te okładki i tak:
        - nie musze lubic moniki i uwazam ze ma wredna aparycje, niemniej jednak jest zadbaną atrakcyjna kobietą
        - pztrze na zbigniewa i widze takiego misia, bączka, plastusia (i błagam nie zrozumcie mnie opacznie, nie chodzi o sam wyglad) i sie zastanawiam jak wielka to musi byc miłosc moniki do niego i jak wielka charyzme musi miec zeby z nim isc do łóżka...
        • karola1008 Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 11:27
          Może Zamachowski ma naprawdę ujmujący charakter... Co do wyglądu, to, cóż, zupełnie nie w moim typie, oględnie mówiąc.
          • kowalka33 Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 14:16
            A ja myślę że niepotrzebnie myli się wielki talent Zamachowskiego z jego gó...arskim charakterem. On faktycznie sprawia wrażenie miska bez jaj , taki meble który wzięła sobie pierwsza żona , potem druga teraz trzecia. Córka ma 20 lat w tym wieku ma prawo być narwana i impulsywna a wynurzenia kobiety czterdziestoletniej o rozumku 15 mogą denerwować. Przecież parę lat temu huczała plotka o romansie Zamachowskiego z jakąś znaną warszawską reżyserką. Tacy to artyści ludzie zdolni wrażliwi ale bardzo skupieni na sobie , egoiści i dranie. Nic mnie tak nie poruszyło jak czytałam kiedyś że Jan Frycz mój ulubiony aktor rozwiódł się z zoną i czwórką małych dzieci i nie kontaktował się z nimi przez 10 lat. Po prostu nie czuł potrzeby żeby widywać własne dzieci bo był skupiony na pracy, kolejnych związkach , kobieta która kochał nie chciała balastu w nowym związku. Zwykła świnia , która wypadła dla mnie z mojego katalogu wielkich artystów.
            • karola1008 Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 14:25
              kowalka33 napisała:

              > A ja myślę że niepotrzebnie myli się wielki talent Zamachowskiego z jego gó...a
              > rskim charakterem.
              Wielu wielkich aktorów było w życiu prywatnym sku...synami, to fakt.
          • thaures Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 14:50
            Ja kiedyś próbowałam wyobrazić sobie siebie w sytuacji, gdy mój mąż odchodzi do innej. Ojcem jest super, opuściłby mnie, ale dzieci raczej nie. I tak się zastanawiałam jak bym reagowała. W swoim zranieniu dobre kontakty dzieci z ojcem odbierałabym pewnie jak zdradę ( wiem-głupie). Nic pewnie bym nie robiła, ale burzę w mózgu przechodziła. Natomiast gdyby dzieci polubiły nową partnerkę? Tego sobie nawet nie umiałam wyobrazić. I mimo braku komentarza z mojej strony pewnie dzieci dobrze by wiedziały, że każdy pobyt z nową rodziną ich ojca wpędza mnie w czarną dziurę. Nieraz nie trzeba słów, a wiadomo co się dzieje.
            Ja jestem jednak pod wrażeniem zachowania Justy- nie skomentowała nigdy wypowiedzi Richardson ( przynajmniej nie czytałam), na słowa Jandy czy kogokolwiek innego, być może wpływ miała, ale to nie ona je wypowiedziała.
            Dziwię się Zamachowskiemu, że pozwala latać Monice po gazetach. W końcu jesli się tak dobrze rozumieją-jak to ona podkreśla w wywiadach- chyba zrozumiałaby jego prośbę, by nie opowiadała o jego dzieciach. Tu widzę zdecydowany brak jaj- jego!
            • thaures Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 15:03
              I jeszcze jedno- gdybym dowiedziała się,że mój mąż przez tyle lat czuł się ze mną jak zakurzony mebel i stracił całą radość życia- to mimo 25 szczęśliwych lat -stwierdziłabym, że związałam się z idiotą i straty nie ma. Takie wypowiedzi zdecydowanie pozwoliłyby mi się szybciej podnieść.
            • vilez Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 15:13
              > W swoim zranieniu dobre kontakty dzieci z ojcem od
              > bierałabym pewnie jak zdradę ( wiem-głupie). Nic pewnie bym nie robiła, ale bur
              > zę w mózgu przechodziła. Natomiast gdyby dzieci polubiły nową partnerkę? Tego s
              > obie nawet nie umiałam wyobrazić. I mimo braku komentarza z mojej strony pewnie
              > dzieci dobrze by wiedziały, że każdy pobyt z nową rodziną ich ojca wpędza mnie
              > w czarną dziurę. Nieraz nie trzeba słów, a wiadomo co się dzieje.

              Po to jest własnie pomoc terapeutów, by sobie z takimi destruktywnymi odczuciami radzić. Wielkie brawa dla Ciebie, że je potrafiłaś (nawet jako potencjalne) zidentyfikować.
            • karola1008 Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 16:07
              aures napisała:

              > Ja kiedyś próbowałam wyobrazić sobie siebie w sytuacji, gdy mój mąż odchodzi do
              > innej. Ojcem jest super, opuściłby mnie, ale dzieci raczej nie. I tak się zast
              > anawiałam jak bym reagowała. W swoim zranieniu dobre kontakty dzieci z ojcem od
              > bierałabym pewnie jak zdradę ( wiem-głupie). Nic pewnie bym nie robiła, ale bur
              > zę w mózgu przechodziła. Natomiast gdyby dzieci polubiły nową partnerkę? Tego s
              > obie nawet nie umiałam wyobrazić. I mimo braku komentarza z mojej strony pewnie
              > dzieci dobrze by wiedziały, że każdy pobyt z nową rodziną ich ojca wpędza mnie
              > w czarną dziurę. Nieraz nie trzeba słów, a wiadomo co się dzieje.
              Chyba bym poleciała do psychoterapeuty od razu po otrzymaniu informacji od męża, ze chce się ze mną rozwieść bo poznał kogoś innego. Po to, żeby jakoś się z tym uporać, głównie dla dobra dzieci.
              • vre-sna Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 18:42
                Mnie nowa pani Zamachowska zwyczajnie wqu...a. Jest głupią, pozbawioną empatii c.ipą.
                I nic na to nie poradzę, chociaż też lubię seks o poranku. I generalnie uważam, że każdy ma prawo się cieszyć seksem o poranku. Tyle, że w tej sprawie chodzi o kontekst.
                I tak abstrahując, swojej babci, ba nawet matce, nie chwaliłabym się, że lubię mocno i szybko. Czy naprawdę ta inforacja musi być taka neutralna dla dzieci porzucającego? Bzdura, nie wyobrażam sobie, że gadam na temat mojego, udanego seksu z rana z moim synem. A przecież czynię to z jego ojcem - boleć więc nie powinno, prawda?
                Ona jest bezdennie głupia i nie dziwię się reakcji corki. Bo w koncu się przelało, ile można słuchać głupot i to jeszcze podszytym fałszywym współczuciem.
                • vre-sna Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 19:50
                  A poza tym szczerze mówiąc, dobrze, że ZZ ma taką pojemną d.upę. Że może mieć tam wszystkich. Człowiek jest istotą społeczną i szczerze mówiąc mając świadomość takiego ostracyzmu społecznego z powodu pleplania jednej ze stron można chyba zwyczajnie poprosić tę swoją ukochaną do w końcu zamilknięcia? Kocha go, to chyba zrozumie? Chyba, że robią z siebie idiotów, żeby wyciągnąć kasę. Ale, gdyby ona się tak nie udzielała, to nie byłoby takiego potępienia.
                  W sumie to on głupi i ona.
                  • triss_merigold6 Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 19:54
                    Na kasie mu się odbija, bo reklamodawcy się wycofują. Dostanie po kieszeni konkretnie to może sięgnie po skuteczne środki, żeby zamknąć dziób nowej żonie.
                    • vre-sna Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 20:04
                      No i w koncu.
                      Może za tym pójdzie empatia dla pozostałych.
                  • vre-sna Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 19:55
                    I przy bardziej sprzyjającej atmosferze mieliby pewnie łatwiejszą sytuację pracową.
                    Wnioskuję z doníesien prasowych.
              • thaures Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 15.05.14, 00:17
                Ale naprawdę terapia potrafi aż tak poprzestawiać w głowie, że można się wyzbyć tych wszystkich odczuć ?? I na każdego działa?
                • vilez Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 15.05.14, 07:55
                  Terapia nie jest od "wyzbywania sie uczuć", tylko od ich własciwego umiejscowienia i poradzenia sobie z nimi.
    • nangaparbat3 Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 14.05.14, 20:55
      Przez tę calą dyskusję aż kupiłam Vivę z wywiadem. W sumie prawie wszystko przeczytalam wcześniej w odcinkach w necie, procz że "geniusz", ktorego Monika "ma na piedestale jako artystę", jest także "uparciuszkiem" i "zapałeczką", a ona sama "autorytarną, władczą pedantką". Cóż.
      • bachtin Re: Komu zabrakło jaj? Widziałyście to? 15.05.14, 00:57
        Nie pojmuję... Jak to się dzieje, że w otoczeniu nie ma kogoś, kto powie tej kobiecie, żeby przestała?

        A tekst Marii rozumiem, choć pewnie sama w tej sytuacji robiłabym regularny dżihad ojcu, żeby postawił blondzię do pionu, bez publicznych oświadczeń.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka