Dodaj do ulubionych

500 tys dla dziecka.

12.05.14, 08:34
Załóżmy, że jesteście w stanie przekazać taką kwotę swojemu dziecku. Dajecie, od ręki tak na tzw start czy czekacie aż dziecko samo coś osiągnie, coś wypracuje do czegoś dojdzie, a ta kwota to taka nagroda za dojrzałość? Dziecko oczywiście pełnoletnie, mające swoją rodzinę. Coś już tam osiągnęło.
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 08:40
      Myślę, że to zależy od tego co "dziecko" zrobiłoby z taką kwotą. I od tego czy są to na 100% pieniądze tylko dla dziecka.
      • tabakierka2 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 08:43
        Zależy od podejścia życiowego dziecka (rozumiem, że mówimy o dorosłej osobie?).
        Gdybym była pewna, że tę kwotę przeznaczy np. na mieszkanie, działkę itp. to pewnie nie miałabym oporów. Gdybym wiedziała, że dziecko to typ imprezowy i kasę przehula, raczej bym takiej kwoty nie podarowała.
        • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 08:52
          to jest kwota całkowicie przeznaczona dziecku, które dobiega 40, pracuje zawodowo, posiada przychówek w wieku szkolnym, jakiś swój majątek wart ok kwoty ww. Dać teraz niech robią co uważają ( rozsądni są), czy czekać z przekazaniem do niewiadomo kiedy?
          • cosmetic.wipes Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 08:58
            W tej konkretnej sytuacji daje teraz.

            Kiedy dawałabym "na start", to raczej w formie rzeczowej - działki czy mieszkania.
          • tabakierka2 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:06
            mx3_sp napisała:

            D
            > ać teraz niech robią co uważają ( rozsądni są), czy czekać z przekazaniem do ni
            > ewiadomo kiedy?

            dałabym terazsmile
          • bri Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:12
            "Na start" czterdziestolatkowi? wink

            Dałabym dziecku w tym wieku pod warunkiem, że sama miałabym pieniądze odłożone na swoje utrzymanie do końca życia, ewentualne leczenie, opiekę nade mną itd.
            • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:13
              taka właśnie jest sytuacja. Rodzice mają swoje własne zabezpieczenie, w gotówce i nieruchomościach, a te 500 tys to oddzielna kwota dla dziecka, niezalezna.
              • triss_merigold6 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:19
                Dałabym na nieruchomość albo na mieszkanie dla wnuków.
              • bri Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:22
                W takiej sytuacji dałabym bez wahania i to nie tylko na nieruchomość, ale też po prostu na życie, rozrywki, rozwój jakiegoś biznesu, dwuletni urlop na odchowanie kolejnego dziecka, podróż dookoła świata, itd. To nie są pieniądze, które mogłyby zepsuć rozsądnych, dojrzałych ludzi IMHO.
          • mamusia1999 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 12:42
            dajemy teraz. na co czekac. na US? bo np. dzieci 40letnie maja rodzicow w wieku blisko emerytalnym, choroby i wypadki po ludziach chodza. przekazac mozna majatek w ratach wolnych od podatku, ew. spadek podlega opodatkowaniu.
          • fomica Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:57
            Ej, to jakis żart? Myślałam że chodzi o góra 25-latka, pełnoletnią młoda osobę. 40-latek to zaraz powinien zacząc się rozglądać za uposażeniem własnych dzieci. Ja w wieku 40-tu lat to juz bym się troche krępowala cos przyjmowac od rodziców, bo w tym wieku powinnam juz cos swojego wypracować i osiągnąć.
            Nie no, jasne można jeszcze czekac i wręczyc im akurat na emeryturę.
            • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 14:02
              napisałam, że już osiągnięcia mają. Dość realne nawet.
    • aagnes Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 08:51
      Raczej nie w gotowce, moze jako mieszkanie, czy porzadne studia zagraniczne?
    • orissa Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 08:53
      Daję na start. Posiadanie rodziny nie ma tu nic do rzeczy, ani posiadanie dowodu osobistego. Dałabym w chwili, gdy uznałabym, że moje dziecko jest wystarczająco dojrzałe aby rozsądnie rozdysponować w/w kwotę.
    • klamkas Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 08:58
      Mam mieszane uczucia odnośnie dawania takich prezentów ot tak, do ręki i nie wymagając konkretnych działań od dziecka. Oczywiście wszystko zależy od podejścia młodego do życia i wydawania pieniędzy. Podobał mi się pomysł znajomych, którzy każdemu z trójki dzieci dali w prezencie ślubnym dom. Ale nie gotowy, a w stanie surowym, tak, żeby po pierwsze każdy mógł go skończyć jak chce, po drugie, żeby wszyscy dali też coś od siebie - rodziców było stać na wykończenie tych domów (jedyni moi znajomi, którzy są bogaci i nawet jakby teraz ich źródło dochodu przestało istnieć to będą bogaci do końca swych dni wink), po prostu - chcieli od dzieci jakiejś samodzielności i wysiłku własnego. Dwójce się udało, najmłodszy syn trochę zmarnował szansę i nie spełnił rodzicielskich oczekiwań (typ imprezowicza, któremu wiecznie brakuje pieniędzy, bo dochód nie ten co rodziców a oczekiwania i potrzeby ogromne).

      Gdybym miała pewność, że dziecko zrobi z pieniędzmi coś sensownego (zakup nieruchomości, rozwijanie firmy) to pewnie bym dała gotówkę. W innym przypadku raczej nie. Ale mi w ogóle prezent w takiej kwocie nie mieści się w głowie wink.
      • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:12
        jeśli mają, a odkładali z myślą o oddaniu dziecku to dlaczego nie? Dzieci najpewniej by albo zmienili posiadana nieruchomość na bardziej komfortową, większą , lepszą lub by włożyli na konto. Te pieniądze na pewno by się nie rozeszły.
      • 3-mamuska Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:33
        klamkas napisała:

        > Mam mieszane uczucia odnośnie dawania takich prezentów ot tak, do ręki i nie wy
        > magając konkretnych działań od dziecka. Oczywiście wszystko zależy od podejścia
        > młodego do życia i wydawania pieniędzy. Podobał mi się pomysł znajomych, którz
        > y każdemu z trójki dzieci dali w prezencie ślubnym dom. Ale nie gotowy, a w sta
        > nie surowym, tak, żeby po pierwsze każdy mógł go skończyć jak chce, po drugie,
        > żeby wszyscy dali też coś od siebie - rodziców było stać na wykończenie tych do
        > mów (jedyni moi znajomi, którzy są bogaci i nawet jakby teraz ich źródło dochod
        > u przestało istnieć to będą bogaci do końca swych dni wink), po prostu - chcieli
        > od dzieci jakiejś samodzielności i wysiłku własnego. Dwójce się udało, najmłods
        > zy syn trochę zmarnował szansę i nie spełnił rodzicielskich oczekiwań (typ impr
        > ezowicza, któremu wiecznie brakuje pieniędzy, bo dochód nie ten co rodziców a o
        > czekiwania i potrzeby ogromne).
        >
        > Gdybym miała pewność, że dziecko zrobi z pieniędzmi coś sensownego (zakup nieru
        > chomości, rozwijanie firmy) to pewnie bym dała gotówkę. W innym przypadku racze
        > j nie. Ale mi w ogóle prezent w takiej kwocie nie mieści się w głowie wink.

        Bez sensu takie rozumiwanie.
        "Dziecko" ma 40 lat czyli nie głupi 20-latek ktory zachłyśnie sie kasa i przebaluje.

        Nawet jesli nie kupi mieszkania/nie rozwinie firmy to moze przeznaczyć to na edukacje dzieci, fajne wspólne wakacje jesli do tej pory mieli ograniczone środki.

        W wieku 40 lat chyba nie mieszka pod mostem prace i dom rodzine ma wiec chyba jest ogarnięty.

        Dałabym kasę na konto no chyba ze pije i baluje to zrobiłabym cos dla wnuków.
        -----------------
        ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
        • klamkas Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 10:00
          Informacja o wieku delikwenta pojawiła się po tym jak napisałam. W takiej sytuacji może bym dała. A może stworzyła jakiś fundusz dla wnuków. Nie wiem. Nie mam takich pieniędzy do oddania ot tak, więc nie będę udawać, że wiem co z nimi zrobić wink.
    • mamciunia_kamciunia2 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:14
      500 tysiency?
      takie grosze?
      to chyba jakis zart
      pszeciesz za to nie kupisz ani porzadnego mieszkania ani domu nie wybudujesz
      bym sie wstydzila gdybym tak malo dziecku zapewnila
      • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:15
        ale grosz do grosza i będzie kokosza. Dziecko już dawno wystartowało.
        • mamciunia_kamciunia2 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:20
          biedna ta kokosza
          wspulczuje
      • cosmetic.wipes Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:29
        mamciunia_kamciunia2 napisała:

        > 500 tysiency?
        > takie grosze?

        Wagon wacików za tyle kupisz, więc już tak nie jęczbig_grin
    • neffi79 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:17
      18-latkowi kupiłabym mieszkanie i samochód, resztę na konto
      40-latkowi przelewem na konto.
      • anaspa Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:21
        A jak ty za 500 tysięcy kupiłabyś mieszkanie i samochód ? Bo jakoś nie bardzo to mi się widzi, żeby starczyło
        • triss_merigold6 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:22
          A kto powiedział, że mieszkanie dla 18-latka musi być trzypokojowe na Mokotowie, a samochód z górnej półki?
        • slonko1335 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:23
          Nie każdy od razu musi mieszkać w Warszawie....za 500 tysięcy w moim wojewódzkim mieście bez najmniejszych problemów kupiłabym mieszkanie i samochód.
          • mag1982 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:43
        • misterni Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:17
          anaspa napisał(a):

          A jak ty za 500 tysięcy kupiłabyś mieszkanie i samochód ?

          Owszem, kupisz mieszkanie dwupokojowe, na Mokotowie np. 45 m2, w granicach 300.000 zł - na start więcej nie potrzeba IMO. Zostaje 200.000 zł na samochód i odłożenie na konto. Mało?
          W innym mieście niż warszawa mieszkanie za tą kwotę będzie większe.
          • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:19
            A ja myślałam, że tutaj piszą dziewczyny nie tylko z Warszawy. Nie można kupić mieszkania za 300 tys i auta za 15 tys? Ba nawet za 5 tys?
            • misterni Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:32
              Ja nie jestem z Warszawy, cenami się interesuję, bo rozglądamy się za małym mieszkaniem dla mojej córki smile
              Za 300 tys u mnie w moim mieście można kupić dom w granicach 180 m2 wykończony.
              • misterni Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:34
                Przeglądałam przed chwilą oferty w moim miejscu zamieszkania - mieszkanie 90 m2, w samym rynku, po generalnym remoncie, 120 tys.
                • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:38
                  a no widzisz, u mnie w Białymstoku ze 120 tys to słabo. Dom kupisz za 700 tys ale na osiedlach w skrajnych granicach.
                • tabakierka2 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:43
                  gdzie mieszkasz???
                  przeprowadzam się suspicious
                  • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:44
                    nie napisałam?
                    • misterni Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 14:04
                      To było pytanie do mnie (patrz drzewko)
                  • misterni Uwierz, nie chciałabyś gdzie ja 12.05.14, 14:03
                    Moje miasteczko to sypialnia, 60 km od Wrocławia.
                    • tabakierka2 Re: Uwierz, nie chciałabyś gdzie ja 12.05.14, 14:08
                      ale ceny mieszkań to jakiś kosmos...w Poznaniu za mieszkanie ok60m2 pewnie koło 300tys. by trzeba zapłacić...
                      • misterni Re: Uwierz, nie chciałabyś gdzie ja 12.05.14, 14:18
                        Nie porównuj miasta wojewódzkiego do miasteczka 10 tys mieszkańców, gdzie co chwile pada jakąś firma i zamyka się sklep. Gdy przyjechałam tutaj 11 lat temu to było jeszcze zupełnie inne miejsce, 11 sporych firm działało i dawało ludziom zatrudnienie, nie było sieciówek, więc lokalne sklepy miały się świetnie, działało kino, basen itp. Teraz z tego nie zostało nic kompletnie. A jak wyjdziesz po 17 do Rynku, to czujesz się jak w wymarłym miasteczku. Koszmar.
                    • mx3_sp Re: 12.05.14, 14:13
                      te 60 km przy konieczności, np. codziennego dojazdu do pracy do spora odległości nie taka wcale okazja. 60 km od Warszawy też można takie okazje złapać.
                      • misterni Re: 12.05.14, 14:14
                        I dlatego te ceny są takie niskie.
    • gazeta_mi_placi Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:19
      Patrząc na wątki o podłych leniwych teściowych którym synowe żałują 300 zł do czynszu zostawiłabym tę kwotę jako zabezpieczenie własnej starości.
    • oqoq74 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:22
      40 letnie dzieckosmile

      A jak sobie darczyńcy wyobrażają wpływanie na 40 letnie dziecko w kwestii tego, co powinno z 500 tys. zrobić?

      O ile w przypadku młodej osoby 18 letniej jeszcze bym rozumiała stawianie warunków. To w przypadku dorosłego człowieka z własną rodziną, przypomina mi to wtrącanie się do czyjegoś życia i dyktowanie jak mają żyć.
      To już wolałabym nie dostać tych 500 tys. i cieszyć się z tego co mam, niż dostać pieniądze i słuchać wymówek, a mogłaś kupić działkę, a trzeba było zainwestować w akcje lub coś w tym stylu.
    • slawekopty Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:33
      mx3_sp napisała:

      > Załóżmy, że jesteście w stanie przekazać taką kwotę swojemu dziecku. Dajecie, o
      > d ręki tak na tzw start czy czekacie aż dziecko samo coś osiągnie, coś wypracuj
      > e do czegoś dojdzie, a ta kwota to taka nagroda za dojrzałość? Dziecko oczywiśc
      > ie pełnoletnie, mające swoją rodzinę. Coś już tam osiągnęło.

      W ogóle bym nie dał, taka jednorazowa kwota potrafi zabić w człowieku jego naturalny pęd do osiągania czegoś w życiu. Badania ludzi którzy w totka wygrali pokaźne sumy dowodzą tego, chyba około 80% "zwycięzców" loteryjnych po kilku latach jest w gorszej sytuacji materialnej niż przed wygraną. Do grobu przecież tej kasy nie zabierzesz, a w razie czego nie będziesz musiała patrzeć na degenerację swojego "dziecka" i pluć sobie w brodę po co ja.......
      • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:37
        no życie pokazało, że dziecko nie jest takim lejbusem. Samo posiada swój majątek, którym doskonale zarządza, przynosi dochód. Ta kwota nie spada z nieba, wiadomo o niej od kilku/nastu lat.
        • slawekopty Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:49
          mx3_sp napisała:

          > no życie pokazało, że dziecko nie jest takim lejbusem. Samo posiada swój mająte
          > k, którym doskonale zarządza, przynosi dochód. Ta kwota nie spada z nieba, wiad
          > omo o niej od kilku/nastu lat.

          To cały czas nie zmienia tego co napisałem. Skoro sobie radzą to nie ma sensu ich uszczęśliwiać na siłę. Taka Hiszpania na przykład podbiła kawał ameryki, a jak zaczęła ciągnąć z tego profity, to stoczyła się w kilka pokoleń sad Statystyki mówią że co łatwo przyszło łatwo pójdzie, w większości wypadków oczywiście wink Jeżeli rodzice chcą ich sprawdzić wink to niech obdarują, ale trzeba się liczyć że mogą im zaszkodzić.
    • dziennik-niecodziennik Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:39
      jak dziecko ogarnięte, bez nałogów itd to daję i niech robi co chce.
      • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:41
        nałogów brak, zięć ma drogie hobby, ale ogarnia z własnych dochodów. W sumie z teściem to wspólne tematy.
        • gazeta_mi_placi Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:43
          Jak teraz dasz córce, a nie mają rozdzielności majątkowej weź pod uwagę scenariusz - mąż córki poznaje młodą siksę, rozwodzi się i bierze połowę jej majątku.
          • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:48
            nieprawda, darowizna od rodziców imiennie przekazana nie wchodzi do wspólnej masy.
            • slawekopty Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:57
              mx3_sp napisała:

              > nieprawda, darowizna od rodziców imiennie przekazana nie wchodzi do wspólnej ma
              > sy.

              Ale są pewne ograniczenia kwotowe żeby nie zapłacić podatku, 500tyś może być za duże wink a jak dadzą po cichu to wchodzi jak najbardziej do majątku.
              • pederastwa Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:59
                Nie ma ograniczeń kwotowych w przypadku najbliższej rodziny. Musisz tylko w ciągu pół roku od otrzymania zgłosić darowiznę do US.
              • maadzik3 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 10:01
                w pierwszej grupie podatkowej nie ma
                • slawekopty Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 10:07
                  maadzik3 napisała:

                  > w pierwszej grupie podatkowej nie ma

                  No to trochę ułatwia sprawę wink ale tacy rodzice mogą zasiać kość niezgody pomiędzy małżonkami wink jak na papierze będzie tylko córka sad
                  • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 10:09
                    nie zasieją.
                    • slawekopty Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:14
                      No to jak wszystko ładne proste i swobodne to niech dają wink na efekty trzeba będzie niestety poczekać wink
                      • tabakierka2 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:24
                        slawekopty napisał:

                        na efekty trzeba bę
                        > dzie niestety poczekać wink

                        jesteś przeciwny gotówce, OK. Ale jeśli dziecko dostaje od rodziców dom ( wielokrotność tej kwoty)?
                        ja tak właśnie miałam. Mieliśmy po 25lat, dom tyle samo i wymagał remontów - wierz lub nie, ale nie spoczęliśmy na laurach, władowaliśmy mnóstwo pieniędzy w dom...teraz myślimy o zakupie działki, żeby wybudować coś własnego lub w przyszłości podarować dzieciom.
                        • slawekopty Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 15:03
                          tabakierka2 napisała:

                          Ale jeśli dziecko dostaje od rodziców dom ( wielo
                          > krotność tej kwoty)?
                          > ja tak właśnie miałam. Mieliśmy po 25lat, dom tyle samo i wymagał remontów - wi
                          > erz lub nie, ale nie spoczęliśmy na laurach, władowaliśmy mnóstwo pieniędzy w d
                          > om...teraz myślimy o zakupie działki, żeby wybudować coś własnego lub w przyszł
                          > ości podarować dzieciom.

                          No dom to diametralnie różna sytuacja wink jak sama doświadczyłaś, był to prezent "stymulujący", w przypadku gotówki niekoniecznie tak musi być.
              • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 10:08
                na tym akurat się znam i wiem co piszę.
                • slawekopty Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 10:09
                  mx3_sp napisała:

                  > na tym akurat się znam i wiem co piszę.

                  Ale o co chodzi ??
    • noname2002 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 09:45
      W tej sytuacji jaką opisujesz, że rodzicom i tak zostanie zabezpieczenie na starość, to bym zwyczajnie dała dziecku i tyle. Bez rozliczania co z tym zrobiło, wymagania wdzięczności do końca życia i warunków.
    • lady-z-gaga Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 10:14
      Chodzi o dorosłego i dojrzałego człowieka, dlaczego miałabym nie dać? przeciez to jest de facto wybor: dać teraz czy niech czeka, aż spadek dostanie wink nie jestem zwolenniczką trzymania łapy na rodzinnym majątku az do śmierci, jeśli mam wystarczające środki na zabezpieczenie własnej starości, to resztą chętnie się dzielę z dzieckiem.
      • baz12 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 12:38
        Dałabym jeśli "dziecko" potrzebowałoby w konkretnym celu np chce kupić dom, samochód itp. W innym przypadku nie dałabym tak na raz tylko np opłacała studia wnuka. Ogólnie wolałabym mieć tą kasę na własnym koncie jeśli "dziecko" jest zabrane i jej nie potrzebuje. Upoważniłabym go do wybrania w razie gdyby mi się coś stało. Chyba, że spadkobierców jest więcej to inna sprawa. W życiu jednak różnie bywa.
    • to_ja_tola Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 12:44
      daję do ręki od tak....

      Moi rodzice zrobili by tak samo.

      Mam więcej niż jedno dziecko,więc dzielę po równo.I tak samo moi rodzice by zrobili smile
    • misterni Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:06
      Jak już coś tam osiąknęło, to daję.
      • misterni Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:06
        osiągnęło wink
        • slawekopty Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:15
          misterni napisała:

          > osiągnęło wink

          Uff dobrze że się poprawiłaś wink w życiu bym nie zrozumiał o co ci chodzi wink
          • misterni Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:35
            Właśnie dlatego poprawiłam, żeby mniej lotni nie mieli problemu.
            • slawekopty Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 15:00
              misterni napisała:

              > Właśnie dlatego poprawiłam, żeby mniej lotni nie mieli problemu.

              No jeszcze raz dziękuję wink
              • misterni Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 15:12
                Jeszcze raz podziękuj i będziemy kwita. smile
                • slawekopty Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 17:30
                  misterni napisała:

                  > Jeszcze raz podziękuj i będziemy kwita. smile

                  Jeszcze raz dziękuję wink
            • rosapulchra-0 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 22:41
              misterni napisała:

              > Właśnie dlatego poprawiłam, żeby mniej lotni nie mieli problemu.

              big_grinbig_grinbig_grin
    • helufpi Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:34
      Ja bym dała rzeczywiście na start, nie czekając do czterdziestki potomka. Kto prędko daje, dwa razy daje.
    • kamunyak Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:44
      a na co tu czekać? aż sama weźmie, w spadku?
      przecież 'dziecko" ma 40 lat, co miała osiągnąć, już osiągnąła, w sensie ścieżki kariery, kierunku, czekasz aż Nobla dostanie, czy jak?
      Zastanawiałabym sie gdyby dziecko miało 20 lat i, faktycznie, wchodziło w życie. Twoje "dziecko" juz dawno tam weszło.
      • mx3_sp Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:45
        no moje dziecko ma 7 lat także ja w roli darczyńcy jeszcze nie jestem.
        • kamunyak Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 13:54
          odniosłam się do podanego, dosyć konkretnie, przypadku ale mogę uściślić, z powodu jak wyżej

          "..kierunku, darczyńca chce czekać aż Nobla dostanie, czy jak?
          Zastanawiałabym sie gdyby dziecko miało 20 lat i, faktycznie, wchodziło w życie. Zacytowane "dziecko" juz dawno tam weszło."
    • kol.3 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 15:55
      Jak bym miała dać, to bym dała bez stawiania warunków na co. Tym bardziej, że z kontekstu wynika że dziecko nie jest hulaką, ma jakieś osiągnięcia.
      Czekać nie ma na co - rząd od ubiegłego roku kombinuje z podatkami od darowizn.
      • amy.28 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 17:38
        pewnie że bym dała. jakbym sama miała wszystkiego w bród i jeszcze dysponowała 500 tysiakami - to bym dała komukolwiek, sąsiadom nawet. do grobu kasy ze sobą nie wezmę przecież. grunt to wiedzieć czy obdarowany to dobrze spożytkuje - jakbym wiedziała że przewali - to nikomu bym nie dała, jak spożytkuje - nich ma.

        osobiście wiele od rodziców dostałam ale nigdy nie sprawiło to że przestałam ciężko pracować i szanować pieniędzy. to co otrzymane też potrafi uczyć i stanowić ogromną wartość, kwestia wychowania, osobowości i przekonań.
    • rosapulchra-0 Re: 500 tys dla dziecka. 12.05.14, 17:38
      Dałabym bez mrugnięcia okiem. Mam bardzo mądre dzieci i pewność, że wykorzystałyby te pieniądze bardzo rozsądnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka